przepraszam ze tak późno ale właśnie rozpoczyna się okres typowy sandałowca i szczupca no i sumik lepiej gryzie...
w świętokrzyskim sandałek to brody przy tamie (podobno najlepiej gumkę dziabie) oraz z tego co mi wiadomo to Hańcza. Zaobserwowałem że na Hańczy to wypływają łódkami na środek akwenu, wypuszczają żywca(oczywiście gruncik) i zostawiają przynętę na na nockę. To tylko moje obserwacje... nie jestem specjalista sandała :P
mam pytanko a mianowicie czy wie ktos gdzie w świetokrzyskiem najlepiej biorą sandacze i czy wogóle one wystepuja w tym okregu?
HAŃCZA, BRODY dalej nie pamietam... "zle sie czuje":P
przepraszam ze tak późno ale właśnie rozpoczyna się okres typowy sandałowca i szczupca no i sumik lepiej gryzie...
w świętokrzyskim sandałek to brody przy tamie (podobno najlepiej gumkę dziabie) oraz z tego co mi wiadomo to Hańcza. Zaobserwowałem że na Hańczy to wypływają łódkami na środek akwenu, wypuszczają żywca(oczywiście gruncik) i zostawiają przynętę na na nockę. To tylko moje obserwacje... nie jestem specjalista sandała :P
Odświeżam temat...
Czy w Świętokrzyskim jest szansa na złowienia sandacza? Gdzie można próbować swoich sił z realną szansą na powodzenie.
Sandomierz i okolice, napewno tam jest.
Myślę, że nie chodzi wam o jeziora Hańcz na mazurach tylko o zalew Chańcza w świętokrzyskim
Myślę, że nie chodzi wam o jezioro Hańcza na mazurach tylko o zalew Chańcza w świętokrzyskim