Reklama
  • ekoolo2009-01-31 21:29:51

    Sledząc wypowiedzi kolegów na naszym portalu zauważyłem wyraznie zarysowane dwie zwalczające się grupy.Po jednej stronie barykady zwolennicy no kill,po drugiej wszyscy stosujący sie do regulaminu PZW.Myślę,że warto ten spór jakos załagodzić.Zapraszam do dyskusji.

  • Forum wedkuje.pl 2009-01-31 21:38:26

    Temat trudny i raczej rozpętasz nową wojnę tym postem niż konstruktywną dyskusje, wędkuje i czasem zabieram złowioną rybę ale jak mam to wytłumaczyć nawiedzonym no kilowcom, no nie wszyscy mają tak radykalne poglądy i tych szanuje wypuszcza nie zabiera jego wola ale oburzanie się na kogoś kto zabiera zgodnie z regulaminem to trochę nie tego. Czekam na nową wojnę UWOLNIĆ ROBAKI!!!

  • rysiek38 2009-01-31 21:40:50

    brawo EKOOLO to naprawde potrafi wku..ic umalego - nastala jakas chora moda na no kill - jestem ciekaw czy ci wszyscy zwolennicy to wegetarianie albo tylko tacy na pokaz .ja szanuje kazde zycie bez wzgledu na opinie i poglady innych jak juz mam cos zabic to tylko poto aby to zjesc a nie meczyc dla wlasnej przyjemnosci a wiem jak wyglada droga kazdej zwierzyny od hodowli poprzez sklep na talez-niestety czlowiek to zwierze drapierzne i a trawie nie przezyje a swoja droga to rosliny tez czuja bol

  • rysiek38 2009-01-31 21:42:39

    mialo byc i na trawie

  • Reklama
  • krzychu14 2009-01-31 22:12:30

    rysiek 38 przepraszam za tamtą wypowiedz . Już nie będe no kil-em tez czasami wezmne jakies większe okazy do domu aby zjeśc jeszcze raz przepraszam tych których uraziłem . pozdrawiam mój blog: www.krzychu14.wedkuje.pl

  • Forum wedkuje.pl 2009-01-31 22:15:23

    mój znajomy hoduje brojlery- około 17 tysięcy, wszystkie trafiają do ubojni- no kill chicken !!!!!(uwolnić kurczaka !) heheheheh

  • rysiek38 2009-01-31 22:20:15

    EKOOLO widzisz jak szybko ludkowie sie nawracaja???sam jestem w szoku myslalem ze dluzej to potrwa atu nawet dzial niewytoczylismy i juz po wojnie-moze tak by do sejmu wstapic ;-)))

  • kulonek 2009-02-01 14:51:13

    Nie widzę nic złego w zabraniu rybki którą złowiłem i skonsumowaniu jej - w sklepie takiej świeżej nie kupisz , ale jestem przeciw zabieraniu ryb tylko dlatego że się je złowiło i właściwie nie wiadomo co z nimi zrobić , a rozdawanie sąsiadom lub karmienie świń (tak było kiedyś z miejscowymi w Mietkowie) nie wchodzi w rachubę. Co do zasady "złów i wypuść" trzeba być tolerancyjnym - jak ktoś chce wypuszczać - niech wypuszcza , ale niech uszanuje też tych co lubią zjeść rybkę- wszystko w ramach zdrowego rozsądku

  • Reklama
  • rysiek38 2009-02-01 15:46:17

    no i widze Kulonek ze tez kumasz czacze o to w tym chodzi low bierz jedz i niech ci idzie na zdrowie byle z umiarem - biblia tego uczy a podobno 90 %polski to katolicy

