dla mnie zawody wędkarskie to sprawdzian dla siebie i spotkanie z kolegami z naszego koła,ale nie o tym chciełem napisać. Bulwersuje mnie to że po skończeniu tury bąć zawodów i jest ważona ryba to okazuje się że wielu zawodników w siatkach ma nawet 50% martwych ryb . Wydaje mi się choć nie jestem(zawodowcem) że nie oto chodzi w zawodach wędkarskich powinno się ryby uwalniać z chaczyków i przetrzymywać w siatce tak aby wróciły do wody w jak najlepszej formie.Co koledzy o mojej wypowiedzi sądzą czy tak jest wszędzie?
moze nie wszedzie ale w wiekszosci przypadkow - moze lepiej byloby jak by co paru zawodnikow byl sedzia z waga i na biezaco wazyl ryby by mozna je bylo od razu wypuscic
Dość często się zdarza ze sporo ryb na zawodach pada. Głównie dlatego ze albo są zbyt mocno okaleczone przez złe odhaczanie i zacinanie zbyt mocne a takze przez to iż część zawodników stosuje małe siatki i ta ryba poprostu nie ma miejsca do pływania i padają.
Oczywiście zgodzę się z Angeliką o tych siatkach.Ja organizuję dużo zawodów i nigdy nie dopuszczamy zawodnika który nie ma siatki zgodnej z przepisami.A przepis mówi,że zawodnik biorący udział w zawodach musi posiadać siatkę o długości 2,5 m. i obręcz musi mieć średnicę 40 cm.Osobiście używam siatki 3 m o średni 50 cm.Muszę jeszcze powiedzieć,że u nas w kole w jednych zawodach startuje ok.40 zawodników a ilość ryb które padły jest znikoma.
szkoda że u nas nie ma takich wymogówja. Też posiadam soatkę 3m na 50cm z ciemnego i materiału wtedy ryba się jeszcze nie stresuje kupilem ją bo zauważyłem że ryba widząc co się wokół niej dzieje szybciej traci formę i pada ze stresu. .
u mnie jest podobnie bardzo mało ryb pada na zawodach a startuje przynajmniej 40 osób. Ale w dużej mierze jest tak bo staramy się jak najdelikatniej z nimi obchodzić.
Ostatni raz startowałem 4 lata temu i wyglądało to tak że należało przynieść martwą rybę do wagi można było zostać zdyskwalifikowanym jeżeli ryba ruszyła się na wadze. A tak na marginesie to jeżeli przejrzycie prasę wędkarską zauważycie że gwiazdy polskiej wędki które wybiły się na mistrzów dzięki tysiącom okonków płotek teraz krzyczą najgłośniej o prowadzeniu imprez na żywej rybie jestem za ale nienawidzę obłudy dlatego nie czytam już polskiej prasy wędkarskiej . Kiedy startowały nowe miesięczniki wędkarski to staf wiedział gdzie uderzyć teraz wielcy No kill.
Teraz na zawodach spławikowych jest obowiązkiem używać wypychacz.Skończyły się dobre czasy zrywania uklei przy połowie szybkościowym.Jeżeli zauważy to sędzia najpierw jest ostrzeżenie za drugim dyskwalifikacja.My z żoną(Lidzia) używamy długich siatek 4,5m w kwadracie 50x50 i okrągłe , strat w rybostanie praktycznie żadnych.Martwe ryby biorą się z nieumiejętnym obchodzeniem się z nimi.Ja na zawodach prawie każdą rybkę biorę w podbierak i odchaczam ją w nim , więc po pierwsze nie wycieram jej śluzu.Pozdrawiam.
można wiele zrobić by odsetek śniętych ryb był jak najmniejszy.I nikt z rozmówców nie pisze że wracają w idealnej formie.Tylko co możemy zrobić żeby wracały w jak najlepszej formie.
Cieszę się że zainteresował was mój wątek.
Uważam że dyskusja na ten temat ma sens i nie jest PUSTYM GADANIEM nawet jeśli na stu czytających tylko jedna osoba zmieni podejście do traktowania złowionych ryb.Dla mnie to będzie sukces.
JEŚLI CHODZI O PUNKTY. TO DLA MNIE TO NAJMNIEJ WAŻNE,LICZY SIĘ TO ŻE MOGĘ SOBIE ZWAMI PODYSKUTOWAĆ I WYMIENIAĆ POGLĄDY NA RÓŻNE TEMATY,KAŻDY Z NAS MA PRAWO WYRAZIĆ SWÓJ POGLĄD I JA TO SZANUJE.POZDRAWIAM WSZYSTKICH.
