Ja jakieś dwa lub trzy lata temu widziałem żółwia w Strzegomce pod Wrocławiem. Tyle że był to żółw jakiego można kupić w sklepie zoologocznym (taki z czerwonymi policzkami). Wyglądał na zadomowionego i był w dobrej kondycji. Taka ciekawostka.
Leleon to był Żółw Czerwonolicy sam kiedyś takiego miałem, ale to nie jest oczywiście nasz rodzimy gatunek cóż więc robił w tej rzece i kto był na tyle nierozważny, że go tam wypuścił? Nasze biedne zdewastowane wody muszą znosić głupotę różnych poprawiaczy natury: amerykańskie norki pustoszące lęgi naszych ptaków, piranie i krewetki w Rybniku a teraz żółwie czerwonolice - to woła o pomstę do Nieba!
Hej Kobokobi! Przecież mieliśmy rodzimego jesiotra (!),dla wiadomości teraz prowadzi się jego reintrodukcję-trudne słowo, prawdopodobnie trafiłeś na jednego z nich. Wpuszcza się jesiotra do rzek, po czym on dosyć szybko spływa do morza, a my mamy nadzieję, że powróci. Nawiasem mówiąc, chciałbym kiedyś złowić jesiotra w Polskiej rzece.
U mojego sąsiada w stawku są cztery jesiotry i to caaaałkiem spore. Kolego tinca możemy się wybrać ,zapraszam serdecznie. A tego żołwia to trzeba było złapać . Podobno pyszna na nim zupka , a i ze skorupki popielniczka doskonała . Pozdro. Ps. Oczywiście gdy sąsiad pójdzie do roboty !
jesli chodzi o jesiotry to zlapalem swoje pierwsze w tym roku i to w rzece, moje zdziwienie bylo ogromne kiedy po pieknej walce wyciaglem niezbyt duzego jesiotra. w ten sam dzien zlapalem jeszcze 4 a na drugi dzien ze znajomym jeszcze 5 najwiecej bylo szarych zdarzyl sie jeden caly czarny. bylo to na pilicy zapomnial bym dodac
Jak ktoś chce pooglądać żółwie błotne to zapraszam do Dąbrowy Górniczej nad zbiornik Pogoria 2 - strefa ciszy i rezerwat tegoż gatunku. A na Pogorii 3 jakiś tępy bałwan wpuścił czerwonolice!
Tak panie Łukaszu - o żółwia czerwonolicego, takiego jakich dużo ludzie kupują w sklepach zoologicznych bo dzieciak chce, a jak się znudzi i nie ma co z nim zrobić to wrzuca do najbliższego zbiornika, kompletnie nie myśląc o konsekwencjach takiego działania. Żółw czerwonolicy jest bardzo żarłoczny i rąbie małe ryby.
sam mialem taka gadzine:) ale biedaczek mi na cos zachorowal i padł nie potrafilem mu pomóc.. ale taki zółwik to chyba wielkiej szkody nie narobi bo on ogromnych rozmiarow tez nie osiaga? jak w obwodzie ma ze 30 cm to max chyba nie ?
Nie wiem niestety jakie osiąga rozmiary, jednak nie jest to gatunek rodzimy w naszym ekosystemie i jakieś szkody z pewnością wyrządzi. Jest drapieżnikiem więc musi wcinać nasze zwierzątka. Nie wiadomo jak długo będzie żył w tym terenie i czy przypadkiem nie wpadnie na pomysł żeby się rozmnarzać.
O dziwo mamy ze znajomym takiego bydlaka u nas na Bzurze. Skubaniec nie wiem jak to zrobił ale żyje już około trzech lat mniej więcej w tym samym miejscu i jakoś zimy go nie ruszają. Inna bajka jaki s[ pi ]..... n go wypuścił do rzeki. Raz szkoda zwierzaka , dwa że gatunek obcy. Raczej wątpię żeby mógł się u nas rozmnożyć ale raczki za to sobie nie dam uciąć ;)
Pozdr.
W ubiegłym roku, pod koniec sierpnia złowiłem żółwia na wędkę! Miał ok. 1kg, wziął na makaron gwiazdki o smaku czosnkowym. Wcześniej zlowił go mój kolega, a ja niedowiarek Go wyśmiałem. Proszę sobie wyobrazić, że tego żółwia złowiłem w jego obecności i to On miał wtedy ubaw ze mnie. Świadkami tego zdarzenia było rówież kilka młodych osób więc ubaw był na całego. Dodam, że wygląd tego żółwia jest bardzo podobny do wcześniejszego opisu.
Widziałem dziś żółwia w Miechowskim parku jak wygrzewał się na wyspie. Ktoś spotkał się może z tym gadem w parku czy byłem pierwszy??
Żart!!!!
Szybki był - zdążyłeś uciec ?
Mnie ostatnio gonił ze dwieście metrów.
Sory i pozdro.
Ja jakieś dwa lub trzy lata temu widziałem żółwia w Strzegomce pod Wrocławiem.
Tyle że był to żółw jakiego można kupić w sklepie zoologocznym (taki z czerwonymi policzkami). Wyglądał na zadomowionego i był w dobrej kondycji. Taka ciekawostka.
