Witam kolegów i koleżanki.Był ktoś może dzisiaj za pstrągiem pospacerować? U mnie się ruszyło,chociaż wędkarzy dużo nad wodą trochę rybek połapałem.A u was jak?
No Robert znowu mogę Tobie jedynie pozazdrościć, cały tydzień przygotowań na sobotę i .......... do roboty, a pogoda extra, przynajmniej u nas.Myślałem, że może jutro, przed chwilą słuchałem pogody i straszne wieści (śnieg, deszcz), chyba znowu odpuszczę.Szkoda.
P.S.
Napisz co złowiłeś no i gratki za rybki
Nie ma się czym za bardzo chwalić.Jeden kropek 33 cm i taki sam lipek stuknął w woblera.Złowiłem jeszcze kilka mniejszych pstrągów,a na gumkę połapałem sobie lipieni,nie duże bo nie duże ale zabawa była.Było dużo wędkarzy dzisiaj na Kaczawie więc pstrąg był trochę przepłoszony.W tygodniu powinno być lepiej można by liczyć na jakąś 50-siątkę.Ale najważniejsze ,że w końcu coś się ruszyło.Wszystkie pstrągi i największy lipień skusiły się na wobka pomalowanego na pstrąga.oczywiście sam go zrobiłem.
Dzisiaj dostałem potokowca 48 cm,uderzył na woblera pływajacego długości 4cm imitacja pstrąga.Przynętę wypuściłem w dół rzeki około 30 metrów i tam uderzył,ładna ryba łowię na Rabie.
48 cm to już jest rybka.Gratuluje.Jak widać pstrąg bije na pstrąga.Moje wobki na które dzisiaj łowiłem też nie były dłuższe niż 4 cm.Szkoda ,że już ich nie założę na agrafkę, bo właśnie wystawiłem je na allegro.A co tam niech inni łowią na nie,ja sobie wystrugam nowe.
ja byłem wczoraj na dłubni ,tragedia pogoda słoneczna woda prześwietlona do dna prawie i do tego wyprzedzili nas robaczkarze bo co kawałek pudełko po czerwonych robaczkach i łuski po pstrągach ,szkoda bo to małe rybki były ,ale kobi woblerki twoje to klasa szkoda żę nie udało mi się nic złowić,chyba przeniosę się na szreniawe bo tampodobno rybki gryzą i ponoć całkiem przyzwoite,pozdrawiam.
Dzisiaj byłem z Jurkiem na Prusinie, tylko spacer 4-6 km, chociaż Jurek zaliczył kropka 28 cm (słynne no kill), zresztą u nas ma wymiar 35 cm.
A jak u Was dzisiaj?
Pozdro ...
u nas dzisiaj pogoda nie zachęcała do spacerów(marznąca mżawka),strach było auto z garażu wyprowadzać.Trzeba czekać do soboty.A w przyszłym tygodniu mam drugą zmianę,więc będę mógł wyskoczyć w tygodniu,ryba nie będzie przepłoszona więc można liczyć na coś większego.
I tego tobie życzę.
Wnioskuję z wpisów, że gospodarka zarybieniowa w Twoim regionie jest dobrze prowadzona, zawsze (prawie) masz zaliczonego kropka lub kardynałka.U nas jakoś cienko, ale PISZĄ ("nasze władze") o masowym zarybianiu wód krainy pstrąga i lipienia ............ albo ja już nie umiem łowić.
ja uderzam w sobotę oczywiście na Kaczawę,może tym razem będzie mniej wędkarzy.Więcej rzeki dla mnie haha.Spotkamy się w sobotę na forum.A cha na moim blogu wstawiłem kilka zdjęć z poprzedniej eskapady (LUTY 2009) SERDECZNIE ZAPRASZAM.
w takie krzaki jak ja wchodzę raczej nikt się nie pcha.Jak mówi stare przysłowie "gdzie patyki tam wyniki"Ciężko się łowi , ale warto szczególnie jak zaczepi się coś większego.Takiego 45 już jest bardzo ciężko wyciągnąć w takich krzakach, a podbierak by tylko przeszkadzał.
Witam!
Wczoraj byłem na Skorze i na Kaczawie i miałem tylko jeden kontakt. Dwa poprzednie weekendy były lepsze i to potwierdza fakt, że coś się nareszcie ruszyło. Zaliczyłem już jednego 47 i kilka mniejszych ale przyzwoitych. Niestety, jak do tej pory wszystko na gumki. Za tydzień znowu dm czadu. Pozdrawiam wszystkich "nakropkowanych".
Widzę ,że kolega polubił "moje" rzeczki.Bardzo się z tego powodu cieszę.Bylem w sobotę na Kaczawie, ale jak zwykle więcej czasu spędziłem na ustawianiu wobków,niż na łowieniu(śnieżyca pogoniła mnie z rzeki).I też muszę powiedzieć ,że poprzedni weekend był dużo lepszy.W sobotę złowiłem jednego niewymiarowego i miałem kilka wyjść , ale też nie dużych pstrągów.Może za tydzień spotkamy się nad rzeką?Pozdro....
Witam kolegów i koleżanki.Był ktoś może dzisiaj za pstrągiem pospacerować? U mnie się ruszyło,chociaż wędkarzy dużo nad wodą trochę rybek połapałem.A u was jak?
