Witam, znalazłem na allegro ofertę 20szt. spławików w niskiej cenie w przeliczeniu na sztukę :) Spodobały mi się one ze względu na cenę gdyż u mnie w sklepie w mieście kosztują po 4-5zł za sztukę a tutaj okazja bo wychodzi 2,30 sztuka. Ale mam jedno ale, nie wiem jak z jakością produktów tej firmy. Myślę że ktoś z tego forum może już kupił je i niech wystawi opinie :) Te spławiki są formy "Hokkaido" :D Pozdrawiam.
Darujcie sobie te spławiki kolega zamówił kiedyś... Przyszły 4 połamane, podrapane, jeden już prawie kolorów nie miał, podana waga spławika nie prawdziwa. Nie polecam i pozdrawiam : )
Wiele rzeczy kupuje na Alledrogo. Nie można uogólniać. Ja raczej nie miałem żadnych problemów z jakością towarów. Jednak kupowanie online ma swoje prawa. Podstawowym prawem jest dokładne przeanalizowanie oferty i dogłębne poznanie charakterystyki towaru. Nie kupuje na Alledrogo tylko drobnostek, bo moje zakupy nieraz opiewały na kwoty około 3-5 tysięcy złotych. Ale na tym to polega, że trzeba dokładnie wiedzieć czego się chce i sprawdzić wszystko przed zakupem. Natomiast te spławiki wyglądają raczej zwyczajnie, a wręcz gorzej niż zwyczajnie. Nie są to jakieś wartościowe gadżety. Dlatego ja bym ich nie kupił. Nie neguję jednak, że mogą się nawet spisywać przy odpowiednim zastosowaniu. Ot, takie zwykłe nic.
Więc tak, kupie te spławiki i jak przyjdą od razu zrobię zdjęcia i wstawię je tutaj tylko po to, aby pokazać co naprawdę przedstawiają :) Myślę, że jak będą złej jakości do będzie przestroga aby nie kupować na Alledrogo :D
Trochę się wtrącę , bo sporo artykułów wędkarskich kupuję za pośrednictwem allegro , ale zazwyczaj są to drogie rzeczy typu wędki , kołowrotki , które wcześniej ogladam w sklepach , czytam opinie na ich temat , sklep zawsze nalicza sobie znaczną cenę niż osoba sprzedająca za pośrednictwem allegro towar od producenta i nie płaci czynszu , a gwarancja jest taka sama. Co do kwesti tych spławików , to bym przemyślał czy potrzebujesz ich tyle , czy nie lepiej zawitać do sklepu wędkarskiego i wybrać wizualnie kilka dobrych , spławik to nie koszyczek zanętowy , przy odpowiednim przypłonie nie zrywa się z zestawem .Prawda jest taka , że przez cały sezon użyjesz 2-3 spławików , a reszta będzie zalegała Ci w skrzynce. Zrobisz jak uważasz, ale dla mnie sygnalizator jakim jest spławik musi być dobrej jakości ,odpowiednio wyważony , bo to istotny czynnik łapania.
No wiem że wszystkie mi się nie przydadzą ale część oddam dziadkowi ;) On więcej jeździ na ryby więc mu sprawie chociaż jakiś prezent :) Kiedyś łowiono na łabędzie i kacze pióra i nie liczyła się jakość tylko to, że można było widzieć czy coś bierze. Wizualnie też nie były za dobre :) Ale każdy ma swoje zdanie. Pozdrawiam
Pióra kolego, to była poezja wędkarstwa. Powiem ci szczerze, że mam własnoręczne zdziałane spławicze właśnie z różnych piór. No nie ma nic lepszego na bolonce lub bacie. Ale to jest coś, co się lubi albo nie. To jak powórt do korzeni, czyli do dnia, kiedy po raz pierwszy poszedłem na ryby, z wędką z leszczynowej witki, kołowrotkiem za dychę z Polsportu tzw klekotką, 20 metrami żyłki Stilon Gorzów ( tęczówka), kawałkiem korka po winie marki "WINO" i antenka z pióra tatowego koguta z podwórka. W kieszeni kawałek bułki na przynętę i łyżka obiadowa do kopania czerwonych w glebie. Przelotki z drutu 1 mm, rękojeść z kawałka izolacji od kabla. Głowa pełna marzeń, pogoda jak złoto, lato, miód akacjowy, komary jak jaskółki, i nasz "wyrwa" na rzeczce odwadniającej stawy hodowlane. Żadnych strażników, ścigaczy, kart, pierdół. Ryby wszelkiej maści, raki jak homary, ogniska, pieczenie, stary motor marki WFM i jazda w 5 chłopa. Tego juz nie ma, to se ne wrati. To są wspomniena dzieciństwa. A wieczorem stara patelnia, ognisko, trochę masła, soli i dawaj smażyć tzw. Wajski, Rusy, Piskorki, karaski, okonki, kaprzyki i inną swołocz. Teraz "już nie ma takich plaż"...
