Złapałem dzisiaj ładnego sandacza, wyjątkowo (od świeta) postnowiłem go zabrać i jakież było moje zdziwienie gdy okazało sie, że jest pełen ikry... bym wiedział że tak bedzie to bym go zostawił i dał bym mu sie spokojnie rozmnożyć. mieliscie podobne przypadki? dlaczego tak sie dzieje? Wg mnie okres ochronny powinien trwać dłużej.
Taaa... to może takiemu szczupakowi dać okres ochronny 8-9 miesięcy bo mniej więcej tyle ma w sobie ikrę... Już nie róbmy z ryb jakiś bożków przed którymi trzeba klękać i bić czołem o ziemię. Ryby, jak już wyżej Daniel pisał, czasem się nie wycierają z różnych przyczyn: nieodpowiednia temperatura wody, brak tarliska, mało partnerów, zanieczyszczenia itp. Lecz to wszystko nie powinno być powodem do prób wydłużania okresów bo niedługo dojdziemy do etapu całkowitego zakazu amatorskiego połowu ryb, nawet jeśli ma to być tylko NK. Poza tym ryby w różnych miejscach Polski wycierają się w różnych terminach ze względu na czynniki klimatyczne.
PS. Ryba niewytarta w znakomitej większości przeżyje, jedynie trochę odchoruje. A padają gatunki obce jak tołpyga czy amur.
Tomas ma racje, moim zdaniem ryb nie jest wcale tak mało w Polsce a zakazy i ograniczenia są takie jak by ryby miały zaras wyginąć.Gdyby właściciele łowisk zarybiali by te akweny, a nie dawać tylko ograniczenia żeby brać jak najwięcej w kieszeń.Teraz łowisk z bardzo dobrym rybostanem jest malo bo kazdy myśli tylko o zyskach.
Złapałem dzisiaj ładnego sandacza, wyjątkowo (od świeta) postnowiłem go zabrać i jakież było moje zdziwienie gdy okazało sie, że jest pełen ikry... bym wiedział że tak bedzie to bym go zostawił i dał bym mu sie spokojnie rozmnożyć. mieliscie podobne przypadki? dlaczego tak sie dzieje? Wg mnie okres ochronny powinien trwać dłużej.
skąd wiesz że sandacze nie są pełne ikry o tej porze skoro wyjątkowo jednego zabiłeś? Zabicie sandacza poza okresem i wymiarem ochronnym to nie hańba nie potrzebne to twoje ściemnianie i bicie siew pierś.
Złapałem dzisiaj ładnego sandacza, wyjątkowo (od świeta) postnowiłem go
zabrać i jakież było moje zdziwienie gdy okazało sie, że jest pełen
ikry... bym wiedział że tak bedzie to bym go zostawił i dał bym mu sie
spokojnie rozmnożyć. mieliscie podobne przypadki? dlaczego tak sie
dzieje? Wg mnie okres ochronny powinien trwać dłużej.
Spora część ryb nie obciera się i później ikrę wchłania lub niestety zdycha.
PS. Ryba niewytarta w znakomitej większości przeżyje, jedynie trochę odchoruje. A padają gatunki obce jak tołpyga czy amur.
Wiesiek to podsumował:
skąd wiesz że sandacze nie są pełne ikry o tej porze skoro wyjątkowo
jednego zabiłeś? Zabicie sandacza poza okresem i wymiarem ochronnym to
nie hańba nie potrzebne to twoje ściemnianie i bicie siew pierś.
Tomek jak najbardziej ma rację, tołpygi to masowo nieraz padają jak wiosna jest nie korzystna (temperatura wody niska), natomiast wydaje się że sandacz jest delikatną rybą ale z własną ikrą poradzi sobie bez szkody dla siebie.
