To kiepsko, komendanci (przynajmniej ci powiatowi) powinni mieć służbowe fony (najlepiej mix, ewentalnie prepaid). Starostowie mogliby się jeszcze trochę wysilić.
Adam , a co ma Starostwo do Nas , oni Nas tylko powołują ( ale fakt ktoś od nich mógłby coś Nam za sponsorować , lecz nie znam takiego przypadku ) ....w każdym Kole jest 5 % odpis na SSR Od opłaty członkowskiej , więc są to praktycznie grosiki , bo suma = ilość członków w Kole , a i tak Okręg przysyła te marne pieniądze dopiero pod koniec roku
"Komendantów Powiatowych Społecznej Straży Rybackiej wyposażono też w telefony komórkowe działające w darmowej ogólnopolskiej sieci telefonicznej PZW." O,O
To PZW ma swoją darmową ogólnopolską sieć komórkową?
Cześć Kiedyś o czymś takim gdzieś czytałem. A proszę: http://media2.pl/telekomunikacja/63509-Plus-z-oferta-dla-wedkarzy.html Coś ten link nie działa ale po wpisaniu w Google: " sieć komórkowa pzw " pojawia się artykuł z 2010 roku PLUS Z OFERTĄ DLA WĘDKARZY " Łukasz Szewczyk 20.04.2010 (21:58) 5 komentarzyPlus z ofertą dla wędkarzyPolski Związek Wędkarski i Polkomtel (operator sieci Plus GSM) wraz z Rybobranie.pl wprowadzają na rynek specjalną ofertę
na potrzeby wędkarzy. Podstawowa oferta została oparta na taryfach
Syberyjskich. Podpisanie umowy premiowane będzie dodatkowym pakietem
kwotowym (od 50 do 150 zł) do wykorzystania przez 24 miesiące na
rozmowy, SMS-y, MMS-y bądź Internet.
W ramach promocji operator promuje dwa modele telefonów: LG Eco Solar GD 510 z ładowaniem poprzez panel słoneczny i dużym dotykowym ekranem oraz Samsung Ultra Style w metalowej obudowie z GPS-em i aparatem 5 Mpix do fotografowania zdobyczy.
Dodatkowo przygotowano Niezbędnik Wędkarza do ściągnięcia na telefon. A w
nim informacje przydatne przy wędkowaniu np. atlas ryb, wagi medalowe,
przepisy na zanętę, horoskop i wiele innych. Niezbędnik Wędkarza z
czasem będzie się rozrastał - przy współudziale wędkarzy, portalu
rybobranie.pl i PZW.
Specjalna oferta dla wędkarzy jest dostępna po wysłaniu SMS-a o treści
RYBY pod numer 71065 (koszt 1,22 zł z VAT). Każde zgłoszenie premiowane
jest odstraszaczem na komary do pobrania na telefon. Janusz JKarp
Potwierdzę tylko słowa Jurka i Mastiff-a mamy telefony tylko własne. Nikt nigdy nie zaproponował chęci kupienia telefonu 9nawet jednego). Tak to się ma do wszystkiego i paliwa na dojazdy i ubiorów. Jak napisał Jurek że pieniądze na SSR to śmieszna kwota. A tak na marginesie jak okręgi pomagają w funkcjonowaniu SSR (może nie wszystkie ale mój tak0. Wystąpiłem z pismem do ZO PZW o dofinansowanie na zakup ubioru dla strażników (polar, koszulka, czapeczka i bezrękawnik) 9 kpl. bo tylu strażników działa przy moim kole, w kwocie 2.300,00 zł. Oficjalnie odpowiedzi jeszcze nie otrzymałem ale od znajomych z ZO wiem, że koledzy z uśmiechem na ustach stwierdzili, że nie otrzymam bo PZW nie ma nic do SSR. Bo nas powołuje Starostwo i to do nich muszę się zwrócić o dofinansowanie. I śmiać i płakać się chce. A czyje wody i ryby pilnujemy PZW czy Starostwa. Panowie z okręgu życzę powodzenia.
Pilnujecie wody skarbu Panstwa. Tak naprawde to z PZW laczy Was tylko to ze jestescie stowarzyszeni (jako wedkarze , nie straznicy) w tym samym zwiazku. Zastanawia mnie jedna sprawa. Czy PSR i SSR kontroluja w takim samym stopniu wody dzierzawione przez inne podmioty niz PZW. ? Czemu PZW jest w tym wzgledzie w jakis sposob faworyzowane. Przeciez przystepujac do przetargu jest dokladnie takim samym podmiotem jak np. Wilk czy Jelenski. Jak mozna przebic oferte PZW jak na sama ochrone "prywaciarz" musi przeznaczyc co najmniej kilkadziesiat tysiecy na kilkanascie km wody / rok. Ciekawe ile w operacie podaje PZW i jak sie z tego wywiazuje.
u nas w SSR wywalczyłem telefony służbowe 4 sztuki Okręg płaci za abonament-jest tak skonstruowana umowa ,że możemy ze sobą rozmawiać bez ograniczeń :)
Do pawelz. Ostatnio na terenach (wodach) w rejonie Tomaszowa Maz. nasiliły się kontrole PSR nawet na wodach nie będących w zasobach PZW. Kilka osób było zdziwionych łowiąc na leśnych jeziorkach, które od dawien dawna podlegały pod lasy państwowe. Pozwoliłem sobie zadzwonić na posterunek PSR w Piotrkowie Tryb. Pani komendant odpowiedziała, że PSR może kontrolować wszystkie wody skarbu państwa. Czy to są leśne jeziorka czy rzeczki itp. Nie mogą tego robić na wodach prywatnych oraz wodach Morza Bałtyckiego. Taką odpowiedź uzyskałem.
PSR jest od tego, żeby kontrolować wszystkie wody. Ale jak jest to wszyscy wiedzą. Niepisane prawo i kurtuazja wobec dzierżawców powodują, że patrole pojawiają się głownie na wodach PZW. Innym nie chcą mieszać w interesie.
PSR jest od tego, żeby kontrolować wszystkie wody. Ale jak jest to wszyscy wiedzą. Niepisane prawo i kurtuazja wobec dzierżawców powodują, że patrole pojawiają się głownie na wodach PZW. Innym nie chcą mieszać w interesie.
A u mnie na odwrót na wodach dzierżawionych kontrola 90% a te 10% to wody PZW.
Jeśli wstępujesz z własnej woli do organizacji społecznej to chyba wiesz co robisz?!
