Chciałbym porozmawiać o wędkowaniu na tarliskach.Po pierwsze regulamin mówi,że wędkarz, który zobaczy i rozpozna,że to tarlisko powinien opuścić to miejsce.Myślę ,że wędkarze właśnie w tedy>chodzi mi o płoć> łowią ją tonami nie zastanawiając się ile zmarnowane jest jej ikry.Ja mówię tu o zb. Drzewica jest tam dorodna płoć,aż strach pomyśleć co tam będzie się działo w kwietniu.Osobiście będę apelował do zarządu okręgu o wzmożone kontrole na wejściu rzeki do zbiornika i również będę chciał porozmawiać na ten temat na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym.Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
Niestety płotka jako taka nie ma okresu ochronnego i raczej nic z tym nie zrobisz, to samo dotyczy, leszcza, okonia itd moim zdaniem zakaz wędkowania powinien być wprowadzony od kwietnia do końca czerwca pozwoli to w spokoju odbyć tarło wszystkim rybom. Ktoś powie nie realne ale w Anglii to działa i do tego oczywiście odpowiednie traktowanie łamiących prawo.
Masz rację kerad1 każdy gatunek w okresie tarła powinien być chroniony. Jeśli będzie tak dalej to i tych płoci kiedyś zabraknie, okoni już jest mniej niż kiedyś.
Witam! te 3miesiace przerwy to moze jednak mala przesada-bo jakby wystepowal w takiej wodzie potokowiec i np.brzana to niepolowilibysmy prawie wcale ale znam lowiska gdzie jest to b.dobrze rozwiazane-dba o to kolo i gospodarz-jest wydzielone tarlisko(strefa ochronna caloroczna co roku)zima sa tam na lod ukladane miejsca do tarla min.z wyrzuconych swiatecznych drzewek-miejsca oczywiscie w plytszych zarosnietych miejscach wyznaczone przez znawcow tematu i to sie sprawdza
A dlaczego PZW nie oznaczy tych miejsc tabliczkami z informacją "ZAKAZ WĘDKOWANIA - TARLISKO" i po sprawie? Chociaz z drugiej strony myślę, że to ułatwiłoby kłusownikom lokalizację łatwego "łowiska" i wymuszałoby na PZW wzmożonych kontroli takiego miejsca co sie wiąże z kosztami takiego przedsięwzięcia. Pozdrawiam TomaszG
cos mi sie zdaje ze klusole lepiej sie znaja od niejednego wedkarza na rybach i ich tarlowych zwyczajach tak ze tabliczki to dla nich zadna pomoc najgorsze jest to ze na wielu zbiornikach niema wcale stref ochronnych
Witaj KYLON.
W zupełności zgadzam się z twoją opinią na temat chronienia tarlisk i zimochowów ryb. W okolicy Tomaszowa Maz.jest taki zbiornik, którego nazwa lokalna to Lodowiec. Tak jak piszesz o miejscu na Zb. Drzewica tak i tam, od późnej jesieni do wiosny hordy tzw. wędkarzy oblepiały brzegi i ciągnęły ile popadło. Zmusiło to prawdziwych wędkarzy do działania i poprzez uchwały na walnych zebraniach wreszcie ZO w Piotrkowie Tryb. zamknął ów zbiornik dla wędkowania na okres od 01.XI. do 31.III. każdego roku. Teren oznakowano, zwiększono ilość kontroli w tym okresie i mimo przyzwyczajenia wielu tzw. wędkarzy do tego, że tu zawsze łowili- SSR odzwyczaja ich od tego procederu.
Zdecydowania i powodzenia.
Witam masz racje slawomir66 tylko wprowadzenie zakazu wędkowania na ujściu rzeki Drzweiczki do zalewu uchroni nas przed masowym wyłowieniem pięknej płoci z tegoż zbiornika .Sam też będę za tym żeby ZO w Piotrkowie Tryb wprowadził zakaz wędkowania od 01.12. do 31.03 ta tym odcinku .
Najlepiej zamknijcie zbiornik dla wędkujących na spławik. Gruntowcy czy spinningiści nie wyrządzą chyba takich strat. Zadbajcie o kontrolę obiektu, niech codziennie ktoś tam się przejedzie raz czy dwa i zobaczy co się dzieje.
pamiętajmy że łowiąc na tarliskach najbardziej niszczymy to co kochamy czyli ryby,rybki idące na tarło idą tam w jednym celu uprawiać seks a wy mili koledzy chyba nie chcieli byście być zdjęci z dupy w najważniejszym momencie więc nauczmy się szanować to co nam jeszcze zostało < NAJPIĘKNIEJSZE RYBY TO TE KTÓRE POZOSTAJĄ W WODZIE>
Ładnie to ujął jeden z moich przedmówców - powiem dosadnie: Jak się "trzecie" ze swoimi partnerkami to chyba nie chcielibyście, żeby ktoś wam przeszkadzał! Ci, którzy przeszkadzają nie powinni nazywać się wędkarzami! Na moim profilu jest fotka na ten temat.
