drodzy koledzy, martwi mnie to, że żadko który wędkarz czyta regulamin. Od tego sie nie umiera. Może warto pomyśleć nad tym by zrobić co jakiś czas weryfikacje czy dany wędkaż zna wymiary i okresy ochronne ryb? co Wy na to? jak często widzę na łowiskach wędkarze za nic maja regulamin, często zabijają ryby które są pod ochroną.... należy zmienić świadomość wędkujących tylko jak?
Jeśli chodzi o jakieś okresowe weryfikacje wiedzy wędkarzy pod kątem znajomości RAPR, to jestem przeciwny. Nie mam zamiaru stawać przed komisja złozona z ramoli i znawców. Natomiast RAPR każdy musi znać i to nie ulega wątpliwości. NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA NIE ZWALNIA OD ODPOWIEDZIALNOŚCI. Obowiązki trzeba wypełniać, do regulaminów się stosować. Ot i wszystko w temacie. Pozdro.
w sumie macie racje, to może nasilić kontorle... ja byłem kontorolowany 3 razy w życiu.... a łowie ardzo często.... ludzie jak nie widzą kontroli to czują sie bezkarni....
z nasileniem kontroli sie zgadzam ale przez kompetentnych straznikow a nie gamoni co im wmowilem ze ryba w mojej siatce to panga ico najgorsze to nie zart
Kontrola kontrola i jeszcze raz kontrola skontrolowac wszystko i zdac do raportu. koniec z nieszanowaniem ryb, one tez maja uczucia i trzeba je kochac, bo innaczej sie obraza i odplyna i tyle sobie polowimy
Kontrola, a co to takiego? Już nie pamiętam, kiedy byłem kontrolowany przez""zawodowców albo społeczników"".Co do świadomości wędkarskiej i znajomości regulaminów to rzeczywiście racja,niektórym przydałby się powtórny egzamin na kartę wędkarską.Niektórzy z nas, będąc już nad wodą zapominają że nieraz potrzebne jest dodatkowe zezwolenie,złowione ryby należy trzymać w siatce, a niektóre z nich mają wymiary i okresy ochronne.
To o czym piszesz nie jest wynikiem nie znajomosci regulaminu a zupełnie czegoś innego......Wymiary i to co wędkarzowi wolno wie każdy ale tego czego nie wolno niestety tylko garstka.Pozdrawiam
Mariuszm ma rację. Każdy, kto dostaje kartę to dostaje też w łapę i regulamin i jest zobowiązany go znac, ale, że polak ma wrodzoną niechęc do nakazów i zakazów toteż nie jest łaskaw nawet zajrzec do regulaminu.
u nas mówi im grzecznie dobranoc więc gdzie są oni zblachami w klapach i w dłoniach swych mocarnych? podobno-gdzieindziej-cholera wie gdzie to może być czy ktoś wie coś na temat-"gdziejndzieja"?
Okresy i wymiary ochronne znać+porządek w łowisku,kultura osobista,etyka wędkarska i mieć sumienie i było by OK!!! Ale jest tak:zabiera małego szczupaka bo dawno go nie jadł,a bo karta musi się zwrócić,a nikt nie widzi,albo byle więcej do domu zabrać itd itp. Koledzy pilnujmy samych siebie dbajmy o swoje dobre imię i nie róbcie niczego czego byście musieli się wstydzić a będziemy zadowoleni!!
A może by tak za przykładem naszych zachodnich sąsiadów wprowadzić prawdziwe szkolenie i egzaminy.WNiemczech trzeba najoierw odbyć dwu miesięczny kurs ,zdaćkilka egzaminów z przepisów,etyki i wiedzy o ochronie środowiska.Dopiero po końcowym egzaminie staje się delikwent pełnoprawnym WĘDKARZEM !!!!Czy u nas jest to możliwe? bardzo wątpie.Mamy co mamy,ale nie wolno nam się z tym godzić.