Co by było gdyby wolontariusze z WOŚP nagle wystąpili o telefony? Nawet dobroduszny Jurek by tele nie wykombinował....
No i nie przesadzajmy....już nie ma rozmów 2zł/min a chyba każdy ma jakieś tam pakiety umożliwiające za darmo czy dosłownie za grosz z kilkoma osobami....
Paliwo, ubiory to już co innego....to juz dużo większe koszty.
Trafna uwaga Arekde. Ja sam byłem wiele lat społecznikiem. Mogę powiedzieć ze tych lat było około trzydziestu. Nikt nigdy mi nie płacił za to co robiłem, tylko czasem ktoś wpadł na pomysł podziękowania takim jak ja za to co robią i były jakieś dyplomy, jakieś odznaki, jakieś drobne upominki w postaci gadżetów typu lutownica, komplet narzędzi do rzeźbienia w drewnie, kamieniu, albo torba na konspekty. Umundurowanie finansowaliśmy sami, sprzęt wszelkiej maści kupowaliśmy za swoje pieniądze. Ale robiliśmy coś, co kochaliśmy, co chcieliśmy robić. I nie było wtedy komórek. Wszystko załatwiało się pantoflem. Dziś każdy społecznik płacze, bo ponosi koszty. Ale jak sama nazwa wskazuje, społeczna działalność jest czymś, co się komuś daje od siebie,nie patrzy się na trudności. Dzięki mojej działalności zna mnie dziś pół Polski w kołach zainteresowanych tym rodzajem działań. Mam honor pozostawić coś po sobie i cieszę się, ze koszty które poniosłem zostały spożytkowane na coś, za co chciałem oddać całego siebie.
poltergeist
Trafna uwaga Arekde. Ja sam byłem wiele
lat społecznikiem. Mogę powiedzieć ze tych lat było około trzydziestu.
Nikt nigdy mi nie płacił za to co robiłem, tylko czasem ktoś wpadł na
pomysł podziękowania takim jak ja za to co robią i były jakieś dyplomy,
jakieś odznaki, jakieś drobne upominki w postaci gadżetów typu
lutownica, komplet narzędzi do rzeźbienia w drewnie, kamieniu, albo
torba na konspekty. Umundurowanie finansowaliśmy sami, sprzęt wszelkiej
maści kupowaliśmy za swoje pieniądze. Ale robiliśmy coś, co kochaliśmy,
co chcieliśmy robić. I nie było wtedy komórek. Wszystko załatwiało się
pantoflem. Dziś każdy społecznik płacze, bo ponosi koszty. Ale jak sama
nazwa wskazuje, społeczna działalność jest czymś, co się komuś daje od
siebie,nie patrzy się na trudności. Dzięki mojej działalności zna mnie
dziś pół Polski w kołach zainteresowanych tym rodzajem działań. Mam
honor pozostawić coś po sobie i cieszę się, ze koszty które poniosłem
zostały spożytkowane na coś, za co chciałem oddać całego siebie.
Bardzo dobrze napisane kolego ....... pozdrawiam Jurek .
Telefon komórkowy to dzisiaj normalna, pospolita, powszechnie stosowana rzecz. Nie każdemu społecznikowi z SSR jest na rękę "użyczanie" prywatnego numeru telefonu na potrzeby SSR i wędkarzy. Lornetka, noktowizor czy aparat fotograficzny to też fanaberie? Nie uważam, że telefony służbowe, choćby tylko dla szefów SSR w każdym powiecie to zbędny wydatek. To wręcz powinność starosty. Koszt zakupu telefonu (obecnie "za zeta") w porównaniu do korzyści z efektów jego wykorzystania do działań SSR jest żaden.
Niektórym wydaje się, że kontrola wód skarbu państwa przez SSR to błogosławieństwo dla nich i kaszka z mleczkiem. Oczywiście są zapewne wśród szeregów SSR ludzie, którzy wstąpili do tej służby wyłącznie dla własnych profitów, tak jak niestety wszędzie, w każdej organizacji i tego się nie uniknie.
Uważam, że większość strażników SSR to społecznicy przed wielkie S. Są to ludzie Sprawiedliwi, Społecznie wrażliwi, Sumiennie i Starannie wykonujący swoje obowiązki.
Jakoś nie widzę lasu rąk chętnych do użerania się z kłusolami, mięsiarzami i zwykłymi pospolitymi chamami i cwaniakami, których niestety wśród wędkarzy nie brakuje, tym bardziej strażnikom chwała. SSR nie robią tego, do czego są zobowiązani za mundur, lornetkę czy telefon, ludzie obudźcie się! Używają własnych samochodów (o ile je mają), poświęcają prywatny czas tak naprawdę za friko, dla czystej satyfakcji z dobrze wykonanej pracy, dla rybnych i czystych wód, nad którymi każdy z nas pragnie odpocząć.
Życie (niestety) to nie bajka, społeczna praca w SSR tym bardziej ...
STAROSTWO ... "pasowanie" na strażnika rybackiego:
"Masz tu moro, znaczek i legitkę (kamasze dostaniesz na wiosnę), a teraz IDŹ (dosłownie) i strzeż wód naszych, jako ci polecam ..."
Rewelacyjne podsumowanie w tabelce pracy SSR na 100 strażników 200 kontroli WOW 2 kontrole na głowę a licząc że jedzie się powiedzmy we 2 to 4 na głowę. Szał 1 akcja na kwartał. Teraz już wiem czemu przez 15 lat nawet raz nie miałem kontroli. Wiem to pewnie przez to że nie mają telefonów służbowych.
Fakt jest kilku społeczników do których mam szacunek ale 90-95% to tylko gadają i narzekają.
Pokażcie efekty pracy a nie tylko marudzić potraficie.
Rewelacyjne podsumowanie w tabelce pracy SSR na 100 strażników 200 kontroli WOW 2 kontrole na głowę a licząc że jedzie się powiedzmy we 2 to 4 na głowę. Szał 1 akcja na kwartał. Teraz już wiem czemu przez 15 lat nawet raz nie miałem kontroli. Wiem to pewnie przez to że nie mają telefonów służbowych.
Fakt jest kilku społeczników do których mam szacunek ale 90-95% to tylko gadają i narzekają.
Pokażcie efekty pracy a nie tylko marudzić potraficie.
Wstąp do SSR i pokaż jak trzeba pracować, pokaż efekty pracy, a nie tylko marudzić potrafisz.
