Mam zamiar kupić solidny kij do łowienia na grunt z koszyczkiem lub spężyną na ryby takie jak duży karp i amur, a i może na sumika czy jakiegoś drapieżnika. Chodzi mi o dalekie rzuty i żeby kij nie był bardzo sztywny, tak żebym przy cholu kierowal rybą a nie ona mną. Mam takie kije na oku:
Wędka Jaxon CHARISMA TELE STRONG 3,90M/300G,
Jaxon Wędka Eternum Tele Strong 80-180 g, 390 cm,
Konger® Carbomaxx TeamTM Team Tele Carp 390/3.00lbs:
Jeśli ktoś wie coś na temat tych wędzisk to proszę o pomoc, a może mi polecicie jakieś inne wędzisko tak do 220 zł. Będe wędkował głównie na stawie i interesują mnie daaalekie wyrzuty. Pozdrawiam.
Nie kupuj teleskopów jeśli chcesz łowić wielkie ryby poszukaj w kijach sumowych ale one mają cw od 60 do 400 Do połowów sródlądowych nie nają się kije morskie choć widziałem i łowiących na nie kij musi być długi minimum 3 metry Ostatnio Mikado wypuściło nowy w cenie 120 zł Co jest wart nikt jeszcze nie umie powiedzieć
zdecydowanie nie polecam teleskopów na dużą rybe lepsze są kije trzy częściowe sam na takie łowie bo teleskopy nie podołały wymaganią ""przeciwnika""i połamały się
wszystko zależy jakie wielkie mają być te ryby:)łowie karpie i mam teleskopy.i nie mam z tego powodu żadnych powodów do narzekania.zabieram tele ,bo mi tak wygodnie.złowiłem trochę ryb,i nawet całkiem sporych na te wędki.mogę więc coś na ten temat powiedzieć.przecież cw.zależy od tego jaki ciężarek założysz a nie jaką rybę chcesz złowić.ja łowie karpie.różnie bywa z jakością wędek -niektóre składówki są gorsze od porządnych teleskopów,a w zasadzie powinny być lepszemam Kongery Vegi 390 3lb i Triane 80gr.wędki na suma zobacz na przykładna pod linkiem http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/wedki-sumowe-g16-a165.html
Spines Dobrze radzisz ale jeśli Kolega dopiero zaczyna po co mu kij za 350 zeta.Niech kupi taki za 120 a taki pokazał się właśnie w stajni Mikado To prawda,że nic jeszcze o nim nie wiadoma ale na początek myślę,że będzie ok Pozdrawiam
ja kolego lowie pare lat ryby i ryby mnie nauczyly ze wedka jest wazna ale zastanow sie lepiej nad niezawodnym kolowrotkiem bo jak to cie zawiedzie to wedka ci niepomoze ja mam tez tak jak juz tu kolega pisal teleskopy i jak dotej pory som cale
osobiście też mam takie spostrzeżenia,że o ile wędka może być "trochę" słabszego gatunku.to kołowrotek musi być dobry.zwłaszcza przy połowie większych ryb.hamulec musi chodzić super.od tego najczęściej zależy powodzenie.i wcale nie musi to być maszyna za kupę kasy.ale też żadne badziewie gdzie nie da się ustawić hamulca.
kolego jak chcesz to ci doradze kolowrotki jeden to cormoran 5pi sinus br xl 6000ma tylko 4 lozyska ale jest super drugi to cormoran pro carp br-xl10pif 6000 ma 9 lozysk jest super tylko wade majom cenowom pierwszy 60 euro drugi 70 eu ale warto zainwestowac mnie jeszcze niezawiodly
ja kolego kazik-kz2 tylko stwierdzilem ze lepiej kupic drozszy kolowrotek a tanszom wedke ja mam wedki karpiowe koszt jednej to ok 20 eu i spisujom sie swietnie a co do zylek i reszty spzetu to masz racje musi byc dobrany do wielkosci ryb i sposobu lowienia napisalem tu koledze o niezawodnych kolowrotkach bo jak ci to siondzie to mozesz mi wierzyc reszty sprzetu terz sie pozbedziez
kołowrotek musi być lepszy bo co nam po kołowrotku który się rozleci na pierwszym lepszym karpiu lub nie będzie działał hamulec wędka może być tańsza. ale żyłka czy haki już muszą być mocne tak jak wszystkie węzły
No z ortografią to marnie na tym forum ;] A co do dużych ryb kilkanaście lat temu nasi dziadkowie nie mieli super drogich sprzętów, a jednak potrafili wyciągać znaczące okazy. Moim zdaniem to nie sprzęt ma największe znaczenie, ale szczęście :] pozdrawiam :-)
Tak, to wędkarz łowi ryby a nie sprzęt, ważna jest wiedza idąca w parze z doświadczeniem. Znam takich co posiadają naprawdę tani sprzęt ( wędka, kołowrotek, i żyłka z poprzednich sezonów ) a wyciągają naprawdę ładne okazy. Oczywiście teraz wędki są coraz lżejsze i mocniejsze tak jak i reszta osprzętu ale nie mówmy, że ryby nie złowi się na gorszy jakościowo sprzęt. Dlatego uważam , ze jeżeli ktoś zaczyna wędkowanie lub pierwszy raz łowi daną metodą nie powinien od razu wywalać kasy na nie wiadomo jaki sprzęt bo metoda może okazać się nietrafiona lub rzadko nią będziemy łowili lub też w przypadku początkujących szkoda jeśli dojdzie do zniszczenia sprzętu.
