W maju nie byłem na kropkach, no może raz na początku.Kobi też się coś nie odzywa, pewnie zastój na górskich.Skoro zauważyłeś już jętkę to trzeba dać sobie na wstrzymanie.
Pozdro ...
Na ciurkach to jeszcze w tym okresie coś się skusi. Ale to muszą byc naprawde małe ciurki ala Sobinka. Pare lat temu byłem na Prusince podczas rójki jętki ,oj co tam nie wychodziło do motyla . A co tylko podałem woblerka było po rybie . Ciężki czas nastał ...............
no witam panowie.u mnie nie najgorzej,w sobotę wybrałem się z kolegą na Skore,ale tylko kilka rzutów i w samochód,woda brązowa,na Kaczawie to samo.Pozostała Nysa Sz.Niestety oblegana przez wędkarzy.Udało mi się jednak wyłuskać jednego 35 cm.Kolega Maciek złowił dwa jeden 35-40 cm drugi trochę krótszy i na dokładkę lipienia 35 cm.Skuteczne okazały się 4,5 cm woblerki malowane na uklejkę.
Witam. No ja dzisiaj byłem na Moim ciurku. Kilka krótkich, jeden się wypiął ,taki 33-35cm . Ale widziałem wyjście do jętki szoook!!!!!!!! No ten to jest klocek. Puściłem mu strzebelkę ale sie chyba spłoszył bo nie puknął. Jutro znowu go będę podchodził. Na Wdzie za to idzie jętka ,ale z tego co słyszałem to marnie. I dobrze..............
Widzę Przemku, że się uaktywniłeś.Mnie nie chce się ruszyć, zwłaszcza, że pogoda do kitu, ale jak czytam Wasze relacje to mnie kręci.Może w sobotę ......
Pozdro ...
Pewnie łatwo nie będzie z tym klockiem.Ja bardzo lubię takie wyzwania,kiedyś za kawalera jeździłem nawet kilka razy dziennie za taką rybką i czasami się udawało go przechytrzyć.Super sprawa takie podchody.Życzę powodzenia.
Jętka się pokazała i dobrze, ale można jeszcze powalczyć na spina. W sobotę byłem na Bobrze i coprawda większość ryb mi spadła ale zabawa była. Tym bardziej, że miałem 3 sztuki 40+. Reszta mniejsze - między 25 a 30. Łącznie z kolegą mięliśmy ok. 20 ryb na ryb. Koledze też spadały. Taki dzień.
Wstyd mi. Zamiast wyruszyc na spotkanie z wyczajonym kropcem pojechałem nad jakąś leśna plutę na ..................płotki i okonki. Dałem się namówić żonie.(tj, wpływ istot niższych na wyższe). Jutro z rańca .............
No to cię będą przemek feministki teraz przesladowały za wyzszość męzczyzna nad kobietami ;)) A mam takie pytanko łowi ktoś na Nysie Kłodzkiej ?Jak sytuacja z jętką?
Ja tam się kobiet nie boję ,najwyżej zginę jako męczennik. A propos plujek to na kolację nie było. Na ciurku tez nie byłem dzisiaj,na Pomorzu dzis lało i mocno wiało i tak zimno jakoś wogóle brrrrr.....
słyszałem,ze w samym mieście i tuz za miastem,ale w górę rzeki,są pstrągi,ale ile i jakie ,tego ci nie powiem,nigdy nie obławiałem tego odcinka rzeki,choć nie raz się przymierzałem .Natomiast jeżeli chodzi o odcinek,poniżej legnicy,nic na ten temat nie wiem,tzn jeżeli chodzi o pstrągi,natomiast inne rybki jak kleń pływają tam i to całkiem spore,ale takich 100% miejscówek nie znam.Słyszałem od kilku osób,że jeżdżą i łowią ładne klenie,ale nikt ci dokładnie nie powie gdzie łowi.No i miłą niespodzianką na tym odcinku może być trotka.
