Co sądzicie o wyjazdach za granicę na szczupaki czy sandacze. Nasze wody są przetrzepane przez PZW. Więc zastanawiam się co robić.... Jak na to patrzeć.
Kosa mój były Idolu! Moje zdanie jest takie: odpuść sobie chłopaku te szwedzkie eskapady i kup pychówkę. Za ok.1500 zł (raptem dwa wyjazdy) możesz posiąść taką łódeczkę (bo silniczek już masz i to nielichy!). Wtedy Wisełka będzie Twoja i nie w głowie Ci będzie futrowanie Szwedów. Sandacz, piękna brzana, sum wiślany i inne ciekawe rybki już czekają na Ciebie. A tak zupełnie przy okazji mógłbyś skontrolować paru nieuczciwych wędkarzy. Pozdrawiam Twój niedawny wielbiciel.
STACHU masz racje ŁOWIŁEM TAM gdzies za granica,ale powiem ci ze polowanie na rybke w Polsce bardziej mi sie podoba moze wynika to z faktu,, ze tam bez wiekszego wysiłku laik moze złapac rybe a u nas trzeba sie wykazac um iejetnosciami gdyz ryby jest mało,,a z drugiej strony łapanie tak wielkich ryb za kazdym wyjsciem nad wode nudzi sie po pewnym czasie pozdrawiam
Panowie macie rację że w naszych wodach to nie lada sztuka porządnie sobie połowić ale na Szwecję też warto jechać......pierwszy raz byłem w zeszłym roku i faktycznie można sobie tam połapać rybek ale zafascynowało mnie to że tam jest cisza i spokój......taka prawdziwa "dzicz"!!!!
Anioł osobiście byłem z biura podróży novasol http://www.novasol.pl/....wszystko w najlepszym porządku to co było napisane faktycznie było na miejscu....tylko musisz wziąć pod uwagę że to nie jest typowe biuro które organizuje wyjazdy wędkarskie ale mapkę batymetryczną dali.....
Nie wiem czy to nie kryptoreklama,ale Eventur Fishing. Lub na własną rękę,przez internet,albo na tzw. pałę- w Szwecji jest dużo ośrodków wędkarskich i nie będzie problemu z wynajęciem domku po za sezonem czyli w czerwcu lub wrześniu.
No właśnie przeglądałem ofery eventur i tak się na myślałem nad ich ofertą ale wolałem podpytać. Myślałem też nad wyjazdem w ciemno ale wole najpierw z jakiegoś biura żeby zobaczyć jak to tam jest i ewentułalnie następnym razem jak będe wiedział o co chodzi jechać indywidułalnie. Dzięki za info :-) Może ktoś jeszcze coś by podpowiedział? pozdrawiam
Nie jest fajnie.Wolałbym wydawać pieniądze w Polsce.Tylko jak przekonać nasze społeczeństwo i decydentów,że na wędkarzach można zarobić.Potrzebne do tego jest tylko trochę dobrej woli i rzecz najważniejsza - ryby!!!!Nie interesują mnie łowiska komercyjne,ktore w większości można przesikać to tak jakbym sobie do wanny wpuścił karpia wigilijnego,po czym próbował go złowic na wedkę.Nie oto chodzi. Chodzi o rybne wody i dzikie ryby.Które aby złowic to trzeba sie trochę na machać i nachodzić.A w Polsce?Patrz początek sezonu trociowego na Inie - wszystko wypaliło fajnie.Nie było tylko jednej rzeczy - RYBY.!Dlatego ludzie jeżdżą do Szwecji czy Norwegii. Między innymi i ja.Ale nie musiałbym!!!!!