Myślę, że najlepszym wyborem do takiego połowu będzie mocny feeder. Osobiście wolę wędki składane. Teleskopy natomiast są bardziej wygodne do transportu... Ja od kilku tygodni szukałem dobrego feedera ale na trochę mniejsze rybki. Wybrałem : http://www.wedkarski.com/produkt/p-670-Mikado-Wedka_Fishfinder_Feeder_do_110_160_200_gram_dlugosc:_366_397_cm/t-2/ (do 110g) Okazało się, że na tę wędkę była obniżka 30% i udało mi się kupić za jedyne 130 zł :) Oglądałem do tej pory wiele wędek ale ta właśnie najbardziej mi odpowiadała nie tylko cenowo ale również solidnym wykonaniem i ładną pracą.
koledzy sory za bledy ort sam wiem ze pisze z bykami ale prosze wiecej juz mnie nie poprawiac i niepisac o tym dla mnie niewazne sa wasze byki tylko to co chcecie przekazac do wiadomosci pozdrawiam
Dlaczego czepiacie się kogoś, kto byc może jest dyslektykiem?! Kolega @Piotr100574 nie mieszka w Polsce i ma prawo kaleczyć ortografię. Proponuję skupić sie na meritum sprawy, a błędy zostawić dla prof. Miodka. Tyciu tolerancji koledzy, a tak poza tym , to musicie przyznać , że niektóre błędy, niektórych osób nie wywołują gniewu, ale wręcz uśmiech na ustach :).
napewno na pierwszym miejscu jest KIJ i napewno nie 3 czesciowy... 2 sekcje to najlepsze rozwiazanie dla holu duzych ryb...to jakies herezje,kij to podstawa to on decyduje o tym na co mozemy sobie pozwolic,a miekkim,słabym kijem z kołowrotkiem nawet w cenie paru tys. nic nie zrobisz,odnośnie legend o tym jak to dziadek miał bambusa i łowił rekiny to kolejny mit...oczywiscie duze ryby wychodziły,ale wiekszosc duzych ryb była zerwana,zaczynalem w czasach bambusa,wychowałem sie nad woda i pamietam tez jak kolegom zyłki strzelały...a tak naprawde duze ryby wyciagało sie w dogodnych warunkch łowiska,to takie czcze gadanie..to tak jak z PRL-em wszyscy narzekali a teraz tesknia za chorym ustrojem,pamietam człowieka ktory w latach 80-tych na średniej wielkości gliniance przy której mieszkałem łowił na kulki proteinowe..mało komu wtedy znane,za sprzet ktory posiadał mozna było dobry sam. kupic człowiek łowił ogromne karpie i amury które dla nas były rzadkością a jeżeli juz sie trafiały to do momentu aż coś strzeliło..stomilowska 25 mozna było w reku rwac<spróbuj to zrobic z terazniejsza żyłka,było tak niestety że kto miał lepszy sprzęt miał wyniki,oczywiscie sprzet nie łowi i doświadczenie przedewszystkim,ale bez dobrego sprzetu doswiadczenie nie pomoze
Dlaczego czepiacie się kogoś, kto byc może jest dyslektykiem?! Kolega @Piotr100574 nie mieszka w Polsce i ma prawo kaleczyć ortografię. Proponuję skupić sie na meritum sprawy, a błędy zostawić dla prof. Miodka. Tyciu tolerancji koledzy, a tak poza tym , to musicie przyznać , że niektóre błędy, niektórych osób nie wywołują gniewu, ale wręcz uśmiech na ustach :). dzieki kolego za dobre slowo z ta pisownia to poprostu moja glupota od malego poprostu nigdy nieuwarzalem jak jest cos napisane no i sa skutki byly problemy w szkole no i na forum tez sie zaczely jade za tydzien na trzy dni do domu to kupie slownik i bede studiowal pozdrowienia
napewno na pierwszym miejscu jest KIJ i napewno nie 3 czesciowy... 2 sekcje to najlepsze rozwiazanie dla holu duzych ryb...to jakies herezje,kij to podstawa to on decyduje o tym na co mozemy sobie pozwolic,a miekkim,słabym kijem z kołowrotkiem nawet w cenie paru tys. nic nie zrobisz,odnośnie legend o tym jak to dziadek miał bambusa i łowił rekiny to kolejny mit...oczywiscie duze ryby wychodziły,ale wiekszosc duzych ryb była zerwana,zaczynalem w czasach bambusa,wychowałem sie nad woda i pamietam tez jak kolegom zyłki strzelały...a tak naprawde duze ryby wyciagało sie w dogodnych warunkch łowiska,to takie czcze gadanie..to tak jak z PRL-em wszyscy narzekali a teraz tesknia za chorym ustrojem,pamietam człowieka ktory w latach 80-tych na średniej wielkości gliniance przy której mieszkałem łowił na kulki proteinowe..mało komu wtedy znane,za sprzet ktory posiadał mozna było dobry sam. kupic człowiek łowił ogromne karpie i amury które dla nas były rzadkością a jeżeli juz sie trafiały to do momentu aż coś strzeliło..stomilowska 25 mozna było w reku rwac
z ty to sie nie zgodze ze kij 2 czescowy jest lepszy. a pozatym kij delikatny ma swoje zalety możemy trochę powalczyć a nie tachać rybe na siłe
może i mocniejszy ale nie koniecznie sum 102 kilo został złowiony na 3 kij. takze i jedno czeciowy kij sie nie sprawdzi jak wędkarz nie będzie sobie dawał rady. a co do zestawów lzejszych to sprawiaj najwieksza zabawe. juz 2 kilowy karp na bata to wyzwanie
kolego spiningista1988 wydaje mi się ze troche błednie i nie na temat piszesz posty w stosunku do tytułu wątku,finezyjne łowienie duzych ryb zazwyczaj konczy sie smutna miną,odnosnie czy 3 sekcje czy 2... to to nie kewestia mitow tylko zwykłej fizyki tak jak mowi kazik_kz2 troche wyobrażni......pozdro.
kol spiningista jest typowym ciułaczem punktów/nabijaczem postów .W każdym temacie sie udziela po 10 postów ,wie wszystko na temat każdej techniki wędkarskiej.