Złapałem dzisiaj ładnego sandacza, wyjątkowo (od świeta) postnowiłem go zabrać i jakież było moje zdziwienie gdy okazało sie, że jest pełen ikry... bym wiedział że tak bedzie to bym go zostawił i dał bym mu sie spokojnie rozmnożyć. mieliscie podobne przypadki? dlaczego tak sie dzieje? Wg mnie okres ochronny powinien trwać dłużej.
Spora część ryb nie obciera się i później ikrę wchłania lub niestety zdycha.
Nie martw się jak się nie wytarł to pewnie już się nie wytrze. Całą ikrę pewnie wchłonie jak misiu tłuszcz zimą, ten już nie oczywiście :).
"Wg mnie okres ochronny powinien trwać dłużej. "
Taaa... to może takiemu szczupakowi dać okres ochronny 8-9 miesięcy bo mniej więcej tyle ma w sobie ikrę... Już nie róbmy z ryb jakiś bożków przed którymi trzeba klękać i bić czołem o ziemię. Ryby, jak już wyżej Daniel pisał, czasem się nie wycierają z różnych przyczyn: nieodpowiednia temperatura wody, brak tarliska, mało partnerów, zanieczyszczenia itp. Lecz to wszystko nie powinno być powodem do prób wydłużania okresów bo niedługo dojdziemy do etapu całkowitego zakazu amatorskiego połowu ryb, nawet jeśli ma to być tylko NK. Poza tym ryby w różnych miejscach Polski wycierają się w różnych terminach ze względu na czynniki klimatyczne.
PS. Ryba niewytarta w znakomitej większości przeżyje, jedynie trochę odchoruje. A padają gatunki obce jak tołpyga czy amur.
Tomas ma racje, moim zdaniem ryb nie jest wcale tak mało w Polsce a zakazy i ograniczenia są takie jak by ryby miały zaras wyginąć.Gdyby właściciele łowisk zarybiali by te akweny, a nie dawać tylko ograniczenia żeby brać jak najwięcej w kieszeń.Teraz łowisk z bardzo dobrym rybostanem jest malo bo kazdy myśli tylko o zyskach.
Złapałem dzisiaj ładnego sandacza, wyjątkowo (od świeta) postnowiłem go zabrać i jakież było moje zdziwienie gdy okazało sie, że jest pełen ikry... bym wiedział że tak bedzie to bym go zostawił i dał bym mu sie spokojnie rozmnożyć. mieliscie podobne przypadki? dlaczego tak sie dzieje? Wg mnie okres ochronny powinien trwać dłużej.
skąd wiesz że sandacze nie są pełne ikry o tej porze skoro wyjątkowo jednego zabiłeś? Zabicie sandacza poza okresem i wymiarem ochronnym to nie hańba nie potrzebne to twoje ściemnianie i bicie siew pierś.
Złapałem dzisiaj ładnego sandacza, wyjątkowo (od świeta) postnowiłem go zabrać i jakież było moje zdziwienie gdy okazało sie, że jest pełen ikry... bym wiedział że tak bedzie to bym go zostawił i dał bym mu sie spokojnie rozmnożyć. mieliscie podobne przypadki? dlaczego tak sie dzieje? Wg mnie okres ochronny powinien trwać dłużej.
Spora część ryb nie obciera się i później ikrę wchłania lub niestety zdycha.
PS. Ryba niewytarta w znakomitej większości przeżyje, jedynie trochę odchoruje. A padają gatunki obce jak tołpyga czy amur.
Wiesiek to podsumował:
skąd wiesz że sandacze nie są pełne ikry o tej porze skoro wyjątkowo jednego zabiłeś? Zabicie sandacza poza okresem i wymiarem ochronnym to nie hańba nie potrzebne to twoje ściemnianie i bicie siew pierś.
Tomek jak najbardziej ma rację, tołpygi to masowo nieraz padają jak wiosna jest nie korzystna (temperatura wody niska), natomiast wydaje się że sandacz jest delikatną rybą ale z własną ikrą poradzi sobie bez szkody dla siebie.