Reklama
  • radek_skreta2009-01-21 19:07:52

    Nie jednokrotnie słyszałem ale i widziałem jak nasza Straż Rybacka omija miejsca gdzie kułsoli jest mnogo , a to ze względu na krzaczory, to deszcz leje i nie będą mokli, podjadą popatrzą i odjadą. Co to ma być- orkiestra świątecznej pomocy dla kułsoli ! Przerażające.

  • rysiek38 2009-01-21 20:15:44

    niedokonca sie z toba zgodze Radku - kiedys tylko zwrocilem kilku gosciom uwage i zlamali mi obojczyk ...jakos mi sie od tego czasu odechcialo a przypuszczam ze tych klusoli jest wiecej od straznikow a i tak wielu z nich odwala kawal dobrej roboty jak chocby nasz blogowy Jurek

  • radek_skreta 2009-01-21 20:31:38

    takiego właśnie Jurka brakuje tu u nas w Skierniewicach - podziękowania dla niego.

  • warun 2009-01-31 01:22:46

    No i tu sie pojawia tak naprawde problem uprawnien. Straznicy spoleczni moga ewentualnie wezwac policje. Ta zanim dojedzie to kusoli juz nie bedzie a szarpac sie z nimi? Czesto bywa tak ze to sa "karki" do ktorych strach sie na ulicy odezwac nie mowiac o ich zatrzymaniu do przyjazdu policji. Moze zamiast tego dogadac sie z PZŁ i walic do nich ze srutu jak do kaczek? Zawsze mozna powiedziec ze wygladali jak dziki, tylko dziwne bo sieci ciagneły ze soba :D A pozniej w siec i do wody, moze sie tym razem ryby najedza. A tak powaznie, zastanawia mnie jedna rzecz. Skoro kusol dostaje mandat albo grzywne w sadzie grodzkim to nasuwa sie pytanie o forme przestepstwa. Wydlada na to ze to nadal jest wykroczenie a nie przestepstwo. A przeciez to kradziec. Kiedys za kusowanie na jelenie w lasach krolewskich karano stryczkiem, moze wrocic do tych metod. Kusoli bedzie mniej a przy okazji bedziemy miec wspolczesnych Janosikow czy innych Robin Hoodow. Druga rzecz nasuwajaca mi sie na mysl to fakt, iz jezeli to jest traktowane jak zwykle wykroczenie, to nawet przy zaplaceniu mandatu lub grzywny, trafia to do Urzedu Skarbowego, tak jak za mandat drogowy. Co z tego maja zarzadcy zbiornikow, ryby i przede wszystkim my, wedkarze. Przeciez wszyscy wiemienieni sa w tym przypadku okradani. Moim skromyn zdaniem to mandat/grzywna w sadzie grodzkim nadaja sie na kary za 3 wedke, polowy bez zezwolen itp. tradycyjne kłusownictwo powinno byc karane z kodeksu karnego. W obu przypadkach kara powinna byc przeznaczana na zarybianie. W przypadku kusoli kara powina byc adekwatna do porzadnego zarybienia minimum 3 sredniej wielkosci zbiornikow, a jak nie ma to do paki i niech zarabia na to w pierdlu. Tak czy inaczej kara powinna wrócić do wody. Pozdrawiam

  • Reklama
  • krzychu14 2009-01-31 10:08:53

    straznicy pzw w Inowroclawiu takze bali sie podjezdzac do klusoli i wedkarzy bez uprawnien . (Na , dany akwen)>. Teraz jezdzą w 3 albo 4 i sie juz nie boją choc czasami wjezdzaja w takie miejsca ze klusownicy zdążą uciec zanim ""straz "" "wykopie swoje autko z błota:P) pozdrawiam krzychu14

  • Forum wedkuje.pl 2009-01-31 10:16:03

    w moich okolicach zdarza sie ze straz przyjedzie kilkoma autami a i tak nie daja sobie rady - jak ich obserwuje to mi sie wydaje ze poprostu im sie nie chce - pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2009-01-31 14:22:41

    a może by tak napstrykać fotek, opisać zdarzenie, zweryfikowąć świadków, sporządzić zawiadomienie o przestępstwie i zgłosić w prokuraturze? To tak poza mandatem.