i pewnie cała masa mięsiarzy i kłusoli ruszą szturmem na egzaminy. tu nie o to chodzi że ktoś wziął do domu klenia długości24 cm i złamał przepis bo braknie 1 cm. trza po łbach kłusoli tłuc
nie musisz sie z tym godzic nie ma granic wiec mozesz pojechac do niemiec i zyc wedle ich zasad - tam podobno nawet golebie maja 5 kilojak ja bede mial 2000euro na miesiac to moze reszte tez od nich przeflancuje ale narazie niemam zamiaru
Szanowni forumowicze.Przeczytałem wszystkie uwagi z którymi generalnie sie zgadzam, ale...Co innego znajomośc regulamiu,a co innego przestrzeganie.Dla regulaminowych nie potrzeba kontroli, a przy nieregulaminowych strażnik powinien siedziec na łowisku, a podejrzewam, że i tak by go "okrącili".Na temat regulaminu to innym razem. Pozdrawiam.
Rysiek38- jak zwykle czytasz w moich myślach. Jak tak pieknie jest za granicą, to proponuje wszystkim fanom zagranicznoprzyjaznym - fora ze dwora, paszportu nawet nie trzeba mieć - odjazd i tam zyć, nie tu.
Ale potem nie dzwonić do programu TVN24 "Szkło Kontaktowe" z tekstem:
- Dzwonię z Berlina, Paryża, Nowego Jorku itp. Jestem tu od 20 lat i pytam co wy tam w tej Polsce wyrabiacie?!
Proszę nie chodzić pod sztandarem Polonii na wybory, żeby wybierać dla nas Parlament, prezydenta itp.
Albo zyje sie tu - albo zyje się tam! A te nazwy, skróty, ideologie zagraniczne do nas nie pasują. Nie sa nasze i nigdy nie będą. Nasze jest TYSKIE, LECH, BROK, OKOCIM, ŻYWIEC - nie Coca-Cola, Whisky, McDonald"s, KFC. I tak ma bys do cięzkiej cholery!
tez dawno zauwazylem ze myslimy podobnie jakbysmy sie znali kupe lat ale powiem Ci ze brak tu Nopka jeszcze -moze ty go przekonasz.niebawem pierwsze wyprawy,relacje z nich,metody - moze klimat nastapi umiarkowany i bedzie ok.
Ludzie nie kłóćcie się!!!!! Zagranica regulaminy a to a tam to. Nie ważne! Regulamin trzeba znać tylko kontrole,kontrole i jeszcze raz kontrole a jak wędkarz grzeszy to walić ile wlezie aż się nauczy ale gdy jest że to niska szkodliwość społeczna to mają w dupie. Panowie zaraz lód zejdzie i zaczynamy!!!!!! Bądżmy dobrej myśli bo z roku na rok jest lepiej i jest większa świadomość.
Ale jest tak:zabiera małego szczupaka bo dawno go nie jadł,a bo karta musi się zwrócić,a nikt nie widzi,albo byle więcej do domu zabrać itd itp. Koledzy pilnujmy samych siebie dbajmy o swoje dobre imię i nie róbcie niczego czego byście musieli się wstydzić a będziemy zadowoleni!! ....
a czy płacąc bilet w kinie musisz wypatrzeć film do zera? czy płacąc wejście na basen musisz pływać cały czas? czy w tym kraju płacąc za każdym razem za coś, musimy otrzymywać więcej niż to faktycznie nas to kosztowało? kiedy w końcu zrozumiemy że ta mała płotka czy inna rybka jest więcej warta niż ta nasza składka... kiedy w końcu zniknie myślenie że za przyjemność niematerialną nie otrzymamy wartości materialne kiedy polacy ,rodacy nasi kochani przejżycie na oczy ! kiedy ? zacznijmy od dziś, piszmy co nas boli ,ale też to co też zrobiliśmy by nas nie bolało ... kilku nam podpowiedziało co można bez wielkiego wysiłku wykonać by poprawić nam samopoczucie co można ? oto podpowiedż, zmienić samego siebie....!!!
Właśnie dzisiaj pojawił się mój wpis o gatunkach chronionych. Z obrazkami. Możne więc poznać gatunki objęte ochroną. Być może nie umieściłem wszystkich gatunków - ale po to są komentarze - żeby listę uzupełnić.
