Witam koleżanki i kolegów Mam pewien problem z przechytrzeniem ryb w starorzeczu rzeki Omulew pod Ostrołęką w miejscowości Białobrzeg Dalszy. Nie jest ono duże, średnia głębokość oscyluje między 0,5 a 1 m latem jest bardzo mocno zarośnięte lecz są tam małe luki pomiędzy roślinnością. Występują tam bardzo dorodne płocie, jazie, karasie, wzdręgi i liny. W zeszłą wiosnę i lato próbowałem coś tam złowić lecz wyniki miałem bardzo mizerne. Na kilka wyjść miałem jedną płoć, jedną wzdręgę, kilka karasi, uklejek i okonków.Łowiłem na pinkę, białe robaki, chleb, ciasto i nęciłem mieszanką zanęty uniwersalnej trapera, bułki tartej, i pinki. Chciałbym się dowiedzieć jak dobrać się do tych wodnych mieszkańców tego tajemniczego bajorka wiosną kiedy roślinność nie jest jeszcze aż tak rozwinięta. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Warto spróbować na czerwone robaki kompostowe. Nie wymienił ich Pan wśród swoich przynęt. Na moich łowiskach ryby je uwielbiają, podczas gdy kukurydzę ignorują zupełnie.
Nie znam miejsca i okolicy ale na wiosnę to proponowałbym po pierwsze. Odchudzic zestaw, na który kolega łowi przypon 0,10 ( 0,08) żyłka gł. 0,12, 0.14. Po drugie nie stosowac zanęty uniwersalnej z bułką tartą.. Jeśli już ma byc tanio to zanęta Lorpio płoc black i do tego 2 kg ziemi (bo uciągu chyba nie ma, a zanęty nawet może byc mniej niż 1 kg, ważne jest podanie zanęty i robaczków) u mnie wchodzą w tą zanętę wiosną ładne ryby, ( a kolega twierdzi że tam takie są). Z przynęt na wiosnę proponuję zrezygnowac z chleba czy ciasta. Pinka, czerwony robak czy ochotka to zdecydowanie lepszy wybór. Z dobrym przygotowaniem zestawu i łowiska ( ja łowiłbym najpierw na tym 1m) myślę że może to przynieśc jakiś inny skutek.
łapałem na podobnym miejscu, głębokość maks 1m. zarosniete makabrycznie ale luki sie pojawiały. to takie rozlewisko na rzeczce w pobliżu której były stawy hodowalane i miejsowi dobrze wiedzieli że sa tam ryby tylko ze złapaniem w badylu było gorzej. i ja to załatwiłem tak. z braniami było nedznie aż upatrzyłem dwie miejscówki, głębsza i płytsza pare metrów od brzegu w lukach w badylu. i teraz najlepsze pewnie smiechu troche bedzie mianowicie kij spiningowy, waggler i plećka do samego haka. nedzenie przyniosło efekt, rybki sie skupiły w pobliże tych miejsc i takie karpiki po 1.5kg sie pojawiły które nawiały ze stawów. plecionka załatwiła sprawe siłowego holu.
jak dla mnie zanec troche wybrane miejsca, jak je wycwiczysz na stołówce to i na haczyk zaczna wchodzic.
a ja spróbował bym jeszcze inaczej 3-4 dni przed wyjściem na ryby nęcił bym kukurydzą i czerwonym krojonym robakiem oczywiście nie w jakiś dużych ilościach np.puszka kukurydzy i objętościowo tyle samo gnojaków ;)
Ja spróbował bym na bata - 6,7 metrów.Zestawy różne.Mam tu na myśli różna grubości żyłek głównych i przyponów oraz wielkości haczyka.Spławik raczej delikatny.Jeżeli chcesz łowić ładniejsze ryby nęć pszenicą , pęczkiem i kukurydzą na na haczyk pszenica, kukurydza ( małe ziarenko) lub robaczki.
Nie jest ono duże, średnia głębokość oscyluje między 0,5 a 1 m latem jest bardzo mocno zarośnięte lecz są tam małe luki pomiędzy roślinnością.
Skoro latem to latem, A po zimie myślę, że nie ma zbyt bujnej roślinności. Czytanie ze zrozumieniem.
