Witam ci sadzicie o kormoranach wielkich Według mnie to szkodnik który niszczy rybę i drzewa Co wy byście zrobili z kormoranami gdyby to wy decydowaliście o nich. Ja bym wybił wszystkie i zostawił bym tylko parę samców na cały kraj. Co o tym sądzicie?
przemek coś za bardzo rwiesz się do usówania wszystkiego co żyje ale tobie nie pasuje... a może tak był byś łaskaw zająć się w pierwszej kolejności edukacją swojej osoby , nabył odpowiednią wiedzę a potem dopiero formułował swoje wypowiedzi. wiem że te ptaki (notabene piękne) to jedne z lepszych myśliwych łowiectwa naszej ryby i ich odchody zabijają drzewa ale! no właśnie ale to my ludzie weszliśmy na ich tereny , to my ludzie wytrzebiliśmy ich naturalnych wrogów więc może to nas powinno się powystrzelać? ....bez dalszego komentarza , lepszych przemyśleń i powodzenia dla ciebie przemku ....
Każdy na tym świecie ma swoje prawo do życia, skoro przyszedł na ten świat!. A więc ptaki w postaci kormoranów też. Nie oni wybierali pod jaką postacią pojawią się na tym świecie. A jeść muszą tak samo jak my. Że natura dała im ryby, to my nie możemy temu przeszkodzić . Pozdrawiam
a czemu by nie? Wybijmy kormorany, wydry, niedźwiedzie, mewy, będzie więcej ryb. Tylko że nie będzie przyjemności z chodzenia na ryby bo dookoła zostaną tylko one.
ostatecznie jak chcesz wybijać stworzenia latające i zostawiać samce proponuję zacznij od komarów jak skończysz pewnie w podzięce wszyscy pozwolą wybić Ci kormorany
To najlepiej nic nie robić. Zostawić , wydry i kormorany i wtedy będzie dobrze według Was. Mi na przykład wydra wyjęła wszystkie ryby. Jak bym to sprzedał to bym miał dużo kasy. Ja nie sprzedaje ryb tylko mam dla siebie. Durnym ekologom do głowy nie przemówisz
dużo kasy byś miał jakbyś zadbał i przed wydrą uchronił. A Ty pozostawiłeś staw samemu sobie a bez pracy nie ma kołaczy. a są inne sposoby walki z tymi zwierzętami niż strzelanie.
Wypowiedź kol Pawelek pomimo tego iż zawiera kilka błędów popełnionych w przypływie złości i ferworze pisania - jest właściwą odpowiedzią na bezmyślne i podżegające do mordowania zwierząt wypowiedzi - wszelkiej maści obskurantów nazywających siebie wędkarzami .Wędkarze wrażliwi na piękno przyrody i krzywdę jakiej doznaje ona w wyniku działalności ciemnych , zabobonnych i uważających wody za swoją własność pseudo wędkarzy - połączmy siły i nie dajmy prawa głosu osobom nawołującym do zabijania zwierząt będących elementarną częścią ekosystemu .Wspólnie pozbądźmy się anachronicznych i prymitywnych poglądów na temat zwierząt i ich pozornej szkodliwości - sznurując żyłką wędkarską , czymkolwiek zaplute i zajadłe w złości gęby ludzi z wędką - uważających się za wędkarzy ....Przychylam się do zdania kol Pawelek .
Samce komara są nieszkodliwe, to samice są tymi co nas nękają. Samce komara zywią sie niektarem. Co do kormorana, potrzebna jest mądra metoda na ograniczenie populacji. Nie smierć wszystkich osobników, ale poważne ograniczenie liczebności.
Uważam że kol GHOSTMIR , pisząc o możliwościach ograniczenia populacji kormorana absolutnie nie ma racji czym popiera i przyczynia się do propagacji poglądów zabobonnych i wtórnych na temat zwierząt będących ważną częścią naszego ekosystemu .Myślę że pomimo niewątpliwych zdolności wyciągania wniosków oraz refleksji , dużej wiedzy wędkarskiej kol GHOSTMIR nieco zbłądził - popierając poglądy które z wędkarstwem i miłością do przyrody niewiele mają wspólnego . Wychodzę z założenia iż nie trzeba być przyrodniczym erudytą zbliżającym się swym poziomem wiedzy do Darwina by móc zrozumieć jak ogromną rolę w przyrodzie , łańcuchu pokarmowym , współżyciu organizmów odgrywają tak szlachetne zwierzęta jak wydra i kormoran czarny .Widząc rzeki zatruwane niemalże od samych źródeł , wyrybione akweny z bagnistą wodą nad których brzegiem można by odnieść wrażenie że i żywej żaby się tu już nie spotka - trudno jest dziwić się spaczonemu zachowaniu ważnych przecież zwierząt zaś bardzo łatwo dojść do wniosku że to człowiek zgotował taki los innym swoim pobratymcom z planety zwanej Ziemią i to właśnie on powinien dążyć do przywrócenia normalnego stanu rzeczy , którym zachwiał bardziej niż tysiące kormoranów .....
Bardzo rozsądnie ( i mam nadzieję że bez ukrytej ironii) o kormoranach wypowiedział się kol KOKO 1802. Takie odważne poglądy są równie rzadkie co etyczni wędkarze .Popieram prostą i jakże mądrą prawdę zawartą w wypowiedzi kol KOKO 1802.
