chyba cos ze mna nie tak ,ale sprubuje siasc jeszcze na karpia u nas na stawach,chyba na duzym ,czy ktos widział zeby gdzies sie jakis misiek spławiał?
dzieki ale zarybienie pokrzyzowało plany,nic to jedziemy w czwartek na koblov,ekipa nieziemska,sami potencjalni mistrzowie swiata,opis bedzie po powrocie, jak bedzie co opisywac,najsmiesniejsze jest to ze dwa dni opracowywałem trase a zona sie pyta po co mi to,jak po co, no zeby dojechac ,widze smiech i słysze a czemu nie właczysz w samochodzie nawigacji?ale człowiek jest zacofany,
chyba cos ze mna nie tak ,ale sprubuje siasc jeszcze na karpia u nas na stawach,chyba na duzym ,czy ktos widział zeby gdzies sie jakis misiek spławiał?
Sie ma!
w ostatni czwartek byłem porzucać na poznańskim i raz porzadnie zatrzepotał się spory misiak przy kaplicy i nie był to zębacz..
pozdro
dzieki ale zarybienie pokrzyzowało plany,nic to jedziemy w czwartek na koblov,ekipa nieziemska,sami potencjalni mistrzowie swiata,opis bedzie po powrocie, jak bedzie co opisywac,najsmiesniejsze jest to ze dwa dni opracowywałem trase a zona sie pyta po co mi to,jak po co, no zeby dojechac ,widze smiech i słysze a czemu nie właczysz w samochodzie nawigacji?ale człowiek jest zacofany,
noi byli sami mistrzowie hehe bylo zajefajnie wiosenka trzeba zas wyskoczyc