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-01 18:46:42

    Właśnie nosiłem się z zamiarem uruchomienia tematu pt: " Zjadacze ryb, kontra no kill, ale zostałem uprzedzony z tym pomysłem. Pisałem juz o tym nie raz nie dwa, ale co mi tam. Jakieś dziwne ataki które mają miejsce na tym forum doprowadzaja do niepotrzebnych konfliktów. Już nieraz zostałem wyzwany od MIĘSIARZY. A uważam, że mięsiarz to ten, kto wynosi ryby ponad limit, niewymiarowe i w ilościach hurtowych, czesto stosujac metody połowu niezgodne z kanonami. Chciałem tylko rzucic ostrzeżenie, że jeżeli jeszcze kiedys ktoś zbluzga mnie od mięsiarzy, nie pozostane dłużnikiem i uzyje wszelkich dostępnych środków, żeby takiemu odpłacić pięknym za nadobne. Mamy regulamin, którego mamy przestrzegać - i tak ma być. Kto zjada ryby nie jest przestępcą. Zabieranie ryb z łowiska nie stanowi naruszenia zasad. I koniec. A ci fanatycy NO KILL (ci co nie maja umiaru w udowadnianiu swej wyższości) przypominają mi zielonych i animalsów którzy nie protestują jak się starej babie pod oknem buduje autostradę, ale ratuja żabki, przenosząc je przez tę drogę. Albo chcą zamykać dziadka 70 lat, bo nie zadbał o krówke i krówka zdechła - ale nie protestuja że moja Matka leży w szpitalu, gdzie dostaje posiłki które nawet nie przypominają głodowych racji w Oświęcimiu a nawet nie smakuja jak karma dla psów. Niech juz nikt nie udowadnia ze tylko no kill się liczy . Ci co stosuja tę metodę mogą być spoko gostkami - ich prawo, ich zasady, ich życie i fascynacja sportem. A JA UWIELBIAM ŁOWIĆ, ZABIJAĆ, PATROSZYĆ, GOTOWAĆ, WĘDZIĆ, SMARZYĆ, I JEŚĆ, JEŚĆ, JEŚĆ RYBY - dlatego zacząłem przygode z wędkarstwem. TO JEST MOJE NIEODWOŁALNE PRAWO. Byle bym był w zgodzie z prawem - i nikt mi nie może narzucić swoich przekonań. Natomiast jeżeli ktoś będzie namawiał do metody no kill nie atakując innych, to ma moje błogosławieństwo. Najpierw niech ZAWODNICY zaczną od siebie i niech na zawodach zaczną udowadniać wyższość tej metody nad tradycyjną. Wtedy chętnie podyskutuję na temat no kill - ale póki co, ne pozwolę się wyzywać od mięsiarzy i pozostanę RYBOŻERCĄ PEŁNĄ GĘBĄ. To mi sie należy jak d...e s.....e. AMEN .

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-01 22:23:08

    Panowie! Jest nowy nawiedzony pomysł! Czytajcie post nt: GÓRNY WYMIAR RYB! Zwariować można! NO KILLOWCY przypuszczają atak! HEHE.

  • Anita&Lukasz 2009-02-02 00:38:45

    Witam Cie. Mówisz nawiedzony pomysł. Może tylko dla tego uważasz go za nawiedzony bo brakuje ci troszke wiedzy, a może troszke obycia. Zabieranie ryb nie jest zbrodnią na bierzące PAPU, ale troszke mądrzejsi już dawno w innych pięknych krajach wprowadzili górny wymiar. Za zabranie metrowca łapy by ci ucieli i bardzo słusznie. A my teraz bulimy im za łowienie za granicą... Przez lata kłusownictwa i zabierania wszystkiego co ma płetwy nasze zbiorniki są jakie są - czyli g...o w nich pływa, i nie można ich porównac do najbardziej badziewnych łowisk np. w Skandynawii. Co do tekstów w powyższym poście "A JA UWIELBIAM ŁOWIĆ, ZABIJAĆ..." itd to nie wiem czy to miało byc śmieszne , zabawne czy k.... co. Są różne zboczenia....Hannibal Lecter miał podobne zainteresowania:)Zastanów sie zanim palniesz coś następnym razem.