Przemek, trocie w Odrze dochodzą do tamy w Wałach Śl. a w tym roku poszły nawet wyżej. Wiem że połowili trochę w Bystrzycy. Wogóle podobno Kaczawa było kiedyś zarybiana trotką.
No fajnie ,że trocie tak daleko "dochodzą". We Wdzie wystepują tylko w przyujściowym odcinku w Świeciu ok.10 km rzeki. Dalej nie "zajdą" bardzo wysokie przegrody. Regularnie łowi się je jeszcze na Wierzycy ale też tylko 10 km od ujścia do Wisły. Też przegroda niedoprzeskoczenia
wystarczyłoby zrobić przepławki dla trotek,a łowilibyśmy je w całej Polsce,wyobrażam sobie walkę z 70 cm trocią na Nysie Szalonej,to by dopiero jazda była.
Co tak skromnie ??Ja bym wolał metrowego łososia od razu ;) Przepławki są budowane ale... to jest bardzo mała część naszych rzek ;( Zastanawia mnie tylko dlaczego jeszcze nie przebudowano przepławki we Włocławku?Tyle lak i nic!!!??
A ja zapuściłem się na Kaczawę koło wsi Spalona. Rzeka bardzo ładna i mało uczęszczana. Złowiłem grubaśnego kropka 34 cm i takiego samego klenika. Nie miałem kontaktu z małymi pstrągami, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że pstrągi są tu mniej liczne ale za to większe. Następnym razem pojadę na odcinek rzeki tuż poniżej Legnicy. Jutro jadę na Bóbr. Mam nadzieję, że wieczorem pochwalę się pięknym kropkiem.
Ja łowiłem ostatnio w Janowicach,ale niestety nie trafiłem z pogoda ,woda była nieczytelna,strasznie mętna,ale jednego wyciąłem.Czekam na poprawę pogody i z pewnością popróbuje jeszcze na tym odcinku Bobru.Wczoraj przerabialiśmy Kaczawę,woda piękna ale....Na odcinku 300 m miałem na wędce trzy wymiarowe ryby z czego dwie ok 40 cm,ale niestety wszystkie się spięły,wrócę tam jeszcze .łowiłem na 7 cm woblery,być możę trochę za duże,że pospinały się ryby.Nastepnym razem popróbuje na piątki
Ja łowiłem pomiędzy Janowicami a Trzcińskiem i poniżej Trzcińska .To w ubiegłym roku. I byłem w szoku. Brały same klonki ,okonki no i trfił sie lipień. Pstrąga ani śladu. Rozmawiałem z ludzmi ,to mówili ,że pp tam nie ma. Pamiętam piękne miejsce przy drodze z Janowic do Trzcińska. Wielkie głazy w rzece,zapiera dech i pobudza wyobrażnie.I co .........okonki.
Rafał dzisiaj pewnie w okolicach Lwówka Śl. ganiał za pstrągiem,zobaczymy wieczorem jak efekty.
Rafał tylko delikatnie,bo nie będziemy mieli gdzie łowić.!
No cześć! Ganaiłem po Bobrze ale krótko. Powód prozaiczny - mój kolega z racji tego że jest chudy latał po rzece jak pingpong. Mimo to zaliczyliśmy po jednym wymiarku. Ale ogólnie było kiepsko bo z miejsca w którym miałem ostatnio czter ryby wyjąłem jednego. Potem pojechaliśmy na Kaczawę i przewaliliśmy kilkadziesiąt maluchów (18 - 20 cm). Następnie okazało się, że na Kaczewie są zawody muchowe no i pojechaliśmy na Nysę Szaloną. Powtórzyliśm wynik z Kaczawy plus trzy sztuki wymiarowe. A co do Janowic to wydaje mi się, że z pstrągiem to tam jest kiepsko. Raptem kilka sztuk i to małych. Okolica piękna, malownicza ale to chyba wszystko. Trafiłem tam kilka lipieni i nałowiłem na sucharka jelców. PS Robert na jakie woblery miałeś te cztardziestki?
