Świetna akcja zarybienowa tak piękną rybą . Miejmy nadzieję ,że te jesiotry znakomicie zaaklimatyzują się we wszystkich naszych rzekach. Film godny polecenia . Jest na czym oko zawiesią:D.
Film zrobiony super, Jesiotry widać że oprócz prądu któremu stawiały opór miały na początku problem z różnicą temperatury swego ciała takie troszkę odrętwiałe wystraszone a po chwili czuły się jak u siebie. Brawo coraz więcej takich zarybień.
Życzę maluchom dużo szczęścia na nowej drodze życia! Miejmy nadzieję, że za lat kilka bedą już mogły samodzielnie odbywać wędrówki tarłowe. I żaden kłusol i jego siata nie staną na ich drodze! Ale do mnie nie dopłyną!! Niestety Wocławek bez przepławki! A kiedyś żyły i w górnej Wiśle i nie tylko!
Widok szczególny, piękny a sam fakt godny naśladowania. Oby tylko nie poszło to wszystko na marne za sprawą "nie poprawnych" smakoszy rybiego mięsa. Cieszę się, że to nie kolejna jeziorowa masówka karpia i karasia. Takich gospodarzy i takich zarybień potrzebują nasze jeszcze wciąż piękne rzeki.
Powodzenia maluchy ;)
u nas na odrze to niemcy podobno zarybiają jesiotrem i chyba brzaną, ale nasi nie zarybiają. co więcej słyszałem, że spora część zarybienia trafia w siaty kłusowników i rybaków - szkoda, za kilka lat już może byłyby efekty ;(
A więc są jednak w naszym kraju ludzie którzy myślą inaczej . Super , żeby także nasza Odra była choć połowę z tego zarybiana ?, Och ! Och ! marzenia . Dzięki za piękny filmik .
Zarybianie polskich wód jesiotrem ostronosym które z założenia miało być spektakularnym aktem niepohamowanej , szczerej troski o nasze polskie zaniedbane wody - w istocie stanowi niepoważne , graniczące z bezmyślnością działanie o charakterze życzeniowym . Wystarczy choć przez chwilę zastanowić się nad kwestią zarybiania naszych wód jesiotrem aby w mig zrozumieć że jest to działanie z wielu wzglęów - z góry skazane na niepowodzenie a w późniejszym okresie na napietnowanie . Powiem więcej - większość kroków poczynionych przez grupy społeczne zajmujące się zarybianiem to zwykła samowola i sobiepaństwo wymagające ostrej krytki ze strony wędkarzy .
Zarybianie polskich rzek ( brudnych , mętnych i przypominających pomyje ) z mojej perspektywy jawi się jako akt głupoty w czystej postaci . Bezmyślność inicjatorów tej głośnej , spektakularnej akcji zarybieniowej - jest klarowna niczym woda mineralna , czystsza zaś na pewno od rzecznego nurtu do którego wpuszczono bliżej nieokreślone , bezpłodne hybrydy ryb jesiotrowatych .Tak to nie pomyłka -śmiem twierdzić iż rzeki zarybiono bezpłodnym besterem bo jakoś nadal nie chce mi się wierzyć w autentyczność gatunku .Absolutnie sceptyczny jestem również wobec - wszelkiego rodzaju aktów troski o polskie wody . Sadzę że altruizm działaczy i dbałość o polskie wody zawsze była doskonale wystudiowane , sztuczne i niewiele jest w naszym kraju osób szczerze zatroskanych o niepewny los naszych polskich wód . W POLSCE ZOSTALI JUŻ TYLKO PRAWIE SAMI - KŁUSOLE , PSEUDO - DZIAŁACZE ( DZIĘKI TAKIM WŁAŚNIE AKCJOM ZARYBIENIOWYM - URASTAJĄCY W OCZACH WĘDKARZY DO RANGI NIEZWYKLE AKTYWNYCH LUDZI CZYNU , MIĘSIARZE PAKUJĄCY DO TORBU CO IM SIĘ NAWINIE , FANATACZYNI C&R OBCAŁOWUJĄCY I NICZYM PIES OBWACHUJĄCY SWOJĄ " ZDOBYCZ " ZE WSZYSTKICH STRON ORAZ KARPIARZE TWORZĄCY GNIJĄCE POLETKA NA DNIE JEZIOR .
