Witajcie ! To mój pierwszy post na portalu, który zdaje się być sensownym. Po ponad 15 latach zadecydowałem, że chwytam znowu za kij :) Kiedyś dużo łowiłem na spinning i od tego zamierzam rozpocząć. Kłopot w tym, że nie wiem co się teraz dzieje na rynku sprzętu wędkarskiego. Za moich czasów to parę dobrych firm wchodziło na nasz rynek, w tym Abu, DAM, Cormoran, Mitchell; a nr 1 to była Daiwa. I tak na pierwszy rzut oka to widzę, że chyba się to wiele nie zmieniło. Tyle tylko, że teraz zauważyłem wiele innych firm, których produkty są znacznie tańsze; a zakładam, że technologia poszła tak do przodu, że nie trzeba przepłacać żeby kupić porządny sprzęt na miarę swoich potrzeb. Potrzebuję zakupić uniwersalne, lekkie wędzisko spinningowe 3.00 m do połowu - głównie na jeziorze - szczupaków i okoni, pstrągów. Ryby raczej 0,5 do max kilka kilo wchodzą w rachubę. Używam głównie obrotówki i woblery. Wszelkie gumy - jeszcze nie wszedłem w temat, ale kto wie czy mi się to nie spodoba. Kołowrotek chcę typowo spinningowy, lekki, optymalnie jak najmniejszy. Chcę na to wszystko przeznaczyć tak do 500 złociszy.
Ło jeżuuu, aż 500 zł? Spokojnie kupisz za to super sprzęt. Nie chcę robić reklamy, ale wejdź na stronę firmy DRAGON, oni mają dosłownie wszystko, co potrzeba. Za tę kasę kupisz na prawdę dobry, solidny sprzęt. Niesamowity wybór kijów jak i kołowrotków. Ja mam sporo sprzętu Dragona i jestem bardzo zadowolony. Chyba, że wolisz firmy, które znasz od wielu lat, np Shimano - oni są na rynku, ich sprzęt jest również super, a ceny - myślę, że bardzo zmalały przez długie lata i są konkurencyjne. Pozdro!
Jak poszperasz na forum to znajdziesz odpowiedz na zadane przez siebie pytanie. W takiej cenie znajdziesz fajne spiningi z robinsona (cortez,diaflex) dragona(express,team dragon) lub jakąś daiwke do tego kołowrotek za dwie stówki i masz super sprzęt.
Witaj, ja w 2012 również wróciłem do spinningu po 10 latach przerwy, dylemat ten sam. Ze swojej strony polecam Ci kije Mikado. Nabyłem 3 i jestem z nich bardzo zadowolony (mam też kije Shimano i Cormorana), sa tansze w porownaniu do innych firm i pewnie wiele osób mnie skrytykuje, ale na przetarcie po długiej przerwie wystarczy (za jakiś czas kupisz sobie coś innego). Natomiast kręcioła poleciłbym Ci coś z oferty SPRO (holenderski oddział Gamakatsu) Passion (730 FD waży 260 gr i to jest całkiem spoko) albo RedArc. Na kręcioła bym nie żałował kasy, bo ma wytrzymać kilka sezonów bez napraw. Wędki można dokupywać, ale kołowrotek jak mi już podejdzie to po prostu musi być niezawodny.