Jak już wcześniej wspomniałem winę za spaczone zachowanie się zwierząt - ich zapalczywość i nieumiarkowanie ponosi człowiek czyli istota od dawna starająca się ujarzmić przyrodę i nie wyciągająca ze swojego bezmyślnego zachowania żadnych wniosków .Problemu zwierząt uznawanych za potencjalnie szkodliwe dla człowieka i "jego własnych zasobów" nie należy przyrównywać do kwestii pasożytów i roli jaką spełniają na Ziemi nie do pochwalenia jest więc jest porównanie , kormorana do komara ( który także spełnia swą rolę w przyrodzie ) -użyte przez 1 z kol biorących w dyskusji .Myślę że analiza problemu kormoranów i wydry powinna prowadzić do rozsądniejszych wniosków , daleko wykraczających poza dawno już rozpolitykowaną i przebrzmiałą kwestię "ZABIĆ NIE ZABIĆ ? - oto jest pytanie..
zrakdęw jak czytam te Twoje wypociny to mi się rzygać chce. weź Ty się chłopie naucz najpierw czytać bo widzę że dla Ciebie słowo komar i kormoran to jedno. najpierw przeczytaj jeszcze raz wpis kol Ghostmira zanim go skomentujesz potem reszte wpisów i przemyśl jeszcze raz to co napisałeś i jak dojdziesz do jakich wniosków to napisz jeszcze jeden komentarz tylko tym razem użyj takiego słownictwa żebym się nie męczył czytaniem tego i abyś sam zrozumiał. dodam jeszcze że to nie moja wina że nie rozumiem tego zlepka słow bo komentarze innych użytkowników rozumiem tylko z Twoimi mam kłopot
Kolego zrakdęw. My, ludzie, zrobiliśmy juz dla przyrody wiele złego, a jeszcze więcej z pewnością uda nam sie zrobić. Jednak nie jest prawdą, że niekontrolowane rozmnażanie danego gatunku moze przynieść cos dobrego. Znane są przykłady różnych plag, ale nie jest to miejsce by je opisywać. Problem kormorana nie jest problemem bażanta. Skoro ekosystemy nie są w stanie poradzić sobie z kontrolowaniem liczebności tych ptaków, to należy sprawę przemysleć i znaleźć metodę, by im pomóc. Tylko o to mi chodziło. Europa zrobiła sobie u nas rezerwat kormorana, bo u siebie tych ptaków nie chcieli. Ale zbyt wielka popujacja, może zaszkodzić naszym wodom. Tu nie chodzi o to, że w Polsce ma nie być kormoranów, ale o to, że w tej chwili jesteśmy dla nich przystanią. Mamy tu populację większą niż w całej europie. Czy taki stan jest normalny i bezpieczny? Niech się Kolega zagłębi w badania choćby naszych ornitologów, a zrozumie Kolega o co mi chodzi. Nie jestem jakimś wrogiem tych ptaków, ale rozsądek jest wskazany. PDK.
Kol Julek - nie wiem co cię powstrzymuje przed wspomnianym przez ciebie rzyganiem . Jeśli kol Julkowi - chce się rzygać to proszę bardzo niech rzyga zamiast brać udział w dyskusji w której powinny brać udział osoby zdolne do wyciągania jakichkolwiek (choćby tych najprostszych ) refleksji .Temat zwierząt takich jak wydra czy kormoran jest bardzo ciekawy i ważny z punktu widzenia zwykłego wędkarza - nie na miejscu są więc idiotyczne dygresje o rzyganiu , wtrącane przez kol JULKA G . Kolego jeśli nie potrafisz rozmawiać z wędkarzami o frapujących ich problemach - to uprzejmie proszę cię - nie wtrącaj się do wymiany poglądów na tematy niezmiernie ważne bo mające wpływ na dalsze losy naszej polskiej przyrody , której kormoran i wydra są nieodrodną częścią .Sądzę że kol GHOSTMIR jako (zapewne )doświadczony wędkarz , dysponuje odpowiednim zasobem wiedzy uprawniającej go do zajmowania głosu i wyrażania swych poglądów z zakresu wędkarstwa i ekologii lecz nie miał racji pisząc tylko i wyłącznie o konieczności dalszej ingerencji człowieka w przyrodę celem ograniczenia przyrostu i liczebności kormoranów - co skutkowałoby dalszą degradacją polskiej flory i fauny albowiem człowiek będąc istotą chciwą i pazerną na zasoby naturalne - nie potrafi znaleźć rozwiązań korzystnych dla obu stron . Moja wypowiedź ( w przeciwieństwie do twojej ) nie urąga i nie umniejsza żadnemu z kol biorących udział w dyskusji .
Zgadzam się z niektórymi poglądami kol GHOSTMIR. Niepodważalnym faktem jest szkodliwy wpływ działalności ludzkiej na ekosystem i organizmy będące jej częścią .Skutkiem niekontrolowanej urbanizacji , rozwoju przemysłu , chemizacji rolnictwa ( zainteresowanych odsyłam do artykułów o pestycydach i ich działaniu na komórki rozrodcze zwierząt ) - są zaburzenia w rozrodzie i zachowaniu się zwierząt oraz postępująca degradacja ich naturalnych stanowisk .Podobnie do kol GHOSTMIR szczerze przyznającym iż nie jest wrogiem kormoranów ( co jest poglądem dość odważnym i z góry skazanym na krytykę przez niektórych wędkarzy )- tak i ja nie jestem przeciwnikiem przemysłu i wygód jakie zapewnia nam ludziom . Należy jednak pamiętać jak o , przytłaczający i o niebo bardziej szkodliwy niż całe stada kormoranów wpływ na przyrodę ma działalność człowieka .
