Witam,chciałbym Was spytać gdzie można złapać suma w Warszawie, chodzi mi o miejscówki żeby zaraz ktoś nie pisał "Wisła" :). Jestem początkującym więc nie nastawiam się na tak zwane "prawdziwe sumy +10kg". Chciałbym po prostu najpierw zapoznać się z tą rybą ;). Mam zamiar łowić przede wszystkim na rosówki no i może na wątróbkę może trochę na spin. I jeszcze jedno takie pytanko, od której godziny tak mniej więcej o tej porze roku będą brania? Wiem że sum jest rybą nocną ale nie mam niestety czasu żeby przesiedzieć całą nocpozdrawiam
Oczywiście wszyscy spieszą z odpowiedzią. Moja odpowiedź gdy ktoś pyta czy brały ryby (a przykładowo brały) ZERO KOMPLETNE. Nikt z odrobiną doświadczenia (zdrowych zmysłów) nie zdradzi dziś swoich ostatnich miejscówek, gdzie jeszcze jest nadzieja na złapanie czegokolwiek. Tak jak i stary grzybiarz nie zdradzi swojej miejscówki na borowiki... no chyba że zdurniał. Takie czasy... taka brynza.
Zależnie co rozumiesz przesz okolice bo moim zdaniem jeśli masz rodzinę to wyprawa do Kazimierza Dolnego ( rodzina do hotelu a ty na ryby ) mieszkam w Puławach i mam doświadczonych kolegów którzy mówią że to tylko kwestia czasu gdy ktoś na Wiśle dopnie setki i zjadą się wędkarze z całego kraju.
no trochę daleko ;)...okolice w sensie zasięgu komunikacji miejskiej aczkolwiek w kazimierzu byłem wielokrotnie i muszę się tam kiedyś z wędką wybrać :)
Witam,chciałbym Was spytać gdzie można złapać suma w Warszawie, chodzi mi o miejscówki żeby zaraz ktoś nie pisał "Wisła" :). Jestem początkującym więc nie nastawiam się na tak zwane "prawdziwe sumy +10kg". Chciałbym po prostu najpierw zapoznać się z tą rybą ;). Mam zamiar łowić przede wszystkim na rosówki no i może na wątróbkę może trochę na spin. I jeszcze jedno takie pytanko, od której godziny tak mniej więcej o tej porze roku będą brania? Wiem że sum jest rybą nocną ale nie mam niestety czasu żeby przesiedzieć całą nocpozdrawiam
Oczywiście wszyscy spieszą z odpowiedzią. Moja odpowiedź gdy ktoś pyta czy brały ryby (a przykładowo brały) ZERO KOMPLETNE. Nikt z odrobiną doświadczenia (zdrowych zmysłów) nie zdradzi dziś swoich ostatnich miejscówek, gdzie jeszcze jest nadzieja na złapanie czegokolwiek. Tak jak i stary grzybiarz nie zdradzi swojej miejscówki na borowiki... no chyba że zdurniał. Takie czasy... taka brynza.
Zależnie co rozumiesz przesz okolice bo moim zdaniem jeśli masz rodzinę to wyprawa do Kazimierza Dolnego ( rodzina do hotelu a ty na ryby ) mieszkam w Puławach i mam doświadczonych kolegów którzy mówią że to tylko kwestia czasu gdy ktoś na Wiśle dopnie setki i zjadą się wędkarze z całego kraju.
no trochę daleko ;)...okolice w sensie zasięgu komunikacji miejskiej aczkolwiek w kazimierzu byłem wielokrotnie i muszę się tam kiedyś z wędką wybrać :)
kolego spróbuj w Warszawie na siekierkach okolice elektrociepłowni bywaja ładne sumy