Witam ktoś może mi odpowiedzieć czemu tyle śmieci nad wodą worki puszki pudełka po robakach czasami łowisko wygląda jak składowisko odpadów czy tak trudno to zabrać ze sobą. Nie wspomne o połamanych drzewach na ogniska.
Ogolnie jak dbasz tak masz, wiec juz widzicie ilu smieciarzy jest nad woda i to nie tylko zwykli turysci. Ja zawsze mam worek na smieci i kazdy po wyprawie wyrzucam do kontynera u siebie na osiedlu, zbieram takze resztki po syfiarzach przedemna (korona mi z glowy nie spada) a lepiej sie z tym czuje, pozdrawiam
jeszcze jedno pytanie czy taki problem sprawi postawienie przy głównych wjazdach kontenera wiem ze nie wszedzie się da,ale nie zawsze to klopot a wożenie do domu
to juz czasem jest szczególnie jak jedzie sie dalej pozdrawiam.
witam ponownie pijaństwo na rybach to również temat bez dna sam słyszałem jak się umawiają na wyjazd i ile alkoholu zabrać,a potem zachowanie nie godne wędkarza przecież nad wodą są też dzieci widzą i słyszą.Dlaczego straż rybacka nie zwraca uwagi na porządek nad wodą ? Karanie mandatem za to że 6-7 letnie dziecko łowi batem uklejki to norma.Byłem dziś na rybach
i śmieci na stanowiskach obok łowiących, puszki i pijani krzyczący wędkarze to norma, żal mi tych ludzi.
W pełni się zgadzam z jorgiem. Najpierw taka dzicz demoluje łowisko, śmieci, płoszy ryby a potem narzeka na śmietnik i brak ryb. Wczoraj widziałem jak jakiś głupek na motorze crossowym jeździł w kółko wzdłóż brzegu Wisły na terenie Rezerwatu przyrody, gdzie ma gniazda masę ptaków. Brak słów.
i to tez nie należy do przypadków pojedynczych jazda motorem czy terenówka to coraz częstszy widok niestety.Przydały by się połączone kontrole P.S.R i Policji .
Jeśli chodzi o kontenery przy drogach wiazdowych na jezioro,problem jeszcze nie zniknie.Jeżdze często na dolnośląski zbiornik Mietków i tam właśnie śą śmietniki,ale i tak jest dość dużo śmieci na brzegach jeziora.Wydaje mi się że to brak kary za zaśmiecanie jest problemem,bo jakby ktoś dostał 200złotych mandatu, to następnym razem by się pilnował.Pozdrawiam
WG mnie postawienie kontenerów nad wodą to nie jest dobry pomysł. Nikt nas nie zapewni, że śmieciarka na czas będzie wywozić zawartość. A góra śmieci i tak będzie rosła. Problem jest gdzie indziej - to my wędkarze ( oczywiście nie wszyscy ) śmiecimy. To nasz śmieci zalegają na brzegach rzek i jezior - opakowania po zanętach i robakach, puszki po kukurydzy itp. Puste flakony po najróżniejszych " płynach " to też nasze. Najdziwniejsze jest tylko to, że skoro ktoś przytarabanił ze sobą torbę zanęty czy 5 piw, to przecież bez zawartości te puszki będą lżejsze. Tak samo torba po zanęcie. I o czym taki debil myśli wywalając to w krzaki? Pewnie że przyjdzie wysoka woda i zabierze śmieci. Tak, ale może się zdarzyć że podejdę to ja albo ktoś inny komu zależy na czystych wodach i taki debil straci kilka zębów. Ze drugim razem się zastanowi....
zawsze jak idę na ryby oczywiście lowiąc na spławik czy tez grunt to przed lowieniem czyszcze sobie lowisko zeby w tym syfie nie siedzieć a jeli juz jadę na nocke i rozbijam namiot to czyszcze okolice zeby nie bylo ze to ja taki syf zostawiam i keidys uzieralem 2 duze niebieskie wory takich roznych smieci szkło do szkła a papier i plastyk do ogniska . Jeśli blisko mam auto to worki biore do bagaznika i pozniej lecą do kontenera a jesli do auta daleko a ja mam pelno tobołków to smieci w worek i wieszam na drzewie lub klade w widocznym miejscu tak aby ktos inny to zabrał.
Osobiście nie śmiece no moze czasem zdazy mi sie ze "spadnie" mi opakowanie od świetlików ale to jest i tak na wielki plus w stosunku do tego ile lowisk oczyścilem.