  • Tiger 2009-01-31 16:56:47

    Mozna robic fotki Ale to malo pomoze winne jest tu nasze prawo A klusole byli i beda to jest plaga

  • Reklama
  • agawa-ogrody 2009-01-31 17:17:29

    Powinno sie , ich nagrac czy porobić zdjecia ale czy komus sie chce byc wzywanym w charakterze swiadka do sądu skoro sędzia i tak przewaznie stwierdzi niska szkodliwosc społeczna. Mam nadzieje,ze wreszcie kłusownictwo zacznie byc scigane jako normalne przestempstwo.

  • jurek 2009-02-01 21:21:58

    Na państwową straż nie ma co liczyć-- podjadą dadzą mandat małolatowi ( zamiast upomnienie ) , potem dojdą do staruszka -- też za byle co go ukarzą ( wpiszą w mandacie co innego--- niż przewinił wędkarz ) i mają limit na miesiąc zrobiony . A Strażnik Społeczny -- jest wędkarzem , myśli jak wędkarz , zależy mu na tym żeby chronić wody-- bo gdzie za rok się wybierze-- ale nie wszyscy do tego się nadają -- i ja ich rozumiem-- ale niech chociaż przekręcą jeśli widzą takich czubów-kłusoli-- nikt ich nie wyda ( zawsze mówię że ktoś dzwonił z numeru zastrzeżonego....Jurek.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-01 22:15:55

    Panowie! Jest nowy nawiedzony pomysł! Czytajcie post nt: GÓRNY WYMIAR RYB! Zwariować można!

  • rysiek38 2009-02-01 22:33:20

    jurku co do panstwowej sluzby masz 100%racji moze to z innej beczki ale we wtorek dostalem 2 mandaty jeden za przejscie w miejscu podobno niedozwolonym a wieczorem drugi za nieotwarte piwo i niech sie k...a nikt ie dziwi ze na widok jakiejkolwiek mundurowki mam torsje

  • Reklama
  • Diabel69 2009-02-02 22:37:23

    Co do strazy i innych slużb to jednak macie racje... Oni zawsze sie do czegos przyczepia...zawsze sa tam gdzie ich nie potrzeba a tam gdzie ich potrzeba nigdy ich nie ma. Straż wedkarska czasem przyczepi sie do uczciwego wedkarza za to ze ma 1mm za krótka rybe... Czasem jest tez tak ze jak na wiosne ryby maja tarło to ja wiem o tym ze kazdy wie gdzie ono sie odbywa i straz ste o tym wie...tylko nie wiem dlaczego oni nie pomagaja tym ryba i nie pilnują ich...przynajmiej połowa wiecej by przeżyła...a tak to przyjada kłusownicy i wyłapia...Jednak przydało by sie zwiekszyc liczbe straży moze udało by sie uratowac wiecej ryb. Przez 12 lat co łowie juz ryby ze straża spotkałem sie 2 razy. Raz w maju a 2 raz na zawodach. Moim zdaniem jest to o wiele za mało.

  • jurek 2009-02-03 13:41:08

    Więcej strażników -- owszem ale społecznych-- to jest wędkarzy , kto lepiej zna Nasze bolączki , ci z PSR-- to tylko urzędnicy -- może w Polsce 1% z nich jest wędkarzem , reszta ma głęboko w d...e nasze problemy . Wiem również że wędkarze nie chcą być strażnikami --bo to przede wszystkim źle się kojarzy , i również boją się tej darmowej pracy --- ale narzekania na braki w rybostanie są duże , a wystarczy tylko dopilnować aby ryby w naturalnym środowisku się rozmnażały i przyroda sama sobie poradzi--Radzi sobie już od miliona lat. Wystarczy jeżeli kilku wędkarzy zdobędzie Nr telefonów do społecznych strażników i w odpowiednim momencie po prostu zadzwoni ( a może nie którzy wędkarze wychwalają się w portalu , a tak naprawdę jest inaczej ). pozdrawiam wszystkich Jurek.

