Witam, wszystkich zapaleńców metody spinningowej i nie tylko, ale przede wszystkim wędkarzy uganiających się za Sandaczem za dnia jak i nocnego poszukiwania tej pięknej ryby. Zachęcam, aby w tym temacie wpisywać efekty z wypadów za Sandaczem. Nie trzeba chyba pisać, że zdjęcia mętnookich będą cieszyć najbardziej :) Miła konstruktywna dyskusja oczywiście wskazana. Pozdrawiam
Dzisiaj przeprowadziłem mały rekonesans na Wiśle Warszawskiej odcinek od mostu Siekierkowskiego do "Grubej Kaśki" - nie ma szans na wędkowanie z powodu wysokiego stanu wody. Główki, opaski kamienne nie istnieją. Chyba ze 2 tygodnie potrzebne, żeby wróciło do stanu, który pozwoli szukać Sandacza. Oczywiście jeśli woda zacznie opadać, a nie przybierać...
1 czerwca. Próby złowienia sandacza na spinningiem w wodzie gdzie on występuje ale daje sie skusić tylko nocą na przynęty naturalne. Gumy, koguty,wobler. Wiele godzin "trałowania" wody bez efektu. Nie powiem żebym był zaskoczony...:-) Na pocieszenie mały boleń na ultralighta. Cóż, nie mam Turawy pod nosem więc trzeba czekać na Wisłę bo okoliczne jeziora to arcytrudne łowiska jeśli chodzi o sandacza. Znając życie to jeszcze Wisła nie opadnie a już zacznie przybierać i będzie syf oraz "kakao" do sierpnia czyli obowiązujący od dwóch lat standard:-)
Ja zaliczyłem wczoraj późnym wieczorem wypad na zaporówkę. 2 godz. 4 niezacięte sandaczowe brania w okolicach plaży. Poza tym woda się gotuje, stada jakiegoś bliżej nieokreślonego drapieżcy (podobne do jazia, sandaczyka małego) wyprowadzały mnie z równowagi dosłownie pożerając tony drobnicy pod samymi nogami- 100 % nie boleń... Wciągały jak odkurzacz małe ryby z samego wierzchu.. piękny widok. Na razie będzie ciężko coś skusić (gumy, koguty) bo drapieżnik ma masę narybku , a u mnie woda niestety wyjątkowo klarowna. Dlatego cieszą mnie te cztery, całkiem porządne brania...
Wczoraj na zbiorniku Chańcza k. Kielc 3 sztuki wymiarowe wyciągnięte największy 63 cm i dwa się wypieły plus tata wyciągnął 1 sztuke. Wyprowadzam się z tej mojej pustyni:-)
Wczoraj na sulejowie w Borkowicach jeden mały sandaczyk ok 35 cm na cannibala z niebieskim grzbietem zassał tak że nie było widać przynęty ale wrócił do wody.Florek co do drobnicożernych potworków to podobnie było przy brzegu gdzie pełno drobnicy fruwało dosłownie.
Sandacz jak do tej pory daje mi popalic ;) kilka wypadów zaliczone a ani jednego sandalka na brzegu ;( dzisiaj dwa brania z czego jedno zacięte ale niestety sandacz wszedł w trzcinę i sie spiął ale przynajmniej juz go zobaczyłem ;)
Sprzęt dobry do pływania, ryba super, zachowanie C&R godne do naśladowania! Bravo! Jestem pod wrażeniem, mi w tym roku jeszcze nie udało się złowić sandacza ale pływam i staram się dalej.
Skąd wiesz? Jak chciało mi się jeszcze ważyć ryby, to spotykałem sandacze różnej wagi. Przykłady: Sandacz 84 cm - 5,5 kg sandacz 86 cm - 5,0 kg sandacz 84 cm - 6,0 kg sandacz 96 cm - 9,5 kg sandacz 63 cm - 3,0 kg sandacz 64 cm - 1,70 kg itd........