Ilość śmieci na łowiskach zalezy od wędkarzy i od gospodarza zbiornika.
W mojej okolicy sa 2 ladne zbiorniki wodne Roszków gdzie jest tak czysto ze jak kidys pojechalem tam ze spinem z partyzanta birąc tylko wędke i pudelko z gumami po zlowieniu rybki chcialem ja zabrac to 30 min szukałem pustej reklamówki i efekt marny tak czysciutko nad brzegami
Natomiast w Gołuchowie idąc brzegiem to prawie jak na wysypisku czasem mozna ciekawe rzeczy znaleźć bo taki jest tam syf.
w pewne miejsce jezdzilem co 2 tydzien na nockę i zawsze worek śmieci był.
Jak ide na ryby to jesli łowie na grunt lub na spławik to jak mam siedziec w syfie pare godzin to mnie krew zalewa.Ciesze sie ze koła wedkarskie które opiekuja sie łowiskami stawiaja smietniki lub stojaki na worki.Ale co z tego skoro niektórym ciezko jest wrzucic smieci do worka.Krew mnie zalewa jak taki ekolog rzuci worek po zanecie lub pudeko po robakach na brzeg lub w trzciny bo latem nie widac a jesienia caly smietnik wypływa na wierch jak trzciny uschna.RECE OPADAJA !!!!!
Ludzie dbajmy o to co mamy poki jeszcze jest o co !!!
wszyscy macie racje na śmieciarzy nie ma rady,stojaki kontenery nic nie dadzą jak sie samemu nie chce. lecz wydaje mi sie ze postawienie tych stojaków i pilnowanie by worki były zmieniane to też należy do gospodarza łowiska w końcu karta kosztuje i to nie mało
trudno z tym walczyc coz sezon letni juz za nami i widac jak wygladaja brzegi czyn spoleczny nie pomoze ciezko uswiadomic takich kolezkow czy pseudoturystow ze jesli nie zadbaja o czyste miejsce wypoczynku to niedlugo beda odpoczywac na wysypisku a zastanawia mnie to jak dbaja o swoj dom skoro moga zasmiecac przyrode to niech smieca sobie w domu ...pozdrawiam
U mnie na łowisku postawione są specjalne beczki na śmieci jednak jest problem z ich wywozem. Po prostu brak transportu dlatego paczki po zanętach i innego rodzaju opakowania i śmieci walają się przy jeziorze. Do tego jeszcze dochodzą wędkarze którzy zostawiają pudełka po robakach i po kukurydzy na kładkach. Zawsze wiatr je zdmuc[ pi ]e i wpadają do łowiska. Zapomniałbym jeszcze o kawałkach żyłki. Jednak nie długo ten problem ma zostać rozwiązany.
U nas też jest taki problem, tylko w dolinie naszej rzeki pomijając puszki, torebki itp śmieci zauważyłem ostatnio inne zjawisko mianowicie wersalki, fotele, krzesła i inne tego typu zużyte meble, które niemalże co noc zrzucane są przez mieszkańców i nie tylko z tutejszej skarpy. A dosłownie 100 metrów dalej mamy łowisko gdzie regularnie niemal co tydzień mamy wizyty panów "strażników rybackich", którzy widzą kto łowi ryby na zakazie, na jaką wędkę, wymiary rybek a śmieci wielkości wersalki nie widzą. Bo z tego zysku nima;(. To po co ku....wa ta "straż"!!!
ale to nie jest nas problem wine ponosza wladze ktore odpowiadaja za dany obszar. Domaniow piekna oklica wojt zle podpisal omowe o smieciach i tragedia na lowisku tyle smieci jeszcze nie widzialem
tak się składa, że do wójta było już zgłaszane co się dzieje, lecz ten stwierdził, że żadnych śmieci nie widzi. Więc może gdyby to "straż rybacka" zgłosiła do wójta to by wzrok odzyskał. A tak na marginesie to dlaczego niby "straży" to nie dotyczy, skoro my wędkarze płacąc za łowienie ryb musimy sprzątac nasze łowiska to chyba tym bardziej "straż" która bierze jakieś tam pieniądze za swoją niby działalnośc tym bardziej!!!