A może ja nie jestem jak wielu co tylko marudzą a nic nie robią?
A może ty też jesteś z tych co tylko narzekają skoro tak cie to zabolało?
Czy dla ciebie 1 akcja na kwartał czyli aż 4 w roku to taki zapieprz? To gratuluję podejścia. Znam kilku chłopaków co jak 2-3 razy w tygodniu nie są nad wodą to są chorzy a dla ciebie raz na kwartał to wysiłek? Gratuluje podejścia
Ale jakie efekty ? Przecież są społecznikami ? Dlaczego wymagasz efektów ? Jak chcą to kogoś "" złowią "" a jak nie to popatrolują aby tylko było ich widać . Jak dla mnie to oni nic nie muszą bo nikt i za to nie płaci więc niech nikt za to nie wymaga cudów a jak ktoś chce cuda to miejsc jest od groma , idźcie , wstępujcie i łapcie kłusoli i pseudo wędkarzy jednak pamiętajcie , że musicie dołożyć do tego interesu z własnej kabzy. Robią coś dla nas wszystkich , rozumiem , że nie zawsze im wychodzi , że mylą się czasem ale gdzie się ludzie nie mylą i gdzie wszystko wychodzi ?! I za to , że chcą coś zrobić za darmo dla nas dostają taką zapłatę – wystarczy to forum poczytać a nad wodą to już nie wspomnę ilu jest wariatów .
Najlepiej zlikwidować SSR , zostanie wtedy na województwie kilku PSR i będziemy na pewno mieli w naszych wodach Eldorado . Nie dziwię się tym chłopakom , że się tak szybko wypalają i rezygnują z tej wrednej roboty . Nie dość , że nic z tego nie ma oprócz satysfakcji to jeszcze każdy staje okoniem jak widzi SSR .
Ale jakie efekty ? Przecież są społecznikami ? Dlaczego wymagasz efektów ? Jak chcą to kogoś "" złowią "" a jak nie to popatrolują aby tylko było ich widać . Jak dla mnie to oni nic nie muszą bo nikt i za to nie płaci więc niech nikt za to nie wymaga cudów a jak ktoś chce cuda to miejsc jest od groma , idźcie , wstępujcie i łapcie kłusoli i pseudo wędkarzy jednak pamiętajcie , że musicie dołożyć do tego interesu z własnej kabzy. Robią coś dla nas wszystkich , rozumiem , że nie zawsze im wychodzi , że mylą się czasem ale gdzie się ludzie nie mylą i gdzie wszystko wychodzi ?! I za to , że chcą coś zrobić za darmo dla nas dostają taką zapłatę – wystarczy to forum poczytać a nad wodą to już nie wspomnę ilu jest wariatów .
Najlepiej zlikwidować SSR , zostanie wtedy na województwie kilku PSR i będziemy na pewno mieli w naszych wodach Eldorado . Nie dziwię się tym chłopakom , że się tak szybko wypalają i rezygnują z tej wrednej roboty . Nie dość , że nic z tego nie ma oprócz satysfakcji to jeszcze każdy staje okoniem jak widzi SSR .
Postaw się z boku i poczytaj wypowiedzi albo przeczytaj ten post od nowa. Zobacz do czego ja się odwołałem początkowo i wypowiedz się jeszcze raz. chyba że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem to przeczytaj to 2 razy.
Ale jakie efekty ? Przecież są społecznikami ? Dlaczego wymagasz efektów ? Jak chcą to kogoś "" złowią "" a jak nie to popatrolują aby tylko było ich widać . Jak dla mnie to oni nic nie muszą bo nikt i za to nie płaci więc niech nikt za to nie wymaga cudów a jak ktoś chce cuda to miejsc jest od groma , idźcie , wstępujcie i łapcie kłusoli i pseudo wędkarzy jednak pamiętajcie , że musicie dołożyć do tego interesu z własnej kabzy. Robią coś dla nas wszystkich , rozumiem , że nie zawsze im wychodzi , że mylą się czasem ale gdzie się ludzie nie mylą i gdzie wszystko wychodzi ?! I za to , że chcą coś zrobić za darmo dla nas dostają taką zapłatę – wystarczy to forum poczytać a nad wodą to już nie wspomnę ilu jest wariatów .
Najlepiej zlikwidować SSR , zostanie wtedy na województwie kilku PSR i będziemy na pewno mieli w naszych wodach Eldorado . Nie dziwię się tym chłopakom , że się tak szybko wypalają i rezygnują z tej wrednej roboty . Nie dość , że nic z tego nie ma oprócz satysfakcji to jeszcze każdy staje okoniem jak widzi SSR .
To co napisales na poczatku, to wlasnie dramat o ktorym pisalem wielokrotnie. PZW ma ochrone od ktorej nie moze nic wymagac. To jest przyczyna tragedii i stanu naszych wod. Faktycznie SSR nic nie musi i zestawienie jakie czytalismy mozna potraktowac jedynie jako ciekawostke. I chocby pisali o tylko jednej kontroli, to i tak do nikogo nie mozemy miec pretensji. I dopoki tak bedzie, dopoty bedzie marnosc nad wodami.
Dno, straszne dno, niedoścignione dno. Jak macie marudzić i płakać wy społecznicy, to fora ze dwora. Nikt nikomu do tyłka nie przynitował tabliczki z numerem ssr. Chcesz to służ, a jak ci sie nie podoba to sobie kup paczkę robali i jedź na ryby zamiast wyć do księżyca, bo sam sobie zgotowałeś los ofiary. Ja byłem społecznikiem z potrzeby serca, a nie dla orderów, gratyfikacji i robienia z siebie ofiary systemu. Sami wybraliście taką drogę, więc współczucia nie będzie.
Dno, straszne dno, niedoścignione dno. Jak macie marudzić i płakać wy społecznicy, to fora ze dwora. Nikt nikomu do tyłka nie przynitował tabliczki z numerem ssr. Chcesz to służ, a jak ci sie nie podoba to sobie kup paczkę robali i jedź na ryby zamiast wyć do księżyca, bo sam sobie zgotowałeś los ofiary. Ja byłem społecznikiem z potrzeby serca, a nie dla orderów, gratyfikacji i robienia z siebie ofiary systemu. Sami wybraliście taką drogę, więc współczucia nie będzie.
