Według ostatnich doniesień wędkarzy w okolicach Warzszawy w Wiśle łowi się śledzie! Według ichtiologów przyczyną jest wysokie zasolenie ze ścieków komunalnych. Być może przybędą za nimi ich pogromcy czyli dorsze?
Widomość z ostatniej chwili! Dzwonił do mnie kolega po kiju. Spiningował dziś na Wiśle w okolicach mostu Poniatowskiego. Złowił dorsza!!! Za śledziami dotarły więc dorsze. To dobra wiadomość dla warszawiaków i zła dla rybaków bałtyckich. Nie trzeba będzie opłacać wypraw dorszowych na kutry. W Warszawie dorsze biorą z brzegu!
Widzę że hektolitry solanek wypuszczanych z śląskich kopalni wia dopływy do Wisły nareszcie przyniosły skutek! Hura ! Więc na dorsze i śledzie!!!!!!!!!
Właśnie ze Śląska! Tak więc koledzy wędkarze z Krakowa i Śląska - tylko patrzeć, jak u was pojawią się śledzie a za nimi dorsze. Wisła też tam jest zasolona! P.S. Śledzie są dobre na zagryche!
A co tam się przejmować sumem? Ryby morskie są atrakcyjniejsze. Klimat się ociepla. Za śledziami i dorszami przyjdą marliny, rekiny, tuńczyki, makrele. I to wszystko w Wiśle! W Warszawie na jednym rondzie już rośnie palma!
Z rekinami jest ciekawa perspektywa: Zagrożenia nie ma bo nikt w Wiśle się nie kąpie. Ze względu na choroby dermatologiczne. Bardzo atrakcyjna ryba wędkarska. Płetwa to rarytas kulinarny a preparowane szczęki wyglądają imponująco. I będzie sposób na kłutliwą zonę. Możne ją zabrać na żywca!
Niebawem w naszej królowej rzek polskich..................nie zdziwiłbym się jak w wyniku mutacji i wybuchu w Czarnobrylu ..........pokazały by się rekiny potwory...........Jurek.
Akurat ja nie łowię na żywca, więc żona nie ma się czego obawiać. Zresztą sama czasem łowi. Jurek pisze o mutacjach po czarnobylu. Już to mamy. Zdjęcia takich mutantów są na moim blogu w dziale "obce gatunki".
tylko żeby było więcej osób sprawdzających i kontrolujących łowiska... to i wtedy też kłusole trochę się ogarną. Jeden dostanie mandat, drugi mandat, trzeci za kraty i się nauczą:D
Właśnie dziś są najciekawsze informacje. Jaja niesamowite przed świętami. Wyraźnie widać aktywność na forum właśnie teraz. Jutro znowu zaczną się kłutnie: czy wypuszczać, czy zarybiać karpiem itp.
Uwaga sprostowanie! Śledzie koło Warszawy okazały się śledziami od namiotu, pozostawionymi przez wędkarzy. Dorsz złowiony pod mostem Poniatowskiego to był miętus. Kolega żle rozpoznał gatunek. Takie pomyłki są możliwe pierwszego kwietnia.
Niestety rekiny też się nie pojawią. Ocieplenie klimatu jest powolne. A palma na rondzie okazała się sztuczna. Ten brak rekinów zmartwi zapewne kolegów, którzy mają kłutliwe żony!
Według ostatnich doniesień wędkarzy w okolicach Warzszawy w Wiśle łowi się śledzie!
Według ichtiologów przyczyną jest wysokie zasolenie ze ścieków komunalnych.
Być może przybędą za nimi ich pogromcy czyli dorsze?
o sledziachnieslyszalem no chyba ze to ma zwiazek z1 iv ale wiem ze flodra czasem podchodzila az do wloclawka-ww kiedys o tym pisalo
Widomość z ostatniej chwili!
Dzwonił do mnie kolega po kiju. Spiningował dziś na Wiśle w okolicach mostu Poniatowskiego. Złowił dorsza!!!
