witam jestem przed kupnem silnika zaburtowego do pontonu 320cm waga 50kg i mam dylemat na forach pisza ze lepiej kupic silnik znanej marki używany aniżeli nowy np.parsun przyznam szczerze ze codziennie sprawdzam ogłoszenia i silnik 4-5km używany ok.10 lat kosztuje miedzy 2 a 3 tys i nie wiadomo co jest w srodku a nowy chinczyk to koszt miedzy 3-4 tys proszę napiscie cos więcej nt tego silnika czy warto wydac kase czy poprawila się jakość chińskich wyrobow proszę o obiektywizm a najlepiej wlascicieli parsunow hidea seaking itp
za 3-4tyś kupisz używanego Tohatsu 6KM 2006-2014, więc nie widzę sensu kupowanie w tej kwocie Parsuna. Sam pływam na Tohatsu 6KM i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, raz w roku przegląd i tylko lanie paliwa... a pali tyle co nic.
Używam silnikA SEAKING 5 od trzech lat (jest to to samo co PARSUN) i nie polecił bym go nikomu. Nigdy nie jesteś pewien czy wrócisz do przystani łodzią napędzaną silnikiem, czy siłą własnych mięśni. Bez wioseł broń Boże nie wypływaj. Kolega kupił używaną YAMAHĘ, w przeciwieństwie do mnie nie ma żadnych problemów. Jeśli mogę radzić to kup używanego "japończyka"
witam jestem przed kupnem silnika zaburtowego do pontonu 320cm waga 50kg i mam dylemat na forach pisza ze lepiej kupic silnik znanej marki używany aniżeli nowy np.parsun przyznam szczerze ze codziennie sprawdzam ogłoszenia i silnik 4-5km używany ok.10 lat kosztuje miedzy 2 a 3 tys i nie wiadomo co jest w srodku a nowy chinczyk to koszt miedzy 3-4 tys proszę napiscie cos więcej nt tego silnika czy warto wydac kase czy poprawila się jakość chińskich wyrobow proszę o obiektywizm a najlepiej wlascicieli parsunow hidea seaking itp
http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=archiwum&szukaj=silnik+parsun
za 3-4tyś kupisz używanego Tohatsu 6KM 2006-2014, więc nie widzę sensu kupowanie w tej kwocie Parsuna. Sam pływam na Tohatsu 6KM i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, raz w roku przegląd i tylko lanie paliwa... a pali tyle co nic.
Mam fajną Yamahę do sprzedania i mieszkam w Witnicy :) tel 601720490
który rok tego silniczka napisz cos więcej tez jestem z witnicy
Używam silnikA SEAKING 5 od trzech lat (jest to to samo co PARSUN) i nie polecił bym go nikomu. Nigdy nie jesteś pewien czy wrócisz do przystani łodzią napędzaną silnikiem, czy siłą własnych mięśni. Bez wioseł broń Boże nie wypływaj. Kolega kupił używaną YAMAHĘ, w przeciwieństwie do mnie nie ma żadnych problemów. Jeśli mogę radzić to kup używanego "japończyka"