Będę się z tobą spierał. To co na wierzchu to umarznie i zaczyna gnić ale to co jest pod wodą to zostaje i z tego wyrastaja nowe rośliny. Dzisiaj, podbierakiem, zbierałem glony z oczka i na dole jest pełno badyli z tych umarzniętych roslin. Powierzchnia, rzeczywiscie, jest czysta ale ryba idzie w dół a nie do góry. Jeżeli mi nie wierzysz to wejdź i sprawdź bo ja nieraz sprawdzałem. Niektóre wiotkie glony to gina calkowicie. Jeżeli w lecie jest oczko wśród roslin to znaczy, że dno jest czyste ale tam gdzie w lecie były rośliny to zawsze zostają pozostałości, większe lub mniejsze. Jeszcze sclerosis multiplex mną nie rządzi i to co czytam to potrafię pojąć i zrozumieć. Nikt nie mówi o bujnej roslinnosci tylko co będzie jak ryba pójdzie w bok w te stare krzaczory co są pod wodą czy tak trudno pojąć.Zwłaszcza jakj woda jest płytka to idzie w bok. Zaraz po tobie ktoś pisał, że wyciąga ale na mocniejszą plecionkę a przecież i ja tak pisałem. Nie musi być duża ryba aby zerwać przypon 0,10 mm. To co pisze, że obciążenie ma 4 kg to na spokojnej wodzie i z hamulcem. Łowię na starorzeczach to trochę mam pojęcie faciu.
Nie jestem Faciem zadnym. A poza tym zamiast krytykowac może sam dałbyś koledze jakieś wzkazówki skoro masz na te tematy taką wiedzę?? I nie unoś się tak od razu. Pisałem że nie znam miejsca? Pisałem, chociaż łowie na tych z krzakami i bez, tylko podpowiadam to co wiem i jak ja łowie wiosną. Dla mnie możecie łowic na żyłki trzydziestki i plecionki nawet 0,20. Ja dobrze wiem jakie ryby można wyciągnąc na przypon 0,10 i jakoś W BOK mi nie uciekały. Dziękuję za wymianę zdań. Pzdr.
Nie jestem Faciem zadnym. A poza tym zamiast krytykowac może sam dałbyś koledze jakieś wzkazówki skoro masz na te tematy taką wiedzę?? I nie unoś się tak od razu. Pisałem że nie znam miejsca? Pisałem, chociaż łowie na tych z krzakami i bez, tylko podpowiadam to co wiem i jak ja łowie wiosną. Dla mnie możecie łowic na żyłki trzydziestki i plecionki nawet 0,20. Ja dobrze wiem jakie ryby można wyciągnąc na przypon 0,10 i jakoś W BOK mi nie uciekały. Dziękuję za wymianę zdań. Pzdr. Przepraszam za facia.
dodam cos do tych krzaków na których ja łapałem i zgodze sie z tekstem że pa przypon 0.10 da sie wyciagnac cos z badyl ale osobiście nie specjalnie wiem jak szybko zawrócic rybe zaraz po braniu jak idzie w badyla. gdy poczuje zdecydowany opór to fakt zawróci sie. i dlatego stosuje na takich miejscach plecionke. nie dumam czy tym razem mi sie uda czy nie. inna sprawa że z odległości 30 metrów nawet długa wedka jej tak łątwo nie wymanewrujesz. a znowu celny rzut w mała dziure w badylu zapewniał mi kijek spiningowy. i fakt na wierzchu roślinek może nie widac, podobnie jak gałęzi itp a co jest pod woda dowiesz sie w trakcie holu jak ryba znajdzie miłe miejsce do zaczepu.
jak sie myle to poprawcie. jak mawiaja : potrzeba matka wynalazców, stad mój conajmniej dziwny acz skuteczny sposób na połów w takich miejscach.
dziękuję za tyle porad postaram zastosować się do wyżej wymienionych strategii i postaram się je wszystkie wypróbować jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam
Witam koleżanki i kolegów
Mam pewien problem z przechytrzeniem ryb w starorzeczu rzeki Omulew pod Ostrołęką w miejscowości Białobrzeg Dalszy. Nie jest ono duże, średnia głębokość oscyluje między 0,5 a 1 m latem jest bardzo mocno zarośnięte lecz są tam małe luki pomiędzy roślinnością.
Występują tam bardzo dorodne płocie, jazie, karasie, wzdręgi i liny. W zeszłą wiosnę i lato próbowałem coś tam złowić lecz wyniki miałem bardzo mizerne. Na kilka wyjść miałem jedną płoć, jedną wzdręgę, kilka karasi, uklejek i okonków.Łowiłem na pinkę, białe robaki, chleb, ciasto i nęciłem mieszanką zanęty uniwersalnej trapera, bułki tartej, i pinki.
