Wiesz Kolego, Wisła wybija źródełkiem w Beskidach a uchodzi do Zalewu Wiślanego, czyli długość tej "rzeczki" to ponad 1000 km. Jakbyś sprecyzował pytanie, odnośnie którego odcinka Wisła Cię interesuje, to pewnie miałbyś odpowiedzi. Jeśli np. chodzi o woj. kujawsko-pomorskie, to sam mogę Ci wskazać ciekawe miejsca. A tak Twój sarkazm zupełnie niepotrzebny jest...pozdr
Czesc kolego przedewszystkim to gdzie mieszkasz i jakie rybki Cie interesuja jak np.jestes muszkarzem to polecam jej poczatkowy bieg tzn.od m.Wisla po m. Skoczow to jest odcinek gorski to jest tzw pstragowy a na inne rybki to od Skoczowa po zalew goczalkowicki bardzo ciekawy odcinek
jesli chodzi o scislosc to wisla uchodzi do morza z zalewem wislanym laczy ja rzeka szkarpawa pozatym sie zgadzam ze powinienes przyblizyc jaki odcinek wisly cie interesuje
Zanim podasz lokalizację musisz wiadzieć, że ryby z Wisły nie nadają się jedzenia. chyba że w górnym biegu, blisko źródeł. To największy ściek w naszym kraju. Oczywiście można łowić ale nie w celach kulinarnych.
dzien dobry
wreszcie jakies wpisy. mieszkam w kielcach wiec interesyje mnie odcinek wisly od ujscia raby do ujscia pilicy.
czekam na wpisy.
czesc dzieki
Kolego von trzmielke zastanowił bym się co piszesz GRO z NAS łowi na Wisle.
Moderatorzy powinni bardziej cedzic słowa na tym stwierdzeniu zakończę . WSTYD .POZDRAWIAM ŚCIEKO LUBNYCH.PZK
W wodzie z Wisły znajdziesz cąłą tablice Mendelejewa. Pestycydy (z DDT włącznie), herbicydy, fungicydy, metale ciężkie, związki rtęci, aluminium i ołowiu itp. Do tego cała gama kancerogenów pochądzących z gospodarstw (środki piorące, myjące itp). Jest tego ponad 1500 substancji szkodliwych dla zdrowia. Gdybyś oddał do analizy mięso ryby pochodzącej z Wisły - posiwiałbyś od samego czytania. Dlatego nie spożywam ryb z tej rzeki.
Kolego z tą jakością to tkwisz jeszcze w głębokim PRL ja łowię często w okolicach Krakowa i woda była tam badana wielokrotnie może to nie źródlanka ale oscyluje w granicach III klasy czasami II zależy od stanu i innych czynników.Od kilku lat pojawił się w wodzie Kiełż co świadczy o oczyszczaniu się wody Wisły.Ryby też badano i tu różnie bywało ale głównie duże okazy były zanieczyszczone przez metale ciężkie.Ryby z Wisły jadłem i żyję.Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych połowów
Przemysł ciężki padł - więc metali ciężkich jest mniej w wodzie. Ale za to mamy coraz więcej dioksyn, głównie ze spalarni śmieci. Ryby są na pierwszym miejscu wśród żywności zanieczyszczonej tym świństwem. Mamy też coraz więcej DDT. W krajach cywilizowanych nie wolno go stosować od wielu lat, za to u nas można. Od jednej ryby z Wisły się nie umiera. Tak jak od jednego papierosa nie ma raka. Ale człowiek jest ostatnim ogniwem łańcucha pokarmowego.
Wypadałoby zbadać - bo minogi wyginęły - a to ponoć wskaźnik czystej wody. Ale są jeszcze Kiełże zdrojowe - mczyli tragicznie nie jest. Niestety czystych wód w naszym kraju jest coraz mniej.