  • misie 2009-02-03 13:57:48

    Zapytanie do Jurka. Brak wypisanego rejestru - upomnienie. Brak wpisanych i przetrzymywanych ryb przez szeregowego członka? Brak wpisanych do rejestru złapanych i przetrzymywanych ryb ale przez członka zarządu lub wędkarza-policjanta? Proszę o odpowiedź.

  • jurek 2009-02-04 12:16:21

    ODPOWIADAM dla "misie" --- wędkarz popełnia wykroczenie za brak rejestru i wpisania ryb tylko zabranych do domu , wykroczenie naruszające paragraf 14 pkt I Statutu PZW. I może od PSR dostać nawet 200 zł mandatu , inaczej Społeczny strażnik -- da tylko upomnienie ustne . Członków Zarządu chroni immunitet -- co wcale nie oznacza żeby mu darować -- zależy to od charakteru strażnika i kolesiostwa -- jest dużo strażników którzy nic nie robią , a wręcz pomagają niektórym działaczom w okradaniu Naszego Stowarzyszenia ---- o prawych i działających strażników na rzecz wędkarzy jest jak na lekarstwo. Dla policjantów wędkarzy też nie mam taryfy ulgowej -- tym bardziej że zarówno z Zarządu i policjanci powinni dawać przykład innym --- ale dużo wody upłynie w Wiśle zanim to się zmieni . Wędkarz ma obowiązek wpisania ryb złowionych i zabranych , ale po zakończeniu łowienia .....pozdrawiam wszystkich (zapraszam na stronę moa w Portalu www.jurek.wedkuje.pl)

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-04 13:11:09

    Nie tylko w Skierniewicach ,, w całej Polsce brakuje takich JURKÓW....TUTAJ gdzie mieszkam ,parę ładnych lat rządziła klika składająca się z pseudo strażników ..wywodzili się oni z byłych funkcjonariuszy MO,,, szkoda nerwów PSEUDO STRAŻNICY KŁUSOWALI KIEDY CHCIELI a najlepsze było to jadąc na pseudo akcję, pili a zauważywszy kogoś kto stawia sieci nie interweniowali a tylko dlatego by upiec dwie pieczenie na jednym ogniu złapać paru którzy stawiali a zarazem zabrać połów ,i to miała być straż????rybki oczywiście były sprzedawane,,,sam na własne oczy mogłem obserwować ten proceder,,,

  • Reklama
  • hydrobud 2009-02-04 19:32:11

    U nas był taki jak pan Jurek to go kłusole utopili w Wiśle a świadkiem był tylko Święty Piotr.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-05 18:44:01

    pytanie do Jurka. Mam rozumieć ,że muszę wpisać do rejestru tylko rybe zabierana do domu? NO JA JESTEM W SZOKU. To znaczy że jak bede miał w siatce np. krpia, albo dwa, i jakiegoś lina, to nie muszę ich wpisywać do rejestru i mogę je mieć w siatce? CHYBA UMRĘ! Kto naplótł takich rzeczy? Ztego co wiem, a rejestry są na śląsku od zawsze, każda ryba w siatce musi być i na papierze z wpisem wymiaru w centymetrach, a jedyna rzeczą jaką mozna zrobic w domu jest wpisanie waki danego osobnika. Bo kazdy wędkarz musi posiadać miarę do mierzenia ryb, a wagi nie trzeba ze sobą wozić. Nie rozumiem dlaczego, bo w końcu tak jak obowiązują nas wymiary ochronne, tak samo są też limity wagowe. I jeżeli juz jakiś kiler chce zabrać z łowiska to co złowił, to jak zwazy ile tego jest? Oczywiście wpisujemy wagę łączną tych ryb na które jest limit wagowy, a ryby które maja wymiary ochronne, wpisujemy każdą oddzielnie i kazda ma mieć podany wymiar i wagę jak wyżej pisałem. W razie kontroli pierwsze rzeczy sprawdzane, to zawartość siatki i buchalteria w rejestrze połowu. Dlatego to co napisałeś jest dla mnie szokiem.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-05 18:53:40