Dzięki serdeczne za wstępne rady. Przy okazji też aktualnego slangu zaczynam się uczyć :)
Nie przejrzałem innych firm. tylko te, które poleciliście oprócz Dragona (bo nie miałem jeszcze czasu się w tym rozeznawać) i wpadły mi w oko następujące przedmioty, które spełniały by moje kryteria (przynajmniej wg opisu):
Wędki: MIKADO WA 409-300 (207 PLN), WA 589-300 ( 133 PLN), WA 355-300 (141 PLN), WA 365-300 ( 138 PLN)
Tak ogólnie to widzę, że teraz bierze się pod uwagę wiele innych parametrów niż kiedyś. Pomimo tego dla mnie - jeszcze zielonego w tych sprawach, najważniejsze dla wędziska jest żeby było lekkie, akcji pośredniej, optymalnie mocne (ale bez przesady) i żeby się tym fajnie, daleko rzucało blaszkamii od nr 1 - 3 wg Meppsa (żeby też lusoxa 3 można było założyć) - czyli tak liczę ze 5-25 max 30 gr wyrzutu. A kołowrotki żeby były lekkie, jak najmniejsze, wystarczająco mocne, a przede wszystkim żeby się zwijała dobrze żyłka, nie niszczyła się tak szybko i były dobre parametry wyrzutu. Bo zakładam, że hamulec wszelkie spinningowe w tej cenie mają raczej precyzyjny.No i te kulki też mi nie są potrzebne w takiej ilości, jeżeli kołowrotek dobrze pracuje.
A w tym wszystkim oczywiście stosunek jakość/cena ma być jak najlepszy.
Jeśli twałość i cena to podstawa, proponuję Okumę Salina albo ABU Orra sx. Ten pierwszy jest bodaj najmocniejszym kołowrotkiem na rynku. Spinningi to w większości są do przyjęcia bez względu na markę ale jeśli już miałbym coś wybrać to Kongera. Mam dwie szt Tiger Cross Maxx i od trzech lat śmigają bez zająknięcia a cena to ok 130zł
No fajne te kołowrotki. Wyglądają solidnie. Tylko nie jestem pewien czy dla wędkarza weekendowego to nie za wysoka półka. A Konger prezentuje się ciekawie. Dzięki !
Kolego, mam dla CIebie super zestawik któy spełni Twoje oczekiwania myślę w 100%, a i kaski CI zostanie w sam raz na kilka niezbędnych akcesoriów. Mam na myśli wędzisko dragon express 2,7m, 5-25g lub 7-30g do tego kołowrotek Team dragon fd730. I masz zestawik za około 400 pare złotych, a przy tym sprawdzony i niezawodny.
Hej, tak mi się coś zdaje, że ten FD 740 jest dla mnie za duży, bo ja potrzebuję nawinąć na niego maksymalnie 150 m żyłki 20stki. Interesują mnie takie najmniejsze kołowrotki spinningowe żeby były jak najlżejsze. Natomiast wędka jest potrzebna 3 m. Łowiłem kiedyś taką ABU 2,70 i stwierdziłem, że na moim terenie lepsza będzie dłuższa wędka. Bo na brzegach jest dużo trzcin i podłoże jest kamieniste i muliste. Są zaczepy, które długa wędka jest w stanie załatwić w większości przypadków z brzegu. ponadto głębokie rzeki z trudnym dostępem i kanaliki, gdzie długą wędką jestem w stanie zdziałać więcej. Natomiast mam jeszcze taką starą, ale dobrą DAMkę 2,10 z plecionką kevlarową i przelotkami SIC. Tak, że na płytkich rzeczkach i pstrągi i okonie mam czym łowić.
Ja się już dawno wyleczyłem z małych kreciołów. Wolę dowinąć podkład...miałem dosyć tej niskiej wagi która źle wyważała kijek, skręcania żyłki i pleciek z powodu małej szpulki i znacznie mniejszej wytrzymałości flaków...okume octane 20zajechałem w dwa miesiące i to przy ultralekkim okoniowym spinnie...i te cudowne spiralki spadające ze szpuli...powiedziałem dosyć
Witajcie !