Tak Dyrekto, jeśli ide do kina, to oglądam film do końca, na basen idziemy zazwyczaj na z góry zaplanowany czas, chyba że pogoda nas pogoni, choćby sie człowiek zes....., to nigdy u nas nie dostanie więcej, niż wartość pieniędzy zapłaconych za coś. Porównanie do wędkarstwa trochę śliskie. Ale poniekąd mogę sie z Tobą zgodzić. Zaczynamy od siebie, nie patrzymy na innych - cały czas o to walczę, ale nikt nie rozumie. Natomiast ta płotka jest 100 razy więcej warta niz nasze składki - ale nasze składki nie sa po to, by utrzymywać beton. Mozna robic dla wędkarstwa wiele rzeczy. Nasza kasa powinna w tym pomagać, a nie wsiąkać w piach. Pozdro.
Ręce mi opadają jak ten temat czytam. Czy jest czysto nad wodami czy będą ryby czy będziemy kłusować czy zrobimy cokolwiek sprzeczne z regulaminem to od nas zależy!!!!!! Ja regulamin znam ale jak przewinie należy mnie ukarać bez żadnego ale a w tedy by się wszyscy wędkarze pilnowali. Dostajecie prawo jazdy ale jak łamiecie przepisy to są mandaty i to jest to samo. Zostajemy wędkarzem i mamy obowiązek regulamin znać ale jest nie respektowany i to jest problem. Ja swego syna a teraz siostrzeńca wychowuje wędkarsko tak bym nie musiał się za nich wstydzić i by ich dzieci miały z wędkarstwa więcej niż my !
zgadzam się ztym regulamin trzeba znac i przypuszczam że karzdy zna tego sie nieda zapomnieć ;to tak jak z sexem jak raz sprubujesz to niezapomnisz nieda rady; a kto prawiczek niech żałuje sory za poruwnanie tak jakoś wyszło pozdro klepa
o tym juz wpisalem-jak w przyslowiu co kraj to obyczaj a u nas co gmina chyba ---tak samo rejestry ---fajna jazda by byla jakby co miasto byl inny np.kodeks drogowy
Jak ? To nie jest problem . Przeegzaminować ich z samego regulaminu. Tzn z wymiarów ochronnych itp. Nic innego my nie możemy zrobić , Musicie pisać do waszego zarządu. Tylko tyle nic więcej . Albo przedstawcie im sprawę ze nie raz widzieliście i takie tam oni Coś z tym zrobią,
Ze znajomością regulaminu jest tak jak ze znajomością prawa, podstawowe nasze prawa znamy, ale czy wszyscy się do niego stosują w każdym jego punkcie?. Oczywiście należy wiedzieć co się łowi i kiedy , ale co mamy w siatce zależy tylko od nas i żadne częste sprawdzanie znajomości regulaminu tego nie zmienią.
Panowie.......... No w końcu ten RAPR to kilka linijek znaczków na papierze. Nie demonizujmy. Każdy musi go znać i kropka. Mamy statut PZW i mamy RAPR. Ustawa o rybactwie mi zwisa. Nie rozumiem o co biega - to mozna być wędkarzem i tłumaczyć sie po zaistnieniu wykroczenia nieznajomościa regulaminu? RAPR TRZEBA ZNAC (DOBRZE ZNAĆ) dla własnego bezpieczeństwa. Kol JUREK obiecał że naskrobie artykuł o tym, co wolno a czego nie wolno patrolom SSR i PSR, oraz jakie prawa mają wędkarze. I do tego czasu ja poczekam. Wierzę, że nasz portalowy STRAŻNIK, naświetli kilka ciekawych spraw.
SMIGAM PO POLSCE I NA RÓŻNYCH ŁOWISKACH SPOTKAŁEM SIĘ Z WEWNĘTRZNYMI REGULAMINAMI ,WYMIARY OCHRONNE SĄ ZUPEŁNIE INNE, CZYTANIE NIE BOLI A PROPO KONTROLI ŁOWIŁEM DWA TYGODNIE NAD ZALEWEM KOŁO KIELC I NIE WIDZIAŁEM ŻADNYCH KONTROLI .