Sobota 21,11,2015
Rano 3 godziny nad wodą ze spinem, 2 szt. 60cm 2kg i 69cm 2.80kg. W nocy z gruntówką na
martwą rybkę 3 godziny nad wodą od 3 do 6, ponownie 2 szt. 65cm 2.5kg i 70cm 3kg.
W nocy pierwszego nie zdążyłem wypuścić a już jechał drugi. Sobota okazała się,,wisienką
na torcie’’ na zakończenie sezonu. Moja galeria sandacz 2015 w linku. (maluchów nie dodawałem do galerii) https://www.youtube.com/watch?v=cd1IEOc_w3c
Witam, wszystkich zapaleńców metody spinningowej i nie tylko, ale przede wszystkim wędkarzy uganiających się za Sandaczem za dnia jak i nocnego poszukiwania tej pięknej ryby.
Zachęcam, aby w tym temacie wpisywać efekty z wypadów za Sandaczem. Nie trzeba chyba pisać, że zdjęcia mętnookich będą cieszyć najbardziej :)
Miła konstruktywna dyskusja oczywiście wskazana.
Pozdrawiam
Dzisiaj przeprowadziłem mały rekonesans na Wiśle Warszawskiej odcinek od mostu Siekierkowskiego do "Grubej Kaśki" - nie ma szans na wędkowanie z powodu wysokiego stanu wody. Główki, opaski kamienne nie istnieją. Chyba ze 2 tygodnie potrzebne, żeby wróciło do stanu, który pozwoli szukać Sandacza. Oczywiście jeśli woda zacznie opadać, a nie przybierać...
Fala kulminacyjna minęła w nocy Puławy, także jeszcze przez dwa dni bedzie w Warszawie przybierać
W okolicach Warszawy już opada. W Górze Kalwarii od wczorajszego wieczoru opadła o jakieś - na oko - 20 cm.
W okolicach Warszawy już opada. W Górze Kalwarii od wczorajszego wieczoru opadła o jakieś - na oko - 20 cm.
w takim razie IMGW podał błędne dane na stronie.
1 czerwca. Próby złowienia sandacza na spinningiem w wodzie gdzie on występuje ale daje sie skusić tylko nocą na przynęty naturalne. Gumy, koguty,wobler. Wiele godzin "trałowania" wody bez efektu. Nie powiem żebym był zaskoczony...:-) Na pocieszenie mały boleń na ultralighta. Cóż, nie mam Turawy pod nosem więc trzeba czekać na Wisłę bo okoliczne jeziora to arcytrudne łowiska jeśli chodzi o sandacza. Znając życie to jeszcze Wisła nie opadnie a już zacznie przybierać i będzie syf oraz "kakao" do sierpnia czyli obowiązujący od dwóch lat standard:-)
Ja zaliczyłem wczoraj późnym wieczorem wypad na zaporówkę. 2 godz. 4 niezacięte sandaczowe brania w okolicach plaży. Poza tym woda się gotuje, stada jakiegoś bliżej nieokreślonego drapieżcy (podobne do jazia, sandaczyka małego) wyprowadzały mnie z równowagi dosłownie pożerając tony drobnicy pod samymi nogami- 100 % nie boleń... Wciągały jak odkurzacz małe ryby z samego wierzchu.. piękny widok.
Na razie będzie ciężko coś skusić (gumy, koguty) bo drapieżnik ma masę narybku , a u mnie woda niestety wyjątkowo klarowna. Dlatego cieszą mnie te cztery, całkiem porządne brania...
Wczoraj na zbiorniku Chańcza k. Kielc 3 sztuki wymiarowe wyciągnięte największy 63 cm i dwa się wypieły plus tata wyciągnął 1 sztuke.
Wczoraj na zbiorniku Chańcza k. Kielc 3 sztuki wymiarowe wyciągnięte największy 63 cm i dwa się wypieły plus tata wyciągnął 1 sztuke.
