Reklama
  • Forum wedkuje.pl2008-11-26 23:15:51

    Witam! Po dodaniu tego łowiska przekonałem się ile osób z mojego otoczenia przegląda strony Naszego Portalu, dziękuję również za zainteresowanie Wędkarzowi20 i zapraszam do wspólnego redagowania wiadomości na temat Retna. Zgadzam się, że jest to trudne łowisko i dlatego tak je lubię. Nawet w pełni sezonu można wędkarzy policzyć na palcach, a jezioro jest warte zachodu – wystarczy posiedzieć wczesnym rankiem lub wieczorem, żeby na własne oczy przekonać się jakie okazy czekają na łowców. Wędkarzu20 pytałeś o karpie – rzeczywiście najwięcej brań miałem po zachodniej stronie jeziora, jednak równie dobrze można polować na nie wzdłuż całego brzegu. Niestety nie spodziewaj się natychmiastowych rezultatów, karp jest tu wyjątkowo ostrożny, tym bardziej że od ostatniego zarybienia minęło już sporo czasu i przynajmniej mnie już od dwóch lat „nie udało” się złowić sztuki mniejszej niż 60cm (nie ważyłem przed wypuszczeniem). Co do sposobów – jednego idealnego nie ma. Mogę jedynie powiedzieć, że karpie w zasadzie nie reagują tu na kulki proteinowe, podstawowymi przynętami są kukurydza, ziemniaki, pszenica i dżdżownice. Jeśli chodzi o metody – sprawdza się gruntówka, ale już późniejszą wiosną ryby trzymają się wyżej nad dnem, więc ja stosuję zestaw odwrócony(z obciążeniem na końcu i dość wysoko umieszczonym przyponem). Poza tym jednak zdecydowanie lepsze wyniki miałem na wędkę spławikową i raczej blisko brzegu, trzeba tylko uzbroić się w duży zapas cierpliwości – mój pierwszy karp z tego jeziora dał się przechytrzyć po przeszło trzech miesiącach(teraz na pewno jest jeszcze bardziej sprytny, bo nie spotkałem go więcej a poznałbym po braku jednego wąsika).

  • wedkarz20 2008-11-27 11:03:05

    Witam. Dziękuje Tinca za przybliżenie tematu połowu karpia w Retnie. Na pewno warto spróbować. Chociaż łatwo nie będzie ;) Ja ostatni raz złowiłem tu karpia jeszcze kiedy było to jezioro hodowlane. Więc parę latek minęło. Co do rozmiarów karpi to zgadzam się z Tobą. Maluchów tu nie ma. Pamiętam pewną lipcową wyprawę na okonie. Spiningowałem wtedy ze zwalonego do wody drzewa. Po chwili zauważyłem pod nogami jakiś ruch. Zamurowało mnie gdy spojrzałem w dół. Otóż spod drzewa wypłynął sobie "karpik" około metra długości. Spokojnie popłynął 10 metrów wzdłuż brzegu po czym się zatrzymał, zawrócił i zniknął pod drzewem. Przez jakiś czas jeszcze tak stałem i nie mogłem uwierzyć w to co przed chwilą się stało. Siedziałem tam pózniej z kukurydzą ale bez żadnych efektów. Zresztą i tak nie było szans na udany hol i fotkę z taką kluchą:) Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2008-11-28 18:07:02

    Przyszła piękna grudniowa aura i już szykowałem podlodówkę na Retno, a tu nagle puścił mróz i zrobiło się wiosennie... Wczoraj skorzystałem z okazji i bez wędek wybrałem się nad jezioro – pełne zaskoczenie, lodu niewiele spokojnie można połowić na spławik, a rybka nieźle jeszcze żeruje znajomy „dziadek z górki” miał kilka „funtowych” płoci i lina na pierwszym pomoście od plaży. Przed zmierzchem namierzyłem przez lornetkę spławiające się karpie. Może warto na wiosnę połączyć siły i przygotować wspólnie ze dwie miejscówki? Wiadomo, nie zawsze ma się czas, a karpik lubi regularne posiłki w „stołówce”. Pozdrawiam Wędkarza20! Do zobaczenia na lodzie.

  • wedkarz20 2008-11-29 16:02:15

    Niezle. Myślałem,że o takiej porze białoryb jest już na głębokiej wodzie. A tu proszę nawet lin się jeszcze trafi. Na płocie najlepiej wybrać się w kwietniu na jeden z pomostów. Wystarczy 4 metrowy bacik.Niezła zabawa i płocie naprawdę piękne. Czasem coś zerwie przypon z 0,10. Co do polowania na karpie świetny pomysł, tylko ja niedługo idę do wojska i nie wiem gdzie mnie los rzuci.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2008-11-29 18:11:01

    Pozdrawiam Jacku! Płocie w Retnie są naprawdę niczego sobie, jak na razie tylko ze Skarlina i Drwęcy miałem większe, tyle że te prawdziwe - gruntowe nawet w lato stoją w połowie jeziora. Zdarzało mi się wyciągnąć płoć przy okazji zasiadki na karpia, przynętą było kilka ziaren kukurydzy.Sam nie wiem jak to zmieściła w pyszczku ;-) Co do lina, to w tym roku wyjątkowo długo bierze, pomijając przypadkowe sztuki spod lodu, co roku kończyłem około 11 listopada, a w tym roku na Robotnie normalnie żerował jeszcze tydzień temu. Dzisiaj brat wypuścił całkiem ładną sztukę na Nielbarku. Jeśli chodzi o wojsko, to się chłopie nie martw, wrócisz wcześniej niż myślisz, ja pracowałem tam kilka latek i bardzo miło wspominam, a tylu ryb, jak w czasie służby zasadniczej nie złowiłem nigdzie w cywilu. Wracaj prędko na Retnie będzie zakarmione ;-)))

  • wedkarz20 2008-11-30 14:17:21

    Witam.Hehe dzięki. Tylko ja chce iść do woja na zawodowego. Mimo to liczę,że udam mam się kiedyś zorganizować jakaś zasiadkę. Co do linów to u mnie w Szafarni biorą tylko jak jest ciepło. Już we wrześniu brania zdarzają się sporadycznie.Może wynika to z faktu,że jest tu bardzo płytko. W tym roku niestety nie chodziłem na liny. Czasu starczało tylko na krótkie wypady ze spiningiem po okolicy. W poprzednich latach tyle nie spinowałem i wyciągałem ok 150 linów w sezonie.Niestety okazów nie połowiłem(największy 43cm.) Praktycznie każdej zimy występowały przyduchy, lina było coraz mniej i coraz mniejsze więc przestawiłem się na inne wody i inne gatunki.

  • ari191 2010-08-17 00:38:03

  • ari191 2010-08-17 00:43:15

    Witam! właśnie kupiłem działkę w Szafarni Łowiłem na Retnie z całkiem dobrymi rezultatami. Szczupaki 60-70 cm oraz kilka okoni 30 cm. Napisz proszę jak udaje Ci się dostać do jeziora szafarskiego ?? Pozdrawiam i czekam na odpowiedź

    Ari191

  • Reklama


Reklama
Reklama