Wystrugałem sobie kilka smukłych siódemek,pracuję bardzo fajnie,wychodziły do nich też krótsze pstrągi,ale żadnego nie zaciąłem.Nie wiem czy zauważyłeś,ale większość pstrągów ,które wychodzą z głębszych dołów zaczepiona jest za środkową kotwiczkę,na siódemkach miałem założone kotwice nr.bodajże 6.wydaje mi się ,że były trochę za duże,i ryby źle się zapinały.Następnym razem popróbuje w tym miejscu na piąteczki,to chyba najlepsza wielkość woblerów na pstrąga.
Świetnie sprawdzają się teraz wobki malowane na uklejkę,a także różne odcienie brązu.
Masz rację co do wobków ale wydaje mi się, że "siódemka" działa selektywnie. W "piątkę" tłuką maluchy i pewnie często wyprzedzają te duże. PS Na którym odcinku miałeś te rybki?
W okolicy Płocka , na górskim odcinku Skrwy Prawej jest dosyć sporo wędkarzy , którzy je łowią , raz nawet bardzo rano kłusownicy rozstawili sieć w poprzek rzeki ..........którą oczywiście ściągnęliśmy ........... więc rybki są .
Witam.
Ja byłem 9 VI 2009 na Nysie szalonej. To był debiut na tej rzece i debiut na pstrąga. Połowiłem tylko 2 godzinki i przeszedłem może 1,5 km , bo burza mnie wygoniła, ale zabawa była świetna. Złapałem 3 kropki (20cm, 22cm i 25cm) ,było kilka nie zaciętych brań i kilka wyjazdów do woblera, którego straciłem przy ostatnim rzucie :( Ale następnym razem będę w woderach i odzyskam wobka bo wiem na którym konarze się zaczepił:) Dużo krzaków, trochę przedzierania ale warto było. Na pewno jeszcze nie raz się tam wybiorę i na pewno na kilka ładnych godzin. Pstrągi są i biorą:))
Mateusz witaj wśród braci pstrągowej.Byłeś na Nysie Szalonej i widzę ,że spodobało ci się.Następnym razem spróbuj szczęścia na Kaczawie,jest dużo ciekawsza i łatwiej się na niej łowi.Pozdrawiam Robert.
Witam Kolegów po "Kropce".Dzisiaj byłem na Kaczawie połapałem sporo ale wszystkie w przedziale 20-27cm,bylo parę wyść dużego ale coś nie mogły trawić w wobka.Te wyjścia wygładały jakby tylko odganiał wobka.Jedynie czym można się pochwalic to szczupak 43cm.Pozdrawiam całą brać pstrągową!!!!
Maciek nie chciał cię wziąć,żebyś mu wstydu nie narobił.Po ostatnim wypadzie nabawił się kompleksów.Oczywiście żartuje.W przyszłym tygodniu wyskoczymy gdzieś w okolice Kamiennej Góry,mamy tam kilka rzeczek do sprawdzenia,co w nich pływa.
No ja dzisiaj zaliczyłem w końcu "moją tajną rzeczkę". Efekty?? Kilka krótkich, w tym jeden taki piękny normalnie jak malowany. A muchy to myślałem ,że mnie zeżrą!!!!!!!
Witam Kolegów po kiju!!! Jak tam efekty uganiania się za kropka? Ja dzisiaj byłem na Skorze i trafiłem komplet w tym jeden 43cm to jest mój nowy rekordowy pstrag(zdjęcie w mojej galerii). A tak poza tym to wiele krotkich i masa popsutych brań.Pozdrawiam i życzę połamania!!!!!!
no,no,no kolega Maciek się rozkręca.Piękne rybki.Tylko tak dalej.Ciekawi mnie do jakiej przynęty wyszły te rybki?A tak poza tym ,to miałem sobie odpocząć w ten weekend,ale,chyba nastawie budzik na czwartą i popróbuję trochę na Nysie,przecież tam też pływają kropki .
