Tak naprawdę to można zastanowić się nad zarybieniem naszej wody innymi gatunkami ryb. Nie tylko karpiem który tak naprawdę jest obcym gatunkiem w naszych wodach krajowych.Kolejna sprawa to to że karp bardzo zanieczyszcza wodę. Sądzę jednak że jeśli zapytałbym wędkarzy z naszego koła czym zarybiać, większość opowiedziałaby sięza karpiem.Dlaczego? a pewnie dlatego że karpie zarybieniowe są dość duże i można szybko zapełnić nim siatkę.ilu tak naprawdę wędkarzy zasadza się na płoć, lina czy leszcza? Kilka lat temu wpuszcany był na nasze łowisko pstrąg, zostały pewnie pojedyńcze sztuki ale zniknął ciernik który był zmorą naszego zbiornika. Niestety przy okazji zniknął też kiełb który występował dośc pospolicie.Mam nadzieję że nie z powodu pogorszenia się jakości wody, ajedynie spowodował to pstrążek. Ciekaw jestem jakie macie na ten temat zdanie.pozdrawiam
Wiesz ja i tak mało co u nas łapie więcej sprawdzam ale masz Bracie rację co do tych zarybień, ale wiesz co powiedzą nasi mięsiarze :) ?? leszczem małym się nie naje, Płotki musi dużo nałapać, a lin wiesz jaki jest ciężki do złapania.
Dokładnie szczupaczka nie jest dużo,na jesieni trochę było puszczonych,i na wiosnę pewnie większość będzie wyłowionych.Drapieżnik przegoni trochę dużą populację "naszej" płoci. może pomyśleć trzeba trochę znów o węgorzu, jaziu? Pozdrawiam
Moim zdaniem zbyt dużo zarybia się narybkiem,większość ginie i nie dorasta do właściwych wymiarów.Dlatego słyszy się często narzekania wędkarzy o małej populacji ryb w naszych wodach.
Wydaje mi się, że władze koła mogłyby odpuścić trochę w tym roku z karpiem i sprowadzić go w mniejszej ilości. Lepszy byłby karaś i leszcz, są lepiej przystosowane do naszego środowiska miałyby może szansę na wytarcie się. Można by też pomyśleć o węgorzu i linie a z drapieżników szczupak. W ubiegłym roku jesienią złowiłem ok. 40 sztuk szczupaka ale wszystko to maluchy z zarybienia...ciekawe gdzie podziały się stare osobniki bo nie trafiłem ani jednego a łowiłem 2-3 razy w tygodniu.
Na jesieni wpuściliśmy leszcza i karasia. Co do szczupaka, to rzeczywiście był czas, że brały cały czas te z zarybienia. Mam nadzieję, że większość z nich dożyje chociaż wymiaru.
W sprawie propozycji zarybień proponuję udać się czasami na zebranie Koła. Warto przedyskutować na jaką rybę wydamy Nasze wspólne pieniądze.
Pozdrawiam
I tu Kolego się mylisz.
Fakt co roku karp jest wpuszczany do łowiska, ale na szczęście nie w takiej ilości jak dawniej. Staramy się zarybiać różnorodnymi gatunkami ryb. Cóż, mięsiarze się nie cieszą, ale jest to z korzyścią dla wody.
Jest taka prośba żeby zarząd na stronie koła z wiadomościami zamieszczał informacje o terminach kiedy łowisko będzie zamknięte. Np. okres aklimatyzacji dla nowo wpuszczanych ryb. Niektórzy wędkarze, dowiadują się o takich zakazach dopiero gdy pojawiają się nad wodą i zabaczą info na tablicy...nie trzeba chyba mówić w jakich nastrojach odjeżdżają z kwitkiem;)
A MOŻE KTOŚ WIE CZYM I KIEDY ZARYBIAJA JEZIORKO SZCZĘSLIWICKIE W WARSZAWIE , FAJNA MIEJSCÓWKA PONOĆ RYBY SĄ ALE NAJWIECEJ TO PŁYWA BUTELKOWCÓW POSPOLITYCH PO PIWIE
Witam.
