Ja tam cały czas mam najlepsze efekty na ziarnko lub dwa ryżu wędkarskiego (chrupki wędkarskie) z trzema-czterema białymi robakami. Swojego czasu też dobrze mi brały na pęczak, ale dawno nie próbowałem. Jutro sprawdzę :p
Leszcz przed nastaniem chłodów i wczesnojesiennych wichur - intensywnie żeruje gustując szczególnie w "pokarmie zwierzęcym ". Z powodzeniem na haczyk możesz więc zakładać duże czerwone robaki , kanapki składające się z kukurydzy i białych robaków, pęczki białych zakładane nawet po 5 - 6 szt a po odpowiednim zanęceniu przynęty takie jak groch , kukurydza , cieciorka , czy makaron gwiazdki . Należy podkreślić fakt iż przynęta zarzucona z myślą o leszczu nie może być zbyt mała . Stosując drobne kąski nawet w klasycznym leszczowym łowisku - zamiast omszałych , złotych "i niełatwych do złowienia "łopat " - łowił będziesz namolne płotki i zupełnie "pozbawione honoru " skarłowaciałe krąpie .Pozdrawiam .
Ryż preparowany moczony w oleju jak i ten "produkowany " dla wędkarzy a także specjalne chrupki PUFFI firmy CUKK - z powodzeniem i dużą skutecznością łączyć można z makaronem gwiazdki i białymi robakami . Są to dobre i skuteczne przynęty wabiące wszelki białoryb . Dodatkową zaletą przynęt tego rodzaju jest pewien stopień pływalności co ma niebagatelne znaczenie podczas łowienia w zbiornikach z lekko porośniętym dnem kiedy zależy nam na wyeksponowaniu atrakcyjnej przecież przynęty .
Zgadza się, przynęta powinna być większa, tak aby jej rozmiar definiował jej selektywność. Na jedną pinkę można złowić ładnego leszcza - owszem, ale duże prawdopodobieństwo, że nieduża płotka bądź krąpik tudzież leszcz-żyletka dopadnie ją pierwszy ;)
Chyba większość wędkarzy woli łowić duże okazy zamiast małych żyletek. A z tym pęczakiem mógłbyś coś jaśniej? Swojego czasu na pewnym łowisku leszcze nie chciały nic innego tylko pęczak. I to ładne leszki, bo takie po 40-45cm
Leszcz lubi dobrze pojeść i zasada ta odnosi się zarówno do zanęty jak i do wabika zakładanego na haczyk .Dodać należy że skuteczne nęcenie mające na celu wyeliminowanie brań drobnicy i zwabienie stada leszczy - nie musi kończyć się zakwaszeniem łowiska kilogramami poobiednich zlewek . Nęcąc w ten sposób osiągamy zwykle efekt przeciwny do oczekiwanego .
Jeżeli chodzi o zanętę sypką - jeżeli muszę użyć - ot używam kilku większych garści ów zanęty przesianej przez sitko i zamoczonej. Do niej wsypuję to na co mam zamiar łowić - biały, kuku, pęczak(z nim ostrożnie bo dobrze klei!) W zasadzie można powiedzieć, że używam zanęty sypkiej jako atraktora, a nęcę tym czym łowie. Fakt, czasami trzeba poczekać aż coś podejdzie, ale jak już to "ino roz!"
Pisaq - jeśli w dobrym leszczowym łowisku ( z którego wyborem na pewno nie masz najmniejszego problemu ) nęciłeś pęczakiem lub zanętą zawierającą duże ilości kaszy to trudno się dziwić że duże leszcze w niej zasmakowały .Myślę jednak że pęczak nie jest aż tak skuteczną przynętą i często jest przeceniany przez wędkarzy tradycjonalistów . Kasza ta zawiera duże ilości sycącego glutenu , kaloryczne węglowodany ( skrobia ) a poza tym obfituje w błonnik , który na ryby działa lekko przeczyszczająco . Często się zdarza że pęczak źle przygotowany przez wędkarza - staje się dla ryb po prostu .... niejadalny ( tak jakby kiedykolwiek był przysmakiem ryb - stworzeń bądź co bądź z formy i natury ; wybitnie wodnych ). Nieodpowiednio spreparowany pęczak jest natychmiast wypluwany przez rybę .