  • Reklama
  • ekoolo 2009-02-02 09:22:01

    Mogę tylko powiedzieć,że problem musi być rozstrzygany na samej górze struktury organizacyjnej naszego związku.

  • rysiek38 2009-02-02 09:40:47

    Drogi Olku tu nawet moze niepotrzeba najwyzszych wladz tylko trche rozsadku,poszanowania natury i czestszych kontroli ja sobie ustalilem swoj limit roczny i tego sie trzymam

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 10:28:15

    Uważam,że każdy powinien postępować tak ze złowionymi rybami,jak uważa za stosowne. Byle przestrzegał regół i zdrowego rozsądku.RAPR jest po to,aby go przestrzegać,a nie naginać do swoich potrzeb.Trzeba wybrać się na ryby do Skandynawii i porównac tamtejsze zwyczaje z naszymi i wyciagnąć z tego wnioski.Może wtedy co niektórzy przestaną się dziwić dlaczego tam jest tyle ryb!!!

  • Bop 2009-02-02 10:45:05

    jeśli chodzi o mnie to zasadę "no kill" stosuje do drapieżników, no chyba że popełni samobójstwo na moim haku (oczywiście zgodnie z wymiarem, limitem, okresem).

  • rysiek38 2009-02-02 11:17:05

    no a tak z innej beczki to z naszymi wodami niejest az tak zle ja malo kiedy mam dzien by nic nie zlowic a z lowiskami na slasku nie jest wesolo

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 13:03:26

    W Skandynawi wprowadzili górny wymiar bo jak nasi wracali z tamtąd z ryb to prom mniał zanurzenie wieksze o pół metra tak byli obładowani wedkarze rybami i wydaje mi sie że wiekszość jezior np.w Szwecji jest w ręcach prywatnych a normalne że jak cos jest prywatne to i lepiej zadbane wystarczy spojrzeć na nasze łowiska komercyjne co jest różnica?

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 13:27:10

    anita&lukasz - wy podróżujecie po europie - widocznie was na to stać - mnie to osobiście zwisa i powiewa - światowcy. Wmawianie że do obecnego stanu wód doprowadziły przepisy obowiązujące w Polsce i wędkarze którzy jedzą ryby , to juz naprawdę głupota górej półki. Mnie nie obchodzi Świat, Europa i inne głupoty. Wy sobie róbcie jak chcecie i jedźcie gdzie chcecie. JA WIEM TYLKO JEDNO - gdyby w tym kraju ktoś mądry pokierował Sprawami rybactwa, wędkarstwa, gospodarki rybnej ogólnie, to nawet przy dzisiejszych przepisach udało by się doprowadzić zbiorniki do równowagi i cały rybostan też. Wcale nie trzeba wprowadzac coraz głupszych pomysłów w życie. Wiele razy to było poruszane - ot choćby ZAWODY WĘDKARSKIE, TEMAT ZANĘCANIA, BRAK ŚRODKÓW PRAWNYCH DO ŚCIGANIA KŁUSOLI, NAJDURNIEJSZE NA SWIECIE PRZEPISY REGULUJĄCE MASOWY ODŁÓW RYB PRZEZ RYBAKÓW, BRAK ŚCIGANIA I KARANIA TRUCICIELI. Gdyby tym sie zajął ktoś z jajami, to by wszystko było ok. A z naszej strony wystarczy stosowanie sie do regulaminu. Co zaś dotyczy tego co lubię ( łowić , zabijać, smarzyć, wędzic i jeść) to jest moja piepszona sprawa. CO WY KURCZE MYŚLICIE? JESTEŚCIE BOGAMI JAKIMIŚ? A co ja mam Sushi wtrząchać? Mam tej ryby nie zabijać i wpiepszać ja na surowo? Wy naprawdę jedziecie nieźle po bandzie. Mam nie lubic zabijać ryby?! to jak mam do licha ją oprawić? Poprosić żeby sie sama zabiła i wyskoczyła z łuski? Co to ma być? Portal animalsów? Zaczynaja mnie tacy nawiedzeni kolesie doprowadzać do SZAŁU. ANITA&LUKASZ- czytaj cały temat od góry do dołu, a kapniesz się wtedy, że ta uwaga o zabijaniu była tzw SARKAZMEM zabarwionym nutą PRZEKORY. Ale wy wpadacie na forum i czytacie dwie linijki z trzech wybranych wypowiedzi i od razu walicie osądy z grubej rury. Mnie to wali co se pomyślita - ekolodzy kurde! Podróżnicy JTM.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 13:31:44