Dno, straszne dno, niedoścignione dno. Jak macie marudzić i płakać wy społecznicy, to fora ze dwora. Nikt nikomu do tyłka nie przynitował tabliczki z numerem ssr. Chcesz to służ, a jak ci sie nie podoba to sobie kup paczkę robali i jedź na ryby zamiast wyć do księżyca, bo sam sobie zgotowałeś los ofiary. Ja byłem społecznikiem z potrzeby serca, a nie dla orderów, gratyfikacji i robienia z siebie ofiary systemu. Sami wybraliście taką drogę, więc współczucia nie będzie.
Społecznikiem się JEST, a nie bywa .... Miej trochę szacunku do innych, to i do ciebie będą go ludzie mieli.
Dno, straszne dno, niedoścignione dno. Jak macie marudzić i płakać wy społecznicy, to fora ze dwora. Nikt nikomu do tyłka nie przynitował tabliczki z numerem ssr. Chcesz to służ, a jak ci sie nie podoba to sobie kup paczkę robali i jedź na ryby zamiast wyć do księżyca, bo sam sobie zgotowałeś los ofiary. Ja byłem społecznikiem z potrzeby serca, a nie dla orderów, gratyfikacji i robienia z siebie ofiary systemu. Sami wybraliście taką drogę, więc współczucia nie będzie.
Święte słowa
Lepiej liczyć że na rękach będą cie nosić bo jesteś społecznikiem. Na tym portalu szacunek mam tylko dla jurka a reszta to chyba społecznikami jest w gębie i szukają zaczepki. To jest rasa strażników co jak idzie na ryby i miejscówkę ma zajętą to wtedy wie jak gnębić wędkarza ale jechać na prawdziwą akcję to nie bo ......
Jak mam mieć do was szacunek skoro nawet po wypowiedziach nie mam ochoty zwyczajnie z wami porozmawiać a co dopiero spotkać was mad wodą.
Potwierdzam to co mówi Jurek ,Mastiff i inni ,mamy własne telefony ,płacimy za nie rachunki z własnej kieszeni i nikt nam grosza nie zwraca,jezdzimy własnymi samochodami w większości osobowymi i nikt nam za amortyzację nie zwraca-zwrot jest za przejechany kilometr ,w okręgu zielonogórskim za przejechany kilometr-0,83 grosza.Przy dzisiejszych cenach paliwa ,te osobówki jeżdżące po ciężkim terenie niedługo staną i nie wyjadą na patrol.Powiem więcej w tym roku byłem tylko 3 razy na rybach,dlatego że cały wolny czas poświęcany jest kontrolom ,są efekty,ale osiągany kosztem życia rodzinnego, czasu własnego ,zapłaty za to nie otrzymujemy,taka jest część prawdy o pracy SSR-Gubin,panowie nie narzekam pokazuję tylko rzeczywistość.Piszę dużo na komputerze [służbowo] nikt mi nie zwraca za długopisy, notatniki , tusze do drukarki itp.-ale jest satysfakcja jak się kasuje kolejne sieci kłusownikom ,jak koledzy wędkarze dziękują mówiąc -Radek w tym roku wreszcie połapaliśmy ryby na starych korytach Odry-to jest to.POZDRAWIAM.
Potwierdzam to co mówi Jurek ,Mastiff i inni ,mamy własne telefony ,płacimy za nie rachunki z własnej kieszeni i nikt nam grosza nie zwraca,jezdzimy własnymi samochodami w większości osobowymi i nikt nam za amortyzację nie zwraca-zwrot jest za przejechany kilometr ,w okręgu zielonogórskim za przejechany kilometr-0,83 grosza.Przy dzisiejszych cenach paliwa ,te osobówki jeżdżące po ciężkim terenie niedługo staną i nie wyjadą na patrol.Powiem więcej w tym roku byłem tylko 3 razy na rybach,dlatego że cały wolny czas poświęcany jest kontrolom ,są efekty,ale osiągany kosztem życia rodzinnego, czasu własnego ,zapłaty za to nie otrzymujemy,taka jest część prawdy o pracy SSR-Gubin,panowie nie narzekam pokazuję tylko rzeczywistość.Piszę dużo na komputerze [służbowo] nikt mi nie zwraca za długopisy, notatniki , tusze do drukarki itp.-ale jest satysfakcja jak się kasuje kolejne sieci kłusownikom ,jak koledzy wędkarze dziękują mówiąc -Radek w tym roku wreszcie połapaliśmy ryby na starych korytach Odry-to jest to.POZDRAWIAM.
O to chodzi. Robisz coś społecznie to robisz dla satysfakcji
Ja i większość kolegów mamy prywatne telefony , ale za to mamy przepiękną nową aluminiową łódź wraz z silnikami i samochodem terenowym 4x4 napęd , noktowizory , lornetki super , latarki , którymi można się bronić , takie same , jak ma Policja w USA .
Ja i większość kolegów mamy prywatne telefony , ale za to mamy przepiękną nową aluminiową łódź wraz z silnikami i samochodem terenowym 4x4 napęd , noktowizory , lornetki super , latarki , którymi można się bronić , takie same , jak ma Policja w USA .
No, ja też to miałem u siebie, ale....................się obudziłem.
Jaki jest nr do SSR w Zabrzu??
ja mam nr do komendanta ssr
Mam pytanie do kolegów strażników: Czy SSR ma telefony służbowe, czy niestety musicie korzystać z prywatnych?
pozdrawiam
Temat sprzed dwóch lat......... @szkarłupnia, telefony mamy swoje i nikt nam nie płaci za rachunki. Zaznaczam, ze odpowiadam w imieniu "swojej" SSR.
Wszyscy mamy telefony prywatne , własne , ale może są Okręgi , gdzie tylko Komendant ma telefon służbowy ( chociaż też pewnie z limitem miesięcznym )
Korzystamy z prywatnych
To kiepsko, komendanci (przynajmniej ci powiatowi) powinni mieć służbowe fony (najlepiej mix, ewentalnie prepaid). Starostowie mogliby się jeszcze trochę wysilić.
PZW Radom
Wiadomości Kłusownictwo - Straż rybacka na forum
utworzono: 2011/10/31 10:41bednar14Znalazłem ciekawą tabelę przedstawiającą....sami zobaczcie.
http://www.pzwokregradom.strefa.pl/kronika9e.html
Adam , a co ma Starostwo do Nas , oni Nas tylko powołują ( ale fakt ktoś od nich mógłby coś Nam za sponsorować , lecz nie znam takiego przypadku ) ....w każdym Kole jest 5 % odpis na SSR Od opłaty członkowskiej , więc są to praktycznie grosiki , bo suma = ilość członków w Kole , a i tak Okręg przysyła te marne pieniądze dopiero pod koniec roku
"Komendantów Powiatowych Społecznej Straży Rybackiej wyposażono też w telefony komórkowe działające w darmowej ogólnopolskiej sieci telefonicznej PZW." O,O
To PZW ma swoją darmową ogólnopolską sieć komórkową?