Kol.ralfik4555 moim zdaniem jeśli pragniesz wędkę na naprawdę duuuużą rybę to nie kupuj teleskopów tylko zainwestuj w jakiś dwuskład (ewentualnie trójskład) i sile ugięcia około 2,75-3 lbs.Dla czego nie teleskop?? Im więcej łączeń tym słabszy blank, poza tyn sama konstrukcia wędki teleskoopowej wymusza rozmieszczenie i liczbe przelotek przez co siła ryby podczas holu rozkłada sie jednakowo na całej dłgości kija a wiadomo że w wędce najdelikatniejsza jest część szczytowa i tam ma być znacznie więcej przelotek.Pozatym długość dolnika .w 2-3 składzie jest długi dzięki czemu lepiej/dalej sie żuca poza tym łatwiej sie holuje dużą rybę gdy możesz sobie dolnik opszeć o brzuch lub krocze. Sam posiadam wędki ESSOX 3 składy 3,5 lbs na dużą rybę są bardzo dobre ale wadą jest to że "drobnicy" do kilograma to na nich za bardzo nie czuć, dla tego polecam bardziej delikatną wersję 3lbs. za 200 zł kupisz już pożądnego 2-3 składa. Teraz kołowrotek tutaj poprostu nie ma półśrodków kołowrotek na dużą rybę musi byż pewny ,trwały i niezawodny ,posiadać niewielkie przełożenie 1:5 max ale lepiej 1:4,5 lub 1:4 wtedy najmniej się zużywają zębatki ,poza tym kołowrotak taki ma największą "moc"możesz bez obaw ciągnąć każdą rybą.Powinien mieścić minimum 300 m żyłki 0.30mm ,dobrze by było aby miał szpulę typu big-pit (wysoką o dużej średnicy) za taki kołowrotek musisz dać minimum 250 zł .Polecam ci kołowrotki firmy TICA świetne kołowrotki w rozsądnych cenach.
Witam serdecznie!!!Na wstepie z miejsca odradze kupna ci wedki teleskopowej!!!!Takie wedki sa tanie ale tez sie nie sprawdzaja na duze ryby!!!Musisz zainwestowac w solidniejszy sprzet np. karpiowki 2 czesciowe one sprawdzaja sie na wszystkie ciezsze metody wedkowania a wedki karpiowe ostatnio nie sa takie drogie i mozna na prawde fajne kije znalesc.Pozdro wielkie!!!
Zgadzam się z przedmówcami. Otóż miałem już dość przykre doświadczenia z teleskopami. Mogę Przytoczyć wczorajszy wypad nad rzekę Rudę z dojściem do odry. Miałem 2 kije jeden 3 częściowy, a jeden teleskop. Na tą 2 właśnie była bardzo intensywne branie. po nie całych 5 minutach, Przelotka górna nie wytrzymała.
Nie rozumiem co mają do siebie ilość składów i jakość przelotek a konkretnie przelotki końcowej. To tak jakby winić kołowrotek za to, że żyłka matchowa nie tonie.
Też jestem zwolennikiem wędek 3 składowych. Teleskopy njet bo szukam duzych ryb. 2 składy njet bo są nieporęczne. Rzeczy, o których mówi Kol. Jarek11 to niezaprzeczalne fakty - rozmieszczenie przelotek itp, ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy ta nasza "taaaaka ryba" będzie aż tak duża? :p Oczywiście życzę tego z całego serca ;) Wiem, że to nie będzie pasowało, ale życzę... połamania :D
wszystkie ryby w zeszłym sezonie złowiłem przy pomocy teleskopów.ponieważ jeżdżę rowerem zabieram właśnie tele-po prostu tak mi wygodniej.a że się sprawdzaja to nie widzę potrzeby zmieniać tego.do tej pory miałem kongery tele vega carp team 390-3lb,trianę 360-80gr. i teraz kupiłem mosele-pelzera zoom carp 390-3lb.zobaczę jakie jeszcze sztuki uda mi się złowić:)a składówki jak najbardziej mam i planuje kupić lepsze.owszem miałem liche tele, tak samo jak lichutkie składówki.teraz mam takie które pasują mi na rower i świetnie łowię nimi.:)
to,że wędka jest 2 lub 3 składowa nie czyni jej z miejsca narzędziem do łowienia wielkich ryb.musi jeszcze być po prostu dobra:)dobry teleskop ma podobnie jak składy rozmieszczone przelotki i podobna akcję.i często kosztuje tyle co niezła składówka.a na rynku jest wiele wędek 2 i 3 częściowych o których nic dobrego nie da się powiedzieć.wiele razy było tu pisane-nie wędka łowi ryby-trochę trzeba jednak z siebie też dać:) ja piszę z własnego doświadczenia-a inni mogą całkiem inaczej myśleć.
to,że wędka jest 2 lub 3 składowa nie czyni jej z miejsca narzędziem do łowienia wielkich ryb.musi jeszcze być po prostu dobra:)dobry teleskop ma podobnie jak składy rozmieszczone przelotki i podobna akcję.i często kosztuje tyle co niezła składówka.a na rynku jest wiele wędek 2 i 3 częściowych o których nic dobrego nie da się powiedzieć.wiele razy było tu pisane-nie wędka łowi ryby-trochę trzeba jednak z siebie też dać:) ja piszę z własnego doświadczenia-a inni mogą całkiem inaczej myśleć.
Tylko powiedz /napisz jeszcze ile dobry teleskop kosztuje.250?300?? Te popularne teleskopy po 80-150 zł są raczej podłej jakości . tak samo nie poruwnuj patyka składowego typu KONGER CARBOMAXX za 80zł(choć mają te wędki swoich zwolenników ale jest to popularna pułka i są to wędki szklane) do karpiówki węklowej za 220zł bo to zupełnie inna bajka. Po za tym piszesz kolego że łowisz cały sezon teleskopami bo tak wygodniej ,ale napisz też może jak często i jakie ryby łowisz? tak naprawdę karpika do 5kg i na feederka czy odległościówkę można wyholować ale czy widziałeś aby ktoś sie z teleskopem na sumy wybierał???
Kol.ralfik4555 pyta o kije specjalnie na grubą rybe ,karpie,amury,sumy a jeśli ktoś sie nastawia na suma to musi być gotowy na walkę z 15-20 kilowym okazem.
taaaa...tytuł wątku brzmi- (sprzet na duuużą rybe)jak zwykle po paru postach robi się totalna kołomyja...fakt, określenie duuuża ryba dla niektorych może znaczyć 5kg karp więc poprostu proponuje bardziej precyzować tytuły,bedzie mniej nieporozumien,oczywiscie ze kij 2 czesciowy jest nie poreczny... no ale coś kosztem czegoś,każde dodatkowe łączenie osłabia wędzisko i mam tu na myśli hol wyłacznie siłowy,taki w który nie mozna sobie pozwolić na najmniejsze popuszczanie tak jak czesto sie to zdarza przy łowieniu sumów i dużych karpi, ktoś za chwile napisze o kiju leszczynowy i jak to dziadek rekiny targał..no ale my chyba nie w tym kierunku idziemy?
