Reklama
  • jarcyk182009-02-27 18:18:57

    Bylem dzisiaj na kanale żerańskim w warszawie.Wiadomo przez ostatnie dni zaczął lód schodzić i odsłania nagą prawdę,ze na większości naszych łowisk pzw jest syf,w większości przez niby wędkarzy no i przez inne czynniki.Mam pytanie w regulaminie amatorskiego połowu ryb jest napisane z tego co pamiętam,ze należy zachować czystość na swoim stanowisku w promieniu 5m, a co jeśli przychodzisz na swoje stanowisku i zastajesz nam niesamowity syf,butelki ,torebki wszelkiego nasienia i inne tego typu śmieci. Czy musisz je posprzątać?Bo jak przyjedzie państwowa straż rybacka,to czy ma prawo ci kazać posprzątać?wypowiedzcie się w oparciu o wiedzę i doświadczenia.
    pozdro

  • mikadus 2009-02-27 18:24:01

    Ty musisz zostawić po sobie porządek i nie ważne czy był tam syf przed tobą czy nie.Po zakończeniu wędkowania musisz posprzątać.Tak jest w regulaminie

  • kalmar 2009-02-27 18:26:52

    w tej części regulamin jest niezgodny z prawem :)

  • jarcyk18 2009-02-27 18:28:34

    Czyli przyjeżdżając na wszelkiego rodzaju łowiska mam po prostu zacząć od sprzątania po 40 wędkarzach czyli jakaś godzinę- mam chodzić na łowisku i zbierać śmieci?czy uważasz to za mądre?to muszę wpadać często nad wodę i sprzątać -może jeszcze jakieś puszki znajdę to sprzedam aluminium.czy to jest rozwiązanie problemu?

  • Reklama
  • mikadus 2009-02-27 18:33:28

    Gdyby każdy wędkarz sprzątał po sobie nie było by problemu.Ale niestety większość uważa,że nad wodą są służby porządkowe i sprzątają po nich.

  • jarcyk18 2009-02-27 18:41:51

    To powiesz jezeli 90% tak uwaza,to czy jest szansa--jak mowisz o regulaminie.TO nie bedziesz sprzatal po nich za kazdym razem,jak to jest
    ?A tak wogole powiedz sprzatasz po innych wedkarzach?????????

  • jarcyk18 2009-02-27 18:42:38

    Wogole slowo uzyte przez ciebie ,,GDYBY,, jest malo przemawiajace do mnie.

  • mikadus 2009-02-27 18:45:56

    Jak kończe wędkowanie to sprzątam wszystko co jest śmieciem.No niestety tak już jest.Większość tak robi ale nie wszyscy.Inni sprzątają tylko swoje.Ja mam zawsze przy sobie worki na śmieci które kupuje w sklepie,potem to wywalam do śmietnika.

  • Reklama
  • jarcyk18 2009-02-27 18:51:08

    Ja powiem tak,nie zamierzam po nikim sprzatac ton smieci--nie mowie tu o 3 pudeleczkach po robakach,bo to nie problem.Wymyslilem sobie,ze postawie jakas tablice nad woda i wbije po obu stronach brzegu-tam gdzie łowie.Jest to dobre miejsce i dlatego spora presja wedkarzy,a na tablicy napisze ,,SPRZĄTAC PO SOBIE KUR..,,wydaje mi sie ,ze haslo by bylo niezle.Ciekawe ile tabliczka by stała.Powiem tak nie bede placil mandatow za innych,to moge obiecac z pelna odpowiedzialnoscia

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-27 19:11:37

    Sprzątanie po sobie uważam za śmiertelny obowiazek. Sprzątanie po kimś moze nie należy do przyjemności, ale tak jak mikadus zawsze wożę worki (te czarne). Zawsze i wszędzie robię tak : Przyjazd nad wodę....wybór miejscówki.....oględziny..... bagażnik..... worek.......saperka.......zbieram (przepisowe 5-6 metrów) to razem 10-12m..... co palne na stos i z dymem..... puszki metalowe i szkło do wora.....g ó w n o saperką pod trawnik.....rozkładanie sprzętu....wpis do rejestru....wędkowanie....radość z czystego, malowniczego miejsca..... pakowanie .....odjazd....wór do śmietnika....satysfakcja z dobrze spędzonego dnia. NAPRAWDĘ NIC MNIE TO NIE KOSZTUJE - nie mówię o stertach śmieci pozostawionych przez d u p k ó w z przyczepami, takie miejsca omijam. Ipowiem wam tyle - moja duma na tym sprzątaniu nie cierpi, bo robie to dla siebie. Polecam takie podejście i propaguje je wśród znajomych

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-27 19:13:51

    PS: NAWET GDYBY RAPR NIE NAKAZYWAŁ , I TAK BYM POSPRZĄTAŁ PO G N O J A CH. i jestem z tego dumny.

