Reklama
  • obcy912011-01-09 20:26:06

    Witam, mam pytanie czy woblerki "smużaki" trzeba dociążać? W jakim miejscu?

  • karoltsu1 2011-01-09 22:01:57

    Witam...
    Jak sama nazwa wskazuje-SMUŻAKI - mają "smużyć" na powierzchni wody.Zamocowany do nich ster zapewnia wystarczające obciążenie wraz z kotwiczką.
    Smużaki imitują drobne owady i żyjątka,które dostały się do wody.
    Pytanie jest raczej; "czy w czasie produkcji wobka,należy go dociążyć ?"
    Nie będę zgadywał - poczekam na Twoją podpowiedz...

  • Jacekbp 2011-01-11 08:09:13

    Wszystko zeży od wyporności woblerka, dociążenie zwiększy jego lotność. Ja dokładam po śrucinie do smużaków i nie traca swoich właściwości. Myślę że taki smużak z balsy 3 cm spokojnie przyjmie 1g śrucinę.

  • obcy91 2011-01-11 12:33:54

    Dzięki Jacku :)

  • Reklama
  • drapierzca 2011-01-11 17:50:32

    co to są te smużaki

  • karoltsu1 2011-01-13 18:20:13

    Witam...
    Nie doczekałem się na podpowiedz-lecz podziękowania dla kol.który "dociąża" utwierdziły Mnie w mniemaniu,że rozchodziło się o już gotowego woblera.
    Nie chcę Cię zniechęcać do formy dociążeni-owej (w formie śruciny,czy taśmy) na kotwiczce-lecz może to zmienić całkowicie pracę.
    Nawet 5 g.-jeśli się uda taka opcja?Jak bardzo wzrośnie odległość rzutu-10-12m.?
    Dobrym rozwiązaniem jest "kula wodna",bądź "pałeczka Tyrolska" - odległość rzutu można zwiększać dobrowolnie-może taka opcja jest bardziej racjonalna.
    Twoja lokalizacja wskazuje na woj.Małopolskie,więc stosowanie kuli,czy Tyrolskiej może być zabronione na odcinkach pstrągowo-lipieniowych.
    Pozdrowienia.

  • Jacekbp 2011-01-14 14:58:31

    karoltsu1 pytasz: "Pytanie jest raczej; "czy w czasie produkcji wobka,należy go dociążyć ?"" Nie obciążam nigdy gotowego woblerka powierzchniowego śrucinami ani taśmą, to zbytnio może "zabić" jego pracę. Może w ogóle przestac pracować. W czasie produkkcji dokladam eksperymentalnie obciążenie, czasem jest to nawet 2-3g (jak na smużaka to sporo). Odległość rzutu jest większa i kilka metrów, no może kilkanaście jak dobrze dociążony. Jeżeli decyduje się na obciążenie smurzaka ołowiem to tylko podczas jego produkcji.

  • karoltsu1 2011-01-14 20:03:54

    & JACEKBP.
    Pytający kol. nie sprecyzował czy pytanie dotyczy gotowego już "smużaka",czy też o gramaturę obciążenia i umiejscowienia ołowiu w przynęcie jeszcze w czasie produkcji.
    Stąd próbowałem skonkretyzować Jego pytanie-oczekując na podpowiedz z Jego strony.
    Z podziękowania jakie wystosował do Ciebie,wywnioskowałem że z całą pewnością sprawa dotyczy skończonego już fabrycznie smużaka.
    Dlatego odradzałem "dociążenie" na kotwiczce (3cm. maja jedną),na rzecz Kuli,bądź Tyrolskiej by zwiększyć dystans rzutu-co w Moim odczuciu miało być alternatywa dla uzyskania większej odległości,przy nie ingerowaniu w strukturę przynęty już gotowej,która może zmienić pracę woblera.
    Jeśli Kolega odpowiedz nie satysfakcjonuje i ma jeszcze jakieś pytanie - proszę na priv.
    Pozdrowienia.
     

  • Reklama
  • jan13 2011-01-14 20:39:13

    Witam. W smużakach kotwiczki są zamontowane na oczku bod brzuszkiem. Czy można byłoby w smużakach oczko na kotwiczkę podczas produkcji przemieścić na ogonek? Jakie wystąpiłyby wtedy różnice, np. w pracy przynęty itp?

  • karoltsu1 2011-01-14 21:39:14

    & JAN13
    Posłużę się zdjęciem (oferta produkcyjna Andrzeja Lipińskiego),by lepiej wyjaśnić zależności;
    Przesunięcie w " smużących" środka ciężkości(jakim jest kotwica+kółko łącznikowe) na tył woblera,bez zmiany wielkości steru,oraz jego ustawienia kątowego (ok.80 st.) spowoduje "podniesienie steru" w osi samego woblera,przez co ster "zacznie" pracę pod zdecydowanie innym kątem.
    Należało by "przenieść" obciążenie do przody o taką długość o jaką "cofnie" się kotwiczkę,by zrównoważyć ustawienie (poziome) w wodzie.
    Umiejscowienie steru,oraz jego kąt "wejścia" w smużaka są bardzo ograniczone-co w dłuższych przynętach jest zdecydowanie łatwiejsze ze względu na ich wielkość.
    Przesunięcie środka ciężkości na tył spowoduje "gaszenie" pracy przynęty,obracanie się wokół osi,nienaturalne ustawienie w wodzie.
    Takie są Moje doświadczenia ze źle skalibrowanym smużkiem.
    Koledzy posiadający inne doświadczenia,z całą pewnością podzielą się wiedzą.

  • Fish-Killer 2011-01-15 09:26:09

    Jeśli chcesz się dowiedzieć czegoś więcej na temat produkcji smużaków to radze ci zajrzeć na stronke   http://www.naklenie.pl/  tam znajdziesz bardzo dużo przydatnych informacji

  • obcy91 2011-01-22 18:00:51

    Owszem nie sprecyzowałem konkretnie czy chodzi mi o gotowego smużaka czy też w czasie pracy nad nim.
    Karoltsu1 napisał: "Witam...
    Jak sama nazwa wskazuje-SMUŻAKI - mają "smużyć" na powierzchni wody.Zamocowany do nich ster zapewnia wystarczające obciążenie wraz z kotwiczką.
    Smużaki imitują drobne owady i żyjątka,które dostały się do wody." Napisałeś to jak dla jakiegoś laika, który nie wie po co jest smużak i jaką rolę ma pełnić w wodzie.
    NIe dziękowałem Tobie bo nie było nic napisanego co mogłoby mi pomóc w problemie.

    Metodą prób i błędów, udało mi się zrobić smużaka (a potem kolejne), który wygląda i pracuje tak jak powinien. I zgadzam się iż powinno się je dociążyć w zależności oczywiście jakie to drewno (wspomniał już kolega Jacek). W balsie bo w tym strugam stosuję znaczną ilość ołowiu, w lipie w której nie robiłem myślę że może być go mniej ze względu na ciężar samego woblerka z lipy.


  • Reklama


Reklama
Reklama