Bardzo cenna uwaga. Postaramy się umieszczać takie informacje jak najszybciej. Niestety czasami to wygląda tak, że sami dowiadujemy się o dostępności ryb do zarybienia na dzień wcześniej, dlatego nie zawsze będzie to możliwe.
Pozdrawiam.
Miały być zarybione po świętach karasiem złotym i srebrzystym oraz płocią i linem przez gminę. Niestety człowiek odpowiedzialny za ochronę środowiska zrobił z gęby szmatę i wypiął się na nasze łowisko. Podobno te ryby zostały wpuszczone do stawu w parku, ale kto wie co się z nimi stało.
heheheheh...do stawów w parku. Tam wyprano kupe kasy i nic poza tym. Staw niewiele się zmienił...jakaś drobna ""kosmetyka"". Jak była kałuża tak i jest a gmina pewnie przeznaczyła pieniądze na jakieś inne ważne cele, np. premie świąteczne:)
ja proponowałbym aby nasze koło na jeziorze Żwirka wpuściło podczas zarbiania jesiotra. Uważam że znakomicie sobie poradzi gdyż kupiłem rok temu 15 sztuk po 2-7kg (60-120cm) i wpuściłem do swojego stawu. Ryby mają się BARDZO dobrze gdyż są bardzo osporne na wszelkiego rodzaju choroby i bardzo szybko przystosowują się do warunków panujących w akwenie. Musze się pochwalić że mam około 5 sztuk młodych i z niecierpliwością czekam jak się wytrą tego roku powinno to być BARDZO dużó młodego narybku. czekam na opinie. pozdro
Witam wszystkich, czy ktoś ma już jakieś info czym w tym roku będą zarybiane glinki?
Pewnie karpikami które tam długo nie pobędą.
Oczywiście karpie będą, postaramy się jednak o troche drapieżnika który jest tam niezbędny.Pozdrawiam
Karpie...karpie...karpie. Co roku to samo....
Tak naprawdę to można zastanowić się nad zarybieniem naszej wody innymi gatunkami ryb. Nie tylko karpiem który tak naprawdę jest obcym gatunkiem w naszych wodach krajowych.Kolejna sprawa to to że karp bardzo zanieczyszcza wodę.
Sądzę jednak że jeśli zapytałbym wędkarzy z naszego koła czym zarybiać, większość opowiedziałaby sięza karpiem.Dlaczego? a pewnie dlatego że karpie zarybieniowe są dość duże i można szybko zapełnić nim siatkę.ilu tak naprawdę wędkarzy zasadza się na płoć, lina czy leszcza? Kilka lat temu wpuszcany był na nasze łowisko pstrąg, zostały pewnie pojedyńcze sztuki ale zniknął ciernik który był zmorą naszego zbiornika. Niestety przy okazji zniknął też kiełb który występował dośc pospolicie.Mam nadzieję że nie z powodu pogorszenia się jakości wody, ajedynie spowodował to pstrążek.
Ciekaw jestem jakie macie na ten temat zdanie.pozdrawiam
Wiesz ja i tak mało co u nas łapie więcej sprawdzam ale masz Bracie rację co do tych zarybień, ale wiesz co powiedzą nasi mięsiarze :) ?? leszczem małym się nie naje, Płotki musi dużo nałapać, a lin wiesz jaki jest ciężki do złapania.
Karpia karpia, więcej karpia:-))
A tak na poważnie, to zawsze byłem zdania, że w naszej wodzie jest za mało drapieżnika, więc dobrze byłoby znów wpuścić trochę szczupaka:-)
Dokładnie szczupaczka nie jest dużo,na jesieni trochę było puszczonych,i na wiosnę pewnie większość będzie wyłowionych.Drapieżnik przegoni trochę dużą populację "naszej" płoci. może pomyśleć trzeba trochę znów o węgorzu, jaziu?
Pozdrawiam
Złów i wypuść !!!!!!! Złota zasada:)
Moim zdaniem zbyt dużo zarybia się narybkiem,większość ginie i nie dorasta do właściwych wymiarów.Dlatego słyszy się często narzekania wędkarzy o małej populacji ryb w naszych wodach.