Co tu piszecie to nic w porównaniu z bombą atomową ... żart , a tak na serio to wy chyba syfu nie widzieliście a jak chcecie go zobaczyć to zapraszam na mazury .Na kanałach coraz większy ruch , przybysze osrywają wszystko w koło , wywalają resztki żarcia do wody , myją gary itd itd itd . Dziwi mnie jeszcze fakt że gospodarz owych kanałów nie pofatygował się i nie postawił koszy na tych łowiskach a są one typowo komercyjne i o miejsce na nich naprawdę ciężko . Kasiora za zezwolenie coraz większa a za nią góra śmieci rośnie . Dla zainteresowanych - Gospodarstwo Rybackie Mikołajki - zapraszam , cud natury , ciekawe , parodia . I tu apel - Wielcy Panowie do cholery jasnej , co wy odwalacie , ruszcie się , zobaczcie jak to wygląda Tałtański , Grunwaldzki , Mioduński no i Szymoński ani jednego kosza , śmieci pod drzewami zalegają i straszą , Panowie ?
Witam serdecznie. Zawsze sie zastanawiam jak to jest. Piknikowicze leśni,czy też wędkarze,czy inni miłośnicy naszej pieknej przyrody,wybierając sie na łono natury,będą dzwigac ze sobą pełne butelki napojów,zgrzewki piwa,wędkarze zanęty i pelne pudeleczka robaków.Pojedzą ,popiją i jak już nie ma nic do jedzenia lub picia podnosza dupska i wszystkie puste opakowania zostawiaja na miejscu.No przecież jak juz to jest puste,to jest chyba lżejsze do zabrania z sobą niż wcześniej gdy to przytargali.No ale poco?.Może ktos inny posprząta? A jak nie posprząta to sie zmieni miejsce na jakieś inne,bardziej czyściejsze w nastepnym tygodniu.I tak zarastamy brudem i syfem.
Myślę że 70 % wędkarzy to brudasy. Daleko nie trzeba szukać, ostatnio byłem na "Żądzy" na lodzie. Jak wszedłem na lód to co pierwsze rzuciły się w oczy pety przy przeręblach i puste paczki po papierosach, leżały majestatycznie w promieniach słońca a przyroda wołała o pomstę do nieba. Przyjdzie lato i znów się zacznie jak brudasy wylegną ze swoich nor. Pudełeczka po robakach, paczki po zanętach i papierosach, pety, opakowania po świetlikach i haczykach, puszki po kukurydzy, słoiki, puszki i butelki po piwie, siatki i siateczki rożnego rodzaju i koloru i na koniec nasrane pięć metrów dalej z wielką górką papieru toaletowego. Piękne widoki którymi można się rozkoszować relaksując się na łonie natury po tygodniu harówy.
Tylko ciekawe jakby takiemu gościowi nasrał w jego miejscówkę, gdzie codziennie łowi ryby, czy by mu było przyjemnie? Mnie osobiście najbardziej wku...ają puszki po piwie i kukurydzy. Miałem kiedyś piękne miejsce na płocie. Jeździłem tam bo to była moja miejscówka, przeze mnie robiona z dzikiego brzegu przez tydzień czasu. Nęcenia drugi tydzień i potem piękne sztuki łowiłem przez pół roku. Potem miałem wyjazd za granicę, gdy wróciłem na urlop po około roku złapałem kij i kita na rybki i co widzę w mojej miejscówce? Stertę puszek po kukurydzy i piwie. Nie zgadniecie ile puszek tam było! Ponad 200 puszek po kukurydzy i drugie tyle po piwie. Zostawiłem wszystko bo nawet nie miałem jak tego zabrac. Niektóre były świeżo zostawione, więc przyjechałem na drugi dzień o 5 rano i złapałem delikwenta. Tak się składało, że go znałem z widzenia więc od razu wygarnąłem mu co trzeba, widocznie przejął się tym co powiedziałem bo bez żadnej dyskusji, robiąc kilka kursów załadował wszystko do samochodu! Śmiac mi się chciało bo miejsca w bagażniku mu zabrakło i musiał pakowac na tylne siedzenia. Myślę, że po tym incydencie, więcej tak nie zrobi. Jednego brudasa mniej!!! Nie bójcie się zwracac uwagi BRUDASOM!!!
witam wszystkich kolegów i koleżanki ciesze sie ze dalej ten post budzi zainteresowanie i emocje wiem ze czyste łowisko to nie tylko problem wedkarzy ale to głownie my zostawiamy puszki i worki a tego jest pełno nie wspomne o pozostałosciach po grilu wiec zabierajmy co nasze by nikt nie mówił ze wedkarz to smieciarz . pozdrawiam serdecznie zyczac taaaaaakiej ryby w tym roku i czystego łowiska.