KOLEGO JULKU G . PRZECZYTAWSZY TWOJĄ WYPOWIEDŹ ZALECAŁBYM TOBIE NAUKĘ PISANIA . SĄDZĘ ( I NA PEWNO NIE BEZ RACJI ) ZE OBOJĘTNIE CO SIĘ PISZE - NAWET JEŚLI MIAŁYBY TO TYLKO BYĆ WYPOCINY PRZYJMUJĄCE KSZTAŁT WSPOMNIANYCH RZYGOWIN - TO ZDANIE ZACZYNA SIĘ DUŻĄ LITERĄ .NA TYM KOŃCZĘ SWOJĄ WIADOMOŚĆ GDYŻ NIE ZAMIERZAM BRAĆ UDZIAŁU W CHŁOPSKIM OBYCZAJU EWOLUUJĄCYM W STRONĘ CHAMSKIEJ AWANTURY PEŁNEJ WYZWISK , KTÓREJ INICJATOREM SĄ OSOBY TWOJEGO PODOBNE DO CIEBIE . RADZIŁBYM SKOŃCZYĆ TE BEZSENSOWNE DYWAGACJE O WYPOCINACH I RZYGOWINACH I ZAJĄĆ SIĘ WYMIANĄ POGLĄDÓW NA TEMATY CIEKAWE , WAŻNE A NAWET POŻYTECZNE DLA CAŁEGO ŚRODOWISKA .
kolego zrakdęw brakuje mi słów na temat twoich wypowiedzi. Uważasz siebie za nie wiadomo kogo. Uważasz że wszystkiego człowiek jest winny ze nie ma ryb. Nie masz żadnego swojego stawu. Chciałbym zobaczyć twoją reakcję jak byś miał staw wpuścił byś powiedzmy za 50000zł ryby i trzymał byś je chował itd. i nagle wpada wataha kormoranów i wydr i nic nie masz. Ciekawe czy byś się gapił dalej i nic byś nie zrobił
Kolego Przemku 238 - jak już wcześniej wspomniałem swoimi wypowiedziami staram się nie wchodzić w drogę i nie urągać innym biorącym udział w dyskusji co jest czasami sztuką bardzo trudną i niemalże nieosiągalną .Jako osoba mająca niewiele czasu na wymianę poglądów z innymi - chciałbym zadać pewne pytanie wędkarzom wyznającym tak egoistyczne poglądy jak te przedstawiane przez ciebie na forum . Jestem przekonany że odpowiedź na to pytanie zna większość osób biorących udział w tej jakże ważnej dyskusji , które pomimo tego iż boją się o swoje ukochane łowiska i ryby w nich żyjące - nie żywią zabobonnej nienawiści do zwierząt . Wracając do pytania , które naprędce chciałbym zadać to brzmi ono następująco : CO SPRAWIA ŻE ZWIERZĘTA DZIKIE , CZĘSTO NIEPODDAJĄCE SIĘ PROCESOWI OBŁASKAWIENIA I NIE BĘDĄCE PRZECIEŻ STWORZENIAMI SYNANTROPIJNYMI LUBIĄCYMI TOWARZYSTWO CZŁOWIEKA - POSTĘPUJĄ WBREW SWOJEMU NATURZE BEHAWIORALNEJ I OSIEDLAJĄ SIĘ W POBLIŻU OSAD LUDZKICH GDZIE WYRZĄDZAJĄ WIELE SZKÓD ?Dlaczego wydra bądź kormoran jako zwierzęta mające wiele sprytu w zdobywaniu pokarmu i tyleż samo nieufności wobec człowieka - atakują jego dobra ?Mam świadomość że pytanie to nie spotka się twoją odpowiedzią PRZEMKU 238 . MYŚLĘ ŻE NIEKTÓRZY WĘDKARZE POWINNI WYMIENIAĆ SWOJE SKRAJNIE SUBIEKTYWNE I EGOISTYCZNE POGLĄDY MIĘDZY SOBĄ .
Jeśli chodzi o fakt osiedlania sie przy siedzibach ludzkich zwierząt pierwotnie od nas stroniących, jest to podyktowane w znacznej mierze skurczeniem sie ich naturalnych terenów bytowania. Do tego dochodzi jeszcze łatwość pozyskiwania pokarmu, którego jak wiadomo, ludzie maja zbyt dużo. Jednak jeśli chodzi o kormorana, to ta sytuacja wygląda trochę inaczej. Gdyby w krajach Europy tereny gniazdowania kormorana nie zostały kompletnie zniszczone, a ich siedliska były by objęte dostateczną ochroną i nie prowadzono by akcji odstraszających te ptaki, to część kormoranów które u nas gniazdują, miała by swoje miejsce gdzie indziej. Niestety w Polsce, doprowadzono do sytuacji, że teren naszego kraju stał się jakby rezerwatem tych ptaków, co powoduje nadmierny rozrost populacji. Prawa unijne i ekolodzy, dbaja o to, by nie mozna było kormoranom zaszkodzić i w ten sposób doszliśmy do sytuacji, kiedy to kormoran przestaje zagrażać tylko rybostanowi, ale także drzewostanowi nad polskimi wodami, a także powoduje, że inne ptactwo opuszcza tereny gniazdowania. Jeśli nie znajdziemy dobrego sposobu na ograniczenie liczebności kormorana, to w niedługim czasie stanie sie on plagą. Niestety są tylko dwa wyjścia. Albo ograniczyć ilość ludności, albo kormorana. Ptak piękny i ciekawy, ale jest go juz zbyt dużo w Polsce. Zapewniam, że jestem wrogiem drastycznych metod i nie chodzi mi o całkowite wytrzebienie, a tylko o uregulowanie .
panie pyniek, dość już tego! Tobie wolno a innym nie? Masz pretensje do wszystkich, skarżysz sie redakcji, dostajesz ochrzan i dalej brniesz? Powiedzieć Ci co naprawdę myślę o Tobie? Pominę to milczeniem, ale inni pewnie za mnie Ci prawde powiedzą.
Pyńka nie lubie ale przynajmniej wysłowić się umie a ten zrakdęw to pisać nie bardzo a czytać to już w ogóle. Mnie będzie pouczał jaką literą zacząć pisać zdanie a sam napisał np że "refleksje się wyciąga" a może chodziło o wnioski. Jeszcze to jest dobre: "...KTÓREJ INICJATOREM SĄ OSOBY TWOJEGO PODOBNE DO CIEBIE" to zdanie wymiata
ja nic nie mam do kormoranów czarnych, w sumie to chyba jeszcze żadnego nie widziałem, a nad Wisłą raz w tygodniu jestem. Pewnie one gdzie indziej tę "rzeź" urządzają
Jak każdy człowiek - pisząc na jednym tchu swą wiadomość i używając klawiatury - popełniam czasami literóki i błędy . Wiedz jednak kol JULKI G że w twoich wypowiedziach znalazłbym tylko 1 błąd - całą twoją niedorzeczną dywagację w której próbujesz zaistnieć jako uczestnik dyskusji ...