Jestem SSR...Powinniście znać ten skrut bo spotykamy się czasami nad wodą. To że was koledzy kontrolują tacy społecznicy nie oznacza że jesteśmy waszymi wrogami.Nie zdażyło mi się jeszcze bym musiał ukarać wędkarza łowiącego wbrew regulaminowi PZW.Przewarznie interwencja ogranicza sie do zwrucenia uwagi,udzielenia reprymendy i podziałem wiedzą i doświadczeniem wędkarskim. Sam jestem niezłym wędkarzem i rozumie drobne potknięcia kolegów. Wyciąganie konsekwencji,zabieranie sprzętu nie jest przyjemnością o kturą podejrzewa sie strażników (mogą zdarzać się wyjątki) To ze żadko widujemy się nad wodą to wypadkowa naszych słabości że też jesteśmy ludzmi pracującymi i wątpie żebyście chcieli mieć nas na karku co dziennie. Przykre że nie możemy być we wszystkich miejscach naraz. Naprawde chętniej spotykam się z wami inkognito w czasie wędkowenia i wspulnego spędzania czasu nad wodą Połamania kiji SSRpawelek
WITAM WSZYSTKICH ,WSZYSCY PIĘKNIE GADACIE ALE CZY KTOŚ PAMIĘTA ŻE TAM GDZIE SIE ŁOWI TRZEBA ZACHOWAĆ SPOKÓJ I PORZĄDEK ILE RAZY SIĘ WYPUSZCZAM NAD JEZIORO LUB RZEKE JESZCZE ANI RAZU NIE ZASTAŁEM NA BRZEGU PORZADKU ,BUTELKI PUSZKI NO I OCZYWIŚCIE OPAKOWANIA PO ZANETACH ,HACZYKACH PANOWIE APEL DO WSZYSTKICH SPRZĄTAMY NIE TYLKO PO SOBIE ,KAŻDY PATRZY TO NIE JA I KOPA W PUSZKI DO KRZAKÓW I RADOCHA ,JEZELI MY SAMI NIE USZANUJEMY PRZYRODY TO NIE POMOGĄ NAM ŻAAADNE WYMIARY OCHRONNE BO NIE BĘDZIE CO ŁOWIĆ I GDZIE ŁOWIĆ POZDRAWIAM KOLEGÓW
ostatnio miałem szkolenie bhb i gosc z PIP-u opwiedział nam taka dość ciekawą sytuacjie ze anglicy w przeprowadzonej ankiecie na pytanie po co sa przepisy bhp odpowiedzieli w 89 procentach - ZEBY CHRONIŁY MOJE ZYCIE a polacy 95 procentach - ŻEBY JE ŁAMAĆ WIEC WIDZIMY JAKIE POLSKIE PODEJSĆIE JEST DO REGULAMINU anglik by powiedział zeby chronic ryby i srodowisko a polak po to zeby je łamać !!!
drodzy koledzy, martwi mnie to, że żadko który wędkarz czyta regulamin. Od tego sie nie umiera. Może warto pomyśleć nad tym by zrobić co jakiś czas weryfikacje czy dany wędkaż zna wymiary i okresy ochronne ryb? co Wy na to? jak często widzę na łowiskach wędkarze za nic maja regulamin, często zabijają ryby które są pod ochroną.... należy zmienić świadomość wędkujących tylko jak?
