Witam, koledzy :) Powiedzcie jakie firmy najczęściej znajdują sie w waszych pokrowcach oraz co sypiecie do wody - macie jakieś ulubione firmowe zanęty - które sprawdzają się na naszych "około" Grodziskich wodach ?
W sprzęcie nie liczy się tak marka, jak to jak leży ci w ręku i czy przyjemnie się na niego wędkuje. Każdy musi go dobrać pod siebie i metodę oraz łowisko. Co do zanęt to też nie jest tak że markowa jest lepsza od taniej. A czasami lepiej nęcić np; kukurydzą konserwową ze sklepu spożywczego (np. verneta), gotowanym ziemniakiem, dzikunami. I tylko nie wielką ilością zanęty kupnej. Zanęta kupna to śruta i otręby, z dodatkiem środków smakowych i zapachowych, wzbogacona innymi dodatkami takimi jak większe kawałki ziaren zbóż.
Dokładnie sprzęt musi pasować nam do "łapek" zresztą jak mówi stare porzekadło "nie sprzęt łowi" :) Na pewno jednk pomaga....
Co do zanęt też zgadzam się z przdmówcą - najważniejsza jest wiedza, co, kiedy, ile rybcią podać - jednak uważam, żę markowe zanęty to nie tylko "śrut" - dobrze wyprażone, zbilansowane dodatki tworzą całość markowej zanęty - dając rybie sygnał, że coś smacznego i przede wszystkim pożywnego znalazło się "na stole"....warto wiec to sprawdzić i troszkę podjeść.
Tak samo jak z nami - jeśli sypną na na stół ( "śrut" ) ziemniaki w łupinach z czerstwym chlebem - nie zjemy tak chętnie, o ile zjemy.....
Witam, koledzy :) Powiedzcie jakie firmy najczęściej znajdują sie w waszych pokrowcach oraz co sypiecie do wody - macie jakieś ulubione firmowe zanęty - które sprawdzają się na naszych "około" Grodziskich wodach ?
W sprzęcie nie liczy się tak marka, jak to jak leży ci w ręku i czy przyjemnie się na niego wędkuje. Każdy musi go dobrać pod siebie i metodę oraz łowisko.
Co do zanęt to też nie jest tak że markowa jest lepsza od taniej. A czasami lepiej nęcić np; kukurydzą konserwową ze sklepu spożywczego (np. verneta), gotowanym ziemniakiem, dzikunami. I tylko nie wielką ilością zanęty kupnej.
Zanęta kupna to śruta i otręby, z dodatkiem środków smakowych i zapachowych, wzbogacona innymi dodatkami takimi jak większe kawałki ziaren zbóż.
Dokładnie sprzęt musi pasować nam do "łapek" zresztą jak mówi stare porzekadło "nie sprzęt łowi" :) Na pewno jednk pomaga....
Co do zanęt też zgadzam się z przdmówcą - najważniejsza jest wiedza, co, kiedy, ile rybcią podać - jednak uważam, żę markowe zanęty to nie tylko "śrut" - dobrze wyprażone, zbilansowane dodatki tworzą całość markowej zanęty - dając rybie sygnał, że coś smacznego i przede wszystkim pożywnego znalazło się "na stole"....warto wiec to sprawdzić i troszkę podjeść.
Tak samo jak z nami - jeśli sypną na na stół ( "śrut" ) ziemniaki w łupinach z czerstwym chlebem - nie zjemy tak chętnie, o ile zjemy.....