Ja przygode zaczynalem z teleskopem, bo byl wygodniejszy w transporcie a na cos dwu,trzy skladowe spogladalem krzywo. Do czasu az pierwszego dwu skladowca kupil mi ojciec, wtedy zrozumialem i odczulem we wlasnych rekach ze transport wedki nie jest najwazniejszy.
Teleskopy mam do dzisiaj ale na "cienkie" bolki :)
piszę z własnego doświadczenia,a łowie karpie.na sumy jeszcze nie polowałem:)cały czas było pisane o teleskopach i składówkach.nie o cenach.więc napisałem,że łowie na teleskopy,i nie pisałem ,że na tanie.na takie które są dobre.za ostatniego zapłaciłem 280 złoty.są teleskopy nawet po 400 i 500 zł.a ktoś napisał,że to tanie wędki i nic nie warte.nie twierdze,że teleskopy są lepsze-ale są też dobre i o to mi chodziło.jeżeli miał bym okazję to sprawdził bym swoje na sumach-wtedy mógłbym ocenić czy się nadają.na razie nie wiem.jak sprawdzę to napisze.nie mam zwyczaju oceniać czegoś nie sprawdziwszy.łowię karpie 5 kilowe,ale i 10. kilka ważyło więcej.może to nie są wielkie ryby,ale myślę,że nie takie znowu małe. ja piszę o swoim łowieniu,swoich wędkach.ja idę w takim kierunku jaki mi pasuje,jaki mi przynosi efekty.to jest dla mnie kryterium. na pewno składówki na naprawdę wielką rybę będą lepsze.to poza dyskusją jest.i jak już na takie sztuki po 20 i więcej kilo zacznę polować to z 2-częściowymi.na razie chciałbym sprawdzić jak dużego karpia wyjmę na teleskopa:)pozdrawiam łowców wielkich ryb:)
Czyli wędki teraz produkowane są gorsze niż dawne bambusy czy kije leszczynowe . Dobrze ustawiony kołowrotek i odpowiednie holowanie zapewni wyjęcie ryby z wody nie zależnie od rodzaju wędki
Czyli wędki teraz produkowane są gorsze niż dawne bambusy czy kije leszczynowe .
A słyszał kolega o tym że mamy 21 wiek? postęp technologiczny ?? Nowoczesne wędki są lepsze lżejsze,wytrzymalsze,wygodniej się nimi operuje.
Oczywiście można łowić na teleskop od ruskich albo na wędki z poprzedniej epoki
Można łowić na bambusy (nie wiem czy jeszcze istnieją) i też można na to wyciągnąć rybę.
Dobrze ustawiony kołowrotek i odpowiednie holowanie zapewni wyjęcie ryby z wody nie zależnie od rodzaju wędki
Jasne :można nawet z "Odległościówką" polować na 15kilowe karpie -może akurat sie uda wyholować.
sa poprostu dwie grupy wedkarzy....sa tacy którzy łowia swoimi sprawdzonymi i dla nich najwygodniejszymi metodami i niechetnie patrzą na nowinki sprzętowe,a druga grupa wedkarzy która podchodzi do wedkarstwa bardziej wyczynowo,ta grupa stara sie wykorzystywać wszelkie udogodnienia sprzetowe i dąży do perfekcji w swojej konkretnej metodzie,moznaby jeszcze dołożyć jeszcze jedna grupe pt. GAWĘDZIARZE, JA OSOBIŚCIE PISZĄC TU KOLEJNY POST KIERUJE SIE TYTUŁEM WĄTKU a nie legendami o wedkarstwie lat 80tych,zauważyłem ze czesto jest tak że jeżeli ktoś nie ma specjalnie nic do powiedzenia np. w kwesti metod,czy nowinek sprzetowych od razu na początku jest na NIE"bo on łowi teleskopem i nigdy nie narzekał" no przecież nie o to chodzi,mamy mase fajnego sprzętu w sklepach,czego dusza zapragnie...w każdej metodzie ful wypas,wiec dlaczego z tego nie korzystać???????????????????????????? najlepiej wszyscy narzekajmy ze nic nie bierze,kłóćmy sie który teleskop jest lepszy a który gorszy i opowiadajmy o dziadku z bambusówka i wogóle wsiadzmy w wehikół czasu i przeniesmy sie do lat 70-80 napewno bedą brały i każdy bedzie zadowolony...
Wiatm kolegów!
Mam zamiar kupić solidny kij do łowienia na grunt z koszyczkiem lub spężyną na ryby takie jak duży karp i amur, a i może na sumika czy jakiegoś drapieżnika. Chodzi mi o dalekie rzuty i żeby kij nie był bardzo sztywny, tak żebym przy cholu kierowal rybą a nie ona mną. Mam takie kije na oku:
Wędka Jaxon CHARISMA TELE STRONG 3,90M/300G,
Jaxon Wędka Eternum Tele Strong 80-180 g, 390 cm,
Konger® Carbomaxx TeamTM Team Tele Carp 390/3.00lbs:
Jeśli ktoś wie coś na temat tych wędzisk to proszę o pomoc, a może mi polecicie jakieś inne wędzisko tak do 220 zł. Będe wędkował głównie na stawie i interesują mnie daaalekie wyrzuty. Pozdrawiam.