Ja w zeszłym roku wyciągiem kilka 50-tek z Kaczawy,wszystkie zimą.to był chyba mój najlepszy sezon pstrągowy jak do tej pory. Jednak te zimowe pstrągi nie mają w sobie tyle werwy co letnie grubasy.Ale największego pstrąga miałem na Nysie Szalonej,taki w granicach 60 cm,niestety dane mi było tylko go dotknąć.
Witam.
A ja zaliczyłem powtórkę debiutu. Była jeszcze bardziej udana. Złowiłem 5 sztuk w przedziale 18-25cm. Czyli mój rekord to 25 cm. Rekord byłby większy bo pod koniec łowienia trafił mi się taki 40+. Walczył koło 20 sekund i po 4 wyskoku się spiął. Walką była niesamowita.Spadł pewnie z braku doświadczenia ale następnym razem mu nie po puszcze:) PS. GERDA z tymi woblerkami to masz rację, nic nie przepłynie obok niech obojętnie.Teraz będę miał 3 kolejne, trochę dłuższe.
Czy ktoś jeszcze ugania się za KROPĄ? Co tam słychac w Polsce ? Na Wdzie i okolicach juz jętka i na spina niebardzo.
W maju nie byłem na kropkach, no może raz na początku.Kobi też się coś nie odzywa, pewnie zastój na górskich.Skoro zauważyłeś już jętkę to trzeba dać sobie na wstrzymanie. Pozdro ...
Wspomniałem o Kobi, a on pojawił się w "społeczności".
Na ciurkach to jeszcze w tym okresie coś się skusi. Ale to muszą byc naprawde małe ciurki ala Sobinka. Pare lat temu byłem na Prusince podczas rójki jętki ,oj co tam nie wychodziło do motyla . A co tylko podałem woblerka było po rybie . Ciężki czas nastał ...............
no witam panowie.u mnie nie najgorzej,w sobotę wybrałem się z kolegą na Skore,ale tylko kilka rzutów i w samochód,woda brązowa,na Kaczawie to samo.Pozostała Nysa Sz.Niestety oblegana przez wędkarzy.Udało mi się jednak wyłuskać jednego 35 cm.Kolega Maciek złowił dwa jeden 35-40 cm drugi trochę krótszy i na dokładkę lipienia 35 cm.Skuteczne okazały się 4,5 cm woblerki malowane na uklejkę.
w sobote wyruszam na Bóbr w poszukiwaniu czegoś większego.
--ostatnie dwa kropki miałem 16.maja na Brdzie ...pozdr...
Witam. No ja dzisiaj byłem na Moim ciurku. Kilka krótkich, jeden się wypiął ,taki 33-35cm . Ale widziałem wyjście do jętki szoook!!!!!!!! No ten to jest klocek. Puściłem mu strzebelkę ale sie chyba spłoszył bo nie puknął. Jutro znowu go będę podchodził. Na Wdzie za to idzie jętka ,ale z tego co słyszałem to marnie. I dobrze..............
Widzę Przemku, że się uaktywniłeś.Mnie nie chce się ruszyć, zwłaszcza, że pogoda do kitu, ale jak czytam Wasze relacje to mnie kręci.Może w sobotę ...... Pozdro ...
Pewnie łatwo nie będzie z tym klockiem.Ja bardzo lubię takie wyzwania,kiedyś za kawalera jeździłem nawet kilka razy dziennie za taką rybką i czasami się udawało go przechytrzyć.Super sprawa takie podchody.Życzę powodzenia.
Jętka się pokazała i dobrze, ale można jeszcze powalczyć na spina. W sobotę byłem na Bobrze i coprawda większość ryb mi spadła ale zabawa była. Tym bardziej, że miałem 3 sztuki 40+. Reszta mniejsze - między 25 a 30. Łącznie z kolegą mięliśmy ok. 20 ryb na ryb. Koledze też spadały. Taki dzień.