Pióra kolego, to była poezja wędkarstwa. Powiem ci szczerze, że mam własnoręczne zdziałane spławicze właśnie z różnych piór. No nie ma nic lepszego na bolonce lub bacie. Ale to jest coś, co się lubi albo nie. To jak powórt do korzeni, czyli do dnia, kiedy po raz pierwszy poszedłem na ryby, z wędką z leszczynowej witki, kołowrotkiem za dychę z Polsportu tzw klekotką, 20 metrami żyłki Stilon Gorzów ( tęczówka), kawałkiem korka po winie marki "WINO" i antenka z pióra tatowego koguta z podwórka. W kieszeni kawałek bułki na przynętę i łyżka obiadowa do kopania czerwonych w glebie. Przelotki z drutu 1 mm, rękojeść z kawałka izolacji od kabla. Głowa pełna marzeń, pogoda jak złoto, lato, miód akacjowy, komary jak jaskółki, i nasz "wyrwa" na rzeczce odwadniającej stawy hodowlane. Żadnych strażników, ścigaczy, kart, pierdół. Ryby wszelkiej maści, raki jak homary, ogniska, pieczenie, stary motor marki WFM i jazda w 5 chłopa. Tego juz nie ma, to se ne wrati. To są wspomniena dzieciństwa. A wieczorem stara patelnia, ognisko, trochę masła, soli i dawaj smażyć tzw. Wajski, Rusy, Piskorki, karaski, okonki, kaprzyki i inną swołocz. Teraz "już nie ma takich plaż"...
Witam, znalazłem na allegro ofertę 20szt. spławików w niskiej cenie w przeliczeniu na sztukę :) Spodobały mi się one ze względu na cenę gdyż u mnie w sklepie w mieście kosztują po 4-5zł za sztukę a tutaj okazja bo wychodzi 2,30 sztuka. Ale mam jedno ale, nie wiem jak z jakością produktów tej firmy. Myślę że ktoś z tego forum może już kupił je i niech wystawi opinie :) Te spławiki są formy "Hokkaido" :D Pozdrawiam. no właśnie, są to spławiki bardzo proste , co do jakości mam wiele zastrzeżeń, stosunkowo mały spławik duża gramatura, ani do połowu z brzegu , ani do połowu z łodzi, poprostu przeznaczone tylko do zabawy, cena jak widać jaki towar taka cenaale wybór należy do ciebie
Pióra kolego, to była poezja wędkarstwa. Powiem ci szczerze, że mam własnoręczne zdziałane spławicze właśnie z różnych piór. No nie ma nic lepszego na bolonce lub bacie. Ale to jest coś, co się lubi albo nie. To jak powórt do korzeni, czyli do dnia, kiedy po raz pierwszy poszedłem na ryby, z wędką z leszczynowej witki, kołowrotkiem za dychę z Polsportu tzw klekotką, 20 metrami żyłki Stilon Gorzów ( tęczówka), kawałkiem korka po winie marki "WINO" i antenka z pióra tatowego koguta z podwórka. W kieszeni kawałek bułki na przynętę i łyżka obiadowa do kopania czerwonych w glebie. Przelotki z drutu 1 mm, rękojeść z kawałka izolacji od kabla. Głowa pełna marzeń, pogoda jak złoto, lato, miód akacjowy, komary jak jaskółki, i nasz "wyrwa" na rzeczce odwadniającej stawy hodowlane. Żadnych strażników, ścigaczy, kart, pierdół. Ryby wszelkiej maści, raki jak homary, ogniska, pieczenie, stary motor marki WFM i jazda w 5 chłopa. Tego juz nie ma, to se ne wrati. To są wspomniena dzieciństwa. A wieczorem stara patelnia, ognisko, trochę masła, soli i dawaj smażyć tzw. Wajski, Rusy, Piskorki, karaski, okonki, kaprzyki i inną swołocz. Teraz "już nie ma takich plaż"...
