Par.9 ust.1 pkt.4 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie określa podrywkę jako narzędzie rybackie.
Natomiast narzędzia rybackie mogą posiadać wyłącznie osoby uprawnione do rybactwa oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą w zakresie produkcji i obrotu tymi narzędziami (Art.20 ust.1 ustawy o rybactwie śródlądowym), a połów narzędziami rybackimi bez uprawnień (w tym również podrywką) jest przestępstwem - Art.27a ust.1 pkt.1 ustawy.
Tak więc w mocy prawa, wędkarz nie może posiadać przy sobie podrywki, nie mówiąc już o poławianiu nią. http://www.psr.waw.pl/podsum.html Połowa społeczeństwa posiada narzedzie gwałtu tez nas wsadzą!!!
Totalny debilizm z tymi przepisami. Ale nie ma co się dziwić, w końcu żyjemy w Polsce. Kraj chorych zakazów i nakazów wymyślonych przez....(niech każdy dokończy sobie sam)
Podrywka jest całkiem przydatna, i tak jeśli ktoś chce to będzie używał lecz gorzej jak go ktoś złapie.Ja osobiście popieram łowienie podrywką, nie wiem dlaczego jest zakazana, 1x1m powinna być legalna !
Już to poruszałem, nawet nie zliczę ile razy. Niestety nasz PZW ma nasze roszczenia głęboko w samym tyle. Te same stare pnie na tych samych stołkach , czyli i te same przepisy.
Ale powiem tylko tyle, że mając przy sobie wędkę, spacerując sobie nad wodą, nie będąc członkiem PZW i nie mając wykupionego czasowego zezwolenia na połów amatorski, nie podlegam żadnej karze, bo nie robię nic złego.
Posiadając podrywkę też nie dam się za to ukarać. (ja jej nie posiadam)
Kto mi zabroni spacerować z wędką, podrywką, w woderach, w slipkach, w kapeluszu czy bez..... Jeśli mam taki kaprys, to mogę sobie spacerować z czym chcę.
Dopiero w momencie użycia tych sprzętów do połowu zaczynam łamać prawo.
Za samo tylko posiadanie być może i ukarany byś nie był choć nie wysnuwał bym pochopnych wniosków, jak na razie wszędzie gdzie czytam mowa jest o używaniu, choć nie tylko!!! Pozwolę sobie zacytować list do Ministerstwa Rolnictwa napisany przez pewnego wędkarza zalogowanego na pewnym portalu o tematyce wędkarskiej plagiatu nie popełniam ponieważ temu koledze zależy bardzo na rozpowszechnieniu jego pisma do szerszej grupy zainteresowanych.
"Witam serdecznie! Proszę o informację kiedy Ministerstwo Rolnictwa zainicjuje zmianę przepisu, która umożliwi używanie podrywki do żywca w połowię wędkarskim? Zakaz dotyczący uzywania podrywki (§ 9. 1 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie) obowiązuje stosunkowo krótko i w mojej ocenie jest bezsensowny. Został on wprowadzony jednocześnie z ogólnym zakaz połowu przez wędkarzy na żywca. Po krótkim czasie, na skutek m.in. protestów wędkarzy Ministerstwo uznało swój błąd i zlikwidowało zakaz połowu na żywca, zapominając o powiązanym z nim zakazem używania podrywki, który to zakaz obowiązuje do dnia dzisiejszego. Podwójnym absurdem jest to ze używanie podrywki zostało zaliczone nie do wykroczeń ale do przestępstw, na skutek czego pojawiły się już w kraju pierwsze wyroki sądowe dla osób które pewnie nie miały świadomości wprowadzenia tego zakazu. Przepis ten wydaje się więc być nie tylko absurdalnym ale i szkodliwym społecznie. O zmianę tego przepisu apeluje także środowisko wędkarskie, w tym redakcja "Wiadomości wędkarskich". Oto cytat ze wstępu do numeru 3/2007 tego miesięcznika: "Oprócz materiałów wędkarskich zamieszczamy często artykuły interwencyjne. Jeden z naszych Czytelników wyłowił spinningiem podrywkę. Za jej posiadanie stanął przed sądem, pobrano mu odciski palców, zrobiono policyjne zdjęcia. Wszystko dlatego, że przywracając możliwość łowienia na żywca zapomniano o zalegalizowaniu możliwości łowienia żywców podrywką. Wędkarze ponoszą konsekwencje prawnego bubla. Piszemy o tym w bieżącym numerze i pisać będziemy ciągle, dopóki ten bubel nie zostanie zlikwidowany." Pozdrawiam serdecznie i liczę na szybkie zajęcie się tą sprawą!" źródło splawik.com.pl kolega leszel
Racja. ALE przepis popieprzony.Gdy zabraniali nam kilka lat temu połowu na żywą rybkę to zabronili nam także pozyskiwania tegoż żywca i na podrywkę. Po jednym roku zakazu "na żywca"przywrócili nam prawo połowu ALE pozyskiwania żywca poprzez podrywkę już nie. Pytam się dlaczego?(według mnie znów następny chory przepis w ustawie).Osobiście posiadam podrywkę i rdzewieje mi w piwnicy-czeka jak możnowładccy zmienią ten chory przepis. Na początku września jeździłem 4 dni pod rząd za żywczykami(kielbiki),w końcu zrezygnowałem bo szkoda czasu było ,nerwów itd,i zakupiłem sobie 15 sztuk w wędkarskim po 1,5zl szt. Prosty rachunek 22,50zł.Nie chodzi już może o pieniądze no ale mogłem wrzucić tę podrywę i miałbym za darmochę-ale tego nie zrobiłem-bo po co mają mnie mieć za KŁUSOLA.Pozdr.Ahoj przygodo.