To mój pierwszy post na portalu, który zdaje się być sensownym. Po ponad 15 latach zadecydowałem, że chwytam znowu za kij :) Kiedyś dużo łowiłem na spinning i od tego zamierzam rozpocząć. Kłopot w tym, że nie wiem co się teraz dzieje na rynku sprzętu wędkarskiego. Za moich czasów to parę dobrych firm wchodziło na nasz rynek, w tym Abu, DAM, Cormoran, Mitchell; a nr 1 to była Daiwa. I tak na pierwszy rzut oka to widzę, że chyba się to wiele nie zmieniło. Tyle tylko, że teraz zauważyłem wiele innych firm, których produkty są znacznie tańsze; a zakładam, że technologia poszła tak do przodu, że nie trzeba przepłacać żeby kupić porządny sprzęt na miarę swoich potrzeb.
Potrzebuję zakupić uniwersalne, lekkie wędzisko spinningowe 3.00 m do połowu - głównie na jeziorze - szczupaków i okoni, pstrągów. Ryby raczej 0,5 do max kilka kilo wchodzą w rachubę. Używam głównie obrotówki i woblery. Wszelkie gumy - jeszcze nie wszedłem w temat, ale kto wie czy mi się to nie spodoba.
Kołowrotek chcę typowo spinningowy, lekki, optymalnie jak najmniejszy.
Chcę na to wszystko przeznaczyć tak do 500 złociszy.
Zwracam się do Was z prośbą o poradę !
Ło jeżuuu, aż 500 zł? Spokojnie kupisz za to super sprzęt. Nie chcę robić reklamy, ale wejdź na stronę firmy DRAGON, oni mają dosłownie wszystko, co potrzeba. Za tę kasę kupisz na prawdę dobry, solidny sprzęt. Niesamowity wybór kijów jak i kołowrotków. Ja mam sporo sprzętu Dragona i jestem bardzo zadowolony. Chyba, że wolisz firmy, które znasz od wielu lat, np Shimano - oni są na rynku, ich sprzęt jest również super, a ceny - myślę, że bardzo zmalały przez długie lata i są konkurencyjne. Pozdro!
Jak poszperasz na forum to znajdziesz odpowiedz na zadane przez siebie pytanie. W takiej cenie znajdziesz fajne spiningi z robinsona (cortez,diaflex) dragona(express,team dragon) lub jakąś daiwke do tego kołowrotek za dwie stówki i masz super sprzęt.
Witaj, ja w 2012 również wróciłem do spinningu po 10 latach przerwy, dylemat ten sam. Ze swojej strony polecam Ci kije Mikado. Nabyłem 3 i jestem z nich bardzo zadowolony (mam też kije Shimano i Cormorana), sa tansze w porownaniu do innych firm i pewnie wiele osób mnie skrytykuje, ale na przetarcie po długiej przerwie wystarczy (za jakiś czas kupisz sobie coś innego). Natomiast kręcioła poleciłbym Ci coś z oferty SPRO (holenderski oddział Gamakatsu) Passion (730 FD waży 260 gr i to jest całkiem spoko) albo RedArc. Na kręcioła bym nie żałował kasy, bo ma wytrzymać kilka sezonów bez napraw. Wędki można dokupywać, ale kołowrotek jak mi już podejdzie to po prostu musi być niezawodny.
A jakie cw wędki poszukujesz?
wejdz na www.e-wedkuje.pl robinsona znajdziesz za polowe ceny (promocja), nie znam ich produktów, ale akurat znalazłem tę stronkę. pzdr
Dzięki serdeczne za wstępne rady. Przy okazji też aktualnego slangu zaczynam się uczyć :)
Nie przejrzałem innych firm. tylko te, które poleciliście oprócz Dragona (bo nie miałem jeszcze czasu się w tym rozeznawać) i wpadły mi w oko następujące przedmioty, które spełniały by moje kryteria (przynajmniej wg opisu):
Wędki:
MIKADO WA 409-300 (207 PLN), WA 589-300 ( 133 PLN), WA 355-300 (141 PLN), WA 365-300 ( 138 PLN)
kołowrotki:
SPRO 10 71 720 (146 PLN)
MIKADO IKON REEL kda 021-2009td (107 PLN)
ROBINSON QARTZ PRO SPIN 2010 (196 PLN)
Co o tym sądzicie ?