witam ponownie wszystkich kolegów mamy pomału nowy sezon ;;przynajmniej ja ;;a problemy zapewne zostaną te same czyli kłusole i śmieci ale czy tylko to wina gospodarza wody i terenu na pewno cos w tym jest wszystko drożeje a komfort ten sam czasem gorszy pomóżmy sobie sami sprzatajmy po sobie dając przykład innym może i oni w końcu zrozumia ze warto
witam ponownie wszystkich kolegów mamy pomału nowy sezon ;;przynajmniej ja ;;a problemy zapewne zostaną te same czyli kłusole i śmieci ale czy tylko to wina gospodarza wody i terenu na pewno cos w tym jest wszystko drożeje a komfort ten sam czasem gorszy pomóżmy sobie sami sprzatajmy po sobie dając przykład innym może i oni w końcu zrozumia ze warto
witam ponownie wszystkich kolegów mamy pomału nowy sezon ;;przynajmniej ja ;;a problemy zapewne zostaną te same czyli kłusole i śmieci ale czy tylko to wina gospodarza wody i terenu na pewno cos w tym jest wszystko drożeje a komfort ten sam czasem gorszy pomóżmy sobie sami sprzatajmy po sobie dając przykład innym może i oni w końcu zrozumia ze warto
Witam ktoś może mi odpowiedzieć czemu tyle śmieci nad wodą worki puszki pudełka po robakach czasami łowisko wygląda jak składowisko odpadów czy tak trudno to zabrać ze sobą. Nie wspomne o połamanych drzewach na ogniska.
dobre pytanie, zwłaszcza jak się widzi pudełka po robakach, opakowania po zanętach itp. ale każdy potem narzeka na syf na łowiskach
często można zauważyć stojaki z workami na odpady ale szkoda że nie ma kto ich wywieść a śmieci coraz więcej
Ogolnie jak dbasz tak masz,
wiec juz widzicie ilu smieciarzy jest nad woda i to nie tylko zwykli turysci.
Ja zawsze mam worek na smieci i kazdy po wyprawie wyrzucam do kontynera u siebie na osiedlu, zbieram takze resztki po syfiarzach przedemna (korona mi z glowy nie spada) a lepiej sie z tym czuje, pozdrawiam
dziękuję za odpowiedzi mając nadzieje że jest więcej wędkarzy którzy wolą czyste brzegi a nie tylko pełne siatki pozdrawiam wszystkich
jeszcze jedno pytanie czy taki problem sprawi postawienie przy głównych wjazdach kontenera wiem ze nie wszedzie się da,ale nie zawsze to klopot a wożenie do domu to juz czasem jest szczególnie jak jedzie sie dalej pozdrawiam.
a wielu jest też takich wędkarzy którzy sie opija nad woda i wrzucają śmieci do wody i gdzie tylko sie da.....
witam ponownie pijaństwo na rybach to również temat bez dna sam słyszałem jak się umawiają na wyjazd i ile alkoholu zabrać,a potem zachowanie nie godne wędkarza przecież nad wodą są też dzieci widzą i słyszą.Dlaczego straż rybacka nie zwraca uwagi na porządek nad wodą ? Karanie mandatem za to że 6-7 letnie dziecko łowi batem uklejki to norma.Byłem dziś na rybach i śmieci na stanowiskach obok łowiących, puszki i pijani krzyczący wędkarze to norma, żal mi tych ludzi.
W pełni się zgadzam z jorgiem. Najpierw taka dzicz demoluje łowisko, śmieci, płoszy ryby a potem narzeka na śmietnik i brak ryb. Wczoraj widziałem jak jakiś głupek na motorze crossowym jeździł w kółko wzdłóż brzegu Wisły na terenie Rezerwatu przyrody, gdzie ma gniazda masę ptaków. Brak słów.
i to tez nie należy do przypadków pojedynczych jazda motorem czy terenówka to coraz częstszy widok niestety.Przydały by się połączone kontrole P.S.R i Policji .