Też łowiłem leszcze i leszczyki na pęczak , kukurydzę , makaron , ciasto , ziemniak , a najdziwniejszą przynętą na jaką złowiłem tę rybę - to kawałek jabłka założony na haczyk z nudów i dla żartów . Jakież było moje zdziwienie gdy po chwili od wrzucenia zestawu do wody - nastąpiło agresywne branie leszczyka długiego na 35 cm .Pisaq - a słyszałeś może o łowieniu leszczyków na kawałki cynfolii z opakowania po papierosach ?
Nie, ale widziałem i praktykowałem łowienie płoci i leszczy na gofry o.O Ja tam nie nęciłem, wtedy akurat tylko bawiłem się spławikiem. Szczerze powiedziawszy nie uważam aby ryba zwracała uwagę na zawartość poszczególnych substancji, a raczej na smak i wielkość. Skąd taka ryba ma wiedzieć, że to co widzi przed sobą jest smaczne, zdrowe i pożywne? :p Pachnie ładnie? Tak! Wygląda smacznie? Jak najbardziej! To jemy! :p Mam kilka łowisk leszczowych, gdzie nie mam problemu ze złowieniem większej sztuki, na jednym z nich padł mój dotychczasowy rekord leszcza. Jutro wybieram się z samego rana, a raczej w nocy aby ten rekord poprawić. Jak moja miejscówka będzie wolna to może linek się trafi ;)
Ryba nie patrzy w tabele i bilanse zawartości składników - to prawda . Faktem jest jednak że niektóre produkty ( a wśród nich niektóre przynęty stosowane przez wędkarzy ) przechodzą przez rybi układ pokarmowy w stanie prawie niezmienionym lub są wypluwane .Na gofry też zdarzyło mi się łowić i podobnie jak ty osiągnąłem efekty w połowie płoci , leszczy , krąpi i monstrualnej wielkości uklei .
Życzę w takim razie sukcesów . Leszcz to w końcu ryba wartościowa , godna wędkarskiego zachodu i o ile bardziej proporcjonalna niż opasłe świntuchy z łowisk specjalnych . Pozdrawiam.
witam!przewaznie na lecha zakladam 2 ziarna kukurydzy lub kanapke przy dobrym neceniu mam ladne efekty jeen lub 2 biale robaki to albo krap lub maly leszek sie czepi a lowie na odrze poz
No niestety na moich łowiskach leszczowych nie mogę nic złowić na kukurydzę. No chyba, że leszcz żeruje ekstremalnie i masakrycznie i przynęta na haku nie gra roli. Natomiast kanapka z ryżu wędkarskiego i robaków białych nigdy mnie nie zawiodła. W zasadzie to ilość ryżu definiuje selektywność przynęty. Hah, kupiłem kurcze dwie paczki "Corn puff" tutti frutti i wanilia 12mm z trapera licząc na karasia, karpika albo większego leszcza ;> Użyję na zasadzie proteiny. Przynęta raczej popularna z powodu dostępności i niewielkiej ceny, zatem liczę, że ktoś przyzwyczaił rybki do niej... Przy okazji, fakt, tutti frutti nie różnią się ani zapachem ani smakiem(tak tak!) od wanilii - takie siano :x
Na spławik, blisko trzcin łowię leszcze na kukurydzę i białe robaki. Czasem trafi się coś na czerwonego, ale zazwyczaj wieszają się nieduże okonki. Z gruntu - kombinacja robactwa wszelkiej maści ze zwykłym ryżem preparowanym ze sklepu spożywczego. Do ryżu dosypuję trochę wanilii dla aromatu.
