Witam ;) Czy wy też macie problem ze złowieniem ryby w tak ciepłe dni jak te które od pewnego czasu odwiedziły Polskę? Wydaje mi się że po prostu ryby uciekły w głębokie zimniejsze miejsca i tu nasuwa się moje pytanie jak podać im dobrze przynętę? Dodam że łowię zazwyczaj na 6-13 cm gumy, a stawy które mnie otaczają są zazwyczaj gęsto porośnięte na dnie i łowię z brzegu. Pozdrawiam
Witaj kolego ja miałem w ostatnią niedziele dobre wyniki na Zegrzu.Lowilem na boczny trok jeden kij mialem uybrojony na grubsze sndacze łyzlka 0,20 ,twisterz 7cm ripery 8 cm ,ciezarek 15,20gr.laseczka mocniejsza wklejanka do 20 gr i doly od 9 do 15m i drugi sprzet okoniowy 0,16 twister 3cm riper 4cm,ciezarek od 6 do 10gr wklejanka do 10gr.
Kolego jesli chcesz lapac okonie i snadacze,wiec ze tam gdzie okon tam i sandacz niedaleko,bo to ta sama rodzina.W takie upaly szukaj cieniste miejsca ,albo pofaldowane doly,uskoki od 3 do 6m niedaleko trzcin.ja tak zlapalem 15 okoni po 27,30cm i sandacza 67cm.
Oczywiście że ryba jak jest kilka dni upalnych ucieka na chłodniejsze głębsze wody,sam się ostatnio o tym przekonałem.Wszystkie -moje pewne miejsca były puste- ,zacząłem szukać ryb na głębszej wodzie i znalazłem,mnóstwo ryb było na podwodnych zboczach na głębokości 22 metry,a ryby stały od 15-18 metrów,dobra przynęta guma ja łowię na takie koło 18-25cm,A sprowadzić przynętę tak głęboko to coś w stylu boczny trok i około 25 gram obciążenie,mój kolega żle się poczuł (zbyt duża fala na otwartej wodzie hehehe) więc miałem za mało czasu żeby to dogłębnie sprawdzić ;) Morał z tego taki,jak my się chowamy przed słońcem w cieniu tak samo ryba kryje się w głębszej chłodniejszej wodzie
Wszystko fajnie tylko że mój staw ma 35ha i ciężko dorzucić na środek ;P a pontonu ani łudki nie mam aby wypłynąć po za tym boje się bocznego troka bo jak mówię zielska na dnie jest full ;(
Ok już doczytałem że można stosować przypony stalowe ale metoda ta odnosi się głównie do okoni a ja raczej zawsze nastawiam się na szczupłego mimo że łowie gumami. Więc proszę o więcej propozycji.
kolego drogi bocznym trokiem możesz w największych chaszczach łowić,to tylko kwestia długości troka z ciężarkiem(im dłuższy trok tym wyżej śmiga przynęta nad dnem.W ten sposób możesz tuż nad zielskiem prowadzić przynętę.Musisz tylko wiedzieć jaka długość od dna tego zielska i wtedy odmierzasz długość na troku o 10-20cm więcej i łowisz.A co do szczupaków to proponuje zamiast żyłki,nawlec flucarbon na szpule,wtedy na pewno szczupak ani sandacz nie przegryzie tego.
Zazwyczaj jezdze nad zegrze na sandacze mam pytanie odnosnie łowienia sandacza na troka.Czy montuje sie go tak samo jak na okonia czy daje sie krotki trok (sandacz lubi twarde dno wiec nie trzeba długigo troka)Ogolnie prosba o przyblizenie teamtu.
Jest takie miejsce sandaczowe.Wypływasz z koła nr.4 do pomarańczowej boi,tam jest dół pofałdowany i zawsze złowiłem tam sandacza,a co do dużego okonia to spróbuj koło starego filara,koło sitowi na przeciwko koła nr 13 ,koło mostu.