Jeśli chodzi o jakieś okresowe weryfikacje wiedzy wędkarzy pod kątem znajomości RAPR, to jestem przeciwny. Nie mam zamiaru stawać przed komisja złozona z ramoli i znawców. Natomiast RAPR każdy musi znać i to nie ulega wątpliwości. NIEZNAJOMOŚĆ PRAWA NIE ZWALNIA OD ODPOWIEDZIALNOŚCI. Obowiązki trzeba wypełniać, do regulaminów się stosować. Ot i wszystko w temacie. Pozdro.
szczera prawda ale fajnie by bylo jak by ten regulamin byl tez jednolity w kraju i nie tak czesto zmieniany to samo dotyczy rejestrow
w sumie macie racje, to może nasilić kontorle... ja byłem kontorolowany 3 razy w życiu.... a łowie ardzo często.... ludzie jak nie widzą kontroli to czują sie bezkarni....
z nasileniem kontroli sie zgadzam ale przez kompetentnych straznikow a nie gamoni co im wmowilem ze ryba w mojej siatce to panga ico najgorsze to nie zart
Kontrola kontrola i jeszcze raz kontrola skontrolowac wszystko i zdac do raportu. koniec z nieszanowaniem ryb, one tez maja uczucia i trzeba je kochac, bo innaczej sie obraza i odplyna i tyle sobie polowimy
i tu mnie rozwaliłes rysu czemu nie wieloryb dobry z ciebie gagatek
Kontrola, a co to takiego? Już nie pamiętam, kiedy byłem kontrolowany przez""zawodowców albo społeczników"".Co do świadomości wędkarskiej i znajomości regulaminów to rzeczywiście racja,niektórym przydałby się powtórny egzamin na kartę wędkarską.Niektórzy z nas, będąc już nad wodą zapominają że nieraz potrzebne jest dodatkowe zezwolenie,złowione ryby należy trzymać w siatce, a niektóre z nich mają wymiary i okresy ochronne.
To o czym piszesz nie jest wynikiem nie znajomosci regulaminu a zupełnie czegoś innego......Wymiary i to co wędkarzowi wolno wie każdy ale tego czego nie wolno niestety tylko garstka.Pozdrawiam
ja nie byłem kontrolowany ani razu i prędko nie będę. U nas diabeł kontrolerom mówi dzień dobry
To jest zwykłe olewanie przepisów zawartych w regulaminie.
Mariuszm ma rację. Każdy, kto dostaje kartę to dostaje też w łapę i regulamin i jest zobowiązany go znac, ale, że polak ma wrodzoną niechęc do nakazów i zakazów toteż nie jest łaskaw nawet zajrzec do regulaminu.
Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Masz kartę wedkarską, masz znać swoje prawa i obowiązki. Masz znać RAPR.
u nas mówi im grzecznie dobranoc
więc gdzie są oni zblachami w klapach i w dłoniach swych mocarnych?
podobno-gdzieindziej-cholera wie gdzie to może być
czy ktoś wie coś na temat-"gdziejndzieja"?
Okresy i wymiary ochronne znać+porządek w łowisku,kultura osobista,etyka wędkarska i mieć sumienie i było by OK!!! Ale jest tak:zabiera małego szczupaka bo dawno go nie jadł,a bo karta musi się zwrócić,a nikt nie widzi,albo byle więcej do domu zabrać itd itp. Koledzy pilnujmy samych siebie dbajmy o swoje dobre imię i nie róbcie niczego czego byście musieli się wstydzić a będziemy zadowoleni!!
A może by tak za przykładem naszych zachodnich sąsiadów wprowadzić prawdziwe szkolenie i egzaminy.WNiemczech trzeba najoierw odbyć dwu miesięczny kurs ,zdaćkilka egzaminów z przepisów,etyki i wiedzy o ochronie środowiska.Dopiero po końcowym egzaminie staje się delikwent pełnoprawnym WĘDKARZEM !!!!Czy u nas jest to możliwe? bardzo wątpie.Mamy co mamy,ale nie wolno nam się z tym godzić.
i pewnie cała masa mięsiarzy i kłusoli ruszą szturmem na egzaminy. tu nie o to chodzi że ktoś wziął do domu klenia długości24 cm i złamał przepis bo braknie 1 cm. trza po łbach kłusoli tłuc
nie musisz sie z tym godzic nie ma granic wiec mozesz pojechac do niemiec i zyc wedle ich zasad - tam podobno nawet golebie maja 5 kilojak ja bede mial 2000euro na miesiac to moze reszte tez od nich przeflancuje ale narazie niemam zamiaru
Szanowni forumowicze.Przeczytałem wszystkie uwagi z którymi generalnie sie zgadzam, ale...Co innego znajomośc regulamiu,a co innego przestrzeganie.Dla regulaminowych nie potrzeba kontroli, a przy nieregulaminowych strażnik powinien siedziec na łowisku, a podejrzewam, że i tak by go "okrącili".Na temat regulaminu to innym razem. Pozdrawiam.