To jakiś żart ?
Eeeeeeeeeeeeee dottore, tak, to taki żart. Pewnie żart co nie?
Cześć
Kiedyś o czymś takim gdzieś czytałem.
A proszę:
http://media2.pl/telekomunikacja/63509-Plus-z-oferta-dla-wedkarzy.html
Coś ten link nie działa ale po wpisaniu w Google:
" sieć komórkowa pzw " pojawia się artykuł z 2010 roku
PLUS Z OFERTĄ DLA WĘDKARZY
"
Łukasz Szewczyk 20.04.2010 (21:58) 5 komentarzyPlus z ofertą dla wędkarzyPolski Związek Wędkarski i Polkomtel (operator sieci Plus GSM) wraz z Rybobranie.pl wprowadzają na rynek specjalną ofertę na potrzeby wędkarzy. Podstawowa oferta została oparta na taryfach Syberyjskich. Podpisanie umowy premiowane będzie dodatkowym pakietem kwotowym (od 50 do 150 zł) do wykorzystania przez 24 miesiące na rozmowy, SMS-y, MMS-y bądź Internet.
W ramach promocji operator promuje dwa modele telefonów: LG Eco Solar GD 510 z ładowaniem poprzez panel słoneczny i dużym dotykowym ekranem oraz Samsung Ultra Style w metalowej obudowie z GPS-em i aparatem 5 Mpix do fotografowania zdobyczy.
Dodatkowo przygotowano Niezbędnik Wędkarza do ściągnięcia na telefon. A w nim informacje przydatne przy wędkowaniu np. atlas ryb, wagi medalowe, przepisy na zanętę, horoskop i wiele innych. Niezbędnik Wędkarza z czasem będzie się rozrastał - przy współudziale wędkarzy, portalu rybobranie.pl i PZW.
Specjalna oferta dla wędkarzy jest dostępna po wysłaniu SMS-a o treści RYBY pod numer 71065 (koszt 1,22 zł z VAT). Każde zgłoszenie premiowane jest odstraszaczem na komary do pobrania na telefon. Janusz JKarp
Potwierdzę tylko słowa Jurka i Mastiff-a mamy telefony tylko własne. Nikt nigdy nie zaproponował chęci kupienia telefonu 9nawet jednego). Tak to się ma do wszystkiego i paliwa na dojazdy i ubiorów.
Jak napisał Jurek że pieniądze na SSR to śmieszna kwota.
A tak na marginesie jak okręgi pomagają w funkcjonowaniu SSR (może nie wszystkie ale mój tak0.
Wystąpiłem z pismem do ZO PZW o dofinansowanie na zakup ubioru dla strażników (polar, koszulka, czapeczka i bezrękawnik) 9 kpl. bo tylu strażników działa przy moim kole, w kwocie 2.300,00 zł. Oficjalnie odpowiedzi jeszcze nie otrzymałem ale od znajomych z ZO wiem, że koledzy z uśmiechem na ustach stwierdzili, że nie otrzymam bo PZW nie ma nic do SSR. Bo nas powołuje Starostwo i to do nich muszę się zwrócić o dofinansowanie.
I śmiać i płakać się chce. A czyje wody i ryby pilnujemy PZW czy Starostwa. Panowie z okręgu życzę powodzenia.
Pilnujecie wody skarbu Panstwa. Tak naprawde to z PZW laczy Was tylko to ze jestescie stowarzyszeni (jako wedkarze , nie straznicy) w tym samym zwiazku.
Zastanawia mnie jedna sprawa. Czy PSR i SSR kontroluja w takim samym stopniu wody dzierzawione przez inne podmioty niz PZW. ? Czemu PZW jest w tym wzgledzie w jakis sposob faworyzowane. Przeciez przystepujac do przetargu jest dokladnie takim samym podmiotem jak np. Wilk czy Jelenski.
Jak mozna przebic oferte PZW jak na sama ochrone "prywaciarz" musi przeznaczyc co najmniej kilkadziesiat tysiecy na kilkanascie km wody / rok. Ciekawe ile w operacie podaje PZW i jak sie z tego wywiazuje.
u nas w SSR wywalczyłem telefony służbowe 4 sztuki Okręg płaci za abonament-jest tak skonstruowana umowa ,że możemy ze sobą rozmawiać bez ograniczeń :)
Do pawelz. Ostatnio na terenach (wodach) w rejonie Tomaszowa Maz. nasiliły się kontrole PSR nawet na wodach nie będących w zasobach PZW. Kilka osób było zdziwionych łowiąc na leśnych jeziorkach, które od dawien dawna podlegały pod lasy państwowe. Pozwoliłem sobie zadzwonić na posterunek PSR w Piotrkowie Tryb. Pani komendant odpowiedziała, że PSR może kontrolować wszystkie wody skarbu państwa. Czy to są leśne jeziorka czy rzeczki itp. Nie mogą tego robić na wodach prywatnych oraz wodach Morza Bałtyckiego. Taką odpowiedź uzyskałem.
PSR jest od tego, żeby kontrolować wszystkie wody. Ale jak jest to wszyscy wiedzą. Niepisane prawo i kurtuazja wobec dzierżawców powodują, że patrole pojawiają się głownie na wodach PZW. Innym nie chcą mieszać w interesie.
PSR jest od tego, żeby kontrolować wszystkie wody. Ale jak jest to wszyscy wiedzą. Niepisane prawo i kurtuazja wobec dzierżawców powodują, że patrole pojawiają się głownie na wodach PZW. Innym nie chcą mieszać w interesie.
A u mnie na odwrót na wodach dzierżawionych kontrola 90% a te 10% to wody PZW.
Co kraj to obyczaj widocznie.
Skąd "marudzenie" o telefony?
Jeśli wstępujesz z własnej woli do organizacji społecznej to chyba wiesz co robisz?!
Co by było gdyby wolontariusze z WOŚP nagle wystąpili o telefony? Nawet dobroduszny Jurek by tele nie wykombinował....
