Witam serdecznie kolegów po kiju.Chciał bym się dowiedzieć od bardziej doświadczonych pstrągarzy na temat pewnej rzeczki a mianowicie Kotomierzycy czy też Kotomierzanki a najbardziej znanej jako Struga Bożenkowska. Rzeczka a bardziej ciurek w wykazie PZW widnieje jako woda górska , lecz jest bardzo płytka. Czy jest szansa na złapanie tam kropka??? W necie nie ma żadnej żadnych informacji na jej temat więc czekam na jaka kolwiek informacje od szanownych kolegów z forum
Przejezdzam kolo tej rzeczki co tydzień i zawsze sobie zadaje to pytanie czy tam coś pływa. Tak na dobrą sprawę to jest to dopływ Brdy, wiec jakieś pstrągi powinny pływać ;)
Kilka dni temu przeglądałem stronkę okręgu i natchnąłem się na tę rzeczkę. Nie byłem tam na rybach ( jeszcze ) ale może dam się kiedyś skusić. Ciekawe jak z dojściem do brzegu??? Taka cudowna mała rzeczka może kryć w sobie ryby, o których niektórzy śnią... Jeśli nie ma tam presji wędkarskiej i teren jest dość trudny, to może być ciekawie.
Kilka dni temu przeglądałem stronkę okręgu i natchnąłem się na tę rzeczkę. Nie byłem tam na rybach ( jeszcze ) ale może dam się kiedyś skusić. Ciekawe jak z dojściem do brzegu??? Taka cudowna mała rzeczka może kryć w sobie ryby, o których niektórzy śnią... Jeśli nie ma tam presji wędkarskiej i teren jest dość trudny, to może być ciekawie.
To jak już będziesz po pierwszym wypadzie to podziel się z nami wrażeniami!! ;)
,,Taka cudowna mała rzeczka może kryć w sobie ryby, o których niektórzy śnią...” mmmmmmmmmm to chyba się wybiorę, tylko tam jest naprawdę płytko ok 30 cm głębsze miejsca 50 cm fakt iż byłem tam w lato , teraz poziom może być wyższy, i faktycznie teren jest naprawdę trudno dostępny poza tym presja może być raczej ze strony pstrągarzy więc nie aż tak wielka
Witam. Byłem, łowiłem niestety bez efektu.Szukałem kropek a znalazłem przy ujściu do Zalewu Tryszczyn ładnego 38 cm pasiastego garbuska. Presja wędkarska znikoma, kłusownicza już też bo nie ma co kłusować. Walory przyrodnicze i wizualne bezcenne, bardzo ładnie meandruje. W Bożenkowie jest Jaz który niestety jednak nie przepuszcza odpowiedniej ilości wody i blokuje migracje potencjalnych ryb. "Smutne ale prawdziwe".W Zalewie może coś z kropkami pływa, ale raczej niewiele.Jeszcze jedno. Brzegi są skrajami działek więc można trafić na zanieczyszczenia, mało życzliwego tubylca i jego pieska, tak że trzeba troszku uważać. (miałem taką przygodę z jakimś kundlem) Wodą Cześć Michał.
Lata świetności Bożenkowska ma już za sobą .Najlepsze lata to siedemdziesiąte do końca lat dziewięćdziesiątych ,dopóki był klub Potok to jeszcze interesował się strugą .Nawet byli koledzy z Potoku ,co indywidualnie zarybiali ,znałem jednego- jak wracał z zarybiania Brdy ,to zawsze coś zostawił i jechał swoim prywatnym samochodem ,aby dodatkowo jeszcze zarybić - to był pasjonat strugi. Teraz rzekomo coś wpuszczają ,ale wydaje mi się tylko na papierze są liczby wpuszczonego pstrąga .Ostatniego pstrąga złowiłem w marcu 1999r 37 cm .W tamtych latach na strudze nie było dużych ,co najwyżej pod wymiar ,albo trochę ponad wymiar. Brzegi od strony działek są w miarę ,teren jest dosyć trudny ,za szosą teraz strach chodzić w pobliżu strugi są posesje ostre psy. Co jakiś czas zaglądam na strugę i nic kłusownictwo , wydry to wyniszczyło strugę. Najczęściej łowiłem brodząc -marzec i kwiecień kiedy jest trochę wody i brzegi nie są tak zarośnięte jak latem .Byłem w ubiegłym sezonie w kwietniu i na zero .Tak ,że strugę odpuściłem całkowicie, ale jeżeli ktoś chce zobaczyć ,to struga wygląda uroczo.
Sępolenka, która wpada do Zalewu, jest na pewno rybna w Klenia bo Łowię je co roku w marcu jako pierwsze ryby z płotkami włącznie. Parę lat temu zdarzyło się złowić kropka, teraz nie wiem bo jeżdżę rzadko, raz w roku, ale kto wie jakby się zaczaił na kropka to czy nie byłoby to eldorado:)
Chciałem podziękować z wszelkie informacje , cieszę się iż
forum działa tak sprawnie. Ja w marcu na
pewno wybiorę się nad ten ciurek , wrzucę na pewno kilka zdjęć a może uda się i
jakieś rybki zaobserwować.
Bo tak działa nasz Zarząd Okręgu. Zarybiają właściwie tylko Brdę i to najlepiej za PKS-em, czyli pod swoim biurowcem. A gdzie dopływy Brdy?????? Kiedyś, jak ichtiologiem w Okręgu był pan Bieniakowski, to osobiście jeździłem swoim fiatem Uno do Nadolnej Karczmy nad Brdę, dostawałem 5, czasem 7 worów z pstrągami i wpuszczałem je do Kamionki. Teraz o tych małych rzeczkach nikt już nie pamięta. Na Kamionce w tym roku byłem co najmniej 20 razy. Efekt - 2 tęczaki ( które i tak uciekły z hodowli, a nie zostały wpuszczone przez PZW ) jeden spięty duży potok i jeden mały wyciągnięty. Czyli w sumie 4 kontakty z rybą na 60 godzin i dziesiątki kilometrów nad wodą. Czyja to wina? Moja? Nie umiem łowić? Pewnie nie, bo dopiero 20 lat biegam za pstrągami. Niech ci w Okręgu trochę się zastanowią, bo coraz więcej ludzi narzeka na efekty, a składki i opłaty corocznie idą w górę. Zaczyna mnie to powoli wkurzać. Pozdrawiam.
A co do kłusownictwa i wyczyszczania rzek - Nie wiem co robi Straż Rybacka?! Na moje setki wypadów nad Brdę, spotkałem ich tylko raz i z daleka krzyczałem, żeby podeszli i sobie spisali moje dane. Tak dla statystyki. Gdybym nie podszedł do nich, to na 100 % by mnie nie zauważyli, bo po krzaczkach chodzić i szukać wędkarzy się nie chce. Łatwiej jechać nad jezioro, gdzie teren łatwy i wszystko z daleka widać.
To prawda przez przeszło trzydzieści lat łowienia na Brdzie i jej dopływach ,raz jakieś pięć lat temu w Świcie miałem spotkanie ze strażą i to na parkingu .Ledwo wysiadłem z auta przygotowałem spinner ruszyłem w kierunku rzeki ,a z krzaków wyszedł kontroler i woła o zezwolenie na wędkowanie.Pytam czemu tak rzadko kontrolują ,bo przez tyle lat pierwszy raz mam kontrol .Odpowiedż ,że mają dużo innych łowisk ,a Brda to duży i niewygodny teren ,zarośnięty i dlatego nie zapuszczają się w głąb rzeki .Co najwyżej tu w Świcie przy mostku,lub na bardziej otwartym terenie .To nie ma co dziwić się ,że kłusownictwo kwitnie.Pozdrawiam
Odnośnie Brdy, to od kilku lat prowadzi się w okolicach tryszczyna bardzo ciekawą gospodarkę wodną.
A mianowicie, Zawsze woda z elektrowni na zalewie ruszała chwilę przed otwarciem elektrowni Tryszczyn. Woda więc "szła", jednakże poziom był równy.
A teraz wygląda to tak, iż koronowo stoi, Tryszczyn się otwiera, i poziom wody spada o ok. półtora metra.
O tym, że po wypłynięciu łódką nie można wrócić i trzeba ciągnąć ustrojstwo po mule to jedno.
Ale CO Z TARŁEM?? Przecież to WYSYCHA. Kilka lat temu szczupaki, leszcze po 2kg, piękne okonie... a teraz?? Podleszczaki to MAX co można tam złowić.
Co to za gospodarka?? Co robi (oprócz dojenia Mnie z kasy) PZW??
Witam kolegĂłw.Szukam kompana do wspolnego spiningowania. Z racji tego ze dopiero co sie przeprowadzilem do Bydgoszczy ,nie znam wĂłd ,ani okolicy. Dlatego chetnie poznam kogos ,kto mnie wtajemniczy w tutejszy teren. Pozdrowionko.
Witam kolegĂłw.Szukam kompana do wspolnego spiningowania. Z racji tego ze dopiero co sie przeprowadzilem do Bydgoszczy ,nie znam wĂłd ,ani okolicy. Dlatego chetnie poznam kogos ,kto mnie wtajemniczy w tutejszy teren. Pozdrowionko.
Wody jest tyle w okolicy, że niejeden wędkarz by zazdrościł. Rzeki, jeziora, Zalew Koronowski. Popatrz na mapę okolic Bydgoszczy. Ja nie mieszkam już długo w Polsce i nie jestem na bieżąco, kto jaką wodę dzierżawi, jednak jest masa wody w okolicy. Zagoogluj i sprawdź.
Byłem dziś sprawdzić życie w rzece po 2 godzinach maszerowania pod prąd nie spłoszylem żadnej ryby. Jedyne życie które widziałem to była duża ilość żab. Nie liczyłem, że coś złowię i niestety liczyłem się z tym że ta rzeka może być martwa ale informuje jak wygląda sytuacja w rzece na 2026 rok.
Witam serdecznie kolegów po kiju.Chciał bym się dowiedzieć od bardziej doświadczonych pstrągarzy na temat pewnej rzeczki a mianowicie Kotomierzycy czy też Kotomierzanki a najbardziej znanej jako Struga Bożenkowska. Rzeczka a bardziej ciurek w wykazie PZW widnieje jako woda górska , lecz jest bardzo płytka. Czy jest szansa na złapanie tam kropka??? W necie nie ma żadnej żadnych informacji na jej temat więc czekam na jaka kolwiek informacje od szanownych kolegów z forum
pozdrawiam
Przejezdzam kolo tej rzeczki co tydzień i zawsze sobie zadaje to pytanie czy tam coś pływa. Tak na dobrą sprawę to jest to dopływ Brdy, wiec jakieś pstrągi powinny pływać ;)
Kilka dni temu przeglądałem stronkę okręgu i natchnąłem się na tę rzeczkę. Nie byłem tam na rybach ( jeszcze ) ale może dam się kiedyś skusić. Ciekawe jak z dojściem do brzegu??? Taka cudowna mała rzeczka może kryć w sobie ryby, o których niektórzy śnią... Jeśli nie ma tam presji wędkarskiej i teren jest dość trudny, to może być ciekawie.
Kilka dni temu przeglądałem stronkę okręgu i natchnąłem się na tę rzeczkę. Nie byłem tam na rybach ( jeszcze ) ale może dam się kiedyś skusić. Ciekawe jak z dojściem do brzegu??? Taka cudowna mała rzeczka może kryć w sobie ryby, o których niektórzy śnią... Jeśli nie ma tam presji wędkarskiej i teren jest dość trudny, to może być ciekawie.
To jak już będziesz po pierwszym wypadzie to podziel się z nami wrażeniami!! ;)
Jeśli tam zajadę, to na pewno dam znać jak było. Pozdro!
,,Taka cudowna mała rzeczka może kryć w sobie ryby, o których niektórzy śnią...” mmmmmmmmmm to chyba się wybiorę, tylko tam jest naprawdę płytko ok 30 cm głębsze miejsca 50 cm fakt iż byłem tam w lato , teraz poziom może być wyższy, i faktycznie teren jest naprawdę trudno dostępny poza tym presja może być raczej ze strony pstrągarzy więc nie aż tak wielka
Witam.
Byłem, łowiłem niestety bez efektu.Szukałem kropek a znalazłem przy ujściu do Zalewu Tryszczyn ładnego 38 cm pasiastego garbuska. Presja wędkarska znikoma, kłusownicza już też bo nie ma co kłusować. Walory przyrodnicze i wizualne bezcenne, bardzo ładnie meandruje. W Bożenkowie jest Jaz który niestety jednak nie przepuszcza odpowiedniej ilości wody i blokuje migracje potencjalnych ryb. "Smutne ale prawdziwe".W Zalewie może coś z kropkami pływa, ale raczej niewiele.Jeszcze jedno. Brzegi są skrajami działek więc można trafić na zanieczyszczenia, mało życzliwego tubylca i jego pieska, tak że trzeba troszku uważać. (miałem taką przygodę z jakimś kundlem)
Wodą Cześć
Michał.
Słyszałem o tym strumieniu a raczej rzeczce, ale jeszcze tam nie łowiłem. Muszę popatrzeć na mapie którędy ona płynie, i wybrać się tam.
Lata świetności Bożenkowska ma już za sobą .Najlepsze lata to siedemdziesiąte do końca lat dziewięćdziesiątych ,dopóki był klub Potok to jeszcze interesował się strugą .Nawet byli koledzy z Potoku ,co indywidualnie zarybiali ,znałem jednego- jak wracał z zarybiania Brdy ,to zawsze coś zostawił i jechał swoim prywatnym samochodem ,aby dodatkowo jeszcze zarybić - to był pasjonat strugi. Teraz rzekomo coś wpuszczają ,ale wydaje mi się tylko na papierze są liczby wpuszczonego pstrąga .Ostatniego pstrąga złowiłem w marcu 1999r 37 cm .W tamtych latach na strudze nie było dużych ,co najwyżej pod wymiar ,albo trochę ponad wymiar. Brzegi od strony działek są w miarę ,teren jest dosyć trudny ,za szosą teraz strach chodzić w pobliżu strugi są posesje ostre psy. Co jakiś czas zaglądam na strugę i nic kłusownictwo , wydry to wyniszczyło strugę. Najczęściej łowiłem brodząc -marzec i kwiecień kiedy jest trochę wody i brzegi nie są tak zarośnięte jak latem .Byłem w ubiegłym sezonie w kwietniu i na zero .Tak ,że strugę odpuściłem całkowicie, ale jeżeli ktoś chce zobaczyć ,to struga wygląda uroczo.
Sępolenka, która wpada do Zalewu, jest na pewno rybna w Klenia bo Łowię je co roku w marcu jako pierwsze ryby z płotkami włącznie. Parę lat temu zdarzyło się złowić kropka, teraz nie wiem bo jeżdżę rzadko, raz w roku, ale kto wie jakby się zaczaił na kropka to czy nie byłoby to eldorado:)
Chciałem podziękować z wszelkie informacje , cieszę się iż forum działa tak sprawnie. Ja w marcu na pewno wybiorę się nad ten ciurek , wrzucę na pewno kilka zdjęć a może uda się i jakieś rybki zaobserwować.
Bo tak działa nasz Zarząd Okręgu. Zarybiają właściwie tylko Brdę i to najlepiej za PKS-em, czyli pod swoim biurowcem. A gdzie dopływy Brdy?????? Kiedyś, jak ichtiologiem w Okręgu był pan Bieniakowski, to osobiście jeździłem swoim fiatem Uno do Nadolnej Karczmy nad Brdę, dostawałem 5, czasem 7 worów z pstrągami i wpuszczałem je do Kamionki. Teraz o tych małych rzeczkach nikt już nie pamięta. Na Kamionce w tym roku byłem co najmniej 20 razy. Efekt - 2 tęczaki ( które i tak uciekły z hodowli, a nie zostały wpuszczone przez PZW ) jeden spięty duży potok i jeden mały wyciągnięty. Czyli w sumie 4 kontakty z rybą na 60 godzin i dziesiątki kilometrów nad wodą. Czyja to wina? Moja? Nie umiem łowić? Pewnie nie, bo dopiero 20 lat biegam za pstrągami. Niech ci w Okręgu trochę się zastanowią, bo coraz więcej ludzi narzeka na efekty, a składki i opłaty corocznie idą w górę. Zaczyna mnie to powoli wkurzać. Pozdrawiam.