    a jak to się ma kol. Jurek do przepisu, że ryby w siatce można trzymać 24 h? Miałem taka jazdę z pewnym RAMBO Z ODZNAKĄ. Karpia złapałem około godz 19.00 i dalej wedkowałem bo to był nocny wypad. Oczywiście rybka wpisana w rejestrze jak nalezy. Około godziny 0.30 następne piekne branie, i ładny 48 cm lin. Oczywiście tez wpisałem go do rejestru połowu, tyle, ze kidy minęła północ, wpisałem nową datę wędkowania. Raniutko przyczłapał koleś z blachą , sprawdził wpisy i juz była jazda! A TEN KARP TO CO MA BYĆ?! Podniósł nawet głos - a ja, że jestem kimś w rodzaju P. Palikota, odpowiedziałem mu, że karp to jest karp i prosze o następny zestaw pytań. Nie chce mi sie opisywac co było dalej, ale jazda była przednia. Te rejestry, to tylko dodatkowe motanie przepisów. Na złą sprawę panowie z blachami sami sie motaja w tych przepisach i nie wiedza jak to ugryźć.

  • marko71 2009-02-06 00:44:26

    Koledzy ja bylem straznikem spolecznym tylko miesiac.Ja wiek 35 lat a reszta od 69 do 75.Wyobrazcie sobie patrol z ta renta.Gdy trzeba isc po skarpach i krzakach oni ida scieszka do okola bo niedaja rady.tam gdzie klusuja oni nie wchodza bo nie daja rady lub sie boja.Pytam sie co ci staruszkowie robia w szeregach ssr?Po kilku takich patrolach zucilem komendatowi blache i zyczylem mu dalszej owocnej pracy.Dodam tylko ze w roku 2007 pochwalil sie na zebraniu rocznym ze za caly rok pracy i braniu kasy znalazl nielegalny odplyw z pobliskiego baru do jeziora podczas gdy przez caly rok pseldo wedkarze wytargali kilkset kilogramow ryb lapiac na 3 i wiecej wedek bez limitu i wymiarow

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-06 11:02:35

    No wszystko pięknie - ale zadałem 2 pytania. Naprawdę potrzebna mi na nie odpowiedź. Z tego , co czytam na forum, każdy pisze co innego. Więc niech ktoś kto ma pojęcie na ten temat odpowie na dwa powyższe pytania.

  • misie 2009-02-06 11:33:03

    Po przybyciu na łowisko wędkarz zobowiązany jest na stronie pierwszej rejestru wypełnić rubryki: data i numer łowiska. Czynność tę należy wykonać przed rozpoczęciem wędkowania. Dalej: Uzupełnienie rubryki ,,kg” - dotyczącej wagi ryb może być dokonane po opuszczeniu łowiska (po dokładnym zważeniu w domu). Po złowieniu następujących gatunków ryb: okoń, płoć, inne, ukleja, krąp, karaś, leszcz, wpisuje się do rejestru symbol gatunku, a po zakończeniu wędkowania ich ilość i wagę. Ewentualnie wejdź na stronę okręgu http://www.pzw.com.pl/index.php?id=110 Pozdrawiam

  • jurek 2009-02-06 21:32:26

    Odpowiedź do " nopnopnop " po pierwsze wpisujemy ryby złowione i zabrane z łowiska do domu --- ale jeśli wędkarz złowił ryby i włożył je do siatki ( a nie wypuścił od razu po złowieniu) to znaczy że te ryby musi wpisać do rejestru--- gdyż je przetrzymuje w nienaturalnym dla nich miejscu ( chodzi tu że złowione ryby będące w siatce kilka godzin i wypuszczone--uważa się że wędkarz uznał umieszczając je w siatce za ryby --że ma zamiar je zabrać----bo one w siatce się męczą i mają ograniczone poruszanie się) zatem uważa się że rybka złowiona i natychmiast wypuszczona nie musi być wpisana w rejestr.......a co do tego karpia i rano następnej ryby złowionej przez Ciebie to wszystko z Twej strony jest ok,---zawalili strażnicy--którzy są nie douczeni. Co do rejestru zgadzam się z z "" misie" . Opwiem jeszcze jak robią wędkarze np. z karpiami --wolno zabrać 3 sztuki , wić jak złowią 4-tego to po kilku godzinach przetrzymywania tych 3 w siatce -- wkładają do siatki 4 --dużego a uwalniają mniejszego z siatki i myślą że wszystko jest ok.--- otóż nie wolno tego robić-- gdyż jest to wykroczenie polegające na trzymaniu ryby w złych warunkach--szkodliwych dla nich i pogarszając ich kondycję --- ale Nasi wędkarze zawsze interpretują prawo, przepisy po swojemu.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-02-06 21:50:33