Rysiek38- jak zwykle czytasz w moich myślach. Jak tak pieknie jest za granicą, to proponuje wszystkim fanom zagranicznoprzyjaznym - fora ze dwora, paszportu nawet nie trzeba mieć - odjazd i tam zyć, nie tu.
Ale potem nie dzwonić do programu TVN24 "Szkło Kontaktowe" z tekstem:
- Dzwonię z Berlina, Paryża, Nowego Jorku itp. Jestem tu od 20 lat i pytam co wy tam w tej Polsce wyrabiacie?!
Proszę nie chodzić pod sztandarem Polonii na wybory, żeby wybierać dla nas Parlament, prezydenta itp.
Albo zyje sie tu - albo zyje się tam! A te nazwy, skróty, ideologie zagraniczne do nas nie pasują. Nie sa nasze i nigdy nie będą. Nasze jest TYSKIE, LECH, BROK, OKOCIM, ŻYWIEC - nie Coca-Cola, Whisky, McDonald"s, KFC. I tak ma bys do cięzkiej cholery!
tez dawno zauwazylem ze myslimy podobnie jakbysmy sie znali kupe lat ale powiem Ci ze brak tu Nopka jeszcze -moze ty go przekonasz.niebawem pierwsze wyprawy,relacje z nich,metody - moze klimat nastapi umiarkowany i bedzie ok.
GHOSTMIR i tak trzymać jak się w Polsce nie podoba to granice są wolne
Ludzie nie kłóćcie się!!!!! Zagranica regulaminy a to a tam to. Nie ważne! Regulamin trzeba znać tylko kontrole,kontrole i jeszcze raz kontrole a jak wędkarz grzeszy to walić ile wlezie aż się nauczy ale gdy jest że to niska szkodliwość społeczna to mają w dupie. Panowie zaraz lód zejdzie i zaczynamy!!!!!! Bądżmy dobrej myśli bo z roku na rok jest lepiej i jest większa świadomość.
SuperDario co tzn.walić ile wlezie.Jestem zdziwiony miałem Cię za bardzo spokojnego wędkarza.
Ale jest tak:zabiera małego szczupaka bo dawno go nie jadł,a bo karta musi się zwrócić,a nikt nie widzi,albo byle więcej do domu zabrać itd itp. Koledzy pilnujmy samych siebie dbajmy o swoje dobre imię i nie róbcie niczego czego byście musieli się wstydzić a będziemy zadowoleni!! ....
a czy płacąc bilet w kinie musisz wypatrzeć film do zera?
czy płacąc wejście na basen musisz pływać cały czas?
czy w tym kraju płacąc za każdym razem za coś, musimy otrzymywać więcej niż to faktycznie nas to kosztowało?
kiedy w końcu zrozumiemy że ta mała płotka czy inna rybka jest więcej warta niż ta nasza składka...
kiedy w końcu zniknie myślenie że za przyjemność niematerialną nie otrzymamy wartości materialne
kiedy polacy ,rodacy nasi kochani przejżycie na oczy !
kiedy ?
zacznijmy od dziś, piszmy co nas boli ,ale też to co też zrobiliśmy by nas nie bolało ...
kilku nam podpowiedziało co można bez wielkiego wysiłku wykonać by poprawić nam samopoczucie
co można ?
oto podpowiedż, zmienić samego siebie....!!!
wasz dyrekto...
Właśnie dzisiaj pojawił się mój wpis o gatunkach chronionych. Z obrazkami. Możne więc poznać gatunki objęte ochroną. Być może nie umieściłem wszystkich gatunków - ale po to są komentarze - żeby listę uzupełnić.
Panie von_trzmielke - dobry temat.