Coś jest nie tak z zarządzaniem. Wysłałem do redakcji kilka fotek jako uzupełnienie do opisów łowisk. Oraz podałem adresy e-mail moich kolegów wędkarzy jako zaproszenia. I nie było reakcji.
W tym kraju jest wiele zakazów i nakazów,część jeszce z czasów realnego socjalizmu np. nie wychylać się przez okno z pędzącego pociągu. Rozsądny pasażer tego posłucha choć rzecz jest oczywista.To samo dotyczy zakazu połowów na tarlisku,jeżeli chcemy dalej łowić ryby to trzeba go bezwzględnie przestrzegać w imię zdrowego rozsądku. Ale co zrobić z sieciami które na tarliskach rozstawiają zawodowi rybacy!Takie rzeczy dzieją się na Zalewie Wiślanym ( osobiście widziałem). Czy tych ludzi przepisy nie obowiązują?!Dopóki będzie społeczne przyzwolenie na kłusownictwo,a to jest kłusownictwo dopóty będziemy toczyli takie dyskusje.NIESTETY!
Jeśli chodzi o adminów to też mam problem z moimi łowiskami nie wyświetla mapek i nie chce dodać nowego akwenu próbowałem wielokrotnie założę na ten temat oddzielny wątek nie odpisują na maila . A jeśli chodzi o to konkretne tarlisko to tylko wprowadzenie zakazu wędkowania na tym odcinku uchroni nas od przełowienia tej pięknej płoci na tym zbiorniku .Wnioskowałem o wprowadzenie takiego zakazu na zebraniu naszego koła ale nie zostałem poparty . Jedyne co udało mi się załatwić to wniosek do Zarządu Okręgu o zwiększoną kontrolę na ujściu tej rzeki w okresie tarła płoci .
Masz rację świeży o tym zakazie.Czytałem na ten temat wiele postów.Dużo wędkarzy nie popiera tego pomysłu,dlatego,że wprowadzając takie zakazy to raj dla kłusoli-to jedno.Z drugiej strony -wędkarze opłacają karty i chcą łowić ,a nie męczyć ich zakazami,nakazami i wszelkiego rodzaju ograniczeniami.Strażnicy oczywiście muszą robić swoją robotę,ale sami też musimy zadbać o swoje wody.Popieram myśl Slidera bardzo pięknie to ujął ,on nie blefuje znam gościa, jest w moim kole to ogromny super wędkarz. Pozdrowienia.
Wmoim kole (050) mamy taka wodę co sie nazywa NIEBOCZOWY nr 601. Mamy tam 2 oznaczone tarliska, które doskonale spełniają swoją rolę i są odpowiednio oznaczone tablicami. Nieraz obserwuję ryby wygrzewajace się w tej płytkiej zatoce - serce rośnie. Jest jednak inny problem - w sezonie, nad czym ubolewam, na tym zbiorniku jest dopuszczony ruch motorowodny. Wędkarze honorują zakaz wędkowania na tarliskach - ba - nawet przebywanie tam jest zabronione, jednak motorowodniacy nic sobie z tego nie robią i nieraz wpływaja na tych kosiarkach na teren tarlisk, a co tam wyrabiają to nawet nie piszę. Przykro sie człowiekowi robi jak na to patrzy. No a fakt że taki gnojek potrafi zgarnąć kosiarką wszystkie napotkane na drodze zestawy to juz inny temat. I tylko boli, że nie ma w polsce przepisów regulujących współistnienie wędkarzy i motorowodniaków. Ale kto ma sie tym zająć skoro zarząd PZW nie ma chęci podejmować tematu - pozdrowienia dla uczciwych wędkarzy.
Chciałbym porozmawiać o wędkowaniu na tarliskach.Po pierwsze regulamin mówi,że wędkarz, który zobaczy i rozpozna,że to tarlisko powinien opuścić to miejsce.Myślę ,że wędkarze właśnie w tedy>chodzi mi o płoć> łowią ją tonami nie zastanawiając się ile zmarnowane jest jej ikry.Ja mówię tu o zb. Drzewica jest tam dorodna płoć,aż strach pomyśleć co tam będzie się działo w kwietniu.Osobiście będę apelował do zarządu okręgu o wzmożone kontrole na wejściu rzeki do zbiornika i również będę chciał porozmawiać na ten temat na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym.Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.
