Witam. Mam zamiar kupić w tym sezonie jakiś dobry kij do łowienia na paprochy. Bardzo spodobała mi się wędka firmy Konger - Aviator Ultra Light Spin 260 / 2-10g (cena: ok. 140 zł) a jeśli chodzi o kołowrotek to myślałem o Daiwa Tornado 7i 1550 AB (cena: ok. 210 zł). Używał ktoś z was tego sprzętu? A może znajdzie się coś lepszego w tej granicy cenowej?
Jak definiujesz "paprochy"? Dla mnie to przynęty spiningowe o wadze poniżej 2 g. A poniżej 1g to mikropaprochy. Do takiego łowienia kij 260 jest trochę za długi. Najważniejsza jest szczytówka - bardzo delikatna. Wejdź na mojego bloga i poczytaj wpisy na ten temat - tam jest wszystko opisane.
Dla mnie paprochy to np. małe woblerki do 2cm , błystki obrotowe w rozmiarze 0, 1, małej wielkości gumy itp. Świetny blog, fajne fotki... Bardzo podoba mi się w twojej galerii przynęta "paproch chruścik". Jest może gdzieś do kupienia ? Np. w jakimś sklepie internetowym?
Paprocha chruścika przywiozłem z Francji. Zostało tylko zdjęcie - już go nie mam. Ale zostały mi z wyjazdu Meppsy Aglia 00 - przywiozłem cały worek. Są dostępne na naszym rynku.
Jest co wspominać. Zwłaszcza Mazury - wędkarskie Eldorado - niestety to już historia. Ale nie tylko - większość zbiorników była rybna. Chyba zrobię wpis na ten temat.
Może gdyby w Polsce wprowadzili kary podobne do tych które stosuje się w Kanadzie to trochę by się przestraszyli a tak to na kłusoli (na większą skalę) narazie sposobu nie ma i pewnie długo jeszcze takiego sposobu który by na nich zadziałał nie będzie.
Witam, jest jeszcze jeden sposób na walkę z kłusolami, reagować , nie bać się, dzwonić na policję. Dopóki nie bedzie zdecydowanej reakcji wedkarza widzącego kłusola na wodzie, kłusole będą czuć się bezkarnie. Musimy mieć świadomość że łowiąc ryby za które my płacimy kradną naszą kasę. Pozdrawiam
Witam. Mam zamiar kupić w tym sezonie jakiś dobry kij do łowienia na paprochy. Bardzo spodobała mi się wędka firmy Konger - Aviator Ultra Light Spin 260 / 2-10g (cena: ok. 140 zł) a jeśli chodzi o kołowrotek to myślałem o Daiwa Tornado 7i 1550 AB (cena: ok. 210 zł). Używał ktoś z was tego sprzętu? A może znajdzie się coś lepszego w tej granicy cenowej?
Jak definiujesz "paprochy"?
Dla mnie to przynęty spiningowe o wadze poniżej 2 g. A poniżej 1g to mikropaprochy. Do takiego łowienia kij 260 jest trochę za długi. Najważniejsza jest szczytówka - bardzo delikatna.
Wejdź na mojego bloga i poczytaj wpisy na ten temat - tam jest wszystko opisane.
Dla mnie paprochy to np. małe woblerki do 2cm , błystki obrotowe w rozmiarze 0, 1, małej wielkości gumy itp. Świetny blog, fajne fotki... Bardzo podoba mi się w twojej galerii przynęta "paproch chruścik". Jest może gdzieś do kupienia ? Np. w jakimś sklepie internetowym?
Paprocha chruścika przywiozłem z Francji. Zostało tylko zdjęcie - już go nie mam. Ale zostały mi z wyjazdu Meppsy Aglia 00 - przywiozłem cały worek. Są dostępne na naszym rynku.
Świetne artykuły! Szkoda że ja nie mogłem łowić w latach kiedy wody polskie były jeszcze tak rybne.
...teraz mamy świetny sprzęt ale niestety ryb mało.
Jest co wspominać. Zwłaszcza Mazury - wędkarskie Eldorado - niestety to już historia. Ale nie tylko - większość zbiorników była rybna. Chyba zrobię wpis na ten temat.
Na pewno był bym jednym z pierwszych którzy by go przeczytali ponieważ bardzo ciekawi mnie ten temat.
Spoko - ale najpierw napiszę przestrogę dla mięsiarzy i kłusowników. Te tematy się łączą.
Za jakieś dwa - trzy dni to zrobię - teraz mam mało czasu.
Uważam że mięsiarzom jeszcze da się przemówić do rozsądku ale o kłusolach zapomnij... Im nikt i nic nie jest w stanie pomóc.
Zobaczymy - mam dla nich przykrą niespodziankę. Cierpliwości to będzie w najbliższym moim wpisie. Muszę tylko zebrać troche danych.
Może gdyby w Polsce wprowadzili kary podobne do tych które stosuje się w Kanadzie to trochę by się przestraszyli a tak to na kłusoli (na większą skalę) narazie sposobu nie ma i pewnie długo jeszcze takiego sposobu który by na nich zadziałał nie będzie.
Witam, jest jeszcze jeden sposób na walkę z kłusolami, reagować , nie bać się, dzwonić na policję. Dopóki nie bedzie zdecydowanej reakcji wedkarza widzącego kłusola na wodzie, kłusole będą czuć się bezkarnie. Musimy mieć świadomość że łowiąc ryby za które my płacimy kradną naszą kasę. Pozdrawiam