Z tą kukurydzą to też mi się nie sprawdza na leszcza, bardziej biały robak z makaronem lub pinka z ryżem.Osobiście widziałem na Poraju jak gość wyciągnął ładnego leszcza na obrotówkę.Moje zdziwienie nie miało granic.
biały pinka czerwony makaron kukurydza ochotka itd. Moim zdaniem wszystko zależy od przyzwyczajeń na danym łowisku . Powinieneś przeprowadzić mały wywiad środowiskowy z miejscowymi wędkarzami i sukces murowany .
wszystkie ryby jakie zlapalem w tym sezonie(a mozna je policzyc na palcach jednej reki) poszły na białego robaka ! w szczególnosci liny... nie licze ryb po 20 cm.
Witam Leszcz dobrze bierze na białego(w tym pinki) czerwony, pszenica, kukurydza, pęczak, praktycznie weźnie na wszystko ale największe zaufanie mam do białych i czerwonych pozdrawiam
Na moim łowisku jest na topie kukurydza i ciasto z kaszy mannej . Na robale wszelakiej maści czepia się drobnica chordy drobnicy . Ciasto z odrobiną cynamonu i wanilii .
Moją zufaną metodą jest ryż preparowany( smak-waniliowy),czasem z dodatkiem makaronu o smaku waniliowym albo truskawkowym.W okresie wakacji skuteczne są białe robaki,ale to wszystko zależy od łowiska i zanęty podawanej przez wędkarzy.
Kiedyś będąc nad zalewem Rożnowskim nastawiłem się na leszcza i przygotowałem delikatne zestawy,małe haczyki i łapałem na drgającą szczytówkę na pinkę.Ale miejscowi wędkarze wyprowadzili mnie z błędu.Kazali założyć duże haki i jako przynętę stosować makaron.Myślałem że gwiazdki ale chodziło im o kolanka i nałożyć tyle żeby zakrył cały haczyk i jeszcze trochę żyłki.I najlepiej o zapachu czosnku.Jakie było zdziwienie jak zaczęły brać duże leszcze a nie jak wcześniej drobnica.
Z moich doświadczeń w połowach leszcza na Wiśle wynika, że czym delikatniejszy zestaw tym większe ryby! Łowię na drgającą szczytówkę, stosuję przypon 0.12 max. 0.14 mm, haczyk 12 lub10. Przynęta to 2 lub 3 gwiazdki makaronu o zapachu czosnku plus 2 bardzo małe czerwone robaki. Czasem zamiast czerwonych zakładam jednego białego robaka. Mnie osobiście interesują leszcze powyżej 60 cm. Często łowię leszcze na żwirowniach przywiślanych. Wtedy używam wędki ze spławikiem i na przypon często używam żyłki 0.10 mm. Wyciągnięcie"łopaty" ok 70 cm na taki zestaw to dopiero jest frajda! Jako zanęty zarówno na rzece i wodzie stojącej używam pęcaku.
sprubujcie na małe kulki styropianu łowimy oczywiście z gruntu z koszyczkiem zanętowym średnica styropianu 3milimetry zakładasz na hak nr 4 lub 6 efekty zadowalającepozdrawiam
Mam pytanie do wędkarzy praktyków.Na co teraz leszcz bierze najlepiej?
Ja tam cały czas mam najlepsze efekty na ziarnko lub dwa ryżu wędkarskiego (chrupki wędkarskie) z trzema-czterema białymi robakami.
Swojego czasu też dobrze mi brały na pęczak, ale dawno nie próbowałem.
Jutro sprawdzę :p
Leszcz przed nastaniem chłodów i wczesnojesiennych wichur - intensywnie żeruje gustując szczególnie w "pokarmie zwierzęcym ". Z powodzeniem na haczyk możesz więc zakładać duże czerwone robaki , kanapki składające się z kukurydzy i białych robaków, pęczki białych zakładane nawet po 5 - 6 szt a po odpowiednim zanęceniu przynęty takie jak groch , kukurydza , cieciorka , czy makaron gwiazdki . Należy podkreślić fakt iż przynęta zarzucona z myślą o leszczu nie może być zbyt mała . Stosując drobne kąski nawet w klasycznym leszczowym łowisku - zamiast omszałych , złotych "i niełatwych do złowienia "łopat " - łowił będziesz namolne płotki i zupełnie "pozbawione honoru " skarłowaciałe krąpie .Pozdrawiam .