W Polsce są jeszcze ponoc łowiska z konkretną rybą i dzicz. Może tylko trzeba by sie zająć na poważnie gospodarką w tym kierunku? Ja nie pojade do Szwecji, bo mnie nie stać, jak kto chce, to niech jedzie. Tylko że przez tą turystyke bogacimy Szweda i innych, wywożąc kasę do nich, a u nas ograniczamy sie do podnoszenia składek PZW. A moze by tak jakieś fajne stanice wędkarskie? jakieś obozowiska? jakieś pomosty? noclegi? słowem ORGANIZACJA! Za granicą mają tego świadomość. A do rybostanu wcale nie doszli dlatego, że wypuszczali ryby - kto tak twierdzi ten jest niepoważny. Społeczeństwa bogate, kraje rozwiniete gospodarczo, brak biedy i bezrobocia, wykształcenie - to wszystko powoduje, ze i ludzie myslą inaczej. A u nas czarna rozpacz i kupa głupoty.
Brawo GHOSTMIR przecież o to w sumie chodzi!!!Jest w Polsce łowisko specjalne na dzikiej rzece - Dunajcu. Od Krościenka do Zawodzia w sumie ok. 11 km.Zezwolenie dzienne 60 zł. Roczne nie wiem,ale pewnie nie za bardzo tanie.Łowisko tylko muchowe .Haki bez zadziora,bez prawa zabierania ryby,tylko 20-stu wędkarzy jednoczasowo.Pilnuje firma ochroniarska.Wygoniono jedną decyzją wędkarzy spinningistów i spławikowców,a przed tem można było łowić na przynęty sztuczne i roślinne.Może decyzja słuszna,ale czy do końca przemyślana.Nie łowię na muchę i teraz do Krościenka mogę pojechać najwyżej na piwo,ale mam dość daleko i piwo wypiję w domu.Czy o to chodziło decydentom?
Co sądzicie o wyjazdach za granicę na szczupaki czy sandacze. Nasze wody są przetrzepane przez PZW. Więc zastanawiam się co robić.... Jak na to patrzeć.
Kosa mój były Idolu! Moje zdanie jest takie: odpuść sobie chłopaku te szwedzkie eskapady i kup pychówkę. Za ok.1500 zł (raptem dwa wyjazdy) możesz posiąść taką łódeczkę (bo silniczek już masz i to nielichy!). Wtedy Wisełka będzie Twoja i nie w głowie Ci będzie futrowanie Szwedów. Sandacz, piękna brzana, sum wiślany i inne ciekawe rybki już czekają na Ciebie. A tak zupełnie przy okazji mógłbyś skontrolować paru nieuczciwych wędkarzy. Pozdrawiam Twój niedawny wielbiciel.
STACHU masz racje ŁOWIŁEM TAM gdzies za granica,ale powiem ci ze polowanie na rybke w Polsce bardziej mi sie podoba moze wynika to z faktu,, ze tam bez wiekszego wysiłku laik moze złapac rybe a u nas trzeba sie wykazac um iejetnosciami gdyz ryby jest mało,,a z drugiej strony łapanie tak wielkich ryb za kazdym wyjsciem nad wode nudzi sie po pewnym czasie pozdrawiam
Dadin zgodzę sie że niema to jak w kraju ale z tymi laikami to bym uważał, to nie Polacy są mistrzami świata w każdej kategorii wędkarskiej.
MASZ RACJE ZGODZAM SIE Z TOBA W 100%
Panowie macie rację że w naszych wodach to nie lada sztuka porządnie sobie połowić ale na Szwecję też warto jechać......pierwszy raz byłem w zeszłym roku i faktycznie można sobie tam połapać rybek ale zafascynowało mnie to że tam jest cisza i spokój......taka prawdziwa "dzicz"!!!!
Proszę o poradę gdzie i z jakiego biura turystycznego wybrać się do Swecji?
pozdrawiam
Anioł osobiście byłem z biura podróży novasol http://www.novasol.pl/....wszystko w najlepszym porządku to co było napisane faktycznie było na miejscu....tylko musisz wziąć pod uwagę że to nie jest typowe biuro które organizuje wyjazdy wędkarskie ale mapkę batymetryczną dali.....