Wyprowadzam się z tej mojej pustyni:-)
Wczoraj na sulejowie w Borkowicach jeden mały sandaczyk ok 35 cm na cannibala z niebieskim grzbietem zassał tak że nie było widać przynęty ale wrócił do wody.Florek co do drobnicożernych potworków to podobnie było przy brzegu gdzie pełno drobnicy fruwało dosłownie.
Ostatnie dwa wypady z @ Tusiorem łącznie 10 sandaczy i kilka nie zaciętych brań. Stoją głęboko od 10 do 14 metrów. Ten największy.
Dowaliłeś z tym smokiem, teraz muszę Cię gonić na wszystkie sposoby :) o szczupłym nie wspomnę :)
Dowaliłeś z tym smokiem, teraz muszę Cię gonić na wszystkie sposoby :) o szczupłym nie wspomnę :)
To przez te Radler-ki Twoje, mniej gadam, więcej łowię :)
Piękny okaz, gratulacje!
Sandacz jak do tej pory daje mi popalic ;) kilka wypadów zaliczone a ani jednego sandalka na brzegu ;( dzisiaj dwa brania z czego jedno zacięte ale niestety sandacz wszedł w trzcinę i sie spiął ale przynajmniej juz go zobaczyłem ;)
Cel ( regularne łowienie sandaczy ) zrealizowany
No nieźle - dwaj przyjaciele z boiska - piękny połów.
Zapomniałem dodać że każda fota to inny połów
Wczorajszy zed.
Pierwszy Smok na łódkę. 81cm 5,8kg . Wrócił do wody, chodź szczerze powiem że kusiło żeby go zabrać :P . Rapala Nike
Sprzęt dobry do pływania, ryba super, zachowanie C&R godne do naśladowania! Bravo! Jestem pod wrażeniem, mi w tym roku jeszcze nie udało się złowić sandacza ale pływam i staram się dalej.
Piękne smoki panowie, gratulacje. U mnie niestety kiszka z brzegu... ale raz na jakiś czas Wisła coś podaruje hehe :)
to Kolega na tego wobka łowił czy na spławik??
dla Kolegi wiadomości tak uzbrojony wobler jest zabroniony w polsce
.
.
Piękny sandacz ale ta waga 5,8 chyba troszkę przesadzona :)
Z ostatniej nocki :)
Jak tam efekty na Wiśle? Łowi ktoś coś (sandacze oczywiście) ? Obojętnie w dzień czy w nocy ale czy coś się trafia?
Jak tam efekty na Wiśle? Łowi ktoś coś (sandacze oczywiście) ? Obojętnie w dzień czy w nocy ale czy coś się trafia?
Coś tam się łowi,ale ostatnio zeszły do głównego koryta bo niżówka straszna.
bardzo przesadzona waga:)
wiślana "75-tka".
Gratuluję wiślanego smoka :)
bardzo przesadzona waga:)
Skąd wiesz? Jak chciało mi się jeszcze ważyć ryby, to spotykałem sandacze różnej wagi. Przykłady:
Sandacz 84 cm - 5,5 kg
sandacz 86 cm - 5,0 kg
sandacz 84 cm - 6,0 kg
sandacz 96 cm - 9,5 kg
sandacz 63 cm - 3,0 kg
sandacz 64 cm - 1,70 kg
itd........
są grubasy i chudziny :-)
wczorajsze 85cm.. Oczywiście odra😊
A jak z sandaczami na tresnej i porabce?? Chodzi mi o grunt
A to mój pierworodny:) czekam na następne...
Sobota 21,11,2015 Rano 3 godziny nad wodą ze spinem, 2 szt. 60cm 2kg i 69cm 2.80kg. W nocy z gruntówką na martwą rybkę 3 godziny nad wodą od 3 do 6, ponownie 2 szt. 65cm 2.5kg i 70cm 3kg. W nocy pierwszego nie zdążyłem wypuścić a już jechał drugi. Sobota okazała się,,wisienką na torcie’’ na zakończenie sezonu. Moja galeria sandacz 2015 w linku. (maluchów nie dodawałem do galerii) https://www.youtube.com/watch?v=cd1IEOc_w3c