Sama idea moim zdaniem świetna. Tylko ci mięsiarze... Obawiam się, że wykupią składki połowę taniej a potem reklamówkami ryby do domu będą znosić. Powinny być specjalne kary za złamanie tej zasady ale jak jest z karami dobrze wiemy... Oby nie skończyło się tak, że po sezonie Zamość zrezygnuje a inni już nie spróbują
Mięsiarze?Nie bierzmy pod uwagę patologii.O takich ludziach nie myślmy w kategorii "wedkarz" - to zwykły złodziej,przestępca.Taki co kradł,kradnie, kradł będzie - ryzykuje i zawsze będzie to robił.To wymaga nasilenia kontroli.Ten przepis jest adresowany do wędkarzy.Skupmy się raczej na tym jakie możliwości oferuje wędkarzom a mięsiarze niech się martwią sami.Na pewno im to życia nie ułatwi. Ja bardzo bym sobie życzył żeby taki przepis wprowadził mój okręg radomski.Nie dlatego że mógłbym płacić mniej ale dlatego że ktoś kto zamierza zabierać limity płacił więcej - to uczciwe rozwiązanie.Do tego jest to promocja wypuszczania ryb.Niech mi jeszcze zafundują łowiska "no kill" i przestane psioczyć:-)
połowa skladki to i tak dużo bo to będzie polowa skladki pewnie okręgowej a członkowska normalnie więc bez szału ale to zawsze krok w przód . Osobiście bym w swoim okręgu nie wykupil NOŁ KILA ale jadąc w gościnę 400km jako dopłata na inny okręg znaczek NOŁ KIL za 10zł na rok OK przy tym kontrole , kontrole i srogie kary liczone w tysiącach zl .
Inicjatywa dobra, ale żeby bilans zarządu okręgu zamojskiego wyszedł na zero, trzeba podwyższyć składkę tym, którzy zabierają ryby. Inaczej będą do tyłu.
połowa skladki to i tak dużo bo to będzie polowa skladki pewnie okręgowej a członkowska normalnie więc bez szału ale to zawsze krok w przód . Osobiście bym w swoim okręgu nie wykupil NOŁ KILA ale jadąc w gościnę 400km jako dopłata na inny okręg znaczek NOŁ KIL za 10zł na rok OK przy tym kontrole , kontrole i srogie kary liczone w tysiącach zl .
O tak zwłaszcza za te twoje 10 zł za rok. Bedzie tyle sfinansowanych kontroli, że na 2019 jeszcze zostanie :-D
Te pozwolenie to dobry strzał w kolano tam gdzie tych kontroli nie ma :-D
Świetne rozwiązanie ale wątpie że w Moim okręgu to wprowadzą.Najpierw poczekajmy do 2018r i zobaczymy jak wyjdzie na tym Zamosć.Ktoś musi pierwszy przetrzeć szlak.Wędkarstwo to Moja pasja od dziecka i niemal codziennie przebywam nad wodą czy to zima czy lato.Ryb nie zabieram w ogóle ale co z tego jak dziadki walą w łeb co tylko się da.A niestety opłata z roku na rok wzrasta bynajmniej w Moim okręgu i dobrze byłoby zapłacić połowę tej kwoty.A za złamanie tej zasady powinni walić przykladowo 100 zł za każdą rybę to może kogoś by to nauczyło że wędkarstwo to nie walenie w łeb ryb tylko łowienie
Świetne rozwiązanie ale wątpie że w Moim okręgu to wprowadzą.Najpierw poczekajmy do 2018r i zobaczymy jak wyjdzie na tym Zamosć.Ktoś musi pierwszy przetrzeć szlak.Wędkarstwo to Moja pasja od dziecka i niemal codziennie przebywam nad wodą czy to zima czy lato.Ryb nie zabieram w ogóle ale co z tego jak dziadki walą w łeb co tylko się da.A niestety opłata z roku na rok wzrasta bynajmniej w Moim okręgu i dobrze byłoby zapłacić połowę tej kwoty.A za złamanie tej zasady powinni walić przykladowo 100 zł za każdą rybę to może kogoś by to nauczyło że wędkarstwo to nie walenie w łeb ryb tylko łowienie
Właśnie na tym polega cała trudność.Ludzie różnie interpretuja swoje potrzeby i oczekiwania.Dla mnie, dla Ciebie jest to czas spędzony nad wodą, "tropienie" ryby, przechytrzanie jej. Liczy się tak naprawdę tylko to co zachodzi miedzy momentem brania a lądowaniem ryby na brzegu - emocje,adrenalina,frajda. Dla innych osób to jest oprócz tego także ryba konsumcyjna i nie mam zamiaru z tym polemizować bo to absolutnie normalne o ile mieści sie w ramach prawa. Jestem dziwakiem więc nie pochwalam odbierania życia ale taka ludzka natura ,nie można byc hipokrytą bo w końcu tak czy siak dręczymy te zwierzęta.
Skupiając się jednak na punktach wspólnych naszym celem nadrzędnym jest to aby wody były pełne ryb - wtedy i jedni i drudzy będą zadowoleni. Taki przepis daje możliwość stanięcia po jednej ze stron, wyboru modelu hobby jaki jest nam bliższy.Jeśli ktoś zabiera ryby to czemu ja mam się do tego dokładać? Niech każdy sam finansuje swoje aspiracje kulinarne.Ja tam chętniej widziałbym wszystkie ryby w wodzie bo traktuje je jak inwentarz o który należy dbać.Dla mnie ważne jest to że one mogą mi dawac emocje tylko kiedy są żywe ale to już każdy musi sobie rozważyć co dla niego cenniejsze.Dla mnie ten układ to mega uczciwe i sprawiedliwe potraktowanie tematu a to czy ktoś będzie się stosował do przepisu i RAPR to inna sprawa.Jeśli łamał prawo to ta sytuacja dla niego niwiele znaczy i zmienia - nadal będzie to robił.Nie mieszajmy jednak patologii którą jak chwast trzeba wykorzenić z normalnymi wedkarzami.Wód trzeba pilnować i już.Zawsze trzeba.To jak z jazdą po alkoholu - nikt nikogo nie powstrzyma jeśli chce to robić ale musi się liczyć z konsekwencjami jeśli zostanie złapany.To wiele zmienia...nie tylko mentalnie:-)
Oj ludzie ludzie . Wam coś powiedziec o no kill i już super hura optymizm .
Jestem wędkarzem z zamojskiego od dwóch lat mamy wprowadzone widełki,limity dobowe jak i roczne.
A za dużo kontroli nie ma choć i tak w tym roku wielki szacun za zwiększony ruch.
Tylko jeśli wedkarze sami nie upilnują swoich wód i bedą przymykać oko na zabieranie okazów czy ogólnie ryb ponad stan to bedzie nadal takie samo dno.
Mimo ze jestem wielkim zwolennikiem NK, to taka zagrywka jak zrobil Zamosc to nic innego jak kierunek ku upadkowi. Madrze napisal Artur ze to strzal w kolano.
Koszt zarybien i lowionych ryb jest tak naprawde niczym jak koszty kontroli. Zeby byla jak nalezy i profesjonalna nalezy wydac duuuzo kasy. Zeby ten zapis mozna bylo wyegzekwowac i realnie wprowadzic w zycie najpierw musza byc codzienne kontrole, a z czego jak wplywy do budzetu zmaleja ?.
Wbrew pozorom lowiska NK wcale nie sa tansze w utrzymaniu. Wymagaja wiekszej troski i niestety ale wzmozonego scigania klusoli i tych co kupujac zezwolenie po nizszej kwocie beda i tak chowac ryby po krzakach.
Wyobrazmy sobie ze z tytulu wprowadzenia takiej oplaty trzeba bedzie wydac na zarybiania mniej o jakies 100 tys zl. Wplywy ze skladek tez z pewnoscia zmaleja o kilkanascie tys. No to mamy powiedzmy bilans na plus jakies 80 tys zl. Ilu straznikow za taka kwote mozna zatrudnic na pelny etatat ?. Tylko niech nikt mi nie pisze o emerytach za ktorych nie trzeba placic ZUS itp. Max 2 osoby. No one to dopiero upilnuja wody okregu.
Na to "zamojskie" rozwiązanie staram się patrzeć REALNIE, i widzę, że aby stało się skuteczne, to przy każdym wędkarzu powinien stanąć "anioł stróż", bo inaczej będzie znowu CZYSTĄ FIKCJĄ. Komplementarnym rozwiązaniem (i teoretycznie bardziej realnym) mogły by być DRAKOŃSKIE kary, np. grzywna 10 tys. PLN za ujawniony przypadek kłusownictwa podczas sporadycznych, wyrywkowych kontroli przeprowadzanych przez UZBROJONYCH funkcjonariuszy z uwagi na oczywiste (przy tak wysokich karach) zagrożenie ze strony kłusoli. To rozwiązanie było by może najskuteczniejsze, gdyby miało szansę przejść w Sejmie. Jednak czarno to widzę :(
I co ? Monitoring wlepi Ci mandat ?. Kto pojedzie zlapac klusola ?. Tak czy siak, ktos musi byc w ciaglej gotowosci zeby jechac i pilnowac.
No i taki monitoring dla okregu to nie jest kwota 100 zl . Kamery filmujace na podczerwien (no bo zakladam ze klusownicy noca tez nie spia) odporne na rozne warunki atmosferyczne tanie nie sa.
Koszt to min 400 zl / szt. Ile takich kamer potrzeba na okreg ?. Oczywiscie jeszcze rejestratory, montaz i nadzor.
Monitoring jest niezly, jak masz swoj staw i ze 4 kamerki. Zamiast samemu lazic w okolo stawu siedzisz w domu i od czasu do czasu zerkniesz czy nikt Ci ryb nie kradnie.
Moim zdanie jest troszkę za wcześnie na takie inicjatywy.
Pierw trzeba zacząć od częstych kontroli. W innym wypadku nie ma sensu regulować czegokolwiek.
Dla mnie 300zł na rok nie jest problemem tym bardziej, że w sezonie na rybach jestem częściej niż co drugi dzień. No ale dobrze by było żeby ter ryby w jakiś tam uczciwych ilościach pływały. Obniżenie składki dla no killów tego moim nie zmieni niestety.
Mimo ze jestem wielkim zwolennikiem NK, to taka zagrywka jak zrobil Zamosc to nic innego jak kierunek ku upadkowi. Madrze napisal Artur ze to strzal w kolano.
Koszt zarybien i lowionych ryb jest tak naprawde niczym jak koszty kontroli. Zeby byla jak nalezy i profesjonalna nalezy wydac duuuzo kasy. Zeby ten zapis mozna bylo wyegzekwowac i realnie wprowadzic w zycie najpierw musza byc codzienne kontrole, a z czego jak wplywy do budzetu zmaleja ?.
Wbrew pozorom lowiska NK wcale nie sa tansze w utrzymaniu. Wymagaja wiekszej troski i niestety ale wzmozonego scigania klusoli i tych co kupujac zezwolenie po nizszej kwocie beda i tak chowac ryby po krzakach.
Wyobrazmy sobie ze z tytulu wprowadzenia takiej oplaty trzeba bedzie wydac na zarybiania mniej o jakies 100 tys zl. Wplywy ze skladek tez z pewnoscia zmaleja o kilkanascie tys. No to mamy powiedzmy bilans na plus jakies 80 tys zl. Ilu straznikow za taka kwote mozna zatrudnic na pelny etatat ?. Tylko niech nikt mi nie pisze o emerytach za ktorych nie trzeba placic ZUS itp. Max 2 osoby. No one to dopiero upilnuja wody okregu.
Po krzakach teraz rybki lądują. I to nie tylko nie wymiarowe ale i te co ponad limit złowione.
Tak więc u mnie jak by to wprowadzili to w 99 % wykupili by właśnie ci wędkarze co i tak nie boją się brać ponad limit czy też nie wymiarowe.
Czy jeśli wprowadzisz NO KIL to masz prawo mniej zarybić?
Nie! W operacie masz kwoty zarybieniowe z których musisz się wywiązać. I nie możesz deka mniej wpuścić.
Mój region jest pozbawiony prawdziwych działaczy, bo ludzie nie chodzą na wybory. I są tylko ci dla profitów itd.
Tak więc woda jest znikomo zarybiana. bo np. 26kg lina na jezioro o pow 116 ha, a tam gdzie są działacze to oczko ok 3 ha nawet 100 kg.
I teraz jeszcze te NO KIL, to normalnie dar dla tych nie etycznych.
Jak myślicie kto zapłaci za tę zniżkę? MY bo po roku podniosą obie składki, i tak naprawdę dalej będzie jak było.
Jak Pawelz mówi, bez kontroli i choć lekkiego baczenia przez nas, nigdy się nie poprawi nad wodami.
Wiele wód znam gdzie są limity wymiary górne i dolne, ludzie rybki biorą i rybki jest pod dostatkiem.
Pstrąg222
ile ty chesz tych kamer nasiać?
Pamiętaj o tz, martwym polu :-)
I co przez kamerę będziesz wieział czy ten ma NO KIL a ten może zabrać? A wymiarru to na bank nie sprawdzisz i nie udowodnisz.
Nikt tu sięnie zgodzi na kamery. Nawet jak maja tylko scigać kłusoli. Było to już przerabiane :-D
Moim zdanie jest troszkę za wcześnie na takie inicjatywy.