Wstyd mi. Zamiast wyruszyc na spotkanie z wyczajonym kropcem pojechałem nad jakąś leśna plutę na ..................płotki i okonki. Dałem się namówić żonie.(tj, wpływ istot niższych na wyższe). Jutro z rańca .............
he he he.a chociaż brały?Powodzenia jutro
No to cię będą przemek feministki teraz przesladowały za wyzszość męzczyzna nad kobietami ;))
A mam takie pytanko łowi ktoś na Nysie Kłodzkiej ?Jak sytuacja z jętką?
Ja tam się kobiet nie boję ,najwyżej zginę jako męczennik.
A propos plujek to na kolację nie było. Na ciurku tez nie byłem dzisiaj,na Pomorzu dzis lało i mocno wiało i tak zimno jakoś wogóle brrrrr.....
to widzę ,ze pogoda jak na dolnym śląsku,chyba z ryb w tym tygodniu nici w rzekach woda jak błoto.
Robert będzie dobrze. Niedziela nad Bobrem!!! PS Czy łowiłeś kiedyś na Kaczawie poniżej Legnicy albo może coś na temat tego odcinka słyszałeś?
słyszałem,ze w samym mieście i tuz za miastem,ale w górę rzeki,są pstrągi,ale ile i jakie ,tego ci nie powiem,nigdy nie obławiałem tego odcinka rzeki,choć nie raz się przymierzałem .Natomiast jeżeli chodzi o odcinek,poniżej legnicy,nic na ten temat nie wiem,tzn jeżeli chodzi o pstrągi,natomiast inne rybki jak kleń pływają tam i to całkiem spore,ale takich 100% miejscówek nie znam.Słyszałem od kilku osób,że jeżdżą i łowią ładne klenie,ale nikt ci dokładnie nie powie gdzie łowi.No i miłą niespodzianką na tym odcinku może być trotka.
Robert,tak czytam i czytam i sobie myślę, skąd trocie na Kaczawie??????????????
a z odry kolego,z odry.
Przemek, trocie w Odrze dochodzą do tamy w Wałach Śl. a w tym roku poszły nawet wyżej. Wiem że połowili trochę w Bystrzycy. Wogóle podobno Kaczawa było kiedyś zarybiana trotką.
No fajnie ,że trocie tak daleko "dochodzą". We Wdzie wystepują tylko w przyujściowym odcinku w Świeciu ok.10 km rzeki. Dalej nie "zajdą" bardzo wysokie przegrody. Regularnie łowi się je jeszcze na Wierzycy ale też tylko 10 km od ujścia do Wisły. Też przegroda niedoprzeskoczenia
wystarczyłoby zrobić przepławki dla trotek,a łowilibyśmy je w całej Polsce,wyobrażam sobie walkę z 70 cm trocią na Nysie Szalonej,to by dopiero jazda była.
Co tak skromnie ??Ja bym wolał metrowego łososia od razu ;)
Przepławki są budowane ale... to jest bardzo mała część naszych rzek ;(
Zastanawia mnie tylko dlaczego jeszcze nie przebudowano przepławki we Włocławku?Tyle lak i nic!!!??
I jak sobota pstrągowa? U nas dzisiaj obchodziliśmy " Dzień Dziecka"
A ja zapuściłem się na Kaczawę koło wsi Spalona. Rzeka bardzo ładna i mało uczęszczana. Złowiłem grubaśnego kropka 34 cm i takiego samego klenika. Nie miałem kontaktu z małymi pstrągami, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że pstrągi są tu mniej liczne ale za to większe. Następnym razem pojadę na odcinek rzeki tuż poniżej Legnicy. Jutro jadę na Bóbr. Mam nadzieję, że wieczorem pochwalę się pięknym kropkiem.
rafał ,łowiłeś kiedys
na Bobrze w okolicach Trzcińska czy Janowic?