Wydaje mi się, że władze koła mogłyby odpuścić trochę w tym roku z karpiem i sprowadzić go w mniejszej ilości. Lepszy byłby karaś i leszcz, są lepiej przystosowane do naszego środowiska miałyby może szansę na wytarcie się. Można by też pomyśleć o węgorzu i linie a z drapieżników szczupak. W ubiegłym roku jesienią złowiłem ok. 40 sztuk szczupaka ale wszystko to maluchy z zarybienia...ciekawe gdzie podziały się stare osobniki bo nie trafiłem ani jednego a łowiłem 2-3 razy w tygodniu.
Na jesieni wpuściliśmy leszcza i karasia. Co do szczupaka, to rzeczywiście był czas, że brały cały czas te z zarybienia. Mam nadzieję, że większość z nich dożyje chociaż wymiaru. W sprawie propozycji zarybień proponuję udać się czasami na zebranie Koła. Warto przedyskutować na jaką rybę wydamy Nasze wspólne pieniądze. Pozdrawiam
jak znam zycie to na zebraniu bedzie 90%za karpiem .zarzad zadowolony bo to chyba najtansza ryba ale po paru latach zdziwienie co wam zostalo z wody
I tu Kolego się mylisz. Fakt co roku karp jest wpuszczany do łowiska, ale na szczęście nie w takiej ilości jak dawniej. Staramy się zarybiać różnorodnymi gatunkami ryb. Cóż, mięsiarze się nie cieszą, ale jest to z korzyścią dla wody.
Jest taka prośba żeby zarząd na stronie koła z wiadomościami zamieszczał informacje o terminach kiedy łowisko będzie zamknięte. Np. okres aklimatyzacji dla nowo wpuszczanych ryb. Niektórzy wędkarze, dowiadują się o takich zakazach dopiero gdy pojawiają się nad wodą i zabaczą info na tablicy...nie trzeba chyba mówić w jakich nastrojach odjeżdżają z kwitkiem;)
rybami :-)))
A MOŻE KTOŚ WIE CZYM I KIEDY ZARYBIAJA JEZIORKO SZCZĘSLIWICKIE W WARSZAWIE , FAJNA MIEJSCÓWKA PONOĆ RYBY SĄ ALE NAJWIECEJ TO PŁYWA BUTELKOWCÓW POSPOLITYCH PO PIWIE
Witam. Bardzo cenna uwaga. Postaramy się umieszczać takie informacje jak najszybciej. Niestety czasami to wygląda tak, że sami dowiadujemy się o dostępności ryb do zarybienia na dzień wcześniej, dlatego nie zawsze będzie to możliwe. Pozdrawiam.
Miały być zarybione po świętach karasiem złotym i srebrzystym oraz płocią i linem przez gminę. Niestety człowiek odpowiedzialny za ochronę środowiska zrobił z gęby szmatę i wypiął się na nasze łowisko. Podobno te ryby zostały wpuszczone do stawu w parku, ale kto wie co się z nimi stało.
heheheheh...do stawów w parku. Tam wyprano kupe kasy i nic poza tym. Staw niewiele się zmienił...jakaś drobna ""kosmetyka"". Jak była kałuża tak i jest a gmina pewnie przeznaczyła pieniądze na jakieś inne ważne cele, np. premie świąteczne:)
ja proponowałbym aby nasze koło na jeziorze Żwirka wpuściło podczas zarbiania jesiotra. Uważam że znakomicie sobie poradzi gdyż kupiłem rok temu 15 sztuk po 2-7kg (60-120cm) i wpuściłem do swojego stawu. Ryby mają się BARDZO dobrze gdyż są bardzo osporne na wszelkiego rodzaju choroby i bardzo szybko przystosowują się do warunków panujących w akwenie. Musze się pochwalić że mam około 5 sztuk młodych i z niecierpliwością czekam jak się wytrą tego roku powinno to być BARDZO dużó młodego narybku. czekam na opinie. pozdro
Jeszcze trochę to glinki zasypią i postawią nową hale:-(((( To jest myślenie urzędasów.