Nie kupuj teleskopów jeśli chcesz łowić wielkie ryby poszukaj w kijach sumowych ale one mają cw od 60 do 400 Do połowów sródlądowych nie nają się kije morskie choć widziałem i łowiących na nie kij musi być długi minimum 3 metry Ostatnio Mikado wypuściło nowy w cenie 120 zł Co jest wart nikt jeszcze nie umie powiedzieć
zdecydowanie nie polecam teleskopów na dużą rybe lepsze są kije trzy częściowe sam na takie łowie bo teleskopy nie podołały wymaganią ""przeciwnika""i połamały się
wszystko zależy jakie wielkie mają być te ryby:)łowie karpie i mam teleskopy.i nie mam z tego powodu żadnych powodów do narzekania.zabieram tele ,bo mi tak wygodnie.złowiłem trochę ryb,i nawet całkiem sporych na te wędki.mogę więc coś na ten temat powiedzieć.przecież cw.zależy od tego jaki ciężarek założysz a nie jaką rybę chcesz złowić.ja łowie karpie.różnie bywa z jakością wędek -niektóre składówki są gorsze od porządnych teleskopów,a w zasadzie powinny być lepszemam Kongery Vegi 390 3lb i Triane 80gr.wędki na suma zobacz na przykładna pod linkiem
http://www.fishing-mart.com.pl/sklep/pl/wedki-sumowe-g16-a165.html
Spines Dobrze radzisz ale jeśli Kolega dopiero zaczyna po co mu kij za 350 zeta.Niech kupi taki za 120 a taki pokazał się właśnie w stajni Mikado To prawda,że nic jeszcze o nim nie wiadoma ale na początek myślę,że będzie ok Pozdrawiam
ja kolego lowie pare lat ryby i ryby mnie nauczyly ze wedka jest wazna ale zastanow sie lepiej nad niezawodnym kolowrotkiem bo jak to cie zawiedzie to wedka ci niepomoze ja mam tez tak jak juz tu kolega pisal teleskopy i jak dotej pory som cale
osobiście też mam takie spostrzeżenia,że o ile wędka może być "trochę" słabszego gatunku.to kołowrotek musi być dobry.zwłaszcza przy połowie większych ryb.hamulec musi chodzić super.od tego najczęściej zależy powodzenie.i wcale nie musi to być maszyna za kupę kasy.ale też żadne badziewie gdzie nie da się ustawić hamulca.
Witam a zamiast żyłki proponuję sznurek ha ha spines21 wie o czym piszę .
zgadzam się kołowrotek to podstawa to nie może być jakiś szmelc
kolego jak chcesz to ci doradze kolowrotki jeden to cormoran 5pi sinus br xl 6000ma tylko 4 lozyska ale jest super drugi to cormoran pro carp br-xl10pif 6000 ma 9 lozysk jest super tylko wade majom cenowom pierwszy 60 euro drugi 70 eu ale warto zainwestowac mnie jeszcze niezawiodly
Witam
Co to za stwierdzenie, że kołowrotek to podstawa przy połowie dużych ryb?
To chyba jakiś żart! Czy tylko kołowrotek łowi ryby?
Co z tego że kołowrotek będzie dobry jak reszta do kitu...
Przy połowie naprawdę dużych ryb liczy się każdy szczegół, od krętlika haczyka, żyłki, przyponu po wędkę i kołowrotek.
Bo nasz zestaw będzie tak "mocny" jak jego najsłabsze ogniwo, a kołowrotek jest tylko jednym z elementów tego ogniwa.
Pozdrawiam
ja kolego kazik-kz2 tylko stwierdzilem ze lepiej kupic drozszy kolowrotek a tanszom wedke ja mam wedki karpiowe koszt jednej to ok 20 eu i spisujom sie swietnie a co do zylek i reszty spzetu to masz racje musi byc dobrany do wielkosci ryb i sposobu lowienia napisalem tu koledze o niezawodnych kolowrotkach bo jak ci to siondzie to mozesz mi wierzyc reszty sprzetu terz sie pozbedziez
Ludzie Wy chyba jeżdzicie ale na bykach ortograficznych
kołowrotek musi być lepszy bo co nam po kołowrotku który się rozleci na pierwszym lepszym karpiu lub nie będzie działał hamulec wędka może być tańsza. ale żyłka czy haki już muszą być mocne tak jak wszystkie węzły
Ludzie Wy chyba jeżdzicie ale na bykach ortograficznych
Popieram:)
No z ortografią to marnie na tym forum ;]
A co do dużych ryb kilkanaście lat temu nasi dziadkowie nie mieli super drogich sprzętów, a jednak potrafili wyciągać znaczące okazy. Moim zdaniem to nie sprzęt ma największe znaczenie, ale szczęście :]
pozdrawiam :-)
Tak, to wędkarz łowi ryby a nie sprzęt, ważna jest wiedza idąca w parze z doświadczeniem. Znam takich co posiadają naprawdę tani sprzęt ( wędka, kołowrotek, i żyłka z poprzednich sezonów ) a wyciągają naprawdę ładne okazy. Oczywiście teraz wędki są coraz lżejsze i mocniejsze tak jak i reszta osprzętu ale nie mówmy, że ryby nie złowi się na gorszy jakościowo sprzęt. Dlatego uważam , ze jeżeli ktoś zaczyna wędkowanie lub pierwszy raz łowi daną metodą nie powinien od razu wywalać kasy na nie wiadomo jaki sprzęt bo metoda może okazać się nietrafiona lub rzadko nią będziemy łowili lub też w przypadku początkujących szkoda jeśli dojdzie do zniszczenia sprzętu.
Myślę, że najlepszym wyborem do takiego połowu będzie mocny feeder.
Osobiście wolę wędki składane. Teleskopy natomiast są bardziej wygodne do transportu...
Ja od kilku tygodni szukałem dobrego feedera ale na trochę mniejsze rybki.