Jeśli chodzi o kontenery przy drogach wiazdowych na jezioro,problem jeszcze nie zniknie.Jeżdze często na dolnośląski zbiornik Mietków i tam właśnie śą śmietniki,ale i tak jest dość dużo śmieci na brzegach jeziora.Wydaje mi się że to brak kary za zaśmiecanie jest problemem,bo jakby ktoś dostał 200złotych mandatu, to następnym razem by się pilnował.Pozdrawiam
WG mnie postawienie kontenerów nad wodą to nie jest dobry pomysł. Nikt nas nie zapewni, że śmieciarka na czas będzie wywozić zawartość. A góra śmieci i tak będzie rosła. Problem jest gdzie indziej - to my wędkarze ( oczywiście nie wszyscy ) śmiecimy. To nasz śmieci zalegają na brzegach rzek i jezior - opakowania po zanętach i robakach, puszki po kukurydzy itp. Puste flakony po najróżniejszych " płynach " to też nasze. Najdziwniejsze jest tylko to, że skoro ktoś przytarabanił ze sobą torbę zanęty czy 5 piw, to przecież bez zawartości te puszki będą lżejsze. Tak samo torba po zanęcie. I o czym taki debil myśli wywalając to w krzaki? Pewnie że przyjdzie wysoka woda i zabierze śmieci. Tak, ale może się zdarzyć że podejdę to ja albo ktoś inny komu zależy na czystych wodach i taki debil straci kilka zębów. Ze drugim razem się zastanowi....
zawsze jak idę na ryby oczywiście lowiąc na spławik czy tez grunt to przed lowieniem czyszcze sobie lowisko zeby w tym syfie nie siedzieć a jeli juz jadę na nocke i rozbijam namiot to czyszcze okolice zeby nie bylo ze to ja taki syf zostawiam i keidys uzieralem 2 duze niebieskie wory takich roznych smieci szkło do szkła a papier i plastyk do ogniska . Jeśli blisko mam auto to worki biore do bagaznika i pozniej lecą do kontenera a jesli do auta daleko a ja mam pelno tobołków to smieci w worek i wieszam na drzewie lub klade w widocznym miejscu tak aby ktos inny to zabrał. Osobiście nie śmiece no moze czasem zdazy mi sie ze "spadnie" mi opakowanie od świetlików ale to jest i tak na wielki plus w stosunku do tego ile lowisk oczyścilem. Ilość śmieci na łowiskach zalezy od wędkarzy i od gospodarza zbiornika. W mojej okolicy sa 2 ladne zbiorniki wodne Roszków gdzie jest tak czysto ze jak kidys pojechalem tam ze spinem z partyzanta birąc tylko wędke i pudelko z gumami po zlowieniu rybki chcialem ja zabrac to 30 min szukałem pustej reklamówki i efekt marny tak czysciutko nad brzegami Natomiast w Gołuchowie idąc brzegiem to prawie jak na wysypisku czasem mozna ciekawe rzeczy znaleźć bo taki jest tam syf. w pewne miejsce jezdzilem co 2 tydzien na nockę i zawsze worek śmieci był.
Jak ide na ryby to jesli łowie na grunt lub na spławik to jak mam siedziec w syfie pare godzin to mnie krew zalewa.Ciesze sie ze koła wedkarskie które opiekuja sie łowiskami stawiaja smietniki lub stojaki na worki.Ale co z tego skoro niektórym ciezko jest wrzucic smieci do worka.Krew mnie zalewa jak taki ekolog rzuci worek po zanecie lub pudeko po robakach na brzeg lub w trzciny bo latem nie widac a jesienia caly smietnik wypływa na wierch jak trzciny uschna.RECE OPADAJA !!!!! Ludzie dbajmy o to co mamy poki jeszcze jest o co !!!
wszyscy macie racje na śmieciarzy nie ma rady,stojaki kontenery nic nie dadzą jak sie samemu nie chce. lecz wydaje mi sie ze postawienie tych stojaków i pilnowanie by worki były zmieniane to też należy do gospodarza łowiska w końcu karta kosztuje i to nie mało
trudno z tym walczyc coz sezon letni juz za nami i widac jak wygladaja brzegi czyn spoleczny nie pomoze ciezko uswiadomic takich kolezkow czy pseudoturystow ze jesli nie zadbaja o czyste miejsce wypoczynku to niedlugo beda odpoczywac na wysypisku a zastanawia mnie to jak dbaja o swoj dom skoro moga zasmiecac przyrode to niech smieca sobie w domu ...pozdrawiam
U mnie na łowisku postawione są specjalne beczki na śmieci jednak jest problem z ich wywozem. Po prostu brak transportu dlatego paczki po zanętach i innego rodzaju opakowania i śmieci walają się przy jeziorze. Do tego jeszcze dochodzą wędkarze którzy zostawiają pudełka po robakach i po kukurydzy na kładkach. Zawsze wiatr je zdmuc[ pi ]e i wpadają do łowiska. Zapomniałbym jeszcze o kawałkach żyłki. Jednak nie długo ten problem ma zostać rozwiązany.