    Jeżeli ma w siatce trzy karpie - to je wpisuje do rejestru i mierząc każdego, odnotowuje jego wymiar. Tak więc nie można podmienić karpia wypuszczając mniejszego i zastępujac go większym, bo każdy strażnik sprawdzi ryby w siatce i wykryje szwindel - przynajmniej ja tak myślę. Jeżeli jednak będę miał w siatce kilka sztuk różnych ryb i wszystkie one będą odnotowane w rejestrze połowu a odwidzi mi się i postanowię część uwolnić, cała idea rejestru połowu weźmie w łeb, bo faktycznie ryby wpisane do rejestru wrócą do wody. I tak by mozna gdybać i dywagować i zawsze dojdzie się do wniosku, że te rejestry to poroniony pomysł. Ale stosuję się do niego, bo tak trzeba. Natomiast interpretacja prawa przez niektórych panów z blachami pozostawia wiele do życzenia. Na dobrą sprawę nie są oni w stanie udowodnić jak długo dana ryba jest w siatce. A niektórzy próbują. I to jest wpieniające. Pomijając fakt czy ryby męczą się w siatce uważam, że rejestr połowu powinien być stosowany w taki sposób, aby opuszczając łowisko, ryba wynoszona z niego była wpisana w rejestr połowu. Wtedy miało by to sens.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-06 22:03:02

    i znów na mój ulubiony temat - na zawodach wedkarskich nikt sie nie przejmuje tym, ze kilkadziesiąt sztuk przez kilka godzin wyciera sie z łuski w siatach - a te ryby się uwalnia. Nieraz obserwowałem ile truposzy po zawodach pływa i ile łuski w wodzie i powyrywanych bezwargich pyszczków. Jedna głupota goni następna głupotę - Polskie realia!

  • rysiek38 2009-02-06 22:11:36

    i tu Nopku znow masz racje - u nas byly zawody ,ostrzegli nas by niezapomniec wpisywac ryb bo prawdopodobnie okreg wpadnie wiec ryby byly wpisywane by je po zawodach zwazyc.czesc ludzi wypuscila swoje ryby ale wpisy zostaly wiec jaka gadka o wiarygodnosci tych zmarnowanych drzew na papier

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-07 17:04:23

    jeśli chodzi o zawody, to zdziwiłeś mnie Rysiek. Nie miałem pojęcia, ze podczas zawodów ryby mają być wpisane w rejestr.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-07 17:58:18

    Tutaj zgodzę się z kol.nopnopnop odnośnie wpisu ryb do rejestru i właśnie tak jest w regulaminie.Mianowicie, zaczynając łowić wpisujemy datę i symbol łowiska i jeśli będziemy łowić np. 3 godz.i przetrzymywać ryby w siatce wcale ich nie wpisujemy do rejestru,bo po łowieniu możemy ich wypuścić z powrotem do zbiornika.Natomiast jeśli skończymy łowić i ryby z siatki bierzemy do domu wtedy wpisujemy gatunek ryby i średnią długość,np jeśli złowiliśmy 18 płoci to wpisujemy 18 szt. i w rubryce cm. np.20.Siemanko

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-07 22:16:30

    WIDZISZ KYLON - INTERPRETACJA. POGADAJ Z JURKIEM. Rejestr połowu jest zdefiniowany. Jest przepis - jest punkt w prawie. Ja się z tuym do konca nie zgadzam, ale Ty musisz sie opowiedzieć i napisac mi co myślisz.

