1. Na jakie przynęty często daje się skusić ? 2. Wybierać imitacje uklejki czy karasia ? 3. Czy sandacze długo się bawią przynęta tak jak szczupak ? 4. Jeśli łapie na gumy to stosować ciemniejsze kolory czy jaśniejsze np. do pochmurnej pogody ?
1. Na jakie przynęty często daje się skusić ? 2. Wybierać imitacje uklejki czy karasia ? 3. Czy sandacze długo się bawią przynęta tak jak szczupak ? 4. Jeśli łapie na gumy to stosować ciemniejsze kolory czy jaśniejsze np. do pochmurnej pogody ?
Generalnie jasne gumy-odcienie fluo,perła,seledyn w wielkościach około 3""-4"".Główki dobierasz do głębokości łowiska.Jeżeli chodzi o zacięcie,to nie czekasz wcale. Jeżeli zobaczysz dziwny ruch plecionki na stuku z wodą albo dziwne ""pstryknięcie"" lub ""puknięcie"" na kiju , bez zastanowienia zacinasz wszystko co wyda Ci się nienaturalne.To tak w mega ogromnym skrócie.
Cześć! Powiem tak - jak sandacz żeruje to kolor nie ma większego znaczenia według mnie,natomiast mi przez ostatnie dwa sezony na zaporówkach sprawdzał się ten ripper - Mikado Fishuner.
Kolego mi najbardziej spisuje sie kolor seledynowy a jesli chodzi i prznety to polecam ci ohio relax"a lub lunatiki z dragona. A wracajac jeszcze do koloru to przyjmuje sie zasade jesli woda jest czysta i przejrzysta to stosuje sie kolory jasne a jeżeli woda jest metna i mało przejzystaciemnych.Oczywiscie polcem Ci łapac sandacza z opadu moim zdaniem to najskuteczniejsza metoda.Pozdrawiam
Kolego mi najbardziej spisuje sie kolor seledynowy a jesli chodzi i prznety to polecam ci ohio relax"a lub lunatiki z dragona. A wracajac jeszcze do koloru to przyjmuje sie zasade jesli woda jest czysta i przejrzysta to stosuje sie kolory jasne a jeżeli woda jest metna i mało przejzystaciemnych.Oczywiscie polcem Ci łapac sandacza z opadu moim zdaniem to najskuteczniejsza metoda.Pozdrawiam Przeczytaj jeszcze raz tą zasadę,którą napisałeś-jakie kolory , na jaką wodę się stosuję i pomyśl co napisałeś. Większych bzdur to chyba nigdy nie czytałem.Jeżeli już to na wodę czystą stosuje się ciemniejsze kolory a na wodę mętną(brudną stosuje się jasne(fluo),a nie tak jak Ty twierdzisz odwrotnie.Jak nie masz zielonego pojęcia to nie wprowadzaj kogoś w błąd.
Kolego widać ze z Ciebie niedzielny wędkarz.Każdy dobry spiningista potwierdzi ta teorie.Poczytaj troche książek a potem wypowiadaj sie na forum.
No faktycznie ""niedzielny"",który spinninguje 15 lat.No to teraz ja odsyłam Cię do zapoznania się z podstawami,skoro takie bzdury piszesz.Rozumiem,że każdy tak dobry spinningista jak Ty potwierdzi Twoją teorie?Aha nie jesteśmy kolegami.To tak na marginesie.
Może nie mój wątek, nie moja grupa lecz coś wtrącę od siebie.
Sandacz to nieprzewidywalna ryba i nie ma co się opierać tylko na jakiś "standardach" bo często one zawodzą. I tu jestem skłonny podpisać się pod tym że często, a nawet w moim wypadku bardzo często, przy dobrej widoczności w wodzie lub jasnym dniu lepiej się sprawują widoczne gumy a nie ciemne. I na przykład na takiej Wiśle za dnia zawsze zaczynam od oczojebów, dopiero pod wieczór jakieś białaski, perełki, smolty itp. Zresztą każdy kolor gumy jest dobry pod warunkiem że jest to żółty fluo;-) A tak poważniej, ważniejsza jest technika i gramatura główki, kształt gumy a dopiero potem kolor.