Pierw trzeba zacząć od częstych kontroli. W innym wypadku nie ma sensu regulować czegokolwiek.
Dla mnie 300zł na rok nie jest problemem tym bardziej, że w sezonie na rybach jestem częściej niż co drugi dzień. No ale dobrze by było żeby ter ryby w jakiś tam uczciwych ilościach pływały. Obniżenie składki dla no killów tego moim nie zmieni niestety.
Jak ktoś łowi tylko w swoim okręgu to dla niego niewielka różnica ale co z takimi jak ja i inni, którzy opłacają dwa i więcej okręgów?
Z jednym się zgadzam, potrzebne są kontrole. Czy są składki no kill czy inne, kontroli nigdy za wiele. Nawet jak strażnicy pojawią sie raz na miesiąc to wędkarze mają sie na baczności. A kłusole jak byli tak będą bo mają swoje sposoby ich tylko większe kary by załatwiły.
Lepiej okreg by zrobil, jakby utworzyl ilestam nowych lowisk NK z oddzielnymi oplatami. I jak kupujac zezwolenie na rok mialbym wybor gdzie chce lowic. Na lowiskach NK czy na pozostalych. I te NK wcale nie powinny byc tansze, ale za to powinny byc lepiej pilnowane.
Gdybym mial u siebie np taki OS jak na Sanie i Dunajcu to z pewnoscia olalbym oplaty na zwykle wody okregowe a zaplacilbym tylko za OS. Mimo ze roczna to dobrze ponad 1000 zl. Ale wiem ze te wody sa jakotako pilnowane i plywa w nich niewspolmiernie wiecej ryb jak na "zwyklych" wodach PZW.
Do czego zmierzam, zroznicowanie skladek na tych samych wodach w zaleznosci czy zabieramy ryby czy nie, nie ma sensu. Tworzenie lowisk NK z oddzielnymi regulaminami i dobrze pilnowanych, jak najbardziej.
Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola, co da takie łowisko NK jak strażnicy będą tam raz na dwa miesiące? bo nie wyobrażam sobie sytuacji żeby byli tam codziennie kosztem innych zbiorników, poza tym strażników jest garstka. To wszystko jest robione od dupy strony, najpierw powinno się zadbać o zabezpieczenie swojego majątku a dopiero potem inwestować w niego, nigdy na odwrót, to tak jak by otworzyć sklep np. z rtv i agd a wstawienie drzwi do lokalu odłożyć na pózniejszy termin.
Moim zdanie jest troszkę za wcześnie na takie inicjatywy.
Pierw trzeba zacząć od częstych kontroli. W innym wypadku nie ma sensu regulować czegokolwiek.
Dla mnie 300zł na rok nie jest problemem tym bardziej, że w sezonie na rybach jestem częściej niż co drugi dzień. No ale dobrze by było żeby ter ryby w jakiś tam uczciwych ilościach pływały. Obniżenie składki dla no killów tego moim nie zmieni niestety.
Jak ktoś łowi tylko w swoim okręgu to dla niego niewielka różnica ale co z takimi jak ja i inni, którzy opłacają dwa i więcej okręgów?
Trochę niejasno się wyraziłem, a w zasadzie czegoś nie powiedziałem. W domyśle miałem podniesienie składki/całkowitej opłaty na rok do ok. 300zł ale też możliwość wędkowania w całej Polsce.
Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola, co da takie łowisko NK jak strażnicy będą tam raz na dwa miesiące? bo nie wyobrażam sobie sytuacji żeby byli tam codziennie kosztem innych zbiorników, poza tym strażników jest garstka. To wszystko jest robione od dupy strony, najpierw powinno się zadbać o zabezpieczenie swojego majątku a dopiero potem inwestować w niego, nigdy na odwrót, to tak jak by otworzyć sklep np. z rtv i agd a wstawienie drzwi do lokalu odłożyć na pózniejszy termin.
To niestety święta prawda...Tak nakazywałaby logika.Najlepiej byłoby gdyby taka przemiana na lepsze zaszła najpierw w ludzkich głowach ale poszanowania prawa nie wysysa się z mlekiem matki...Czyli kontrole i większe kary - zero tolerancji.
Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola, co da takie łowisko NK jak strażnicy będą tam raz na dwa miesiące? bo nie wyobrażam sobie sytuacji żeby byli tam codziennie kosztem innych zbiorników, poza tym strażników jest garstka. To wszystko jest robione od dupy strony, najpierw powinno się zadbać o zabezpieczenie swojego majątku a dopiero potem inwestować w niego, nigdy na odwrót, to tak jak by otworzyć sklep np. z rtv i agd a wstawienie drzwi do lokalu odłożyć na pózniejszy termin.
To niestety święta prawda...Tak nakazywałaby logika.Najlepiej byłoby gdyby taka przemiana na lepsze zaszła najpierw w ludzkich głowach ale poszanowania prawa nie wysysa się z mlekiem matki...Czyli kontrole i większe kary - zero tolerancji.
Uwierz mi że kontrola skutkuje, u mnie nie masz miary, jest mandat, nie masz siatki na ryby bo nie zabierasz ryb, jest mandat, kontrole masz co trzeci wypad, masz niewymiarową płotkę jest mandat , policja i tracisz zezwolenie, jest nawet zakaz trzymania trzeciej rozłożonej wędki, choć nie jest zarzucona,w zamian masz dość ładne leszcze, karpie do 20kg, piękne amury po ponad 10kg, i wielkie sumy, piękne węgorze,tarliska z zakazem połowów oznaczone bojami, zakaz pływania łodziami ( ryba ma sporo miejsca nieskażonego zanętą ) i niemal coroczne zarybienia, wszystko na 60 ha za 200zł. rocznie. Minusem jest zakaz połowu w nocy.
Uwierz mi że kontrola skutkuje, u mnie nie masz miary, jest mandat, nie masz siatki na ryby bo nie zabierasz ryb, jest mandat, kontrole masz co trzeci wypad, masz niewymiarową płotkę jest mandat , policja i tracisz zezwolenie, jest nawet zakaz trzymania trzeciej rozłożonej wędki, choć nie jest zarzucona
Jakieś dziwne prawo. Gdzie tak jest?
pakul1206 - za 200 zł na jeden zbiornik , to można miec rybki jak opisujesz . Ale tu na portalu, to mądrale chcieli by łowić na wszystkich wodach PZW w całym kraju, za opłatę niższą niż te dwie stówy . Dlatego na łowiskach komercyjnych są rybki , a na większości wód PZW bryndza . Chociaż tam, gdzie koła mają mądrych wędkarzy, którzy dbają o swoje wody , też można nieźle powedkować.
Uwierz mi że kontrola skutkuje, u mnie nie masz miary, jest mandat, nie masz siatki na ryby bo nie zabierasz ryb, jest mandat, kontrole masz co trzeci wypad, masz niewymiarową płotkę jest mandat , policja i tracisz zezwolenie, jest nawet zakaz trzymania trzeciej rozłożonej wędki, choć nie jest zarzucona
Jakieś dziwne prawo. Gdzie tak jest?
Dziwne.... życiowe bym powiedział. Miara,waga to zrozumiałe, dlaczego siatka? ano dlatego że stali bywalcy bardzo często brali wiaderka na rybki, kładli do tego wiadra wszystko co na haku a w chwili wejścia strażników na pomost " ło ku...wa ale mnie przstraszyliście" i jeb nogą we wiadro, rybki wpadły z powrotem do wody i dupa... dlaczego tylko dwie wędki rozłożone ? ano dlatego bo miejscowi często na rybki brali pieska, przysłlowiowego kajtka, zarzucali dwie z gruntu i bach trzeci spining lub spławik, kajtek za wczasu dawał znać szczekaniem, wędkę opierało sie o drzewo i paliło głupa :) Masz na priv namiar :)
Dziwne.... życiowe bym powiedział. Miara,waga to zrozumiałe, dlaczego siatka? ano dlatego że stali bywalcy bardzo często brali wiaderka na rybki, kładli do tego wiadra wszystko co na haku a w chwili wejścia strażników na pomost " ło ku...wa ale mnie przstraszyliście" i jeb nogą we wiadro, rybki wpadły z powrotem do wody i dupa... dlaczego tylko dwie wędki rozłożone ? ano dlatego bo miejscowi często na rybki brali pieska, przysłlowiowego kajtka, zarzucali dwie z gruntu i bach trzeci spining lub spławik, kajtek za wczasu dawał znać szczekaniem, wędkę opierało sie o drzewo i paliło głupa :) Masz na priv namiar :)
Powiedzialbym, ze debilne a nie zyciowe. Co jest w zyciowym przepisie, jak nie zabieram ryb i nie mam miarki czy co jeszcze glupsze wagi ?. Kara to powinna byc za POSIADANIE niewymiarowej ryby.
Co do siatki, podobnie. Zabieram ryby, maja byc w siatce, nie zabieram, po jaka cholere mi siatka. Co stoi na przeszkodzie tym wiaderkarzom posiadanie siatki w torbie i pakowanie do wiaderka ryb. No chyba ze posiadanie wiaderka jest zakazane, tylko ciekawe w czym rozrabia sie zanete ?
A juz z tym psem i trzecia wedka to jakas kpina. No chyba ze pies specjalnie szkolony i szczeka tylko na straznikow. Bo nie wyobrazam sobie lowienia ryb i za kazdym szczeknieciem w pospiechu jej zwijania.
Te przepisy to jakas kpina z wedkarzy. Socjalizm w czystej postaci. Szczerze mowiac, nawet gdybym mial lowic piekne ryby na takim lowisku, to mialbym je w d..e jesli wlasciciel traktuje mnie z gory jako kombinatora i zlodzieja.
Proponuje jeszcze, zeby latem byl nakaz przychodzenia na ryby w slipach, bo sam bylem swiadkiem chowania pstragow w woderach. Moze sie zdarzyc, ze jakis kombinator bedzie pakowal ryby w majtki.
A ja się cieszę z takich zmian. Oby udało się takie przepisy wprowadzać na cały kraj. To poniekąd pomoże w załatwieniu problemu ze składką ogólnokrajową, bo wystarczyłby wtedy znaczek NK i wędkarz może łowić gdziekolwiek go nogi poniosą.
Drugi krokiem, powinno być wprowadzenie przynajmniej jednego zbiornika NK w każdym kole, najlepiej więcej, ale to w zależności od ilości podległych wód. Wtedy z automatu wody kill byłby bardziej zarybiane, bo forsę oszczędzilibyśmy z NK. Według mnie, byłby wilk syty o owca cała.
Podzielam też obawy kolegów sceptycznie nastawionych do tego pomysłu, ale jednak od czegoś trzeba zacząć? To kolejny pomysł w dobrym kierunku, zresztą nie pierwszy. Słychać, że okręgi zwiększają górne wymiary. Nieoficjalnie można usłyszeć, że będą wdrożone nowe pomysły pod wędkarzy, nie pod rybaków i prezesów. Zachowanie nowego prezesa też zapowiada lepsze jutro, ale należy pamiętać, że zmiany nie nastąpią szybko :( Z takiej zapaści wychodzi się latami :( Polecam stronkę na FB, tam są z takimi jaskółkami na bieżąco - https://www.facebook.com/zlotarybkapl/
@pawelz - takie jak Ty to piszesz debilne muszą być bo dobre 70% wędkarzy do debile i tyle, jak mentalność wędkarzy się zmini to i przepisy staną się mniej restrykcyjne, jak narazie zasada jeb,,ć, karać nie wyróżniać jest jak najbardziej wskazana. Przeczytaj wątek od początku i zobacz że tę zasadę potwierdza chyba każdy z komentujących, wszyscy niemal zgodnie twierdzimy że łowiska NK mogą być świetną sprawą ale... no właśnie, będą jak za każdym z wędkujących będzie ku..wa stał strażnik w innym wypadku będzie to wyrzucenie kasy w błoto. Powrzechnie wiadomo że łowiska NK powinny być lepiej pilowane, a czy Ty czciałbyś łowić na takim łowisku? skoro z góry zakłada się złodziejstwo może być tam większe niż na innych wodach, i jak taki @pawelz przyjedzie to rzeba go rano i wieczorem skontrolować czy czasem nic z wody nie ukradł, czy to nie jest czasem zakładanie z góry że szansa na to że wędkarze nad wodą NK są bardziej podatni na złodziejstwo niż na innych zbiornikach?
Karac tak, walic wysokie mandaty - jak najbardziej, ale za popelnione wykroczenia a nie gnebic ludzi bogu ducha winnych. Jesli ktos zabiera ryby ma je miec w siatce i to nie podlega watpliwosci. Ale po jakiego grzyba ja mam tachac takie cudo nad wode jesli nie mam wogole ochoty zabierac ryb ?. Zalozmy, ze gdzies zapodzieje mi sie miarka (wezme inna kurtke badz najzwyczajnie mi wypadnie) to co ?. Jaka szkode wyrzadze rybom jej nie majac. Gdybym zabral niemiarowa ryby i probowal sie tlumaczyc ze nie mam miarki, to OK. Nie ma tlumaczenia i kara. Ale na cholere mam pamietac o czyms co mi nie jest do niczego potrzebne.