Kolego Przemku 238 . Rozumiem twoje rozgoryczenie jako hodowcy i handlarza , któremu odcięta od naturalnych stanowisk wydra niejednokrotnie dała się we znaki . Gorąco zachęcam cię jednak do zmiany poglądów na temat zwierząt wodnych i spojrzenia na te stworzenia okiem miłośnika przyrody .Spróbuj zamienić strzelbę na aparat fotograficzny i dziennik na notatki a zobaczysz jak ważne i ciekawe pod względem przyrodniczym są omawiane w dyskusji zwierzęta . Zmiana poglądów będzie dla ciebie ogromną nobilitacją gdyż z hodowcy liczącego " na zimno "zysk z pędzonych paszą ryb - staniesz się wrażliwym na piękno przyrody wędkarzem . Osobiście akceptuję obecność kormoranów i wydr nad naszymi wodami a nawet jestem tym faktem uradowany gdyż różnorodność gatunków zamieszkujących nasze ukochane wody jest oznaką stopniowej , powolnej poprawy wód . Kol Przemku uważający omawiane zwierzęta za przyczynę wszelkiego zła nad wodą i szkodniki nie mające prawa do życia - zwróć uwagę na sposób w jaki to człowiek niszczy i degraduje środowisko naturalne zwierząt wodnych i nadwodnych - zamieniając rzeki w obrzydliwe zmeliorowane kanały z szaro - burą pienistą wodą bądź też naturalne stawy zamieszkiwane niegdyś przez karasie , płotki , piskorze - w udeptane sadzawki zarybione amurem i karpiem gdzie łowienie na wędkę ( bo nie wędkarstwo przecież ) - kojarzy się wręcz z "łapaniem much na lep " .
Nawiązując do wypowiedzi kol JULKA G naśmiewającego się ze zwykłych błędów - pozwolę sobie na krótkie sprostowanie i usprawiedliwienie . Julku G wiedz że pisząc na kartce papieru nigdy nie popełniam błędów bądź przejęzyczeń - zasada ta nie dotyczy jednak klawiatury . Wypowiedź , w której popełniłem ów błąd-pisana była prze ze mnie naprędce tuż prze wyjściem do pracy a więc zawinił pośpiech , poza tym staram się cyzelować słowa i zamiast " TWOJEGO POKROJU " użyłem "PODOBNE DO CIEBIE" , NIE CHCĄC WCHODZIĆ W CHAMSKĄ ROZGRYWKĘ .
Nawiązując do wypowiedzi kol JULKA G naśmiewającego się ze zwykłych błędów - pozwolę sobie na krótkie sprostowanie i usprawiedliwienie . Julku G wiedz że pisząc na kartce papieru nigdy nie popełniam błędów bądź przejęzyczeń - zasada ta nie dotyczy jednak klawiatury . Wypowiedź , w której popełniłem ów błąd pisana była prze ze mnie naprędce tuż prze wyjściem do pracy a więc zawinił pośpiech , poza tym staram się cyzelować słowa i zamiast " TWOJEGO POKROJU " użyłem "PODOBNE DO CIEBIE NIE CHCĄC WCHODZIĆ W CHAMSKĄ ROZGRYWKĘ .
"SWOJEJ NATURZE BEHAWIORALNEJ "NIE "SWOJEMU ." KURCZĘ , RZECZYWIŚCIE ROBIĘ ZA DUŻO BŁĘDÓW Z CZEGO NAŚMIEWAJĄ SIĘ OSOBY NIE MAJĄCE ŻADNEJ WIEDZY NA TEMAT POLSKIEJ FLORY I FAUNY ...
koleś o florze i faunie to Ty nie masz pojęcia. Bo tak się składa że ja akurat mam, wiedziałbyś jakbyś posiadał zdolność czytania ze zrozumieniem i poczytał moje komentarze dotyczące wydr kormoranów i bobrów. "Zamienić dziennik na notatki" no mocny tekst będę sobie musiał zapisać w dzienniku to znaczy notatniku
Dziennik dlatego że przyrodę można obserwować codziennie . Mam wrażenie ze urosłeś z dumy chwaląc się znajomością znanego wszystkim słowa "NOTATNIK " .
Witam ci sadzicie o kormoranach wielkich Według mnie to szkodnik który niszczy rybę i drzewa Co wy byście zrobili z kormoranami gdyby to wy decydowaliście o nich. Ja bym wybił wszystkie i zostawił bym tylko parę samców na cały kraj. Co o tym sądzicie?
proponuje żebyś zaczął od wybicia sobie tego nie mądrego pomysłu z głowy
przemek coś za bardzo rwiesz się do usówania wszystkiego co żyje ale tobie nie pasuje... a może tak był byś łaskaw zająć się w pierwszej kolejności edukacją swojej osoby , nabył odpowiednią wiedzę a potem dopiero formułował swoje wypowiedzi. wiem że te ptaki (notabene piękne) to jedne z lepszych myśliwych łowiectwa naszej ryby i ich odchody zabijają drzewa ale! no właśnie ale to my ludzie weszliśmy na ich tereny , to my ludzie wytrzebiliśmy ich naturalnych wrogów więc może to nas powinno się powystrzelać? ....bez dalszego komentarza , lepszych przemyśleń i powodzenia dla ciebie przemku ....
