Reklama
  • hydrobud2008-12-09 20:26:31

    ciekawe jeśli ktoś ma więcej niż dwie ręce to pewnie by próbował ale nie oto chodzi przecież ryb jest coraz mniej a kłusoli coraz więcej ,ci którzy chcą wędkować na trzy lub więcej to niech sobie wykopią dołek i wpuszczą jazgarzy a potem niech sobie je łapią

  • t12tom 2008-12-10 20:17:54

    Ci którzy łowią skutecznie, bardzo rzadko łowią na więcej niż jedną wędkę. Większa ilość to często nadrabianie własnych braków. Oczywiście, wyjątkiem są tu karpiarze- tutaj 2 szt.

  • codo 2008-12-11 19:50:13

    chciałbym zobaczyć takiego baranka który łowi na trzy odległościówki i wszędzie ma branie (-: widok pierwsza klasa. pozdro CODO

  • peterlolo 2008-12-24 14:52:50

    To nigdy nie przejdzie u nas.Jest za mała populacja ryb w naszym kraju.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2008-12-25 11:08:12

    Wydaje mi się, że wędkując jedną wędką można osiągnąć w 100% satysfakcje. Myślę że łowienie na więcej wędek to tylko chodzi o mięso,a przecież ryby to nasi przyjaciele im więcej ich zabijemy i upitrasimy na patelni tym jest ich mniej w naszych wodach i wtedy nawet jeśli rozstawimy 10 to i tak nic nie złowimy.Jestem zwolennikiem złów i wypuść. Pozdrowienia.

  • mapet77 2008-12-25 15:27:25

    Jeżeli chodzi o wędkowanie na 2 wędki, to w przypadku niektórych metod jest to niemożliwe (jak wspomniana wyżej przez codo odległościówka) jednak ja ostatnio uganiam się tylko za drapieżnikami na martwą rybkę i łowienie w tym przypadku na dwie wedki jest jaknajbardziej uzasadnione. Jedną stawiam z gruntu, daleko od brzegu a drugą na spławik niedaleko od brzegu, w pobliżu trzcin czy innych przeszkód (zwalone drzewa czy krzaki). I jesli zlokalizuje w danym dniu, która z metod jest bardziej skuteczna, to drugą wędkę przezbrajam na taki sam zestaw przez co zwiekszam swoje szanse. Jednak zawsze staram się kombinowac z metodami. Pozdrawiam Tomasz.

  • Forum wedkuje.pl 2008-12-29 13:12:58

    Ostatnio nawet zastanawiałem się nad tym, ale może dlatego, że ostatnich kilka wypadów miałem z bratem, który nie posiada karty. Więc dla mnie, zapalonego gruntowca, łowiącego mimo tego, że na grunt odmiennymi metodami podzielenie się kijami z bratem ograniczyło mi możliwości eksperymentowania z przynętą i sposobem jej podawania. Mimo to śmieszny wydaje mi się widok wędkarza z trzema kijami. Ja na gruncie mam spore problemy, kiedy mam branie na obie wędki, a co dopiero na trzy!!Chyba już wystarczającą presję mamy wędkarską nad naszymi zmęczonymi wodami. Dobrze, że na spining można łowić tylko jedną, bo czasami mam wrażenie, że niektóre "drapieżniki"jak by mogły, to i na dwie by ciągneli. Broń Boże nie mam nic do spiningistów, sam czasami lubię pouganiać się z kopytkiem, ale jak się dobrze rozejrzeć, to zawsze nad wodą trafi się niestety jakiś pazerniak. Niedawno przy mnie chłopak wyjął na gumę sandała na oko 50cm nawet go nie mierzył, tylko dał buzi i do wody. Imponuje mi takie zachowanie, zresztą sam stosuję często metodę NO KILL, ale żebyście widzieli minę mojego "sąsiada"(nie znam faceta!)myślałem, że go szlag trafi, na szczęście się nic nie odezwał. To właśnie takim "wędkarzom" na trzy baty by się pewnie podobało.



Reklama
Reklama