Wymagane na lowisku powinny byc rzeczy, bez ktorych mozna w razie zlowienia ryby jakos wplynac na jej kondycje. Rozumiem wymog posiadania podbieraka, wypyhacza haczykow, bezzadziorowych hakow itp. Ostatnio placilem 10 zl za wypozyczenie maty bo taki byl wymog lowiska. Pierwszy raz w zyciu lowiac na muche musialem miec mate. Ale to rozumiem. Udalo sie zlowic sporego szczupaka i na pewno bylo mu lepiej na mokrej macie niz piachu podczas wyczepiania. Ale to sa rzeczy ktore sluzom rybom.
@pawelz - takie jak Ty to piszesz debilne muszą być bo dobre 70% wędkarzy do debile i tyle, jak mentalność wędkarzy się zmini to i przepisy staną się mniej restrykcyjne, jak narazie zasada jeb,,ć, karać nie wyróżniać jest jak najbardziej wskazana. Przeczytaj wątek od początku i zobacz że tę zasadę potwierdza chyba każdy z komentujących, wszyscy niemal zgodnie twierdzimy że łowiska NK mogą być świetną sprawą ale... no właśnie, będą jak za każdym z wędkujących będzie ku..wa stał strażnik w innym wypadku będzie to wyrzucenie kasy w błoto. Powrzechnie wiadomo że łowiska NK powinny być lepiej pilowane, a czy Ty czciałbyś łowić na takim łowisku? skoro z góry zakłada się złodziejstwo może być tam większe niż na innych wodach, i jak taki @pawelz przyjedzie to rzeba go rano i wieczorem skontrolować czy czasem nic z wody nie ukradł, czy to nie jest czasem zakładanie z góry że szansa na to że wędkarze nad wodą NK są bardziej podatni na złodziejstwo niż na innych zbiornikach?
Czesto lowie na lowiskach NK. I co ciekawe, sa one dobrze pilnowane, ale kontrole nie sa nachalne. Zwykle wyglada to tak, ze kupuje licencje u straznika i on pozniej nawet mnie nie sprawdza. A jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie, zeby ktos sprawdzal czy przypadkiem nie kradne i nie mam gdzies pochowanych ryb. Lowiska NK sa w miare latwe do pilnowania. Zakaz posiadania jakichkolwiek siatek przy sobie. Kazda ryba ma byc natychmiast uwolniona i po sprawie. Wystarczy jak kontrola pooglada wyczyny wedkarzy przez lornetke (co czesto robia) i wiedzac ze klient ma zezwolenie nawet nie podjezdzaja zeby cos sprawdzac. Chyba ze zauwaza jakies dziwne zachowania. Tak to dziala np na Sanie na ktorym staram sie w miare czesto lowic i sprawdza sie.
"czy to nie jest czasem zakładanie z góry że szansa na to że wędkarze nad wodą NK są bardziej podatni na złodziejstwo niż na innych zbiornikach?"
Zalozenie jak najbardziej sluszne, ale nie piszmy o wedkarzach a klusownikach. Klusownictwo na wodach NK bez kontroli bedzie wieksze jak na zwyklych z prostej przyczyny. Na wszystkich znanych mi lowiskach NK jest duzo wiecej i wieksze ryby niz na "zwyklych" wodach to i pokusa duzo wieksza.
Swiadomi wedkarze, kupujacy zezwolenie na taka wode nie sa potencjalnym zagrozeniem. Owszem, znajda sie wyjatki, ale nieliczni. Dlatego wody powinny byc albo "normalne" albo NK. Mieszanie NK i normalnych zezwolen na tej samej wodzie prowadzi tylko do chaosu i balaganu i dodatkowo utrudnia kontrole.
Lepiej okreg by zrobil, jakby utworzyl ilestam nowych lowisk NK z oddzielnymi oplatami. I jak kupujac zezwolenie na rok mialbym wybor gdzie chce lowic. Na lowiskach NK czy na pozostalych. I te NK wcale nie powinny byc tansze, ale za to powinny byc lepiej pilnowane.
Gdybym mial u siebie np taki OS jak na Sanie i Dunajcu to z pewnoscia olalbym oplaty na zwykle wody okregowe a zaplacilbym tylko za OS. Mimo ze roczna to dobrze ponad 1000 zl. Ale wiem ze te wody sa jakotako pilnowane i plywa w nich niewspolmiernie wiecej ryb jak na "zwyklych" wodach PZW.
Do czego zmierzam, zroznicowanie skladek na tych samych wodach w zaleznosci czy zabieramy ryby czy nie, nie ma sensu. Tworzenie lowisk NK z oddzielnymi regulaminami i dobrze pilnowanych, jak najbardziej.
No nie wiem czy lepiej. Kiedyś lowiłem tylko na dwóch zbiornikach. Gdyby jeden z nich zrobili NK i kazali mi wybierać między nimi lub płacić skladkę i "normalną" i "NK" to nie był bym zadowolony.
Ale z czego nie bylbys zadowolony ?. Z tego ze drozej czy z tego ze ryb wcale na tym NK nie bylo wiecej ?.
Zawsze tworzac lowisko NK znajdzie sie jakas czesc wedkarzy, ktorzy na nim lowili i chca zabierac ryby. Ja to moge zrozumiec, dlatego przy planowaniu lowisk takiego typu powinno sie brac wiele czynnikow, a juz nie powinno sie wybierac do tego najatrakcyjniejszych wod. No chyba ze sie ma jaja jak np. Konieczny ktory mimo wielu sprzeciwow w krosnienskim postawil na swoim i co ?. I ciezko dostac dniowke na OS mimo 90 zl/dzien lowienia.
- " Ale po jakiego grzyba ja mam tachac takie cudo nad wode jesli nie mam wogole ochoty zabierac ryb ?." Ano dlatego że taki jest regulamin czyli prawo, a prawo obowiązuje wszystkich równo, tych zabierających ryby i tych NK , i nikogo nie obchodzi na co Ty masz ochotę, dzisiaj masz ochotę zabrać rybę, jutro nie masz ochoty... bez sensu to nie zadziała. A jakby miały wyglądać kontrole na wodzie NK dzierżawionej przez PZW ? Czy w pierwszej kolejności była by sprawdzana woda NK ? Bo ja się na takie coś nie godzę, żeby moje najbliższe wody były zaniedbywane. Po cholerę wogóle płacić składki NK skoro nie robi się żadnych strat w rybostanie, powinna wystarczyć tylko członkowska, a swoją obecnością nad wodą dajesz ogromny wkład w łowisko, odstraszasz potencjalnych kłusowników. A kontrole u mnie nie są nachalne, przyjdą, przywitają się, pogadają, czasem coś podpowiedzą, nie trzeba stać na baczność, chyba że kolega uważa że częste kontrole to nachalność, to niestety się nie dogadamy.
Kamery rozwiąża problem na tarliskach np. pstrągów
Na mniejszych zbiornikach .
W moim kole rozwaza się zakup kamer aby lepeij upilnować paru miesiarzy.
Kamera udowdni , że zabiersz rybę .
Przecież skoro opłacasz składke no kill nie bierzesz siatki nad wodę.
I nie piszcie dyrdymał o braku kasy bo takowa zawsze się znajdzie o ile zrobi się porządek z zarządami aby wiecej kasy było w kole , a nie na opłacanie stołków.
Tarliska pstragow to moze 1% wszystkich wod w zamojskim.
A czy wogole jakies sa oznakowane (bo tylko na takich nie wolno lowic).
A co z pozostalymi wodami ?.
No i co takiego Ci kamera udowodni ?. Zglosisz na Policje zeby znalezli delikwenta ?. No chyba ze uwazasz,ze w PZW wszyscy znaja wszystkich. Wystarczy ze ktos bedzie chcial kluswac i zalozy kominiarke albo tak sie ubierze ze wogole nie bedzie widac twarzy.
Ile taj kasy zaoszczedzisz robiac porzadek w zarzadach ?. Na etatach zatrudnionych jest niewiele osob (dyrektor, sekretarka i jakas ksiegowa. No dolozmy ichtiologa plus nawet kilka osob. Kogo chcesz zwolnic ?. Reszta to "spolecznicy" ktorzy pobieraja jakies diety itp. Zaoszczedzisz w skali roku jakies 10 tys zl tyle ze wtedy to juz nikt "spolecznie" nie bedzie chcial dzialac. Zabierzesz dzialke skarbnikowi, to bedziesz wystawal w kolejkach w 3 dni w tygodniu w ZO zeby zaplacic skladke.
A ile za to zamontujesz kamer ?. 20 ?. No na okreg to ilosc powalajaca. Moglbys tym obsluzyc pewnie jakies 30 ha jeziorko.
Szanowni a ja czekam kiedy w koĹcu bÄdzie jedna stawka na wszystkie wody w Polsce, Ĺźebym nie musiaĹ siÄ zastanawiaÄ czy tu mogÄ czy nie. JeĹźdĹźÄ duĹźo oo kraju, takÄ praca, i jak mam godzinkÄ wolnego a widzÄ wodÄ to dlaczego nie mogÄ po prostu wziÄ Ä spinning i porzucaÄ. Druga sprawa to wpisy. Kontrolowany byĹem w tym roku z 10 razy a pan straĹźnik sprawdzaĹ tylko wpis w karcie. Nikogo nie interesowaĹy opĹacone skĹadki, czy mam ryby w siatce itd. To chora bzdura i tyle.
A ile i do kogo ta jedna skladka bedzie wedrowac ?. Tylko nie pisz ze na podstawie rejestrow bedzie to proporcjonalnie dzielone, bo to bzdura. Dopiero w zarzadach okregow na koniec roku byloby dopisywanie wyjsc na wode :). No i kto ma decydowac jaka bedzie wysokosc tej skladki. Zalozmy ze w jakims okregu wiekszosc wedkarzy doszla do wniosku, ze skladka 500 zl / rok bedzie OK. Ufaja swoim wladzom i wiedza ze pieniadze te zostana dobrze spozytkowane. I co ?. Jakis gosc w W-wie ma zdecydowac ze na ten okreg wystarczy 300 zl (bo taka wprowadza na caly kraj) ?.
Niech kazdy rzadzi sie na swoim podworku po swojemu. A w obecnych czasach oplata dniowki na dowolny okreg dla chcacego nie powinna stanowic problemu.
- " Ale po jakiego grzyba ja mam tachac takie cudo nad wode jesli nie mam wogole ochoty zabierac ryb ?." Ano dlatego że taki jest regulamin czyli prawo, a prawo obowiązuje wszystkich równo, tych zabierających ryby i tych NK , i nikogo nie obchodzi na co Ty masz ochotę, dzisiaj masz ochotę zabrać rybę, jutro nie masz ochoty... bez sensu to nie zadziała. A jakby miały wyglądać kontrole na wodzie NK dzierżawionej przez PZW ? Czy w pierwszej kolejności była by sprawdzana woda NK ? Bo ja się na takie coś nie godzę, żeby moje najbliższe wody były zaniedbywane. Po cholerę wogóle płacić składki NK skoro nie robi się żadnych strat w rybostanie, powinna wystarczyć tylko członkowska, a swoją obecnością nad wodą dajesz ogromny wkład w łowisko, odstraszasz potencjalnych kłusowników. A kontrole u mnie nie są nachalne, przyjdą, przywitają się, pogadają, czasem coś podpowiedzą, nie trzeba stać na baczność, chyba że kolega uważa że częste kontrole to nachalność, to niestety się nie dogadamy.
HA HA HA.
Odstraszasz kłusoli?
Tak?
To znaczy tam nie ma nie wędkarzy bez zezwoleń, tych co zabierają nie wymiarowe, poza limitem, czy też łowiąc szczupaka podczas tarła udają że łowią okonie?
Tak samo nie ma tych co postawili siatki, i czekają spokojnie w ukryciu lub kamuflażu?
O tak, działasz na nich jak Czak Noris ;-)
A co do siatki to masz w niej przetrzymywać ryby w stanie żywym. Nie masz ryb żywych nie potrzebna siatka.
A posiadać mas wypychacz i miarkę :-D
" HA HA HA.
Odstraszasz kłusoli?
Tak?
To znaczy tam nie ma nie wędkarzy bez zezwoleń, tych co zabierają nie wymiarowe, poza limitem, czy też łowiąc szczupaka podczas tarła udają że łowią okonie?
Tak samo nie ma tych co postawili siatki, i czekają spokojnie w ukryciu lub kamuflażu?
O tak, działasz na nich jak Czak Noris ;-) A co do siatki to masz w niej przetrzymywać ryby w stanie żywym. Nie masz ryb żywych nie potrzebna siatka. A posiadać mas wypychacz i miarkę :-D (2017/11/27 21:57) "
Tak, to znaczy że na tym jeziorku nie ma wędkarzy bez zezwolenia, nie wiem czemu tak się dziwisz, nie ma też tych co postawili siatki i czekają w ukryciu, kiedyś owszem byli, ale odkąd jakimś dziwnym trafem jak ktoś tylko pojawiał się nad wodą za parę minut byli strażnicy,siatki się skończyły przypadek ??? nie ma też udawania łowienia okoni bo jest zakaz łowienia spinem do końca kwietnia, a siatkę musisz mieć bo tego wymaga regulamin, i w siatce trzymasz wszystkie ryby przeznaczone do zabrania, te zdechłe też, taki tu jest regulamin.
