Po naszej udanej piątkowej akcji z kłusownikami stawiającymi sieci w Zatoce -Porcie Jachtowym za starym mostem stała się rzecz straszna ..ci bezczelni, wyrzutki społeczeństwa ZATOPILI i USZKODZILI łódkę wędkarza który mnie poinformował iż o godzinie14 jest zastawiona sieć kłusownicza ....z żalu nie mogę komentować...........Jurek.
Przepraszam wszystkich z Portalu za zbyt ostry język w poprzednim wpisie ..............człowiek nieraz przez chwileczkę nie zapanuje nad swoimi emocjami. Jurek.
Przykro że taka sytuacja miała miejsce, ale ONI muszą wiedzieć że są obserwowani i każdy ich widoczny ruch jest zgłaszany. Brak reakcji to nasza śmierć wędkarska.
PS.
Może by tak założyć jakąś fundacje na rzecz poszkodowanych w takich przypadkach?
Myślę że zarząd portalu by nam w tym pomógł.
Przez 5 lat byłem komendantem grupy SSR i wiem jakie zagrożenie niesie walka z KŁUSOLAMI. Pozdrawiam.
Witam
Panowie osobiście jestem wędkarzem od niedawna. czy mógłby mnie ktoś pokierować gdzie dzwonić jeśli zobaczę coś podejrzanego nad woda często jeżdżę z psem bardzo wcześnie rano i także późno wieczorem nad wodę aby sobie pobiegał.
jakieś telefony i gdzie dzwonić .
pozdrawiam
Poprzedniej zimy chodziłem z kolegą i zbierałem klepki zastawione przez kłusowników na szczupaki łódż mi pocięli i co miałem zrobić naprawiłem.Ale gdybym spotkał się ze strażą to by powiedzieli że to ja zastawiam logiczne myślenie.W tym roku zrobiłem zdjęcia kłusowników i klepek i wysłałem mailem niech zobaczą jak działają.Strażnik mi powiedział ze on jeżdzi i żadnej klepki nie znalazł a ja znajduje.Co byście pomyśleli?
Witam , podaję telefon czynny całą dobę do mnie 693 605 596 + GSM---strażnik społeczny Jurek Suchodolski -- na pewno się odezwę . co do kłusownictwa zapraszam na stronę www.jurek.wędkuje.pl pozdrawiam wszystkich.
Nie ma bata panowie - zbierać po kłusownikach to można samemu być oskarżonym, dzwonić na PSR albo SSR to mogą się zwinąć zanim tamci przyjadą. Chyba najlepiej patrolować w kilku z kijami i kominiarkami w kieszeni brzegi zbiorników i w razie czego kominiary na głowę i spałować gości. Nie skojarzą po twarzy kto to i nikomu nic nie zniszczą :)
Drastyczny i karalny pomysł z tym biciem. Jestem jednak za, bo chyba tylko taki argument by dotarł do tych wypaczonych łbów. Z reszta kiedyś słyszalem (lata 90te) że policja w mniejszych miastach i wioskach tak robiła. Drobnych złodziejaszków i kłusowników o tzw. małej szkodliwości społecznej, zgarniali, wywozili do lasu i pałami tak żeby śladu niebyło lali. Mówili za co a tacy naprawdę się pilnowali i ze strachu poprostu bali się klusować. Nie to co teraz. Policjant czy inny funkcjonariusz boi sie żeby przypadkowo nietykalności nie naruszyc i fałszywie nie oskarżyć. Paranoja normalnie.
JA TAK KIEDYS ZROBILEM NA JEZIORZE PLACZEWO W STAROGARDZIE GD,KLUSOLE W NOCY OBSTAWILI SIATY,BYLEM AKURAT NA ZASIADCE LINOWEJ,TEL POIFORMOWALEM KOLEGOW I ZAPADLA DECYZJA-LINCZ,TAK TEZ SIE STALO.ZADEN BLACHARZ CHYBA NIE CHCIAL KLEPAC ICH SPRINTERA,LODZI TEZ NIE SKLEIC NIE MOGLI,SINIAKI KIEDTS CHYBA IM ZESZLY.NIE ZALUJE,KLUSOLI NIGDY WIECEJ ZADNYCH TAM NIE SPOTKALEM
zawsze popieram przemyślane akcje , sam dwa lata temu wraz z kolegami trafiliśmy na trzech ale jeden uciekł za to pozostali dwaj może trochę za mocno oberwali i jak na razie nikt w tym miejscu ich nie widział.
tez jestem za tym koledzy a takich to trzeba się zabrać i jestem za pomysłem kolegi z tymi kijami może jak by dostali raz, drugi i trzeci to by sie bali nad wodę przyłazić tylko ze tego jest coraz wiecej takich oprychów którzy plądruja nam wody pozdro
Po naszej udanej piątkowej akcji z kłusownikami stawiającymi sieci w Zatoce -Porcie Jachtowym za starym mostem stała się rzecz straszna ..ci bezczelni, wyrzutki społeczeństwa ZATOPILI i USZKODZILI łódkę wędkarza który mnie poinformował iż o godzinie14 jest zastawiona sieć kłusownicza ....z żalu nie mogę komentować...........Jurek.