Każdy na tym świecie ma swoje prawo do życia, skoro przyszedł na ten świat!. A więc ptaki w postaci kormoranów też. Nie oni wybierali pod jaką postacią pojawią się na tym świecie. A jeść muszą tak samo jak my. Że natura dała im ryby, to my nie możemy temu przeszkodzić .
Pozdrawiam
a czemu by nie? Wybijmy kormorany, wydry, niedźwiedzie, mewy, będzie więcej ryb. Tylko że nie będzie przyjemności z chodzenia na ryby bo dookoła zostaną tylko one.
ostatecznie jak chcesz wybijać stworzenia latające i zostawiać samce proponuję zacznij od komarów jak skończysz pewnie w podzięce wszyscy pozwolą wybić Ci kormorany
Szkoda żę nie wyklułeś się jako kormoran , Wytłukli by Ci wszystkie panieski i sperma do końca by Twój muzg zlasowała.
Pozdro
To najlepiej nic nie robić. Zostawić , wydry i kormorany i wtedy będzie dobrze według Was. Mi na przykład wydra wyjęła wszystkie ryby. Jak bym to sprzedał to bym miał dużo kasy. Ja nie sprzedaje ryb tylko mam dla siebie. Durnym ekologom do głowy nie przemówisz
dużo kasy byś miał jakbyś zadbał i przed wydrą uchronił. A Ty pozostawiłeś staw samemu sobie a bez pracy nie ma kołaczy. a są inne sposoby walki z tymi zwierzętami niż strzelanie.
Wypowiedź kol Pawelek pomimo tego iż zawiera kilka błędów popełnionych w przypływie złości i ferworze pisania - jest właściwą odpowiedzią na bezmyślne i podżegające do mordowania zwierząt wypowiedzi - wszelkiej maści obskurantów nazywających siebie wędkarzami .Wędkarze wrażliwi na piękno przyrody i krzywdę jakiej doznaje ona w wyniku działalności ciemnych , zabobonnych i uważających wody za swoją własność pseudo wędkarzy - połączmy siły i nie dajmy prawa głosu osobom nawołującym do zabijania zwierząt będących elementarną częścią ekosystemu .Wspólnie pozbądźmy się anachronicznych i prymitywnych poglądów na temat zwierząt i ich pozornej szkodliwości - sznurując żyłką wędkarską , czymkolwiek zaplute i zajadłe w złości gęby ludzi z wędką - uważających się za wędkarzy ....Przychylam się do zdania kol Pawelek .
Też przychylam się do wypowiedzi kolegi Pawelek,pozdrawiam.
Samce komara są nieszkodliwe, to samice są tymi co nas nękają. Samce komara zywią sie niektarem. Co do kormorana, potrzebna jest mądra metoda na ograniczenie populacji. Nie smierć wszystkich osobników, ale poważne ograniczenie liczebności.
Ja był bym za poważnym ograniczeniem rybołówstwa śródlądowego i za walką z kłusownictwem w różnym wydaniu.
a moim zdaniem ekolodzy nie są wcale tacy durni a czasami wręcz pożyteczni
Zgadzam się z tobą kolego mateuszwos.
Uważam że kol GHOSTMIR , pisząc o możliwościach ograniczenia populacji kormorana absolutnie nie ma racji czym popiera i przyczynia się do propagacji poglądów zabobonnych i wtórnych na temat zwierząt będących ważną częścią naszego ekosystemu .Myślę że pomimo niewątpliwych zdolności wyciągania wniosków oraz refleksji , dużej wiedzy wędkarskiej kol GHOSTMIR nieco zbłądził - popierając poglądy które z wędkarstwem i miłością do przyrody niewiele mają wspólnego . Wychodzę z założenia iż nie trzeba być przyrodniczym erudytą zbliżającym się swym poziomem wiedzy do Darwina by móc zrozumieć jak ogromną rolę w przyrodzie , łańcuchu pokarmowym , współżyciu organizmów odgrywają tak szlachetne zwierzęta jak wydra i kormoran czarny .Widząc rzeki zatruwane niemalże od samych źródeł , wyrybione akweny z bagnistą wodą nad których brzegiem można by odnieść wrażenie że i żywej żaby się tu już nie spotka - trudno jest dziwić się spaczonemu zachowaniu ważnych przecież zwierząt zaś bardzo łatwo dojść do wniosku że to człowiek zgotował taki los innym swoim pobratymcom z planety zwanej Ziemią i to właśnie on powinien dążyć do przywrócenia normalnego stanu rzeczy , którym zachwiał bardziej niż tysiące kormoranów .....
Bardzo rozsądnie ( i mam nadzieję że bez ukrytej ironii) o kormoranach wypowiedział się kol KOKO 1802. Takie odważne poglądy są równie rzadkie co etyczni wędkarze .Popieram prostą i jakże mądrą prawdę zawartą w wypowiedzi kol KOKO 1802.
Jak już wcześniej wspomniałem winę za spaczone zachowanie się zwierząt - ich zapalczywość i nieumiarkowanie ponosi człowiek czyli istota od dawna starająca się ujarzmić przyrodę i nie wyciągająca ze swojego bezmyślnego zachowania żadnych wniosków .Problemu zwierząt uznawanych za potencjalnie szkodliwe dla człowieka i "jego własnych zasobów" nie należy przyrównywać do kwestii pasożytów i roli jaką spełniają na Ziemi nie do pochwalenia jest więc jest porównanie , kormorana do komara ( który także spełnia swą rolę w przyrodzie ) -użyte przez 1 z kol biorących w dyskusji .Myślę że analiza problemu kormoranów i wydry powinna prowadzić do rozsądniejszych wniosków , daleko wykraczających poza dawno już rozpolitykowaną i przebrzmiałą kwestię "ZABIĆ NIE ZABIĆ ? - oto jest pytanie..