- " Ale po jakiego grzyba ja mam tachac takie cudo nad wode jesli nie mam wogole ochoty zabierac ryb ?." Ano dlatego że taki jest regulamin czyli prawo, a prawo obowiązuje wszystkich równo, tych zabierających ryby i tych NK , i nikogo nie obchodzi na co Ty masz ochotę, dzisiaj masz ochotę zabrać rybę, jutro nie masz ochoty... bez sensu to nie zadziała. A jakby miały wyglądać kontrole na wodzie NK dzierżawionej przez PZW ? Czy w pierwszej kolejności była by sprawdzana woda NK ? Bo ja się na takie coś nie godzę, żeby moje najbliższe wody były zaniedbywane. Po cholerę wogóle płacić składki NK skoro nie robi się żadnych strat w rybostanie, powinna wystarczyć tylko członkowska, a swoją obecnością nad wodą dajesz ogromny wkład w łowisko, odstraszasz potencjalnych kłusowników. A kontrole u mnie nie są nachalne, przyjdą, przywitają się, pogadają, czasem coś podpowiedzą, nie trzeba stać na baczność, chyba że kolega uważa że częste kontrole to nachalność, to niestety się nie dogadamy.
HA HA HA.
Odstraszasz kłusoli?
Tak?
To znaczy tam nie ma nie wędkarzy bez zezwoleń, tych co zabierają nie wymiarowe, poza limitem, czy też łowiąc szczupaka podczas tarła udają że łowią okonie?
Tak samo nie ma tych co postawili siatki, i czekają spokojnie w ukryciu lub kamuflażu?
O tak, działasz na nich jak Czak Noris ;-) A co do siatki to masz w niej przetrzymywać ryby w stanie żywym. Nie masz ryb żywych nie potrzebna siatka. A posiadać mas wypychacz i miarkę :-D
W wielu wypadkach obecność nad wodą wędkarzy ( w różnych porach doby ) skutecznie uniemozliwia próby łowienia nie zgodne z Ustwą, RAPR lub Regulaminem Łowiska.
Czytam sobie ten wątek i jedno mnie zastanawia.
PZW nic robi, Okręgi nic nie robią - to takie uogólnienie. I wtem nagle jeden okręg coś zrobił - wprowadził dkładkę No Kill. I co się okazuje - też źle. A bo kto będzie kontrolował, a zapłacą a i tak będą zabierać itd. Jeśli na 100 wędkarzy 80 będzie łowić zgodnie ze swoją licenją czyli No Kill to resztę da się powoli wyłowić i ukarać. Nie, nie mandaty. Najboleśniejszą karą będzie zatrzymanie na rok uprawnień do wędkowania.
Janusz, ale powiedz mi konkretnie, co mial okreg na celu wprowadzenie tej oplaty NK ?. Bo za cholere nie wiem, jak mialoby to pomoc wodzie i rybom ?.
"I wtem nagle jeden okręg coś zrobił - wprowadził dkładkę No Kill. I co się okazuje - też źle." Jesli wprowadza sie glupi, nieprzemyslany przepis to czemu mialbym go chwalic ?. On nawet o 1 mm nie przybliza nas do rybniejszych lowisk. Co najwyzej w jakis tam sposob zacheca do klusownictwa.
Skad wiadomo, że głupi?
Maił na celu to, ze skoro ryb nie zabieram ( bo nie zabieram ) więc dlaczego mam płacić pelną skladkę? Po necie i FB taki pomysł chodził dość długo. Skoro wprowadzili więc pewnie mają pomysł jak tego dopilnować.
Paweł tak jak napisałem - " Jeśli na 100 wędkarzy 80 będzie łowić zgodnie ze swoją licenją czyli No Kill to resztę da się powoli wyłowić i ukarać. Nie, nie mandaty. Najboleśniejszą karą będzie zatrzymanie na rok uprawnień do wędkowania. "
Jeździsz na OS i płacisz kupę kasy. A gdybyś mógł pojechać bez płacenia? Każda woda gdzie wędkarze nie mają możliwości zabierania ryb ma się dobrze. Więc jeśli jakiś procent wędkarzy tych ryb nie zabierze logiczne jest, ze w tej wodzie pozostaną. Jeśli ja wypuściłem w tym roku powiedzmy 30 karpi w tym kilka +- 13-14 kilo i jednego 17,800 to wiem, że one tam są. I wiem, że pierwszy lepszy wędkarz ich nie złowi z kilku pwodów. Kolega z którym jeżdżę ma podobny wynik plus kilka amurów po 17 kilo. Kto złowi te ryby? Paweł jesli złowi to będzie przypadek. Na dokłądkę robiłem doświadczenia z metodą tyle, że na karpiówce. Przez kilka godzin nałowiłem się karpi w granicach +- 35-40 cm na tyle, że starciłem rachubę. One tam są. A w tym czasie ludziska patrzyli w swoje spławiki i szczytówki feederów jak szpak w 50 groszy a brań nie mieli. Moje No Kill dało to, ze te ryby tam zostały. Teraz weźmy 20, 50 100 wedkarzy - te ryby zostaną w wodzie a ci co będą mieli zakusy na zabranie pomimo licencji No Kill za czasem zostaną po prostu wyłapani.
JKarp
Wszystko sie zgadza tylko ze:
- Ci co maja wypuscic i tak wypuszczaja. Czy skladka bedzie po 200 czy po 100 zl.
- Ci co maja zabierac beda zabierac. Dla nich nie zmieni sie nic.
Wiec jedyna korzysc to to ze zaplace mniej. Bo ilosc ryb sie nie zwiekszy bo niby skad ?. Przeciez jednego z powodow braku ryb (nadmierna eksploatacja) sie nie likwiduje. Ci co brali beda brac dalej.
Kolejne co sie zmieni, to mniej kasy w okregu. No bo jesli powiedzmy polowa zaplaci tyle ile do tej pory a polowa polowe mniej to 25% kasy w budzecie mnie. To sa fakty i z nimi trudno polemizowac.
A teraz pogdybajmy. Wezmy nieuczciwego wedkarza (ale nie tak do konca). Teraz mial alternatywe - nie place wcale ale ide na ryby i moze mnie zlapia albo nie. Wielu jednak nie podejmie ryzyka i zaplaci te 200 zl. Co sie stanie z takim klientem (ktory mial rozterki - placic/nieplacic), Ano na 100% zaplaci mniej a kazda zlowiona rybe gdzies tam upchnie.
Nie wierze w wiecej kontroli. Skoro nie bylo teraz to skad ma sie wziasc po ewidentnym uszczupleniu wplywow ?. Nie wierze w to ze nagle okreg sie zreorganizuje i zacznie jakos zdobywac dodatkowa kase.
Piszesz ze jezdze na OS i place sporo kasy. To prawda. Ale to sporo kasy to wlasnie dlatego ze lowisko NK z dobra obsada ryb kosztuje. A glowny jego koszt to ochrona. A co tu proponuja ?. NK w zamian za mniej kasy. Nie znam przypadku gdzie cos takiego sie sprawdza.
Jesli juz okreg chcial propagowac NK to powinna zostac ustalona jakas podstawowa skladka ktora pozwala na zwiekszenie ochrony a dla tych co chca zabierac ryby DODATKOWE oplaty. A nie odwrotnie. Ze skladek ktore nie pozwalaja na prawidlowa gospodarke jeszcze sie urywa kase.
A potem na zebraniach najbardziej w...k tekst : "skad brac na to wszystko"
Dzieje się coś , źle . Niedzieje się jic tez źle.
Polakom cięzko dogodzić , a najwiecej mają do powiedzenia Ci co nie wędkują w okregu zamosc.
Jak wprowadzano widełki był krzyk
zwiększono dolne wymiary ,wprowadzono limity dobowe i roczne , był krzyk.
Pawelz myślisz , że w małej miejscowości nikt nikogo nie zna , że nagranie nic nie da? chłpoie na jakim swiecie ty żyjesz?
Jaki wg Ciebie bedzie koszt takiego monitoringu i koszt zatrudnienia ludzi ktorzy beda go ogladac. Skoro uwazasz ze ma on sens, napisz nam ile to bedzie (oczywiscie chodzi o rzad wielkosci) okreg zamojski kosztowac.
I to co ktos wczesniej napisal. Skad bedziesz wiedzial czy gosc ktory lowi i zabiera rybe ma licencja NK czy zwykla. No chyba ze geniusz ktory bedzie siedzial przed monitorem bedzie pamietal (znal) wszystkich wedkarzy i wiedzial ile zaplacili.
Chlopie, ludzie zeby upilnowac niewielka chalupe na 1000m2 montuja monitorin skladajacy sie z 4 kamer. I sa to odleglosci od domu kilkudziesieciometrowe. A ty chcesz wieszac kamery kilka km od domow ktore musza pracowac na swoim zasilaniu z bezprzewodowym dostepem do internetu. Zdajesz sobie sprawe z kosztow takiej inwestycji ?. Czy tylko rzucasz haslami nie myslac skad brac na to kase. Chcesz pozwalniac ludzi w okregu (ciekawe kogo - podaj przyklad) a jednoczesnie bedziesz zatrudnial albo wynajmowal firme do monitoringu (bo ktos w te monitory musi sie gapic i zawiadamiac policje o wykroczeniu.
Jeszcze raz powtorze pytanie !!!. Jaki wg Ciebie bedzie to koszt i ile tych kamer w okregu chcialbys powiesic. A co z wodami plynacymi lakami ?. Bedziesz wbijal slupy czy te wody odpuscisz.
"Jak wprowadzano widełki był krzyk
zwiększono dolne wymiary ,wprowadzono limity dobowe i roczne , był krzyk."
Kazdy z tych przepisow mial 100 razy wiecej sensu jak wprowadzenie 2 oplat. Kazdy z nich chronil w jakis tam sposob ryby. Natomiast wprowadzenie dwoch oplat nic nie zmienia poza ulga dla tych co wypuszczaja.
Taka skladka bedzie miala sens tylko w jednym przypadku. Jesli Ci co zabierali ryby skusza sie i dzieki nizszym oplatom przestana zabierac. Ale ile osob tu na tym forum, ktorzy teraz zabieraja ryby podjeloby taki krok. Ide o zaklad ze nikt albo bardzo niewielka ilosc osob. A ilu zaplaci mniej a jednak zaryzykuje zabranie ryby ?.
Wszystko sie zgadza tylko ze:
- Ci co maja wypuscic i tak wypuszczaja. Czy skladka bedzie po 200 czy po 100 zl.
- Ci co maja zabierac beda zabierac. Dla nich nie zmieni sie nic.
Wiec jedyna korzysc to to ze zaplace mniej. Bo ilosc ryb sie nie zwiekszy bo niby skad ?. Przeciez jednego z powodow braku ryb (nadmierna eksploatacja) sie nie likwiduje. Ci co brali beda brac dalej.
Kolejne co sie zmieni, to mniej kasy w okregu. No bo jesli powiedzmy polowa zaplaci tyle ile do tej pory a polowa polowe mniej to 25% kasy w budzecie mnie. To sa fakty i z nimi trudno polemizowac.
A teraz pogdybajmy. Wezmy nieuczciwego wedkarza (ale nie tak do konca). Teraz mial alternatywe - nie place wcale ale ide na ryby i moze mnie zlapia albo nie. Wielu jednak nie podejmie ryzyka i zaplaci te 200 zl. Co sie stanie z takim klientem (ktory mial rozterki - placic/nieplacic), Ano na 100% zaplaci mniej a kazda zlowiona rybe gdzies tam upchnie.
Nie wierze w wiecej kontroli. Skoro nie bylo teraz to skad ma sie wziasc po ewidentnym uszczupleniu wplywow ?. Nie wierze w to ze nagle okreg sie zreorganizuje i zacznie jakos zdobywac dodatkowa kase.
Piszesz ze jezdze na OS i place sporo kasy. To prawda. Ale to sporo kasy to wlasnie dlatego ze lowisko NK z dobra obsada ryb kosztuje. A glowny jego koszt to ochrona. A co tu proponuja ?. NK w zamian za mniej kasy. Nie znam przypadku gdzie cos takiego sie sprawdza.
Jesli juz okreg chcial propagowac NK to powinna zostac ustalona jakas podstawowa skladka ktora pozwala na zwiekszenie ochrony a dla tych co chca zabierac ryby DODATKOWE oplaty. A nie odwrotnie. Ze skladek ktore nie pozwalaja na prawidlowa gospodarke jeszcze sie urywa kase.
A potem na zebraniach najbardziej w...k tekst : "skad brac na to wszystko"
Nie w tąs tronę myślisz - skoro nie zabieram to po co mam zaplacić więcej skoro mogę mniej. Różnica nie poraża ale dobre i pare złotych.
Ilość ryb może tak od razu się nie zwiększy ale za to te co zostaną wypuszczone to w niej zostaną. W perspektywie czasu powiększy się stado tarłowe a co za tym idzie - więcej ikry.
Pisałem - na 100 wedkarzy 80 będzie stosować No Kill. Pozostałych wcześniej czy później szybko namierzą. Poza tym w małych miejscowościach ludzie się znają. Szybko wyjdzie kto jest nieuczciwy.
Te nawiązanie do OS miało pokazać, że jak się dba i ryb nie zabiera to one tam po prostu są. Pozostawianie ryb w wodzie w końcu doprowadzi do normalności. Normalność w tym wypadku oznacza, że ryby po prostu są w wodzie.
Właśnie się dowiedziałem że Zarząd Okręgu Zamojskiego wprowadzi składkę No Kill i ma byćo połowę tańsza.
To w tym samym momencie zareagowaliśmy:-) Dla mnie ciekawe, co tam - świetne rozwiązanie.