    Mam takiego kolesia co wędkuje, ale nie lubi zabijać i sie brudzić, więc oddaje rybki mamusi i ich nie je. Ale jak ja zabije i eprawię, to mu smakuje i zajada jak trzeba. I wtedy mu animalsizm sie wyłącza - dziwne nie?

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 13:35:25

    Jeśli chodzi o Skandynawię to nie Polacy szaleli tylko w wiekszości Niemcy.Stać ich na płacenie mandatów i chcieli oreagować pewnie własny "ordung".Może to jest sposob,aby wody były w rękach prywatnych.Takich ludzi którzy bedą dbali o własne,a nie dzierżawili za przysłowiową złotówkę,bo to tylko czysty rabunek i nic wiecej.Po takiej dzierżwanie nawt traszek nie ma w wodzie.Co widać na przykładzie nie których jezior mazurskich i nie tylko.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 13:36:41

    Na takim zbiorniku u nas w NIEBOCZOWACH - nr PZW 601 - osobiście obserwowałem latem 2008 metrowe amury i niewiele mniejsze karpie całymi stadami - ryba jest. Bo takiej ryby raczej sie nie zabiera (za duża) chyba że ktoś ma dziwne hobby i wiesza łby naścianie. Więc nie trzeba wprowadzać górnego lwymiaru. Ale trzeba mądrze gospodarzyć zarybieniowo. Mniej karpia, więcej rodzimych gatunków, na podstawie badań, a nie według chorego widzimisię Leśnych Dziadków.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 13:38:56

    longin - wyobrażasz sobie że wszystkie żabioki sa prywatne? No to np. ja osobiście musiał bym zrezygnować z wędkarstwa. Juz to widzę jakie były by koszty na tych prywatnych wodach.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 14:14:28

    Wtedy nie wiem czy by było lepiej,ale napewno śmieszniej. Nie mówię,że wszystkie wody,ale jakaś ich część.Jak wiesz PZW zarybia i jakoś nie bardzo to widać.Myślę,że musi upłynąć sporo wody w Wiśle nim my wszyscy przestawimy sie z konsumpcji,na bardziej racjonalne myślenie.Wody ( rzeki ) się oczyszczają i jeśli człowiek nie bardzo będzie przeszkadzał to znowu będzie można oglądać lusterkujące np Skawie sada świnek.A co do łowisk nadzorowanych to jest nią Czarna Przemsza - są ryby i wędkarze jeśli rozejdzie się wiadomość,że zostały wpuszczone pstragi.Czy wtedy ktoś przestrzega limitów ( 3 sztuki )?A resztę w bagażniku samochodu.PSR ma prawo kontrolować bagażnik samochodu.Z czegoś to się wzięło.Na Przemszy złapano nawet na kłusownictwie strażnika społecznego! Innym przykładem również nie bardzo pochlebnym są Zalewy Nadarzyckie.Co roku gorzej,a dzierżawca też ponoć zarybia.Też ma limity takie czy inne. Nie w nakazach czy zakazach jest problem.Problemem jest zmiana myślenia przez wszystkich. Przez cale społeczeństywo.Dla wiekszości ludzi jesteśmy dziwakami - nie widzą,że wędkarz może przynieść wymierny dochód dla miejscowej społeczności. Musimy jeść,spać itd,a to są konkretne pieniądze.A do tego potrzebne są rybne wody,a więc i pewne limity czy ograniczenia.Tak dużo i tak nie dużo zarazem.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 15:19:04