zrakdęw jak czytam te Twoje wypociny to mi się rzygać chce. weź Ty się chłopie naucz najpierw czytać bo widzę że dla Ciebie słowo komar i kormoran to jedno. najpierw przeczytaj jeszcze raz wpis kol Ghostmira zanim go skomentujesz potem reszte wpisów i przemyśl jeszcze raz to co napisałeś i jak dojdziesz do jakich wniosków to napisz jeszcze jeden komentarz tylko tym razem użyj takiego słownictwa żebym się nie męczył czytaniem tego i abyś sam zrozumiał. dodam jeszcze że to nie moja wina że nie rozumiem tego zlepka słow bo komentarze innych użytkowników rozumiem tylko z Twoimi mam kłopot
brawo nie jestem sam
Kolego zrakdęw. My, ludzie, zrobiliśmy juz dla przyrody wiele złego, a jeszcze więcej z pewnością uda nam sie zrobić. Jednak nie jest prawdą, że niekontrolowane rozmnażanie danego gatunku moze przynieść cos dobrego. Znane są przykłady różnych plag, ale nie jest to miejsce by je opisywać. Problem kormorana nie jest problemem bażanta. Skoro ekosystemy nie są w stanie poradzić sobie z kontrolowaniem liczebności tych ptaków, to należy sprawę przemysleć i znaleźć metodę, by im pomóc. Tylko o to mi chodziło. Europa zrobiła sobie u nas rezerwat kormorana, bo u siebie tych ptaków nie chcieli. Ale zbyt wielka popujacja, może zaszkodzić naszym wodom. Tu nie chodzi o to, że w Polsce ma nie być kormoranów, ale o to, że w tej chwili jesteśmy dla nich przystanią. Mamy tu populację większą niż w całej europie. Czy taki stan jest normalny i bezpieczny? Niech się Kolega zagłębi w badania choćby naszych ornitologów, a zrozumie Kolega o co mi chodzi. Nie jestem jakimś wrogiem tych ptaków, ale rozsądek jest wskazany. PDK.
Kol Julek - nie wiem co cię powstrzymuje przed wspomnianym przez ciebie rzyganiem . Jeśli kol Julkowi - chce się rzygać to proszę bardzo niech rzyga zamiast brać udział w dyskusji w której powinny brać udział osoby zdolne do wyciągania jakichkolwiek (choćby tych najprostszych ) refleksji .Temat zwierząt takich jak wydra czy kormoran jest bardzo ciekawy i ważny z punktu widzenia zwykłego wędkarza - nie na miejscu są więc idiotyczne dygresje o rzyganiu , wtrącane przez kol JULKA G . Kolego jeśli nie potrafisz rozmawiać z wędkarzami o frapujących ich problemach - to uprzejmie proszę cię - nie wtrącaj się do wymiany poglądów na tematy niezmiernie ważne bo mające wpływ na dalsze losy naszej polskiej przyrody , której kormoran i wydra są nieodrodną częścią .Sądzę że kol GHOSTMIR jako (zapewne )doświadczony wędkarz , dysponuje odpowiednim zasobem wiedzy uprawniającej go do zajmowania głosu i wyrażania swych poglądów z zakresu wędkarstwa i ekologii lecz nie miał racji pisząc tylko i wyłącznie o konieczności dalszej ingerencji człowieka w przyrodę celem ograniczenia przyrostu i liczebności kormoranów - co skutkowałoby dalszą degradacją polskiej flory i fauny albowiem człowiek będąc istotą chciwą i pazerną na zasoby naturalne - nie potrafi znaleźć rozwiązań korzystnych dla obu stron . Moja wypowiedź ( w przeciwieństwie do twojej ) nie urąga i nie umniejsza żadnemu z kol biorących udział w dyskusji .
Zgadzam się z niektórymi poglądami kol GHOSTMIR. Niepodważalnym faktem jest szkodliwy wpływ działalności ludzkiej na ekosystem i organizmy będące jej częścią .Skutkiem niekontrolowanej urbanizacji , rozwoju przemysłu , chemizacji rolnictwa ( zainteresowanych odsyłam do artykułów o pestycydach i ich działaniu na komórki rozrodcze zwierząt ) - są zaburzenia w rozrodzie i zachowaniu się zwierząt oraz postępująca degradacja ich naturalnych stanowisk .Podobnie do kol GHOSTMIR szczerze przyznającym iż nie jest wrogiem kormoranów ( co jest poglądem dość odważnym i z góry skazanym na krytykę przez niektórych wędkarzy )- tak i ja nie jestem przeciwnikiem przemysłu i wygód jakie zapewnia nam ludziom . Należy jednak pamiętać jak o , przytłaczający i o niebo bardziej szkodliwy niż całe stada kormoranów wpływ na przyrodę ma działalność człowieka .
KOLEGO JULKU G . PRZECZYTAWSZY TWOJĄ WYPOWIEDŹ ZALECAŁBYM TOBIE NAUKĘ PISANIA . SĄDZĘ ( I NA PEWNO NIE BEZ RACJI ) ZE OBOJĘTNIE CO SIĘ PISZE - NAWET JEŚLI MIAŁYBY TO TYLKO BYĆ WYPOCINY PRZYJMUJĄCE KSZTAŁT WSPOMNIANYCH RZYGOWIN - TO ZDANIE ZACZYNA SIĘ DUŻĄ LITERĄ .NA TYM KOŃCZĘ SWOJĄ WIADOMOŚĆ GDYŻ NIE ZAMIERZAM BRAĆ UDZIAŁU W CHŁOPSKIM OBYCZAJU EWOLUUJĄCYM W STRONĘ CHAMSKIEJ AWANTURY PEŁNEJ WYZWISK , KTÓREJ INICJATOREM SĄ OSOBY TWOJEGO PODOBNE DO CIEBIE . RADZIŁBYM SKOŃCZYĆ TE BEZSENSOWNE DYWAGACJE O WYPOCINACH I RZYGOWINACH I ZAJĄĆ SIĘ WYMIANĄ POGLĄDÓW NA TEMATY CIEKAWE , WAŻNE A NAWET POŻYTECZNE DLA CAŁEGO ŚRODOWISKA .
