Kto z was myśli już o nowym sezonie? Kto z was myśłi o wyprawie na troć nad parsęte w okolicy Kołobrzegu lub nad Regę w okolicy Trzebiatowa?? może zaplanujemy jakąs wspólna wyprawę...?? są chetni??zapraszam do dyskusji i zgłaszania propozycji co do organizacji tego spotkania ;)
jak narazie to moje mazenie złowic troć i czesto mysle własnie o wypadzie styczniowym na ta rybe,pomysle wiec nad tym wyjazdem(nie wszystko zalezy ode mnie"żona"cos planuje na sylwestra:)).pozdrawiam
jak narazie to moje mazenie złowic troć i czesto mysle własnie o wypadzie styczniowym na ta rybe,pomysle wiec nad tym wyjazdem(nie wszystko zalezy ode mnie"żona"cos planuje na sylwestra:)).pozdrawiam
To zrób żonce prezent ;-) i zamów sylwestra gdzieś nad rzeką trociową ;-)
cześć, ja już myślami wybiegam do stycznia ( nie na samo rozpoczęcie sezonu, a jakieś pięć dni później ) - pierwszy dzień na Drwęcy, a potem jeszcze dwa lub trzy dni gdzieś na pomorskich rzekach. Może Parsęta, może Reda, może Łupawa....?
Otwarcie sezonu odpuszczam, bo trochę boję się tłoku nad wodą.
Ja jeszcze w listopadzie mam zaplanowane dwa wyjazdy na troć - morską oczywiście ;-) Najpierw trzy, a potem jeszcze dwa dni brodzenia po dnie Bałtyku .... Tego jeszcze nie uskuteczniałem, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz. Jeżeli tylko pogoda pozwoli oczywiście...
Ja już nie mogę się doczekać stycznia ;) co prawda rozpoczęcie sezonu raczej spędzę w domu bo nie przepadam za tłokiem nad wodą, ale w pierwszym tygodniu stycznia napewno zawitam nad Parsęte lub Regę w poszukiwaniu pieknej troci ;)
Już teraz od czasu do czasu doglądam sprzęt podziwiam wędke sprawdzam kołowrotek żyłke...a z największym zaciekawieniem przeglądam blachy, obrotówki i wobki ;) zastanawiając się od czego zacząć, która z przynęt przyniesie rekord...?? a może jescze skoczyć do sklepu i cos dokupić..?? uwielbiam te pytania goszczące w głowie przed sezonem i uwielbiam te przygortowania...a idąc do sklepu po jakaś blaszkę dostaję oczopląsu i mógłbym nie wychodzić ;)
pozdrawiam wszytkich i zapraszam nad Parsętę ;)
Arek ale na Sylwestrowym kacu to troci chyba nie połowisz.Lepiej odpuścić rozpoczęcie sezonu i wyskoczyć tydzień później.Kilka osób z pomorza pisało kiedyś do mnie w tej sprawie,i chętnie pokażą kilka bankowych miejsc gdzie jest szansa na dostanie dorodnej trotki,a nie ma to jak dobry przewodnik.Wiec może pomyślimy coś w tej kwestii.
Wystarczy cofnąć się w las lub na łąki Daszewskie na pewno tam złapiecie coś dorodnego. W mieście to tylko w kamieniach i przy wodospadzie. Ja też odwiedzę rzeki na początku stycznia-- pociecha dla nas,że nie fazują!!
Witam Kolegów wędkarzy :)
Kto z was myśli już o nowym sezonie? Kto z was myśłi o wyprawie na troć nad parsęte w okolicy Kołobrzegu lub nad Regę w okolicy Trzebiatowa?? może zaplanujemy jakąs wspólna wyprawę...?? są chetni??zapraszam do dyskusji i zgłaszania propozycji co do organizacji tego spotkania ;)
Ja już myślę, ale Parsęta to trochę za daleko. Planuję wypad na Drwęcę do Lubicza.
jak narazie to moje mazenie złowic troć i czesto mysle własnie o wypadzie styczniowym na ta rybe,pomysle wiec nad tym wyjazdem(nie wszystko zalezy ode mnie"żona"cos planuje na sylwestra:)).pozdrawiam
jak narazie to moje mazenie złowic troć i czesto mysle własnie o wypadzie styczniowym na ta rybe,pomysle wiec nad tym wyjazdem(nie wszystko zalezy ode mnie"żona"cos planuje na sylwestra:)).pozdrawiam
To zrób żonce prezent ;-) i zamów sylwestra gdzieś nad rzeką trociową ;-)
cześć,
ja już myślami wybiegam do stycznia ( nie na samo rozpoczęcie sezonu, a jakieś pięć dni później ) - pierwszy dzień na Drwęcy, a potem jeszcze dwa lub trzy dni gdzieś na pomorskich rzekach. Może Parsęta, może Reda, może Łupawa....?
Otwarcie sezonu odpuszczam, bo trochę boję się tłoku nad wodą.
Ja też nie mogę się doczekać. Nowe wobki oraz żyłka gotowe do nowego sezonu. Nawinąć na kręciołek i jazda. Jak zawsze początek na Redzie.
Ja jeszcze w listopadzie mam zaplanowane dwa wyjazdy na troć - morską oczywiście ;-) Najpierw trzy, a potem jeszcze dwa dni brodzenia po dnie Bałtyku .... Tego jeszcze nie uskuteczniałem, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz. Jeżeli tylko pogoda pozwoli oczywiście...
Ja już nie mogę się doczekać stycznia ;) co prawda rozpoczęcie sezonu raczej spędzę w domu bo nie przepadam za tłokiem nad wodą, ale w pierwszym tygodniu stycznia napewno zawitam nad Parsęte lub Regę w poszukiwaniu pieknej troci ;)
Już teraz od czasu do czasu doglądam sprzęt podziwiam wędke sprawdzam kołowrotek żyłke...a z największym zaciekawieniem przeglądam blachy, obrotówki i wobki ;) zastanawiając się od czego zacząć, która z przynęt przyniesie rekord...?? a może jescze skoczyć do sklepu i cos dokupić..?? uwielbiam te pytania goszczące w głowie przed sezonem i uwielbiam te przygortowania...a idąc do sklepu po jakaś blaszkę dostaję oczopląsu i mógłbym nie wychodzić ;)
pozdrawiam wszytkich i zapraszam nad Parsętę ;)
nie wiem czy nie za pozno pewnie ciezko o miejsca bedzie.
eee dlaczego miałoby być za późno... myślę że dla chcącego nic trudnego ;) i czas się znajdzie i miejsca ;)
Arek ale na Sylwestrowym kacu to troci chyba nie połowisz.Lepiej odpuścić rozpoczęcie sezonu i wyskoczyć tydzień później.Kilka osób z pomorza pisało kiedyś do mnie w tej sprawie,i chętnie pokażą kilka bankowych miejsc gdzie jest szansa na dostanie dorodnej trotki,a nie ma to jak dobry przewodnik.Wiec może pomyślimy coś w tej kwestii.
Wystarczy cofnąć się w las lub na łąki Daszewskie na pewno tam złapiecie coś dorodnego. W mieście to tylko w kamieniach i przy wodospadzie. Ja też odwiedzę rzeki na początku stycznia-- pociecha dla nas,że nie fazują!!