Czy świetne ? czy ciekawe ? zobaczymy po sezonie
Sama idea moim zdaniem świetna. Tylko ci mięsiarze... Obawiam się, że wykupią składki połowę taniej a potem reklamówkami ryby do domu będą znosić. Powinny być specjalne kary za złamanie tej zasady ale jak jest z karami dobrze wiemy... Oby nie skończyło się tak, że po sezonie Zamość zrezygnuje a inni już nie spróbują
Jestem z Okregu Zamośc
osobiscie , nie wiem co sądzić o takich składkach.
Mięsiarze?Nie bierzmy pod uwagę patologii.O takich ludziach nie myślmy w kategorii "wedkarz" - to zwykły złodziej,przestępca.Taki co kradł,kradnie, kradł będzie - ryzykuje i zawsze będzie to robił.To wymaga nasilenia kontroli.Ten przepis jest adresowany do wędkarzy.Skupmy się raczej na tym jakie możliwości oferuje wędkarzom a mięsiarze niech się martwią sami.Na pewno im to życia nie ułatwi. Ja bardzo bym sobie życzył żeby taki przepis wprowadził mój okręg radomski.Nie dlatego że mógłbym płacić mniej ale dlatego że ktoś kto zamierza zabierać limity płacił więcej - to uczciwe rozwiązanie.Do tego jest to promocja wypuszczania ryb.Niech mi jeszcze zafundują łowiska "no kill" i przestane psioczyć:-)
połowa skladki to i tak dużo bo to będzie polowa skladki pewnie okręgowej a członkowska normalnie więc bez szału ale to zawsze krok w przód . Osobiście bym w swoim okręgu nie wykupil NOŁ KILA ale jadąc w gościnę 400km jako dopłata na inny okręg znaczek NOŁ KIL za 10zł na rok OK przy tym kontrole , kontrole i srogie kary liczone w tysiącach zl .
Inicjatywa dobra, ale żeby bilans zarządu okręgu zamojskiego wyszedł na zero, trzeba podwyższyć składkę tym, którzy zabierają ryby. Inaczej będą do tyłu.
połowa skladki to i tak dużo bo to będzie polowa skladki pewnie okręgowej a członkowska normalnie więc bez szału ale to zawsze krok w przód . Osobiście bym w swoim okręgu nie wykupil NOŁ KILA ale jadąc w gościnę 400km jako dopłata na inny okręg znaczek NOŁ KIL za 10zł na rok OK przy tym kontrole , kontrole i srogie kary liczone w tysiącach zl .
O tak zwłaszcza za te twoje 10 zł za rok. Bedzie tyle sfinansowanych kontroli, że na 2019 jeszcze zostanie :-D
Te pozwolenie to dobry strzał w kolano tam gdzie tych kontroli nie ma :-D
Świetne rozwiązanie ale wątpie że w Moim okręgu to wprowadzą.Najpierw poczekajmy do 2018r i zobaczymy jak wyjdzie na tym Zamosć.Ktoś musi pierwszy przetrzeć szlak.Wędkarstwo to Moja pasja od dziecka i niemal codziennie przebywam nad wodą czy to zima czy lato.Ryb nie zabieram w ogóle ale co z tego jak dziadki walą w łeb co tylko się da.A niestety opłata z roku na rok wzrasta bynajmniej w Moim okręgu i dobrze byłoby zapłacić połowę tej kwoty.A za złamanie tej zasady powinni walić przykladowo 100 zł za każdą rybę to może kogoś by to nauczyło że wędkarstwo to nie walenie w łeb ryb tylko łowienie
Świetne rozwiązanie ale wątpie że w Moim okręgu to wprowadzą.Najpierw poczekajmy do 2018r i zobaczymy jak wyjdzie na tym Zamosć.Ktoś musi pierwszy przetrzeć szlak.Wędkarstwo to Moja pasja od dziecka i niemal codziennie przebywam nad wodą czy to zima czy lato.Ryb nie zabieram w ogóle ale co z tego jak dziadki walą w łeb co tylko się da.A niestety opłata z roku na rok wzrasta bynajmniej w Moim okręgu i dobrze byłoby zapłacić połowę tej kwoty.A za złamanie tej zasady powinni walić przykladowo 100 zł za każdą rybę to może kogoś by to nauczyło że wędkarstwo to nie walenie w łeb ryb tylko łowienie Właśnie na tym polega cała trudność.Ludzie różnie interpretuja swoje potrzeby i oczekiwania.Dla mnie, dla Ciebie jest to czas spędzony nad wodą, "tropienie" ryby, przechytrzanie jej. Liczy się tak naprawdę tylko to co zachodzi miedzy momentem brania a lądowaniem ryby na brzegu - emocje,adrenalina,frajda. Dla innych osób to jest oprócz tego także ryba konsumcyjna i nie mam zamiaru z tym polemizować bo to absolutnie normalne o ile mieści sie w ramach prawa. Jestem dziwakiem więc nie pochwalam odbierania życia ale taka ludzka natura ,nie można byc hipokrytą bo w końcu tak czy siak dręczymy te zwierzęta.
Skupiając się jednak na punktach wspólnych naszym celem nadrzędnym jest to aby wody były pełne ryb - wtedy i jedni i drudzy będą zadowoleni. Taki przepis daje możliwość stanięcia po jednej ze stron, wyboru modelu hobby jaki jest nam bliższy.Jeśli ktoś zabiera ryby to czemu ja mam się do tego dokładać? Niech każdy sam finansuje swoje aspiracje kulinarne.Ja tam chętniej widziałbym wszystkie ryby w wodzie bo traktuje je jak inwentarz o który należy dbać.Dla mnie ważne jest to że one mogą mi dawac emocje tylko kiedy są żywe ale to już każdy musi sobie rozważyć co dla niego cenniejsze.Dla mnie ten układ to mega uczciwe i sprawiedliwe potraktowanie tematu a to czy ktoś będzie się stosował do przepisu i RAPR to inna sprawa.Jeśli łamał prawo to ta sytuacja dla niego niwiele znaczy i zmienia - nadal będzie to robił.Nie mieszajmy jednak patologii którą jak chwast trzeba wykorzenić z normalnymi wedkarzami.Wód trzeba pilnować i już.Zawsze trzeba.To jak z jazdą po alkoholu - nikt nikogo nie powstrzyma jeśli chce to robić ale musi się liczyć z konsekwencjami jeśli zostanie złapany.To wiele zmienia...nie tylko mentalnie:-)
Oj ludzie ludzie . Wam coś powiedziec o no kill i już super hura optymizm .
Jestem wędkarzem z zamojskiego od dwóch lat mamy wprowadzone widełki,limity dobowe jak i roczne.
A za dużo kontroli nie ma choć i tak w tym roku wielki szacun za zwiększony ruch.
Tylko jeśli wedkarze sami nie upilnują swoich wód i bedą przymykać oko na zabieranie okazów czy ogólnie ryb ponad stan to bedzie nadal takie samo dno.
Mi pomysł się podoba i trzymam kciuki aby wypalił
Mimo ze jestem wielkim zwolennikiem NK, to taka zagrywka jak zrobil Zamosc to nic innego jak kierunek ku upadkowi. Madrze napisal Artur ze to strzal w kolano.
Koszt zarybien i lowionych ryb jest tak naprawde niczym jak koszty kontroli. Zeby byla jak nalezy i profesjonalna nalezy wydac duuuzo kasy. Zeby ten zapis mozna bylo wyegzekwowac i realnie wprowadzic w zycie najpierw musza byc codzienne kontrole, a z czego jak wplywy do budzetu zmaleja ?.
Wbrew pozorom lowiska NK wcale nie sa tansze w utrzymaniu. Wymagaja wiekszej troski i niestety ale wzmozonego scigania klusoli i tych co kupujac zezwolenie po nizszej kwocie beda i tak chowac ryby po krzakach.
Wyobrazmy sobie ze z tytulu wprowadzenia takiej oplaty trzeba bedzie wydac na zarybiania mniej o jakies 100 tys zl. Wplywy ze skladek tez z pewnoscia zmaleja o kilkanascie tys. No to mamy powiedzmy bilans na plus jakies 80 tys zl. Ilu straznikow za taka kwote mozna zatrudnic na pelny etatat ?. Tylko niech nikt mi nie pisze o emerytach za ktorych nie trzeba placic ZUS itp. Max 2 osoby. No one to dopiero upilnuja wody okregu.
Na to "zamojskie" rozwiązanie staram się patrzeć REALNIE, i widzę, że aby stało się skuteczne, to przy każdym wędkarzu powinien stanąć "anioł stróż", bo inaczej będzie znowu CZYSTĄ FIKCJĄ. Komplementarnym rozwiązaniem (i teoretycznie bardziej realnym) mogły by być DRAKOŃSKIE kary, np. grzywna 10 tys. PLN za ujawniony przypadek kłusownictwa podczas sporadycznych, wyrywkowych kontroli przeprowadzanych przez UZBROJONYCH funkcjonariuszy z uwagi na oczywiste (przy tak wysokich karach) zagrożenie ze strony kłusoli. To rozwiązanie było by może najskuteczniejsze, gdyby miało szansę przejść w Sejmie. Jednak czarno to widzę :(
Po co straznicy skoro , można zainstalować monitoring
I co ? Monitoring wlepi Ci mandat ?. Kto pojedzie zlapac klusola ?. Tak czy siak, ktos musi byc w ciaglej gotowosci zeby jechac i pilnowac.
No i taki monitoring dla okregu to nie jest kwota 100 zl . Kamery filmujace na podczerwien (no bo zakladam ze klusownicy noca tez nie spia) odporne na rozne warunki atmosferyczne tanie nie sa.
Koszt to min 400 zl / szt. Ile takich kamer potrzeba na okreg ?. Oczywiscie jeszcze rejestratory, montaz i nadzor.
Monitoring jest niezly, jak masz swoj staw i ze 4 kamerki. Zamiast samemu lazic w okolo stawu siedzisz w domu i od czasu do czasu zerkniesz czy nikt Ci ryb nie kradnie.
Moim zdanie jest troszkę za wcześnie na takie inicjatywy.
Pierw trzeba zacząć od częstych kontroli. W innym wypadku nie ma sensu regulować czegokolwiek.
Dla mnie 300zł na rok nie jest problemem tym bardziej, że w sezonie na rybach jestem częściej niż co drugi dzień. No ale dobrze by było żeby ter ryby w jakiś tam uczciwych ilościach pływały. Obniżenie składki dla no killów tego moim nie zmieni niestety.
Mimo ze jestem wielkim zwolennikiem NK, to taka zagrywka jak zrobil Zamosc to nic innego jak kierunek ku upadkowi. Madrze napisal Artur ze to strzal w kolano.
Koszt zarybien i lowionych ryb jest tak naprawde niczym jak koszty kontroli. Zeby byla jak nalezy i profesjonalna nalezy wydac duuuzo kasy. Zeby ten zapis mozna bylo wyegzekwowac i realnie wprowadzic w zycie najpierw musza byc codzienne kontrole, a z czego jak wplywy do budzetu zmaleja ?.
Wbrew pozorom lowiska NK wcale nie sa tansze w utrzymaniu. Wymagaja wiekszej troski i niestety ale wzmozonego scigania klusoli i tych co kupujac zezwolenie po nizszej kwocie beda i tak chowac ryby po krzakach.
Wyobrazmy sobie ze z tytulu wprowadzenia takiej oplaty trzeba bedzie wydac na zarybiania mniej o jakies 100 tys zl. Wplywy ze skladek tez z pewnoscia zmaleja o kilkanascie tys. No to mamy powiedzmy bilans na plus jakies 80 tys zl. Ilu straznikow za taka kwote mozna zatrudnic na pelny etatat ?. Tylko niech nikt mi nie pisze o emerytach za ktorych nie trzeba placic ZUS itp. Max 2 osoby. No one to dopiero upilnuja wody okregu.
Po krzakach teraz rybki lądują. I to nie tylko nie wymiarowe ale i te co ponad limit złowione.
Tak więc u mnie jak by to wprowadzili to w 99 % wykupili by właśnie ci wędkarze co i tak nie boją się brać ponad limit czy też nie wymiarowe.
Czy jeśli wprowadzisz NO KIL to masz prawo mniej zarybić?
Nie! W operacie masz kwoty zarybieniowe z których musisz się wywiązać. I nie możesz deka mniej wpuścić.
Mój region jest pozbawiony prawdziwych działaczy, bo ludzie nie chodzą na wybory. I są tylko ci dla profitów itd.
Tak więc woda jest znikomo zarybiana. bo np. 26kg lina na jezioro o pow 116 ha, a tam gdzie są działacze to oczko ok 3 ha nawet 100 kg.
I teraz jeszcze te NO KIL, to normalnie dar dla tych nie etycznych.
Jak myślicie kto zapłaci za tę zniżkę? MY bo po roku podniosą obie składki, i tak naprawdę dalej będzie jak było.
Jak Pawelz mówi, bez kontroli i choć lekkiego baczenia przez nas, nigdy się nie poprawi nad wodami.
Wiele wód znam gdzie są limity wymiary górne i dolne, ludzie rybki biorą i rybki jest pod dostatkiem.
Pstrąg222
ile ty chesz tych kamer nasiać?
Pamiętaj o tz, martwym polu :-)
I co przez kamerę będziesz wieział czy ten ma NO KIL a ten może zabrać? A wymiarru to na bank nie sprawdzisz i nie udowodnisz.