kolego zrakdęw brakuje mi słów na temat twoich wypowiedzi. Uważasz siebie za nie wiadomo kogo. Uważasz że wszystkiego człowiek jest winny ze nie ma ryb. Nie masz żadnego swojego stawu. Chciałbym zobaczyć twoją reakcję jak byś miał staw wpuścił byś powiedzmy za 50000zł ryby i trzymał byś je chował itd. i nagle wpada wataha kormoranów i wydr i nic nie masz. Ciekawe czy byś się gapił dalej i nic byś nie zrobił
Kolego Przemku 238 - jak już wcześniej wspomniałem swoimi wypowiedziami staram się nie wchodzić w drogę i nie urągać innym biorącym udział w dyskusji co jest czasami sztuką bardzo trudną i niemalże nieosiągalną .Jako osoba mająca niewiele czasu na wymianę poglądów z innymi - chciałbym zadać pewne pytanie wędkarzom wyznającym tak egoistyczne poglądy jak te przedstawiane przez ciebie na forum . Jestem przekonany że odpowiedź na to pytanie zna większość osób biorących udział w tej jakże ważnej dyskusji , które pomimo tego iż boją się o swoje ukochane łowiska i ryby w nich żyjące - nie żywią zabobonnej nienawiści do zwierząt . Wracając do pytania , które naprędce chciałbym zadać to brzmi ono następująco : CO SPRAWIA ŻE ZWIERZĘTA DZIKIE , CZĘSTO NIEPODDAJĄCE SIĘ PROCESOWI OBŁASKAWIENIA I NIE BĘDĄCE PRZECIEŻ STWORZENIAMI SYNANTROPIJNYMI LUBIĄCYMI TOWARZYSTWO CZŁOWIEKA - POSTĘPUJĄ WBREW SWOJEMU NATURZE BEHAWIORALNEJ I OSIEDLAJĄ SIĘ W POBLIŻU OSAD LUDZKICH GDZIE WYRZĄDZAJĄ WIELE SZKÓD ?Dlaczego wydra bądź kormoran jako zwierzęta mające wiele sprytu w zdobywaniu pokarmu i tyleż samo nieufności wobec człowieka - atakują jego dobra ?Mam świadomość że pytanie to nie spotka się twoją odpowiedzią PRZEMKU 238 . MYŚLĘ ŻE NIEKTÓRZY WĘDKARZE POWINNI WYMIENIAĆ SWOJE SKRAJNIE SUBIEKTYWNE I EGOISTYCZNE POGLĄDY MIĘDZY SOBĄ .
Jeśli chodzi o fakt osiedlania sie przy siedzibach ludzkich zwierząt pierwotnie od nas stroniących, jest to podyktowane w znacznej mierze skurczeniem sie ich naturalnych terenów bytowania. Do tego dochodzi jeszcze łatwość pozyskiwania pokarmu, którego jak wiadomo, ludzie maja zbyt dużo. Jednak jeśli chodzi o kormorana, to ta sytuacja wygląda trochę inaczej. Gdyby w krajach Europy tereny gniazdowania kormorana nie zostały kompletnie zniszczone, a ich siedliska były by objęte dostateczną ochroną i nie prowadzono by akcji odstraszających te ptaki, to część kormoranów które u nas gniazdują, miała by swoje miejsce gdzie indziej. Niestety w Polsce, doprowadzono do sytuacji, że teren naszego kraju stał się jakby rezerwatem tych ptaków, co powoduje nadmierny rozrost populacji. Prawa unijne i ekolodzy, dbaja o to, by nie mozna było kormoranom zaszkodzić i w ten sposób doszliśmy do sytuacji, kiedy to kormoran przestaje zagrażać tylko rybostanowi, ale także drzewostanowi nad polskimi wodami, a także powoduje, że inne ptactwo opuszcza tereny gniazdowania. Jeśli nie znajdziemy dobrego sposobu na ograniczenie liczebności kormorana, to w niedługim czasie stanie sie on plagą. Niestety są tylko dwa wyjścia. Albo ograniczyć ilość ludności, albo kormorana. Ptak piękny i ciekawy, ale jest go juz zbyt dużo w Polsce. Zapewniam, że jestem wrogiem drastycznych metod i nie chodzi mi o całkowite wytrzebienie, a tylko o uregulowanie .
A co to jest "korman czarny"???
Nooo, widzę, że znalazła się kolejna osoba, która potrafi powiedzieć niektórym na tym forum... prawdę w oczy! Pozdro dla usera zrakdęw ;)
Wpisałem w google "korman czarny" - nie znalazło definicji, chyba to jakiś po za galaktyczny gatunek - zatem kill him! ;)
panie pyniek, dość już tego! Tobie wolno a innym nie? Masz pretensje do wszystkich, skarżysz sie redakcji, dostajesz ochrzan i dalej brniesz? Powiedzieć Ci co naprawdę myślę o Tobie? Pominę to milczeniem, ale inni pewnie za mnie Ci prawde powiedzą.
Poza tym piszę o kormoranie i ani razu nie wspominałem kormorana czarnego - czytac sie naucz.
chłopaki zawierają pakcik:) Powiem że pasujecie do siebie.