Wybrałem : http://www.wedkarski.com/produkt/p-670-Mikado-Wedka_Fishfinder_Feeder_do_110_160_200_gram_dlugosc:_366_397_cm/t-2/ (do 110g)
Okazało się, że na tę wędkę była obniżka 30% i udało mi się kupić za jedyne 130 zł :)
Oglądałem do tej pory wiele wędek ale ta właśnie najbardziej mi odpowiadała nie tylko cenowo ale również solidnym wykonaniem i ładną pracą.
koledzy sory za bledy ort sam wiem ze pisze z bykami ale prosze wiecej juz mnie nie poprawiac i niepisac o tym dla mnie niewazne sa wasze byki tylko to co chcecie przekazac do wiadomosci pozdrawiam
ale nie który mistrzom ortografii to przeszkadza bo piszą ze słownikiem nawet jedno zdanie na forum:D
dzieki kolego spiningista1988 za poparcie
Dlaczego czepiacie się kogoś, kto byc może jest dyslektykiem?! Kolega @Piotr100574 nie mieszka w Polsce i ma prawo kaleczyć ortografię. Proponuję skupić sie na meritum sprawy, a błędy zostawić dla prof. Miodka. Tyciu tolerancji koledzy, a tak poza tym , to musicie przyznać , że niektóre błędy, niektórych osób nie wywołują gniewu, ale wręcz uśmiech na ustach :).
napewno na pierwszym miejscu jest KIJ i napewno nie 3 czesciowy... 2 sekcje to najlepsze rozwiazanie dla holu duzych ryb...to jakies herezje,kij to podstawa to on decyduje o tym na co mozemy sobie pozwolic,a miekkim,słabym kijem z kołowrotkiem nawet w cenie paru tys. nic nie zrobisz,odnośnie legend o tym jak to dziadek miał bambusa i łowił rekiny to kolejny mit...oczywiscie duze ryby wychodziły,ale wiekszosc duzych ryb była zerwana,zaczynalem w czasach bambusa,wychowałem sie nad woda i pamietam tez jak kolegom zyłki strzelały...a tak naprawde duze ryby wyciagało sie w dogodnych warunkch łowiska,to takie czcze gadanie..to tak jak z PRL-em wszyscy narzekali a teraz tesknia za chorym ustrojem,pamietam człowieka ktory w latach 80-tych na średniej wielkości gliniance przy której mieszkałem łowił na kulki proteinowe..mało komu wtedy znane,za sprzet ktory posiadał mozna było dobry sam. kupic człowiek łowił ogromne karpie i amury które dla nas były rzadkością a jeżeli juz sie trafiały to do momentu aż coś strzeliło..stomilowska 25 mozna było w reku rwac<spróbuj to zrobic z terazniejsza żyłka,było tak niestety że kto miał lepszy sprzęt miał wyniki,oczywiscie sprzet nie łowi i doświadczenie przedewszystkim,ale bez dobrego sprzetu doswiadczenie nie pomoze
Dlaczego czepiacie się kogoś, kto byc może jest dyslektykiem?! Kolega @Piotr100574 nie mieszka w Polsce i ma prawo kaleczyć ortografię. Proponuję skupić sie na meritum sprawy, a błędy zostawić dla prof. Miodka. Tyciu tolerancji koledzy, a tak poza tym , to musicie przyznać , że niektóre błędy, niektórych osób nie wywołują gniewu, ale wręcz uśmiech na ustach :).
dzieki kolego za dobre slowo z ta pisownia to poprostu moja glupota od malego poprostu nigdy nieuwarzalem jak jest cos napisane no i sa skutki byly problemy w szkole no i na forum tez sie zaczely jade za tydzien na trzy dni do domu to kupie slownik i bede studiowal pozdrowienia
napewno na pierwszym miejscu jest KIJ i napewno nie 3 czesciowy... 2 sekcje to najlepsze rozwiazanie dla holu duzych ryb...to jakies herezje,kij to podstawa to on decyduje o tym na co mozemy sobie pozwolic,a miekkim,słabym kijem z kołowrotkiem nawet w cenie paru tys. nic nie zrobisz,odnośnie legend o tym jak to dziadek miał bambusa i łowił rekiny to kolejny mit...oczywiscie duze ryby wychodziły,ale wiekszosc duzych ryb była zerwana,zaczynalem w czasach bambusa,wychowałem sie nad woda i pamietam tez jak kolegom zyłki strzelały...a tak naprawde duze ryby wyciagało sie w dogodnych warunkch łowiska,to takie czcze gadanie..to tak jak z PRL-em wszyscy narzekali a teraz tesknia za chorym ustrojem,pamietam człowieka ktory w latach 80-tych na średniej wielkości gliniance przy której mieszkałem łowił na kulki proteinowe..mało komu wtedy znane,za sprzet ktory posiadał mozna było dobry sam. kupic człowiek łowił ogromne karpie i amury które dla nas były rzadkością a jeżeli juz sie trafiały to do momentu aż coś strzeliło..stomilowska 25 mozna było w reku rwac
z ty to sie nie zgodze ze kij 2 czescowy jest lepszy. a pozatym kij delikatny ma swoje zalety możemy trochę powalczyć a nie tachać rybe na siłe
Każdy kij im ma mniej składów tym jest lepszy, mocniejszy - dwu częściowe sa najlepsze.
Zapewniam Cię też, że holując np suma 40 kg na kiju nie delikatnym napewno powalczysz:)
napewno nie wytachasz go na siłe...
może i mocniejszy ale nie koniecznie sum 102 kilo został złowiony na 3 kij. takze i jedno czeciowy kij sie nie sprawdzi jak wędkarz nie będzie sobie dawał rady. a co do zestawów lzejszych to sprawiaj najwieksza zabawe. juz 2 kilowy karp na bata to wyzwanie
Zgadza się, na wklejankę okoniową jak siądzie szczupak około 2 kg to tez chodzi jak szatan.
Ale na taki kij jak Ci siadzie ładny sum to.....chyba wiesz co będzie.
Ale w tym wątku rozmawiamy o sprzęcie na dużą rybę.
Jak idziesz na suma to nie weźmiesz wklejanki okoniowej, jak nastawiasz sie na karpia to nie weźmiesz bacika na uklejki.
Wiadomo że każda wyprawa nas zaskakuje i nigdy nie wiadomo co za ryba akurat nam weźmie.
Ale nastawiając się z góry na suma, czy duże karpie nie bierzasz chyba lekkiego sprzętu tylko szykujesz "ciężki".
Ja nie mówię że na 3 cześciowy kij nie zlowisz dużej ryby - bo złowisz.
Stwierdzam ogólnie, nie tylko ja bo pewnie duża wiekszość wędkarzy tak uważa, że kij im ma mniej skaładów tym jest mocniejszy.