Nikt tu sięnie zgodzi na kamery. Nawet jak maja tylko scigać kłusoli. Było to już przerabiane :-D
Moim zdanie jest troszkę za wcześnie na takie inicjatywy.
Pierw trzeba zacząć od częstych kontroli. W innym wypadku nie ma sensu regulować czegokolwiek.
Dla mnie 300zł na rok nie jest problemem tym bardziej, że w sezonie na rybach jestem częściej niż co drugi dzień. No ale dobrze by było żeby ter ryby w jakiś tam uczciwych ilościach pływały. Obniżenie składki dla no killów tego moim nie zmieni niestety.
Jak ktoś łowi tylko w swoim okręgu to dla niego niewielka różnica ale co z takimi jak ja i inni, którzy opłacają dwa i więcej okręgów?
Z jednym się zgadzam, potrzebne są kontrole. Czy są składki no kill czy inne, kontroli nigdy za wiele. Nawet jak strażnicy pojawią sie raz na miesiąc to wędkarze mają sie na baczności. A kłusole jak byli tak będą bo mają swoje sposoby ich tylko większe kary by załatwiły.
Lepiej okreg by zrobil, jakby utworzyl ilestam nowych lowisk NK z oddzielnymi oplatami. I jak kupujac zezwolenie na rok mialbym wybor gdzie chce lowic. Na lowiskach NK czy na pozostalych. I te NK wcale nie powinny byc tansze, ale za to powinny byc lepiej pilnowane.
Gdybym mial u siebie np taki OS jak na Sanie i Dunajcu to z pewnoscia olalbym oplaty na zwykle wody okregowe a zaplacilbym tylko za OS. Mimo ze roczna to dobrze ponad 1000 zl. Ale wiem ze te wody sa jakotako pilnowane i plywa w nich niewspolmiernie wiecej ryb jak na "zwyklych" wodach PZW.
Do czego zmierzam, zroznicowanie skladek na tych samych wodach w zaleznosci czy zabieramy ryby czy nie, nie ma sensu. Tworzenie lowisk NK z oddzielnymi regulaminami i dobrze pilnowanych, jak najbardziej.
Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola, co da takie łowisko NK jak strażnicy będą tam raz na dwa miesiące? bo nie wyobrażam sobie sytuacji żeby byli tam codziennie kosztem innych zbiorników, poza tym strażników jest garstka. To wszystko jest robione od dupy strony, najpierw powinno się zadbać o zabezpieczenie swojego majątku a dopiero potem inwestować w niego, nigdy na odwrót, to tak jak by otworzyć sklep np. z rtv i agd a wstawienie drzwi do lokalu odłożyć na pózniejszy termin.
Moim zdanie jest troszkę za wcześnie na takie inicjatywy.
Pierw trzeba zacząć od częstych kontroli. W innym wypadku nie ma sensu regulować czegokolwiek.
Dla mnie 300zł na rok nie jest problemem tym bardziej, że w sezonie na rybach jestem częściej niż co drugi dzień. No ale dobrze by było żeby ter ryby w jakiś tam uczciwych ilościach pływały. Obniżenie składki dla no killów tego moim nie zmieni niestety.
Jak ktoś łowi tylko w swoim okręgu to dla niego niewielka różnica ale co z takimi jak ja i inni, którzy opłacają dwa i więcej okręgów?
Trochę niejasno się wyraziłem, a w zasadzie czegoś nie powiedziałem. W domyśle miałem podniesienie składki/całkowitej opłaty na rok do ok. 300zł ale też możliwość wędkowania w całej Polsce.
Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola, co da takie łowisko NK jak strażnicy będą tam raz na dwa miesiące? bo nie wyobrażam sobie sytuacji żeby byli tam codziennie kosztem innych zbiorników, poza tym strażników jest garstka. To wszystko jest robione od dupy strony, najpierw powinno się zadbać o zabezpieczenie swojego majątku a dopiero potem inwestować w niego, nigdy na odwrót, to tak jak by otworzyć sklep np. z rtv i agd a wstawienie drzwi do lokalu odłożyć na pózniejszy termin.
To niestety święta prawda...Tak nakazywałaby logika.Najlepiej byłoby gdyby taka przemiana na lepsze zaszła najpierw w ludzkich głowach ale poszanowania prawa nie wysysa się z mlekiem matki...Czyli kontrole i większe kary - zero tolerancji.
Kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola, co da takie łowisko NK jak strażnicy będą tam raz na dwa miesiące? bo nie wyobrażam sobie sytuacji żeby byli tam codziennie kosztem innych zbiorników, poza tym strażników jest garstka. To wszystko jest robione od dupy strony, najpierw powinno się zadbać o zabezpieczenie swojego majątku a dopiero potem inwestować w niego, nigdy na odwrót, to tak jak by otworzyć sklep np. z rtv i agd a wstawienie drzwi do lokalu odłożyć na pózniejszy termin.
To niestety święta prawda...Tak nakazywałaby logika.Najlepiej byłoby gdyby taka przemiana na lepsze zaszła najpierw w ludzkich głowach ale poszanowania prawa nie wysysa się z mlekiem matki...Czyli kontrole i większe kary - zero tolerancji.
Uwierz mi że kontrola skutkuje, u mnie nie masz miary, jest mandat, nie masz siatki na ryby bo nie zabierasz ryb, jest mandat, kontrole masz co trzeci wypad, masz niewymiarową płotkę jest mandat , policja i tracisz zezwolenie, jest nawet zakaz trzymania trzeciej rozłożonej wędki, choć nie jest zarzucona,w zamian masz dość ładne leszcze, karpie do 20kg, piękne amury po ponad 10kg, i wielkie sumy, piękne węgorze,tarliska z zakazem połowów oznaczone bojami, zakaz pływania łodziami ( ryba ma sporo miejsca nieskażonego zanętą ) i niemal coroczne zarybienia, wszystko na 60 ha za 200zł. rocznie. Minusem jest zakaz połowu w nocy.
Uwierz mi że kontrola skutkuje, u mnie nie masz miary, jest mandat, nie masz siatki na ryby bo nie zabierasz ryb, jest mandat, kontrole masz co trzeci wypad, masz niewymiarową płotkę jest mandat , policja i tracisz zezwolenie, jest nawet zakaz trzymania trzeciej rozłożonej wędki, choć nie jest zarzucona Jakieś dziwne prawo. Gdzie tak jest?
pakul1206 - za 200 zł na jeden zbiornik , to można miec rybki jak opisujesz . Ale tu na portalu, to mądrale chcieli by łowić na wszystkich wodach PZW w całym kraju, za opłatę niższą niż te dwie stówy . Dlatego na łowiskach komercyjnych są rybki , a na większości wód PZW bryndza . Chociaż tam, gdzie koła mają mądrych wędkarzy, którzy dbają o swoje wody , też można nieźle powedkować.
Uwierz mi że kontrola skutkuje, u mnie nie masz miary, jest mandat, nie masz siatki na ryby bo nie zabierasz ryb, jest mandat, kontrole masz co trzeci wypad, masz niewymiarową płotkę jest mandat , policja i tracisz zezwolenie, jest nawet zakaz trzymania trzeciej rozłożonej wędki, choć nie jest zarzucona Jakieś dziwne prawo. Gdzie tak jest?
Dziwne.... życiowe bym powiedział. Miara,waga to zrozumiałe, dlaczego siatka? ano dlatego że stali bywalcy bardzo często brali wiaderka na rybki, kładli do tego wiadra wszystko co na haku a w chwili wejścia strażników na pomost " ło ku...wa ale mnie przstraszyliście" i jeb nogą we wiadro, rybki wpadły z powrotem do wody i dupa... dlaczego tylko dwie wędki rozłożone ? ano dlatego bo miejscowi często na rybki brali pieska, przysłlowiowego kajtka, zarzucali dwie z gruntu i bach trzeci spining lub spławik, kajtek za wczasu dawał znać szczekaniem, wędkę opierało sie o drzewo i paliło głupa :) Masz na priv namiar :)
Dziwne.... życiowe bym powiedział. Miara,waga to zrozumiałe, dlaczego siatka? ano dlatego że stali bywalcy bardzo często brali wiaderka na rybki, kładli do tego wiadra wszystko co na haku a w chwili wejścia strażników na pomost " ło ku...wa ale mnie przstraszyliście" i jeb nogą we wiadro, rybki wpadły z powrotem do wody i dupa... dlaczego tylko dwie wędki rozłożone ? ano dlatego bo miejscowi często na rybki brali pieska, przysłlowiowego kajtka, zarzucali dwie z gruntu i bach trzeci spining lub spławik, kajtek za wczasu dawał znać szczekaniem, wędkę opierało sie o drzewo i paliło głupa :) Masz na priv namiar :)
Powiedzialbym, ze debilne a nie zyciowe. Co jest w zyciowym przepisie, jak nie zabieram ryb i nie mam miarki czy co jeszcze glupsze wagi ?. Kara to powinna byc za POSIADANIE niewymiarowej ryby.
Co do siatki, podobnie. Zabieram ryby, maja byc w siatce, nie zabieram, po jaka cholere mi siatka. Co stoi na przeszkodzie tym wiaderkarzom posiadanie siatki w torbie i pakowanie do wiaderka ryb. No chyba ze posiadanie wiaderka jest zakazane, tylko ciekawe w czym rozrabia sie zanete ?
A juz z tym psem i trzecia wedka to jakas kpina. No chyba ze pies specjalnie szkolony i szczeka tylko na straznikow. Bo nie wyobrazam sobie lowienia ryb i za kazdym szczeknieciem w pospiechu jej zwijania.
Te przepisy to jakas kpina z wedkarzy. Socjalizm w czystej postaci. Szczerze mowiac, nawet gdybym mial lowic piekne ryby na takim lowisku, to mialbym je w d..e jesli wlasciciel traktuje mnie z gory jako kombinatora i zlodzieja.
Proponuje jeszcze, zeby latem byl nakaz przychodzenia na ryby w slipach, bo sam bylem swiadkiem chowania pstragow w woderach. Moze sie zdarzyc, ze jakis kombinator bedzie pakowal ryby w majtki.
A ja się cieszę z takich zmian. Oby udało się takie przepisy wprowadzać na cały kraj. To poniekąd pomoże w załatwieniu problemu ze składką ogólnokrajową, bo wystarczyłby wtedy znaczek NK i wędkarz może łowić gdziekolwiek go nogi poniosą.
Drugi krokiem, powinno być wprowadzenie przynajmniej jednego zbiornika NK w każdym kole, najlepiej więcej, ale to w zależności od ilości podległych wód. Wtedy z automatu wody kill byłby bardziej zarybiane, bo forsę oszczędzilibyśmy z NK. Według mnie, byłby wilk syty o owca cała.
Podzielam też obawy kolegów sceptycznie nastawionych do tego pomysłu, ale jednak od czegoś trzeba zacząć? To kolejny pomysł w dobrym kierunku, zresztą nie pierwszy. Słychać, że okręgi zwiększają górne wymiary. Nieoficjalnie można usłyszeć, że będą wdrożone nowe pomysły pod wędkarzy, nie pod rybaków i prezesów. Zachowanie nowego prezesa też zapowiada lepsze jutro, ale należy pamiętać, że zmiany nie nastąpią szybko :( Z takiej zapaści wychodzi się latami :( Polecam stronkę na FB, tam są z takimi jaskółkami na bieżąco - https://www.facebook.com/zlotarybkapl/
@pawelz - takie jak Ty to piszesz debilne muszą być bo dobre 70% wędkarzy do debile i tyle, jak mentalność wędkarzy się zmini to i przepisy staną się mniej restrykcyjne, jak narazie zasada jeb,,ć, karać nie wyróżniać jest jak najbardziej wskazana. Przeczytaj wątek od początku i zobacz że tę zasadę potwierdza chyba każdy z komentujących, wszyscy niemal zgodnie twierdzimy że łowiska NK mogą być świetną sprawą ale... no właśnie, będą jak za każdym z wędkujących będzie ku..wa stał strażnik w innym wypadku będzie to wyrzucenie kasy w błoto. Powrzechnie wiadomo że łowiska NK powinny być lepiej pilowane, a czy Ty czciałbyś łowić na takim łowisku? skoro z góry zakłada się złodziejstwo może być tam większe niż na innych wodach, i jak taki @pawelz przyjedzie to rzeba go rano i wieczorem skontrolować czy czasem nic z wody nie ukradł, czy to nie jest czasem zakładanie z góry że szansa na to że wędkarze nad wodą NK są bardziej podatni na złodziejstwo niż na innych zbiornikach?
Karac tak, walic wysokie mandaty - jak najbardziej, ale za popelnione wykroczenia a nie gnebic ludzi bogu ducha winnych. Jesli ktos zabiera ryby ma je miec w siatce i to nie podlega watpliwosci. Ale po jakiego grzyba ja mam tachac takie cudo nad wode jesli nie mam wogole ochoty zabierac ryb ?. Zalozmy, ze gdzies zapodzieje mi sie miarka (wezme inna kurtke badz najzwyczajnie mi wypadnie) to co ?. Jaka szkode wyrzadze rybom jej nie majac. Gdybym zabral niemiarowa ryby i probowal sie tlumaczyc ze nie mam miarki, to OK. Nie ma tlumaczenia i kara. Ale na cholere mam pamietac o czyms co mi nie jest do niczego potrzebne.
