Witam , tak jak to opisał Tomek-----, to policja złapała ich na gorącym uczynku............Wobec czego wędkarz który ich przywiózł i w którego samochodzie znaleziono ten ponton wraz z siatka i rybami ------------- NA 100% --- POWINIEN STRACIĆ SWÓJ SAMOCHÓD--------- jako narzędzie do kłusowania ............ POWINIEN RÓWNIEŻ ODPOWIADAĆ PRZED SĄDEM POWSZECHNYM............Ale dodatkowo jego Koło Wędkarskie powinno go wyrzucić na zbity pysk.......NIE MA POBŁAŻANIA DLA TEGO RODZAJU DEBILIZMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ..........PDK.
Tak jak napisał Jurek, myślę, że takie kary skutecznie zniechęciłyby przyszłych potencjalnych kłusoli. To jawna kradzież i jakikolwiek brak etyki. Ciesze się, że coraz częściej widzimy w mediach jakieś działania przeciwko kłusownikom, taki szum wokół tej sprawy na pewno nie zaszkodzi, a kogoś tam odstraszy. Razi mnie tylko częste pokazywanie zdjęć produktów które mogą służyć kłusownikom- to jakby podtykać im pod nos narzędzia...
dobrze mu tak.....niech ma za swój "wyczyn".....oczywiście brawa dla policji za tak zorganizowaną akcję......miejmy nadzieję że będzie więcej takich manewrów policyjnych i w końcu kłusownictwo się skończy...
to fakt cud ze policja przyczyniła się do złapania kłusowników i 5 im zato ale niestety muszę stwierdzić ze niebardzo się w to policja angazuje najlepiej im idzie dawanie mandatu za brud pozostawiony po ruznych libacjach kiedyś spotkało mnie przykre zdarzenie mianowicie zasiadłem na zasyfionym stanowisku zacząłem sprzatać śmieci więc rozpaliółem ognisko aby to spalić nagle ni stąd ni zowąt pojawia się nasza szlachetna policja skończyło się mandatem 100 złotowym dlamnie dlatego ze czyściłem syf pozostawiony przez brudasów ale pytam gdzie są worki na śmieci zadnych koszy wynika z tego ze trzeba zabierać czyjeś śmieci ze sobą albo zupełnie obojętnie odrzucić 5 metrów dalej porazka
Zgadzam się z moim przedmówcą.Policja robi tylko to przy czym ma najmniej roboty.Czepia się tylko tych,których się nie boi.A powinni częściej zaglądać na łowiska i nie tylko w dzień ale przede wszystkim w nocy.
Witam, osobiście bardzo się zdziwiłem jak w sobotę na Wiśle w okolicy Maciejowic przeszła kontrola PSR i policji.Aż miło było pokazać uprawnienia i siatkę ( 1 leszcz) z rybami.Porozmawiałem z "miejscowym" i byłem w szoku- są przynajmniej 2 razy w tygodniu - to się nazywa praca ,aż chętnie się tam łowi. P.Tomek powiedział, że kłusownictwo jest już marginalne.Tylko się cieszyć i bić brawo dla lokalnych służb.
Nie rozumiem tego czepiania się policjantów! Złapią kłusoli to źle że robią to jak im wygodnie, nie robią nic bo nie wiedzą to też źle. U nas w Szczecinie Policja Wodna codziennie opływa akweny i kontroluje. Jakoś mniej kosiarzy nad wodą jest a i ludzie wskażą czasem co jest nie tak na wodzie i nad nią.
Witam kolegów chciałem zaznaczyć, że złapią jednego czy dwóch kłusoli, ale na ich miejscu pojawią się nowi. Ktoś kiedyś powiedział że to fach z dziada na ojca i z ojca na syna. Fakt ja też jestem za karaniem ich lecz myślę na nasze nieszczęście,że to wojna z wiatrakami.
To chyba nie znaczy, że trzeba se dać siana i zezwalać na takie zachowanie?
Wprowadzić częste kontrole, zaostrzyć kary, a wezmą się za uczciwą pracę. Ktoś kiedyś powiedział, że z takiego kłusola byłby dobry przewodnik wędkarski. Fakt! Łódź za pomocą której rozkładał i składał sieci mógłby wykorzystać do wożenia wędkarzy w ciekawe miejsca za daną rybą, bo on wie najlepiej gdzie ryba jest i gdzie jej szukać....