U nas też jest taki problem, tylko w dolinie naszej rzeki pomijając puszki, torebki itp śmieci zauważyłem ostatnio inne zjawisko mianowicie wersalki, fotele, krzesła i inne tego typu zużyte meble, które niemalże co noc zrzucane są przez mieszkańców i nie tylko z tutejszej skarpy. A dosłownie 100 metrów dalej mamy łowisko gdzie regularnie niemal co tydzień mamy wizyty panów "strażników rybackich", którzy widzą kto łowi ryby na zakazie, na jaką wędkę, wymiary rybek a śmieci wielkości wersalki nie widzą. Bo z tego zysku nima;(. To po co ku....wa ta "straż"!!!
syf, syf, i jeszcze raz syf!!!
ale to nie jest nas problem wine ponosza wladze ktore odpowiadaja za dany obszar. Domaniow piekna oklica wojt zle podpisal omowe o smieciach i tragedia na lowisku tyle smieci jeszcze nie widzialem
Jak to Mariusz to nie ma już tych kontenerów na odpady i tej przemiłej pani co kosze obsługiwała?
Panowie płacimy za małe składki prawdopodobnie, przecież to jest k..urcze chamstwo
Porostu trrzeba dobrze patzrec na przetarki na sprzatanie moium zdanioen wojt tego obszaru8 tego nie wziol pod udwage
To jest dopiero syf jak na blache wyciągasz tacke grilową!!!!!!!!!!!!
Nie wspomne już o foliach po 4 paku Tatry...
tak się składa, że do wójta było już zgłaszane co się dzieje, lecz ten stwierdził, że żadnych śmieci nie widzi. Więc może gdyby to "straż rybacka" zgłosiła do wójta to by wzrok odzyskał. A tak na marginesie to dlaczego niby "straży" to nie dotyczy, skoro my wędkarze płacąc za łowienie ryb musimy sprzątac nasze łowiska to chyba tym bardziej "straż" która bierze jakieś tam pieniądze za swoją niby działalnośc tym bardziej!!!
Co tu piszecie to nic w porównaniu z bombą atomową ... żart , a tak na serio to wy chyba syfu nie widzieliście a jak chcecie go zobaczyć to zapraszam na mazury .Na kanałach coraz większy ruch , przybysze osrywają wszystko w koło , wywalają resztki żarcia do wody , myją gary itd itd itd . Dziwi mnie jeszcze fakt że gospodarz owych kanałów nie pofatygował się i nie postawił koszy na tych łowiskach a są one typowo komercyjne i o miejsce na nich naprawdę ciężko . Kasiora za zezwolenie coraz większa a za nią góra śmieci rośnie . Dla zainteresowanych - Gospodarstwo Rybackie Mikołajki - zapraszam , cud natury , ciekawe , parodia . I tu apel - Wielcy Panowie do cholery jasnej , co wy odwalacie , ruszcie się , zobaczcie jak to wygląda Tałtański , Grunwaldzki , Mioduński no i Szymoński ani jednego kosza , śmieci pod drzewami zalegają i straszą , Panowie ?
Proponuję wpisać w GOGLE ,,Rzeka butelkowa" i obejżeć filmik jak wygląda jedna z podkrakowskich rzeczek,w latach osiemdziesiątych łowiłem tam pstrągi.
Witam serdecznie. Zawsze sie zastanawiam jak to jest. Piknikowicze leśni,czy też wędkarze,czy inni miłośnicy naszej pieknej przyrody,wybierając sie na łono natury,będą dzwigac ze sobą pełne butelki napojów,zgrzewki piwa,wędkarze zanęty i pelne pudeleczka robaków.Pojedzą ,popiją i jak już nie ma nic do jedzenia lub picia podnosza dupska i wszystkie puste opakowania zostawiaja na miejscu.No przecież jak juz to jest puste,to jest chyba lżejsze do zabrania z sobą niż wcześniej gdy to przytargali.No ale poco?.Może ktos inny posprząta? A jak nie posprząta to sie zmieni miejsce na jakieś inne,bardziej czyściejsze w nastepnym tygodniu.I tak zarastamy brudem i syfem.
