ja zimą na spining śmigam nad warte... jadę dość daleko bo w okolice miejscowości stryszki i jak pogoda pozwala to idę z kijem w kierunku miejscowości Muchocinek... ryba gwarantowana
Najlepsze będą miejsca płytkie, o spowolnionym nurcie, jakieś zakola, starorzecza, gdzie woda szybciej się nagrzewa. Należy też pamiętać że zimą przynętę prowadzimy bardzo wolno. Pozdro
Ja w zimie szukam drapieżników na najspokojniejszych odcinkach, niekoniecznie w nurcie, przy ujściach małych dopływów, wlotach do starorzeczy. Jeśli są resztki lodu, to staram się prowadzić przynętę blisko nich-często ryba stoi tuż pod lodem. W zasadzie moim najskuteczniejszym sposobem jest znalezienie stanowisk białej ryby(wycieczka ze spławikówką), a w najbliższej okolicy powinni krążyć też "rybożercy".
Powiedzcie mi koledzy gdzie najlepiej gdzie szukać ryby zimą w rzece bo lubię spining a ostatnio byłem kilka razy i wynik na 0....
ja zimą na spining śmigam nad warte... jadę dość daleko bo w okolice miejscowości stryszki i jak pogoda pozwala to idę z kijem w kierunku miejscowości Muchocinek... ryba gwarantowana
Najlepsze będą miejsca płytkie, o spowolnionym nurcie, jakieś zakola, starorzecza, gdzie woda szybciej się nagrzewa. Należy też pamiętać że zimą przynętę prowadzimy bardzo wolno. Pozdro
zimą najlepiej szukać ryby w korycie rzeki, ewentualnie w hipermarkecie w tesco mają dość duży wybór... polecam:)
Tak jestem tego samego zdania że w sklepie to są cały rok i o każdej porze..:D
Ja w zimie szukam drapieżników na najspokojniejszych odcinkach, niekoniecznie w nurcie, przy ujściach małych dopływów, wlotach do starorzeczy. Jeśli są resztki lodu, to staram się prowadzić przynętę blisko nich-często ryba stoi tuż pod lodem. W zasadzie moim najskuteczniejszym sposobem jest znalezienie stanowisk białej ryby(wycieczka ze spławikówką), a w najbliższej okolicy powinni krążyć też "rybożercy".