I tu się również z Marcinem .............pisaq......... , zgadzam ............. w Polsce od kilku dni obowiązują takie ELEKTRONICZNE OBRĄCZKI --------------- Więc proponuje takiego gostka wyznaczyć na kilka sezonów i może odkupi w malutkim procenciku te grzechy............. wskazując dobre miejscówki ( bo któż lepiej wie , gdzie jest ryba )............ dostał by raz dziennie , kawałek chleba i kubek wody ............. A POLICJA , ZWŁASZCZA WODNA ----LEPIEJ DZIAŁA NIŻ ..........PSR .
I tu się również z Marcinem .............pisaq......... , zgadzam ............. w Polsce od kilku dni obowiązują takie ELEKTRONICZNE OBRĄCZKI --------------- Więc proponuje takiego gostka wyznaczyć na kilka sezonów i może odkupi w malutkim procenciku te grzechy............. wskazując dobre miejscówki ( bo któż lepiej wie , gdzie jest ryba )............ dostał by raz dziennie , kawałek chleba i kubek wody ............. A POLICJA , ZWŁASZCZA WODNA ----LEPIEJ DZIAŁA NIŻ ..........PSR .
Moim zdaniem nawet ten nieuchwytny kłusol mógłby otworzyć swój niewielki "biznes". Coś w stylu "Zdzichu Odra Fishing". Przyszedłby do niego pisaq, wskoczyliby obaj na "firmową" łódź i popłynęli na sandacze. Lepiej mieć go po naszej stronie niż ścigać bezskutecznie. A policja jak dla mnie jest pierwszą instytucją która powinna zajmować się kłusownictwem.
No dobrze ale pomyślmy logicznie z perspektywy takiego kłusola. Facet musi się starać o klientów, do tego musi mnóstwo pieniędzy wydać na sprzęt, poświęcić masę czasu na sprawy papierkowe i to tylko po to, aby mu dwóch czy trzech wędkarzy dziennie przyszło na łódź i zapłaciło jakieś grosze. Dla niego bardziej opłacalne jest kłusowanie niestety ;/...
Ale jakby mu tak dla przykladu zarekwirowali caly dobytek, wraz z zona i corka, ktore by to odrobily na polskich drogach w roli tzw "kurek" dla TIRowcow to by sie jeden z drugim zastanowil czy warto, poza tym okonia w zad i klasnac co by my plete grzbietowa nastroszyl :D
Najlepiej byłoby wysyłać ich na ciężkie roboty do kamieniołomów na kilka lat .............. , albo na zsyłkę na Sybir---do odśnieżania dróg ( ale lepiej w to ruskich nie wciągać ....bo u nich to co drugi ---to kłusownik ----------- i nie będziemy od sowietów oczekiwać pomocy......... ZRESZTĄ PRZEZ WIEKI DALI NAM W KOŚĆ NIEŹLE )..........Więc sprawę naszych kłusoli załatwimy sami .
Zgadzam się w zupełności z Jurkiem, ale do roboty przy naszych zbiornikach. Sprzatanie, zarybianie i pilnowanie po nocach razem z PSR i SSR. Ciekawe jakie by mieli wtedy miny?
no kolego jurek piszesz zrozumiale zapraszam do siebie nocleg masz zapewniony oraz wiht wybierzemy się na nockę razem co ty nato zaznaczam ze niejestem pedzio hahaha
Bardzo dobzre, oby tak dalej. W głowie się nie mieści ,że niektórzy wędkarze płacąc za karte złowione ryby wypuszczają a tu jakiś kłusol przyjedzie i wszystko niszczy. Przez takich ludzi nbardzo uszczupla się populancja naszych ryb. Naszczęscie coraz częściej kłusole są zatrzymywani.
Popieram moich kolegów,kara dla kłusoli naprawa dróg dojazdowych nad łowiska zbieranie śmieci i codzienne zdawanie relacji z wykonanej pracy przez okres(1-rok)
http://www.szczecin.kwp.gov.pl/cele-i-zadania-zwizku/1572-zatrzymany-kusownik-
Żeby więcej było takich aresztowań.
Żeby chociaż jeszcze dostał porządną działę.