Pozdrawiam
kazdy ma swoje własne metody własne teorie wędkarstwa. i każdy sam sobie sprzęt wybiera. i wie jaki kij czy reszta sprzetu mu odpowiada
kolego spiningista1988 wydaje mi się ze troche błednie i nie na temat piszesz posty w stosunku do tytułu wątku,finezyjne łowienie duzych ryb zazwyczaj konczy sie smutna miną,odnosnie czy 3 sekcje czy 2... to to nie kewestia mitow tylko zwykłej fizyki
tak jak mowi kazik_kz2 troche wyobrażni......pozdro.
kol spiningista jest typowym ciułaczem punktów/nabijaczem postów .W każdym temacie sie udziela po 10 postów ,wie wszystko na temat każdej techniki wędkarskiej.
Kol.ralfik4555 moim zdaniem jeśli pragniesz wędkę na naprawdę duuuużą rybę to nie kupuj teleskopów tylko zainwestuj w jakiś dwuskład (ewentualnie trójskład) i sile ugięcia około 2,75-3 lbs.Dla czego nie teleskop?? Im więcej łączeń tym słabszy blank, poza tyn sama konstrukcia wędki teleskoopowej wymusza rozmieszczenie i liczbe przelotek przez co siła ryby podczas holu rozkłada sie jednakowo na całej dłgości kija a wiadomo że w wędce najdelikatniejsza jest część szczytowa i tam ma być znacznie więcej przelotek.Pozatym długość dolnika .w 2-3 składzie jest długi dzięki czemu lepiej/dalej sie żuca poza tym łatwiej sie holuje dużą rybę gdy możesz sobie dolnik opszeć o brzuch lub krocze.
Sam posiadam wędki ESSOX 3 składy 3,5 lbs na dużą rybę są bardzo dobre ale wadą jest to że "drobnicy" do kilograma to na nich za bardzo nie czuć, dla tego polecam bardziej delikatną wersję 3lbs. za 200 zł kupisz już pożądnego 2-3 składa.
Teraz kołowrotek tutaj poprostu nie ma półśrodków kołowrotek na dużą rybę musi byż pewny ,trwały i niezawodny ,posiadać niewielkie przełożenie 1:5 max ale lepiej 1:4,5 lub 1:4 wtedy najmniej się zużywają zębatki ,poza tym kołowrotak taki ma największą "moc"możesz bez obaw ciągnąć każdą rybą.Powinien mieścić minimum 300 m żyłki 0.30mm ,dobrze by było aby miał szpulę typu big-pit (wysoką o dużej średnicy) za taki kołowrotek musisz dać minimum 250 zł .Polecam ci kołowrotki firmy TICA świetne kołowrotki w rozsądnych cenach.
Witam serdecznie!!!Na wstepie z miejsca odradze kupna ci wedki teleskopowej!!!!Takie wedki sa tanie ale tez sie nie sprawdzaja na duze ryby!!!Musisz zainwestowac w solidniejszy sprzet np. karpiowki 2 czesciowe one sprawdzaja sie na wszystkie ciezsze metody wedkowania a wedki karpiowe ostatnio nie sa takie drogie i mozna na prawde fajne kije znalesc.Pozdro wielkie!!!
Zgadzam się z przedmówcami. Otóż miałem już dość przykre doświadczenia z teleskopami. Mogę Przytoczyć wczorajszy wypad nad rzekę Rudę z dojściem do odry. Miałem 2 kije jeden 3 częściowy, a jeden teleskop. Na tą 2 właśnie była bardzo intensywne branie. po nie całych 5 minutach, Przelotka górna nie wytrzymała.
Nie rozumiem co mają do siebie ilość składów i jakość przelotek a konkretnie przelotki końcowej.
To tak jakby winić kołowrotek za to, że żyłka matchowa nie tonie.
Też jestem zwolennikiem wędek 3 składowych. Teleskopy njet bo szukam duzych ryb. 2 składy njet bo są nieporęczne.
Rzeczy, o których mówi Kol. Jarek11 to niezaprzeczalne fakty - rozmieszczenie przelotek itp, ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy ta nasza "taaaaka ryba" będzie aż tak duża? :p
Oczywiście życzę tego z całego serca ;)
Wiem, że to nie będzie pasowało, ale życzę... połamania :D
wszystkie ryby w zeszłym sezonie złowiłem przy pomocy teleskopów.ponieważ jeżdżę rowerem zabieram właśnie tele-po prostu tak mi wygodniej.a że się sprawdzaja to nie widzę potrzeby zmieniać tego.do tej pory miałem kongery tele vega carp team 390-3lb,trianę 360-80gr. i teraz kupiłem mosele-pelzera zoom carp 390-3lb.zobaczę jakie jeszcze sztuki uda mi się złowić:)a składówki jak najbardziej mam i planuje kupić lepsze.owszem miałem liche tele, tak samo jak lichutkie składówki.teraz mam takie które pasują mi na rower i świetnie łowię nimi.:)
to,że wędka jest 2 lub 3 składowa nie czyni jej z miejsca narzędziem do łowienia wielkich ryb.musi jeszcze być po prostu dobra:)dobry teleskop ma podobnie jak składy rozmieszczone przelotki i podobna akcję.i często kosztuje tyle co niezła składówka.a na rynku jest wiele wędek 2 i 3 częściowych o których nic dobrego nie da się powiedzieć.wiele razy było tu pisane-nie wędka łowi ryby-trochę trzeba jednak z siebie też dać:)
ja piszę z własnego doświadczenia-a inni mogą całkiem inaczej myśleć.
to,że wędka jest 2 lub 3 składowa nie czyni jej z miejsca narzędziem do łowienia wielkich ryb.musi jeszcze być po prostu dobra:)dobry teleskop ma podobnie jak składy rozmieszczone przelotki i podobna akcję.i często kosztuje tyle co niezła składówka.a na rynku jest wiele wędek 2 i 3 częściowych o których nic dobrego nie da się powiedzieć.wiele razy było tu pisane-nie wędka łowi ryby-trochę trzeba jednak z siebie też dać:)
ja piszę z własnego doświadczenia-a inni mogą całkiem inaczej myśleć.