I oto chodzi kol,norbiko.To samo napisałem post wyżej no ale kol.mnie uprzedził- mam złamaną lewa rękę w nadgarstku i nie umię szybciej pisać-cholera mnie umie wziąś:):)tak tak czytałem ten art. z WW Ii dla mnie to był szok żegościa w ten sposób potraktowali-wariactwo szanowny kolego
Panowie jesteśmy wędkarzami???
To w czym problem wziąść drugą wędkę i połowić drobnicę potrzebną na żywca?!
A nie z podrywką targać ryby.A jak nie to iść i kupić w sklepie(majątek to nie jest).
Zastanówcie się z czgo czerpimy przyjemność i w czym jest sens wędkowania??? Byłem w Holandii i tam też wędkowałem.Jest tam całkowity zakaz łowienia na kręgowce i jakoś z tego powodu nie rozpaczają.
Choć do łowienia na żywca nic nie mam!!!!!!
Panowie jesteśmy wędkarzami???
To w czym problem wziąść drugą wędkę i połowić drobnicę potrzebną na żywca?!
A nie z podrywką targać ryby.A jak nie to iść i kupić w sklepie(majątek to nie jest).
Zastanówcie się z czgo czerpimy przyjemność i w czym jest sens wędkowania??? Byłem w Holandii i tam też wędkowałem.Jest tam całkowity zakaz łowienia na kręgowce i jakoś z tego powodu nie rozpaczają.
Choć do łowienia na żywca nic nie mam!!!!!!
Wszystko ładnie i pięknie, ale wszyscy zapominacie, że przenoszenie żyjątek pomiędzy zbiornikami wodnymi jest..... jak by to powiedzieć .... szkodliwe, a wręcz zabronione. Ptactwu wodnemu tego sie nie wytłumaczy, ale nam, wędkarzom pewnie da sie wyklarować sprawę.
Kupując żywca w szemranych punktach, nie jesteśmy w porządku, ba! nawet poławiając żywca w innym zbiorniku niż ten, na którym będziemy wędkować, tez nie będziemy w porządku.
Ale o czym ja gadam - widzę, ze nikt tu o tym nie słyszał i wszyscy to mają gdzieś.
A w mojej okolicy jest wiele zbiorników zarażonych różnymi chorobskami właśnie w ten sposób.
Podrywka jest bardzo humanitarnym narzędziem, a w dodatku jest madrzejszym rozwiązaniem niz przenoszenie "obcej " ryby.
To już nie bardzo rozumię o co Ci chodzi .Na poczatku swegom postu ganiasz tych co chcą pozyskiwać żywca na podrywkę a na końcu mówisz cyt: "Choć do łowienia na żywca nic nie mam!!!!!!"koniec cyt.Sorry śmię wątpić,że nie wszystkie posty przeczytałeś i ni bardzo je rozumiesz:)Tu nie chodzi oto abyśmy się wykłucałi kto jaką metodą pozyskuje żywca a chory przepis w ustawie.Serdecznie Cie pozdrawiam kolego.
Czytałem wszystkie posty wyraźnie kolego ryzel.To ty nie przeczytałeś uważnie mojego.
Skoro podrywka jest zakazana to tak jest i jest o nie legalne.Bo inaczej każdy kłusol mógłby się tym tłumaczyć.
A żywca możesz pozyskać sobie biorąc drugą wędkę i poświęcając trochę więcej czasu łowiąc go lub jak ci wygodniej kupując!!!
Mirek tak jak wcześniej napisałem.Można wziąć drugą wędke i połowić drobnicę na tym samym akwenie.W końcu jak jest drapieżca to musi i być ofiara,którą konsumuje.
A skoro napisałeś,że kupowanie żywca jest zabronione czyli rozumię nielegalne.To czemu sklepy go sprzedają???
Chłopie przeczytaj dokładnie moje posty-bo dalej nic nie rozumiezsz albo poprostu Twoim zamiarem jest mnie wk.........ć.Czy ja pisałem ze łapałem tego zywca na podrywe albo poszłem se go wkońcu kupić.Chłopie mówie Ci to jeszcze raz. Chodziłem za żywcem 4 dni na jednym a tym samym zbiorniku co chciałem zapolwać na drapieżcę i nie złapałem ino mósiałem sobie go w końcu kupić. A gdyby można było pozyskać żywca za pomcą podrywy to bym to zrobił nie jeździł bym cholerne 4 dni za nim. Teraz rozumiesz o co mi chodziło albo napisać tOBIE TO cyrylicą do djaska.
Zakladając wątek: Masz podrywkę siedzisz w więzieniu!!! miałem na celu sprowokowaniue i upowszechnienie jednego z bubli legislacyjnych dotyczącego wędkarstwa.Drugą prowokacją jest wątek Jakie dokumęty powinien posiadać WĘDKARZ....? Chodzi mi głównie ,gdzie powinna być zarejestrowana łódż.
polecam Jakie dokumęty powinien posiadać WĘDKARZ....?
Czytam . Była to odpowić przesłana na pocztę .Rady są dolekie od podstaw prawnych.
Moje prowokacje to: Jaka rejestracja łodzi?
Jakie dokumęty powinien posiadać WĘDKARZ....?
Masz podrywkę siedzisz w więzieniu!!!
Pozdrawiam i odpowiadam GHOSTMIR
Nic nie wysyłałem na priv, anie nic nie odebrałem. Chyba sie nie zrozumieliśmy.
Odpowiedziałem pod wątkiem dotyczącym posiadania dokumentów. I nie jest to niezgodne ze stanem prawnym. Jeśli chcesz, to mogę te dywagacje rozwinąć, ale to już w tamtym wątku. Tylko napisz dokładnie o co Ci właściwie chodzi.