Chciałbym się dowiedzieć jak dobrać się do tych wodnych mieszkańców tego tajemniczego bajorka wiosną kiedy roślinność nie jest jeszcze aż tak rozwinięta.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Warto spróbować na czerwone robaki kompostowe. Nie wymienił ich Pan wśród swoich przynęt. Na moich łowiskach ryby je uwielbiają, podczas gdy kukurydzę ignorują zupełnie.
Nie znam miejsca i okolicy ale na wiosnę to proponowałbym po pierwsze. Odchudzic zestaw, na który kolega łowi przypon 0,10 ( 0,08) żyłka gł. 0,12, 0.14. Po drugie nie stosowac zanęty uniwersalnej z bułką tartą.. Jeśli już ma byc tanio to zanęta Lorpio płoc black i do tego 2 kg ziemi (bo uciągu chyba nie ma, a zanęty nawet może byc mniej niż 1 kg, ważne jest podanie zanęty i robaczków) u mnie wchodzą w tą zanętę wiosną ładne ryby, ( a kolega twierdzi że tam takie są). Z przynęt na wiosnę proponuję zrezygnowac z chleba czy ciasta. Pinka, czerwony robak czy ochotka to zdecydowanie lepszy wybór. Z dobrym przygotowaniem zestawu i łowiska ( ja łowiłbym najpierw na tym 1m) myślę że może to przynieśc jakiś inny skutek.
Pisze, że jest mocno zarosnięty to jak to bedzie z tym przyponem 0,10 jak rybka pójdzie w bok.
łapałem na podobnym miejscu, głębokość maks 1m. zarosniete makabrycznie ale luki sie pojawiały. to takie rozlewisko na rzeczce w pobliżu której były stawy hodowalane i miejsowi dobrze wiedzieli że sa tam ryby tylko ze złapaniem w badylu było gorzej. i ja to załatwiłem tak. z braniami było nedznie aż upatrzyłem dwie miejscówki, głębsza i płytsza pare metrów od brzegu w lukach w badylu. i teraz najlepsze pewnie smiechu troche bedzie mianowicie kij spiningowy, waggler i plećka do samego haka. nedzenie przyniosło efekt, rybki sie skupiły w pobliże tych miejsc i takie karpiki po 1.5kg sie pojawiły które nawiały ze stawów. plecionka załatwiła sprawe siłowego holu.
jak dla mnie zanec troche wybrane miejsca, jak je wycwiczysz na stołówce to i na haczyk zaczna wchodzic.
Nie jest ono duże, średnia głębokość oscyluje między 0,5 a 1 m latem jest bardzo mocno zarośnięte lecz są tam małe luki pomiędzy roślinnością.
Skoro latem to latem, A po zimie myślę, że nie ma zbyt bujnej roślinności. Czytanie ze zrozumieniem.
Nie jest ono duże, średnia głębokość oscyluje między 0,5 a 1 m latem jest bardzo mocno zarośnięte lecz są tam małe luki pomiędzy roślinnością.
Skoro latem to latem, A po zimie myślę, że nie ma zbyt bujnej roślinności. Czytanie ze zrozumieniem.
wypowiedz tyczy sie do???? czego własciwie???
Nie jest ono duże, średnia głębokość oscyluje między 0,5 a 1 m latem jest bardzo mocno zarośnięte lecz są tam małe luki pomiędzy roślinnością.
Skoro latem to latem, A po zimie myślę, że nie ma zbyt bujnej roślinności. Czytanie ze zrozumieniem.
wypowiedz tyczy sie do???? czego własciwie???
Do postu kolegi Lynx.
Zanęta pod kolor dna, cienki przypon, bo woda przejrzysta po zimie, spławik delikatny i mięsko na haku, czerwone, białe, ochotka ...
Nie jest ono duże, średnia głębokość oscyluje między 0,5 a 1 m latem jest bardzo mocno zarośnięte lecz są tam małe luki pomiędzy roślinnością.
Skoro latem to latem, A po zimie myślę, że nie ma zbyt bujnej roślinności. Czytanie ze zrozumieniem.
wypowiedz tyczy sie do???? czego własciwie???
Do postu kolegi Lynx.
i wszystko jasne
a ja spróbował bym jeszcze inaczej 3-4 dni przed wyjściem na ryby nęcił bym kukurydzą i czerwonym krojonym robakiem oczywiście nie w jakiś dużych ilościach np.puszka kukurydzy i objętościowo tyle samo gnojaków ;)
Ja spróbował bym na bata - 6,7 metrów.Zestawy różne.Mam tu na myśli różna grubości żyłek głównych i przyponów oraz wielkości haczyka.Spławik raczej delikatny.Jeżeli chcesz łowić ładniejsze ryby nęć pszenicą , pęczkiem i kukurydzą na na haczyk pszenica, kukurydza ( małe ziarenko) lub robaczki.
