Wiadomość z portalu Krosno24.pl w sprawie zanieczyszczenia rzeki Lubatówki:
Strażacy zebrali zanieczyszczenia, które wypłynęły z kanału burzowego wprost do Lubatówki. Najprawdopodobniej był to wyciek z szamba. O sprawie został powiadomiony Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta i MPGK. Zobaczcie filmy na stronie: http://www.krosno24.pl/informacje.php3?id=6277
Akcja miała miejsce jeszcze przed świętami, w piątek (21.12). Po godzinie 14.00 w rejonie ulicy Parkowej przechodzeń zauważył zieloną substancję, która z kanału deszczowego wpływała do Lubatówki.Na miejsce udali się zaalarmowani strażacy. - To była dosyć gęsta, cięższa substancja, osadzała się na dnie, miała zapach szamba – mówi Paweł Gaj, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie. Po chwili kanałem zaczęły płynąć fekalia.
- Do zebrania nieczystości założyliśmy trzy przewiązki słomy, które zostały do następnego dnia. W sobotę, troszeczkę ubrudzone zostały ściągnięte – informuje. Na szczęście zanieczyszczenie nie było duże. Potem sytuacja już się nie powtórzyła.
- Najprawdopodobniej był to wyciek z szamba. Trudno jednak powiedzieć, czy był to tylko przypadek, czy ktoś to puścił specjalnie – dodaje Paweł Gaj. O sprawie wie Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta oraz Zakład Wodociągów i Kanalizacji Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Krośnie, które dysponuje mapą kanałów.
Zdjęcia zostały nadesłane przez czytelnika krośnieńskiego portalu.
Większość wędkarzy zaczyna "narzekać" na temat, że w tej rzece nie ma już pstrągów i kleniu, które dawniej były bardzo liczne. Myślę, że po oglądnięciu filmików wszystko będzie jasne. Trzeba się zająć tą rzeczką, ponieważ dawniej pływały w niej duże ryby, a ja rok temu pod koniec sierpnia złowiłem na niej tuż koło domu pstrąga na 39 cm. To był największy i chyba jedyny (chodź wrócił do wody) pstrąg w miejscowości Miejsce Piastowe.
Przypadkiem i spróbują coś ustalić- Szkoda tylko ,że w większości wypadków winnego NIE MA... . Przerobiłem to kilka razy i zawsze "PRZYPADEK". Im mniejsza rzeka tym to gorzej dla danego ekosystemu ,ale wielu biurokratów to właściwie nic nie obchodzi.
Na moim terenie dość często "przypadkiem" zdarzają się awarie przepompowni w sieci kanalizacyjnej i dziwnym trafem zawsze jest to w pobliżu małych strumyków. Kilkakrotnie interweniowałem w Urzędzie Gminy i jakoś tych "przypadków" jest coraz mniej. Na działalność ludzi mało zainteresowanych ekologią lub mających to po prostu w d... ciężko coś poradzić jeśli się kogoś nie złapie "za rękę" i nie udowodni danego czynu. Mimo wszystko walczyć i szukać należy i trzeba.Pozdrawiam.
Ty może nie ,ale chyba jest jeszcze ktokolwiek inny zainteresowany tą rzeczką. Może warto zachęcić innych aby poszli "to tu to tam" i próbowali ratować Lubatówkę.
A dzwoniliście do WIOŚ czy SANEPIDU? Oni mają z pewnością laboratoria, gdzie można zbadać ten syf w rzeczce i może dzięki temu będzie łatwiej namierzyć sprawcę.
ja nigdzie przecież nie będę dzwonił, są chyba od tego specjalne służby. Co nie?
jak ja lubie twoje wypowiedzi :)) to po co ten wątek? "sa od tego specjale słuzby" ;) ja bym zadzwonil na se.x telefon w tym wypadku :D ale nie powiem aktywny jestes ;)
Mi się wydaje że zawartości szamba nie maja tak zielonego koloru, to było cos gorszego, jakieś farby może z jakiegoś zakładu, a jak z zakładu to obawiam się że sprawa ucichnie, bo to tak juz u nas jest...
tyle mi wiadomo, że to chyba było z jakiejś fosy czy coś, nie ma tam w pobliżu jakieś fabryki. Pewnie ktoś wylał coś do tej fosy i wszystko wpłynęło do rzeczki
Wiadomość z portalu Krosno24.pl w sprawie zanieczyszczenia rzeki Lubatówki:
Strażacy zebrali zanieczyszczenia, które wypłynęły z kanału burzowego wprost do Lubatówki. Najprawdopodobniej był to wyciek z szamba. O sprawie został powiadomiony Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta i MPGK. Zobaczcie filmy na stronie: http://www.krosno24.pl/informacje.php3?id=6277
Akcja miała miejsce jeszcze przed świętami, w piątek (21.12). Po
godzinie 14.00 w rejonie ulicy Parkowej przechodzeń zauważył zieloną
substancję, która z kanału deszczowego wpływała do Lubatówki.Na miejsce udali się zaalarmowani strażacy. - To była dosyć gęsta, cięższa substancja, osadzała się na dnie, miała zapach szamba –
mówi Paweł Gaj, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej
Straży Pożarnej w Krośnie. Po chwili kanałem zaczęły płynąć fekalia.