Ryż preparowany moczony w oleju jak i ten "produkowany " dla wędkarzy a także specjalne chrupki PUFFI firmy CUKK - z powodzeniem i dużą skutecznością łączyć można z makaronem gwiazdki i białymi robakami . Są to dobre i skuteczne przynęty wabiące wszelki białoryb . Dodatkową zaletą przynęt tego rodzaju jest pewien stopień pływalności co ma niebagatelne znaczenie podczas łowienia w zbiornikach z lekko porośniętym dnem kiedy zależy nam na wyeksponowaniu atrakcyjnej przecież przynęty .
Zgadza się, przynęta powinna być większa, tak aby jej rozmiar definiował jej selektywność. Na jedną pinkę można złowić ładnego leszcza - owszem, ale duże prawdopodobieństwo, że nieduża płotka bądź krąpik tudzież leszcz-żyletka dopadnie ją pierwszy ;)
Pęczak to przynęta dobrze trzymająca się haczyka i wykazująca pewną ograniczoną ( powiedziałbym warunkową ) skuteczność .
Otóż to .Zgadza się . Bardzo ważnym kryterium w doborze przynęt na leszcza jest jej selektywność .Pozdrawiam .
Chyba większość wędkarzy woli łowić duże okazy zamiast małych żyletek.
A z tym pęczakiem mógłbyś coś jaśniej?
Swojego czasu na pewnym łowisku leszcze nie chciały nic innego tylko pęczak.
I to ładne leszki, bo takie po 40-45cm
Leszcz lubi dobrze pojeść i zasada ta odnosi się zarówno do zanęty jak i do wabika zakładanego na haczyk .Dodać należy że skuteczne nęcenie mające na celu wyeliminowanie brań drobnicy i zwabienie stada leszczy - nie musi kończyć się zakwaszeniem łowiska kilogramami poobiednich zlewek . Nęcąc w ten sposób osiągamy zwykle efekt przeciwny do oczekiwanego .
Jeżeli chodzi o zanętę sypką - jeżeli muszę użyć - ot używam kilku większych garści ów zanęty przesianej przez sitko i zamoczonej. Do niej wsypuję to na co mam zamiar łowić - biały, kuku, pęczak(z nim ostrożnie bo dobrze klei!)
W zasadzie można powiedzieć, że używam zanęty sypkiej jako atraktora, a nęcę tym czym łowie. Fakt, czasami trzeba poczekać aż coś podejdzie, ale jak już to "ino roz!"
Pisaq - jeśli w dobrym leszczowym łowisku ( z którego wyborem na pewno nie masz najmniejszego problemu ) nęciłeś pęczakiem lub zanętą zawierającą duże ilości kaszy to trudno się dziwić że duże leszcze w niej zasmakowały .Myślę jednak że pęczak nie jest aż tak skuteczną przynętą i często jest przeceniany przez wędkarzy tradycjonalistów . Kasza ta zawiera duże ilości sycącego glutenu , kaloryczne węglowodany ( skrobia ) a poza tym obfituje w błonnik , który na ryby działa lekko przeczyszczająco . Często się zdarza że pęczak źle przygotowany przez wędkarza - staje się dla ryb po prostu .... niejadalny ( tak jakby kiedykolwiek był przysmakiem ryb - stworzeń bądź co bądź z formy i natury ; wybitnie wodnych ). Nieodpowiednio spreparowany pęczak jest natychmiast wypluwany przez rybę .