Niestety płotka jako taka nie ma okresu ochronnego i raczej nic z tym nie zrobisz, to samo dotyczy, leszcza, okonia itd moim zdaniem zakaz wędkowania powinien być wprowadzony od kwietnia do końca czerwca pozwoli to w spokoju odbyć tarło wszystkim rybom. Ktoś powie nie realne ale w Anglii to działa i do tego oczywiście odpowiednie traktowanie łamiących prawo.
Masz rację kerad1 każdy gatunek w okresie tarła powinien być chroniony. Jeśli będzie tak dalej to i tych płoci kiedyś zabraknie, okoni już jest mniej niż kiedyś.
Witam! te 3miesiace przerwy to moze jednak mala przesada-bo jakby wystepowal w takiej wodzie potokowiec i np.brzana to niepolowilibysmy prawie wcale ale znam lowiska gdzie jest to b.dobrze rozwiazane-dba o to kolo i gospodarz-jest wydzielone tarlisko(strefa ochronna caloroczna co roku)zima sa tam na lod ukladane miejsca do tarla min.z wyrzuconych swiatecznych drzewek-miejsca oczywiscie w plytszych zarosnietych miejscach wyznaczone przez znawcow tematu i to sie sprawdza
A dlaczego PZW nie oznaczy tych miejsc tabliczkami z informacją "ZAKAZ WĘDKOWANIA - TARLISKO" i po sprawie? Chociaz z drugiej strony myślę, że to ułatwiłoby kłusownikom lokalizację łatwego "łowiska" i wymuszałoby na PZW wzmożonych kontroli takiego miejsca co sie wiąże z kosztami takiego przedsięwzięcia. Pozdrawiam TomaszG
cos mi sie zdaje ze klusole lepiej sie znaja od niejednego wedkarza na rybach i ich tarlowych zwyczajach tak ze tabliczki to dla nich zadna pomoc najgorsze jest to ze na wielu zbiornikach niema wcale stref ochronnych
Witaj KYLON. W zupełności zgadzam się z twoją opinią na temat chronienia tarlisk i zimochowów ryb. W okolicy Tomaszowa Maz.jest taki zbiornik, którego nazwa lokalna to Lodowiec. Tak jak piszesz o miejscu na Zb. Drzewica tak i tam, od późnej jesieni do wiosny hordy tzw. wędkarzy oblepiały brzegi i ciągnęły ile popadło. Zmusiło to prawdziwych wędkarzy do działania i poprzez uchwały na walnych zebraniach wreszcie ZO w Piotrkowie Tryb. zamknął ów zbiornik dla wędkowania na okres od 01.XI. do 31.III. każdego roku. Teren oznakowano, zwiększono ilość kontroli w tym okresie i mimo przyzwyczajenia wielu tzw. wędkarzy do tego, że tu zawsze łowili- SSR odzwyczaja ich od tego procederu. Zdecydowania i powodzenia.
Witam masz racje slawomir66 tylko wprowadzenie zakazu wędkowania na ujściu rzeki Drzweiczki do zalewu uchroni nas przed masowym wyłowieniem pięknej płoci z tegoż zbiornika .Sam też będę za tym żeby ZO w Piotrkowie Tryb wprowadził zakaz wędkowania od 01.12. do 31.03 ta tym odcinku .
Najlepiej zamknijcie zbiornik dla wędkujących na spławik. Gruntowcy czy spinningiści nie wyrządzą chyba takich strat. Zadbajcie o kontrolę obiektu, niech codziennie ktoś tam się przejedzie raz czy dwa i zobaczy co się dzieje.
ja na zebraniu zarzadu poruszylem temat wydzielenia strefy ochrony i uslyszalem ze ten staw jest za maly by sie bawic w takie [ pi ]y i co wy na to ?
co my na to? - to chyba pytanie retoryczne... Niestety najgorsze jest to że nic nie możemy zrobić.
no ja i ty to w sumie nic ale jak takich glosow bedzie wiecej to i owszem jak to mowia w kupie sila ale niestety u nas kazdy sie boi wychylic
pamiętajmy że łowiąc na tarliskach najbardziej niszczymy to co kochamy czyli ryby,rybki idące na tarło idą tam w jednym celu uprawiać seks a wy mili koledzy chyba nie chcieli byście być zdjęci z dupy w najważniejszym momencie więc nauczmy się szanować to co nam jeszcze zostało < NAJPIĘKNIEJSZE RYBY TO TE KTÓRE POZOSTAJĄ W WODZIE>
slider nobel ci sie nalezy literacki oczywiscie!!! a tak na serio to w naszym interesie jest ochrona tarlisk - nawet nie stazy czy innych sluzb
Ładnie to ujął jeden z moich przedmówców - powiem dosadnie:
Jak się "trzecie" ze swoimi partnerkami to chyba nie chcielibyście, żeby ktoś wam przeszkadzał!