Wiecie co Wam powiem? Mistrz_makabry zadał bardzo mądre pytanie. Jeśli przenoszenie żywca ze zbiornika do zbiornika jest zakazane to dlaczego jest on w sprzedaży? Coś tu jest nie halo. Jeśli ktoś wie to niech odpowie. Natomiast co do używania podrywki w celu pozyskiwania żywca to ja nie widzę problemu. Jednak po głębszym przemyśleniu sprawy dochodzę do wniosku, że nie każdy umie korzystać z tego co ma. Taki zakaz jest sensowny tylko wtedy gdy są kontrole(tak jak ograniczenia prędkości na drogach). W innym wypadku Ci co prawa przestrzegają czyli prawi wędkarze będą mieli utrudnione życie a kłusole dalej łamiąc przepisy będą czesać wody czym popadnie. Zakaz sam w sobie nie jest całkiem bez sensu bo ktoś przy użyciu tego sprzętu może grabić wody przetwarzając to co złapie na kotlety. Czyli służy ochronie środowiska.
Mam podrywkę. Używałem jej ostatnio jakieś 15 lat temu. Leży na strychu i rdzewieje.
Z tego, co piszecie to za jej posiadanie możne siedzieć.
Idąc tym tokiem rozumowania - wszystkich facetów pożna posądzić o gwałt - bo posiadają przyrząd!!!
przyrząd przyrządowi nie równy. Jak by zezwolić na posiadanie broni w Polsce to by nas tak gęsto nie było. Wszystkie zakazy i nakazy są stąd, że ludzie nie umieją korzystać z tego co dała im natura. To dotyczy ograniczeń prędkości, stosowania podrywek, a także wspomnianego zakazu posiadania broni. Zakazy wprowadza się tam gdzie ludzie czynią zło legalnie. Także nie ma co na wszystkie zakazy narzekać. Przykładowo Ja czy Wy łowiąc na 4 wędki szkody byśmy nie narobili ale są tacy którzy nie powinni mieć nawet dwóch.
No wiesz poniekąd masz rację,że taki przepis ma sens gdy są kontrole. Osobiście widziałem jak WĘDKARZ nie KŁUSOL pozyskiwał żywca za pomocą podrywki. Możesz mnie w tym momencie zganić ale nie zwróciłem mu uwagi bo żywce były przez niego wykorzystane na tamtejszym zbiorniku ze skutkiem czyli chłopina złapał tam wymiarowego szczypalka.Ja osobiście trochę bym się obawial użyć podrywki bo co niektórzy wędkarze są bardziej zyczliwi jak ja .Mam nadzieję,że wiesz o co mi chodzi kol.mateuszwosz:)
Wiesz generalnie to i mnie śmieszy ten przepis. Bo on jest tylko ku naszemu utrapieniu. Jedynie pomagam zrozumieć czym kierowano się wprowadzając ten zakaz. Także my wędkarze podrywki byśmy używali zgodnie z jej przeznaczeniem, czyli do pozyskiwania żywca ale cała banda kłusoli już nie. Tylko po co taki zakaz skoro ich nikt z tego nie rozlicza?
No właśnie"skoro ich nikt z tego nierozlicza"-wydaje mi się,że oni doskonale o tym wiedzą,że popełnili błąd.A kłusola od wędkarza to wszyscy umiemy odróżnić-nieprawdaż drogi kolego.
Przede wszystkim po tym co ma w torbie:). Jeśli chodzi o rozliczanie ludzi z postawionych zakazów i nakazów to u nas w kraju jest z tym cienko i to jest problem a nie zakaz używania podrywki. Zakazane jest też używanie siatek rybackich, wędek elektrycznych, używanie więcej niż dwóch wędek i co z tego jak ja jeszcze nigdy w życiu nie byłem kontrolowany a nawet nie widziałem podobnego zjawiska do kontroli. Raz tylko widziałem jak policjant dogadał się z kłusolem ściągającym siaty w zamian za szczupaka.
Ale w temacie chodziło o to, czy mogę mieć podrywkę. Pomijając durne przepisy, mogę sobie paradować nawet z dziesięcioma podrywkami, byle bym ich do wody nie wkładał poza własną wanną czy stawem.
Jestem jak najbardziej za pozyskiwaniem żywca na podrywkę. Tu GHOSTMIR wyraził się sensownie .Mianowicie zmniejszamy ryzyko zarażenia ryby przenosząc z nie wiadomo jakiego pochodzenia. Podrywka 1m na 1m jak najbardziej. Pozdrawiam.
Ale skoro w myśl tych "durnych przepisów" podrywka jest zaliczana do sprzętu rybackiego(takiego jak np. sieci) a więc posiadanie jej bez zezwolenia i paradowanie nawet "z dziesięcioma podrywkami pod pachą" (jak to napisał Kolega GHOSTMIR) jest karalne, bo nawet nie zanurzając jej w wodzie istnieje domniemanie kłusownictwa. To tak jakbyśmy sobie uprawiali spacery z siecią rybacką i udawali że łapiemy motyle. Tak Kolego GHOSTMIR ?
25.08.2009 r., na targowisku przy ul. Targowej w Ostrołęce, podczas wspólnych działań policjantów i funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej z Ostrołęki, zatrzymano trzech mężczyzn.
Oferowali oni do sprzedaży narzędzia do połowu ryb nie posiadając stosownych uprawnień na obrót tymi przedmiotami.
W sumie zabezpieczono ponad 20 sztuk "raczników". Wśród zatrzymanych mężczyzn znajdował się obywatel Armenii, wobec którego rozpoczęto procedurę deportacyjną.
Kontrola targowiska w Ciechanowie
W dniu 12 września ok. godziny 630, patrol Państwowej Straży Rybackiej - Posterunek z Ciechanowa - wraz z funkcjonariuszem KPP w Ciechanowie, dokonał kontroli ciechanowskiego bazaru przy ul. Sienkiewicza.
Podczas kontroli obywatela z Ukrainy okazało się, że przy jego stoisku znajduje się siedem żaków, do których mężczyzna od samego początku kontroli się nie przyznawał twierdząc, że położył je inny mężczyzna, który na widok patrolu opuścił bazar.
W związku z zaistniałą sytuacją żaki zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej.