  • mikadus 2009-02-27 19:18:06

    Sprzątanie po jakimś brudasie nikomu nie sprawia przyjemności.Ale sprzątam,bo jak GHOSTMIR robię to dla siebie i dla przyrody.Bo każy szanujący się wędkarz to także przyrodnik!!!

  • Reklama
  • tomasz26552 2009-02-27 19:22:06

    Szkoda że mam tylko kombi ale jak go sprzedam i wędki też to kupie sobie cięrzarówke i będe jeżdził od wody do wody i sprzątał. tylko czy ma to sens bo jak bym chciał posprzątać tylko swoje łowisko to brakło by mi czasu na wędkowanie.

  • jarcyk18 2009-02-27 19:29:42

    Panowie forumowicze-wedkarze.Podziwiam was za ta inicjatywe spoleczno-przyrodniacza.Dziekuje ,ze tacy ludzie jeszcze istnieja nad woda,choc jeszcze sie z tym nie spotkalem zeby ktos przed rozpoczeciem,,rybactwa ,,cos zbieral(mowie tu wiadomo o kim).Takze dzieki ,ze istniejecie z takimi ludzmi napewno z checia bym sie nad wode wybral.Ale moim zdaniem ,nie bede po ludziach wiecznie sprzatal bo wejdzie im w krew i nie zarobie na worki do smieci.Trzeba upominac widzac co sie dzieje,wiadomo-po sobie sprzatac.I karac smieciarzy,dlatego wole wybierac miejsca o mniejszym natezeniu rozkladajacych sie smieci. A TAMCI NIECH ŁOWIA, a sluzby niech ich karaja.Wtedy uwierzcie bedzie czysciutko--to jak z mandatami za predkosc--wkoncu wyhamuje

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-27 19:30:15

    Przesadzasz, popadasz w skrajności. Ty masz dbać o te zakichane kilka metrów kwadratowych. Nie poradzimy nic na fakt, że G N Ó J zostanie G N O J E M. Jedyne co mozemy zrobić, to zadbać samemu o to , co najdroższe - za wszystko inne zapłacisz mastercard. A nastrój nad wodą - bezcenny. Jeśli masz takie obrzydzenie do sprzątania, to musisz omijać miejsca zasyfione, bo mozesz załapać karę. A kto z nas nie ma swoich ulubionych miejsc nad wodą? Ilu z nas jeździ w jedno miejsce gdy tylko ma czas? Niestety to miejsce za którymś razem okaże sie być zaśmiecone. Czy w takim przypadku trzeba szukać nowej ulubionej miejscówki? Zapewniam, nie potrzeba posiadać ciężarówki. Teraz jeżdżę Zafirą i miejsca jest dość na ten woreczek syfu, ale jeszcze niedawno miałem Tico, a przedtem Malucha i co? Nic się nie zmieniło- takie mam zasady i przyzwyczajenia i tak bede miał do u.... śmierci.

  • mikadus 2009-02-27 19:30:38

    Nie masz sprzątać łowiska tylko stanowisko na którym kończysz wędkowanie.To może nie sprzątajmy tylko narzekajmy.Tak jest łatwiej!

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-27 19:30:46

    * odpowiadałem tomaszowi

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-02-27 19:33:10

    mikadus - święte słowa.

  • mikadus 2009-02-27 19:40:13

    Ja śmigam rowerkiem na nasze glinianki,i śmieci też zabieram do domu.Nie stanowi to dla mnie żadnego problemu.Ci co nie sprzątają po sobie już się nie zmieną bo im to do łba nie przyjdzie,że śmieci można spalić albo zabrać ze sobą.