Kormoran czarny (Phalacrocorax carbo) - duży ptak wodny z rodziny kormoranowatych, zamieszkujący w zależności od podgatunku
Pyńka nie lubie ale przynajmniej wysłowić się umie a ten zrakdęw to pisać nie bardzo a czytać to już w ogóle. Mnie będzie pouczał jaką literą zacząć pisać zdanie a sam napisał np że "refleksje się wyciąga" a może chodziło o wnioski. Jeszcze to jest dobre: "...KTÓREJ INICJATOREM SĄ OSOBY TWOJEGO PODOBNE DO CIEBIE" to zdanie wymiata
jako że jestem człowiekiem odważnym napisze,że nie jestem przeciwko kormoranom.czarnym.
jestem przeciwko nadmiernej populacji kormoranów.czarnych.też
ja nic nie mam do kormoranów czarnych, w sumie to chyba jeszcze żadnego nie widziałem, a nad Wisłą raz w tygodniu jestem. Pewnie one gdzie indziej tę "rzeź" urządzają
Jak każdy człowiek - pisząc na jednym tchu swą wiadomość i używając klawiatury - popełniam czasami literóki i błędy . Wiedz jednak kol JULKI G że w twoich wypowiedziach znalazłbym tylko 1 błąd - całą twoją niedorzeczną dywagację w której próbujesz zaistnieć jako uczestnik dyskusji ...
Kol Pyniek - dziękuję za wzięcie pod uwagę mojego zdania na temat zwierząt wodnych. Pozdrawiam .
Kolego Przemku 238 . Rozumiem twoje rozgoryczenie jako hodowcy i handlarza , któremu odcięta od naturalnych stanowisk wydra niejednokrotnie dała się we znaki . Gorąco zachęcam cię jednak do zmiany poglądów na temat zwierząt wodnych i spojrzenia na te stworzenia okiem miłośnika przyrody .Spróbuj zamienić strzelbę na aparat fotograficzny i dziennik na notatki a zobaczysz jak ważne i ciekawe pod względem przyrodniczym są omawiane w dyskusji zwierzęta . Zmiana poglądów będzie dla ciebie ogromną nobilitacją gdyż z hodowcy liczącego " na zimno "zysk z pędzonych paszą ryb - staniesz się wrażliwym na piękno przyrody wędkarzem . Osobiście akceptuję obecność kormoranów i wydr nad naszymi wodami a nawet jestem tym faktem uradowany gdyż różnorodność gatunków zamieszkujących nasze ukochane wody jest oznaką stopniowej , powolnej poprawy wód . Kol Przemku uważający omawiane zwierzęta za przyczynę wszelkiego zła nad wodą i szkodniki nie mające prawa do życia - zwróć uwagę na sposób w jaki to człowiek niszczy i degraduje środowisko naturalne zwierząt wodnych i nadwodnych - zamieniając rzeki w obrzydliwe zmeliorowane kanały z szaro - burą pienistą wodą bądź też naturalne stawy zamieszkiwane niegdyś przez karasie , płotki , piskorze - w udeptane sadzawki zarybione amurem i karpiem gdzie łowienie na wędkę ( bo nie wędkarstwo przecież ) - kojarzy się wręcz z "łapaniem much na lep " .
Nawiązując do wypowiedzi kol JULKA G naśmiewającego się ze zwykłych błędów - pozwolę sobie na krótkie sprostowanie i usprawiedliwienie . Julku G wiedz że pisząc na kartce papieru nigdy nie popełniam błędów bądź przejęzyczeń - zasada ta nie dotyczy jednak klawiatury . Wypowiedź , w której popełniłem ów błąd-pisana była prze ze mnie naprędce tuż prze wyjściem do pracy a więc zawinił pośpiech , poza tym staram się cyzelować słowa i zamiast " TWOJEGO POKROJU " użyłem "PODOBNE DO CIEBIE" , NIE CHCĄC WCHODZIĆ W CHAMSKĄ ROZGRYWKĘ .
Nawiązując do wypowiedzi kol JULKA G naśmiewającego się ze zwykłych błędów - pozwolę sobie na krótkie sprostowanie i usprawiedliwienie . Julku G wiedz że pisząc na kartce papieru nigdy nie popełniam błędów bądź przejęzyczeń - zasada ta nie dotyczy jednak klawiatury . Wypowiedź , w której popełniłem ów błąd pisana była prze ze mnie naprędce tuż prze wyjściem do pracy a więc zawinił pośpiech , poza tym staram się cyzelować słowa i zamiast " TWOJEGO POKROJU " użyłem "PODOBNE DO CIEBIE NIE CHCĄC WCHODZIĆ W CHAMSKĄ ROZGRYWKĘ .
"SWOJEJ NATURZE BEHAWIORALNEJ "NIE "SWOJEMU ." KURCZĘ , RZECZYWIŚCIE ROBIĘ ZA DUŻO BŁĘDÓW Z CZEGO NAŚMIEWAJĄ SIĘ OSOBY NIE MAJĄCE ŻADNEJ WIEDZY NA TEMAT POLSKIEJ FLORY I FAUNY ...
bo się spinasz za bardzo kolego.
koleś o florze i faunie to Ty nie masz pojęcia. Bo tak się składa że ja akurat mam, wiedziałbyś jakbyś posiadał zdolność czytania ze zrozumieniem i poczytał moje komentarze dotyczące wydr kormoranów i bobrów. "Zamienić dziennik na notatki" no mocny tekst będę sobie musiał zapisać w dzienniku to znaczy notatniku
Cały czas jestem spięty , zwarty i gotowy do walki z przejawami bezmyślności i chciwości od której nasze hobby powinno być całkowicie wolne ...
Dziennik dlatego że przyrodę można obserwować codziennie . Mam wrażenie ze urosłeś z dumy chwaląc się znajomością znanego wszystkim słowa "NOTATNIK " .
zdaje mi się jednak że do walki trzeba dysponować orężem.
Kolesiem twoim nie jestem Szanowny Panie Julku . Kolesia znajdź sobie w bliżej nieokreślonym barze piwnym ...
może i z Ciebie byłby pożytek na portalu ale czemuś ty taki uparty jak osioł to ja nie wiem. Ty nadal myślisz że ja wtedy robiłem sobie jaja?
to znaczy jaja z Ciebie?
Dlaczego Szanowny Panie Julku piszesz z dużej a twoim z małej?