Witam! Białe robaki najlepiej barwić jeszcze w trakcie hodowli, dopóki jedzą, ale możesz je barwić także później,jednak zabarwienie nie będzie tak trwałe. Do barwienia robaków(również innych przynęt i zanęt) służą barwniki spożywcze (np.do ciast). Dostaniesz je w sklepach spożywczych i niektórych sklepach wędkarskich. Dobrze spisuje się również kurkuma(przyprawa),barwiąca na kolor żółty, a przy dłuższym stosowaniu pomarańczowy. Robaki przed barwieniem należy wypłukać i odtłuścić(niedawno kol. Swietny o tym pisał). Barwnik mieszasz z mączką do suszenia lub dodajesz do otrąb pszennych. Robaczki muszą się wycierać w barwniku minimum dwa dni. Z góry ostrzegam, że robaczki nie barwione w trakcie hodowli często szybko tracą barwę w wodzie. Pozdrawiam i oczywiście stanowczo odradzam stosowanie barwników innych niż spożywcze.
pinki za małe rada angeliki nawet niezła fylko maluj karzdą sztuke osobno Skorzystam z rady tinca nie prowadze hodowli robaków więc wyprubuje na kupnych
Z barwników spożywczych to naturalny to koszenila jest koloru czerwonego a syntetyczne to może być czerwień koszenilowa lub azorubina. Szkoła chemiczna się do czegoś przydaje :) Pozdrawiam :*
Tak mi się przypomniało,że m.in Dragon oferuje barwnik specjalnie przeznaczony do robaków (1-2zł za fiolkę), można dostać również w sklepach internetowych(np.Insel). Angelika gratuluję znajomości chemii (doceniany ostatnio zawód),sam się trochę tym zajmuję-czerwień koszenilowa byłaby ok! na dodatek smak odpowiada rybkom,natomiast azorubina ma kolor amarantowy, czyli czerwony z odcieniem niebieskiego-dobra jest do ciast na jesień. Pozdrawiam ;-)
A dziękuję. Nie było mowy o odcieniach była mowa o kolorze czerwonym :) Koszenila jest fajna bo jest z owadów Dactylopius coccus cacti ale tylko z owadów płci męskiej hehe XD Jak coś z chemii to się polecam i pozdrawiam :)
Mydi-nie przejmuj się łaciną-lepsza niż podwórkowa;-)) nazwy ryb po łacinie to dopiero jazda. A sam owad z tego co pamiętam to zwykła mszyca,tyle że żeruje na kaktusach(chyba nie pomyliłem-chemię ostatnio miałem jakieś...o kurczę trochę to już dawno było,hi, hi). No dobra dość tematów off topic, bo będę musiał sam się przenieść do Hyde Parku. Pozdrawiam Was oboje.
Tinca łacina ryb to jest pestka. Raz dwa można się jej nauczyć ja sama znam łacinę prawie wszystkich ryb które są dość częste w połowie. To będzie z jakieś 40 nazw łacińskich ryb i do tego trochę prawnie chronionych. Twój nic tez pochodzi od nazwy łacińskiej chyba najprostszej ze wszystkich bo TINCA TINCA to nasz śliczny linek. Pozdrawiam :*
I jeszcze coś co pozwala zapamiętać łacinę akurat tej konkretnej ryby. Jest bardzo często na wszelkiego rodzaju konkursach, testach wędkarskich i już małe dzieci wiedzą co to za ryba. Nie ma to jak tinca tinka nasz linek :) Przekonałam się o tym na własnym braciszku. Pozdrawiam :*
Ja uczyłam się się łaciny bo bez tego ani rusz na konkursach i testach bo chciałam mieć dobre wyniki i miałam. A teraz mogę zabłysnąć jak sobie mówię po łacinie a starzy wędkarze zastanawiają się o co jej chodzi :). A teraz łacinę oraz wymiary, okresy itp przerabiam z moim 6 letnim bratem bo chce chłopaczek startować w konkursie a bez tego ani rusz :) Tylko żeby nie było że robię to na siłę on po prostu sam chce bo to kochane dziecko. Pozdro :*
Interesuje mnie jak zabarwić na czerwono białe robaki
Zostaw je na kilka dni w suchym i ciepłym pokoju to będziesz miał czerwone(białe) robaki.
Żart oczywiście to był. Ale po co barwić białe robaki. Kup pinkę różnokolorową. To będziesz miał różowe, czerwone i białe.