Za śledziami dotarły więc dorsze.
To dobra wiadomość dla warszawiaków i zła dla rybaków bałtyckich.
Nie trzeba będzie opłacać wypraw dorszowych na kutry.
W Warszawie dorsze biorą z brzegu!
Widzę że hektolitry solanek wypuszczanych z śląskich kopalni wia dopływy do Wisły nareszcie przyniosły skutek! Hura ! Więc na dorsze i śledzie!!!!!!!!!
Właśnie ze Śląska!
Tak więc koledzy wędkarze z Krakowa i Śląska - tylko patrzeć, jak u was pojawią się śledzie a za nimi dorsze. Wisła też tam jest zasolona!
P.S.
Śledzie są dobre na zagryche!
A pyszniutkie są z czosnkiem i curry i olejem.
A CIEKAWE CO WTEDY BĘDZIE Z SUMEM KTÓRY NIE PRZEPADA ZA SŁONA WODA JAK I INNE GATUNKI RYB
A co tam się przejmować sumem?
Ryby morskie są atrakcyjniejsze. Klimat się ociepla. Za śledziami i dorszami przyjdą marliny, rekiny, tuńczyki, makrele. I to wszystko w Wiśle!
W Warszawie na jednym rondzie już rośnie palma!
Z rekinami jest ciekawa perspektywa:
Zagrożenia nie ma bo nikt w Wiśle się nie kąpie. Ze względu na choroby dermatologiczne. Bardzo atrakcyjna ryba wędkarska. Płetwa to rarytas kulinarny a preparowane szczęki wyglądają imponująco.
I będzie sposób na kłutliwą zonę. Możne ją zabrać na żywca!
Trzmielu z tą żoną to lekko chyba przesadziłeś ! Na tym forum jest trochę oszołomów i oskarżą Cię o antyfeminizm!( Tak na ucho może i dobry pomysł !)
Niebawem w naszej królowej rzek polskich..................nie zdziwiłbym się jak w wyniku mutacji i wybuchu w Czarnobrylu ..........pokazały by się rekiny potwory...........Jurek.
wiecie co są już i makrele w Wiśle i to już w puszkach w sosie pomidorowym:)
Akurat ja nie łowię na żywca, więc żona nie ma się czego obawiać. Zresztą sama czasem łowi.
Jurek pisze o mutacjach po czarnobylu. Już to mamy. Zdjęcia takich mutantów są na moim blogu w dziale "obce gatunki".
Zapuszkowani to będą kłusole. Ale bez sosu pomidorowego, tylko z chlebem i wodą.
tylko żeby było więcej osób sprawdzających i kontrolujących łowiska... to i wtedy też kłusole trochę się ogarną. Jeden dostanie mandat, drugi mandat, trzeci za kraty i się nauczą:D
hahaha dziś nie czytam , poczekam do jutra.
Właśnie dziś są najciekawsze informacje. Jaja niesamowite przed świętami.
Wyraźnie widać aktywność na forum właśnie teraz.
Jutro znowu zaczną się kłutnie: czy wypuszczać, czy zarybiać karpiem itp.
żeby nie przedobrzyć tylko z żywcami bo rekiny zwieją
Nie przejmuj się przyjdą zawodowcy, zanęcą tonę i rekiny same opuszczą mętne wody
Rekin na laske!! HEHEHE
Uwaga sprostowanie!
Śledzie koło Warszawy okazały się śledziami od namiotu, pozostawionymi przez wędkarzy.
Dorsz złowiony pod mostem Poniatowskiego to był miętus. Kolega żle rozpoznał gatunek.
Takie pomyłki są możliwe pierwszego kwietnia.
Niestety rekiny też się nie pojawią. Ocieplenie klimatu jest powolne. A palma na rondzie okazała się sztuczna.
Ten brak rekinów zmartwi zapewne kolegów, którzy mają kłutliwe żony!