Są :D piórka nadal są w użytku, i nie koniecznie muszą to być tandetnie wykonane spławiki, może to być naprawdę fantastyczny wskaźnik brań i jest. Robię takie metodą angielską i sprawdzają się w każdych warunkach, a jak by ktoś chciał przyłączyć się do grupy miłośników wędkowania RETRO to zapraszam na priv. Natomiast te spławiki które zostały zaprezentowane wcześniej ocenię podobnie jak mój szanowny przedmówca tylko bardziej dosadnie, LIPA. dokładam fotkę ze spławikami z piór gęsich, mojego wykonania wypornść 1,3g do zamontowania zarówno przelotowo jak i na stałe. Pozdrawiam.
Bajka. To były czasy, gęsie pióra z jeżozwierza. Teraz jakiś zakaz? Robiłem spławiki również z łodyg słonecznika. Nie było tyle tego co teraz więc się kombinowało
Witam, znalazłem na allegro ofertę 20szt. spławików w niskiej cenie w przeliczeniu na sztukę :) Spodobały mi się one ze względu na cenę gdyż u mnie w sklepie w mieście kosztują po 4-5zł za sztukę a tutaj okazja bo wychodzi 2,30 sztuka. Ale mam jedno ale, nie wiem jak z jakością produktów tej firmy. Myślę że ktoś z tego forum może już kupił je i niech wystawi opinie :) Te spławiki są formy "Hokkaido" :D Pozdrawiam.
http://allegro.pl/dobre-splawiki-popularne-1-5-9-0-g-20-sztuk-i3210047319.html
ja bym sobie darował ten zestaw,lepiej iść samemu do sklepu i wybrać 2 lub 3 spławiki konkretnie jakie się chce.
Darujcie sobie te spławiki kolega zamówił kiedyś... Przyszły 4 połamane, podrapane, jeden już prawie kolorów nie miał, podana waga spławika nie prawdziwa. Nie polecam i pozdrawiam : )
ja polecam mam kilka takich
ja polecam mam kilka takich
A jak z gramaturą tych spławików?
Ja bym kupił je na twoim miejscu
potrzebujesz aż 20 sztuk na sezon?
Lepiej kupić 3-4 ale dobre ...
Ktoś czyści magazyn sprzętu zalegającego? :) Hmmmmmmmm.
kolega kupil obrotowki na allegro i chuja nie kreca sie nawet splawiki tez pewnie bd do dupy
Wiele rzeczy kupuje na Alledrogo. Nie można uogólniać. Ja raczej nie miałem żadnych problemów z jakością towarów. Jednak kupowanie online ma swoje prawa. Podstawowym prawem jest dokładne przeanalizowanie oferty i dogłębne poznanie charakterystyki towaru. Nie kupuje na Alledrogo tylko drobnostek, bo moje zakupy nieraz opiewały na kwoty około 3-5 tysięcy złotych. Ale na tym to polega, że trzeba dokładnie wiedzieć czego się chce i sprawdzić wszystko przed zakupem. Natomiast te spławiki wyglądają raczej zwyczajnie, a wręcz gorzej niż zwyczajnie. Nie są to jakieś wartościowe gadżety. Dlatego ja bym ich nie kupił. Nie neguję jednak, że mogą się nawet spisywać przy odpowiednim zastosowaniu. Ot, takie zwykłe nic.