Tak Dyrekto, jeśli ide do kina, to oglądam film do końca, na basen idziemy zazwyczaj na z góry zaplanowany czas, chyba że pogoda nas pogoni, choćby sie człowiek zes....., to nigdy u nas nie dostanie więcej, niż wartość pieniędzy zapłaconych za coś. Porównanie do wędkarstwa trochę śliskie. Ale poniekąd mogę sie z Tobą zgodzić. Zaczynamy od siebie, nie patrzymy na innych - cały czas o to walczę, ale nikt nie rozumie. Natomiast ta płotka jest 100 razy więcej warta niz nasze składki - ale nasze składki nie sa po to, by utrzymywać beton. Mozna robic dla wędkarstwa wiele rzeczy. Nasza kasa powinna w tym pomagać, a nie wsiąkać w piach. Pozdro.
Przy aktualizacji karty wędkarskiej co rok trzeba znać wymiary i okres ochronny ryb . Najprostszy sposób .
Ręce mi opadają jak ten temat czytam. Czy jest czysto nad wodami czy będą ryby czy będziemy kłusować czy zrobimy cokolwiek sprzeczne z regulaminem to od nas zależy!!!!!! Ja regulamin znam ale jak przewinie należy mnie ukarać bez żadnego ale a w tedy by się wszyscy wędkarze pilnowali. Dostajecie prawo jazdy ale jak łamiecie przepisy to są mandaty i to jest to samo. Zostajemy wędkarzem i mamy obowiązek regulamin znać ale jest nie respektowany i to jest problem. Ja swego syna a teraz siostrzeńca wychowuje wędkarsko tak bym nie musiał się za nich wstydzić i by ich dzieci miały z wędkarstwa więcej niż my !
zgadzam się ztym regulamin trzeba znac i przypuszczam że karzdy zna tego sie nieda zapomnieć ;to tak jak z sexem jak raz sprubujesz to niezapomnisz nieda rady; a kto prawiczek niech żałuje sory za poruwnanie tak jakoś wyszło pozdro klepa
Powiem tak, jeśli chodzi znajomość regulaminu większość wędkarzy zna przynajmniej podstawy i najgorsze jest to że go łamią świadomie.pozdrawiam.
ja łamię świadomie regulamin ale nie napiszę w którym miejscu bo mnie pociągniecie do odpowiedzialności:)
Ludzie co wy palicie?W tym kraju na kazdym zbiorniku są inne przepisy!Jak chcecie weryfikować ich znajomość?
o tym juz wpisalem-jak w przyslowiu co kraj to obyczaj a u nas co gmina chyba ---tak samo rejestry ---fajna jazda by byla jakby co miasto byl inny np.kodeks drogowy
Co do rejestrów to jest lipa mozna pisać co sie chce ja już widziałem jak chłopcy piszą głupoty po co to komu niewiem sam.
Jak ? To nie jest problem . Przeegzaminować ich z samego regulaminu. Tzn z wymiarów ochronnych itp. Nic innego my nie możemy zrobić , Musicie pisać do waszego zarządu. Tylko tyle nic więcej . Albo przedstawcie im sprawę ze nie raz widzieliście i takie tam oni Coś z tym zrobią,
Ze znajomością regulaminu jest tak jak ze znajomością prawa, podstawowe nasze prawa znamy, ale czy wszyscy się do niego stosują w każdym jego punkcie?. Oczywiście należy wiedzieć co się łowi i kiedy , ale co mamy w siatce zależy tylko od nas i żadne częste sprawdzanie znajomości regulaminu tego nie zmienią.
Panowie.......... No w końcu ten RAPR to kilka linijek znaczków na papierze. Nie demonizujmy. Każdy musi go znać i kropka. Mamy statut PZW i mamy RAPR. Ustawa o rybactwie mi zwisa. Nie rozumiem o co biega - to mozna być wędkarzem i tłumaczyć sie po zaistnieniu wykroczenia nieznajomościa regulaminu? RAPR TRZEBA ZNAC (DOBRZE ZNAĆ) dla własnego bezpieczeństwa. Kol JUREK obiecał że naskrobie artykuł o tym, co wolno a czego nie wolno patrolom SSR i PSR, oraz jakie prawa mają wędkarze. I do tego czasu ja poczekam. Wierzę, że nasz portalowy STRAŻNIK, naświetli kilka ciekawych spraw.