Wymagane na lowisku powinny byc rzeczy, bez ktorych mozna w razie zlowienia ryby jakos wplynac na jej kondycje. Rozumiem wymog posiadania podbieraka, wypyhacza haczykow, bezzadziorowych hakow itp. Ostatnio placilem 10 zl za wypozyczenie maty bo taki byl wymog lowiska. Pierwszy raz w zyciu lowiac na muche musialem miec mate. Ale to rozumiem. Udalo sie zlowic sporego szczupaka i na pewno bylo mu lepiej na mokrej macie niz piachu podczas wyczepiania. Ale to sa rzeczy ktore sluzom rybom.
@pawelz - takie jak Ty to piszesz debilne muszą być bo dobre 70% wędkarzy do debile i tyle, jak mentalność wędkarzy się zmini to i przepisy staną się mniej restrykcyjne, jak narazie zasada jeb,,ć, karać nie wyróżniać jest jak najbardziej wskazana. Przeczytaj wątek od początku i zobacz że tę zasadę potwierdza chyba każdy z komentujących, wszyscy niemal zgodnie twierdzimy że łowiska NK mogą być świetną sprawą ale... no właśnie, będą jak za każdym z wędkujących będzie ku..wa stał strażnik w innym wypadku będzie to wyrzucenie kasy w błoto. Powrzechnie wiadomo że łowiska NK powinny być lepiej pilowane, a czy Ty czciałbyś łowić na takim łowisku? skoro z góry zakłada się złodziejstwo może być tam większe niż na innych wodach, i jak taki @pawelz przyjedzie to rzeba go rano i wieczorem skontrolować czy czasem nic z wody nie ukradł, czy to nie jest czasem zakładanie z góry że szansa na to że wędkarze nad wodą NK są bardziej podatni na złodziejstwo niż na innych zbiornikach? Czesto lowie na lowiskach NK. I co ciekawe, sa one dobrze pilnowane, ale kontrole nie sa nachalne. Zwykle wyglada to tak, ze kupuje licencje u straznika i on pozniej nawet mnie nie sprawdza. A jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie, zeby ktos sprawdzal czy przypadkiem nie kradne i nie mam gdzies pochowanych ryb. Lowiska NK sa w miare latwe do pilnowania. Zakaz posiadania jakichkolwiek siatek przy sobie. Kazda ryba ma byc natychmiast uwolniona i po sprawie. Wystarczy jak kontrola pooglada wyczyny wedkarzy przez lornetke (co czesto robia) i wiedzac ze klient ma zezwolenie nawet nie podjezdzaja zeby cos sprawdzac. Chyba ze zauwaza jakies dziwne zachowania. Tak to dziala np na Sanie na ktorym staram sie w miare czesto lowic i sprawdza sie.
"czy to nie jest czasem zakładanie z góry że szansa na to że wędkarze nad wodą NK są bardziej podatni na złodziejstwo niż na innych zbiornikach?"
Zalozenie jak najbardziej sluszne, ale nie piszmy o wedkarzach a klusownikach. Klusownictwo na wodach NK bez kontroli bedzie wieksze jak na zwyklych z prostej przyczyny. Na wszystkich znanych mi lowiskach NK jest duzo wiecej i wieksze ryby niz na "zwyklych" wodach to i pokusa duzo wieksza.
Swiadomi wedkarze, kupujacy zezwolenie na taka wode nie sa potencjalnym zagrozeniem. Owszem, znajda sie wyjatki, ale nieliczni. Dlatego wody powinny byc albo "normalne" albo NK. Mieszanie NK i normalnych zezwolen na tej samej wodzie prowadzi tylko do chaosu i balaganu i dodatkowo utrudnia kontrole.
Lepiej okreg by zrobil, jakby utworzyl ilestam nowych lowisk NK z oddzielnymi oplatami. I jak kupujac zezwolenie na rok mialbym wybor gdzie chce lowic. Na lowiskach NK czy na pozostalych. I te NK wcale nie powinny byc tansze, ale za to powinny byc lepiej pilnowane.
Gdybym mial u siebie np taki OS jak na Sanie i Dunajcu to z pewnoscia olalbym oplaty na zwykle wody okregowe a zaplacilbym tylko za OS. Mimo ze roczna to dobrze ponad 1000 zl. Ale wiem ze te wody sa jakotako pilnowane i plywa w nich niewspolmiernie wiecej ryb jak na "zwyklych" wodach PZW.
Do czego zmierzam, zroznicowanie skladek na tych samych wodach w zaleznosci czy zabieramy ryby czy nie, nie ma sensu. Tworzenie lowisk NK z oddzielnymi regulaminami i dobrze pilnowanych, jak najbardziej.
No nie wiem czy lepiej. Kiedyś lowiłem tylko na dwóch zbiornikach. Gdyby jeden z nich zrobili NK i kazali mi wybierać między nimi lub płacić skladkę i "normalną" i "NK" to nie był bym zadowolony.
Ale z czego nie bylbys zadowolony ?. Z tego ze drozej czy z tego ze ryb wcale na tym NK nie bylo wiecej ?.
Zawsze tworzac lowisko NK znajdzie sie jakas czesc wedkarzy, ktorzy na nim lowili i chca zabierac ryby. Ja to moge zrozumiec, dlatego przy planowaniu lowisk takiego typu powinno sie brac wiele czynnikow, a juz nie powinno sie wybierac do tego najatrakcyjniejszych wod. No chyba ze sie ma jaja jak np. Konieczny ktory mimo wielu sprzeciwow w krosnienskim postawil na swoim i co ?. I ciezko dostac dniowke na OS mimo 90 zl/dzien lowienia.
- " Ale po jakiego grzyba ja mam tachac takie cudo nad wode jesli nie mam wogole ochoty zabierac ryb ?." Ano dlatego że taki jest regulamin czyli prawo, a prawo obowiązuje wszystkich równo, tych zabierających ryby i tych NK , i nikogo nie obchodzi na co Ty masz ochotę, dzisiaj masz ochotę zabrać rybę, jutro nie masz ochoty... bez sensu to nie zadziała. A jakby miały wyglądać kontrole na wodzie NK dzierżawionej przez PZW ? Czy w pierwszej kolejności była by sprawdzana woda NK ? Bo ja się na takie coś nie godzę, żeby moje najbliższe wody były zaniedbywane. Po cholerę wogóle płacić składki NK skoro nie robi się żadnych strat w rybostanie, powinna wystarczyć tylko członkowska, a swoją obecnością nad wodą dajesz ogromny wkład w łowisko, odstraszasz potencjalnych kłusowników. A kontrole u mnie nie są nachalne, przyjdą, przywitają się, pogadają, czasem coś podpowiedzą, nie trzeba stać na baczność, chyba że kolega uważa że częste kontrole to nachalność, to niestety się nie dogadamy.
Kamery rozwiąża problem na tarliskach np. pstrągów
Na mniejszych zbiornikach .
W moim kole rozwaza się zakup kamer aby lepeij upilnować paru miesiarzy.
Kamera udowdni , że zabiersz rybę .
Przecież skoro opłacasz składke no kill nie bierzesz siatki nad wodę.
I nie piszcie dyrdymał o braku kasy bo takowa zawsze się znajdzie o ile zrobi się porządek z zarządami aby wiecej kasy było w kole , a nie na opłacanie stołków.
Tarliska pstragow to moze 1% wszystkich wod w zamojskim.
A czy wogole jakies sa oznakowane (bo tylko na takich nie wolno lowic).
A co z pozostalymi wodami ?.
No i co takiego Ci kamera udowodni ?. Zglosisz na Policje zeby znalezli delikwenta ?. No chyba ze uwazasz,ze w PZW wszyscy znaja wszystkich. Wystarczy ze ktos bedzie chcial kluswac i zalozy kominiarke albo tak sie ubierze ze wogole nie bedzie widac twarzy.
Ile taj kasy zaoszczedzisz robiac porzadek w zarzadach ?. Na etatach zatrudnionych jest niewiele osob (dyrektor, sekretarka i jakas ksiegowa. No dolozmy ichtiologa plus nawet kilka osob. Kogo chcesz zwolnic ?. Reszta to "spolecznicy" ktorzy pobieraja jakies diety itp. Zaoszczedzisz w skali roku jakies 10 tys zl tyle ze wtedy to juz nikt "spolecznie" nie bedzie chcial dzialac. Zabierzesz dzialke skarbnikowi, to bedziesz wystawal w kolejkach w 3 dni w tygodniu w ZO zeby zaplacic skladke.
A ile za to zamontujesz kamer ?. 20 ?. No na okreg to ilosc powalajaca. Moglbys tym obsluzyc pewnie jakies 30 ha jeziorko.
Szanowni a ja czekam kiedy w koĹcu bÄdzie jedna stawka na wszystkie wody w Polsce, Ĺźebym nie musiaĹ siÄ zastanawiaÄ czy tu mogÄ czy nie. JeĹźdĹźÄ duĹźo oo kraju, takÄ praca, i jak mam godzinkÄ wolnego a widzÄ wodÄ to dlaczego nie mogÄ po prostu wziÄ Ä spinning i porzucaÄ. Druga sprawa to wpisy. Kontrolowany byĹem w tym roku z 10 razy a pan straĹźnik sprawdzaĹ tylko wpis w karcie. Nikogo nie interesowaĹy opĹacone skĹadki, czy mam ryby w siatce itd. To chora bzdura i tyle.
A ile i do kogo ta jedna skladka bedzie wedrowac ?. Tylko nie pisz ze na podstawie rejestrow bedzie to proporcjonalnie dzielone, bo to bzdura. Dopiero w zarzadach okregow na koniec roku byloby dopisywanie wyjsc na wode :). No i kto ma decydowac jaka bedzie wysokosc tej skladki. Zalozmy ze w jakims okregu wiekszosc wedkarzy doszla do wniosku, ze skladka 500 zl / rok bedzie OK. Ufaja swoim wladzom i wiedza ze pieniadze te zostana dobrze spozytkowane. I co ?. Jakis gosc w W-wie ma zdecydowac ze na ten okreg wystarczy 300 zl (bo taka wprowadza na caly kraj) ?.
Niech kazdy rzadzi sie na swoim podworku po swojemu. A w obecnych czasach oplata dniowki na dowolny okreg dla chcacego nie powinna stanowic problemu.
- " Ale po jakiego grzyba ja mam tachac takie cudo nad wode jesli nie mam wogole ochoty zabierac ryb ?." Ano dlatego że taki jest regulamin czyli prawo, a prawo obowiązuje wszystkich równo, tych zabierających ryby i tych NK , i nikogo nie obchodzi na co Ty masz ochotę, dzisiaj masz ochotę zabrać rybę, jutro nie masz ochoty... bez sensu to nie zadziała. A jakby miały wyglądać kontrole na wodzie NK dzierżawionej przez PZW ? Czy w pierwszej kolejności była by sprawdzana woda NK ? Bo ja się na takie coś nie godzę, żeby moje najbliższe wody były zaniedbywane. Po cholerę wogóle płacić składki NK skoro nie robi się żadnych strat w rybostanie, powinna wystarczyć tylko członkowska, a swoją obecnością nad wodą dajesz ogromny wkład w łowisko, odstraszasz potencjalnych kłusowników. A kontrole u mnie nie są nachalne, przyjdą, przywitają się, pogadają, czasem coś podpowiedzą, nie trzeba stać na baczność, chyba że kolega uważa że częste kontrole to nachalność, to niestety się nie dogadamy.
HA HA HA.
Odstraszasz kłusoli?
Tak?
To znaczy tam nie ma nie wędkarzy bez zezwoleń, tych co zabierają nie wymiarowe, poza limitem, czy też łowiąc szczupaka podczas tarła udają że łowią okonie?
Tak samo nie ma tych co postawili siatki, i czekają spokojnie w ukryciu lub kamuflażu?
O tak, działasz na nich jak Czak Noris ;-) A co do siatki to masz w niej przetrzymywać ryby w stanie żywym. Nie masz ryb żywych nie potrzebna siatka. A posiadać mas wypychacz i miarkę :-D
" HA HA HA.
Odstraszasz kłusoli?
Tak?
To znaczy tam nie ma nie wędkarzy bez zezwoleń, tych co zabierają nie wymiarowe, poza limitem, czy też łowiąc szczupaka podczas tarła udają że łowią okonie?
Tak samo nie ma tych co postawili siatki, i czekają spokojnie w ukryciu lub kamuflażu?
O tak, działasz na nich jak Czak Noris ;-) A co do siatki to masz w niej przetrzymywać ryby w stanie żywym. Nie masz ryb żywych nie potrzebna siatka. A posiadać mas wypychacz i miarkę :-D (2017/11/27 21:57) "
Tak, to znaczy że na tym jeziorku nie ma wędkarzy bez zezwolenia, nie wiem czemu tak się dziwisz, nie ma też tych co postawili siatki i czekają w ukryciu, kiedyś owszem byli, ale odkąd jakimś dziwnym trafem jak ktoś tylko pojawiał się nad wodą za parę minut byli strażnicy,siatki się skończyły przypadek ??? nie ma też udawania łowienia okoni bo jest zakaz łowienia spinem do końca kwietnia, a siatkę musisz mieć bo tego wymaga regulamin, i w siatce trzymasz wszystkie ryby przeznaczone do zabrania, te zdechłe też, taki tu jest regulamin.
