Witam wszystkich i proszę o radę co jeszcze można zrobić, i gdzie można zgłosić to co opisuje poniżej. Sprawdziłam że na zalewie Kobyla Góra PZW Kalisz wolno wędkować z łodzi z silnikiem elektrycznym i tak faktycznie jest ale będąc na rybach w niedzielę 12.05.2013 r. ciepło dużo ludzi odpoczywa, spaceruje, pływają sobie rodziny na rowerach wodnych, wędkarze na łodziach elektrycznych sobie spiningują aż tu nagle skończyła się sielanka na wodzie pojawia się skuter wodny z nartami i się zaczęło szaleństwo, skuter podpływał pod same wędki fala jak na morzu podczas sztormu wędkarze zdenerwowani , zaczęli się zwijać i opuszczać stanowiska, bo faktycznie nie dało się wędkować . Zadzwoniłam w poniedziałek do Okręgu PZW w Kaliszu i powiadomiłam Dyrektora co się działo na wodzie PZW Kobyla Góra. Pan Dyrektor podziękował i powiedział że wiedzą o takich zdarzeniach i wystosuje pismo w tej sprawie, jednocześnie prosząc aby powiadomić go gdyby te incydenty będą się powtarzały. Długo nie było trzeba czekać na powtórkę akcji skutera z nartami, a mianowicie w środę tj. 15.05.2013r. po pracy pojechaliśmy sobie na rybki aby odpocząć po pracy i połowić sobie rybki lecz znów nam nie było dane powędkować ponieważ znów pojawił się ten sam Pan ze skuterem i nartami i było po wędkowaniu, lecz tym razem zrobiłam zdjęcia które mam na dowód tego o czym pisze .
Pewnie wyślą tam grupę reagowania, która będzie tygodniami czatować na owego pana.
Moja rada: Wytropić gdzie parkuje. Odpisać numery, zadzwonić. Zdjęcia posłużą jako przesłanka do ukarania. A zgłaszać to se możesz. Desantu na zawołanie nie będzie.
Jeśli to woda publiczna to wszystko jest legalne. Art. 34 Ustawy Prawa Wodnego dał możliwość uprawiania sportów wodnych na takich wodach. PZW mimo dzierżawy nie może nic na to poradzić !
Może. Nie dużo, ale może. Może dogadać się z władzami gminy, z radnymi, i wprowadzić dla motorowodniaków tak samo jak dla wędkarzy obostrzenia przepisów ogólnych. Tak jest u mnie. Na wjazdach są tablice z regulaminem korzystania z wody. Wędkarze maja swoje, a motorowodniacy swoje. Mają np. wyznaczone godziny, w których mogą pływać. Nie można przepisów łagodzić, ale dla ogólnego interesu można je zaostrzyć w pewnym zakresie. Ale to koło PZW wystąpiło o zaostrzenie przepisów. Między innymi nie wolno im wpływać na teren tarlisk.
Witam wszystkich i proszę o radę co jeszcze można zrobić, i gdzie można zgłosić to co opisuje poniżej. Sprawdziłam że na zalewie Kobyla Góra PZW Kalisz wolno wędkować z łodzi z silnikiem elektrycznym i tak faktycznie jest ale będąc na rybach w niedzielę 12.05.2013 r. ciepło dużo ludzi odpoczywa, spaceruje, pływają sobie rodziny na rowerach wodnych, wędkarze na łodziach elektrycznych sobie spiningują aż tu nagle skończyła się sielanka na wodzie pojawia się skuter wodny z nartami i się zaczęło szaleństwo, skuter podpływał pod same wędki fala jak na morzu podczas sztormu wędkarze zdenerwowani , zaczęli się zwijać i opuszczać stanowiska, bo faktycznie nie dało się wędkować . Zadzwoniłam w poniedziałek do Okręgu PZW w Kaliszu i powiadomiłam Dyrektora co się działo na wodzie PZW Kobyla Góra. Pan Dyrektor podziękował i powiedział że wiedzą o takich zdarzeniach i wystosuje pismo w tej sprawie, jednocześnie prosząc aby powiadomić go gdyby te incydenty będą się powtarzały. Długo nie było trzeba czekać na powtórkę akcji skutera z nartami, a mianowicie w środę tj. 15.05.2013r. po pracy pojechaliśmy sobie na rybki aby odpocząć po pracy i połowić sobie rybki lecz znów nam nie było dane powędkować ponieważ znów pojawił się ten sam Pan ze skuterem i nartami i było po wędkowaniu, lecz tym razem zrobiłam zdjęcia które mam na dowód tego o czym pisze .