    longin aj sie z tobą zgadzam (przynajmniej po części) ale powiedz sam, czy nie słusznie prawię o tym, że gdyby sprawić większą karalność dla łobuzów i zdefiniować odpowiednio pewne rzeczy (np. gospodarka rybna w rozumieniu rybactwa) i gdyby za nasze pieniądze wiecej było przeprowadzanych badań z prawdziwego zdarzenia , to nie było by lepiej? Kiedy sie skończą te durne ataki na ludzi takich jak ja, co to jadą na ryby w celach powiedzmy rozwinietych o tę jedną rzecz jaka jest kulinarne przeżycie zwiazane z konsumpcją złowionej ryby? Czy każdy kto sie bawi w sport, no kill, animalsizm, itp musi mnie atakować? DLA MNIE WĘDKOWANIE MUSI BYĆ ZAKOŃCZONE KONSUMPCJĄ - dla mnie to sens całej zabawy. Czy mam sie nagle przestawić na kupowanie ryby w sieci Real? A MNIE TAKA RYBA NIE SMAKUJE. Wolę sobie sam złowić i zjeść! Czy przez moja dietę wyginie ryba w żabiokach? Wrejestrze połowów mam tyle wpisów, ze czesto wymieniam rejestr na nowy w trkcie sezonu, bo mi miejsca brakuje na daty i numery wód, a całoroczny "dorobek" mieści się w jednej szufladzie lodówki. I jakiś łachmyta ma prawo mnie besztać, bo niszcze zasoby Polskich Wód? A może mi jeszcze narzucą nakaz wędkowania w Skandynawii czy innym zakątku europy? Wybacz longinie ale ta parka "sportowców" poruszyła mnie do żywego. Jak będę zabijał ryby, to upadnie polska gospodarka rybna! No ja wysiadam. To jeszcze jeden przykład na to, że jest wśród nas więcej ślepców niż nam się wydaje. A ja się takim nie pozwolę atakować i tyle. Mam skrajne poglądy, to prawda , ale mam też oczy i uszy których niejeden tutaj jest pozbawiony. Pozdro.

  • rysiek38 2009-02-02 15:36:06

    widze ze niezle cie to ruszylo ! do rybnika niedaleko-jest tam teraz gdzie polowic? moze bym w weekend tam podskoczyl to odreagujemy stresy

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 15:38:29

    rysiek tutaj wody są - ryba też jest. Ja jednak nie używam w czasie zimy. Jestem ciepłolubny. No ale zapraszam na łowiska - w promieniu 20 km znajdzie sie tych żabioków naprawdę sporo. Polecam program GOOGLE EARTH - wiele ciekawych wód juz tam wylukałem.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 15:40:26

    no i nie mam jeszcze opłaconej karty... rozumiesz ;-) dopiero około marca zapłacę, bo w przeciwieństwie od tej parki turystów nie zawsze dysponuję gotówką.

  • Dawido 2009-02-02 16:31:20

    Każdej rybie zwracam wolność. Staram się - i chyba potrafię - wszakże zrozumieć osoby zabierające swoje zdobycze, ale bez przesady - weźmy na to przypadek, człeczyna wyciąga trzydzieści kilka okonków, z których prawie żaden nie przekracza 20 centymetrów i nie daruje im wolności, bo
    "Dla kota"
    "Dla psa"
    "Dla chomika"
    "Dla sąsiada"

    Wędkarstwo jest również dla mnie wyrażeniem szacunku wobec ryb, acz i również wyższości człowieka (w chwili wypuszczania, nie w chwili mordu), choć nie przeczę, że częściej ryby mnie ostatnimi czasy przechytrzyły. Nawet na premierowym wypadzie tego sezonu kij nowiutki złamałem - Daiwę infi-q, nie tyle przez rybę, co poprzez chęć uchwycenia ryby (coś się w wodzie kotłowało) - poślizg i masz...
    Ależ też to wcale nieźle mnie przechytrzyły, złapiemy się jeszcze, oj, złapiemy. :>

    Jeśli już mam wcielić się w "fanatyka no kill", to sadzę, że powinno się zmniejszyć dzienny limit i rzecz jasna ustanowić górny wymiar.