Nie jest ono duże, średnia głębokość oscyluje między 0,5 a 1 m latem jest bardzo mocno zarośnięte lecz są tam małe luki pomiędzy roślinnością.
Skoro latem to latem, A po zimie myślę, że nie ma zbyt bujnej roślinności. Czytanie ze zrozumieniem.
Będę się z tobą spierał. To co na wierzchu to umarznie i zaczyna gnić ale to co jest pod wodą to zostaje i z tego wyrastaja nowe rośliny.
Dzisiaj, podbierakiem, zbierałem glony z oczka i na dole jest pełno badyli z tych umarzniętych roslin. Powierzchnia, rzeczywiscie, jest czysta ale ryba idzie w dół a nie do góry.
Jeżeli mi nie wierzysz to wejdź i sprawdź bo ja nieraz sprawdzałem. Niektóre wiotkie glony to gina calkowicie. Jeżeli w lecie jest oczko wśród roslin to znaczy, że dno jest czyste ale tam gdzie w lecie były rośliny to zawsze zostają pozostałości, większe lub mniejsze.
Jeszcze sclerosis multiplex mną nie rządzi i to co czytam to potrafię pojąć i zrozumieć. Nikt nie mówi o bujnej roslinnosci tylko co będzie jak ryba pójdzie w bok w te stare krzaczory co są pod wodą czy tak trudno pojąć.Zwłaszcza jakj woda jest płytka to idzie w bok.
Zaraz po tobie ktoś pisał, że wyciąga ale na mocniejszą plecionkę a przecież i ja tak pisałem.
Nie musi być duża ryba aby zerwać przypon 0,10 mm. To co pisze, że obciążenie ma 4 kg to na spokojnej wodzie i z hamulcem. Łowię na starorzeczach to trochę mam pojęcie faciu.
Nie jestem Faciem zadnym. A poza tym zamiast krytykowac może sam dałbyś koledze jakieś wzkazówki skoro masz na te tematy taką wiedzę?? I nie unoś się tak od razu. Pisałem że nie znam miejsca? Pisałem, chociaż łowie na tych z krzakami i bez, tylko podpowiadam to co wiem i jak ja łowie wiosną. Dla mnie możecie łowic na żyłki trzydziestki i plecionki nawet 0,20. Ja dobrze wiem jakie ryby można wyciągnąc na przypon 0,10 i jakoś W BOK mi nie uciekały. Dziękuję za wymianę zdań. Pzdr.
Nie jestem Faciem zadnym. A poza tym zamiast krytykowac może sam dałbyś koledze jakieś wzkazówki skoro masz na te tematy taką wiedzę?? I nie unoś się tak od razu. Pisałem że nie znam miejsca? Pisałem, chociaż łowie na tych z krzakami i bez, tylko podpowiadam to co wiem i jak ja łowie wiosną. Dla mnie możecie łowic na żyłki trzydziestki i plecionki nawet 0,20. Ja dobrze wiem jakie ryby można wyciągnąc na przypon 0,10 i jakoś W BOK mi nie uciekały. Dziękuję za wymianę zdań. Pzdr.
Przepraszam za facia.
dodam cos do tych krzaków na których ja łapałem i zgodze sie z tekstem że pa przypon 0.10 da sie wyciagnac cos z badyl ale osobiście nie specjalnie wiem jak szybko zawrócic rybe zaraz po braniu jak idzie w badyla. gdy poczuje zdecydowany opór to fakt zawróci sie. i dlatego stosuje na takich miejscach plecionke. nie dumam czy tym razem mi sie uda czy nie. inna sprawa że z odległości 30 metrów nawet długa wedka jej tak łątwo nie wymanewrujesz. a znowu celny rzut w mała dziure w badylu zapewniał mi kijek spiningowy. i fakt na wierzchu roślinek może nie widac, podobnie jak gałęzi itp a co jest pod woda dowiesz sie w trakcie holu jak ryba znajdzie miłe miejsce do zaczepu.
jak sie myle to poprawcie. jak mawiaja : potrzeba matka wynalazców, stad mój conajmniej dziwny acz skuteczny sposób na połów w takich miejscach.
dziękuję za tyle porad postaram zastosować się do wyżej wymienionych strategii i postaram się je wszystkie wypróbować jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam