niedawno zaraziłem się wędkarstwem i w związku z tym mam pytanie .Posiadam wędzisko konger tele spin 330 40 /80 i chciałbym spróbować spiningu , kołowrotek Robinson Yora 306. czy dam rade tym sprzętem.
sprzęt trzeba dobrać zarówno do ryb które zamierzasz łowić jak też do warunków i metody połowu. Inne wędziska są do woblerka inne do przynęt miękkich. Oczywiście można mieć wędzisko uniwersalne jednak w niektórych przypadkach łowienie tym samym wędziskiem staje się po prostu męczące a co za tym idzie nieskuteczne. Na początek Twój sprzęt wystarczy jednak w niedługim czasie zauważysz że aby skutecznie łowić trzeba poszerzyć arsenał sprzętu. Moim skromnym zdaniem w spiningu bardzo ważny jest kołowrotek, żeby dokładnie nawijał żyłkę. Podczas rzutów wpływa to w sposób decydujący na precyzję i odległość rzutów. Sprzęt spiningowy powinien być możliwie jak najlżejszy z uwagi na wielogodzinne trzymanie wędziska w ręku. Ważne żeby było to wszystko dobrze wyważone, tzn. środek ciężkości powinien znajdować się jak najbliżej stopki kołowrotka. Można to sprawdzić kładąc wędzisko z zapiętym kołowrotkiem na palcu wskazującym. Idealnie jest gdy wędzisko pozostaje w pozycji poziomej podczas gdy palec jest jak najbliżej stopki kołowrotka. Podczas rzucania o wiele mniej męczy się ręka i całe ramię gdyż e trzeba cały czas pokonywać oporów opadającej szczytówki wędziska. Jest jeszcze wiele wiele szczególików ale o tym można by pisać godzinami. Jak będziesz zainteresowany czymś konkretnym to postaram się podzielić swoim doświadczeniem z łowienia. pozdrawiam
czyli nie zrażać się próbować a wszystko wyjdzie w praniu -jak to się mówi -a z czasem wyczuje co mi potrzebne.Boje się czy 40/80 to nie za twarda wędka jak na spining.
Jak na początek to ten kijek wydaje mi się zbyt toporny.Radziłbym poszukać czegoś niedrogiego do powiedzmy 25-30 gram wyrzutu i długości 2,70 ,która moim zdaniem jest najbardziej optymalna.Zbyt ciężki sprzęt może cię po kilku wyprawach zrazić do spinningu.
czyli nie zrażać się próbować a wszystko wyjdzie w praniu -jak to się mówi -a z czasem wyczuje co mi potrzebne.Boje się czy 40/80 to nie za twarda wędka jak na spining.
Kolego nie zrażaj się ciężarem sprzętu tylko trenuj ,trenuj i jeszcze raz trenuj ,sam wtedy stwierdzisz jaka wędka Ci pasuje do ręki ,no i mięśnie sobie wyrobisz :))))))
To co napisali Koledzy to oczywiście prawda ale mimo to natychmiast "zakopałbym ten teleskop w ogródku". Kup sobie niedrogą wędkę dwu skałdową. Komfort łowienia jast nieporównywalny. Trzeba dbać o swoje doznania nad wodą:)
Kolega wyżej ma racie ja też nie tak dawno bo jesienią zakupiłem kijek jaxona c.w 10-30 dł 2.70 i musze przyznać ze komfort łowienia znacznie się poprawwił
Zgadzam się z kolegami powyżej zakop tego kija i rozejrzyj się za jakimś dwu składem. Na początek poleciłbym Dragona cw max 25/28 Można kupić naprawdę niedrogi kij w okolicach 150. 3,3 bedzie po prostu za długi optymalnie w przypadku spinna 2,7 (ale to tylko moja opinia) 40/80 to już wogle d.d za dużo. Takim kijem zrazisz siętylko do spina
niedawno zaraziłem się wędkarstwem i w związku z tym mam pytanie .Posiadam wędzisko konger tele spin 330 40 /80 i chciałbym spróbować spiningu , kołowrotek Robinson Yora 306. czy dam rade tym sprzętem.
sprzęt trzeba dobrać zarówno do ryb które zamierzasz łowić jak też do warunków i metody połowu. Inne wędziska są do woblerka inne do przynęt miękkich. Oczywiście można mieć wędzisko uniwersalne jednak w niektórych przypadkach łowienie tym samym wędziskiem staje się po prostu męczące a co za tym idzie nieskuteczne. Na początek Twój sprzęt wystarczy jednak w niedługim czasie zauważysz że aby skutecznie łowić trzeba poszerzyć arsenał sprzętu. Moim skromnym zdaniem w spiningu bardzo ważny jest kołowrotek, żeby dokładnie nawijał żyłkę. Podczas rzutów wpływa to w sposób decydujący na precyzję i odległość rzutów. Sprzęt spiningowy powinien być możliwie jak najlżejszy z uwagi na wielogodzinne trzymanie wędziska w ręku. Ważne żeby było to wszystko dobrze wyważone, tzn. środek ciężkości powinien znajdować się jak najbliżej stopki kołowrotka. Można to sprawdzić kładąc wędzisko z zapiętym kołowrotkiem na palcu wskazującym. Idealnie jest gdy wędzisko pozostaje w pozycji poziomej podczas gdy palec jest jak najbliżej stopki kołowrotka. Podczas rzucania o wiele mniej męczy się ręka i całe ramię gdyż e trzeba cały czas pokonywać oporów opadającej szczytówki wędziska. Jest jeszcze wiele wiele szczególików ale o tym można by pisać godzinami. Jak będziesz zainteresowany czymś konkretnym to postaram się podzielić swoim doświadczeniem z łowienia. pozdrawiam
czyli nie zrażać się próbować a wszystko wyjdzie w praniu -jak to się mówi -a z czasem wyczuje co mi potrzebne.Boje się czy 40/80 to nie za twarda wędka jak na spining.
Jak na początek to ten kijek wydaje mi się zbyt toporny.Radziłbym poszukać czegoś niedrogiego do powiedzmy 25-30 gram wyrzutu i długości 2,70 ,która moim zdaniem jest najbardziej optymalna.Zbyt ciężki sprzęt może cię po kilku wyprawach zrazić do spinningu.
czyli nie zrażać się próbować a wszystko wyjdzie w praniu -jak to się mówi -a z czasem wyczuje co mi potrzebne.Boje się czy 40/80 to nie za twarda wędka jak na spining.
Kolego nie zrażaj się ciężarem sprzętu tylko trenuj ,trenuj i jeszcze raz trenuj ,sam wtedy stwierdzisz jaka wędka Ci pasuje do ręki ,no i mięśnie sobie wyrobisz :))))))
To co napisali Koledzy to oczywiście prawda ale mimo to natychmiast "zakopałbym ten teleskop w ogródku". Kup sobie niedrogą wędkę dwu skałdową. Komfort łowienia jast nieporównywalny. Trzeba dbać o swoje doznania nad wodą:)
Kolega wyżej ma racie ja też nie tak dawno bo jesienią zakupiłem kijek jaxona c.w 10-30 dł 2.70 i musze przyznać ze komfort łowienia znacznie się poprawwił
na troć i szczupłego jest ok.
Zgadzam się z kolegami powyżej zakop tego kija i rozejrzyj się za jakimś dwu składem. Na początek poleciłbym Dragona cw max 25/28 Można kupić naprawdę niedrogi kij w okolicach 150. 3,3 bedzie po prostu za długi optymalnie w przypadku spinna 2,7 (ale to tylko moja opinia) 40/80 to już wogle d.d za dużo. Takim kijem zrazisz siętylko do spina
NO to " na razie zostanę przy spławiku..trudno .. "chyba że mnie cztery litery zabolą od siedzenia"