No i nie przesadzajmy....już nie ma rozmów 2zł/min a chyba każdy ma jakieś tam pakiety umożliwiające za darmo czy dosłownie za grosz z kilkoma osobami....
Paliwo, ubiory to już co innego....to juz dużo większe koszty.
Trafna uwaga Arekde. Ja sam byłem wiele lat społecznikiem. Mogę powiedzieć ze tych lat było około trzydziestu. Nikt nigdy mi nie płacił za to co robiłem, tylko czasem ktoś wpadł na pomysł podziękowania takim jak ja za to co robią i były jakieś dyplomy, jakieś odznaki, jakieś drobne upominki w postaci gadżetów typu lutownica, komplet narzędzi do rzeźbienia w drewnie, kamieniu, albo torba na konspekty. Umundurowanie finansowaliśmy sami, sprzęt wszelkiej maści kupowaliśmy za swoje pieniądze. Ale robiliśmy coś, co kochaliśmy, co chcieliśmy robić. I nie było wtedy komórek. Wszystko załatwiało się pantoflem. Dziś każdy społecznik płacze, bo ponosi koszty. Ale jak sama nazwa wskazuje, społeczna działalność jest czymś, co się komuś daje od siebie,nie patrzy się na trudności. Dzięki mojej działalności zna mnie dziś pół Polski w kołach zainteresowanych tym rodzajem działań. Mam honor pozostawić coś po sobie i cieszę się, ze koszty które poniosłem zostały spożytkowane na coś, za co chciałem oddać całego siebie.
Popieram.
Albo sie jest społecznym albo tylko się udaje i tylko patrzy jak przy byle okazji dorobić.
poltergeist Trafna uwaga Arekde. Ja sam byłem wiele lat społecznikiem. Mogę powiedzieć ze tych lat było około trzydziestu. Nikt nigdy mi nie płacił za to co robiłem, tylko czasem ktoś wpadł na pomysł podziękowania takim jak ja za to co robią i były jakieś dyplomy, jakieś odznaki, jakieś drobne upominki w postaci gadżetów typu lutownica, komplet narzędzi do rzeźbienia w drewnie, kamieniu, albo torba na konspekty. Umundurowanie finansowaliśmy sami, sprzęt wszelkiej maści kupowaliśmy za swoje pieniądze. Ale robiliśmy coś, co kochaliśmy, co chcieliśmy robić. I nie było wtedy komórek. Wszystko załatwiało się pantoflem. Dziś każdy społecznik płacze, bo ponosi koszty. Ale jak sama nazwa wskazuje, społeczna działalność jest czymś, co się komuś daje od siebie,nie patrzy się na trudności. Dzięki mojej działalności zna mnie dziś pół Polski w kołach zainteresowanych tym rodzajem działań. Mam honor pozostawić coś po sobie i cieszę się, ze koszty które poniosłem zostały spożytkowane na coś, za co chciałem oddać całego siebie.
Bardzo dobrze napisane kolego ....... pozdrawiam Jurek .
Telefon komórkowy to dzisiaj normalna, pospolita, powszechnie stosowana rzecz. Nie każdemu społecznikowi z SSR jest na rękę "użyczanie" prywatnego numeru telefonu na potrzeby SSR i wędkarzy. Lornetka, noktowizor czy aparat fotograficzny to też fanaberie? Nie uważam, że telefony służbowe, choćby tylko dla szefów SSR w każdym powiecie to zbędny wydatek. To wręcz powinność starosty. Koszt zakupu telefonu (obecnie "za zeta") w porównaniu do korzyści z efektów jego wykorzystania do działań SSR jest żaden.
Niektórym wydaje się, że kontrola wód skarbu państwa przez SSR to błogosławieństwo dla nich i kaszka z mleczkiem. Oczywiście są zapewne wśród szeregów SSR ludzie, którzy wstąpili do tej służby wyłącznie dla własnych profitów, tak jak niestety wszędzie, w każdej organizacji i tego się nie uniknie.
Uważam, że większość strażników SSR to społecznicy przed wielkie S.
Są to ludzie Sprawiedliwi, Społecznie wrażliwi, Sumiennie i Starannie wykonujący swoje obowiązki.
Jakoś nie widzę lasu rąk chętnych do użerania się z kłusolami, mięsiarzami i zwykłymi pospolitymi chamami i cwaniakami, których niestety wśród wędkarzy nie brakuje, tym bardziej strażnikom chwała. SSR nie robią tego, do czego są zobowiązani za mundur, lornetkę czy telefon, ludzie obudźcie się! Używają własnych samochodów (o ile je mają), poświęcają prywatny czas tak naprawdę za friko, dla czystej satyfakcji z dobrze wykonanej pracy, dla rybnych i czystych wód, nad którymi każdy z nas pragnie odpocząć.
Życie (niestety) to nie bajka, społeczna praca w SSR tym bardziej ...
STAROSTWO ... "pasowanie" na strażnika rybackiego:
"Masz tu moro, znaczek i legitkę (kamasze dostaniesz na wiosnę), a teraz IDŹ (dosłownie) i strzeż wód naszych, jako ci polecam ..."
Dziś każdy społecznik płacze, bo ponosi koszty.
Z całym szacunkiem kolego ... lekko przegiąłeś.
PZW Radom
Wiadomości Kłusownictwo - Straż rybacka na forum
utworzono: 2011/10/31 10:41bednar14Znalazłem ciekawą tabelę przedstawiającą....sami zobaczcie.
http://www.pzwokregradom.strefa.pl/kronika9e.html
Rewelacyjne podsumowanie w tabelce pracy SSR na 100 strażników 200 kontroli WOW 2 kontrole na głowę a licząc że jedzie się powiedzmy we 2 to 4 na głowę. Szał 1 akcja na kwartał. Teraz już wiem czemu przez 15 lat nawet raz nie miałem kontroli. Wiem to pewnie przez to że nie mają telefonów służbowych.
Fakt jest kilku społeczników do których mam szacunek ale 90-95% to tylko gadają i narzekają.
Pokażcie efekty pracy a nie tylko marudzić potraficie.
Rewelacyjne podsumowanie w tabelce pracy SSR na 100 strażników 200 kontroli WOW 2 kontrole na głowę a licząc że jedzie się powiedzmy we 2 to 4 na głowę. Szał 1 akcja na kwartał. Teraz już wiem czemu przez 15 lat nawet raz nie miałem kontroli. Wiem to pewnie przez to że nie mają telefonów służbowych.
Fakt jest kilku społeczników do których mam szacunek ale 90-95% to tylko gadają i narzekają.