No Robert znowu mogę Tobie jedynie pozazdrościć, cały tydzień przygotowań na sobotę i .......... do roboty, a pogoda extra, przynajmniej u nas.Myślałem, że może jutro, przed chwilą słuchałem pogody i straszne wieści (śnieg, deszcz), chyba znowu odpuszczę.Szkoda. P.S. Napisz co złowiłeś no i gratki za rybki
Nie ma się czym za bardzo chwalić.Jeden kropek 33 cm i taki sam lipek stuknął w woblera.Złowiłem jeszcze kilka mniejszych pstrągów,a na gumkę połapałem sobie lipieni,nie duże bo nie duże ale zabawa była.Było dużo wędkarzy dzisiaj na Kaczawie więc pstrąg był trochę przepłoszony.W tygodniu powinno być lepiej można by liczyć na jakąś 50-siątkę.Ale najważniejsze ,że w końcu coś się ruszyło.Wszystkie pstrągi i największy lipień skusiły się na wobka pomalowanego na pstrąga.oczywiście sam go zrobiłem.
Dzięki za wieści.
Dzisiaj dostałem potokowca 48 cm,uderzył na woblera pływajacego długości 4cm imitacja pstrąga.Przynętę wypuściłem w dół rzeki około 30 metrów i tam uderzył,ładna ryba łowię na Rabie.
Gratuluję Andrzej, trochę zabawy pewnie było.
48 cm to już jest rybka.Gratuluje.Jak widać pstrąg bije na pstrąga.Moje wobki na które dzisiaj łowiłem też nie były dłuższe niż 4 cm.Szkoda ,że już ich nie założę na agrafkę, bo właśnie wystawiłem je na allegro.A co tam niech inni łowią na nie,ja sobie wystrugam nowe.
Ja nie stosuję agrawek jest to trochę uciążliwe ale znacznie podnosi skuteczność
ja bardzo często zmieniam przynęty,jak bym miał każda wiązać czasu by brakło na wędkowanie.
ja byłem wczoraj na dłubni ,tragedia pogoda słoneczna woda prześwietlona do dna prawie i do tego wyprzedzili nas robaczkarze bo co kawałek pudełko po czerwonych robaczkach i łuski po pstrągach ,szkoda bo to małe rybki były ,ale kobi woblerki twoje to klasa szkoda żę nie udało mi się nic złowić,chyba przeniosę się na szreniawe bo tampodobno rybki gryzą i ponoć całkiem przyzwoite,pozdrawiam.
Bogdan dajmy im jeszcze dwa tygodnie a zaczną gryźć jak najęte,i oczywiście na dużego pstrąga tylko w tygodniu,gdy nie ma ludzi nad rzeką.
Dzisiaj byłem z Jurkiem na Prusinie, tylko spacer 4-6 km, chociaż Jurek zaliczył kropka 28 cm (słynne no kill), zresztą u nas ma wymiar 35 cm. A jak u Was dzisiaj? Pozdro ...
u nas dzisiaj pogoda nie zachęcała do spacerów(marznąca mżawka),strach było auto z garażu wyprowadzać.Trzeba czekać do soboty.A w przyszłym tygodniu mam drugą zmianę,więc będę mógł wyskoczyć w tygodniu,ryba nie będzie przepłoszona więc można liczyć na coś większego.
I tego tobie życzę. Wnioskuję z wpisów, że gospodarka zarybieniowa w Twoim regionie jest dobrze prowadzona, zawsze (prawie) masz zaliczonego kropka lub kardynałka.U nas jakoś cienko, ale PISZĄ ("nasze władze") o masowym zarybianiu wód krainy pstrąga i lipienia ............ albo ja już nie umiem łowić.
NIE MOGĘ NARZEKAĆ ,RZEKI SĄ DOŚĆ DOBRZE ZARYBIANE PSTRĄGIEM I LIPIENIEM.NO I OCZYWIŚCIE LATA PRAKTYKI.
w piątek będe na szreniawie zdam wam panowie relację z połowu myśle że się przełamię i zalicze jakiegoś kropka.
No to "bodzio" połamania. Pozdro ...
ja uderzam w sobotę oczywiście na Kaczawę,może tym razem będzie mniej wędkarzy.Więcej rzeki dla mnie haha.Spotkamy się w sobotę na forum.A cha na moim blogu wstawiłem kilka zdjęć z poprzedniej eskapady (LUTY 2009) SERDECZNIE ZAPRASZAM.
Tylko Robert raniutko, musisz być pierwszy.Na takich małych rzeczkach "po kimś" to raczej bezrybie. ... i również połamania.
w takie krzaki jak ja wchodzę raczej nikt się nie pcha.Jak mówi stare przysłowie "gdzie patyki tam wyniki"Ciężko się łowi , ale warto szczególnie jak zaczepi się coś większego.Takiego 45 już jest bardzo ciężko wyciągnąć w takich krzakach, a podbierak by tylko przeszkadzał.
Był ktoś dzisiaj za kropkowanym pospacerować?
Witam! Wczoraj byłem na Skorze i na Kaczawie i miałem tylko jeden kontakt. Dwa poprzednie weekendy były lepsze i to potwierdza fakt, że coś się nareszcie ruszyło. Zaliczyłem już jednego 47 i kilka mniejszych ale przyzwoitych. Niestety, jak do tej pory wszystko na gumki. Za tydzień znowu dm czadu. Pozdrawiam wszystkich "nakropkowanych".
Widzę ,że kolega polubił "moje" rzeczki.Bardzo się z tego powodu cieszę.Bylem w sobotę na Kaczawie, ale jak zwykle więcej czasu spędziłem na ustawianiu wobków,niż na łowieniu(śnieżyca pogoniła mnie z rzeki).I też muszę powiedzieć ,że poprzedni weekend był dużo lepszy.W sobotę złowiłem jednego niewymiarowego i miałem kilka wyjść , ale też nie dużych pstrągów.Może za tydzień spotkamy się nad rzeką?Pozdro....