Warto dodać, że podobne akcje będą powtarzane, bo łatwiej zabezpieczać sprzęt kłusowniczy na bazarach niż odnaleźć go potem na kilu tysiącach hektarów wód.
http://www.psr.waw.pl/aktual.html
kolega chce nam pokazać ,że sa w sprzedaży tak jak żywiec ale nie znaczy to,że można ich używać.Tak jest z żywcem,którego nie wolno sprzedawać!!! Jest to niedozwolone min. z powodów ,które wymienił kol. Ghostmir.Na żywca można łowić ale tylko na pozyskanego z łowiska na którym się łowi!W moim sklepie już dawno nie ma żywca,a kupić go można tylko w podejrzanych sklepach."Legalny" żywiec powinien mieć świadectwo zdrowia,które niestety ale bardzo dużo kosztuje i niektóre sklepy naginają prawo.Łowiąc na kupnego trzeba mieć świadomość,że można wprowadzić do wody choroby i inne świństwa. Co do podrywek jestem ZA!!! Szybko,sprawnie i bez bólu można mieć żywczyka!Kiedyś można było stosować i nikt nie robił problemów.Zamiast brac się za prawdziwych kłusoli to najłatwiej jest dowalić wędkarzowi. Zreszta cały ten kraj jest po[ pi ]y więc o czym tu dyskutować.Pozdrawiam.
To nie jest problem tylko targowisk. Takie akcesoria jak np. żaki można kupić wszędzie. I czym oni się chwalą, że kogoś deportowali a nasi rodacy? Mało takich? http://www.polskastrefa.eu/ogloszenia/zaki__sieci__na_ryby_85351_13845.html
Przepis sam w sobie jest nie "życiowy" i w pewnym stopniu szkodliwy ze względu na wspomniane powyżej przenoszenie rybek za akwenu, do akwenu. Nie stanę się pozytywnie popularny opisując pewne moje spotkanie z patrolem łączonym PSR i SSR. Niemniej jednak chciałbym zwrócić kolegów i koleżanek uwagę na egzekwowanie w/w przepisu przez te straże. Mianowicie: W obrębie mojego łowiska leżała rozłożona podrywka, (wcześniej używana prze zemnie). W czasie kontroli: dokumentów, siatki, bagażnika oraz czystości łowiska, jeden ze strażników zauważył za namiotem (moim) podrywkę (moją). Oczywiście afera, wyzwiska i szukanie innych przestępczych poszlak. Niczego innego znaleźć Panowie nie mogli, więc winny byłem tylko (aż !!!) posiadania tej nieszczęsnej podrywki. Rozpoczęła się dyskusja, cóż to ze mną uczynić: I po około 30 minutach wymiany poglądów o zasadności przepisu, Panowie "biorąc pod uwagę moją dbałość o czystość łowiska (ok 120l. śmieci w workach przygotowanych do wywiezienia), przetrzymywanie minimalnej ilości żywca w siatce (dwie płoteczki ok 6-7 cm), oraz moje gadane" odstąpili od czynności karnych z nakazem zniszczenia nieszczęsnej podrywki.
Przykład ten opisuje, że i Ci, którzy mają kierować takie "przestępstwa" do ukarania, postrzegają ten przepis jako mało praktyczny i nie do końca uzasadniony.
Fakt, mnie dzisiaj jest wstyd, ale i wiem, że miałem do czynienia z rozsądnymi ludźmi. Miało to miejsce na jeziorze "Linowiec" w Januszkowicach.
Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że przepis ten zostanie jednak zmieniony, bo stosowanie podrywki nie wydaje się być aktem nader złym.
.§. Czy sklepy mogą sprzedawać gatunki ryb, które posiadają obecnie okres ochronny i nie posiadają wymiarów?
Art.13 ust.3 ustawy o rybactwie śródlądowym mówi, że w obrębie hodowlanym nie obowiązują uprawnionego do rybactwa zakazy, o których mowa w art. 8 ust. 1 pkt 2-7 i ust. 2, oraz nakaz określony w art. 20 ust. 2.
Oznacza to, że w obrębie hodowlanym nie obowiązują okresy i wymiary ochronne, a więc hurtownie i sklepy mogą się tam zaopatrywać i w sposób legalny sprzedawać ryby.
Jedyną rzeczą jaką można zrobić, to skontrolować placówki handlowe, czy nabyte ryby pochodzą faktycznie z obrębów hodowlanych.
http://www.psr.waw.pl/podsum.htm
TO trochę wyjaśni sprawę sprzedaży żywca .
Sam kiedyś kupowałem żywca do swojego stawiku i sprawdzałem certyfikat.
powtórzę się: mi ten przepis wisi. jest chory i tyle. tak jak ta chora akcja ze zdejmowaniem odcisków wędkarza z podrywki. ale trafił na jakiegoś p o j e b a detektywa.
śmieszy mnie nazywanie podrywki (1m x 1m) sprzętem kłusowniczym. jaki kłusol będzie chciał kłusować na takiej podrywce??
.§. Czy wędkarz może posiadać podrywkę?
Par.9 ust.1 pkt.4 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie określa podrywkę jako narzędzie rybackie.
Natomiast narzędzia rybackie mogą posiadać wyłącznie osoby uprawnione do rybactwa oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą w zakresie produkcji i obrotu tymi narzędziami (Art.20 ust.1 ustawy o rybactwie śródlądowym), a połów narzędziami rybackimi bez uprawnień (w tym również podrywką) jest przestępstwem - Art.27a ust.1 pkt.1 ustawy.
Tak więc w mocy prawa, wędkarz nie może posiadać przy sobie podrywki, nie mówiąc już o poławianiu nią.
http://www.psr.waw.pl/podsum.html
Połowa społeczeństwa posiada narzedzie gwałtu tez nas wsadzą!!!