  • Kiris 2009-02-02 18:39:58

    Nie ma co na ten temat dyskutować i napuszczać jednych na drugich. Jeśli ktoś bierze sztucer czy dubeltówkę i idzie do lasu, to nie po to by strzelać w niebo..... Osobiście złowione ryby wypuszczam, ale nie pozbawiam nikogo czci i wiary jeśli weźmie coś ze sobą. Oczywiście pomijam mięsiarzy, którzy cokolwiek na wędce to do domu. A w dyskusji trzeba zachować umiar i szanować innych poglądy. Pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 18:45:46

    Nie mówię,że wszyscy mają się stosować do zasady "No Kill".Ale do zasady zdrowego rozsądku!Zabierz tyle ryby ile jest Ci potrzebne,ale ani jednej wiecej.To mogę zrozumiec i zakceptować.A jak jest nad wodą to sami dobrze wiemy.Kiedyś na zbiorniku rybnickim na kierownicy,po stronie zimnej wody,byłem świadkiem połowów dwóch kolegów. Brały leszcze takie po mniej wiecej 1 kg,złowili kilkadziesiąt.Wszystkie do siaty.PO CO!?Ja osobiście nie zabieram ryb,ale nie znaczy to,że ich nie jadam.Łowię również na tzw.żywca,co jak by nie było też jest "znęcaniem"się!Jak już pisałem każdy ma prawo postępować ze złowionymi rybami wg.wałsnego poglądu.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 18:48:34

    AVE KIRIS!

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 18:57:53

    longin - a dzienne limity? kilkadziesiąt sztuk? tu sie kłania to o czym zawsze piszę - brak instrumentów prawnych i opieszałość służb. Ja bym nawet nie miał gdzie tego przechować -no powiedzmy do 10 szt owszem, ale co bym robił przez dalsza część roku? Musiał bym się zacząć bawić w no kill. To ja wole sobie swierzą niemrożoną zjeść, a po następnym wypadzie znowu. Jeśli zaś na zimę w czasie której nie łowię będę miał w lodówce może te 10 szt, to Polska Ryba od tego nie wyginie. ;-)

  • rysiek38 2009-02-02 19:07:05

    do nopnopnop to prosba !!!dopisz sie na moim blogu do wpisu nasZa kasa - to odnosnie skladek czym nas wiecej tym lepiej a tak poza tym to jutro mam zebranie zarzadu-zreszta wszystkich namawiam do wpisywania sie zreszta nietylko na tym konkretnym wpisie

  • mikadus 2009-02-02 21:03:27

    Myślę że częste kontrole straży rybackiej,przestrzeganie limitu i ja bym jednak tak od siebie dodał górny wymiar ochronny i rybek by bylo więcej. Ja czasami też zabieram parę ryb,ale tylko dla własnej konsumpcji reszta rybek wraca do wody.Czy ryby będą w łowiskach to tylko zależy od mentalmości i umiaru wędkarzy. Czyli nas panowie i panie. Pozdrawiam

  • rysiek38 2009-02-02 21:15:20

    no mikadus czyli myslimy podobnie zdrowy rozsadek regulamin i nic wiecej nie trzeba - no moze limity roczne o ktorych pisze na moim blogu

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 21:24:48

    no i wszystko jasne bo to dogryzanie sobie nawzajem jest juz nudne - ja mysle ze zeby lepiej sie móżdżek rozwijal i pracowal czasem trzeba jakas rybke zjesc - pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 21:36:22