Zatem każdy ma inne sposoby i proszę nie wszczynać kłótni bo nikomu to nie wyjdzie na zdrowie a i nie powiększy wiedzy.
Oczywiście,że nie ma co się trzymać sztywno jakichkolwiek wytycznych,ponieważ (bynajmniej u mnie) sandacze reagują różnie danego dnia.Dziś jest to zgniła zieleń a jutro trzeba założyć jakiegoś oszołoma jaskrawego,a pojutrze tylko koguty,ale generalnie jasne kolory stosuje się do mętnej wody,zaś ciemne i w naturalnym kolorze do wody przejrzystej.A nie jak jedna osoba napisała odwrotnie.Następną rzeczą jest to,że kolory tak na dobrą sprawę mają trzeciorzędne znaczenie.Najistotniejszą rzeczą jest dobranie odpowiedniej gramatury,technika prowadzania (ta technika to oczywiście opad-agresywny bądź łagodniejszy), i prezentacji tej oto,że przynęty.
Łowisz 15 lat i nie znasz podstaw? Czyli pewnie niezły jesteś haha :D Napisałem "kolego" ze względu na to ze jesteś wędkarzem (a przynajmniej tak sądzisz) bo ja w porównaniu do Ciebie traktuje wszystkich wędkarzy jak kolegów, ale to tak na marginesie. ...ale generalnie jasne kolory stosuje się do mętnej wody,zaś ciemne i w naturalnym kolorze do wody przejrzystej..."Czyli według Ciebie " natuRalny kolor to jaki ? Przecież każda ryba którą żywi sie sandacz jest jasna a dokładnie mówiać srebrna. Sam przeczysz temu to piszesz. http://www.salmo.com.pl/czy-kolor-ma-znaczenie/ Mimo wszytko Pozdrawiam!
Dzięki za wasze rady na pewno przydadzą mi się nad wodą :)
Gówno -za przeproszeniem Ci sie przydadzą ...Sam rzucisz ,sam wybadasz i możesz wszystkie teorie i opninie kolegów do chasioka wciepnąć ... Trzeba samemu popróbować -- różne pory dnia ,pogode ,charakterystykę zbiornika i metodą prób i błędów sam będziesz mógł siąść i udzielać rad koledze -kiery po drugiej stronie naszego będzie miał efekty na całkiem inne rodzaje przynęt jak Twoje ... Co innego jakbyś pogadał sobie z kolegami którzy chytają tam kaj Ty -czyli na Twoich zbiornikach - wtedy to ma sens.
Tak myślałem ze tylko tyle masz do powiedzenia....,więc nie udzielaj sie na forum i nie wprowadzaj ludzi w błąd jak po 15-stu latach łowienia nie znasz podstaw Żegnam.
Ogólnie to bym stawiał na kształt raczej uklei niż karasia, kolor to faktycznie kwestia dnia, pory roku, klarowności wody i cholera wie czego jeszcze :D Chociaż faktycznie wszelkie fluo często potrafi sandacza zacietrzewić i skusić do brania. Nie ma jednak prostej i jasnej recepty trzeba kombinować z kolorem, kształtem, wielkością i gramaturą przynęty. Jak w zeszłym roku 50cio centymetrowy zander zeżarł mi uzbrojonego w gruby stalowy powróz sporego krąpia postawionego na suma całkowicie zgłupiałem. Ale takie są właśnie sandacze i w tym ich urok :)
polecam tą przynęte ,a szczegulnie w kolorze firetiger z nylarem w środku -żadna ryba się temu nie oprze
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,pierwsze-sandacze-2016-i-test-gumy-berkley-pulse-shad,90683
Ogólnie to dużo zależy od wody, na której łowisz. U mnie na jednym jeziorku brązy brokat na innym zielenie brokat. Sam musisz połapać parę sandaczy i będziesz wiedział. Jeśli chodzi o teorie przy sandaczowaniu to jest dobra dla forumowych mędrców. Niech sobie piszą, to wszystko musisz wypracować sam, nie ma recepty na sandacza. Dzisiaj biorą na koguty, jutro na gumy, po jutrze wcale. musisz kombinować z pracą gum i ciężarem główek. podstawa to poszukać miejscówek gdzie one przebywają, reszta to już formalność :) hehe
Tak czytam wasze posty. Chciałbym spytac o wazna rzecz, co jesli woda jest czysta, w miare przejrzysta czy tam klarowna, mowicie o ciemnych kolorach gum. Tak mi sie obiło o uszy ze jak woda jest az zbyt czysta to sandacz spier.. z takiej miejscówki, inaczej rzecz ujmujac sandacz lubi metna wode. Czy to prawda?