Z przepisami nawet tymi bzdurnymi niestety muszę się pogodzić przeppis to przepis ale powinien być zniesiony.
zgadzam się z norbiko1
Totalny debilizm z tymi przepisami. Ale nie ma co się dziwić, w końcu żyjemy w Polsce. Kraj chorych zakazów i nakazów wymyślonych przez....(niech każdy dokończy sobie sam)
a ja nie do konca. ale to bez znaczenia bo u nas tego nie kontroluja i niektorzy uzywaja.
Podrywka jest całkiem przydatna, i tak jeśli ktoś chce to będzie używał lecz gorzej jak go ktoś złapie.Ja osobiście popieram łowienie podrywką, nie wiem dlaczego jest zakazana, 1x1m powinna być legalna !
Bardzo popi...... przepis, który powinien być zniesiony!!!
Już to poruszałem, nawet nie zliczę ile razy. Niestety nasz PZW ma nasze roszczenia głęboko w samym tyle. Te same stare pnie na tych samych stołkach , czyli i te same przepisy.
Ale powiem tylko tyle, że mając przy sobie wędkę, spacerując sobie nad wodą, nie będąc członkiem PZW i nie mając wykupionego czasowego zezwolenia na połów amatorski, nie podlegam żadnej karze, bo nie robię nic złego.
Posiadając podrywkę też nie dam się za to ukarać. (ja jej nie posiadam)
Kto mi zabroni spacerować z wędką, podrywką, w woderach, w slipkach, w kapeluszu czy bez..... Jeśli mam taki kaprys, to mogę sobie spacerować z czym chcę.
Dopiero w momencie użycia tych sprzętów do połowu zaczynam łamać prawo.
Pozdro all.
Za samo tylko posiadanie być może i ukarany byś nie był choć nie wysnuwał bym pochopnych wniosków, jak na razie wszędzie gdzie czytam mowa jest o używaniu, choć nie tylko!!!
Pozwolę sobie zacytować list do Ministerstwa Rolnictwa napisany przez pewnego wędkarza zalogowanego na pewnym portalu o tematyce wędkarskiej plagiatu nie popełniam ponieważ temu koledze zależy bardzo na rozpowszechnieniu jego pisma do szerszej grupy zainteresowanych.
"Witam serdecznie!
Proszę o informację kiedy Ministerstwo Rolnictwa zainicjuje zmianę przepisu, która umożliwi używanie podrywki do żywca w połowię wędkarskim?
Zakaz dotyczący uzywania podrywki (§ 9. 1 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie) obowiązuje stosunkowo krótko i w mojej ocenie jest bezsensowny. Został on wprowadzony jednocześnie z ogólnym zakaz połowu przez wędkarzy na żywca. Po krótkim czasie, na skutek m.in. protestów wędkarzy Ministerstwo uznało swój błąd i zlikwidowało zakaz połowu na żywca, zapominając o powiązanym z nim zakazem używania podrywki, który to zakaz obowiązuje do dnia dzisiejszego.
Podwójnym absurdem jest to ze używanie podrywki zostało zaliczone nie do wykroczeń ale do przestępstw, na skutek czego pojawiły się już w kraju pierwsze wyroki sądowe dla osób które pewnie nie miały świadomości wprowadzenia tego zakazu.
Przepis ten wydaje się więc być nie tylko absurdalnym ale i szkodliwym społecznie.
O zmianę tego przepisu apeluje także środowisko wędkarskie, w tym redakcja "Wiadomości wędkarskich". Oto cytat ze wstępu do numeru 3/2007 tego miesięcznika:
"Oprócz materiałów wędkarskich zamieszczamy często artykuły interwencyjne. Jeden z naszych Czytelników wyłowił spinningiem podrywkę. Za jej posiadanie stanął przed sądem, pobrano mu odciski palców, zrobiono policyjne zdjęcia. Wszystko dlatego, że przywracając możliwość łowienia na żywca zapomniano o zalegalizowaniu możliwości łowienia żywców podrywką. Wędkarze ponoszą konsekwencje prawnego bubla. Piszemy o tym w bieżącym numerze i pisać będziemy ciągle, dopóki ten bubel nie zostanie zlikwidowany."
Pozdrawiam serdecznie i liczę na szybkie zajęcie się tą sprawą!"
źródło splawik.com.pl kolega leszel
Racja. ALE przepis popieprzony.Gdy zabraniali nam kilka lat temu połowu na żywą rybkę to zabronili nam także pozyskiwania tegoż żywca i na podrywkę. Po jednym roku zakazu "na żywca"przywrócili nam prawo połowu ALE pozyskiwania żywca poprzez podrywkę już nie. Pytam się dlaczego?(według mnie znów następny chory przepis w ustawie).Osobiście posiadam podrywkę i rdzewieje mi w piwnicy-czeka jak możnowładccy zmienią ten chory przepis. Na początku września jeździłem 4 dni pod rząd za żywczykami(kielbiki),w końcu zrezygnowałem bo szkoda czasu było ,nerwów itd,i zakupiłem sobie 15 sztuk w wędkarskim po 1,5zl szt. Prosty rachunek 22,50zł.Nie chodzi już może o pieniądze no ale mogłem wrzucić tę podrywę i miałbym za darmochę-ale tego nie zrobiłem-bo po co mają mnie mieć za KŁUSOLA.Pozdr.Ahoj przygodo.
I oto chodzi kol,norbiko.To samo napisałem post wyżej no ale kol.mnie uprzedził- mam złamaną lewa rękę w nadgarstku i nie umię szybciej pisać-cholera mnie umie wziąś:):)tak tak czytałem ten art. z WW Ii dla mnie to był szok żegościa w ten sposób potraktowali-wariactwo szanowny kolego
Panowie jesteśmy wędkarzami???
To w czym problem wziąść drugą wędkę i połowić drobnicę potrzebną na żywca?!
A nie z podrywką targać ryby.A jak nie to iść i kupić w sklepie(majątek to nie jest).
Zastanówcie się z czgo czerpimy przyjemność i w czym jest sens wędkowania???