  • rysiek38 2009-02-07 22:52:40

    z wykazu łowisk na 2008 rok. str.4 wedkarz przed ponownym rozpoczeciem łowienia wypełnia nastepujące rubryki: -gatunek ryby-wpisac symbol gatunku -sztuk-oznaczyć sztukę pionową kreską -cm- wpisać drobnymi cyframi długość ryby. pkt.3 uzupełnienie rubryki "kg"-dotyczacej wagi ryb wymienionych w punkcie 2 może być dokonane po opuszczeniu łowiska ( po dokładnym zwazeniu w domu )

  • rysiek38 2009-02-07 22:55:34

    czyli po kazdej zlowionej rybie zanim zaczne poniwnie lowic musze sie do tego stosowac-nawet jak mam zamiar te ryby wypuscic

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-07 23:22:05

    A pamiętacie panowie,że pierwsze rejestry połowów w Polsce i ich obowiązek wypełniania wprowadzono na Śląsku przed kilku laty.Pamiętam,że z tego powodu była wielka dyskusja o sesie ich wypełniania.Argumentem za miala być dokładna rejestracja i kontrola ilości ryb wyławianych z danego akwenu wodnego.Co miało umożliwić w kosekwencji właściwe ocenianie potrzeb zarybieniowych śląskich zbiorników wodnych.Czy to zdalo egzamin?Wydaje mi się ,że nie bardzo.W dalszym ciągu wiele osób nie wypełnia tego wcale,albo wpisuje ryby z głowy.A w okręgu czy ktoś zadał sobie wiele trudu żeby to rzetelnie przeanalizować.Też wątpię.Choć ostatnio na Śląsku z rybami jakby lepiej.I napewno nie jest to zasługa rejestrów i kontroli strażników.Ja zanim zaczynam wędkowanie,wypełniam rejestr z nazwą zbiornika i datą.Kresek z rybami nie stawiam,dlaczego pewnie się domyślicie!To też jest jedna z przyczyn,żebym nie musial stawiać tych idiotycznych kresek zaraz po wyjęciu ryby z wody.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-07 23:49:45

    KYLON mnie zaskoczył, ale pomijając ten fakt - jestem ze Śląska i rejestry znam od zawsze. Nie mają one nic wspólnego, z ideą dla której zostały powołane do życia. Każda ryba w siatce, ma być w rejestrze. Nie ma to nic wspólnego z rybami, które zabieramy z łowiska. Kto jeszce ma wątpliwości, zapraszam do dyskusji na nr GG 2251157. Tylko proszę sie przedstawić i napisać o co biega, bo od nieznajomych wiadomości nie przyjmuję. KYLON - czy możemy nawiązać porozumienie? Nie jestem Twoim wrogiem - jestem tylko szeregowcem który ma szeroko otwarte oczy.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-08 14:53:18

    Oczywiście nopnopnop,że możemy nawiązać porozumienie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-08 15:50:37

    Muszę jeszcze dodać kilka rzeczy.Podoba mi się wypowiedź Sławomira 66 i popieram go.Ja też nie jestem Betonem, znam działalność zarządów,zawsze byłem za tym żeby członkowie koła byli zadowoleni, byłem kiedyś w innym kole zwykłym członkiem dlatego,że chciałem inaczej, chciałem żeby korzystali wszyscy członkowie koła zarząd mnie nie lubił i mnie ignorował,dlatego przepisałem się do koła nr 11 Opoczno Miasto.Zacząłem współpracować z zarządem, miałem pomysły,ludzie zaczęli dostrzegać moją działalność. W pewnej chwili wybrano mnie na prezesa nie olałem tej funkcji,zacząłem współpracować z samorządowcami staram się usilnie o modernizację naszego zbiornika w Opocznie,głównym moim tematem jest praca z młodzieżą,mogę się pochwalić,że w okresie mojej poprzedniej kadencji z 300 członków powiększyło się koło do ponad 600.Dużo rozmawiam z ludźmi, bo my jako zarząd musimy wiedzieć co członkowie koła chcą i nie olewać ich bo zarząd jest właśnie dla nich, a nie odwrotnie.Doceniam to ,że członkowie wpłacają spore pieniądze opłacając karte dlatego wydajemy je w sposób przemyślany i nie ma mowy o jakichkolwiek przekrętach.Sam jestem strażnikiem społecznym i w głowie mi się nie mieści co nopnopnop o nich opisał.My będąc na kontrolach okazujemy się legitymacją i zawsze chcemy wprowadzić miłą atmosferę.Zawsze byłem zdania,że wędkarz ma sobie łowić rybki i nie bać się,że przyjedzie kontrol i mu wlepi mandat,strażnicy powinni być przyjaciółmi wędkarzy,powinni być mili grzeczni i nie czepiać się głupot tylko współpracować z sobą ,bynaimniej ja tak robię,pewnie jeszcze pogadamy to na razie.Siemanko