Więc tak, kupie te spławiki i jak przyjdą od razu zrobię zdjęcia i wstawię je tutaj tylko po to, aby pokazać co naprawdę przedstawiają :) Myślę, że jak będą złej jakości do będzie przestroga aby nie kupować na Alledrogo :D
Trochę się wtrącę , bo sporo artykułów wędkarskich kupuję za pośrednictwem allegro , ale zazwyczaj są to drogie rzeczy typu wędki , kołowrotki , które wcześniej ogladam w sklepach , czytam opinie na ich temat , sklep zawsze nalicza sobie znaczną cenę niż osoba sprzedająca za pośrednictwem allegro towar od producenta i nie płaci czynszu , a gwarancja jest taka sama. Co do kwesti tych spławików , to bym przemyślał czy potrzebujesz ich tyle , czy nie lepiej zawitać do sklepu wędkarskiego i wybrać wizualnie kilka dobrych , spławik to nie koszyczek zanętowy , przy odpowiednim przypłonie nie zrywa się z zestawem .Prawda jest taka , że przez cały sezon użyjesz 2-3 spławików , a reszta będzie zalegała Ci w skrzynce. Zrobisz jak uważasz, ale dla mnie sygnalizator jakim jest spławik musi być dobrej jakości ,odpowiednio wyważony , bo to istotny czynnik łapania.
No wiem że wszystkie mi się nie przydadzą ale część oddam dziadkowi ;) On więcej jeździ na ryby więc mu sprawie chociaż jakiś prezent :) Kiedyś łowiono na łabędzie i kacze pióra i nie liczyła się jakość tylko to, że można było widzieć czy coś bierze. Wizualnie też nie były za dobre :) Ale każdy ma swoje zdanie. Pozdrawiam
Pióra kolego, to była poezja wędkarstwa. Powiem ci szczerze, że mam własnoręczne zdziałane spławicze właśnie z różnych piór. No nie ma nic lepszego na bolonce lub bacie. Ale to jest coś, co się lubi albo nie. To jak powórt do korzeni, czyli do dnia, kiedy po raz pierwszy poszedłem na ryby, z wędką z leszczynowej witki, kołowrotkiem za dychę z Polsportu tzw klekotką, 20 metrami żyłki Stilon Gorzów ( tęczówka), kawałkiem korka po winie marki "WINO" i antenka z pióra tatowego koguta z podwórka. W kieszeni kawałek bułki na przynętę i łyżka obiadowa do kopania czerwonych w glebie. Przelotki z drutu 1 mm, rękojeść z kawałka izolacji od kabla. Głowa pełna marzeń, pogoda jak złoto, lato, miód akacjowy, komary jak jaskółki, i nasz "wyrwa" na rzeczce odwadniającej stawy hodowlane. Żadnych strażników, ścigaczy, kart, pierdół. Ryby wszelkiej maści, raki jak homary, ogniska, pieczenie, stary motor marki WFM i jazda w 5 chłopa. Tego juz nie ma, to se ne wrati. To są wspomniena dzieciństwa. A wieczorem stara patelnia, ognisko, trochę masła, soli i dawaj smażyć tzw. Wajski, Rusy, Piskorki, karaski, okonki, kaprzyki i inną swołocz. Teraz "już nie ma takich plaż"...
Pióra kolego, to była poezja wędkarstwa. Powiem ci szczerze, że mam własnoręczne zdziałane spławicze właśnie z różnych piór. No nie ma nic lepszego na bolonce lub bacie. Ale to jest coś, co się lubi albo nie. To jak powórt do korzeni, czyli do dnia, kiedy po raz pierwszy poszedłem na ryby, z wędką z leszczynowej witki, kołowrotkiem za dychę z Polsportu tzw klekotką, 20 metrami żyłki Stilon Gorzów ( tęczówka), kawałkiem korka po winie marki "WINO" i antenka z pióra tatowego koguta z podwórka. W kieszeni kawałek bułki na przynętę i łyżka obiadowa do kopania czerwonych w glebie. Przelotki z drutu 1 mm, rękojeść z kawałka izolacji od kabla. Głowa pełna marzeń, pogoda jak złoto, lato, miód akacjowy, komary jak jaskółki, i nasz "wyrwa" na rzeczce odwadniającej stawy hodowlane. Żadnych strażników, ścigaczy, kart, pierdół. Ryby wszelkiej maści, raki jak homary, ogniska, pieczenie, stary motor marki WFM i jazda w 5 chłopa. Tego juz nie ma, to se ne wrati. To są wspomniena dzieciństwa. A wieczorem stara patelnia, ognisko, trochę masła, soli i dawaj smażyć tzw. Wajski, Rusy, Piskorki, karaski, okonki, kaprzyki i inną swołocz. Teraz "już nie ma takich plaż"...