Czyli najlepiej usiąść i płakać i nic nie robić! Całkowicie nie zgadzam się z Twoją opinią MarsB. Moim zdaniem trzeba działać, próbować i czekać na efekty. Przyroda ma ogromną moc samoregeneracji , więc takie próby i eksperymenty jakie poczyniono ostatnio z jesiotrem mają coraz większą szansę na powodzenie. Trochę optymizmu kolego :)
Nie jestem marzycielem noszącym różowe okulary i nie uważam że nawet najbardziej spektakularne akcie zarybieniowe natychmiast zmienią sytuacje naszych łowisk, jednak daleko mi do negowania takowych. Jesiotr już pływał kiedyś w naszej, fakt wówczas jeszcze czystej wodzie, jednak natura jest potężna i trzeba dać jej szanse. Zgadzam się z przedmówcą, czekanie i załamywanie rąk, jak samo negowanie gatunków obcych do niczego nas nie doprowadzi. Lepiej niech się podejmuje próby, niż mamy w najbliższej przyszłości bawić się w samą komercje.
Mars B - zgadzam się z każdym twoim zdaniem. Uważam dokładnie tak samo. Zarybianie Drwęcy rzeczonymi jesiotrami - to jak robienie pięknego, okazałego dachu, oraz komina. Tylko że nie ma ani fundamentu /czystych rzek/, ani samego domu /ochrony ryb przed gilotyną/ ......
Popatrzcie jak fantastyczny film nagrano w czasie zarybienia Drwęcy jesiotrem ostronosym. Aż miło się ogląda takie kadry.
Świetna akcja zarybienowa tak piękną rybą . Miejmy nadzieję ,że te jesiotry znakomicie zaaklimatyzują się we wszystkich naszych rzekach. Film godny polecenia . Jest na czym oko zawiesią:D.
Film zrobiony super, Jesiotry widać że oprócz prądu któremu stawiały opór miały na początku problem z różnicą temperatury swego ciała takie troszkę odrętwiałe wystraszone a po chwili czuły się jak u siebie.
Brawo coraz więcej takich zarybień.
Taka rybka cieszy oko ale jak podrośnie i pokarze sie za jakiś czas dreszczyk emocji gwarantowany. a film bardzo ciekaty
Fajniusi filmik i piękne rybki. Miejmy teraz nadzieję, że zaaklimatyzują się w Drwęcy i że nie zostaną wyjedzone za szybko.
gratulacje i pozdrowienia dla wszystkich, którzy przykładają starań do odtworzenia populacji tej pięknej ryby.
Życzę maluchom dużo szczęścia na nowej drodze życia! Miejmy nadzieję, że za lat kilka bedą już mogły samodzielnie odbywać wędrówki tarłowe. I żaden kłusol i jego siata nie staną na ich drodze! Ale do mnie nie dopłyną!! Niestety Wocławek bez przepławki! A kiedyś żyły i w górnej Wiśle i nie tylko!
Widok szczególny, piękny a sam fakt godny naśladowania. Oby tylko nie poszło to wszystko na marne za sprawą "nie poprawnych" smakoszy rybiego mięsa. Cieszę się, że to nie kolejna jeziorowa masówka karpia i karasia. Takich gospodarzy i takich zarybień potrzebują nasze jeszcze wciąż piękne rzeki.
Powodzenia maluchy ;)
super film
u nas na odrze to niemcy podobno zarybiają jesiotrem i chyba brzaną, ale nasi nie zarybiają. co więcej słyszałem, że spora część zarybienia trafia w siaty kłusowników i rybaków - szkoda, za kilka lat już może byłyby efekty ;(
A więc są jednak w naszym kraju ludzie którzy myślą inaczej . Super , żeby także nasza Odra była choć połowę z tego zarybiana ?, Och ! Och ! marzenia . Dzięki za piękny filmik .
To super wiadomość że jesiotry pływają już w polsce :D niech się porozchodzą po całej polsce :) będzie co łowić jak dorosną :D Pozdrawiam .
