Na wniosek małego stowarzyszenia ornitologicznego "KLUB GAJA" ustanowiono rezerwat "Wisła pod Zawichostem" Zajmuje on obszar doliny Wisły na odcinku około 15km /między ujściem Sanu i Sanny/ W związku z czym obowiązywać będą na tym terenie zakazy, które są wymienione w ustawie o ochronie przyrody z dnia 16.04.2004(art.15 ust.1)PZW Koło 21, mieszkańcy miasta Zawichost oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą /mającą związek bezpośrednio z Wisłą/ zgłaszały swoje zastrzeżenia do przedstawionego projektu. Nic to nie dało...rezerwat ustanowiono. Mieszkańcom dalej zależy na wyłączeniu lini brzegowej (w tym małej części plaży) bezpośrednio przylegającej do miasta z terenu rezerwatu. Podobno wszystko konsultowano ze społecznością miasta... Mieszkańcy nic na ten temat nie wiedzą... Co tu wymagać... nawet miejscowe koło PZW nie miało "szansy" uczetniczyć" w negocjacjach. Zastanawiam się nad całą tą sprawą czy nie można było wyznaczyć terenów z ograniczonym dostępem? W mieście z "upadającą" od dawna gospodarką, postępującym ubożeniem społeczeństwa, gdzie młodzież nie ma dyskotek, gdzie Wisła i plaża to jedyne z atrakcji... wprowadzać tyle zakazów... Jako PZW mamy przecież podobne założenia co do ochrony przyrody ale... czy tu gramy do jednej bramki??? Ornitolodzy rezerwat już mają a mieszkańcom, wędkarzom... pozostało ponieść tej decyzji konsekwencje...
Owszem ornitolodzy rezerwat mają ,a nam pozostało pilnowac wody i ryb .Tylko komu jak nie będzie wolno łowic ,to tylko kłusole będą sie cieszyc ,z tak mądrej decyzi władz .Gratulacje z bardzo trafnej decyzi.
Na wniosek małego stowarzyszenia ornitologicznego "KLUB GAJA" ustanowiono rezerwat "Wisła pod Zawichostem" Zajmuje on obszar doliny Wisły na odcinku około 15km /między ujściem Sanu i Sanny/ W związku z czym obowiązywać będą na tym terenie zakazy, które są wymienione w ustawie o ochronie przyrody z dnia 16.04.2004(art.15 ust.1)PZW Koło 21, mieszkańcy miasta Zawichost oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą /mającą związek bezpośrednio z Wisłą/ zgłaszały swoje zastrzeżenia do przedstawionego projektu. Nic to nie dało...rezerwat ustanowiono. Mieszkańcom dalej zależy na wyłączeniu lini brzegowej (w tym małej części plaży) bezpośrednio przylegającej do miasta z terenu rezerwatu. Podobno wszystko konsultowano ze społecznością miasta... Mieszkańcy nic na ten temat nie wiedzą... Co tu wymagać... nawet miejscowe koło PZW nie miało "szansy" uczetniczyć" w negocjacjach. Zastanawiam się nad całą tą sprawą czy nie można było wyznaczyć terenów z ograniczonym dostępem? W mieście z "upadającą" od dawna gospodarką, postępującym ubożeniem społeczeństwa, gdzie młodzież nie ma dyskotek, gdzie Wisła i plaża to jedyne z atrakcji... wprowadzać tyle zakazów... Jako PZW mamy przecież podobne założenia co do ochrony przyrody ale... czy tu gramy do jednej bramki??? Ornitolodzy rezerwat już mają a mieszkańcom, wędkarzom... pozostało ponieść tej decyzji konsekwencje...
Owszem ornitolodzy rezerwat mają ,a nam pozostało pilnowac wody i ryb .Tylko komu jak nie będzie wolno łowic ,to tylko kłusole będą sie cieszyc ,z tak mądrej decyzi władz .Gratulacje z bardzo trafnej decyzi.