A co do bocznego troka na sandacza kolego, nawlekasz na szpule flucarbon,zamiast żyłki,no i gramatura nieco większa niż na okonie (15gr.-20gr.) najlepsze gumki to standardowo twisterki relaxa tzw.kolor biskupi,albo wściekły różowy rozmiar od 3cm do 7cm. A jeśli nie posiadasz fluocarbonu to nawiń żyłkę 0,20-0,25 .Yak grubej zyłki nie przegryzie ci sandacz i nie psuje pracy przynęty. Co do kwesti prowadzenia,nie szorujemy tak szybko bocznym trokiem po dnie jak na okonie,tu wręcz himerycznie przciągasz ciężarek po dnie i potem wybierasz luz żyłki. To tyle ,połamania.
W upalne , gorące dnie , drapieżniki żerują bardzo słabo , chimerycznie i raczej poza zasięgiem wędkarza . Świetnie natomiast bierze ciepłolubny karaś - ale należy wybrać zupełnie inną metodę połowu - spławiczek.
W gorące dni bardzo często klenie wygrzewają się na powierzchni wody przy tym żerując tak więc można spróbować złowić klenia na małego wobka ja takim sposobem już łowiłem bardzo skuteczne polecam.
Coś wam powiem koledzy,na brania nie ma reguły,miałem przypadek łowić w lipcowe upały o 12.00 i 13.00 węgorze wielkie jak pytony, a w nocy złowiła mi się duża płotka na zestaw karpiowy.Jak dla mnie największe znacznie ma ciśnienie i stałość pogody,tzn. żeby stale utrzymywała się taka sama pogoda,nie zaleznie czy to upał czy zimno.Najważniejsze żeby nie było zbyt dużej amplitudy tmp. ciśnienia itd.
Witam ;)
Czy wy też macie problem ze złowieniem ryby w tak ciepłe dni jak te które od pewnego czasu odwiedziły Polskę?
Wydaje mi się że po prostu ryby uciekły w głębokie zimniejsze miejsca i tu nasuwa się moje pytanie jak podać im dobrze przynętę?
Dodam że łowię zazwyczaj na 6-13 cm gumy, a stawy które mnie otaczają są zazwyczaj gęsto porośnięte na dnie i łowię z brzegu.
Pozdrawiam
w takim przypadku nadal by sie drop shot
Nie łowiłem jeszcze tą metodą i mam pewne obawy...
Po za tym drop shot słabo spisuje się z brzegu ponieważ nie uzyskujemy odpowiedniego kąta nachylenia żyłki
Witaj kolego ja miałem w ostatnią niedziele dobre wyniki na Zegrzu.Lowilem na boczny trok jeden kij mialem uybrojony na grubsze sndacze łyzlka 0,20 ,twisterz 7cm ripery 8 cm ,ciezarek 15,20gr.laseczka mocniejsza wklejanka do 20 gr i doly od 9 do 15m i drugi sprzet okoniowy 0,16 twister 3cm riper 4cm,ciezarek od 6 do 10gr wklejanka do 10gr.
Kolego jesli chcesz lapac okonie i snadacze,wiec ze tam gdzie okon tam i sandacz niedaleko,bo to ta sama rodzina.W takie upaly szukaj cieniste miejsca ,albo pofaldowane doly,uskoki od 3 do 6m niedaleko trzcin.ja tak zlapalem 15 okoni po 27,30cm i sandacza 67cm.
Ale i tak leprze wzniki sa jak jest chlodniej....