  • jarcyk18 2009-02-27 20:44:13

    przeslijcie zdjecia jak sprzatacie,pewnie uzbrojeni w rekawiczki ,nakłuwaczki itd. Podziwiam was,zeby za kazdym razem tony smieci zbierac.Macie powolanie.MOim zdaniem i tego sie bede trzymal---to nie jest nasz obowiazek zbieractwa.Swoje i tylko swoje.a reszte karac.Nie jade nad wode zbierac smieci tylko lowic i odpoczywac.Ładnych chorob przy okazji mozna sie nabawic--nie mowie tu o paru plastikow po robaczkach zaneta.To przboleje,ale jakies konserwy butelki.Ludzie to co dzis widzialem,bylem z kumplem na rybach.Nie mowie o samym brzegu wody,ale to co na niej plywalo szok(nawet kilka opakowan po chinskim zarciu).I to wszystko na 2 dni po lekkim stopnieniu wody.Jak chcecie to zapraszam na Kanałek żerański,zobaczycie uwierzycie

  • mikadus 2009-02-27 20:53:12

    Twój wybór,twoja wola.Nikt nikogo nie zmusza.Zdjęci nie będe wysyłał bo nie robię tego dla szpanu tylko dla przyrody.Wydaje mi się,że jesteś młodym wędkarzem więc przed tobą jeszcze wiele nauki,nie koniecznie wętkarskiej.

  • jarcyk18 2009-02-27 21:12:49

    moja przygode wedkarska zaczynalem na mazurach majac jakies 12 lat,lowilem na kijek z krzaka i sznurek bo nie wiedzialem ze zylka potrzebna a okonie i tak sie nabieraly,potem tatus z drzewka leszcynowego wystrugal mi kijek wbil na koncu 2 gwozdzie a przelotki mialem z drutu miedzianego.Tak zaczynalem od tego czasu minello 17 lat,no moze jestem dla ciebie mlodym wedkarzem .Jak bede mial 60-90 lat bede doswiadczonym.

  • VITO73 2009-02-27 21:18:57

    Jestem z tych wędkarzy którzy po zakończeniu zasiadki nad wodą - chciał czy nie chciał , słońce czy deszcz , ból głowy czy lekkie suchości w przełyku -- zginają kark i przede wszystkim to co pozostawiłem (oraz często po poprzednikach )wrzucam do wora i bagażnika i najbliższego śmietnika Bywa że u siebie pod blokiem kipuje bo wcześniej nie było gdzie . Jak już kiedyś gdzieś pisałem mam takie przeświadczenie i nadzieje że następnym razem rzeka (natura) nam to wynagrodzi , a jedyne co spotkamy podczas kolejnego pobytu nad woda to piękna zielona trawka ,- a nie PET-ówki po oranżadzie .pojemniki po robakach , rozdarte worki po zanęcie, butelki po wysoko % owych płynach, czy puszki po tanim piwie z Biedronki nie wspomnę też o "PAPIERZAKACH " & "PRAWDZIWKACH PODGAZETOWYCH " które równie często wyrastają na łowiskach tuż za naszymi plecami łłłłłłłłłłłłłłłłłęeeeeeeeeeeeeeeeee
    Rok temu byłem na Wiśle w okolicach Płocka i pewien pomysł -podejrzewam o to lokalne koło -- zdziwił mnie lecz miło zaskoczył a mianowicie ---- pewien jegomość zapewne miejscowy ( wywnioskowałem to po odzieniu ) rozdawał nam czarne mocne duże worki na śmieci a spakowane doń gadżety kazał pozostawić w wyznaczonym miejscu które później zbierał ;) prawda że niezły pomysł

    co wy na to by gdzie indziej bywało podobnie ???

  • mikadus 2009-02-27 21:26:49

    Więc jest nas więcej sprzątających nie tylko po sobie.Z tymi workami to dobry pomysł o ile ktoś je potem pozbierał.
    Do Jarcyk18-więc jesteś już dojrzałym wędkarzem i nie rozumiesz co jest dobre dle przyrody?Twoja postawa nie zmieni stanu czystości nad wodą.Oby jak niajmniej ludzi tak myślało jak ty.

  • Reklama
  • mieciu79 2009-02-27 21:29:25

    szacunek po sprzątających po sobie.