Ja łowiłem ostatnio w Janowicach,ale niestety nie trafiłem z pogoda ,woda była nieczytelna,strasznie mętna,ale jednego wyciąłem.Czekam na poprawę pogody i z pewnością popróbuje jeszcze na tym odcinku Bobru.Wczoraj przerabialiśmy Kaczawę,woda piękna ale....Na odcinku 300 m miałem na wędce trzy wymiarowe ryby z czego dwie ok 40 cm,ale niestety wszystkie się spięły,wrócę tam jeszcze .łowiłem na 7 cm woblery,być możę trochę za duże,że pospinały się ryby.Nastepnym razem popróbuje na piątki
Ja łowiłem pomiędzy Janowicami a Trzcińskiem i poniżej Trzcińska .To w ubiegłym roku. I byłem w szoku. Brały same klonki ,okonki no i trfił sie lipień. Pstrąga ani śladu. Rozmawiałem z ludzmi ,to mówili ,że pp tam nie ma. Pamiętam piękne miejsce przy drodze z Janowic do Trzcińska. Wielkie głazy w rzece,zapiera dech i pobudza wyobrażnie.I co .........okonki.
Rafał dzisiaj pewnie w okolicach Lwówka Śl. ganiał za pstrągiem,zobaczymy wieczorem jak efekty. Rafał tylko delikatnie,bo nie będziemy mieli gdzie łowić.!
No cześć!
Ganaiłem po Bobrze ale krótko. Powód prozaiczny - mój kolega z racji tego że jest chudy latał po rzece jak pingpong. Mimo to zaliczyliśmy po jednym wymiarku. Ale ogólnie było kiepsko bo z miejsca w którym miałem ostatnio czter ryby wyjąłem jednego. Potem pojechaliśmy na Kaczawę i przewaliliśmy kilkadziesiąt maluchów (18 - 20 cm). Następnie okazało się, że na Kaczewie są zawody muchowe no i pojechaliśmy na Nysę Szaloną. Powtórzyliśm wynik z Kaczawy plus trzy sztuki wymiarowe. A co do Janowic to wydaje mi się, że z pstrągiem to tam jest kiepsko. Raptem kilka sztuk i to małych. Okolica piękna, malownicza ale to chyba wszystko. Trafiłem tam kilka lipieni i nałowiłem na sucharka jelców.
PS
Robert na jakie woblery miałeś te cztardziestki?
Wystrugałem sobie kilka smukłych siódemek,pracuję bardzo fajnie,wychodziły do nich też krótsze pstrągi,ale żadnego nie zaciąłem.Nie wiem czy zauważyłeś,ale większość pstrągów ,które wychodzą z głębszych dołów zaczepiona jest za środkową kotwiczkę,na siódemkach miałem założone kotwice nr.bodajże 6.wydaje mi się ,że były trochę za duże,i ryby źle się zapinały.Następnym razem popróbuje w tym miejscu na piąteczki,to chyba najlepsza wielkość woblerów na pstrąga. Świetnie sprawdzają się teraz wobki malowane na uklejkę,a także różne odcienie brązu.
Masz rację co do wobków ale wydaje mi się, że "siódemka" działa selektywnie. W "piątkę" tłuką maluchy i pewnie często wyprzedzają te duże.
PS
Na którym odcinku miałeś te rybki?
w miejscowości Nowy Kościół.
W okolicy Płocka , na górskim odcinku Skrwy Prawej jest dosyć sporo wędkarzy , którzy je łowią , raz nawet bardzo rano kłusownicy rozstawili sieć w poprzek rzeki ..........którą oczywiście ściągnęliśmy ........... więc rybki są .
Jurek ,WIELKI SZACUN dla tego co robisz.
Witam. Ja byłem 9 VI 2009 na Nysie szalonej. To był debiut na tej rzece i debiut na pstrąga. Połowiłem tylko 2 godzinki i przeszedłem może 1,5 km , bo burza mnie wygoniła, ale zabawa była świetna. Złapałem 3 kropki (20cm, 22cm i 25cm) ,było kilka nie zaciętych brań i kilka wyjazdów do woblera, którego straciłem przy ostatnim rzucie :( Ale następnym razem będę w woderach i odzyskam wobka bo wiem na którym konarze się zaczepił:) Dużo krzaków, trochę przedzierania ale warto było. Na pewno jeszcze nie raz się tam wybiorę i na pewno na kilka ładnych godzin. Pstrągi są i biorą:))
Mateusz witaj wśród braci pstrągowej.Byłeś na Nysie Szalonej i widzę ,że spodobało ci się.Następnym razem spróbuj szczęścia na Kaczawie,jest dużo ciekawsza i łatwiej się na niej łowi.Pozdrawiam Robert.