ja jestem z okolic Kobylej gory no i z tego co pamietam to na skutery i lodzie motorowe byl tam zakaz ,kazdy kto wuwczas mial ochote tak szalec mogl jedynie kozystac w ten sposob z zalewu w Stradomi
Jeżeli jeszcze ten akwen nie jest w "strefie ciszy" to gmina może taką strefe na tej wodzie ustanowić i nie jest tu potrzebne żadne ministerialne obostrzenie. A ile ha ma ten zbiornik?
Droga Koleżanko @MARYSIA 02, otóż od ubiegłego roku włącznie, wspomniany przez Ciebie zalew Blewązka w Kobylej Górze jest ustanowiony prawnie jako "Strefa Ciszy". W związku z tym, ŻADEN silnik spalinowy nie ma prawa się na tej wodzie znajdować, oprócz jednostek pływających służb do tego upoważnionych (SSR, Policja, PSR itp.).
Witam wszystkich i proszę o radę co jeszcze można zrobić, i gdzie można zgłosić to co opisuje poniżej. Sprawdziłam że na zalewie Kobyla Góra PZW Kalisz wolno wędkować z łodzi z silnikiem elektrycznym i tak faktycznie jest ale będąc na rybach w niedzielę 12.05.2013 r. ciepło dużo ludzi odpoczywa, spaceruje, pływają sobie rodziny na rowerach wodnych, wędkarze na łodziach elektrycznych sobie spiningują aż tu nagle skończyła się sielanka na wodzie pojawia się skuter wodny z nartami i się zaczęło szaleństwo, skuter podpływał pod same wędki fala jak na morzu podczas sztormu wędkarze zdenerwowani , zaczęli się zwijać i opuszczać stanowiska, bo faktycznie nie dało się wędkować . Zadzwoniłam w poniedziałek do Okręgu PZW w Kaliszu i powiadomiłam Dyrektora co się działo na wodzie PZW Kobyla Góra. Pan Dyrektor podziękował i powiedział że wiedzą o takich zdarzeniach i wystosuje pismo w tej sprawie, jednocześnie prosząc aby powiadomić go gdyby te incydenty będą się powtarzały. Długo nie było trzeba czekać na powtórkę akcji skutera z nartami, a mianowicie w środę tj. 15.05.2013r. po pracy pojechaliśmy sobie na rybki aby odpocząć po pracy i połowić sobie rybki lecz znów nam nie było dane powędkować ponieważ znów pojawił się ten sam Pan ze skuterem i nartami i było po wędkowaniu, lecz tym razem zrobiłam zdjęcia które mam na dowód tego o czym pisze .
Walka ze skuterami wodnymi,to walka z wiatrakami:)
Powiadamiaj Policję. Muszą przyjąć i zrealizować interwencję.
Pewnie wyślą tam grupę reagowania, która będzie tygodniami czatować na owego pana.
Moja rada: Wytropić gdzie parkuje. Odpisać numery, zadzwonić. Zdjęcia posłużą jako przesłanka do ukarania. A zgłaszać to se możesz. Desantu na zawołanie nie będzie.
Jeśli to woda publiczna to wszystko jest legalne. Art. 34 Ustawy Prawa Wodnego dał możliwość uprawiania sportów wodnych na takich wodach. PZW mimo dzierżawy nie może nic na to poradzić !