  • rysiek38 2009-02-08 21:58:38

    kylon tylko do takieo podejscia jest potrzebny wlasnie ktos taki jak ty a jak95%ludzi to olewa to nic nie zrobisz ,jestem nowicjuszem w zarzadzie i juz widze jak jest i mi sie TO NIE PODOBA

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-09 09:47:03

    należe do PZW od 1986 r.Byłem kontrolowany wciągu 22 lat-2razy!!! To chyba mowi samo za siebie.Pamientam takie zajście z Kanału Połanieckiego.Było nas wtedy chyba ze30 wędkarzy i mały może ze 10 letni chłopak.Łowił na kij leszczynowy,żyłka ze zmywaka,haczyk dostał od kogoś z nas, bo miał zrobiony z igły do szycia.Łowił jakąś drobnicę no i o dźiwo mamy PSR!!!!Oczywiscie my spoko,ale dorwali 11 letniego bandyte,który ze strachu się popłakał.Ja rozumiem że przepisy to przepisy ale ja tak samo zaczynałem .Mnie nie miał kto wźiać pod swoją opiękę,wiec kłusowałem,a tu wielkie HALLO.Co ciekawe mało nie doszło do linczu PSR tak nas wkurzyli.Gdyby nie wędkarze to nie wiem co by zrobili chłopcu.Myslę ze gdy będą tak postępować to za parę lat nie będzie ich miał kto utrzymywać.Ciekawe czy ten chłopiec wędkuje????

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-09 18:55:22

    hitman1234 ma rację i nopnopnop tez miał rację. Niejedna moja przygoda to potwierdza. Natomiast jeżeli Kylon pisze prawdę, to oby było takich działaczy więcej. A z tym 11-latkiem, to wstrząsające. Nieraz dzieci chcą spróbować jak to jest bo sie nudzą z rodzicami nad wodą. Czasem nie sa to nasze dzieci, tylko dzieci znajomych czy przyjaciół. Jak dziecku wytłunaczyć, ze nie moze połowić na wędkę "wójka" bo od razu przyjdzie taki pan i każe zapłacić. Co do pretensji nopnonopa, to człowiek opisywał to co przeżył i wiem , że pisał prawdę. Nerwowy człowiek był i tyle. Sam bym sobie życzył, żeby KYLON rządził u mnie, bo z tego co pisze wynika, że jest tam u niego wszystko na cacy.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-10 06:59:07

    Ja napiszę tak,niech strażnicy zajmą się naprawdę godną dla nich pracą ,a nie czepiać się małolatów.My w zarządzie chcemy w tym roku stworzyć warsztaty wędkarskie i zachęcać młodzież czy ma kartę czy nie do wędkowania. Po co chłopcy mają bruki szlifować

  • burza10000 2009-02-10 07:02:53

    Kylon fajna sprawa takie warsztaty oby jak najwięcej dziewczyn bylo na nich bo jak wiadomo kobiet wędkujących jest mogło w porównaniu do facetów

  • bialcyk424 2010-01-29 12:12:23

    Zgadzam się z tobą Jurek, jedynie kiedy wszyscy wędkarze zaczną współpracować w naszym wspólnym interesie to może coś uda się osiągnąć w walce z kłusownikami, i należy pamiętać że część tych co kłusują to również wędkarze.