Leleon to był Żółw Czerwonolicy sam kiedyś takiego miałem, ale to nie jest oczywiście nasz rodzimy gatunek cóż więc robił w tej rzece i kto był na tyle nierozważny, że go tam wypuścił? Nasze biedne zdewastowane wody muszą znosić głupotę różnych poprawiaczy natury: amerykańskie norki pustoszące lęgi naszych ptaków, piranie i krewetki w Rybniku a teraz żółwie czerwonolice - to woła o pomstę do Nieba!
Świat się zmienia...
a co powiecie na jesiotra,którego złowiłem dzisiaj na Nysie Szalonej?Przecież to nie jest nasz rodzimy gatunek.
Hej Kobokobi! Przecież mieliśmy rodzimego jesiotra (!),dla wiadomości teraz prowadzi się jego reintrodukcję-trudne słowo, prawdopodobnie trafiłeś na jednego z nich. Wpuszcza się jesiotra do rzek, po czym on dosyć szybko spływa do morza, a my mamy nadzieję, że powróci. Nawiasem mówiąc, chciałbym kiedyś złowić jesiotra w Polskiej rzece.
U mojego sąsiada w stawku są cztery jesiotry i to caaaałkiem spore. Kolego tinca możemy się wybrać ,zapraszam serdecznie.
A tego żołwia to trzeba było złapać . Podobno pyszna na nim zupka , a i ze skorupki popielniczka doskonała .
Pozdro.
Ps. Oczywiście gdy sąsiad pójdzie do roboty !
jesli chodzi o jesiotry to zlapalem swoje pierwsze w tym roku i to w rzece, moje zdziwienie bylo ogromne kiedy po pieknej walce wyciaglem niezbyt duzego jesiotra. w ten sam dzien zlapalem jeszcze 4 a na drugi dzien ze znajomym jeszcze 5 najwiecej bylo szarych zdarzyl sie jeden caly czarny. bylo to na pilicy zapomnial bym dodac
przedwczoraj widziałem u siebie nad Zalewem Zemborzyckim żółwia, wygrzewającego się na pniaku wystajacym z wody.
widzę je każdego roku.
Niedaleko mojego domu jest rezerwat żółwia błotnego, więc mogę podpatrywać je częściej.Pozdrawiam
ja też widziałem żółwia w parku,widziałem dwa .Jeden nawet złapał na wędke
Jak ktoś chce pooglądać żółwie błotne to zapraszam do Dąbrowy Górniczej nad zbiornik Pogoria 2 - strefa ciszy i rezerwat tegoż gatunku. A na Pogorii 3 jakiś tępy bałwan wpuścił czerwonolice!
grzegorzyk75 a to o zołwia Ci chodzi ?
Tak panie Łukaszu - o żółwia czerwonolicego, takiego jakich dużo ludzie kupują w sklepach zoologicznych bo dzieciak chce, a jak się znudzi i nie ma co z nim zrobić to wrzuca do najbliższego zbiornika, kompletnie nie myśląc o konsekwencjach takiego działania. Żółw czerwonolicy jest bardzo żarłoczny i rąbie małe ryby.
sam mialem taka gadzine:) ale biedaczek mi na cos zachorowal i padł nie potrafilem mu pomóc.. ale taki zółwik to chyba wielkiej szkody nie narobi bo on ogromnych rozmiarow tez nie osiaga? jak w obwodzie ma ze 30 cm to max chyba nie ?
Nie wiem niestety jakie osiąga rozmiary, jednak nie jest to gatunek rodzimy w naszym ekosystemie i jakieś szkody z pewnością wyrządzi. Jest drapieżnikiem więc musi wcinać nasze zwierzątka. Nie wiadomo jak długo będzie żył w tym terenie i czy przypadkiem nie wpadnie na pomysł żeby się rozmnarzać.
W polsce żyje tylko żółw błotny jest ich bardzo mało, dlatego są pod ochroną, ale żywią sie między innymi też małymi rybkami
O dziwo mamy ze znajomym takiego bydlaka u nas na Bzurze. Skubaniec nie wiem jak to zrobił ale żyje już około trzech lat mniej więcej w tym samym miejscu i jakoś zimy go nie ruszają. Inna bajka jaki s[ pi ]..... n go wypuścił do rzeki. Raz szkoda zwierzaka , dwa że gatunek obcy. Raczej wątpię żeby mógł się u nas rozmnożyć ale raczki za to sobie nie dam uciąć ;) Pozdr.
W ubiegłym roku, pod koniec sierpnia złowiłem żółwia na wędkę! Miał ok. 1kg, wziął na makaron gwiazdki o smaku czosnkowym. Wcześniej zlowił go mój kolega, a ja niedowiarek Go wyśmiałem. Proszę sobie wyobrazić, że tego żółwia złowiłem w jego obecności i to On miał wtedy ubaw ze mnie. Świadkami tego zdarzenia było rówież kilka młodych osób więc ubaw był na całego. Dodam, że wygląd tego żółwia jest bardzo podobny do wcześniejszego opisu.
WSTAWIAM FOTKI ŻÓŁWI Z PARKU