SMIGAM PO POLSCE I NA RÓŻNYCH ŁOWISKACH SPOTKAŁEM SIĘ Z WEWNĘTRZNYMI REGULAMINAMI ,WYMIARY OCHRONNE SĄ ZUPEŁNIE INNE, CZYTANIE NIE BOLI A PROPO KONTROLI ŁOWIŁEM DWA TYGODNIE NAD ZALEWEM KOŁO KIELC I NIE WIDZIAŁEM ŻADNYCH KONTROLI .
Jestem SSR...Powinniście znać ten skrut bo spotykamy się czasami nad wodą.
To że was koledzy kontrolują tacy społecznicy nie oznacza że jesteśmy waszymi wrogami.Nie zdażyło mi się jeszcze bym musiał ukarać wędkarza łowiącego wbrew regulaminowi PZW.Przewarznie interwencja ogranicza sie do zwrucenia uwagi,udzielenia reprymendy i podziałem wiedzą i doświadczeniem wędkarskim.
Sam jestem niezłym wędkarzem i rozumie drobne potknięcia kolegów.
Wyciąganie konsekwencji,zabieranie sprzętu nie jest przyjemnością o kturą podejrzewa sie strażników (mogą zdarzać się wyjątki)
To ze żadko widujemy się nad wodą to wypadkowa naszych słabości że też jesteśmy ludzmi pracującymi i wątpie żebyście chcieli mieć nas na karku co dziennie.
Przykre że nie możemy być we wszystkich miejscach naraz.
Naprawde chętniej spotykam się z wami inkognito w czasie wędkowenia i wspulnego spędzania czasu nad wodą
Połamania kiji SSRpawelek
WITAM WSZYSTKICH ,WSZYSCY PIĘKNIE GADACIE ALE CZY KTOŚ PAMIĘTA ŻE TAM GDZIE SIE ŁOWI TRZEBA ZACHOWAĆ SPOKÓJ I PORZĄDEK ILE RAZY SIĘ WYPUSZCZAM NAD JEZIORO LUB RZEKE JESZCZE ANI RAZU NIE ZASTAŁEM NA BRZEGU PORZADKU ,BUTELKI PUSZKI NO I OCZYWIŚCIE OPAKOWANIA PO ZANETACH ,HACZYKACH PANOWIE APEL DO WSZYSTKICH SPRZĄTAMY NIE TYLKO PO SOBIE ,KAŻDY PATRZY TO NIE JA I KOPA W PUSZKI DO KRZAKÓW I RADOCHA ,JEZELI MY SAMI NIE USZANUJEMY PRZYRODY TO NIE POMOGĄ NAM ŻAAADNE WYMIARY OCHRONNE BO NIE BĘDZIE CO ŁOWIĆ I GDZIE ŁOWIĆ
POZDRAWIAM KOLEGÓW
Zgadzam się w pelni z kolegą ja również bedąc na spacerze przy swojej rzece odkryłem szkoda gadać przyłanczam się do apelu POZDRAWIAM
dobry przykład może być nawet od 5 kilowego gołębia,byle nie narobił nam na głowe i przykre jest to że mało zarabiamy.
ostatnio miałem szkolenie bhb i gosc z PIP-u opwiedział nam taka dość ciekawą sytuacjie ze anglicy w przeprowadzonej ankiecie na pytanie po co sa przepisy bhp odpowiedzieli w 89 procentach - ZEBY CHRONIŁY MOJE ZYCIE a polacy 95 procentach - ŻEBY JE ŁAMAĆ WIEC WIDZIMY JAKIE POLSKIE PODEJSĆIE JEST DO REGULAMINU anglik by powiedział zeby chronic ryby i srodowisko a polak po to zeby je łamać !!!
Amoże by tak zamieszać w głowach polaków i zmienić ich mentalność.