CHOĆBYŚCIE ZACZĘLI STOSOWAĆ SIATY O OKRĘGU 2 METRÓW I DŁUGOŚCI 10 METRÓW, TO RYBA W STRESIE BĘDZIE SIE W NICH WYCIERAĆ Z ŁUSKI! całe to ględzenie o wymiarach siatek to stek głupstw i próba tłumaczenia się zawodników i organizatorów. NIE MA METODY BY WSZYSTKIE RYBY Z SIATY PRZEŻYŁY ZAWODY! A STOSOWANIE WYPYCHACZA TO JEST CHYBA NORMALNA SPRAWA - po drugim upomnieniu! czy wy czujecie ten tekst? ..." jak sędzia zauwazy, to upomni" - a powinno byc inaczej. NIE MASZ WYPYCHACZA, NIE STARTUJESZ. A JAK CIĘ SĘDZIA NAMIERZY ZE URYWASZ RYBKĘ, OD RAZU DYSKWALIFIKACJA!!!!!!
Koniec dyskusji bo weszłeś w temat,ludzie na tym forum już cię poznali.Zawsze jest tak że za wszelką cene bedziesz chciał mieć racje-upodlisz,wymeczysz i w końcu rozmówcy sami zrezygnuja .GURU!!!!!!!!!!
Ty mi tu nie będziesz dyktował kiedy jest początek, a kiedy koniec tematu. Pojawiłeś sie w czsie kiedy rozgorzała walka z kuzynem i ACEROO i od razu zacząłes mnie prowokować. NIECH WSZYSCY WIEDZĄ, ŻE ROBISZ TO TYLKO PO TO, ŻEBY PODKOPAĆ ZAUFANIE MOICH ZNAJOMYCH I MNIE ZNISZCZYC NA FOEUM. Jesteś kolejnym podburzaczem. Tym razem dam sobie z tobą spokój.
Gówno mnie obchodzą zawody bo rzadko widzę tą rzeź ale moje zdanie o nich jest następujące. Zbiera się spora grupa ludzi za wszelką cenę chcą napakować jak najwięcej mięsa do siatki, bo to przecież zawody, nie zważając na wielkość gatunek i tak dalej. A jak by tak liczył się konkretny gatunek albo ryby o określonej wielkości, wtedy nawet sens by miało stosowanie podbieraków o których pisał GHOSTMIR. może nie było by tyle tej zanęty po zawodach że trzeba zbiornik od nowa kopać. Może by było trochę więcej myślenia a nie tylko wsypać to co mam do wody i co ugryzie to do wora. Nie wiem czy wszędzie na tej zasadzie odbywają się zawody i nie powiem że wszyscy tak robią ale wiem że robi to spory procent ludzi. to jest moje zdanie na temat zawodów... teraz czekam na ciosy i przyjmę każdy
Pierwszy dostaniesz za to, ze mnie popierasz, drugi od sportowców (bo oni nie trują wody, tylko sypią ziemię%), trzeci za nieznajomość regulaminu organizowania imprez sportowych (który ma takie zastosowanie w praktyce jak ograniczenia prędkości na naszych drogach), czwarty za użycie słowa na G (i to duże G), piąty za............. coś wymyślą. Spoko.
tu nie chodzi o chamstwo a o spostrzeżenia i mnie nie obchodzi czy ACER00, czy GHOSTMIR czy sama pani redaktor uwielbia zawody. Mam to gdzieś. Wiem jednak jak niejednokrotnie wyglądają owe zawody. Długo nic nie pisałem i nie komentowałem tych postów dotyczących zawodów, ale nie podoba mi się to co widzę i będę to jawnie głosił, choćby niektórym zdawało się ze to zakrawa o chamstwo. Zawody są po to aby zawodnicy się wyszaleli a na koniec pochlali wódy. Zerooooooooooooooooooooooooo! przykładu dla początkujących. Przykro mi panowie ale to są moje spostrzeżenia.