- Do zebrania nieczystości założyliśmy trzy przewiązki słomy,
które zostały do następnego dnia. W sobotę, troszeczkę ubrudzone zostały
ściągnięte – informuje. Na szczęście zanieczyszczenie nie było duże. Potem sytuacja już się nie powtórzyła.
- Najprawdopodobniej był to wyciek z szamba. Trudno jednak powiedzieć, czy był to tylko przypadek, czy ktoś to puścił specjalnie
Zdjęcia zostały nadesłane przez czytelnika krośnieńskiego portalu.– dodaje Paweł Gaj. O sprawie wie Wydział Gospodarki Komunalnej i
Ochrony Środowiska Urzędu Miasta oraz Zakład Wodociągów i Kanalizacji
Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Krośnie, które
dysponuje mapą kanałów.
Większość wędkarzy zaczyna "narzekać" na temat, że w tej rzece nie ma już pstrągów i kleniu, które dawniej były bardzo liczne. Myślę, że po oglądnięciu filmików wszystko będzie jasne. Trzeba się zająć tą rzeczką, ponieważ dawniej pływały w niej duże ryby, a ja rok temu pod koniec sierpnia złowiłem na niej tuż koło domu pstrąga na 39 cm. To był największy i chyba jedyny (chodź wrócił do wody) pstrąg w miejscowości Miejsce Piastowe.
Pozdrawiam Kamil S.
Dołączam zdjęcie
Jaka szkoda!!!! Nie można odpuścić temu, kto to zrobił!!!!
nie wiadomo, kto to zrobił ale niby spróbują ustalić czy było to przypadkowe czy nie
Przypadkiem i spróbują coś ustalić- Szkoda tylko ,że w większości wypadków winnego NIE MA... . Przerobiłem to kilka razy i zawsze "PRZYPADEK". Im mniejsza rzeka tym to gorzej dla danego ekosystemu ,ale wielu biurokratów to właściwie nic nie obchodzi.
tzn. ta rzeczka jest dopływem rzeki Wisłok także dobrze by było, żeby tego kogoś znaleźli :)
Na moim terenie dość często "przypadkiem" zdarzają się awarie przepompowni w sieci kanalizacyjnej i dziwnym trafem zawsze jest to w pobliżu małych strumyków. Kilkakrotnie interweniowałem w Urzędzie Gminy i jakoś tych "przypadków" jest coraz mniej. Na działalność ludzi mało zainteresowanych ekologią lub mających to po prostu w d... ciężko coś poradzić jeśli się kogoś nie złapie "za rękę" i nie udowodni danego czynu. Mimo wszystko walczyć i szukać należy i trzeba.Pozdrawiam.
tylko, że nawet jak ja bym próbował to za dużo nie zrobię :)
Ty może nie ,ale chyba jest jeszcze ktokolwiek inny zainteresowany tą rzeczką. Może warto zachęcić innych aby poszli "to tu to tam" i próbowali ratować Lubatówkę.
ktoś by się raczej znalazł :)
A dzwoniliście do WIOŚ czy SANEPIDU? Oni mają z pewnością laboratoria, gdzie można zbadać ten syf w rzeczce i może dzięki temu będzie łatwiej namierzyć sprawcę.
ja nigdzie przecież nie będę dzwonił, są chyba od tego specjalne służby. Co nie?
ja nigdzie przecież nie będę dzwonił, są chyba od tego specjalne służby. Co nie?
jak ja lubie twoje wypowiedzi :)) to po co ten wątek? "sa od tego specjale słuzby" ;) ja bym zadzwonil na se.x telefon w tym wypadku :D ale nie powiem aktywny jestes ;)
Mi się wydaje że zawartości szamba nie maja tak zielonego koloru, to było cos gorszego, jakieś farby może z jakiegoś zakładu, a jak z zakładu to obawiam się że sprawa ucichnie, bo to tak juz u nas jest...
tyle mi wiadomo, że to chyba było z jakiejś fosy czy coś, nie ma tam w pobliżu jakieś fabryki. Pewnie ktoś wylał coś do tej fosy i wszystko wpłynęło do rzeczki