Pokażcie efekty pracy a nie tylko marudzić potraficie.
Wstąp do SSR i pokaż jak trzeba pracować, pokaż efekty pracy, a nie tylko marudzić potrafisz.
ta ssr to byki hehe
I po coś to usunoł było w tym coś obraźliwego CO
właśnie, niepotrzebnie usunięto post, lepiej było od razu zablokować bota
właśnie, niepotrzebnie usunięto post, lepiej było od razu zablokować bota
No i po co jak i tak wrócę hehe ale jaja hehe
Mastiff
A czy jesteś pewny że nie należę?
A może ja nie jestem jak wielu co tylko marudzą a nic nie robią?
A może ty też jesteś z tych co tylko narzekają skoro tak cie to zabolało?
Czy dla ciebie 1 akcja na kwartał czyli aż 4 w roku to taki zapieprz? To gratuluję podejścia. Znam kilku chłopaków co jak 2-3 razy w tygodniu nie są nad wodą to są chorzy a dla ciebie raz na kwartał to wysiłek? Gratuluje podejścia
Ale jakie efekty ? Przecież są społecznikami ? Dlaczego wymagasz efektów ? Jak chcą to kogoś "" złowią "" a jak nie to popatrolują aby tylko było ich widać . Jak dla mnie to oni nic nie muszą bo nikt i za to nie płaci więc niech nikt za to nie wymaga cudów a jak ktoś chce cuda to miejsc jest od groma , idźcie , wstępujcie i łapcie kłusoli i pseudo wędkarzy jednak pamiętajcie , że musicie dołożyć do tego interesu z własnej kabzy. Robią coś dla nas wszystkich , rozumiem , że nie zawsze im wychodzi , że mylą się czasem ale gdzie się ludzie nie mylą i gdzie wszystko wychodzi ?! I za to , że chcą coś zrobić za darmo dla nas dostają taką zapłatę – wystarczy to forum poczytać a nad wodą to już nie wspomnę ilu jest wariatów .
Najlepiej zlikwidować SSR , zostanie wtedy na województwie kilku PSR i będziemy na pewno mieli w naszych wodach Eldorado . Nie dziwię się tym chłopakom , że się tak szybko wypalają i rezygnują z tej wrednej roboty . Nie dość , że nic z tego nie ma oprócz satysfakcji to jeszcze każdy staje okoniem jak widzi SSR .
Ale jakie efekty ? Przecież są społecznikami ? Dlaczego wymagasz efektów ? Jak chcą to kogoś "" złowią "" a jak nie to popatrolują aby tylko było ich widać . Jak dla mnie to oni nic nie muszą bo nikt i za to nie płaci więc niech nikt za to nie wymaga cudów a jak ktoś chce cuda to miejsc jest od groma , idźcie , wstępujcie i łapcie kłusoli i pseudo wędkarzy jednak pamiętajcie , że musicie dołożyć do tego interesu z własnej kabzy. Robią coś dla nas wszystkich , rozumiem , że nie zawsze im wychodzi , że mylą się czasem ale gdzie się ludzie nie mylą i gdzie wszystko wychodzi ?! I za to , że chcą coś zrobić za darmo dla nas dostają taką zapłatę – wystarczy to forum poczytać a nad wodą to już nie wspomnę ilu jest wariatów .
Najlepiej zlikwidować SSR , zostanie wtedy na województwie kilku PSR i będziemy na pewno mieli w naszych wodach Eldorado . Nie dziwię się tym chłopakom , że się tak szybko wypalają i rezygnują z tej wrednej roboty . Nie dość , że nic z tego nie ma oprócz satysfakcji to jeszcze każdy staje okoniem jak widzi SSR .
Postaw się z boku i poczytaj wypowiedzi albo przeczytaj ten post od nowa. Zobacz do czego ja się odwołałem początkowo i wypowiedz się jeszcze raz. chyba że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem to przeczytaj to 2 razy.
Ale jakie efekty ? Przecież są społecznikami ? Dlaczego wymagasz efektów ? Jak chcą to kogoś "" złowią "" a jak nie to popatrolują aby tylko było ich widać . Jak dla mnie to oni nic nie muszą bo nikt i za to nie płaci więc niech nikt za to nie wymaga cudów a jak ktoś chce cuda to miejsc jest od groma , idźcie , wstępujcie i łapcie kłusoli i pseudo wędkarzy jednak pamiętajcie , że musicie dołożyć do tego interesu z własnej kabzy. Robią coś dla nas wszystkich , rozumiem , że nie zawsze im wychodzi , że mylą się czasem ale gdzie się ludzie nie mylą i gdzie wszystko wychodzi ?! I za to , że chcą coś zrobić za darmo dla nas dostają taką zapłatę – wystarczy to forum poczytać a nad wodą to już nie wspomnę ilu jest wariatów .
Najlepiej zlikwidować SSR , zostanie wtedy na województwie kilku PSR i będziemy na pewno mieli w naszych wodach Eldorado . Nie dziwię się tym chłopakom , że się tak szybko wypalają i rezygnują z tej wrednej roboty . Nie dość , że nic z tego nie ma oprócz satysfakcji to jeszcze każdy staje okoniem jak widzi SSR .
To co napisales na poczatku, to wlasnie dramat o ktorym pisalem wielokrotnie. PZW ma ochrone od ktorej nie moze nic wymagac. To jest przyczyna tragedii i stanu naszych wod. Faktycznie SSR nic nie musi i zestawienie jakie czytalismy mozna potraktowac jedynie jako ciekawostke. I chocby pisali o tylko jednej kontroli, to i tak do nikogo nie mozemy miec pretensji. I dopoki tak bedzie, dopoty bedzie marnosc nad wodami.
Amen
Dno, straszne dno, niedoścignione dno. Jak macie marudzić i płakać wy społecznicy, to fora ze dwora. Nikt nikomu do tyłka nie przynitował tabliczki z numerem ssr. Chcesz to służ, a jak ci sie nie podoba to sobie kup paczkę robali i jedź na ryby zamiast wyć do księżyca, bo sam sobie zgotowałeś los ofiary. Ja byłem społecznikiem z potrzeby serca, a nie dla orderów, gratyfikacji i robienia z siebie ofiary systemu. Sami wybraliście taką drogę, więc współczucia nie będzie.