Może. Nie dużo, ale może. Może dogadać się z władzami gminy, z radnymi, i wprowadzić dla motorowodniaków tak samo jak dla wędkarzy obostrzenia przepisów ogólnych. Tak jest u mnie. Na wjazdach są tablice z regulaminem korzystania z wody. Wędkarze maja swoje, a motorowodniacy swoje. Mają np. wyznaczone godziny, w których mogą pływać. Nie można przepisów łagodzić, ale dla ogólnego interesu można je zaostrzyć w pewnym zakresie. Ale to koło PZW wystąpiło o zaostrzenie przepisów. Między innymi nie wolno im wpływać na teren tarlisk.
Nie można przepisów łagodzić, ale dla ogólnego interesu można je zaostrzyć w pewnym zakresie.
Zawsze ciekawiło mnie dlaczego i według jakich paragrafów można zaostrzać przepisy ustaw ?
To jest dowód na to że tak się dzieje
To jest dowód na to że tak jest
To jest dowód na to że tak się dzieje
To jest dowód na to że tak się dzieje
Witam wszystkich i proszę o radę co jeszcze można zrobić, i gdzie można zgłosić to co opisuje poniżej. Sprawdziłam że na zalewie Kobyla Góra PZW Kalisz wolno wędkować z łodzi z silnikiem elektrycznym i tak faktycznie jest ale będąc na rybach w niedzielę 12.05.2013 r. ciepło dużo ludzi odpoczywa, spaceruje, pływają sobie rodziny na rowerach wodnych, wędkarze na łodziach elektrycznych sobie spiningują aż tu nagle skończyła się sielanka na wodzie pojawia się skuter wodny z nartami i się zaczęło szaleństwo, skuter podpływał pod same wędki fala jak na morzu podczas sztormu wędkarze zdenerwowani , zaczęli się zwijać i opuszczać stanowiska, bo faktycznie nie dało się wędkować . Zadzwoniłam w poniedziałek do Okręgu PZW w Kaliszu i powiadomiłam Dyrektora co się działo na wodzie PZW Kobyla Góra. Pan Dyrektor podziękował i powiedział że wiedzą o takich zdarzeniach i wystosuje pismo w tej sprawie, jednocześnie prosząc aby powiadomić go gdyby te incydenty będą się powtarzały. Długo nie było trzeba czekać na powtórkę akcji skutera z nartami, a mianowicie w środę tj. 15.05.2013r. po pracy pojechaliśmy sobie na rybki aby odpocząć po pracy i połowić sobie rybki lecz znów nam nie było dane powędkować ponieważ znów pojawił się ten sam Pan ze skuterem i nartami i było po wędkowaniu, lecz tym razem zrobiłam zdjęcia które mam na dowód tego o czym pisze .
ja jestem z okolic Kobylej gory no i z tego co pamietam to na skutery i lodzie motorowe byl tam zakaz ,kazdy kto wuwczas mial ochote tak szalec mogl jedynie kozystac w ten sposob z zalewu w Stradomi
To jest dowód na to że tak się dzieje
z drugiej strony gdyby ktos mi szalal skuterem podczas mego relaksu,to zaraz by byla karpiowka z oliwka 100g ;)
a dego sandala w Kobylce zlapalkas,pewnie od strony tamy? sa tam tez ladne wegorze ;)
Jeżeli jeszcze ten akwen nie jest w "strefie ciszy" to gmina może taką strefe na tej wodzie ustanowić i nie jest tu potrzebne żadne ministerialne obostrzenie. A ile ha ma ten zbiornik?
Zbiornik ma około 18 h
Zbiornik ma około 18 h
W takim razie, gmina może taką strefę ustanowić (jeśli już nie jest ustanowiona).
Droga Koleżanko @MARYSIA 02, otóż od ubiegłego roku włącznie, wspomniany przez Ciebie zalew Blewązka w Kobylej Górze jest ustanowiony prawnie jako "Strefa Ciszy". W związku z tym, ŻADEN silnik spalinowy nie ma prawa się na tej wodzie znajdować, oprócz jednostek pływających służb do tego upoważnionych (SSR, Policja, PSR itp.).
Sandacza złowiłam na Odrze w okolicy Tarnawy Lubuskie