Myślę że 70 % wędkarzy to brudasy. Daleko nie trzeba szukać, ostatnio byłem na "Żądzy" na lodzie. Jak wszedłem na lód to co pierwsze rzuciły się w oczy pety przy przeręblach i puste paczki po papierosach, leżały majestatycznie w promieniach słońca a przyroda wołała o pomstę do nieba. Przyjdzie lato i znów się zacznie jak brudasy wylegną ze swoich nor.
Pudełeczka po robakach, paczki po zanętach i papierosach, pety, opakowania po świetlikach i haczykach, puszki po kukurydzy, słoiki, puszki i butelki po piwie, siatki i siateczki rożnego rodzaju i koloru i na koniec nasrane pięć metrów dalej z wielką górką papieru toaletowego.
Piękne widoki którymi można się rozkoszować relaksując się na łonie natury po tygodniu harówy.
Tylko ciekawe jakby takiemu gościowi nasrał w jego miejscówkę, gdzie codziennie łowi ryby, czy by mu było przyjemnie? Mnie osobiście najbardziej wku...ają puszki po piwie i kukurydzy. Miałem kiedyś piękne miejsce na płocie. Jeździłem tam bo to była moja miejscówka, przeze mnie robiona z dzikiego brzegu przez tydzień czasu. Nęcenia drugi tydzień i potem piękne sztuki łowiłem przez pół roku. Potem miałem wyjazd za granicę, gdy wróciłem na urlop po około roku złapałem kij i kita na rybki i co widzę w mojej miejscówce? Stertę puszek po kukurydzy i piwie. Nie zgadniecie ile puszek tam było! Ponad 200 puszek po kukurydzy i drugie tyle po piwie. Zostawiłem wszystko bo nawet nie miałem jak tego zabrac. Niektóre były świeżo zostawione, więc przyjechałem na drugi dzień o 5 rano i złapałem delikwenta. Tak się składało, że go znałem z widzenia więc od razu wygarnąłem mu co trzeba, widocznie przejął się tym co powiedziałem bo bez żadnej dyskusji, robiąc kilka kursów załadował wszystko do samochodu! Śmiac mi się chciało bo miejsca w bagażniku mu zabrakło i musiał pakowac na tylne siedzenia. Myślę, że po tym incydencie, więcej tak nie zrobi. Jednego brudasa mniej!!! Nie bójcie się zwracac uwagi BRUDASOM!!!
witam wszystkich kolegów i koleżanki ciesze sie ze dalej ten post budzi zainteresowanie i emocje wiem ze czyste łowisko to nie tylko problem wedkarzy ale to głownie my zostawiamy puszki i worki a tego jest pełno nie wspomne o pozostałosciach po grilu wiec zabierajmy co nasze by nikt nie mówił ze wedkarz to smieciarz . pozdrawiam serdecznie zyczac taaaaaakiej ryby w tym roku i czystego łowiska.
witam ponownie wszystkich kolegów mamy pomału nowy sezon ;;przynajmniej ja ;;a problemy zapewne zostaną te same czyli kłusole i śmieci ale czy tylko to wina gospodarza wody i terenu na pewno cos w tym jest wszystko drożeje a komfort ten sam czasem gorszy pomóżmy sobie sami sprzatajmy po sobie dając przykład innym może i oni w końcu zrozumia ze warto
witam ponownie wszystkich kolegów mamy pomału nowy sezon ;;przynajmniej ja ;;a problemy zapewne zostaną te same czyli kłusole i śmieci ale czy tylko to wina gospodarza wody i terenu na pewno cos w tym jest wszystko drożeje a komfort ten sam czasem gorszy pomóżmy sobie sami sprzatajmy po sobie dając przykład innym może i oni w końcu zrozumia ze warto
witam ponownie wszystkich kolegów mamy pomału nowy sezon ;;przynajmniej ja ;;a problemy zapewne zostaną te same czyli kłusole i śmieci ale czy tylko to wina gospodarza wody i terenu na pewno cos w tym jest wszystko drożeje a komfort ten sam czasem gorszy pomóżmy sobie sami sprzatajmy po sobie dając przykład innym może i oni w końcu zrozumia ze warto