Oczywiście że ryba jak jest kilka dni upalnych ucieka na chłodniejsze głębsze wody,sam się ostatnio o tym przekonałem.Wszystkie -moje pewne miejsca były puste- ,zacząłem szukać ryb na głębszej wodzie i znalazłem,mnóstwo ryb było na podwodnych zboczach na głębokości 22 metry,a ryby stały od 15-18 metrów,dobra przynęta guma ja łowię na takie koło 18-25cm,A sprowadzić przynętę tak głęboko to coś w stylu boczny trok i około 25 gram obciążenie,mój kolega żle się poczuł (zbyt duża fala na otwartej wodzie hehehe) więc miałem za mało czasu żeby to dogłębnie sprawdzić ;)
Morał z tego taki,jak my się chowamy przed słońcem w cieniu tak samo ryba kryje się w głębszej chłodniejszej wodzie
Wszystko fajnie tylko że mój staw ma 35ha i ciężko dorzucić na środek ;P a pontonu ani łudki nie mam aby wypłynąć po za tym boje się bocznego troka bo jak mówię zielska na dnie jest full ;(
Aha a czy w bocznym troku idzie użyć przyponu wolframowego lub tytanowego w razie ataku szczupłego lub typowo na niego łowiąc ?
Ok już doczytałem że można stosować przypony stalowe ale metoda ta odnosi się głównie do okoni a ja raczej zawsze nastawiam się na szczupłego mimo że łowie gumami. Więc proszę o więcej propozycji.
kolego drogi bocznym trokiem możesz w największych chaszczach łowić,to tylko kwestia długości troka z ciężarkiem(im dłuższy trok tym wyżej śmiga przynęta nad dnem.W ten sposób możesz tuż nad zielskiem prowadzić przynętę.Musisz tylko wiedzieć jaka długość od dna tego zielska i wtedy odmierzasz długość na troku o 10-20cm więcej i łowisz.A co do szczupaków to proponuje zamiast żyłki,nawlec flucarbon na szpule,wtedy na pewno szczupak ani sandacz nie przegryzie tego.
Fluocarbon o średnicy od 0,16 do 0,20
No to w moim stawie spokojnie musiał bym ustawić z 1-1.5m :|
Witam,
Zazwyczaj jezdze nad zegrze na sandacze mam pytanie odnosnie łowienia sandacza na troka.Czy montuje sie go tak samo jak na okonia czy daje sie krotki trok (sandacz lubi twarde dno wiec nie trzeba długigo troka)Ogolnie prosba o przyblizenie teamtu.
Pozdrawiam
Jest takie miejsce sandaczowe.Wypływasz z koła nr.4 do pomarańczowej boi,tam jest dół pofałdowany i zawsze złowiłem tam sandacza,a co do dużego okonia to spróbuj koło starego filara,koło sitowi na przeciwko koła nr 13 ,koło mostu.
A co do bocznego troka na sandacza kolego, nawlekasz na szpule flucarbon,zamiast żyłki,no i gramatura nieco większa niż na okonie (15gr.-20gr.) najlepsze gumki to standardowo twisterki relaxa tzw.kolor biskupi,albo wściekły różowy rozmiar od 3cm do 7cm.
A jeśli nie posiadasz fluocarbonu to nawiń żyłkę 0,20-0,25 .Yak grubej zyłki nie przegryzie ci sandacz i nie psuje pracy przynęty.
Co do kwesti prowadzenia,nie szorujemy tak szybko bocznym trokiem po dnie jak na okonie,tu wręcz himerycznie przciągasz ciężarek po dnie i potem wybierasz luz żyłki.
To tyle ,połamania.
W upalne , gorące dnie , drapieżniki żerują bardzo słabo , chimerycznie i raczej poza zasięgiem wędkarza . Świetnie natomiast bierze ciepłolubny karaś - ale należy wybrać zupełnie inną metodę połowu - spławiczek.
W gorące dni bardzo często klenie wygrzewają się na powierzchni wody przy tym żerując tak więc można spróbować złowić klenia na małego wobka ja takim sposobem już łowiłem bardzo skuteczne polecam.
Coś wam powiem koledzy,na brania nie ma reguły,miałem przypadek łowić w lipcowe upały o 12.00 i 13.00 węgorze wielkie jak pytony, a w nocy złowiła mi się duża płotka na zestaw karpiowy.Jak dla mnie największe znacznie ma ciśnienie i stałość pogody,tzn. żeby stale utrzymywała się taka sama pogoda,nie zaleznie czy to upał czy zimno.Najważniejsze żeby nie było zbyt dużej amplitudy tmp. ciśnienia itd.