Ukarać łobuza tak wysoko jak oni wysoko kłusują.
Witam , tak jak to opisał Tomek-----, to policja złapała ich na gorącym uczynku............Wobec czego wędkarz który ich przywiózł i w którego samochodzie znaleziono ten ponton wraz z siatka i rybami ------------- NA 100% --- POWINIEN STRACIĆ SWÓJ SAMOCHÓD--------- jako narzędzie do kłusowania ............ POWINIEN RÓWNIEŻ ODPOWIADAĆ PRZED SĄDEM POWSZECHNYM............Ale dodatkowo jego Koło Wędkarskie powinno go wyrzucić na zbity pysk.......NIE MA POBŁAŻANIA DLA TEGO RODZAJU DEBILIZMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ..........PDK.
Tak jak napisał Jurek, myślę, że takie kary skutecznie zniechęciłyby przyszłych potencjalnych kłusoli. To jawna kradzież i jakikolwiek brak etyki. Ciesze się, że coraz częściej widzimy w mediach jakieś działania przeciwko kłusownikom, taki szum wokół tej sprawy na pewno nie zaszkodzi, a kogoś tam odstraszy. Razi mnie tylko częste pokazywanie zdjęć produktów które mogą służyć kłusownikom- to jakby podtykać im pod nos narzędzia...
dobrze mu tak.....niech ma za swój "wyczyn".....oczywiście brawa dla policji za tak zorganizowaną akcję......miejmy nadzieję że będzie więcej takich manewrów policyjnych i w końcu kłusownictwo się skończy...
to fakt cud ze policja przyczyniła się do złapania kłusowników i 5 im zato ale niestety muszę stwierdzić ze niebardzo się w to policja angazuje najlepiej im idzie dawanie mandatu za brud pozostawiony po ruznych libacjach kiedyś spotkało mnie przykre zdarzenie mianowicie zasiadłem na zasyfionym stanowisku zacząłem sprzatać śmieci więc rozpaliółem ognisko aby to spalić nagle ni stąd ni zowąt pojawia się nasza szlachetna policja skończyło się mandatem 100 złotowym dlamnie dlatego ze czyściłem syf pozostawiony przez brudasów ale pytam gdzie są worki na śmieci zadnych koszy wynika z tego ze trzeba zabierać czyjeś śmieci ze sobą albo zupełnie obojętnie odrzucić 5 metrów dalej porazka
Zgadzam się z moim przedmówcą.Policja robi tylko to przy czym ma najmniej roboty.Czepia się tylko tych,których się nie boi.A powinni częściej zaglądać na łowiska i nie tylko w dzień ale przede wszystkim w nocy.
Witam,
osobiście bardzo się zdziwiłem jak w sobotę na Wiśle w okolicy Maciejowic przeszła kontrola PSR i policji.Aż miło było pokazać uprawnienia i siatkę ( 1 leszcz) z rybami.Porozmawiałem z "miejscowym" i byłem w szoku- są przynajmniej 2 razy w tygodniu - to się nazywa praca ,aż chętnie się tam łowi. P.Tomek powiedział, że kłusownictwo jest już marginalne.Tylko się cieszyć i bić brawo dla lokalnych służb.
Nie rozumiem tego czepiania się policjantów! Złapią kłusoli to źle że robią to jak im wygodnie, nie robią nic bo nie wiedzą to też źle.
U nas w Szczecinie Policja Wodna codziennie opływa akweny i kontroluje. Jakoś mniej kosiarzy nad wodą jest a i ludzie wskażą czasem co jest nie tak na wodzie i nad nią.
Witam kolegów chciałem zaznaczyć, że złapią jednego czy dwóch kłusoli, ale na ich miejscu pojawią się nowi. Ktoś kiedyś powiedział że to fach z dziada na ojca i z ojca na syna. Fakt ja też jestem za karaniem ich lecz myślę na nasze nieszczęście,że to wojna z wiatrakami.
To chyba nie znaczy, że trzeba se dać siana i zezwalać na takie zachowanie?
Wprowadzić częste kontrole, zaostrzyć kary, a wezmą się za uczciwą pracę.
Ktoś kiedyś powiedział, że z takiego kłusola byłby dobry przewodnik wędkarski. Fakt! Łódź za pomocą której rozkładał i składał sieci mógłby wykorzystać do wożenia wędkarzy w ciekawe miejsca za daną rybą, bo on wie najlepiej gdzie ryba jest i gdzie jej szukać....