Dno, straszne dno, niedoścignione dno. Jak macie marudzić i płakać wy społecznicy, to fora ze dwora. Nikt nikomu do tyłka nie przynitował tabliczki z numerem ssr. Chcesz to służ, a jak ci sie nie podoba to sobie kup paczkę robali i jedź na ryby zamiast wyć do księżyca, bo sam sobie zgotowałeś los ofiary. Ja byłem społecznikiem z potrzeby serca, a nie dla orderów, gratyfikacji i robienia z siebie ofiary systemu. Sami wybraliście taką drogę, więc współczucia nie będzie.
10/10
Dno, straszne dno, niedoścignione dno. Jak macie marudzić i płakać wy społecznicy, to fora ze dwora. Nikt nikomu do tyłka nie przynitował tabliczki z numerem ssr. Chcesz to służ, a jak ci sie nie podoba to sobie kup paczkę robali i jedź na ryby zamiast wyć do księżyca, bo sam sobie zgotowałeś los ofiary. Ja byłem społecznikiem z potrzeby serca, a nie dla orderów, gratyfikacji i robienia z siebie ofiary systemu. Sami wybraliście taką drogę, więc współczucia nie będzie.
Społecznikiem się JEST, a nie bywa ....
Miej trochę szacunku do innych, to i do ciebie będą go ludzie mieli.
zachowujecie się jak zwierzęta ale jet takie madre powiedzenie :
Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju- Lew Tołstoj
Dno, straszne dno, niedoścignione dno. Jak macie marudzić i płakać wy społecznicy, to fora ze dwora. Nikt nikomu do tyłka nie przynitował tabliczki z numerem ssr. Chcesz to służ, a jak ci sie nie podoba to sobie kup paczkę robali i jedź na ryby zamiast wyć do księżyca, bo sam sobie zgotowałeś los ofiary. Ja byłem społecznikiem z potrzeby serca, a nie dla orderów, gratyfikacji i robienia z siebie ofiary systemu. Sami wybraliście taką drogę, więc współczucia nie będzie.
Święte słowa
Lepiej liczyć że na rękach będą cie nosić bo jesteś społecznikiem. Na tym portalu szacunek mam tylko dla jurka a reszta to chyba społecznikami jest w gębie i szukają zaczepki. To jest rasa strażników co jak idzie na ryby i miejscówkę ma zajętą to wtedy wie jak gnębić wędkarza ale jechać na prawdziwą akcję to nie bo ......
Jak mam mieć do was szacunek skoro nawet po wypowiedziach nie mam ochoty zwyczajnie z wami porozmawiać a co dopiero spotkać was mad wodą.
Pragnę zapytać co za kretyn usunął moje poprzednie konto?
Czy mogę prosić o uzasadnienie tego czynu?
A może napisałem prawdę której nie da się zanegować więc lepiej usunąć usera?
jeden witang a drugi azorek co nie potrafią porozmawiać tylko kasują userów i posty.
Niema bata PIS-em śmierdzi od was na kilometr
ja tam wole RP
dobrze zrobili,że usuneli :)
Potwierdzam to co mówi Jurek ,Mastiff i inni ,mamy własne telefony ,płacimy za nie rachunki z własnej kieszeni i nikt nam grosza nie zwraca,jezdzimy własnymi samochodami w większości osobowymi i nikt nam za amortyzację nie zwraca-zwrot jest za przejechany kilometr ,w okręgu zielonogórskim za przejechany kilometr-0,83 grosza.Przy dzisiejszych cenach paliwa ,te osobówki jeżdżące po ciężkim terenie niedługo staną i nie wyjadą na patrol.Powiem więcej w tym roku byłem tylko 3 razy na rybach,dlatego że cały wolny czas poświęcany jest kontrolom ,są efekty,ale osiągany kosztem życia rodzinnego, czasu własnego ,zapłaty za to nie otrzymujemy,taka jest część prawdy o pracy SSR-Gubin,panowie nie narzekam pokazuję tylko rzeczywistość.Piszę dużo na komputerze [służbowo] nikt mi nie zwraca za długopisy, notatniki , tusze do drukarki itp.-ale jest satysfakcja jak się kasuje kolejne sieci kłusownikom ,jak koledzy wędkarze dziękują mówiąc -Radek w tym roku wreszcie połapaliśmy ryby na starych korytach Odry-to jest to.POZDRAWIAM.
Potwierdzam to co mówi Jurek ,Mastiff i inni ,mamy własne telefony ,płacimy za nie rachunki z własnej kieszeni i nikt nam grosza nie zwraca,jezdzimy własnymi samochodami w większości osobowymi i nikt nam za amortyzację nie zwraca-zwrot jest za przejechany kilometr ,w okręgu zielonogórskim za przejechany kilometr-0,83 grosza.Przy dzisiejszych cenach paliwa ,te osobówki jeżdżące po ciężkim terenie niedługo staną i nie wyjadą na patrol.Powiem więcej w tym roku byłem tylko 3 razy na rybach,dlatego że cały wolny czas poświęcany jest kontrolom ,są efekty,ale osiągany kosztem życia rodzinnego, czasu własnego ,zapłaty za to nie otrzymujemy,taka jest część prawdy o pracy SSR-Gubin,panowie nie narzekam pokazuję tylko rzeczywistość.Piszę dużo na komputerze [służbowo] nikt mi nie zwraca za długopisy, notatniki , tusze do drukarki itp.-ale jest satysfakcja jak się kasuje kolejne sieci kłusownikom ,jak koledzy wędkarze dziękują mówiąc -Radek w tym roku wreszcie połapaliśmy ryby na starych korytach Odry-to jest to.POZDRAWIAM.
O to chodzi. Robisz coś społecznie to robisz dla satysfakcji
Chyba większość Strażników korzysta z prywatnych telefonów. Może są okręgi gdzie mają służbowe.
Ja i większość kolegów mamy prywatne telefony , ale za to mamy przepiękną nową aluminiową łódź wraz z silnikami i samochodem terenowym 4x4 napęd , noktowizory , lornetki super , latarki , którymi można się bronić , takie same , jak ma Policja w USA .
Ja i większość kolegów mamy prywatne telefony , ale za to mamy przepiękną nową aluminiową łódź wraz z silnikami i samochodem terenowym 4x4 napęd , noktowizory , lornetki super , latarki , którymi można się bronić , takie same , jak ma Policja w USA .
No, ja też to miałem u siebie, ale....................się obudziłem.
Tak , to przez tą księgową z Okręgu Zielona Góra , lecz może uda się te pieniądze odzyskać ?