Mateusz z tyn chamstwem to miałem na myśli mnie - nie tu, nie w tym temacie ale w innym, równoległym w czasie. Masz rację co do niektórych zawodników i ja tez tak uwazam jak Ty. Mamy podobne poglądy. Chodziło mi o to, ze posypia sie gromy na mnie - za inną wypowiedź którą niedawno popełniłem. Nie atakujcie Mateusza.
ja wiem, wiem nawet o którą wypowiedź chodzi ale wyczytałem też wyżej i nie od
ciebie że moja wypowiedź to chamstwo a ja tak nie sądzę. Sądzę że bliżej chamstwa ma się zachowanie niektórych uczestników zawodów
Rysiek48 - dziękujemy ci za ciekawą propozycję. Prawdopodobnie gdybyśmy mieli podobne ciągoty do twoich, zaaranzowalibyśmy sobie spotkanie w tym celu. Tutaj niestety będziesz miał kłopot znaleźć kogoś do twych seksualnych igraszek.
ale typ z tego ryśka 48. taka pomyłka zamiast wejść na stronę [ pi ]y.pl to wszedł na wedkuje.pl. Pomyłki się zdarzają ale takie? podpowiedzcie mu że to nie ten portal. Już wiem skąd ta agresja u niego może napisał kilku z nas na prywacie co by chciał a tu każdy odmawia.
dla mnie zawody wędkarskie to sprawdzian dla siebie i spotkanie z kolegami z naszego koła,ale nie o tym chciełem napisać. Bulwersuje mnie to że po skończeniu tury bąć zawodów i jest ważona ryba to okazuje się że wielu zawodników w siatkach ma nawet 50% martwych ryb . Wydaje mi się choć nie jestem(zawodowcem) że nie oto chodzi w zawodach wędkarskich powinno się ryby uwalniać z chaczyków i przetrzymywać w siatce tak aby wróciły do wody w jak najlepszej formie.Co koledzy o mojej wypowiedzi sądzą czy tak jest wszędzie?
moze nie wszedzie ale w wiekszosci przypadkow - moze lepiej byloby jak by co paru zawodnikow byl sedzia z waga i na biezaco wazyl ryby by mozna je bylo od razu wypuscic
Dość często się zdarza ze sporo ryb na zawodach pada. Głównie dlatego ze albo są zbyt mocno okaleczone przez złe odhaczanie i zacinanie zbyt mocne a takze przez to iż część zawodników stosuje małe siatki i ta ryba poprostu nie ma miejsca do pływania i padają.
Morze ktoś napisze jak przenoszone są ryby złowione podczas zawodów spiningowych rozgrywanych na rzekach jestem bardzo ciekawy .
hydrobud lepiej nie wiedzieć
Oczywiście zgodzę się z Angeliką o tych siatkach.Ja organizuję dużo zawodów i nigdy nie dopuszczamy zawodnika który nie ma siatki zgodnej z przepisami.A przepis mówi,że zawodnik biorący udział w zawodach musi posiadać siatkę o długości 2,5 m. i obręcz musi mieć średnicę 40 cm.Osobiście używam siatki 3 m o średni 50 cm.Muszę jeszcze powiedzieć,że u nas w kole w jednych zawodach startuje ok.40 zawodników a ilość ryb które padły jest znikoma.
szkoda że u nas nie ma takich wymogówja. Też posiadam soatkę 3m na 50cm z ciemnego i materiału wtedy ryba się jeszcze nie stresuje kupilem ją bo zauważyłem że ryba widząc co się wokół niej dzieje szybciej traci formę i pada ze stresu. .
u mnie jest podobnie bardzo mało ryb pada na zawodach a startuje przynajmniej 40 osób. Ale w dużej mierze jest tak bo staramy się jak najdelikatniej z nimi obchodzić.
Co to; niema wędkarzy startujących w zawodach spiningowych
Ostatni raz startowałem 4 lata temu i wyglądało to tak że należało przynieść martwą rybę do wagi można było zostać zdyskwalifikowanym jeżeli ryba ruszyła się na wadze. A tak na marginesie to jeżeli przejrzycie prasę wędkarską zauważycie że gwiazdy polskiej wędki które wybiły się na mistrzów dzięki tysiącom okonków płotek teraz krzyczą najgłośniej o prowadzeniu imprez na żywej rybie jestem za ale nienawidzę obłudy dlatego nie czytam już polskiej prasy wędkarskiej . Kiedy startowały nowe miesięczniki wędkarski to staf wiedział gdzie uderzyć teraz wielcy No kill.
mnie ani kreci spinning i na rzece w tej kategorii nie startowałam a na jeziorkach tez jakoś nie mam zbytniego szczęścia.
Mnie też to nie kręci tylko chodzi o temat
Punkty punkty puste gadanie
Kerad1 sumienie Cię gryzie po zawodach czy coś masz do mnie
Dzieckiem nie jestem żebym się z tobą drapał, uważam dyskusje za zbędną.
ale tak to już jest ze w spinningu przynosi się martwe ale jest ich o sporo mniej złowionych niż na zawodach spławikowych. Takie są nasze realia.