    Na rozwój móżdżku polecane są rybki morskie i podobno orzechy włoskie ;-)))
    Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 23:01:51

    fajnie - od jutra nie jem ryb. przerzucam sie na orzechy. dzięki za radę.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-02 23:25:11

    tu sie to bardzij nadowo, to sam to wkleja, bo mi sie pisać drugi roz nie chce:

    Jo to se tak myśla ludkowie kochane, że kiedyś nasze starzyki tyż chytali ryby na żabiokach i nie trza im było kart wedkarskich ani sztili z włokna wynglowego, a stykła im leszczyna i konsek szponta od jabcoka, a fisze w żabiokach były i fajnie sie miały. Ale tyż i woda była czysto, mało kto szambo do żabioków wylywoł i żoden z ryboków nie ciepoł szajsu do wody coby fisza zwabić. A w rzekach jak wyżyj tak samo nie pływała gnojówka, ino woda czyściejszo łod tej w żabiokach, bo sie sztyjc wymieniała. Teroz ino kupa syfu w rzekach i żabiokach. Ci co mają być dochtorami i lyczyć woda, smolą to wszystko i patrzą ino na swoi biznesy. Zaś gupole zawsze byli co fisze z wody ponad wszelko miara targali i na pierońskich bicyklach do chałupy wywozili. Terozki tyz tacy są. I nie zmiyni sie to wcale pod wiela ci, co mają porządku wachować nie bydą tego robić, nieroz sami chacharami będąc. I ło to sie wszystko rozchodzi. Byle by porządek był i trocha rozumu, to juz nic w prawie nie trza zmieniać, a same sie wsio poukłodo. Ani nie trza bydzie miary fiszom zwiększac, ani limitów żodnych więcyj kombinować, ani tych słynnych hoków co to gładki są i chroboki z nich ślatują. Ani tyż jak kto fiszowi łeb odetnie i zjy ta nieszczesno fisza, to tyz sie nic nie stanie. Ale powiadom wom - porządek i poszanowani prawa musi być. I tego tyz wom ludkowie życza, cobyście te prawo szanowali i siebie na wzajym a nie łobciepowali sie marasym. Wtedy i ci co jedzą i ci co nie jedzą fiszów bydą w zgodzie żyć. Pozadrowiom wos wszystkich jakem Hanys spod Rybnika.

  • rysiek38 2009-02-03 12:15:16

    widze ze tu powoli dochodzi do zgody a tu nowa wojna sie kroi tym razem w czolowce na blogu - sie bedzie dzialo

  • Manverus 2009-02-05 13:03:05

    Grunt to znaleźć aurea mediocritas, złoty środek i postarać się racjonalnie myśleć. Zastanawiałem się nad stosowaniem zasady c&r i z jednej strony tak, z drugiej nie. Na początek postanowiłem stosować c&r wobec ryb drapieżnych, białą rybkę chętnie wezmę i zjem, oczywiście stosując się do RAPRu. Takie rozwiązanie wydaje mi się najrozsądniejsze. I prośba do no-killowców i nie-no-killowców: druga strona sporu to też są ludzie! Odnoście się nawzajem do siebie z szacunkiem, nie próbujcie się stawiać na pozycjach lepszy-gorszy. Jeśli noszą Was emocje to idźcie się wyładować gdzieś, a potem tutaj piszcie spokojnie argumentując swoje stanowisko. I lepiej się będzie czytało i dyskusja będzie bardziej konstruktywna. Pozdrawiam :)

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-05 21:26:21

    BRAWO Manverus

  • ekoolo 2009-02-06 00:47:02

    Wojtek musimy się kiedyś umówić na ryby,a co złapiemy to zjemy popijając dużą ilością browarka z górnego śląska:)))

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-06 12:06:14

    Bardzo chętnie ekoolo - sprawa polega tylko na odległości i kosztach. Jeżeli kiedyś będę się wybierał w te strony to chętnie się odezwę.



Reklama
Reklama