a sprawdzałeś mielonke?nie łowiłem tak,ale swego czasu było sporo brzan w liswarcie i slyszałem,że łowili na wędlinke.wieki nie byłem na tej rzece.jak byłem w podstawówce to woda się czasami świeciła jak lustro od świnek.
Z przynętą trzeba eksperymentować. Osobiście byłem świadkiem jak koledze na wiśle na kiełbaskę z grila (to miał być żart - podmieniliśmy mu jak poszedł do samochodu) udeżył sum tak że nie dało się go zatrzymać. Zero szans.
Ghostmir - pewnie pracujesz w haribo i robisz reklamę ;) hehe. A co wkładacie (jeśli go stosujecie) do koszyczka zanętowego jak łowicie brzany na żółty ser lub mielonkę ???
A mnie kiedyś na kiełbasę myśliwską wziął pstrąg na łowisku specjalnym. A żółty ser,aby był skuteczny to trzeba go troszkę pomoczyć w mleku. A serek topiony prosto na hak z opakowania. Gouda albo Ementaler - topione.
Teraz w zimie brały krąpie i leszcze na Wiśle na słoninkę w ubiegłym roku na Wieprzu latem na ser coś brało z gruntu ale nie mogliśmy zaciąć z koleżką nic brania były moce i zdecydowane, teraz też będziemy próbować
żółty ser lubią brzany w dunajcu, czasem płoć, kleń, jak sie ma upatrzone dobre miejsce to nie trzeba koszyczka - tak mówią koledzy łowiący na grunt, ja głównie spininguje więc nie wiem na 100% ... ale muszę przetestować kiedyś te gumisie haribo :D
Ostatnio jadąc na Kozłową Górę zabrałem ze sobą - oprócz proteinek, kuku i robaczków - żółty ser(przeczytałem u Pana na blogu), mielonkę(przeczytałem na wedkuje.pl) i bułkę - byłem zaskoczony - całkiem smaczna kombinacja ;d Ser zabija takie "wewnętrzne fuj" mielonki i palce lizać ;d Sam wszystko zeżarłem, dobrze, że się robali nie chwyciłem, a proteina wcale nie smaczna ;x
Zawsze sobie obiecuje że spróbuje, ale jakoś nie mogę się zebrac w sobie :p
Aa, chyba już gdzieś pisałem, ale widziałem przypadki rybek złowionych na:
salceson, kawałek gofra, owocową "rozpaćkaną" gumę do żucia :d
Ale z tym serem to przy pierwszej wizycie na porządnej rzece - spróbuje! :d
czyktoś ostatnimy czasy poławiał na żółty ser?
niezbyt zgrabnie,ale pisze o tym na blogu.
czekam na opinie
brzanki lubią żółty ser
a sprawdzałeś mielonke?nie łowiłem tak,ale swego czasu było sporo brzan w liswarcie i slyszałem,że łowili na wędlinke.wieki nie byłem na tej rzece.jak byłem w podstawówce to woda się czasami świeciła jak lustro od świnek.
na mielonkę to sumy potrafią się połakomić
malo co lowie na rzece ale na wisloce w czasach armi przekonalem sie ze na ser braly spore klenie a na miesko brzany
Z przynętą trzeba eksperymentować. Osobiście byłem świadkiem jak koledze na wiśle na kiełbaskę z grila (to miał być żart - podmieniliśmy mu jak poszedł do samochodu) udeżył sum tak że nie dało się go zatrzymać. Zero szans.
Żółty ser to doskonała przynęta. A jak chodzi o cuda, to kiedys zakładaliśmy na haki łepki od gumisiów haribo. I brało wsio co w wodzie pływa.
Ghostmir - pewnie pracujesz w haribo i robisz reklamę ;) hehe. A co wkładacie (jeśli go stosujecie) do koszyczka zanętowego jak łowicie brzany na żółty ser lub mielonkę ???
do koszyczka możesz zadać co chcesz. Jeśli ryba ma sie skusić na ser, to sie skusi.
A mnie kiedyś na kiełbasę myśliwską wziął pstrąg na łowisku specjalnym. A żółty ser,aby był skuteczny to trzeba go troszkę pomoczyć w mleku. A serek topiony prosto na hak z opakowania. Gouda albo Ementaler - topione.
Niewiem ile w tym prawdy ale wyczytalem ze i karp lubi nabiał
Teraz w zimie brały krąpie i leszcze na Wiśle na słoninkę w ubiegłym roku na Wieprzu latem na ser coś brało z gruntu ale nie mogliśmy zaciąć z koleżką nic brania były moce i zdecydowane, teraz też będziemy próbować
a w jakiej miejscowosci łowicie na wieprzu?
No ja raz łowiłem u kumpla na stawie i dla jaj założyłem gumę do rzucia (ale przerzutą) i brały płocie. Naprawde!! :)
żółty ser lubią brzany w dunajcu, czasem płoć, kleń, jak sie ma upatrzone dobre miejsce to nie trzeba koszyczka - tak mówią koledzy łowiący na grunt, ja głównie spininguje więc nie wiem na 100% ... ale muszę przetestować kiedyś te gumisie haribo :D
Ostatnio jadąc na Kozłową Górę zabrałem ze sobą - oprócz proteinek, kuku i robaczków - żółty ser(przeczytałem u Pana na blogu), mielonkę(przeczytałem na wedkuje.pl) i bułkę - byłem zaskoczony - całkiem smaczna kombinacja ;d Ser zabija takie "wewnętrzne fuj" mielonki i palce lizać ;d Sam wszystko zeżarłem, dobrze, że się robali nie chwyciłem, a proteina wcale nie smaczna ;x Zawsze sobie obiecuje że spróbuje, ale jakoś nie mogę się zebrac w sobie :p
Aa, chyba już gdzieś pisałem, ale widziałem przypadki rybek złowionych na: salceson, kawałek gofra, owocową "rozpaćkaną" gumę do żucia :d Ale z tym serem to przy pierwszej wizycie na porządnej rzece - spróbuje! :d
U mnie na Noteci na żółty ser biorą bardzo dobrze brzany :) a na mielonke to ci nie powiem bo nie próbowałem :)