Może raczej siedzi głębiej w takiej wodzie, gdzie jest mniej światła. Nie wiem nie łapię na takich wodach, a na żer wychodzi nocą na płycizny. to tylko moje przypuszczenia.
Teorie o kolorach gum to można sobie wsadzić gdzieś. Kłucą się ile to lat nie łowią :/ raz w słońce na czystej wali na czarne a raz na seledyny. Nie wyczujesz. W sandaczach nie ma regół, o tym warto pamiętać. czasami na płytkiej wodzie trzeba łowić ciężko, a na głębokiej lekko.
Cześć !
Mam parę pytań odnośnie sandacza.
1. Na jakie przynęty często daje się skusić ?
2. Wybierać imitacje uklejki czy karasia ?
3. Czy sandacze długo się bawią przynęta tak jak szczupak ?
4. Jeśli łapie na gumy to stosować ciemniejsze kolory czy jaśniejsze np. do pochmurnej pogody ?
http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=archiwum&autor=&szukaj=sandacz&data1=&data2=&sTresc=&sTytul=&sAutor=
zima jeszcze trochę potrwa to masz czas ;)
Cześć !
Mam parę pytań odnośnie sandacza.
1. Na jakie przynęty często daje się skusić ?
2. Wybierać imitacje uklejki czy karasia ?
3. Czy sandacze długo się bawią przynęta tak jak szczupak ?
4. Jeśli łapie na gumy to stosować ciemniejsze kolory czy jaśniejsze np. do pochmurnej pogody ?
Generalnie jasne gumy-odcienie fluo,perła,seledyn w wielkościach około 3""-4"".Główki dobierasz do głębokości łowiska.Jeżeli chodzi o zacięcie,to nie czekasz wcale. Jeżeli zobaczysz dziwny ruch plecionki na stuku z wodą albo dziwne ""pstryknięcie"" lub ""puknięcie"" na kiju , bez zastanowienia zacinasz wszystko co wyda Ci się nienaturalne.To tak w mega ogromnym skrócie.
A zresztą jest ogromna ilość artykułów na ten temat,napewno coś znajdziesz.
Cześć! Powiem tak - jak sandacz żeruje to kolor nie ma większego znaczenia według mnie,natomiast mi przez ostatnie dwa sezony na zaporówkach sprawdzał się ten ripper - Mikado Fishuner.