Byłem w Holandii i tam też wędkowałem.Jest tam całkowity zakaz łowienia na kręgowce i jakoś z tego powodu nie rozpaczają.
Choć do łowienia na żywca nic nie mam!!!!!!
Panowie jesteśmy wędkarzami???
To w czym problem wziąść drugą wędkę i połowić drobnicę potrzebną na żywca?!
A nie z podrywką targać ryby.A jak nie to iść i kupić w sklepie(majątek to nie jest).
Zastanówcie się z czgo czerpimy przyjemność i w czym jest sens wędkowania???
Byłem w Holandii i tam też wędkowałem.Jest tam całkowity zakaz łowienia na kręgowce i jakoś z tego powodu nie rozpaczają.
Choć do łowienia na żywca nic nie mam!!!!!!
Wszystko ładnie i pięknie, ale wszyscy zapominacie, że przenoszenie żyjątek pomiędzy zbiornikami wodnymi jest..... jak by to powiedzieć .... szkodliwe, a wręcz zabronione. Ptactwu wodnemu tego sie nie wytłumaczy, ale nam, wędkarzom pewnie da sie wyklarować sprawę.
Kupując żywca w szemranych punktach, nie jesteśmy w porządku, ba! nawet poławiając żywca w innym zbiorniku niż ten, na którym będziemy wędkować, tez nie będziemy w porządku.
Ale o czym ja gadam - widzę, ze nikt tu o tym nie słyszał i wszyscy to mają gdzieś.
A w mojej okolicy jest wiele zbiorników zarażonych różnymi chorobskami właśnie w ten sposób.
Podrywka jest bardzo humanitarnym narzędziem, a w dodatku jest madrzejszym rozwiązaniem niz przenoszenie "obcej " ryby.
To już nie bardzo rozumię o co Ci chodzi .Na poczatku swegom postu ganiasz tych co chcą pozyskiwać żywca na podrywkę a na końcu mówisz cyt: "Choć do łowienia na żywca nic nie mam!!!!!!"koniec cyt.Sorry śmię wątpić,że nie wszystkie posty przeczytałeś i ni bardzo je rozumiesz:)Tu nie chodzi oto abyśmy się wykłucałi kto jaką metodą pozyskuje żywca a chory przepis w ustawie.Serdecznie Cie pozdrawiam kolego.
moj post wyżej jest do mistrza-makabry.
I oto chodzi .Mirku jak zwykle moszę w tym wypadku się z Tobą zgodzić.Pozdrawiam
Czytałem wszystkie posty wyraźnie kolego ryzel.To ty nie przeczytałeś uważnie mojego.
Skoro podrywka jest zakazana to tak jest i jest o nie legalne.Bo inaczej każdy kłusol mógłby się tym tłumaczyć.
A żywca możesz pozyskać sobie biorąc drugą wędkę i poświęcając trochę więcej czasu łowiąc go lub jak ci wygodniej kupując!!!
Mirek tak jak wcześniej napisałem.Można wziąć drugą wędke i połowić drobnicę na tym samym akwenie.W końcu jak jest drapieżca to musi i być ofiara,którą konsumuje.
A skoro napisałeś,że kupowanie żywca jest zabronione czyli rozumię nielegalne.To czemu sklepy go sprzedają???
Chłopie przeczytaj dokładnie moje posty-bo dalej nic nie rozumiezsz albo poprostu Twoim zamiarem jest mnie wk.........ć.Czy ja pisałem ze łapałem tego zywca na podrywe albo poszłem se go wkońcu kupić.Chłopie mówie Ci to jeszcze raz. Chodziłem za żywcem 4 dni na jednym a tym samym zbiorniku co chciałem zapolwać na drapieżcę i nie złapałem ino mósiałem sobie go w końcu kupić. A gdyby można było pozyskać żywca za pomcą podrywy to bym to zrobił nie jeździł bym cholerne 4 dni za nim. Teraz rozumiesz o co mi chodziło albo napisać tOBIE TO cyrylicą do djaska.
Zakladając wątek: Masz podrywkę siedzisz w więzieniu!!! miałem na celu sprowokowaniue i upowszechnienie jednego z bubli legislacyjnych dotyczącego wędkarstwa.Drugą prowokacją jest wątek Jakie dokumęty powinien posiadać WĘDKARZ....? Chodzi mi głównie ,gdzie powinna być zarejestrowana łódż.
polecam Jakie dokumęty powinien posiadać WĘDKARZ....?
Więc Ci odpowiedziałem o tych łodziach, tylko nie czytasz.
Kol.197cm120kg---- nieźle tu namieszałeś kolego.Sprowokowałeś i to ze skutkiem.
Czytam . Była to odpowić przesłana na pocztę .Rady są dolekie od podstaw prawnych.
Moje prowokacje to: Jaka rejestracja łodzi?
Jakie dokumęty powinien posiadać WĘDKARZ....?
Masz podrywkę siedzisz w więzieniu!!!
Pozdrawiam i odpowiadam GHOSTMIR
Nic nie wysyłałem na priv, anie nic nie odebrałem. Chyba sie nie zrozumieliśmy.
Odpowiedziałem pod wątkiem dotyczącym posiadania dokumentów. I nie jest to niezgodne ze stanem prawnym. Jeśli chcesz, to mogę te dywagacje rozwinąć, ale to już w tamtym wątku. Tylko napisz dokładnie o co Ci właściwie chodzi.