I tu się również z Marcinem .............pisaq......... , zgadzam ............. w Polsce od kilku dni obowiązują takie ELEKTRONICZNE OBRĄCZKI --------------- Więc proponuje takiego gostka wyznaczyć na kilka sezonów i może odkupi w malutkim procenciku te grzechy............. wskazując dobre miejscówki ( bo któż lepiej wie , gdzie jest ryba )............ dostał by raz dziennie , kawałek chleba i kubek wody ............. A POLICJA , ZWŁASZCZA WODNA ----LEPIEJ DZIAŁA NIŻ ..........PSR .
I tu się również z Marcinem .............pisaq......... , zgadzam ............. w Polsce od kilku dni obowiązują takie ELEKTRONICZNE OBRĄCZKI --------------- Więc proponuje takiego gostka wyznaczyć na kilka sezonów i może odkupi w malutkim procenciku te grzechy............. wskazując dobre miejscówki ( bo któż lepiej wie , gdzie jest ryba )............ dostał by raz dziennie , kawałek chleba i kubek wody ............. A POLICJA , ZWŁASZCZA WODNA ----LEPIEJ DZIAŁA NIŻ ..........PSR .
Moim zdaniem nawet ten nieuchwytny kłusol mógłby otworzyć swój niewielki "biznes". Coś w stylu "Zdzichu Odra Fishing". Przyszedłby do niego pisaq, wskoczyliby obaj na "firmową" łódź i popłynęli na sandacze.
Lepiej mieć go po naszej stronie niż ścigać bezskutecznie.
A policja jak dla mnie jest pierwszą instytucją która powinna zajmować się kłusownictwem.
No dobrze ale pomyślmy logicznie z perspektywy takiego kłusola. Facet musi się starać o klientów, do tego musi mnóstwo pieniędzy wydać na sprzęt, poświęcić masę czasu na sprawy papierkowe i to tylko po to, aby mu dwóch czy trzech wędkarzy dziennie przyszło na łódź i zapłaciło jakieś grosze. Dla niego bardziej opłacalne jest kłusowanie niestety ;/...
Ale jakby mu tak dla przykladu zarekwirowali caly dobytek, wraz z zona i corka, ktore by to odrobily na polskich drogach w roli tzw "kurek" dla TIRowcow to by sie jeden z drugim zastanowil czy warto, poza tym okonia w zad i klasnac co by my plete grzbietowa nastroszyl :D
Najlepiej byłoby wysyłać ich na ciężkie roboty do kamieniołomów na kilka lat .............. , albo na zsyłkę na Sybir---do odśnieżania dróg ( ale lepiej w to ruskich nie wciągać ....bo u nich to co drugi ---to kłusownik ----------- i nie będziemy od sowietów oczekiwać pomocy......... ZRESZTĄ PRZEZ WIEKI DALI NAM W KOŚĆ NIEŹLE )..........Więc sprawę naszych kłusoli załatwimy sami .
Zgadzam się w zupełności z Jurkiem, ale do roboty przy naszych zbiornikach. Sprzatanie, zarybianie i pilnowanie po nocach razem z PSR i SSR. Ciekawe jakie by mieli wtedy miny?
no kolego jurek piszesz zrozumiale zapraszam do siebie nocleg masz zapewniony oraz wiht wybierzemy się na nockę razem co ty nato zaznaczam ze niejestem pedzio hahaha
Napisz mi Krzysztofie kiedy ? , być może będę mógł Ci towarzyszyć .......... pewnie byśmy przegadali całą noc ............pozdrawiam Jurek .
Bardzo dobzre, oby tak dalej. W głowie się nie mieści ,że niektórzy wędkarze płacąc za karte złowione ryby wypuszczają a tu jakiś kłusol przyjedzie i wszystko niszczy. Przez takich ludzi nbardzo uszczupla się populancja naszych ryb. Naszczęscie coraz częściej kłusole są zatrzymywani.
Popieram moich kolegów,kara dla kłusoli naprawa dróg dojazdowych nad łowiska zbieranie śmieci i codzienne zdawanie relacji z wykonanej pracy przez okres(1-rok)