Tak ogólnie to widzę, że teraz bierze się pod uwagę wiele innych parametrów niż kiedyś. Pomimo tego dla mnie - jeszcze zielonego w tych sprawach, najważniejsze dla wędziska jest żeby było lekkie, akcji pośredniej, optymalnie mocne (ale bez przesady) i żeby się tym fajnie, daleko rzucało blaszkamii od nr 1 - 3 wg Meppsa (żeby też lusoxa 3 można było założyć) - czyli tak liczę ze 5-25 max 30 gr wyrzutu.
A kołowrotki żeby były lekkie, jak najmniejsze, wystarczająco mocne, a przede wszystkim żeby się zwijała dobrze żyłka, nie niszczyła się tak szybko i były dobre parametry wyrzutu. Bo zakładam, że hamulec wszelkie spinningowe w tej cenie mają raczej precyzyjny.No i te kulki też mi nie są potrzebne w takiej ilości, jeżeli kołowrotek dobrze pracuje.
A w tym wszystkim oczywiście stosunek jakość/cena ma być jak najlepszy.
pozdrawiam !
Jeśli twałość i cena to podstawa, proponuję Okumę Salina albo ABU Orra sx. Ten pierwszy jest bodaj najmocniejszym kołowrotkiem na rynku. Spinningi to w większości są do przyjęcia bez względu na markę ale jeśli już miałbym coś wybrać to Kongera. Mam dwie szt Tiger Cross Maxx i od trzech lat śmigają bez zająknięcia a cena to ok 130zł
No fajne te kołowrotki. Wyglądają solidnie. Tylko nie jestem pewien czy dla wędkarza weekendowego to nie za wysoka półka. A Konger prezentuje się ciekawie. Dzięki !
kołowrotek to bym ci polecił z oferty shimano jak masz dużo kazy to kup shimano nexave lub exage mocny sprzęt ;)
Kolego, mam dla CIebie super zestawik któy spełni Twoje oczekiwania myślę w 100%, a i kaski CI zostanie w sam raz na kilka niezbędnych akcesoriów. Mam na myśli wędzisko dragon express 2,7m, 5-25g lub 7-30g do tego kołowrotek Team dragon fd730. I masz zestawik za około 400 pare złotych, a przy tym sprawdzony i niezawodny.
Hej, tak mi się coś zdaje, że ten FD 740 jest dla mnie za duży, bo ja potrzebuję nawinąć na niego maksymalnie 150 m żyłki 20stki. Interesują mnie takie najmniejsze kołowrotki spinningowe żeby były jak najlżejsze.
Natomiast wędka jest potrzebna 3 m. Łowiłem kiedyś taką ABU 2,70 i stwierdziłem, że na moim terenie lepsza będzie dłuższa wędka. Bo na brzegach jest dużo trzcin i podłoże jest kamieniste i muliste. Są zaczepy, które długa wędka jest w stanie załatwić w większości przypadków z brzegu. ponadto głębokie rzeki z trudnym dostępem i kanaliki, gdzie długą wędką jestem w stanie zdziałać więcej. Natomiast mam jeszcze taką starą, ale dobrą DAMkę 2,10 z plecionką kevlarową i przelotkami SIC. Tak, że na płytkich rzeczkach i pstrągi i okonie mam czym łowić.
To kup 720 FD albo po prostu pod te 150m żyłki 0.20 nawiń podkład.
Ja się już dawno wyleczyłem z małych kreciołów. Wolę dowinąć podkład...miałem dosyć tej niskiej wagi która źle wyważała kijek, skręcania żyłki i pleciek z powodu małej szpulki i znacznie mniejszej wytrzymałości flaków...okume octane 20zajechałem w dwa miesiące i to przy ultralekkim okoniowym spinnie...i te cudowne spiralki spadające ze szpuli...powiedziałem dosyć