Dzięki Maciek za wypowiedź i poradę.
pozdrawiam
Może ktoś jeszcze by poradził coś w sprawie wyjazdu do Szwecji?
pozdrawiam
Nie wiem czy to nie kryptoreklama,ale Eventur Fishing. Lub na własną rękę,przez internet,albo na tzw. pałę- w Szwecji jest dużo ośrodków wędkarskich i nie będzie problemu z wynajęciem domku po za sezonem czyli w czerwcu lub wrześniu.
No właśnie przeglądałem ofery eventur i tak się na myślałem nad ich ofertą ale wolałem podpytać.
Myślałem też nad wyjazdem w ciemno ale wole najpierw z jakiegoś biura żeby zobaczyć jak to tam jest i ewentułalnie następnym razem jak będe wiedział o co chodzi jechać indywidułalnie.
Dzięki za info :-)
Może ktoś jeszcze coś by podpowiedział?
pozdrawiam
Czyli jest fajnie - lepiej kasę dać obcym. Oni sie z tego utrzymują i dlatego mozna tam łowić ładne sztuki. Powodzenia.
Nie jest fajnie.Wolałbym wydawać pieniądze w Polsce.Tylko jak przekonać nasze społeczeństwo i decydentów,że na wędkarzach można zarobić.Potrzebne do tego jest tylko trochę dobrej woli i rzecz najważniejsza - ryby!!!!Nie interesują mnie łowiska komercyjne,ktore w większości można przesikać to tak jakbym sobie do wanny wpuścił karpia wigilijnego,po czym próbował go złowic na wedkę.Nie oto chodzi. Chodzi o rybne wody i dzikie ryby.Które aby złowic to trzeba sie trochę na machać i nachodzić.A w Polsce?Patrz początek sezonu trociowego na Inie - wszystko wypaliło fajnie.Nie było tylko jednej rzeczy - RYBY.!Dlatego ludzie jeżdżą do Szwecji czy Norwegii. Między innymi i ja.Ale nie musiałbym!!!!!
W Polsce są jeszcze ponoc łowiska z konkretną rybą i dzicz. Może tylko trzeba by sie zająć na poważnie gospodarką w tym kierunku? Ja nie pojade do Szwecji, bo mnie nie stać, jak kto chce, to niech jedzie. Tylko że przez tą turystyke bogacimy Szweda i innych, wywożąc kasę do nich, a u nas ograniczamy sie do podnoszenia składek PZW. A moze by tak jakieś fajne stanice wędkarskie? jakieś obozowiska? jakieś pomosty? noclegi? słowem ORGANIZACJA! Za granicą mają tego świadomość. A do rybostanu wcale nie doszli dlatego, że wypuszczali ryby - kto tak twierdzi ten jest niepoważny. Społeczeństwa bogate, kraje rozwiniete gospodarczo, brak biedy i bezrobocia, wykształcenie - to wszystko powoduje, ze i ludzie myslą inaczej. A u nas czarna rozpacz i kupa głupoty.
Brawo GHOSTMIR przecież o to w sumie chodzi!!!Jest w Polsce łowisko specjalne na dzikiej rzece - Dunajcu. Od Krościenka do Zawodzia w sumie ok. 11 km.Zezwolenie dzienne 60 zł. Roczne nie wiem,ale pewnie nie za bardzo tanie.Łowisko tylko muchowe .Haki bez zadziora,bez prawa zabierania ryby,tylko 20-stu wędkarzy jednoczasowo.Pilnuje firma ochroniarska.Wygoniono jedną decyzją wędkarzy spinningistów i spławikowców,a przed tem można było łowić na przynęty sztuczne i roślinne.Może decyzja słuszna,ale czy do końca przemyślana.Nie łowię na muchę i teraz do Krościenka mogę pojechać najwyżej na piwo,ale mam dość daleko i piwo wypiję w domu.Czy o to chodziło decydentom?
moze prosciej za te 60 przeslac kazdemu chetnemu jakas gierke komputerowa -symulacja polowu na muszke !!!!!!!!!1
no i to co napisal poprzednik -jaka satysfakcja i pokaz swoich umiejetnosci jak ryby jest tyle ze nie sposob jej nie zlowic