Mam takie niecodzienne pytanie do wszystkich wędkarzy. Mi często śnią się wyprawy wędkarski a szczególnie jak jakaś w rzeczywistości się zbliża. Czy wy macie tak jak ja, że w takich snach przeważnie wszystko idzie nie tak? Np żyłka się wciąż plącze, robaki pouciekały, zarzucić się nie da, a piękna sztuka którą właśnie wyciągnąłem staje się jakimś dziwacznym maleństwem. Jak to u was z tym bywa?:D:D:D:D
ja zawsze znajduję mnóstwo zepsutych spławików na krzakach i drzewach a ryby zawsze zamieniają się w kurduple albo dziwolągi zanim do domu doniosę i mnie to denerwuje. chyba powinienem zacząć w snach metodę ZiW stosować by mnie to nie denerwowało bo nie zdążyły by się w nic zamienić;)
Kiedy uczęszczałem do szkoły średniej miałem prorocze sny wędkarskie: Kiedy śniło mi się, że jestem na rybach to tego dnia szedłem na wagary. Po pewnym czasie koledzy już wiedzieli o co chodzi. Kiedy rano pojawiałem się w szkole i mówiłem: "chłopaki sniły mi się ryby" to oni już wybierali kino do którego pujdziemy.
hahaha czyżby inspiracją tematu był mój blog? zadam wam pytanie o ile te wasze sny to fakt, czy aby przypadkiem waszym pragnieniem jest utrzeć komuś nosa kto w odrobince szczęścia jest lepszy od was - dotyczy to wszystkiego , nie tylko wędkarstwa. to może być praca zawodowa , interesująca was "osoba" itp. te wasze spławiki pokazują wam że musicie wyluzować , być bardziej podatnymi na sygnały a przedewszystkim udowodnić samym sobie że łatwość nawiązywania stopnia porozumienia nie jest wam obca. poplątane żyłki - to nic innego jak info o b. trudnej ale mozliwej drodze dojścia do celu . jakiegokolwiek celu jaiki was nurtuje. pozdro
Kolego kocisko. Dziadek mi powiadał, że kociska zawsze śnią kiedy śpią. Najlepsze sny mają ponoć śpiąc na przypiecku po pożarciu rybki z rzeczki pełnej mleczka. Nawet wiersze Cię opiewają :-)
jako ciekawostkę powiem wam że na przeciwko mojego mieszkania w lublinie na krakowskim przedmieściu jest sklep z legalnymi dopalaczami. "Dopalacze.com". Jest czynny od 8:00 do 16:00 ale towaru starcza tylko do 11:00 :) jeszcze tam nie byłem ale może zajdę:). Dodam że towar jest legalny.
Mam takie niecodzienne pytanie do wszystkich wędkarzy. Mi często śnią się wyprawy wędkarski a szczególnie jak jakaś w rzeczywistości się zbliża. Czy wy macie tak jak ja, że w takich snach przeważnie wszystko idzie nie tak? Np żyłka się wciąż plącze, robaki pouciekały, zarzucić się nie da, a piękna sztuka którą właśnie wyciągnąłem staje się jakimś dziwacznym maleństwem. Jak to u was z tym bywa?:D:D:D:D
ja zawsze znajduję mnóstwo zepsutych spławików na krzakach i drzewach a ryby zawsze zamieniają się w kurduple albo dziwolągi zanim do domu doniosę i mnie to denerwuje. chyba powinienem zacząć w snach metodę ZiW stosować by mnie to nie denerwowało bo nie zdążyły by się w nic zamienić;)
o ja tez tak mam że znajduję sporo wirówek spławików i innych cudów wędkarskich:)
Kiedy uczęszczałem do szkoły średniej miałem prorocze sny wędkarskie: Kiedy śniło mi się, że jestem na rybach to tego dnia szedłem na wagary. Po pewnym czasie koledzy już wiedzieli o co chodzi. Kiedy rano pojawiałem się w szkole i mówiłem: "chłopaki sniły mi się ryby" to oni już wybierali kino do którego pujdziemy.
ale co do snów to uwielbiam krajobrazy i łowiska jakie mi się śnią po prostu bajka:)
hahaha czyżby inspiracją tematu był mój blog? zadam wam pytanie o ile te wasze sny to fakt, czy aby przypadkiem waszym pragnieniem jest utrzeć komuś nosa kto w odrobince szczęścia jest lepszy od was - dotyczy to wszystkiego , nie tylko wędkarstwa. to może być praca zawodowa , interesująca was "osoba" itp. te wasze spławiki pokazują wam że musicie wyluzować , być bardziej podatnymi na sygnały a przedewszystkim udowodnić samym sobie że łatwość nawiązywania stopnia porozumienia nie jest wam obca. poplątane żyłki - to nic innego jak info o b. trudnej ale mozliwej drodze dojścia do celu . jakiegokolwiek celu jaiki was nurtuje. pozdro
Jeszcze nie czytałem twojego blogu. Musze nadrobić straty. Kurde masz podejście do tematu
A ja wręcz odwrotnie wszystko jest ok,toczy się jakby w zwolnionym tempie i jeszcze w kolorach.Ale niestety rzadko miewam sny.
drogi longin-nie, sny masz codziennie tylko ich nie pamiętasz! pamiętaj ... czasami to trudne ale się udaje.
to raczej prawda sny są, może nie codziennie ale co noc:). niektóre jedynie są warte zapamiętania:)
Nie wiem Mateusz co ty jarasz, ale to chyba dobry towar - napisz mi na prywacie skąd to bierzesz. :-) A nie masz ty bracie stanów lękowych?
oczywiście to tylko "joke" - sam miewam nieraz podobne majaki.
Czasami przed wyjazdem na rybska coś tam śni mi się czasami ale rano nic nie pamiętam poza tym że jestem zadowolony ;)
Kolego kocisko.
Dziadek mi powiadał, że kociska zawsze śnią kiedy śpią. Najlepsze sny mają ponoć śpiąc na przypiecku po pożarciu rybki z rzeczki pełnej mleczka.
Nawet wiersze Cię opiewają :-)
informacji o towarze udzielam tylko prywatnie:). Na forum tylko zareklamowałem:)
no to mi do diaska daj namiary na priv. bo jarasz przednie zielsko! ;-)
jako ciekawostkę powiem wam że na przeciwko mojego mieszkania w lublinie na krakowskim przedmieściu jest sklep z legalnymi dopalaczami. "Dopalacze.com". Jest czynny od 8:00 do 16:00 ale towaru starcza tylko do 11:00 :) jeszcze tam nie byłem ale może zajdę:). Dodam że towar jest legalny.
kolego na priv. bo to co piszesz to jeszcze nie dilerstwo, ale juz reklama.
o ile zachowałem prawdziwe nazwy to reklama:):)