Ci, którzy przeszkadzają nie powinni nazywać się wędkarzami!
Na moim profilu jest fotka na ten temat.
ta fotka-jesli dobrze mysle powinna byc nagrodzona (pewnie wyszlaby z tej krzyzowki syrenka) ;-) warto zamiescic ja na stronce glownej !
Coś jest nie tak z zarządzaniem.
Wysłałem do redakcji kilka fotek jako uzupełnienie do opisów łowisk. Oraz podałem adresy e-mail moich kolegów wędkarzy jako zaproszenia. I nie było reakcji.
z tego co wiem to koledzy najpierw musza sie zalogowac jak chodzi o punkty a zdjecia do lowisk to chya zalezy od oceny redakcji-ja tez wyslalem
koledzy nie otrzymali e-maili
a fotek już nie wysyłam - wstawiam do swojej galerii
W tym kraju jest wiele zakazów i nakazów,część jeszce z czasów realnego socjalizmu np. nie wychylać się przez okno z pędzącego pociągu. Rozsądny pasażer tego posłucha choć rzecz jest oczywista.To samo dotyczy zakazu połowów na tarlisku,jeżeli chcemy dalej łowić ryby to trzeba go bezwzględnie przestrzegać w imię zdrowego rozsądku. Ale co zrobić z sieciami które na tarliskach rozstawiają zawodowi rybacy!Takie rzeczy dzieją się na Zalewie Wiślanym ( osobiście widziałem). Czy tych ludzi przepisy nie obowiązują?!Dopóki będzie społeczne przyzwolenie na kłusownictwo,a to jest kłusownictwo dopóty będziemy toczyli takie dyskusje.NIESTETY!
Jeśli chodzi o adminów to też mam problem z moimi łowiskami nie wyświetla mapek i nie chce dodać nowego akwenu próbowałem wielokrotnie założę na ten temat oddzielny wątek nie odpisują na maila . A jeśli chodzi o to konkretne tarlisko to tylko wprowadzenie zakazu wędkowania na tym odcinku uchroni nas od przełowienia tej pięknej płoci na tym zbiorniku .Wnioskowałem o wprowadzenie takiego zakazu na zebraniu naszego koła ale nie zostałem poparty . Jedyne co udało mi się załatwić to wniosek do Zarządu Okręgu o zwiększoną kontrolę na ujściu tej rzeki w okresie tarła płoci .
Masz rację świeży o tym zakazie.Czytałem na ten temat wiele postów.Dużo wędkarzy nie popiera tego pomysłu,dlatego,że wprowadzając takie zakazy to raj dla kłusoli-to jedno.Z drugiej strony -wędkarze opłacają karty i chcą łowić ,a nie męczyć ich zakazami,nakazami i wszelkiego rodzaju ograniczeniami.Strażnicy oczywiście muszą robić swoją robotę,ale sami też musimy zadbać o swoje wody.Popieram myśl Slidera bardzo pięknie to ujął ,on nie blefuje znam gościa, jest w moim kole to ogromny super wędkarz. Pozdrowienia.
Wmoim kole (050) mamy taka wodę co sie nazywa NIEBOCZOWY nr 601. Mamy tam 2 oznaczone tarliska, które doskonale spełniają swoją rolę i są odpowiednio oznaczone tablicami. Nieraz obserwuję ryby wygrzewajace się w tej płytkiej zatoce - serce rośnie. Jest jednak inny problem - w sezonie, nad czym ubolewam, na tym zbiorniku jest dopuszczony ruch motorowodny. Wędkarze honorują zakaz wędkowania na tarliskach - ba - nawet przebywanie tam jest zabronione, jednak motorowodniacy nic sobie z tego nie robią i nieraz wpływaja na tych kosiarkach na teren tarlisk, a co tam wyrabiają to nawet nie piszę. Przykro sie człowiekowi robi jak na to patrzy. No a fakt że taki gnojek potrafi zgarnąć kosiarką wszystkie napotkane na drodze zestawy to juz inny temat. I tylko boli, że nie ma w polsce przepisów regulujących współistnienie wędkarzy i motorowodniaków. Ale kto ma sie tym zająć skoro zarząd PZW nie ma chęci podejmować tematu - pozdrowienia dla uczciwych wędkarzy.