*****
No wiem :) Poezja! Jeszcze dziś mam dreszcze jak wspominam! :)
Witam, znalazłem na allegro ofertę 20szt. spławików w niskiej cenie w przeliczeniu na sztukę :) Spodobały mi się one ze względu na cenę gdyż u mnie w sklepie w mieście kosztują po 4-5zł za sztukę a tutaj okazja bo wychodzi 2,30 sztuka. Ale mam jedno ale, nie wiem jak z jakością produktów tej firmy. Myślę że ktoś z tego forum może już kupił je i niech wystawi opinie :) Te spławiki są formy "Hokkaido" :D Pozdrawiam.
no właśnie, są to spławiki bardzo proste , co do jakości mam wiele zastrzeżeń, stosunkowo mały spławik duża gramatura, ani do połowu z brzegu , ani do połowu z łodzi, poprostu przeznaczone tylko do zabawy, cena jak widać jaki towar taka cenaale wybór należy do ciebie
Pióra kolego, to była poezja wędkarstwa. Powiem ci szczerze, że mam własnoręczne zdziałane spławicze właśnie z różnych piór. No nie ma nic lepszego na bolonce lub bacie. Ale to jest coś, co się lubi albo nie. To jak powórt do korzeni, czyli do dnia, kiedy po raz pierwszy poszedłem na ryby, z wędką z leszczynowej witki, kołowrotkiem za dychę z Polsportu tzw klekotką, 20 metrami żyłki Stilon Gorzów ( tęczówka), kawałkiem korka po winie marki "WINO" i antenka z pióra tatowego koguta z podwórka. W kieszeni kawałek bułki na przynętę i łyżka obiadowa do kopania czerwonych w glebie. Przelotki z drutu 1 mm, rękojeść z kawałka izolacji od kabla. Głowa pełna marzeń, pogoda jak złoto, lato, miód akacjowy, komary jak jaskółki, i nasz "wyrwa" na rzeczce odwadniającej stawy hodowlane. Żadnych strażników, ścigaczy, kart, pierdół. Ryby wszelkiej maści, raki jak homary, ogniska, pieczenie, stary motor marki WFM i jazda w 5 chłopa. Tego juz nie ma, to se ne wrati. To są wspomniena dzieciństwa. A wieczorem stara patelnia, ognisko, trochę masła, soli i dawaj smażyć tzw. Wajski, Rusy, Piskorki, karaski, okonki, kaprzyki i inną swołocz. Teraz "już nie ma takich plaż"...
Są :D piórka nadal są w użytku, i nie koniecznie muszą to być tandetnie wykonane spławiki, może to być naprawdę fantastyczny wskaźnik brań i jest. Robię takie metodą angielską i sprawdzają się w każdych warunkach, a jak by ktoś chciał przyłączyć się do grupy miłośników wędkowania RETRO to zapraszam na priv. Natomiast te spławiki które zostały zaprezentowane wcześniej ocenię podobnie jak mój szanowny przedmówca tylko bardziej dosadnie, LIPA. dokładam fotkę ze spławikami z piór gęsich, mojego wykonania wypornść 1,3g do zamontowania zarówno przelotowo jak i na stałe. Pozdrawiam.
Bajka. To były czasy, gęsie pióra z jeżozwierza. Teraz jakiś zakaz? Robiłem spławiki również z łodyg słonecznika. Nie było tyle tego co teraz więc się kombinowało