Też łowiłem leszcze i leszczyki na pęczak , kukurydzę , makaron , ciasto , ziemniak , a najdziwniejszą przynętą na jaką złowiłem tę rybę - to kawałek jabłka założony na haczyk z nudów i dla żartów . Jakież było moje zdziwienie gdy po chwili od wrzucenia zestawu do wody - nastąpiło agresywne branie leszczyka długiego na 35 cm .Pisaq - a słyszałeś może o łowieniu leszczyków na kawałki cynfolii z opakowania po papierosach ?
Nie, ale widziałem i praktykowałem łowienie płoci i leszczy na gofry o.O
Ja tam nie nęciłem, wtedy akurat tylko bawiłem się spławikiem.
Szczerze powiedziawszy nie uważam aby ryba zwracała uwagę na zawartość poszczególnych substancji, a raczej na smak i wielkość.
Skąd taka ryba ma wiedzieć, że to co widzi przed sobą jest smaczne, zdrowe i pożywne? :p
Pachnie ładnie? Tak! Wygląda smacznie? Jak najbardziej! To jemy! :p
Mam kilka łowisk leszczowych, gdzie nie mam problemu ze złowieniem większej sztuki, na jednym z nich padł mój dotychczasowy rekord leszcza.
Jutro wybieram się z samego rana, a raczej w nocy aby ten rekord poprawić.
Jak moja miejscówka będzie wolna to może linek się trafi ;)
Ryba nie patrzy w tabele i bilanse zawartości składników - to prawda . Faktem jest jednak że niektóre produkty ( a wśród nich niektóre przynęty stosowane przez wędkarzy ) przechodzą przez rybi układ pokarmowy w stanie prawie niezmienionym lub są wypluwane .Na gofry też zdarzyło mi się łowić i podobnie jak ty osiągnąłem efekty w połowie płoci , leszczy , krąpi i monstrualnej wielkości uklei .
Życzę w takim razie sukcesów . Leszcz to w końcu ryba wartościowa , godna wędkarskiego zachodu i o ile bardziej proporcjonalna niż opasłe świntuchy z łowisk specjalnych . Pozdrawiam.
...na pewno nie na przynęty TRAPERA:)
witam!przewaznie na lecha zakladam 2 ziarna kukurydzy lub kanapke przy dobrym neceniu mam ladne efekty jeen lub 2 biale robaki to albo krap lub maly leszek sie czepi a lowie na odrze poz
No niestety na moich łowiskach leszczowych nie mogę nic złowić na kukurydzę. No chyba, że leszcz żeruje ekstremalnie i masakrycznie i przynęta na haku nie gra roli. Natomiast kanapka z ryżu wędkarskiego i robaków białych nigdy mnie nie zawiodła.
W zasadzie to ilość ryżu definiuje selektywność przynęty.
Hah, kupiłem kurcze dwie paczki "Corn puff" tutti frutti i wanilia 12mm z trapera licząc na karasia, karpika albo większego leszcza ;>
Użyję na zasadzie proteiny. Przynęta raczej popularna z powodu dostępności i niewielkiej ceny, zatem liczę, że ktoś przyzwyczaił rybki do niej...
Przy okazji, fakt, tutti frutti nie różnią się ani zapachem ani smakiem(tak tak!) od wanilii - takie siano :x
Na spławik, blisko trzcin łowię leszcze na kukurydzę i białe robaki. Czasem trafi się coś na czerwonego, ale zazwyczaj wieszają się nieduże okonki. Z gruntu - kombinacja robactwa wszelkiej maści ze zwykłym ryżem preparowanym ze sklepu spożywczego. Do ryżu dosypuję trochę wanilii dla aromatu.
Kiedyś na Poraju duże brały na ryż preparowany i makaron gwiazdki
Z tą kukurydzą to też mi się nie sprawdza na leszcza, bardziej biały robak z makaronem lub pinka z ryżem.Osobiście widziałem na Poraju jak gość wyciągnął ładnego leszcza na obrotówkę.Moje zdziwienie nie miało granic.