Teraz na zawodach spławikowych jest obowiązkiem używać wypychacz.Skończyły się dobre czasy zrywania uklei przy połowie szybkościowym.Jeżeli zauważy to sędzia najpierw jest ostrzeżenie za drugim dyskwalifikacja.My z żoną(Lidzia) używamy długich siatek 4,5m w kwadracie 50x50 i okrągłe , strat w rybostanie praktycznie żadnych.Martwe ryby biorą się z nieumiejętnym obchodzeniem się z nimi.Ja na zawodach prawie każdą rybkę biorę w podbierak i odchaczam ją w nim , więc po pierwsze nie wycieram jej śluzu.Pozdrawiam.
Tiaaaa, a po 3 godzinach tłoczenia się w ciasnym korytarzu wracają w idealnej kondycji do wody.
tak a najgorsze jest to ze wszyscy maja sporo racji - ja sam jak juz pisalem jestem za sportem wedkarskim ale w troszke innym wydaniu
Słuchaj dariuszdyl nie musisz w to wierzyć myślisz, że co wyssałem to z palca za długo w tym siedze.
można wiele zrobić by odsetek śniętych ryb był jak najmniejszy.I nikt z rozmówców nie pisze że wracają w idealnej formie.Tylko co możemy zrobić żeby wracały w jak najlepszej formie. Cieszę się że zainteresował was mój wątek. Uważam że dyskusja na ten temat ma sens i nie jest PUSTYM GADANIEM nawet jeśli na stu czytających tylko jedna osoba zmieni podejście do traktowania złowionych ryb.Dla mnie to będzie sukces. JEŚLI CHODZI O PUNKTY. TO DLA MNIE TO NAJMNIEJ WAŻNE,LICZY SIĘ TO ŻE MOGĘ SOBIE ZWAMI PODYSKUTOWAĆ I WYMIENIAĆ POGLĄDY NA RÓŻNE TEMATY,KAŻDY Z NAS MA PRAWO WYRAZIĆ SWÓJ POGLĄD I JA TO SZANUJE.POZDRAWIAM WSZYSTKICH.
To jest pomysl na piatke. To jak zawody kariowe ,waga zdjecie i do wody.
CHOĆBYŚCIE ZACZĘLI STOSOWAĆ SIATY O OKRĘGU 2 METRÓW I DŁUGOŚCI 10 METRÓW, TO RYBA W STRESIE BĘDZIE SIE W NICH WYCIERAĆ Z ŁUSKI! całe to ględzenie o wymiarach siatek to stek głupstw i próba tłumaczenia się zawodników i organizatorów. NIE MA METODY BY WSZYSTKIE RYBY Z SIATY PRZEŻYŁY ZAWODY! A STOSOWANIE WYPYCHACZA TO JEST CHYBA NORMALNA SPRAWA - po drugim upomnieniu! czy wy czujecie ten tekst? ..." jak sędzia zauwazy, to upomni" - a powinno byc inaczej. NIE MASZ WYPYCHACZA, NIE STARTUJESZ. A JAK CIĘ SĘDZIA NAMIERZY ZE URYWASZ RYBKĘ, OD RAZU DYSKWALIFIKACJA!!!!!!
trele morele i tyle
MAVER - każdą rybke podbierakiem? na zawodach? muszę to zobaczyć! Ja do Ciebie nic nie mam, ale chyba poszedłeś o krok za daleko. ;-))
uuuuuuuuuuuu - koniec tematu? aż szkoda.
no i jak zadaje pytanie to nikt nie odpowiada........
Koniec dyskusji bo weszłeś w temat,ludzie na tym forum już cię poznali.Zawsze jest tak że za wszelką cene bedziesz chciał mieć racje-upodlisz,wymeczysz i w końcu rozmówcy sami zrezygnuja .GURU!!!!!!!!!!
Ty mi tu nie będziesz dyktował kiedy jest początek, a kiedy koniec tematu. Pojawiłeś sie w czsie kiedy rozgorzała walka z kuzynem i ACEROO i od razu zacząłes mnie prowokować. NIECH WSZYSCY WIEDZĄ, ŻE ROBISZ TO TYLKO PO TO, ŻEBY PODKOPAĆ ZAUFANIE MOICH ZNAJOMYCH I MNIE ZNISZCZYC NA FOEUM. Jesteś kolejnym podburzaczem. Tym razem dam sobie z tobą spokój.