Kolego mi najbardziej spisuje sie kolor seledynowy a jesli chodzi i prznety to polecam ci ohio relax"a lub lunatiki z dragona. A wracajac jeszcze do koloru to przyjmuje sie zasade jesli woda jest czysta i przejrzysta to stosuje sie kolory jasne a jeżeli woda jest metna i mało przejzystaciemnych.Oczywiscie polcem Ci łapac sandacza z opadu moim zdaniem to najskuteczniejsza metoda.Pozdrawiam
Kolego mi najbardziej spisuje sie kolor seledynowy a jesli chodzi i prznety to polecam ci ohio relax"a lub lunatiki z dragona. A wracajac jeszcze do koloru to przyjmuje sie zasade jesli woda jest czysta i przejrzysta to stosuje sie kolory jasne a jeżeli woda jest metna i mało przejzystaciemnych.Oczywiscie polcem Ci łapac sandacza z opadu moim zdaniem to najskuteczniejsza metoda.Pozdrawiam
Przeczytaj jeszcze raz tą zasadę,którą napisałeś-jakie kolory , na jaką wodę się stosuję i pomyśl co napisałeś. Większych bzdur to chyba nigdy nie czytałem.Jeżeli już to na wodę czystą stosuje się ciemniejsze kolory a na wodę mętną(brudną stosuje się jasne(fluo),a nie tak jak Ty twierdzisz odwrotnie.Jak nie masz zielonego pojęcia to nie wprowadzaj kogoś w błąd.
Dzięki za wasze rady na pewno przydadzą mi się nad wodą :)
Kolego widać ze z Ciebie niedzielny wędkarz.Każdy dobry spiningista potwierdzi ta teorie.Poczytaj troche książek a potem wypowiadaj sie na forum.
Kolego widać ze z Ciebie niedzielny wędkarz.Każdy dobry spiningista potwierdzi ta teorie.Poczytaj troche książek a potem wypowiadaj sie na forum.
No faktycznie ""niedzielny"",który spinninguje 15 lat.No to teraz ja odsyłam Cię do zapoznania się z podstawami,skoro takie bzdury piszesz.Rozumiem,że każdy tak dobry spinningista jak Ty potwierdzi Twoją teorie?Aha nie jesteśmy kolegami.To tak na marginesie.
Może nie mój wątek, nie moja grupa lecz coś wtrącę od siebie.
Sandacz to nieprzewidywalna ryba i nie ma co się opierać tylko na jakiś "standardach" bo często one zawodzą. I tu jestem skłonny podpisać się pod tym że często, a nawet w moim wypadku bardzo często, przy dobrej widoczności w wodzie lub jasnym dniu lepiej się sprawują widoczne gumy a nie ciemne. I na przykład na takiej Wiśle za dnia zawsze zaczynam od oczojebów, dopiero pod wieczór jakieś białaski, perełki, smolty itp. Zresztą każdy kolor gumy jest dobry pod warunkiem że jest to żółty fluo;-) A tak poważniej, ważniejsza jest technika i gramatura główki, kształt gumy a dopiero potem kolor.
Zatem każdy ma inne sposoby i proszę nie wszczynać kłótni bo nikomu to nie wyjdzie na zdrowie a i nie powiększy wiedzy.
Pozdrawiam
Tomek
Oczywiście,że nie ma co się trzymać sztywno jakichkolwiek wytycznych,ponieważ (bynajmniej u mnie) sandacze reagują różnie danego dnia.Dziś jest to zgniła zieleń a jutro trzeba założyć jakiegoś oszołoma jaskrawego,a pojutrze tylko koguty,ale generalnie jasne kolory stosuje się do mętnej wody,zaś ciemne i w naturalnym kolorze do wody przejrzystej.A nie jak jedna osoba napisała odwrotnie.Następną rzeczą jest to,że kolory tak na dobrą sprawę mają trzeciorzędne znaczenie.Najistotniejszą rzeczą jest dobranie odpowiedniej gramatury,technika prowadzania (ta technika to oczywiście opad-agresywny bądź łagodniejszy), i prezentacji tej oto,że przynęty.
ja w ubiegłym roku testowałem woblery i były efekty...kolory w zasadzie nie miały aż takiego znaczenia, bardziej technika prowadzenia..
Łowisz 15 lat i nie znasz podstaw? Czyli pewnie niezły jesteś haha :D Napisałem "kolego" ze względu na to ze jesteś wędkarzem (a przynajmniej tak sądzisz) bo ja w porównaniu do Ciebie traktuje wszystkich wędkarzy jak kolegów, ale to tak na marginesie.