Zdaje mi się , że ...kancerogeny ... , to są środki rakotwórcze..........U mnie w pobliżu Płocka Wisłę badali jakieś 4 lata temu --- , cały zespół ichtiologów i innych naukowców ( może na zamówienie koncernu Orlen , i wyniki były nawet publikowane w Wiadomościach Wędkarskich ) , otóż badaniu zostały poddane wszystkie niemal żyjątka w tej wodzie ..........i przeczytałem , że badano populację ryb wielu gatunków .......... od małych sumków po duże i średnie okazy , i nie stwierdzono naruszenia norm ( a w Polsce są one restrykcyjne niż na zachodzie ) , badano wiele gatunków , tych dennych i wędrownych i nic nie wskazywało , aby się czegoś obawiać ................. moim zdaniem gorzej jest w jeziorach , gdzie samorządom trudniej dopilnować , aby wszystko co pochodzi z gospodarstw nie trafiało do tych akwenów , oczywiście , że zgodzę się , że stolica Polski najbardziej zanieczyszcza Wisłę , ale Królowa Naszych Rzek ( przy współpracy ludzi ) , dość szybko się oczyszcza , świadczy o tym pojawienie się różnych gatunków ryb , które w latach 70-80-tych gdzieś zniknęły ................ale chyba największy syf jest przed tamą we Włocławku ---, TAM JEST PRAWIE WSZYSTKO CO TYLKO MOŻLIWE , Z RÓŻNYCH TRUCIZN , ZBIERAJĄCYCH SIĘ ODKĄD POWSTAŁA TAMA !!!!!!!!!!!!!!!! .................. Pamiętam , jak jako nastolatek dostawałem od sąsiada wędkarza duże leszcze , które po usmażeniu , tak bardzo śmierdziały naftą , że nie można było ich jeść , nawet koty nie chciały...............TERAZ WOLĘ RYBKĘ Z WISŁY LUB SKRWY PRAWEJ , NIŻ Z INNYCH AKWENÓW ...............nie wiem natomiast jak jest na krótkich odcinkach Wisły w innych rejonach naszego kraju...........POZDRAWIAM WSZYSTKICH......Jurek.
cześć panowie gdzie na wisłe na rybki można uderzyć? dawno nie byłem i nie mam pojęcia gdzie jechać. może ktoś pomoże?
dziekuje za mase wpisow. nie spodziewalem sie takiej ilosci odpowiedzi. pomagamy sobie maksymalnie. dzieki ????????????
Wiesz Kolego, Wisła wybija źródełkiem w Beskidach a uchodzi do Zalewu Wiślanego, czyli długość tej "rzeczki" to ponad 1000 km. Jakbyś sprecyzował pytanie, odnośnie którego odcinka Wisła Cię interesuje, to pewnie miałbyś odpowiedzi. Jeśli np. chodzi o woj. kujawsko-pomorskie, to sam mogę Ci wskazać ciekawe miejsca. A tak Twój sarkazm zupełnie niepotrzebny jest...pozdr
Czesc kolego przedewszystkim to gdzie mieszkasz i jakie rybki Cie interesuja jak np.jestes muszkarzem to polecam jej poczatkowy bieg tzn.od m.Wisla po m. Skoczow to jest odcinek gorski to jest tzw pstragowy a na inne rybki to od Skoczowa po zalew goczalkowicki bardzo ciekawy odcinek
jesli chodzi o scislosc to wisla uchodzi do morza z zalewem wislanym laczy ja rzeka szkarpawa pozatym sie zgadzam ze powinienes przyblizyc jaki odcinek wisly cie interesuje
Zanim podasz lokalizację musisz wiadzieć, że ryby z Wisły nie nadają się jedzenia. chyba że w górnym biegu, blisko źródeł.
To największy ściek w naszym kraju.
Oczywiście można łowić ale nie w celach kulinarnych.
dzien dobry wreszcie jakies wpisy. mieszkam w kielcach wiec interesyje mnie odcinek wisly od ujscia raby do ujscia pilicy. czekam na wpisy. czesc dzieki
Wilczkowice koło Świerży, można było połowić dużego klenia na pijawki
Kolego von trzmielke zastanowił bym się co piszesz GRO z NAS łowi na Wisle. Moderatorzy powinni bardziej cedzic słowa na tym stwierdzeniu zakończę . WSTYD .POZDRAWIAM ŚCIEKO LUBNYCH.PZK
W wodzie z Wisły znajdziesz cąłą tablice Mendelejewa. Pestycydy (z DDT włącznie), herbicydy, fungicydy, metale ciężkie, związki rtęci, aluminium i ołowiu itp. Do tego cała gama kancerogenów pochądzących z gospodarstw (środki piorące, myjące itp).