Wiecie co Wam powiem? Mistrz_makabry zadał bardzo mądre pytanie. Jeśli przenoszenie żywca ze zbiornika do zbiornika jest zakazane to dlaczego jest on w sprzedaży? Coś tu jest nie halo. Jeśli ktoś wie to niech odpowie. Natomiast co do używania podrywki w celu pozyskiwania żywca to ja nie widzę problemu. Jednak po głębszym przemyśleniu sprawy dochodzę do wniosku, że nie każdy umie korzystać z tego co ma. Taki zakaz jest sensowny tylko wtedy gdy są kontrole(tak jak ograniczenia prędkości na drogach). W innym wypadku Ci co prawa przestrzegają czyli prawi wędkarze będą mieli utrudnione życie a kłusole dalej łamiąc przepisy będą czesać wody czym popadnie. Zakaz sam w sobie nie jest całkiem bez sensu bo ktoś przy użyciu tego sprzętu może grabić wody przetwarzając to co złapie na kotlety. Czyli służy ochronie środowiska.
Mam podrywkę. Używałem jej ostatnio jakieś 15 lat temu. Leży na strychu i rdzewieje.
Z tego, co piszecie to za jej posiadanie możne siedzieć.
Idąc tym tokiem rozumowania - wszystkich facetów pożna posądzić o gwałt - bo posiadają przyrząd!!!
przyrząd przyrządowi nie równy. Jak by zezwolić na posiadanie broni w Polsce to by nas tak gęsto nie było. Wszystkie zakazy i nakazy są stąd, że ludzie nie umieją korzystać z tego co dała im natura. To dotyczy ograniczeń prędkości, stosowania podrywek, a także wspomnianego zakazu posiadania broni. Zakazy wprowadza się tam gdzie ludzie czynią zło legalnie. Także nie ma co na wszystkie zakazy narzekać. Przykładowo Ja czy Wy łowiąc na 4 wędki szkody byśmy nie narobili ale są tacy którzy nie powinni mieć nawet dwóch.
Wszystkie zakazy nawet te najgłupsze które chronią przyrodę i ludzi są mądrzejsze od ich braku.
No wiesz poniekąd masz rację,że taki przepis ma sens gdy są kontrole. Osobiście widziałem jak WĘDKARZ nie KŁUSOL pozyskiwał żywca za pomocą podrywki. Możesz mnie w tym momencie zganić ale nie zwróciłem mu uwagi bo żywce były przez niego wykorzystane na tamtejszym zbiorniku ze skutkiem czyli chłopina złapał tam wymiarowego szczypalka.Ja osobiście trochę bym się obawial użyć podrywki bo co niektórzy wędkarze są bardziej zyczliwi jak ja .Mam nadzieję,że wiesz o co mi chodzi kol.mateuszwosz:)
Wiesz generalnie to i mnie śmieszy ten przepis. Bo on jest tylko ku naszemu utrapieniu. Jedynie pomagam zrozumieć czym kierowano się wprowadzając ten zakaz. Także my wędkarze podrywki byśmy używali zgodnie z jej przeznaczeniem, czyli do pozyskiwania żywca ale cała banda kłusoli już nie. Tylko po co taki zakaz skoro ich nikt z tego nie rozlicza?
No właśnie"skoro ich nikt z tego nierozlicza"-wydaje mi się,że oni doskonale o tym wiedzą,że popełnili błąd.A kłusola od wędkarza to wszyscy umiemy odróżnić-nieprawdaż drogi kolego.
Przede wszystkim po tym co ma w torbie:). Jeśli chodzi o rozliczanie ludzi z postawionych zakazów i nakazów to u nas w kraju jest z tym cienko i to jest problem a nie zakaz używania podrywki. Zakazane jest też używanie siatek rybackich, wędek elektrycznych, używanie więcej niż dwóch wędek i co z tego jak ja jeszcze nigdy w życiu nie byłem kontrolowany a nawet nie widziałem podobnego zjawiska do kontroli. Raz tylko widziałem jak policjant dogadał się z kłusolem ściągającym siaty w zamian za szczupaka.
a że kłusole często i gęsto kłusują siatami bez ponoszenia odpowiedzialności to nie znak, że trzeba takie siaty zalegalizować
Trudno mi odpowiedzieć :)
Wszystko jest dla ludzi ale jak ludzie nie umieją z tego korzystać to najłatwiej zabronić.
No właśnie drogi kolego
Ale w temacie chodziło o to, czy mogę mieć podrywkę. Pomijając durne przepisy, mogę sobie paradować nawet z dziesięcioma podrywkami, byle bym ich do wody nie wkładał poza własną wanną czy stawem.
Jestem jak najbardziej za pozyskiwaniem żywca na podrywkę. Tu GHOSTMIR wyraził się sensownie .Mianowicie zmniejszamy ryzyko zarażenia ryby przenosząc z nie wiadomo jakiego pochodzenia. Podrywka 1m na 1m jak najbardziej. Pozdrawiam.
Ale skoro w myśl tych "durnych przepisów" podrywka jest zaliczana do sprzętu rybackiego(takiego jak np. sieci) a więc posiadanie jej bez zezwolenia i paradowanie nawet "z dziesięcioma podrywkami pod pachą" (jak to napisał Kolega GHOSTMIR) jest karalne, bo nawet nie zanurzając jej w wodzie istnieje domniemanie kłusownictwa. To tak jakbyśmy sobie uprawiali spacery z siecią rybacką i udawali że łapiemy motyle. Tak Kolego GHOSTMIR ?
http://www.twenga.pl/dir-Sport,Wedkarstwo,Podrywka
Kolega Hektores chce nam pokazać że są w sprzedaży czy dozwolone?
Kontrola ostrołęckich targowisk
25.08.2009 r., na targowisku przy ul. Targowej w Ostrołęce, podczas wspólnych działań policjantów i funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej z Ostrołęki, zatrzymano trzech mężczyzn.
Oferowali oni do sprzedaży narzędzia do połowu ryb nie posiadając stosownych uprawnień na obrót tymi przedmiotami.
W sumie zabezpieczono ponad 20 sztuk "raczników". Wśród zatrzymanych mężczyzn znajdował się obywatel Armenii, wobec którego rozpoczęto procedurę deportacyjną.