  • kuzyn78 2010-01-29 15:19:55

    Koledzy właśnie wczoraj byłem na szkoleniu strażników społecznych bo chcę wstąpić w te szeregi.Na szkoleniu było dwóch policjantów i dwie osoby z Państwowej Straży Rybackiej.
    Dowiedziałem się że w całej Polsce strażników z Państwówki jest tylko 300 osób i z tego około 100 siedzi za biurkiem,więc tylko dzięki straży społecznej mamy jeszcze ryby w zbiornikach co sami przyznali.
    Panowie nie zrzędźcie  tylko wstępujcie to Straży i róbcie pożądek,czym jest nas więcej  ,tym będzie więcej kontroli.Nie sztuką jest narzekać ,trzeba co z tym zrobić .Dodam że nie tylko członkowie Zarządów mogą być w straży społecznej ale i zwykli członkowie .Więc panowie- DO DZIEŁA.

  • pisaq 2010-01-29 15:29:23

    Ma Kolega rację.
    Dowodem na wyższość SSR nad PSR jest np porównanie rezultatów społecznej, darmowej i niewdzięcznej pracy Kol. Jurka z "efektami" PSR Kruszwica i Policji z Mogilna.

    Wiadomo, że społecznik działa lokalnie, u siebie - zna teren, zna wodę, miejscowych, zwyczaje kłusowników, jest dobrze zmotywowany bo robi to dla siebie i dla tego co kocha - przyrody, wody, wędkarstwa.
    Państwowi Strażnicy - nie ujmując żadnemu z nich - wykonują tą pracę zarobkowo, działają na szczeblu raczej województwa (chyba).

    Już wykonałem pewne kroki w drodze do "kariery" Strażnika Społecznego.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-29 20:20:08

    W moim regionie PSR kontroluje tylko zbiorniki dzierżawione przez prywatne osoby a wody należące do PZW omija. Dlaczego ? Ano dlatego,że od prywaciarzy dostają  motywację w kopercie...

  • korzun04 2010-01-29 20:44:08

    Ja byłbym ostrożny z tą kopertą, rzucić błotem jest bardzo łatwo............ Chyba że masz kolego jakieś dowody na swoje słowa!

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-29 20:44:53

    Sprawozdanie z działalności Społecznej Straży Rybackiej oraz Straży Ochrony Mienia PZW za 2008 rok Okręg Toruń

    http://www.pzw.torun.pl/pliki/straz_rybacka2008.pdf

  • DARO2165 2010-02-14 15:25:56

    kolego kylon masz rację straż nic nie robi a mają układy z klusolami okolice MACIEJOWIC , STĘŻYCY, PAWLOWIC- LUBELSKIE

  • Forum wedkuje.pl 2010-02-14 18:07:17

    I co zamierzasz Dar z tym zrobić?Pojeździsz sobie na wpisach, zyskasz trochę punktów i szybciutko zadowolony przejdziesz nad tematem do porządku dziennego?Pozdro.

  • DARO2165 2010-02-14 21:27:51

    KRÓTKO POWIEM KOLEGO PAWELEK BADŻ ROZSADNY I ZROZUM ŻE NIE MASZ RACJI I NIE WIESZ NA KTORYCH AKWENACH JEST NAJWIĘKSZE KŁUSOWNICTWO, A POZA TYM JESZCZE RAZ PODKREŚLAM IŻ KŁUSOLE W NASZYCH STRONACH MAJĄ UKŁADY ZE STRAŻĄ.SERDECZNIE ZAPRASZAM OKOLICE PAWŁOWIC,STĘŻYCY-LUBELSKIE, A SAM SIĘ PRZEKONASZ TYLKO NAD RANEM.

  • Forum wedkuje.pl 2010-02-15 15:41:34

    Jak mogę być rozsądny gdy nie otrzymałem ROZSĄDNEJ odpowiedzi . Czytać nie umiesz kolego, czy nie potrafisz zrozumieć prostego pytania . A może nie masz pomysłu na odpowiedź?(Co ty robisz w tej sprawie?) to jest to pytanie . A ty odbijasz piłeczkę głupią uwagą o swoim terenie. Mnie to nie interesuje ,chcę prostej odpowiedzi....Pozdro.



Reklama
Reklama