Jest tego ponad 1500 substancji szkodliwych dla zdrowia.
Gdybyś oddał do analizy mięso ryby pochodzącej z Wisły - posiwiałbyś od samego czytania.
Dlatego nie spożywam ryb z tej rzeki.
Kolego z tą jakością to tkwisz jeszcze w głębokim PRL ja łowię często w okolicach Krakowa i woda była tam badana wielokrotnie może to nie źródlanka ale oscyluje w granicach III klasy czasami II zależy od stanu i innych czynników.Od kilku lat pojawił się w wodzie Kiełż co świadczy o oczyszczaniu się wody Wisły.Ryby też badano i tu różnie bywało ale głównie duże okazy były zanieczyszczone przez metale ciężkie.Ryby z Wisły jadłem i żyję.Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych połowów
Przemysł ciężki padł - więc metali ciężkich jest mniej w wodzie. Ale za to mamy coraz więcej dioksyn, głównie ze spalarni śmieci. Ryby są na pierwszym miejscu wśród żywności zanieczyszczonej tym świństwem. Mamy też coraz więcej DDT. W krajach cywilizowanych nie wolno go stosować od wielu lat, za to u nas można. Od jednej ryby z Wisły się nie umiera. Tak jak od jednego papierosa nie ma raka. Ale człowiek jest ostatnim ogniwem łańcucha pokarmowego.
Panowie czy jest coś teraz zdrowego do jedzenia?????????
Witam polecam miejscówki koło nowego korczyna
Jestem ciekawy czy ktoś badał ryby w Rawce,
Wypadałoby zbadać - bo minogi wyginęły - a to ponoć wskaźnik czystej wody.
Ale są jeszcze Kiełże zdrojowe - mczyli tragicznie nie jest.
Niestety czystych wód w naszym kraju jest coraz mniej.
Zdaje mi się , że ...kancerogeny ... , to są środki rakotwórcze..........U mnie w pobliżu Płocka Wisłę badali jakieś 4 lata temu --- , cały zespół ichtiologów i innych naukowców ( może na zamówienie koncernu Orlen , i wyniki były nawet publikowane w Wiadomościach Wędkarskich ) , otóż badaniu zostały poddane wszystkie niemal żyjątka w tej wodzie ..........i przeczytałem , że badano populację ryb wielu gatunków .......... od małych sumków po duże i średnie okazy , i nie stwierdzono naruszenia norm ( a w Polsce są one restrykcyjne niż na zachodzie ) , badano wiele gatunków , tych dennych i wędrownych i nic nie wskazywało , aby się czegoś obawiać ................. moim zdaniem gorzej jest w jeziorach , gdzie samorządom trudniej dopilnować , aby wszystko co pochodzi z gospodarstw nie trafiało do tych akwenów , oczywiście , że zgodzę się , że stolica Polski najbardziej zanieczyszcza Wisłę , ale Królowa Naszych Rzek ( przy współpracy ludzi ) , dość szybko się oczyszcza , świadczy o tym pojawienie się różnych gatunków ryb , które w latach 70-80-tych gdzieś zniknęły ................ale chyba największy syf jest przed tamą we Włocławku ---, TAM JEST PRAWIE WSZYSTKO CO TYLKO MOŻLIWE , Z RÓŻNYCH TRUCIZN , ZBIERAJĄCYCH SIĘ ODKĄD POWSTAŁA TAMA !!!!!!!!!!!!!!!! .................. Pamiętam , jak jako nastolatek dostawałem od sąsiada wędkarza duże leszcze , które po usmażeniu , tak bardzo śmierdziały naftą , że nie można było ich jeść , nawet koty nie chciały...............TERAZ WOLĘ RYBKĘ Z WISŁY LUB SKRWY PRAWEJ , NIŻ Z INNYCH AKWENÓW ...............nie wiem natomiast jak jest na krótkich odcinkach Wisły w innych rejonach naszego kraju...........POZDRAWIAM WSZYSTKICH......Jurek.