Tylko powiedz /napisz jeszcze ile dobry teleskop kosztuje.250?300?? Te popularne teleskopy po 80-150 zł są raczej podłej jakości . tak samo nie poruwnuj patyka składowego typu KONGER CARBOMAXX za 80zł(choć mają te wędki swoich zwolenników ale jest to popularna pułka i są to wędki szklane) do karpiówki węklowej za 220zł bo to zupełnie inna bajka.
Po za tym piszesz kolego że łowisz cały sezon teleskopami bo tak wygodniej ,ale napisz też może jak często i jakie ryby łowisz? tak naprawdę karpika do 5kg i na feederka czy odległościówkę można wyholować ale czy widziałeś aby ktoś sie z teleskopem na sumy wybierał???
Kol.ralfik4555 pyta o kije specjalnie na grubą rybe ,karpie,amury,sumy a jeśli ktoś sie nastawia na suma to musi być gotowy na walkę z 15-20 kilowym okazem.
taaaa...tytuł wątku brzmi- (sprzet na duuużą rybe)jak zwykle po paru postach robi się totalna kołomyja...fakt, określenie duuuża ryba dla niektorych może znaczyć 5kg karp więc poprostu proponuje bardziej precyzować tytuły,bedzie mniej nieporozumien,oczywiscie ze kij 2 czesciowy jest nie poreczny... no ale coś kosztem czegoś,każde dodatkowe łączenie osłabia wędzisko i mam tu na myśli hol wyłacznie siłowy,taki w który nie mozna sobie pozwolić na najmniejsze popuszczanie tak jak czesto sie to zdarza przy łowieniu sumów i dużych karpi, ktoś za chwile napisze o kiju leszczynowy i jak to dziadek rekiny targał..no ale my chyba nie w tym kierunku idziemy?
Ja przygode zaczynalem z teleskopem, bo byl wygodniejszy w transporcie a na cos dwu,trzy skladowe spogladalem krzywo. Do czasu az pierwszego dwu skladowca kupil mi ojciec, wtedy zrozumialem i odczulem we wlasnych rekach ze transport wedki nie jest najwazniejszy.
Teleskopy mam do dzisiaj ale na "cienkie" bolki :)
ale jak sie trafi okaz to tez powalcze :)
Pozdrawiam !
piszę z własnego doświadczenia,a łowie karpie.na sumy jeszcze nie polowałem:)cały czas było pisane o teleskopach i składówkach.nie o cenach.więc napisałem,że łowie na teleskopy,i nie pisałem ,że na tanie.na takie które są dobre.za ostatniego zapłaciłem 280 złoty.są teleskopy nawet po 400 i 500 zł.a ktoś napisał,że to tanie wędki i nic nie warte.nie twierdze,że teleskopy są lepsze-ale są też dobre i o to mi chodziło.jeżeli miał bym okazję to sprawdził bym swoje na sumach-wtedy mógłbym ocenić czy się nadają.na razie nie wiem.jak sprawdzę to napisze.nie mam zwyczaju oceniać czegoś nie sprawdziwszy.łowię karpie 5 kilowe,ale i 10. kilka ważyło więcej.może to nie są wielkie ryby,ale myślę,że nie takie znowu małe.
ja piszę o swoim łowieniu,swoich wędkach.ja idę w takim kierunku jaki mi pasuje,jaki mi przynosi efekty.to jest dla mnie kryterium.
na pewno składówki na naprawdę wielką rybę będą lepsze.to poza dyskusją jest.i jak już na takie sztuki po 20 i więcej kilo zacznę polować to z 2-częściowymi.na razie chciałbym sprawdzić jak dużego karpia wyjmę na teleskopa:)pozdrawiam łowców wielkich ryb:)
Czyli wędki teraz produkowane są gorsze niż dawne bambusy czy kije leszczynowe . Dobrze ustawiony kołowrotek i odpowiednie holowanie zapewni wyjęcie ryby z wody nie zależnie od rodzaju wędki
Czyli wędki teraz produkowane są gorsze niż dawne bambusy czy kije leszczynowe .
A słyszał kolega o tym że mamy 21 wiek? postęp technologiczny ?? Nowoczesne wędki są lepsze lżejsze,wytrzymalsze,wygodniej się nimi operuje.
Oczywiście można łowić na teleskop od ruskich albo na wędki z poprzedniej epoki
Można łowić na bambusy (nie wiem czy jeszcze istnieją) i też można na to wyciągnąć rybę.
Dobrze ustawiony kołowrotek i odpowiednie holowanie zapewni wyjęcie ryby z wody nie zależnie od rodzaju wędki
Jasne :można nawet z "Odległościówką" polować na 15kilowe karpie -może akurat sie uda wyholować.
sa poprostu dwie grupy wedkarzy....sa tacy którzy łowia swoimi sprawdzonymi i dla nich najwygodniejszymi metodami i niechetnie patrzą na nowinki sprzętowe,a druga grupa wedkarzy która podchodzi do wedkarstwa bardziej wyczynowo,ta grupa stara sie wykorzystywać wszelkie udogodnienia sprzetowe i dąży do perfekcji w swojej konkretnej metodzie,moznaby jeszcze dołożyć jeszcze jedna grupe pt. GAWĘDZIARZE, JA OSOBIŚCIE PISZĄC TU KOLEJNY POST KIERUJE SIE TYTUŁEM WĄTKU a nie legendami o wedkarstwie lat 80tych,zauważyłem ze czesto jest tak że jeżeli ktoś nie ma specjalnie nic do powiedzenia np. w kwesti metod,czy nowinek sprzetowych od razu na początku jest na NIE"bo on łowi teleskopem i nigdy nie narzekał" no przecież nie o to chodzi,mamy mase fajnego sprzętu w sklepach,czego dusza zapragnie...w każdej metodzie ful wypas,wiec dlaczego z tego nie korzystać???????????????????????????? najlepiej wszyscy narzekajmy ze nic nie bierze,kłóćmy sie który teleskop jest lepszy a który gorszy i opowiadajmy o dziadku z bambusówka i wogóle wsiadzmy w wehikół czasu i przeniesmy sie do lat 70-80 napewno bedą brały i każdy bedzie zadowolony...