Przepraszam wszystkich z Portalu za zbyt ostry język w poprzednim wpisie ..............człowiek nieraz przez chwileczkę nie zapanuje nad swoimi emocjami. Jurek.
Ale w tym wypadku nie ma sensu nazywać tych ludzi inaczej. Mam nadzieję, że może macie jakieś dowody albo świadków i sprawa zostanie zgłoszona.
te "wyrzutki społeczeństwa" to elegancko powiedziane. Ja bym nie był tak delikatny.
szkoda , że nie mieszkam bliżej, myślę że nie zostawiłbym tego tematu bez echa, ale to wymaga bezpośredniej ingerencji!
Jurek nie daj się sprowokować tym bandytą , prędzej czy później i tak skończą w pierdlu.
Masz rację nerw czasami puści na to wszystko.
Przykro że taka sytuacja miała miejsce, ale ONI muszą wiedzieć że są obserwowani i każdy ich widoczny ruch jest zgłaszany. Brak reakcji to nasza śmierć wędkarska. PS. Może by tak założyć jakąś fundacje na rzecz poszkodowanych w takich przypadkach? Myślę że zarząd portalu by nam w tym pomógł. Przez 5 lat byłem komendantem grupy SSR i wiem jakie zagrożenie niesie walka z KŁUSOLAMI. Pozdrawiam.
Witam Panowie osobiście jestem wędkarzem od niedawna. czy mógłby mnie ktoś pokierować gdzie dzwonić jeśli zobaczę coś podejrzanego nad woda często jeżdżę z psem bardzo wcześnie rano i także późno wieczorem nad wodę aby sobie pobiegał. jakieś telefony i gdzie dzwonić . pozdrawiam
Poprzedniej zimy chodziłem z kolegą i zbierałem klepki zastawione przez kłusowników na szczupaki łódż mi pocięli i co miałem zrobić naprawiłem.Ale gdybym spotkał się ze strażą to by powiedzieli że to ja zastawiam logiczne myślenie.W tym roku zrobiłem zdjęcia kłusowników i klepek i wysłałem mailem niech zobaczą jak działają.Strażnik mi powiedział ze on jeżdzi i żadnej klepki nie znalazł a ja znajduje.Co byście pomyśleli?
Witam , podaję telefon czynny całą dobę do mnie 693 605 596 + GSM---strażnik społeczny Jurek Suchodolski -- na pewno się odezwę . co do kłusownictwa zapraszam na stronę www.jurek.wędkuje.pl pozdrawiam wszystkich.
Ok, fajnie że udostępniłeś swój tel, myślę że dużo ludzi skorzysta. Pozdrawiam
Nie ma bata panowie - zbierać po kłusownikach to można samemu być oskarżonym, dzwonić na PSR albo SSR to mogą się zwinąć zanim tamci przyjadą. Chyba najlepiej patrolować w kilku z kijami i kominiarkami w kieszeni brzegi zbiorników i w razie czego kominiary na głowę i spałować gości. Nie skojarzą po twarzy kto to i nikomu nic nie zniszczą :)
Drastyczny i karalny pomysł z tym biciem. Jestem jednak za, bo chyba tylko taki argument by dotarł do tych wypaczonych łbów. Z reszta kiedyś słyszalem (lata 90te) że policja w mniejszych miastach i wioskach tak robiła. Drobnych złodziejaszków i kłusowników o tzw. małej szkodliwości społecznej, zgarniali, wywozili do lasu i pałami tak żeby śladu niebyło lali. Mówili za co a tacy naprawdę się pilnowali i ze strachu poprostu bali się klusować. Nie to co teraz. Policjant czy inny funkcjonariusz boi sie żeby przypadkowo nietykalności nie naruszyc i fałszywie nie oskarżyć. Paranoja normalnie.
JA TAK KIEDYS ZROBILEM NA JEZIORZE PLACZEWO W STAROGARDZIE GD,KLUSOLE W NOCY OBSTAWILI SIATY,BYLEM AKURAT NA ZASIADCE LINOWEJ,TEL POIFORMOWALEM KOLEGOW I ZAPADLA DECYZJA-LINCZ,TAK TEZ SIE STALO.ZADEN BLACHARZ CHYBA NIE CHCIAL KLEPAC ICH SPRINTERA,LODZI TEZ NIE SKLEIC NIE MOGLI,SINIAKI KIEDTS CHYBA IM ZESZLY.NIE ZALUJE,KLUSOLI NIGDY WIECEJ ZADNYCH TAM NIE SPOTKALEM
zawsze popieram przemyślane akcje , sam dwa lata temu wraz z kolegami trafiliśmy na trzech ale jeden uciekł za to pozostali dwaj może trochę za mocno oberwali i jak na razie nikt w tym miejscu ich nie widział.
tez jestem za tym koledzy a takich to trzeba się zabrać i jestem za pomysłem kolegi z tymi kijami może jak by dostali raz, drugi i trzeci to by sie bali nad wodę przyłazić tylko ze tego jest coraz wiecej takich oprychów którzy plądruja nam wody pozdro