odnośnie historyjek typu "prima aprilis" to przypomniało mi się jak spotkałem we wrześniu dwóch wędkarzy, którzy uparcie twierdzili, że widzieli kilka dni wcześniej dwa sumy po 4 metry każdy! Zarzekali się na wszystko:P A trzeźwi byli (przynajmniej w dniu gdy ich spotkałem:P)
To ja miałem tak samo. Na pewnym stawie( opiszę go wkrótce) jest tołpyga. I niby ktoś ją widział z kolegą jak żerowała przy brzegu. Ale byli po półówce więc miała 1,20 m . Pozdrawiam
"na Mazurach w pewnym jeziorze Jeziorak występują szczupaki takie które gardzą rybami a zadowalają się kaczkami, wszelkim ptactwem które pływa po jeziorze:D"" - tą historyjkę słyszałem wędkując na tym jeziorze.... od starego mieszkańca... hehehehe
konkurs na najzabawniejsze, najbardziej kłamliwą historyjkę na 1 kwietnia :) oczywiście związaną z rybami ;) ... a, nagród nie będzie :)
od jutra wszyscy wędkarze są zobowiązani myśleć nad wodą:)
Jest szansa pościemniać trochę i poopowiadać jakich to się okazy wypuściło i darowało życie ;)
odnośnie historyjek typu "prima aprilis" to przypomniało mi się jak spotkałem we wrześniu dwóch wędkarzy, którzy uparcie twierdzili, że widzieli kilka dni wcześniej dwa sumy po 4 metry każdy! Zarzekali się na wszystko:P A trzeźwi byli (przynajmniej w dniu gdy ich spotkałem:P)
To ja miałem tak samo. Na pewnym stawie( opiszę go wkrótce) jest tołpyga. I niby ktoś ją widział z kolegą jak żerowała przy brzegu. Ale byli po półówce więc miała 1,20 m .
Pozdrawiam
"na Mazurach w pewnym jeziorze Jeziorak występują szczupaki takie które gardzą rybami a zadowalają się kaczkami, wszelkim ptactwem które pływa po jeziorze:D"" - tą historyjkę słyszałem wędkując na tym jeziorze.... od starego mieszkańca... hehehehe