  • jarcyk18 2009-02-27 21:33:25

    Obcowanie z przyroda a zbieractwo smieci po wszystkich to 2 rozne rzeczy.zawsze dbam o to zeby po mnie bylo czysto,ale nie bede robil jak smieciarz bo reszta ma to w du.....e.To jest moje zdanie.Juz powiedzialem gdzie jest ta straz rybacka niech lepi mandaty to bedzie czysto,a nie ze my dobrzy poswiecimy swoje pasje na zbieraniu smieci.Jestem wedkarzem ,a nie zbieraczem,ze za kazdym razem to samo.Raz mozna,a nie za kazdym razem--to sie mija z celem.Za malo jest tych dobrych w stosunku do zlych itd

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-28 08:48:59

    Widzaiałem kiedyś" gnoja wędkarza" jak ch... przywiózł śmieci z domu i wywalił nad wodą (rz. Radomka) po zakończonym niby wędkowaniu

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-28 12:51:26

    Ja sie obawiam Panowie, że jeśli założymy tak jak jarcyk18, że wszyscy dookoła są gnojami i pozostawimy rzecz własnemu biegowi, to juz w krótkim czasie nie będzie gdzie nad wodą usiąść. Jarcyk18 ja Cie bracie lubię, ale nie masz racji. Mogę sie z Toba zgodzić, że to wkurzające, ze nie jesteśmy śmieciarzami i że jedziemy powędkować a nie odsyfiać. Jednak czy nasza postawa jest w porządku jeśli olewamy taki stan rzeczy? Nie. Pisałem wyżej o ulubionych miejscówkach - ale nikt nie zwrócił uwagi. Mam niezłe osiągnięcia jeśli chodzi właśnie o ulubione miejsca. A mianowicie: wielokrotnie zastawałem na moich miejscówkach różnych wędkarzy i różny stan otoczenia. Zawsze robiłem porządek i gderałem ile wlazło, że takich gnojów i sukinsynów co syf zostawiają, to bym za jaja wieszał na kotwicy. Każdy z gości przytakiwał, nie zaprzeczał, a kątem oka mozna było zauwazyć, jak skamieniałe twarze robia się jakoś dziwnie czerwone. Po kilku latach odwiedzania tych samych miejsc wiele się zmieniło. Znajduję tam zazwyczaj jakieś pudełka po przynętach, jakis worek foliowy, jakąś puszkę, ale nie ma już stert śmieci. Nic mnie nie boli zgniecenie 2 puszek po piwie i spalenie kilku paprochów. VITO i mikadus mają rację, Ty jarcyk niestety jej nie masz i nie ma sie o co obrażać - to tylko koleżeńskie pogaduchy. Ja osobiście, gdybym był uprawniony, chodziłbym na kontrole ze sznurkiem o długości 5 metrów i szpilką. Już tłumaczę - przeprosiłbym wędkarza, wbiłbym szpilke pod jego fotelem i zakreśliłbym krąg o promieniu 5 m. ZA KAŻDĄ RZECZ ZNALEZIONA W TYM OKRĘGU KTÓRA NIE BYŁABY CZĘŚCIĄ WYPOSARZENIA WĘDKARZA, WLEPIAŁBYM 100 ZŁ MANDATU. To by może poskutkowało. Nie obchodziło by mnie tłumaczenie typu: -PANIE! JA DOPIERO PRZYJECHAŁEM A TE SMIECI NIE SĄ MOJE. To morze jak znajdziemy syf nad wodą, siadajmy wśród tych śmieci, dołóżmy swoje i nasrajmy w każdy kąt - zwierzęta też znaczą swój teren. Jarcyk18- nikt Ci nie nakazuje wozić ton śmieci. Zazwyczaj jest tego cwierć lub pół wiaderka (tak dla wyobrazenia) i nie stanowi to zagrożenia epidemiologicznego. A rękawiczki żaby zawsze mam przy sobie - to ważniejszy sprzęt niż gumowce. Pozdrawiam wszystkich którzy starają się, by pobyt na łowisku był przyjemnym przeżyciem.

    PS: na niektórych łowiskach u nas pojawiły sie stojaki z niebieskimi worami które są zbierane przez członków zainteresowanych kół, a na niektórych beczki po smole które są opróżniane 2-3 razy w sezonie.

  • Forum wedkuje.pl 2009-02-28 12:53:37

    *może

  • Forum wedkuje.pl 2020-08-22 02:57:47

    Bardzo fajnie że się angarzuje



Reklama
Reklama