- " Ale po jakiego grzyba ja mam tachac takie cudo nad wode jesli nie mam wogole ochoty zabierac ryb ?." Ano dlatego że taki jest regulamin czyli prawo, a prawo obowiązuje wszystkich równo, tych zabierających ryby i tych NK , i nikogo nie obchodzi na co Ty masz ochotę, dzisiaj masz ochotę zabrać rybę, jutro nie masz ochoty... bez sensu to nie zadziała. A jakby miały wyglądać kontrole na wodzie NK dzierżawionej przez PZW ? Czy w pierwszej kolejności była by sprawdzana woda NK ? Bo ja się na takie coś nie godzę, żeby moje najbliższe wody były zaniedbywane. Po cholerę wogóle płacić składki NK skoro nie robi się żadnych strat w rybostanie, powinna wystarczyć tylko członkowska, a swoją obecnością nad wodą dajesz ogromny wkład w łowisko, odstraszasz potencjalnych kłusowników. A kontrole u mnie nie są nachalne, przyjdą, przywitają się, pogadają, czasem coś podpowiedzą, nie trzeba stać na baczność, chyba że kolega uważa że częste kontrole to nachalność, to niestety się nie dogadamy.
HA HA HA.
Odstraszasz kłusoli?
Tak?
To znaczy tam nie ma nie wędkarzy bez zezwoleń, tych co zabierają nie wymiarowe, poza limitem, czy też łowiąc szczupaka podczas tarła udają że łowią okonie?
Tak samo nie ma tych co postawili siatki, i czekają spokojnie w ukryciu lub kamuflażu?
O tak, działasz na nich jak Czak Noris ;-) A co do siatki to masz w niej przetrzymywać ryby w stanie żywym. Nie masz ryb żywych nie potrzebna siatka. A posiadać mas wypychacz i miarkę :-D
W wielu wypadkach obecność nad wodą wędkarzy ( w różnych porach doby ) skutecznie uniemozliwia próby łowienia nie zgodne z Ustwą, RAPR lub Regulaminem Łowiska.
Czytam sobie ten wątek i jedno mnie zastanawia.
PZW nic robi, Okręgi nic nie robią - to takie uogólnienie. I wtem nagle jeden okręg coś zrobił - wprowadził dkładkę No Kill. I co się okazuje - też źle. A bo kto będzie kontrolował, a zapłacą a i tak będą zabierać itd. Jeśli na 100 wędkarzy 80 będzie łowić zgodnie ze swoją licenją czyli No Kill to resztę da się powoli wyłowić i ukarać. Nie, nie mandaty. Najboleśniejszą karą będzie zatrzymanie na rok uprawnień do wędkowania.
JKarp
Janusz, ale powiedz mi konkretnie, co mial okreg na celu wprowadzenie tej oplaty NK ?. Bo za cholere nie wiem, jak mialoby to pomoc wodzie i rybom ?.
"I wtem nagle jeden okręg coś zrobił - wprowadził dkładkę No Kill. I co się okazuje - też źle." Jesli wprowadza sie glupi, nieprzemyslany przepis to czemu mialbym go chwalic ?. On nawet o 1 mm nie przybliza nas do rybniejszych lowisk. Co najwyzej w jakis tam sposob zacheca do klusownictwa.
Skad wiadomo, że głupi?
Maił na celu to, ze skoro ryb nie zabieram ( bo nie zabieram ) więc dlaczego mam płacić pelną skladkę? Po necie i FB taki pomysł chodził dość długo. Skoro wprowadzili więc pewnie mają pomysł jak tego dopilnować.
Paweł tak jak napisałem - " Jeśli na 100 wędkarzy 80 będzie łowić zgodnie ze swoją licenją czyli No Kill to resztę da się powoli wyłowić i ukarać. Nie, nie mandaty. Najboleśniejszą karą będzie zatrzymanie na rok uprawnień do wędkowania. "
Jeździsz na OS i płacisz kupę kasy. A gdybyś mógł pojechać bez płacenia? Każda woda gdzie wędkarze nie mają możliwości zabierania ryb ma się dobrze. Więc jeśli jakiś procent wędkarzy tych ryb nie zabierze logiczne jest, ze w tej wodzie pozostaną. Jeśli ja wypuściłem w tym roku powiedzmy 30 karpi w tym kilka +- 13-14 kilo i jednego 17,800 to wiem, że one tam są. I wiem, że pierwszy lepszy wędkarz ich nie złowi z kilku pwodów. Kolega z którym jeżdżę ma podobny wynik plus kilka amurów po 17 kilo. Kto złowi te ryby? Paweł jesli złowi to będzie przypadek. Na dokłądkę robiłem doświadczenia z metodą tyle, że na karpiówce. Przez kilka godzin nałowiłem się karpi w granicach +- 35-40 cm na tyle, że starciłem rachubę. One tam są. A w tym czasie ludziska patrzyli w swoje spławiki i szczytówki feederów jak szpak w 50 groszy a brań nie mieli. Moje No Kill dało to, ze te ryby tam zostały. Teraz weźmy 20, 50 100 wedkarzy - te ryby zostaną w wodzie a ci co będą mieli zakusy na zabranie pomimo licencji No Kill za czasem zostaną po prostu wyłapani.
JKarp
Wszystko sie zgadza tylko ze:
- Ci co maja wypuscic i tak wypuszczaja. Czy skladka bedzie po 200 czy po 100 zl.
- Ci co maja zabierac beda zabierac. Dla nich nie zmieni sie nic.
Wiec jedyna korzysc to to ze zaplace mniej. Bo ilosc ryb sie nie zwiekszy bo niby skad ?. Przeciez jednego z powodow braku ryb (nadmierna eksploatacja) sie nie likwiduje. Ci co brali beda brac dalej.
Kolejne co sie zmieni, to mniej kasy w okregu. No bo jesli powiedzmy polowa zaplaci tyle ile do tej pory a polowa polowe mniej to 25% kasy w budzecie mnie. To sa fakty i z nimi trudno polemizowac.
A teraz pogdybajmy. Wezmy nieuczciwego wedkarza (ale nie tak do konca). Teraz mial alternatywe - nie place wcale ale ide na ryby i moze mnie zlapia albo nie. Wielu jednak nie podejmie ryzyka i zaplaci te 200 zl. Co sie stanie z takim klientem (ktory mial rozterki - placic/nieplacic), Ano na 100% zaplaci mniej a kazda zlowiona rybe gdzies tam upchnie.
Nie wierze w wiecej kontroli. Skoro nie bylo teraz to skad ma sie wziasc po ewidentnym uszczupleniu wplywow ?. Nie wierze w to ze nagle okreg sie zreorganizuje i zacznie jakos zdobywac dodatkowa kase.
Piszesz ze jezdze na OS i place sporo kasy. To prawda. Ale to sporo kasy to wlasnie dlatego ze lowisko NK z dobra obsada ryb kosztuje. A glowny jego koszt to ochrona. A co tu proponuja ?. NK w zamian za mniej kasy. Nie znam przypadku gdzie cos takiego sie sprawdza.
Jesli juz okreg chcial propagowac NK to powinna zostac ustalona jakas podstawowa skladka ktora pozwala na zwiekszenie ochrony a dla tych co chca zabierac ryby DODATKOWE oplaty. A nie odwrotnie. Ze skladek ktore nie pozwalaja na prawidlowa gospodarke jeszcze sie urywa kase.
A potem na zebraniach najbardziej w...k tekst : "skad brac na to wszystko"
Dzieje się coś , źle . Niedzieje się jic tez źle.
Polakom cięzko dogodzić , a najwiecej mają do powiedzenia Ci co nie wędkują w okregu zamosc.
Jak wprowadzano widełki był krzyk
zwiększono dolne wymiary ,wprowadzono limity dobowe i roczne , był krzyk.
Pawelz myślisz , że w małej miejscowości nikt nikogo nie zna , że nagranie nic nie da? chłpoie na jakim swiecie ty żyjesz?
Jaki wg Ciebie bedzie koszt takiego monitoringu i koszt zatrudnienia ludzi ktorzy beda go ogladac. Skoro uwazasz ze ma on sens, napisz nam ile to bedzie (oczywiscie chodzi o rzad wielkosci) okreg zamojski kosztowac.
I to co ktos wczesniej napisal. Skad bedziesz wiedzial czy gosc ktory lowi i zabiera rybe ma licencja NK czy zwykla. No chyba ze geniusz ktory bedzie siedzial przed monitorem bedzie pamietal (znal) wszystkich wedkarzy i wiedzial ile zaplacili.
Chlopie, ludzie zeby upilnowac niewielka chalupe na 1000m2 montuja monitorin skladajacy sie z 4 kamer. I sa to odleglosci od domu kilkudziesieciometrowe. A ty chcesz wieszac kamery kilka km od domow ktore musza pracowac na swoim zasilaniu z bezprzewodowym dostepem do internetu. Zdajesz sobie sprawe z kosztow takiej inwestycji ?. Czy tylko rzucasz haslami nie myslac skad brac na to kase. Chcesz pozwalniac ludzi w okregu (ciekawe kogo - podaj przyklad) a jednoczesnie bedziesz zatrudnial albo wynajmowal firme do monitoringu (bo ktos w te monitory musi sie gapic i zawiadamiac policje o wykroczeniu.
Jeszcze raz powtorze pytanie !!!. Jaki wg Ciebie bedzie to koszt i ile tych kamer w okregu chcialbys powiesic. A co z wodami plynacymi lakami ?. Bedziesz wbijal slupy czy te wody odpuscisz.
"Jak wprowadzano widełki był krzyk
zwiększono dolne wymiary ,wprowadzono limity dobowe i roczne , był krzyk."
Kazdy z tych przepisow mial 100 razy wiecej sensu jak wprowadzenie 2 oplat. Kazdy z nich chronil w jakis tam sposob ryby. Natomiast wprowadzenie dwoch oplat nic nie zmienia poza ulga dla tych co wypuszczaja.
Taka skladka bedzie miala sens tylko w jednym przypadku. Jesli Ci co zabierali ryby skusza sie i dzieki nizszym oplatom przestana zabierac. Ale ile osob tu na tym forum, ktorzy teraz zabieraja ryby podjeloby taki krok. Ide o zaklad ze nikt albo bardzo niewielka ilosc osob. A ilu zaplaci mniej a jednak zaryzykuje zabranie ryby ?.
Wszystko sie zgadza tylko ze:
- Ci co maja wypuscic i tak wypuszczaja. Czy skladka bedzie po 200 czy po 100 zl.
- Ci co maja zabierac beda zabierac. Dla nich nie zmieni sie nic.
Wiec jedyna korzysc to to ze zaplace mniej. Bo ilosc ryb sie nie zwiekszy bo niby skad ?. Przeciez jednego z powodow braku ryb (nadmierna eksploatacja) sie nie likwiduje. Ci co brali beda brac dalej.
Kolejne co sie zmieni, to mniej kasy w okregu. No bo jesli powiedzmy polowa zaplaci tyle ile do tej pory a polowa polowe mniej to 25% kasy w budzecie mnie. To sa fakty i z nimi trudno polemizowac.
A teraz pogdybajmy. Wezmy nieuczciwego wedkarza (ale nie tak do konca). Teraz mial alternatywe - nie place wcale ale ide na ryby i moze mnie zlapia albo nie. Wielu jednak nie podejmie ryzyka i zaplaci te 200 zl. Co sie stanie z takim klientem (ktory mial rozterki - placic/nieplacic), Ano na 100% zaplaci mniej a kazda zlowiona rybe gdzies tam upchnie.
Nie wierze w wiecej kontroli. Skoro nie bylo teraz to skad ma sie wziasc po ewidentnym uszczupleniu wplywow ?. Nie wierze w to ze nagle okreg sie zreorganizuje i zacznie jakos zdobywac dodatkowa kase.
Piszesz ze jezdze na OS i place sporo kasy. To prawda. Ale to sporo kasy to wlasnie dlatego ze lowisko NK z dobra obsada ryb kosztuje. A glowny jego koszt to ochrona. A co tu proponuja ?. NK w zamian za mniej kasy. Nie znam przypadku gdzie cos takiego sie sprawdza.
Jesli juz okreg chcial propagowac NK to powinna zostac ustalona jakas podstawowa skladka ktora pozwala na zwiekszenie ochrony a dla tych co chca zabierac ryby DODATKOWE oplaty. A nie odwrotnie. Ze skladek ktore nie pozwalaja na prawidlowa gospodarke jeszcze sie urywa kase.
A potem na zebraniach najbardziej w...k tekst : "skad brac na to wszystko"
Nie w tąs tronę myślisz - skoro nie zabieram to po co mam zaplacić więcej skoro mogę mniej. Różnica nie poraża ale dobre i pare złotych.
Ilość ryb może tak od razu się nie zwiększy ale za to te co zostaną wypuszczone to w niej zostaną. W perspektywie czasu powiększy się stado tarłowe a co za tym idzie - więcej ikry.
Pisałem - na 100 wedkarzy 80 będzie stosować No Kill. Pozostałych wcześniej czy później szybko namierzą. Poza tym w małych miejscowościach ludzie się znają. Szybko wyjdzie kto jest nieuczciwy.
Te nawiązanie do OS miało pokazać, że jak się dba i ryb nie zabiera to one tam po prostu są. Pozostawianie ryb w wodzie w końcu doprowadzi do normalności. Normalność w tym wypadku oznacza, że ryby po prostu są w wodzie.
JKarp