A co do kłusownictwa i wyczyszczania rzek - Nie wiem co robi Straż Rybacka?! Na moje setki wypadów nad Brdę, spotkałem ich tylko raz i z daleka krzyczałem, żeby podeszli i sobie spisali moje dane. Tak dla statystyki. Gdybym nie podszedł do nich, to na 100 % by mnie nie zauważyli, bo po krzaczkach chodzić i szukać wędkarzy się nie chce. Łatwiej jechać nad jezioro, gdzie teren łatwy i wszystko z daleka widać.
To prawda przez przeszło trzydzieści lat łowienia na Brdzie i jej dopływach ,raz jakieś pięć lat temu w Świcie miałem spotkanie ze strażą i to na parkingu .Ledwo wysiadłem z auta przygotowałem spinner ruszyłem w kierunku rzeki ,a z krzaków wyszedł kontroler i woła o zezwolenie na wędkowanie.Pytam czemu tak rzadko kontrolują ,bo przez tyle lat pierwszy raz mam kontrol .Odpowiedż ,że mają dużo innych łowisk ,a Brda to duży i niewygodny teren ,zarośnięty i dlatego nie zapuszczają się w głąb rzeki .Co najwyżej tu w Świcie przy mostku,lub na bardziej otwartym terenie .To nie ma co dziwić się ,że kłusownictwo kwitnie.Pozdrawiam
Witam
Odnośnie Brdy, to od kilku lat prowadzi się w okolicach tryszczyna bardzo ciekawą gospodarkę wodną.
A mianowicie, Zawsze woda z elektrowni na zalewie ruszała chwilę przed otwarciem elektrowni Tryszczyn. Woda więc "szła", jednakże poziom był równy.
A teraz wygląda to tak, iż koronowo stoi, Tryszczyn się otwiera, i poziom wody spada o ok. półtora metra.
O tym, że po wypłynięciu łódką nie można wrócić i trzeba ciągnąć ustrojstwo po mule to jedno.
Ale CO Z TARŁEM?? Przecież to WYSYCHA. Kilka lat temu szczupaki, leszcze po 2kg, piękne okonie... a teraz?? Podleszczaki to MAX co można tam złowić.
Co to za gospodarka?? Co robi (oprócz dojenia Mnie z kasy) PZW??
Witam kolegĂłw.Szukam kompana do wspolnego spiningowania. Z racji tego ze dopiero co sie przeprowadzilem do Bydgoszczy ,nie znam wĂłd ,ani okolicy. Dlatego chetnie poznam kogos ,kto mnie wtajemniczy w tutejszy teren. Pozdrowionko.
Witam kolegĂłw.Szukam kompana do wspolnego spiningowania. Z racji tego ze dopiero co sie przeprowadzilem do Bydgoszczy ,nie znam wĂłd ,ani okolicy. Dlatego chetnie poznam kogos ,kto mnie wtajemniczy w tutejszy teren. Pozdrowionko.
Wody jest tyle w okolicy, że niejeden wędkarz by zazdrościł. Rzeki, jeziora, Zalew Koronowski. Popatrz na mapę okolic Bydgoszczy. Ja nie mieszkam już długo w Polsce i nie jestem na bieżąco, kto jaką wodę dzierżawi, jednak jest masa wody w okolicy. Zagoogluj i sprawdź.
Byłem dziś sprawdzić życie w rzece po 2 godzinach maszerowania pod prąd nie spłoszylem żadnej ryby. Jedyne życie które widziałem to była duża ilość żab. Nie liczyłem, że coś złowię i niestety liczyłem się z tym że ta rzeka może być martwa ale informuje jak wygląda sytuacja w rzece na 2026 rok.