Wtam również Mateusza. Fajne towarzystwo pstrągowe jest widzę na Dolnym Śląsku. A Pomorzaki co...................!!!!!!!!!Tylko śledzie łowią ?!
Witam Kolegów po "Kropce".Dzisiaj byłem na Kaczawie połapałem sporo ale wszystkie w przedziale 20-27cm,bylo parę wyść dużego ale coś nie mogły trawić w wobka.Te wyjścia wygładały jakby tylko odganiał wobka.Jedynie czym można się pochwalic to szczupak 43cm.Pozdrawiam całą brać pstrągową!!!!
Gerdziaty, a co nic nie mówiłeś, że się wybierasz ?. Po ostatnim wypadzie na kropki chwyciłem bakcyla. Daj znać następnym razem. Pozdrawiam.
Maciek nie chciał cię wziąć,żebyś mu wstydu nie narobił.Po ostatnim wypadzie nabawił się kompleksów.Oczywiście żartuje.W przyszłym tygodniu wyskoczymy gdzieś w okolice Kamiennej Góry,mamy tam kilka rzeczek do sprawdzenia,co w nich pływa.
No ja dzisiaj zaliczyłem w końcu "moją tajną rzeczkę". Efekty?? Kilka krótkich, w tym jeden taki piękny normalnie jak malowany. A muchy to myślałem ,że mnie zeżrą!!!!!!!
Witam Kolegów po kiju!!! Jak tam efekty uganiania się za kropka? Ja dzisiaj byłem na Skorze i trafiłem komplet w tym jeden 43cm to jest mój nowy rekordowy pstrag(zdjęcie w mojej galerii). A tak poza tym to wiele krotkich i masa popsutych brań.Pozdrawiam i życzę połamania!!!!!!
no,no,no kolega Maciek się rozkręca.Piękne rybki.Tylko tak dalej.Ciekawi mnie do jakiej przynęty wyszły te rybki?A tak poza tym ,to miałem sobie odpocząć w ten weekend,ale,chyba nastawie budzik na czwartą i popróbuję trochę na Nysie,przecież tam też pływają kropki .
Kobi te kropki wyszły na wobki Twojej produkcji, a wiesz że to są 100% kilery i żadna kropka sie nie oprze takiej pokusie jak Twój wobler.
No piękny ten p- 43cm. A tak to Panowie pochwlcie się każdy swoim największym........Ile tam miał?
Mój :1996 rok 1,2 kg-50cm oczywiście na Wdzie
Ja w zeszłym roku wyciągiem kilka 50-tek z Kaczawy,wszystkie zimą.to był chyba mój najlepszy sezon pstrągowy jak do tej pory. Jednak te zimowe pstrągi nie mają w sobie tyle werwy co letnie grubasy.Ale największego pstrąga miałem na Nysie Szalonej,taki w granicach 60 cm,niestety dane mi było tylko go dotknąć.
Ja trafiłem w tym roku na Kaczawie kropka 47 cm. To było w lutym.
Witam. A ja zaliczyłem powtórkę debiutu. Była jeszcze bardziej udana. Złowiłem 5 sztuk w przedziale 18-25cm. Czyli mój rekord to 25 cm. Rekord byłby większy bo pod koniec łowienia trafił mi się taki 40+. Walczył koło 20 sekund i po 4 wyskoku się spiął. Walką była niesamowita.Spadł pewnie z braku doświadczenia ale następnym razem mu nie po puszcze:) PS. GERDA z tymi woblerkami to masz rację, nic nie przepłynie obok niech obojętnie.Teraz będę miał 3 kolejne, trochę dłuższe.