Ale pewnie by chciał trochę większe i dlatego je chce zabarwić może dać im jakiś barwnik. Najlepiej pomaluj farbką plakatową :). Pozdrawiam :*
dokładnie kup pinke i po sprawie
Witam! Białe robaki najlepiej barwić jeszcze w trakcie hodowli, dopóki jedzą, ale możesz je barwić także później,jednak zabarwienie nie będzie tak trwałe. Do barwienia robaków(również innych przynęt i zanęt) służą barwniki spożywcze (np.do ciast). Dostaniesz je w sklepach spożywczych i niektórych sklepach wędkarskich. Dobrze spisuje się również kurkuma(przyprawa),barwiąca na kolor żółty, a przy dłuższym stosowaniu pomarańczowy. Robaki przed barwieniem należy wypłukać i odtłuścić(niedawno kol. Swietny o tym pisał). Barwnik mieszasz z mączką do suszenia lub dodajesz do otrąb pszennych. Robaczki muszą się wycierać w barwniku minimum dwa dni. Z góry ostrzegam, że robaczki nie barwione w trakcie hodowli często szybko tracą barwę w wodzie. Pozdrawiam i oczywiście stanowczo odradzam stosowanie barwników innych niż spożywcze.
pinki za małe rada angeliki nawet niezła fylko maluj karzdą sztuke osobno Skorzystam z rady tinca nie prowadze hodowli robaków więc wyprubuje na kupnych
Z barwników spożywczych to naturalny to koszenila jest koloru czerwonego a syntetyczne to może być czerwień koszenilowa lub azorubina. Szkoła chemiczna się do czegoś przydaje :) Pozdrawiam :*
Tak mi się przypomniało,że m.in Dragon oferuje barwnik specjalnie przeznaczony do robaków (1-2zł za fiolkę), można dostać również w sklepach internetowych(np.Insel). Angelika gratuluję znajomości chemii (doceniany ostatnio zawód),sam się trochę tym zajmuję-czerwień koszenilowa byłaby ok! na dodatek smak odpowiada rybkom,natomiast azorubina ma kolor amarantowy, czyli czerwony z odcieniem niebieskiego-dobra jest do ciast na jesień. Pozdrawiam ;-)
A dziękuję. Nie było mowy o odcieniach była mowa o kolorze czerwonym :) Koszenila jest fajna bo jest z owadów Dactylopius coccus cacti ale tylko z owadów płci męskiej hehe XD Jak coś z chemii to się polecam i pozdrawiam :)
ta łacinska nazwa może człowieka dobić pozdrawiam
Mydi-nie przejmuj się łaciną-lepsza niż podwórkowa;-)) nazwy ryb po łacinie to dopiero jazda. A sam owad z tego co pamiętam to zwykła mszyca,tyle że żeruje na kaktusach(chyba nie pomyliłem-chemię ostatnio miałem jakieś...o kurczę trochę to już dawno było,hi, hi). No dobra dość tematów off topic, bo będę musiał sam się przenieść do Hyde Parku. Pozdrawiam Was oboje.
osobiście robaków nie barwię (mało czasu) lecz kupuję kolorowe :) dodam tylko, że trzymam je w suchej zanęcie zamiast otręb ;)
Tinca łacina ryb to jest pestka. Raz dwa można się jej nauczyć ja sama znam łacinę prawie wszystkich ryb które są dość częste w połowie. To będzie z jakieś 40 nazw łacińskich ryb i do tego trochę prawnie chronionych. Twój nic tez pochodzi od nazwy łacińskiej chyba najprostszej ze wszystkich bo TINCA TINCA to nasz śliczny linek. Pozdrawiam :*
I jeszcze coś co pozwala zapamiętać łacinę akurat tej konkretnej ryby. Jest bardzo często na wszelkiego rodzaju konkursach, testach wędkarskich i już małe dzieci wiedzą co to za ryba. Nie ma to jak tinca tinka nasz linek :) Przekonałam się o tym na własnym braciszku. Pozdrawiam :*
do laciny sięnie przekonam niemam zamiaru skonczyć w szpitalu psychiatrycznym w Gnieznie chociarz tam też jest jezioro jelonek może nie byloby tak żle
Ja uczyłam się się łaciny bo bez tego ani rusz na konkursach i testach bo chciałam mieć dobre wyniki i miałam. A teraz mogę zabłysnąć jak sobie mówię po łacinie a starzy wędkarze zastanawiają się o co jej chodzi :). A teraz łacinę oraz wymiary, okresy itp przerabiam z moim 6 letnim bratem bo chce chłopaczek startować w konkursie a bez tego ani rusz :) Tylko żeby nie było że robię to na siłę on po prostu sam chce bo to kochane dziecko. Pozdro :*
U mnie w sklepach są kolorowe robaki, więc nie muszę ich farbować. I pinka i mady - wybór jest.
szacuneczek dla ludzi kturzy posiedli taką wiedze i dobrze że są jeszcze tacy co chcą się uczyć pozdrawiam