Kontrola targowiska w Ciechanowie
W dniu 12 września ok. godziny 630, patrol Państwowej Straży Rybackiej - Posterunek z Ciechanowa - wraz z funkcjonariuszem KPP w Ciechanowie, dokonał kontroli ciechanowskiego bazaru przy ul. Sienkiewicza.
Podczas kontroli obywatela z Ukrainy okazało się, że przy jego stoisku znajduje się siedem żaków, do których mężczyzna od samego początku kontroli się nie przyznawał twierdząc, że położył je inny mężczyzna, który na widok patrolu opuścił bazar.
W związku z zaistniałą sytuacją żaki zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej.
Warto dodać, że podobne akcje będą powtarzane, bo łatwiej zabezpieczać sprzęt kłusowniczy na bazarach niż odnaleźć go potem na kilu tysiącach hektarów wód.
http://www.psr.waw.pl/aktual.html
kolega chce nam pokazać ,że sa w sprzedaży tak jak żywiec ale nie znaczy to,że można ich używać.Tak jest z żywcem,którego nie wolno sprzedawać!!! Jest to niedozwolone min. z powodów ,które wymienił kol. Ghostmir.Na żywca można łowić ale tylko na pozyskanego z łowiska na którym się łowi!W moim sklepie już dawno nie ma żywca,a kupić go można tylko w podejrzanych sklepach."Legalny" żywiec powinien mieć świadectwo zdrowia,które niestety ale bardzo dużo kosztuje i niektóre sklepy naginają prawo.Łowiąc na kupnego trzeba mieć świadomość,że można wprowadzić do wody choroby i inne świństwa.
Co do podrywek jestem ZA!!! Szybko,sprawnie i bez bólu można mieć żywczyka!Kiedyś można było stosować i nikt nie robił problemów.Zamiast brac się za prawdziwych kłusoli to najłatwiej jest dowalić wędkarzowi.
Zreszta cały ten kraj jest po[ pi ]y więc o czym tu dyskutować.Pozdrawiam.
To nie jest problem tylko targowisk. Takie akcesoria jak np. żaki można kupić wszędzie. I czym oni się chwalą, że kogoś deportowali a nasi rodacy? Mało takich? http://www.polskastrefa.eu/ogloszenia/zaki__sieci__na_ryby_85351_13845.html
Przepis sam w sobie jest nie "życiowy" i w pewnym stopniu szkodliwy ze względu na wspomniane powyżej przenoszenie rybek za akwenu, do akwenu. Nie stanę się pozytywnie popularny opisując pewne moje spotkanie z patrolem łączonym PSR i SSR. Niemniej jednak chciałbym zwrócić kolegów i koleżanek uwagę na egzekwowanie w/w przepisu przez te straże. Mianowicie: W obrębie mojego łowiska leżała rozłożona podrywka, (wcześniej używana prze zemnie). W czasie kontroli: dokumentów, siatki, bagażnika oraz czystości łowiska, jeden ze strażników zauważył za namiotem (moim) podrywkę (moją). Oczywiście afera, wyzwiska i szukanie innych przestępczych poszlak. Niczego innego znaleźć Panowie nie mogli, więc winny byłem tylko (aż !!!) posiadania tej nieszczęsnej podrywki. Rozpoczęła się dyskusja, cóż to ze mną uczynić: I po około 30 minutach wymiany poglądów o zasadności przepisu, Panowie "biorąc pod uwagę moją dbałość o czystość łowiska (ok 120l. śmieci w workach przygotowanych do wywiezienia), przetrzymywanie minimalnej ilości żywca w siatce (dwie płoteczki ok 6-7 cm), oraz moje gadane" odstąpili od czynności karnych z nakazem zniszczenia nieszczęsnej podrywki.
Przykład ten opisuje, że i Ci, którzy mają kierować takie "przestępstwa" do ukarania, postrzegają ten przepis jako mało praktyczny i nie do końca uzasadniony.
Fakt, mnie dzisiaj jest wstyd, ale i wiem, że miałem do czynienia z rozsądnymi ludźmi. Miało to miejsce na jeziorze "Linowiec" w Januszkowicach.
Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że przepis ten zostanie jednak zmieniony, bo stosowanie podrywki nie wydaje się być aktem nader złym.
.§. Czy sklepy mogą sprzedawać gatunki ryb, które posiadają obecnie okres ochronny i nie posiadają wymiarów?
Art.13 ust.3 ustawy o rybactwie śródlądowym mówi, że w obrębie hodowlanym nie obowiązują uprawnionego do rybactwa zakazy, o których mowa w art. 8 ust. 1 pkt 2-7 i ust. 2, oraz nakaz określony w art. 20 ust. 2.
Oznacza to, że w obrębie hodowlanym nie obowiązują okresy i wymiary ochronne, a więc hurtownie i sklepy mogą się tam zaopatrywać i w sposób legalny sprzedawać ryby.
Jedyną rzeczą jaką można zrobić, to skontrolować placówki handlowe, czy nabyte ryby pochodzą faktycznie z obrębów hodowlanych.
http://www.psr.waw.pl/podsum.htm
TO trochę wyjaśni sprawę sprzedaży żywca .
Sam kiedyś kupowałem żywca do swojego stawiku i sprawdzałem certyfikat.
a jak ktoś będzie utrzymywał że sprzedaje 12 centymetrowe japończyki w celach spożywczych to można go jakoś ukarać czy e tam?
Jak nie masz okresu ochronnego i wymiaru to nie masz podstaw chyba ze po cichu w łeb [ pi ]...... :)
powtórzę się: mi ten przepis wisi. jest chory i tyle. tak jak ta chora akcja ze zdejmowaniem odcisków wędkarza z podrywki. ale trafił na jakiegoś p o j e b a detektywa.
śmieszy mnie nazywanie podrywki (1m x 1m) sprzętem kłusowniczym. jaki kłusol będzie chciał kłusować na takiej podrywce??
Kolego Bop- w końcu ktoś taki jak TY nazwał ten cały zapis po imieniu.Wspaniale.