*forum
Gówno mnie obchodzą zawody bo rzadko widzę tą rzeź ale moje zdanie o nich jest następujące. Zbiera się spora grupa ludzi za wszelką cenę chcą napakować jak najwięcej mięsa do siatki, bo to przecież zawody, nie zważając na wielkość gatunek i tak dalej. A jak by tak liczył się konkretny gatunek albo ryby o określonej wielkości, wtedy nawet sens by miało stosowanie podbieraków o których pisał GHOSTMIR. może nie było by tyle tej zanęty po zawodach że trzeba zbiornik od nowa kopać. Może by było trochę więcej myślenia a nie tylko wsypać to co mam do wody i co ugryzie to do wora. Nie wiem czy wszędzie na tej zasadzie odbywają się zawody i nie powiem że wszyscy tak robią ale wiem że robi to spory procent ludzi. to jest moje zdanie na temat zawodów... teraz czekam na ciosy i przyjmę każdy
uspokój sie bo cicisnienie skoczy!!! mnie tez zaatakował.
Pierwszy dostaniesz za to, ze mnie popierasz, drugi od sportowców (bo oni nie trują wody, tylko sypią ziemię%), trzeci za nieznajomość regulaminu organizowania imprez sportowych (który ma takie zastosowanie w praktyce jak ograniczenia prędkości na naszych drogach), czwarty za użycie słowa na G (i to duże G), piąty za............. coś wymyślą. Spoko.
nie martwie się tym,zawsze cie będe popierała tak jak popierałam nopka.jestesmy silni,nic i nikt nas nie zniszczy
no dzięki Wiki ale raczej z tymi ciosami to o Mateuszu myślałem.
ok.
ta cisza to znak że mam rację? szkoda bo wolał bym jej nie mieć
Mateusz - porcja tzw. chamstwa juz poszła. Myślę że niedługo sie zacznie. To chyba cisza przed burzą.
Ja na razie obserwuję ale hamujcie. Chamstwo nie popłaca. TROCHĘ LUZU.
WSZYSTKIE WYPOWIEDZI TO DZICINADA ---pozdr---
TO DZIECINADA
PO CO SIĘ POWTARZASZ.
tu nie chodzi o chamstwo a o spostrzeżenia i mnie nie obchodzi czy ACER00, czy GHOSTMIR czy sama pani redaktor uwielbia zawody. Mam to gdzieś. Wiem jednak jak niejednokrotnie wyglądają owe zawody. Długo nic nie pisałem i nie komentowałem tych postów dotyczących zawodów, ale nie podoba mi się to co widzę i będę to jawnie głosił, choćby niektórym zdawało się ze to zakrawa o chamstwo. Zawody są po to aby zawodnicy się wyszaleli a na koniec pochlali wódy. Zerooooooooooooooooooooooooo! przykładu dla początkujących. Przykro mi panowie ale to są moje spostrzeżenia.
Mateusz z tyn chamstwem to miałem na myśli mnie - nie tu, nie w tym temacie ale w innym, równoległym w czasie. Masz rację co do niektórych zawodników i ja tez tak uwazam jak Ty. Mamy podobne poglądy. Chodziło mi o to, ze posypia sie gromy na mnie - za inną wypowiedź którą niedawno popełniłem. Nie atakujcie Mateusza.
ja wiem, wiem nawet o którą wypowiedź chodzi ale wyczytałem też wyżej i nie od ciebie że moja wypowiedź to chamstwo a ja tak nie sądzę. Sądzę że bliżej chamstwa ma się zachowanie niektórych uczestników zawodów
Dupe se wyliżcie,może bedzie lepiej wchodzić.
Rysiek48 - dziękujemy ci za ciekawą propozycję. Prawdopodobnie gdybyśmy mieli podobne ciągoty do twoich, zaaranzowalibyśmy sobie spotkanie w tym celu. Tutaj niestety będziesz miał kłopot znaleźć kogoś do twych seksualnych igraszek.
ale typ z tego ryśka 48. taka pomyłka zamiast wejść na stronę [ pi ]y.pl to wszedł na wedkuje.pl. Pomyłki się zdarzają ale takie? podpowiedzcie mu że to nie ten portal. Już wiem skąd ta agresja u niego może napisał kilku z nas na prywacie co by chciał a tu każdy odmawia.
Ty Mateusz przestań, bo naśle na Ciebie swojego męża i po tobie. No chyba że to on jest mężem w tym układzie.
o rany to sobie nagrabiłem
:-)