Zarybianie polskich wód jesiotrem ostronosym które z założenia miało być spektakularnym aktem niepohamowanej , szczerej troski o nasze polskie zaniedbane wody - w istocie stanowi niepoważne , graniczące z bezmyślnością działanie o charakterze życzeniowym . Wystarczy choć przez chwilę zastanowić się nad kwestią zarybiania naszych wód jesiotrem aby w mig zrozumieć że jest to działanie z wielu wzglęów - z góry skazane na niepowodzenie a w późniejszym okresie na napietnowanie . Powiem więcej - większość kroków poczynionych przez grupy społeczne zajmujące się zarybianiem to zwykła samowola i sobiepaństwo wymagające ostrej krytki ze strony wędkarzy .
Zarybianie polskich rzek ( brudnych , mętnych i przypominających pomyje ) z mojej perspektywy jawi się jako akt głupoty w czystej postaci . Bezmyślność inicjatorów tej głośnej , spektakularnej akcji zarybieniowej - jest klarowna niczym woda mineralna , czystsza zaś na pewno od rzecznego nurtu do którego wpuszczono bliżej nieokreślone , bezpłodne hybrydy ryb jesiotrowatych .Tak to nie pomyłka -śmiem twierdzić iż rzeki zarybiono bezpłodnym besterem bo jakoś nadal nie chce mi się wierzyć w autentyczność gatunku .Absolutnie sceptyczny jestem również wobec - wszelkiego rodzaju aktów troski o polskie wody . Sadzę że altruizm działaczy i dbałość o polskie wody zawsze była doskonale wystudiowane , sztuczne i niewiele jest w naszym kraju osób szczerze zatroskanych o niepewny los naszych polskich wód . W POLSCE ZOSTALI JUŻ TYLKO PRAWIE SAMI - KŁUSOLE , PSEUDO - DZIAŁACZE ( DZIĘKI TAKIM WŁAŚNIE AKCJOM ZARYBIENIOWYM - URASTAJĄCY W OCZACH WĘDKARZY DO RANGI NIEZWYKLE AKTYWNYCH LUDZI CZYNU , MIĘSIARZE PAKUJĄCY DO TORBU CO IM SIĘ NAWINIE , FANATACZYNI C&R OBCAŁOWUJĄCY I NICZYM PIES OBWACHUJĄCY SWOJĄ " ZDOBYCZ " ZE WSZYSTKICH STRON ORAZ KARPIARZE TWORZĄCY GNIJĄCE POLETKA NA DNIE JEZIOR .
RZECZYWIŚCIE BĘDZIE CO ŁOWIĆ JAK DOROSNĄ .WYRYCHTOWALIM NOWY SPRZĘT I TERA BIJEM RYBE Z PRONDEM I POD PROND . PREZES POLSKIEGO ZWIĄZKU KŁUSOWNIKÓW .
Czyli najlepiej usiąść i płakać i nic nie robić! Całkowicie nie zgadzam się z Twoją opinią MarsB. Moim zdaniem trzeba działać, próbować i czekać na efekty. Przyroda ma ogromną moc samoregeneracji , więc takie próby i eksperymenty jakie poczyniono ostatnio z jesiotrem mają coraz większą szansę na powodzenie.
Trochę optymizmu kolego :)
Nie jestem marzycielem noszącym różowe okulary i nie uważam że nawet najbardziej spektakularne akcie zarybieniowe natychmiast zmienią sytuacje naszych łowisk, jednak daleko mi do negowania takowych. Jesiotr już pływał kiedyś w naszej, fakt wówczas jeszcze czystej wodzie, jednak natura jest potężna i trzeba dać jej szanse. Zgadzam się z przedmówcą, czekanie i załamywanie rąk, jak samo negowanie gatunków obcych do niczego nas nie doprowadzi. Lepiej niech się podejmuje próby, niż mamy w najbliższej przyszłości bawić się w samą komercje.
BRAWO BRAWO!!!! Piękny widok aby tak dalej:)
Chciałbym kiedyś w Wiśle złowić jesiotra. Tylko trzeba by im jeszcze zapewnić spokojny dostęp do morza i możliwość odbycia tarła.
Mars B - zgadzam się z każdym twoim zdaniem. Uważam dokładnie tak samo. Zarybianie Drwęcy rzeczonymi jesiotrami - to jak robienie pięknego, okazałego dachu, oraz komina. Tylko że nie ma ani fundamentu /czystych rzek/, ani samego domu /ochrony ryb przed gilotyną/ ......