Ja łowię leszcze praktycznie tylko na pinki i białe - na wszystkie inne przynęty rzadziej biorą (przynajmniej tam gdzie łowię)
ja teraz łowie na pinki i białe robaki. Czasem też biorą na kukurydzę ale polecam łowienie pierwszym sposobem ;)
http://forum.wedkuje.pl/post/jak-gotowac-makaron/14273/0
biały pinka czerwony makaron kukurydza ochotka itd. Moim zdaniem wszystko zależy od przyzwyczajeń na danym łowisku . Powinieneś przeprowadzić mały wywiad środowiskowy z miejscowymi wędkarzami i sukces murowany .
wszystkie ryby jakie zlapalem w tym sezonie(a mozna je policzyc na palcach jednej reki) poszły na białego robaka ! w szczególnosci liny... nie licze ryb po 20 cm.
Witam Leszcz dobrze bierze na białego(w tym pinki) czerwony, pszenica, kukurydza, pęczak, praktycznie weźnie na wszystko ale największe zaufanie mam do białych i czerwonych pozdrawiam
pozdrawiam,
leszcz to taka rybka że ho ho:) według mnie dobrze bierze na białego i pinke,zdarzało mi się że ładne sztuki wyciągałem na kukurydze.
Na moim łowisku jest na topie kukurydza i ciasto z kaszy mannej . Na robale wszelakiej maści czepia się drobnica chordy drobnicy . Ciasto z odrobiną cynamonu i wanilii .
łowię na odrze w okolicach Urazu, najwięcej brań na białego robala.
Łowię na czerwonego robaka, biały i kukurydza też się sprawdza na łowisku.
Moją zufaną metodą jest ryż preparowany( smak-waniliowy),czasem z dodatkiem makaronu o smaku waniliowym albo truskawkowym.W okresie wakacji skuteczne są białe robaki,ale to wszystko zależy od łowiska i zanęty podawanej przez wędkarzy.
Kiedyś będąc nad zalewem Rożnowskim nastawiłem się na leszcza i przygotowałem delikatne zestawy,małe haczyki i łapałem na drgającą szczytówkę na pinkę.Ale miejscowi wędkarze wyprowadzili mnie z błędu.Kazali założyć duże haki i jako przynętę stosować makaron.Myślałem że gwiazdki ale chodziło im o kolanka i nałożyć tyle żeby zakrył cały haczyk i jeszcze trochę żyłki.I najlepiej o zapachu czosnku.Jakie było zdziwienie jak zaczęły brać duże leszcze a nie jak wcześniej drobnica.
Jednak tubylcy wiedzą najlepiej .
Z moich doświadczeń w połowach leszcza na Wiśle wynika, że czym delikatniejszy zestaw tym większe ryby! Łowię na drgającą szczytówkę, stosuję przypon 0.12 max. 0.14 mm, haczyk 12 lub10. Przynęta to 2 lub 3 gwiazdki makaronu o zapachu czosnku plus 2 bardzo małe czerwone robaki. Czasem zamiast czerwonych zakładam jednego białego robaka. Mnie osobiście interesują leszcze powyżej 60 cm. Często łowię leszcze na żwirowniach przywiślanych. Wtedy używam wędki ze spławikiem i na przypon często używam żyłki 0.10 mm. Wyciągnięcie"łopaty" ok 70 cm na taki zestaw to dopiero jest frajda! Jako zanęty zarówno na rzece i wodzie stojącej używam pęcaku.
sprubujcie na małe kulki styropianu łowimy oczywiście z gruntu z koszyczkiem zanętowym średnica styropianu 3milimetry zakładasz na hak nr 4 lub 6 efekty zadowalającepozdrawiam
dlaczego nie trapera ostatnio mi sie sprawdziła
Ja osobiście na j.Nyskim łaoie na czerwonego jednej nocy możecie nie wierzyć jak warzył mniej niż 2kg lądował w wodzie spowrotem
fajne sposoby trzeba coś wypróbować:-)