...ale generalnie jasne kolory stosuje się do mętnej wody,zaś ciemne i w naturalnym kolorze do wody przejrzystej..."Czyli według Ciebie " natuRalny kolor to jaki ? Przecież każda ryba którą żywi sie sandacz jest jasna a dokładnie mówiać srebrna. Sam przeczysz temu to piszesz.
http://www.salmo.com.pl/czy-kolor-ma-znaczenie/
Mimo wszytko Pozdrawiam!
Dzięki za wasze rady na pewno przydadzą mi się nad wodą :)
Gówno -za przeproszeniem Ci sie przydadzą ...Sam rzucisz ,sam wybadasz i możesz wszystkie teorie i opninie kolegów do chasioka wciepnąć ...
Trzeba samemu popróbować -- różne pory dnia ,pogode ,charakterystykę zbiornika i metodą prób i błędów sam będziesz mógł siąść i udzielać rad koledze -kiery po drugiej stronie naszego będzie miał efekty na całkiem inne rodzaje przynęt jak Twoje ...
Co innego jakbyś pogadał sobie z kolegami którzy chytają tam kaj Ty -czyli na Twoich zbiornikach - wtedy to ma sens.
Te teorie to wiesz gdzie możesz sobie wsadzić.
Tak myślałem ze tylko tyle masz do powiedzenia....,więc nie udzielaj sie na forum i nie wprowadzaj ludzi w błąd jak po 15-stu latach łowienia nie znasz podstaw Żegnam.
Również żegnam i sam się nie udzielaj zacofany , smieszny człowieczku.Nara
Ogólnie to bym stawiał na kształt raczej uklei niż karasia, kolor to faktycznie kwestia dnia, pory roku, klarowności wody i cholera wie czego jeszcze :D Chociaż faktycznie wszelkie fluo często potrafi sandacza zacietrzewić i skusić do brania. Nie ma jednak prostej i jasnej recepty trzeba kombinować z kolorem, kształtem, wielkością i gramaturą przynęty. Jak w zeszłym roku 50cio centymetrowy zander zeżarł mi uzbrojonego w gruby stalowy powróz sporego krąpia postawionego na suma całkowicie zgłupiałem. Ale takie są właśnie sandacze i w tym ich urok :)
polecam tą przynęte ,a szczegulnie w kolorze firetiger z nylarem w środku -żadna ryba się temu nie oprze
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,pierwsze-sandacze-2016-i-test-gumy-berkley-pulse-shad,90683
Ogólnie to dużo zależy od wody, na której łowisz. U mnie na jednym jeziorku brązy brokat na innym zielenie brokat. Sam musisz połapać parę sandaczy i będziesz wiedział. Jeśli chodzi o teorie przy sandaczowaniu to jest dobra dla forumowych mędrców. Niech sobie piszą, to wszystko musisz wypracować sam, nie ma recepty na sandacza. Dzisiaj biorą na koguty, jutro na gumy, po jutrze wcale. musisz kombinować z pracą gum i ciężarem główek. podstawa to poszukać miejscówek gdzie one przebywają, reszta to już formalność :) hehe
Tak czytam wasze posty. Chciałbym spytac o wazna rzecz, co jesli woda jest czysta, w miare przejrzysta czy tam klarowna, mowicie o ciemnych kolorach gum. Tak mi sie obiło o uszy ze jak woda jest az zbyt czysta to sandacz spier.. z takiej miejscówki, inaczej rzecz ujmujac sandacz lubi metna wode. Czy to prawda?
Może raczej siedzi głębiej w takiej wodzie, gdzie jest mniej światła. Nie wiem nie łapię na takich wodach, a na żer wychodzi nocą na płycizny. to tylko moje przypuszczenia.
Teorie o kolorach gum to można sobie wsadzić gdzieś. Kłucą się ile to lat nie łowią :/ raz w słońce na czystej wali na czarne a raz na seledyny. Nie wyczujesz. W sandaczach nie ma regół, o tym warto pamiętać. czasami na płytkiej wodzie trzeba łowić ciężko, a na głębokiej lekko.